Dodaj do ulubionych

Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE

13.10.06, 10:30
Dziwnie się składa, tzw. rzymscy-katolicy oskarżają UE o ograniczanie suwerenności Polski. Gdyby przeciwnicy UE byli wiernymi jakiegoś kościoła narodowego, tak jak anglikanie, ewangelicy, prawosławni, greko-katolicy, miałoby to sens. Ale tak naprawdę są poddanymi Państwa Watykańskiego choć krzyczą, że są prawdziwymi Polakami. :)

Ciekawe jakie jest Wasza spojrzenie na tę schizofrenię społeczną?
Obserwuj wątek
    • asienka32 Re: Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE 13.10.06, 10:33
      hummer napisał:

      > Dziwnie się składa, tzw. rzymscy-katolicy oskarżają UE o ograniczanie
      suwerenno
      > ści Polski. Gdyby przeciwnicy UE byli wiernymi jakiegoś kościoła narodowego,
      ta
      > k jak anglikanie, ewangelicy, prawosławni, greko-katolicy, miałoby to sens.
      Ale
      > tak naprawdę są poddanymi Państwa Watykańskiego choć krzyczą, że są
      prawdziwym
      > i Polakami. :)
      >
      > Ciekawe jakie jest Wasza spojrzenie na tę schizofrenię społeczną?
      >

      A Pieronek Życiński czy Gocłowski to nie są rzymscy-katolicy?

      W myśl tej zasady można powiedzieć, że rzymscy-katolicy to kryminaliści, skoro
      większosć podopiecznych naszych zakłądów penitencjarnych to osoby tego wyznania.
      • hummer Re: Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE 13.10.06, 10:54
        asienka32 napisała:

        > A Pieronek Życiński czy Gocłowski to nie są rzymscy-katolicy?

        Jaskółka wiosny nie czyni - np. Rydzyk :). Chodzi natomiast o schizofrenię społeczną. Najgłośniej przeciw UE krzyczą Ci, którzy są poddanymi innego Państwa. Poddanymi drugiej kategorii. Płacącymi podatki natomiast bez żadnych praw. I tu im ograniczanie suwerenności nie przeszkadza.

        > W myśl tej zasady można powiedzieć, że rzymscy-katolicy to kryminaliści, skoro
        > większosć podopiecznych naszych zakłądów penitencjarnych to osoby tego wyznania
        > .

        I oni wykrzykują jesteśmy prawdziwymi Polakami. :)
        • asienka32 Re: Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE 13.10.06, 11:06
          hummer napisał:

          > asienka32 napisała:
          >
          > > A Pieronek Życiński czy Gocłowski to nie są rzymscy-katolicy?
          >
          > Jaskółka wiosny nie czyni - np. Rydzyk :). Chodzi natomiast o schizofrenię
          społ
          > eczną. Najgłośniej przeciw UE krzyczą Ci, którzy są poddanymi innego Państwa.
          P
          > oddanymi drugiej kategorii. Płacącymi podatki natomiast bez żadnych praw. I
          tu
          > im ograniczanie suwerenności nie przeszkadza.
          >
          > > W myśl tej zasady można powiedzieć, że rzymscy-katolicy to kryminaliści,
          > skoro
          > > większosć podopiecznych naszych zakłądów penitencjarnych to osoby tego wy
          > znania
          > > .
          >
          > I oni wykrzykują jesteśmy prawdziwymi Polakami. :)
          >

          A jak wyjaśnisz zatem zjawisko, w którym ja jestem przeciko naszemu
          członkowstwu w UE a jednocześnie bardzo niewiele mam wspólnego z Watykanem?
          • hummer Re: Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE 13.10.06, 11:12
            asienka32 napisała:

            > A jak wyjaśnisz zatem zjawisko, w którym ja jestem przeciko naszemu
            > członkowstwu w UE a jednocześnie bardzo niewiele mam wspólnego z Watykanem?

