Gość: Black
IP: *.pool.mediaWays.net
20.03.03, 21:20
Przychodzi Michnik do Paradowskiej,
mam informacje, iz pisze pani artykul na temat itd...
Wersja 1: - Bardzo prosze nie pisac tego teraz bo mi to nie pasuje.
- Alez oczywiscie nie ma sprawy, wcale nie musze te pisac.
Wersja 2: - Bardzo prosze nie pisac tego teraz bo mi to nie pasuje.
- Prosze nie ingerowac w moja prace, POLITYKA jest przeciez
niezaleznym czasopismem. Nie mamy o czym rozmawiac.
Wersja 3: - Bardzo prosze nie pisac tego teraz bo mi to nie pasuje.
- Ale ja juz tyle pracy wlozylam, nie moge itd.
- Daje 100 000 PLN.
Pani Paradowska nie nagrala pewnie rozmowy i stad nie dowiemy sie jak
to przebiegalo.
Albo jednak nagrala i prowadzi sledztwo dziennikarskie.
Niech zyje wolna i niezalezna PRASA!
Dziennikarze wszystkich koncernow (prasowych) laczcie sie!