            Tu nie powołujesz się na religię-rzymskokatolicką. Co innego z Rydzykiem czy Królem.
            • asienka32 Re: Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE 13.10.06, 11:20
              hummer napisał:

              > asienka32 napisała:
              >
              > > A jak wyjaśnisz zatem zjawisko, w którym ja jestem przeciko naszemu
              > > członkowstwu w UE a jednocześnie bardzo niewiele mam wspólnego z Watykane
              > m?
              >
              > Tu nie powołujesz się na religię-rzymskokatolicką. Co innego z Rydzykiem czy
              Kr
              > ólem.
              >

              Powołuję się dosyć często, tyle, że nie nazywajac rzeczy po imieniu. Mój
              światopogląd jest zbliżony do tego co głosi kościół. Z całą pewnością z
              poglądami obyczajowymi bliżej mi do Watykanu niż Brukseli, chociaż fanatykiem
              religijnym nigdy nie byłam i nie jestem.
              Z gospodarczymi poglądami też europejskie trendy omijam szerokim łukiem, więc
              UE dla mnie jest przeciwieństwem idealnego ustroju gospodarczo-politycznego.

              Wkładanie wszystkich myślących inaczej do szufladki ślepych poddanych Watykanu
              to dość prymitywne i płytkie uproszczenie, na poziomie Trybuny czy Nie.
              • hummer Re: Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE 13.10.06, 11:54
                asienka32 napisała:

                > Wkładanie wszystkich myślących inaczej do szufladki ślepych poddanych Watykanu
                > to dość prymitywne i płytkie uproszczenie, na poziomie Trybuny czy Nie.

                Zgoda, jeśli mają jednak swoje poglądy i nie twierdzą, że to ograniczanie suwerenności. :)
                • asienka32 Re: Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE 13.10.06, 11:57
                  hummer napisał:

                  > asienka32 napisała:
                  >
                  > > Wkładanie wszystkich myślących inaczej do szufladki ślepych poddanych Wat
                  > ykanu
                  > > to dość prymitywne i płytkie uproszczenie, na poziomie Trybuny czy Nie.
                  >
                  > Zgoda, jeśli mają jednak swoje poglądy i nie twierdzą, że to ograniczanie
                  suwer
                  > enności. :)
                  >

                  A czy oby wolność poglądow nie dotyczy również tych na temat czy coś ogranicza
                  suwerenność Polski czy nie?
                  Chyba, że mamy wolność wybiórczą, gdzie granice wytycza pewnien redaktor i jego
                  przyjaciele?
                  • pandada asieńka, trochę pomyśl 13.10.06, 12:18
                    a sama sobie odpowiesz.
                    Hummerowi chodziło o różną ocenę dwóch podobnych sytuacji i pytał raczej o
                    argumentację racjonalną, a nie o uczucia czy swobodę głoszenia.

                    Dlaczego podległość Watykanowi nie ogranicza suwerenności Polaków, a podległość
                    UE tak?
                    • asienka32 Pandada przeczytaj całą tresć wątku 13.10.06, 12:19
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50268199&a=50275617
                      • pandada Re: Pandada przeczytaj całą tresć wątku 13.10.06, 12:58
                        Dziwnie się składa, tzw. rzymscy-katolicy oskarżają UE o ograniczanie
                        suwerenności Polski. Gdyby przeciwnicy UE byli wiernymi
                        jakiegoś kościoła narodowego, tak jak anglikanie, ewangelicy, prawosławni,
                        greko-katolicy, miałoby to sens. Ale tak naprawdę są
                        poddanymi Państwa Watykańskiego choć krzyczą, że są prawdziwymi Polakami. :)

                        Ciekawe jakie jest Wasza spojrzenie na tę schizofrenię społeczną?
                        ''''''''''
                        to zagadnienie zainicjowało wątek i należałoby się do niego odnieść. Można
                        poważnie, a można niepoważnie:
                        "bo tak lubię", "bo wartości katolickie są mi bliższe od unijnych", "na złość
                        Michnikowi" itp.
                        Wolisz niepoważnie - twoja sprawa. Ale potem ciężko z tobą dyskutować poważnie.
                        • asienka32 Re: Pandada przeczytaj całą tresć wątku 13.10.06, 13:03
                          Można się odnieść poważnie obalając tezę, że to nie schozofrenia społeczna
                          tylko wolny wybór każdego człowieka w kwestii wiary i kościoła a jednocześnie
                          urzędowy przymus w kwestii przynależności do unii i konieczności stosowania jej
                          pomysłów.
                          • pandada Przystąpienie do UE zadecydowało się 13.10.06, 13:12
                            w ogólnokrajowym referendum.
                            • asienka32 Re: Przystąpienie do UE zadecydowało się 13.10.06, 13:23
                              pandada napisał:

                              > w ogólnokrajowym referendum.

                              A o przynależności do kościoła decyduje osobista wola jednostki. I gdziemamy
                              większą wolnosć wyboru?
                              • hummer Konstytucja IV RP 13.10.06, 13:41
                                asienka32 napisała:

                                > A o przynależności do kościoła decyduje osobista wola jednostki. I gdziemamy
                                > większą wolnosć wyboru?

                                W imię Boga Wszechmogącego!
                                My, Naród Polski,
                                składając Bożej Opatrzności dziękczynienie
                                za dar odzyskanej niepodległości,
                                wdzięczni poprzednim pokoleniom
                                za ich wytrwałą pracę, poświęcenie i ofiary dla Polski,
                                zrzuciwszy jarzmo obcej przemocy i komunizmu,
                                zobowiązani do zachowania i umocnienia
                                niepodleg³ości Państwa Polskiego,
                                pomni ponadtysiącletnich dziejów związanych z chrześcijaństwem,
                                pragnąc Rzeczypospolitej silnej prawdą, uczciwością i sprawiedliwością,
                                naszą wolność i odpowiedzialność za los
                                współczesnych i przyszłych pokoleń Narodu
                                wyrażamy na kartach tej Konstytucji,
                                która jest najwyższym prawem dla Rzeczypospolitej Polskiej.

                                www.pis.org.pl/download.php?g=mmedia&f=projekt_konstytucji.pdf
                                Warto zauważyć, że o KK jest tylko jeden ten watykański. O sprawach związanych z K greko-katolickim ma decydować Watykan :) Art 10 punkt 3.
                                Ale gniot.
                                • asienka32 Re: Konstytucja IV RP 13.10.06, 14:20
                                  > Warto zauważyć, że o KK jest tylko jeden ten watykański. O sprawach
                                  związanych
                                  > z K greko-katolickim ma decydować Watykan :) Art 10 punkt 3.
                                  > Ale gniot.

                                  Akurat największy kościół grekokatolicki uznaje jurysdykcję watykanu.
                                  A jeśli chodzi o art. 10 punkt 3 - konkordat reguluje wyłącznie stosunki
                                  Watykan - Polska pozostajac innym kościołom swobodę w tym zakresie. Nie jestem
                                  znawcą, ale każdy większy kościół ma zdaje się jakieś uregulowania prawne z
                                  Polską.
                                • indris Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 14:31
                                  ...o Kościele katolickim. Greko-katolicy są OBRZĄDKIEM w tym Kościele, TAK SAMO
                                  jak rzymscy katolicy. I tak samo uznają zwierzcność papieską. Zostało to
                                  ustalone już w roku 1596 w akcie słynnej, choć kontrowersyjnej, unii brzeskiej.
                                  Podobnych obrządków w Kościele katolickim jest więcej, chociaż sa mało znane w
                                  Polsce.
                                  • hummer Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 15:24
                                    indris napisał:

                                    A Kościół polsko-katolicki?
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_Polskokatolicki
                                    • asienka32 Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 15:31
                                      hummer napisał:

                                      > indris napisał:
                                      >
                                      > A Kościół polsko-katolicki?

                                      A wyznawcy kościoła polsko-katolickiego muszą wziać obydwa śluby cywilny i
                                      kościelny w dóch różnych budynkach w obecnosci dówch różnych osób zamiast w
                                      jednym kosciele - co wyznawcom kościoła rz-k zapewnił konkordat.
                                      Różnica techniczna i tyle.
                                      Ależ Ty jesteś zawzięty :)))
                                      • hummer Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 15:33
                                        asienka32 napisała:

                                        Polski Kościół Narodowo-Katolicki powstał w 1898 roku w USA. Główną przyczyną jego powstania były nieporozumienia na tle zarządu dobrami kościelnymi tworzonymi przez polonię amerykańską oraz kwestie duszpasterskie. Do nieporozumień tych dochodziło między miejscowymi biskupami a polonią. Polacy wysłali do Rzymu delegację na czele z ks. Franciszkiem Hodurem przedstawiając tam swoje postulaty. Oficjalna odpowiedź otrzymana ze Stolicy Apostolskiej nie zadowoliła ks. Hodura, inicjatora tej akcji. Dnia 18 XII 1898 roku odczytał on wiernym parafii św. Stanisława w Scranton otrzymaną odpowiedź. Na skutek niezadowolenia z treści otrzymanej odpowiedzi parafianie i on sam wypowiedzieli kanoniczne posłuszeństwo biskupowi i papieżowi, w następstwie czego zostali ekskomunikowani (zawieszeni w prawach przysługujących członkom Kościoła).
                                        • asienka32 A pointa? 13.10.06, 15:35

                                          • hummer Re: A pointa? 13.10.06, 15:39
                                            asienka32 napisała:

                                            Wiedząc, że
                                            Zerwanie jedności ze Stolicą Piotrową spowodowało stopniowe odchodzenie tego Kościoła od wspólnej wiary i praktyki życia Kościoła rzymskokatolickiego. U podstaw tych rozbieżności leży nieuznawanie w pełni nauki o roli i znaczeniu papieża w Kościele. Różnice dotyczą także nauki o sakramentach, zamiany spowiedzi indywidualnej na nabożeństwa pokutne (choć pozostawiono możliwość spowiedzi indywidualnej), zniesienia celibatu księży.

                                            Projekt konstytucji IV RP jest do bani.

                                            Jeśli katolik chce być suwerenny może zostać polskim katolikiem. :)
                                            • asienka32 Re: A pointa? 13.10.06, 15:43
                                              > Jeśli katolik chce być suwerenny może zostać polskim katolikiem. :)

                                              Jeśli katolik chce być suwerenny to moze sobie sam zadecydować co jest dla
                                              niego lepsze drogi hummerku. Na tym polega wolność. A nie na tym, że rada
                                              mądrali zadecyduje gdzie jest więcej wolności i będzie oczekiwać, że ludzie się
                                              temu podporządkują.
                                      • hummer Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 15:46
                                        asienka32 napisała:

                                        > A wyznawcy kościoła polsko-katolickiego muszą wziać obydwa śluby cywilny i
                                        > kościelny

                                        Włąsnie, że nie muszą. To jedyny sakrament, którego "udzielają" sobie wzajemnie. Kapłan w tym wypadku jest tylko świadkiem.
                                        • asienka32 Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 15:49
                                          >
                                          > Włąsnie, że nie muszą. To jedyny sakrament, którego "udzielają" sobie
                                          wzajemnie
                                          > . Kapłan w tym wypadku jest tylko świadkiem.

                                          Boszszsz... I co za różnica? Oprócz tego muszą / a moze nawet jednocześnie/ iść
                                          do USC i zalegalizowac prawnie zwiazek. w czym więc problem?
                                          • hummer Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 15:54
                                            asienka32 napisała:

                                            > Boszszsz... I co za różnica? Oprócz tego muszą / a moze nawet jednocześnie/ iść
                                            > do USC i zalegalizowac prawnie zwiazek. w czym więc problem?

                                            To jak Asienko muszą iść do kościoła czy nie muszą?
                                            • asienka32 Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 16:02
                                              hummer napisał:

                                              > asienka32 napisała:
                                              >
                                              > > Boszszsz... I co za różnica? Oprócz tego muszą / a moze nawet jednocześni
                                              > e/ iść
                                              > > do USC i zalegalizowac prawnie zwiazek. w czym więc problem?
                                              >
                                              > To jak Asienko muszą iść do kościoła czy nie muszą?

                                              Generalnie niczego nie muszą ani katolicy rzymscy, ani polscy. Oni mogą co
                                              najwyżej chcieć i z związku z tym podporządkowywac się określonym obrządkom.
                                    • indris Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 15:52
                                      Kościół polsko-katolicki - wbrew drugiemu członowi nazwy - jest całkowicie
                                      niezalezny od Watykanu. Mozna go porównac raczej do pierwotnego kośioła
                                      anglokańskiego, z tym, ze nie jest zalezny od żadnej władzy świeckiej.
                                      • hummer Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 15:58
                                        indris napisał:

                                        > Kościół polsko-katolicki - wbrew drugiemu członowi nazwy - jest całkowicie
                                        > niezalezny od Watykanu. Mozna go porównac raczej do pierwotnego kośioła
                                        > anglokańskiego, z tym, ze nie jest zalezny od żadnej władzy świeckiej.

                                        A ustawodawca prawi w konstytucji IV RP:
                                        Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają
                                        umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
                                        • asienka32 Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 16:05
                                          hummer napisał:

                                          > indris napisał:
                                          >
                                          > > Kościół polsko-katolicki - wbrew drugiemu członowi nazwy - jest całkowici
                                          > e
                                          > > niezalezny od Watykanu. Mozna go porównac raczej do pierwotnego kośioła
                                          > > anglokańskiego, z tym, ze nie jest zalezny od żadnej władzy świeckiej.
                                          >
                                          > A ustawodawca prawi w konstytucji IV RP:
                                          > Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają
                                          > umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
                                          >

                                          Co jest wręcz cytatem zapożyczonym z Konstytucji III RP:

                                          "Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa
                                          międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy. "
                                          Art. 24.4
                                          • hummer Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 16:07
                                            asienka32 napisała:

                                            > Co jest wręcz cytatem zapożyczonym z Konstytucji III RP:
                                            >
                                            > "Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa
                                            > międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy. "
                                            > Art. 24.4

                                            Ale IV miała być lepsza :) Pozatym kto jak kto ale profesorowie prawa powinni stonowić je w sposób jednoznaczny i jasny.
                                            • asienka32 Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 16:10
                                              hummer napisał:

                                              > asienka32 napisała:
                                              >
                                              > > Co jest wręcz cytatem zapożyczonym z Konstytucji III RP:
                                              > >
                                              > > "Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają
                                              > umowa
                                              > > międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy. "
                                              > > Art. 24.4
                                              >
                                              > Ale IV miała być lepsza :) Pozatym kto jak kto ale profesorowie prawa powinni
                                              s
                                              > tonowić je w sposób jednoznaczny i jasny.
                                              >
                                              >

                                              Doprawdy poruszające jest czasem, za jakich idiotów masz swoich rozmówców :)))
                                              Ale co tam - grunt dobre samopoczucie, nieprawdaż Słonko?
                                              • edico Re: Masz chyba złe wiadomości... 13.10.06, 17:43
                                                asienka32 napisała:

                                                > Doprawdy poruszające jest czasem, za jakich idiotów masz swoich rozmówców :)))

                                                Też mam takie same odczucie czytając Ciebie :))

                                                > Ale co tam - grunt dobre samopoczucie, nieprawdaż Słonko?
                                                Tyż "prowda", co wcale nie znaczy aplauzu dla przegrzanej buły :))
                                            • edico Re: Masz chyba złe wiadomości... - lub ich ocenę 13.10.06, 17:41
                                              hummer napisał:

                                              Wierz w te bzdury propagandowe. Interesy robi sie na naiwnych! :)
                                        • edico Re: Masz chyba złe wiadomości... - Faktycznie 13.10.06, 17:38
                                          hummer napisał:

                                          > indris napisał:
                                          >
                                          > > Kościół polsko-katolicki - wbrew drugiemu członowi nazwy - jest całkowicie
                                          > > niezalezny od Watykanu. Mozna go porównac raczej do pierwotnego kośioła
                                          > > anglokańskiego, z tym, ze nie jest zalezny od żadnej władzy świeckiej.
                                          >
                                          > A ustawodawca prawi w konstytucji IV RP:
                                          > Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają
                                          > umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
                                          >
                                          Pod warunkiem, że uwzględnimy bezprzeczny fakt, że ani konkordat ani ustawy
                                          wewnętrzne nie regulują zjawisk, które Kościół bez żadnej skromności eksploatuje
                                          domoporu. Nie moją jest winą, że końkordat podpisywali ludzie z kościelnego
                                          pospolitego ruszenia, na co nie pozwolili by sobie ludzie z Ministerstwa Wyznań
                                          Religijnych i Oświecenia Publicznego II RP, w której decydujący głos mieli
                                          duchowni Polacy a nie bezmyślni sługusi Watykanu.

                                          Tak na marginesie, właśnie Ci ludzie przygotowywali uzasadnienie dla
                                          wypowiedzenia zawartego konkordatu z Watykanem z powodu niekorzystnych rozwiązań
                                          tego aktu dla Polski i polityki Watykanu nie koniecznie zgodnych z tym
                                          podpisasnym aktem prawnym. Porównanie końkordatu II RP z tą przejściówką III-IV
                                          RP cofa ekipę usilnie lansującą ten konkordat i wprowadzającego go do życia
                                          publicznego do poziomu co najmniej zindoktrynowanego średniowiecza.

                                          Dziwię się, że traktujesz tutaj forumowiczów , jak "parafian".
                                  • edico Re: Prawda, ale nie "so wsiem" :)) 13.10.06, 17:19
                                    indris napisał:

                                    > ...o Kościele katolickim. Greko-katolicy są OBRZĄDKIEM w tym Kościele, TAK
                                    > SAMO jak rzymscy katolicy. I tak samo uznają zwierzcność papieską. Zostało to
                                    > ustalone już w roku 1596 w akcie słynnej, choć kontrowersyjnej, unii
                                    > brzeskiej.

                                    Tylko Kościół prawosławny na terytorium Rzeczypospolitej przyjął zwierzchnictwo
                                    papieża. W związku z czym trudno to uogólniać. Watykan nie uznał dotychczas
                                    ciągłości historii we wzajemnych stosunkach, w związku z czym taką interpretację
                                    można potraktować, jako życzeniowo-domniemaniową.

                                    Czy np. Pius XII zrywając jednostronnie obowiązujący konkordat z II RP i
                                    wprowadzając administrację nową niemiecką kościelną na terenach Polski wziął pod
                                    uwagę dokumenty Unii Brzesiej?

                                    Tym samyn Watykan samowolnie zrezygnował z honorowania wszelkich umów przez
                                    siebie podpisywanych i teoretycznie honorowanych. Nie wspomnę o latach
                                    wcześniejszych.

                                    Zatem mowa o obowiązywaniu Unii Brzeskiej tylko dla tego, że jest to wygodne
                                    Watykanowi, jest naiwnie bardzo interesownym podejściem i niczym wiecej.
                                    Tym bardziej, iż jako państwo także nie ma formalnej ciągłości.

                                    Dziwnym jest zatem wyciąganie tego typu insynuacji w państwie, które ponoc jest
                                    państwem demokratycznym i państwem prawa. Antydemokratyczny charakter zjawiska
                                    określanego Watykanem podkreślał już twórca konstytucji amerykańskiej James
                                    Madison.

                                    Czy nie jest zastanawiającym wyciąganie pojęcia demokracji i jej rozwiązań tylko
                                    tam, gdzie jest to dla wysublimowanych interesów wygodniej?

                                    Dziwię się Tobie indris lansowaniu takiego "swoistego i jednoznacznego"
                                    podejścia do spraw, które wcale nie są takie oczywiste. Czyżbyś zaczął
                                    przesiąkać PiS'em?
                  • edico Re: Wolność poglądów to nie swawola myślenia 13.10.06, 16:30
                    asienka32 napisała:

                    > A czy oby wolność poglądow nie dotyczy również tych na temat czy coś ogranicza
                    > suwerenność Polski czy nie?
                    > Chyba, że mamy wolność wybiórczą, gdzie granice wytycza pewnien redaktor i
                    > jego przyjaciele?
                    >
                    A jak nazwiesz stosunki z Watykanem i jego agendami w kraju? Przecież to jest
                    najzwyklejsze lenno, któremu daleko do tego, co prezentuje Bruksela.
                    Na tapetę możesz sobie wziąć np. prawa obywatelskie.
                    • asienka32 Re: Wolność poglądów to nie swawola myślenia 13.10.06, 16:44
                      > A jak nazwiesz stosunki z Watykanem i jego agendami w kraju? Przecież to jest
                      > najzwyklejsze lenno, któremu daleko do tego, co prezentuje Bruksela.
                      > Na tapetę możesz sobie wziąć np. prawa obywatelskie.

                      A jakie dokładnie obywatelskie prawo łamie kościół katolicki w Polsce.
                      • edico Re: Wolność poglądów to nie swawola myślenia 13.10.06, 17:45
                        Nie chcę tego nazywać. W skrócie odeślę Cię do hiostorii zakonu jezuitów i
                        dominikanów. Nazwiesz czy określisz to sama :)
                        • asienka32 Re: Wolność poglądów to nie swawola myślenia 14.10.06, 10:19
                          edico napisał:

                          > Nie chcę tego nazywać. W skrócie odeślę Cię do hiostorii zakonu jezuitów i
                          > dominikanów. Nazwiesz czy określisz to sama :)

                          Przynależnosć do zakonu to również wybór jednostki.
                    • indris Wolność poglądów to właśnie swawola myślenia 13.10.06, 16:50
                      W przeciwnym razie ktoś musiałby określać co już jest "swawolą" a co jeszcze
                      nie. Taki ktoś nazywa się CENZURĄ.
                      • edico Re: Wolność poglądów to właśnie swawola myślenia 13.10.06, 17:47
                        KOścielną???

                        To już przecież przerabialiśmy i Biblia została zdjeta z Kościelnego Indeksu
                        Ksiąg Zakazanych aż w 1964 roku!!!

                        Jak to nazwiesz?
                      • mirmat1 Eurokolchozowa "walka z ksenofobia" to cenzura. 13.10.06, 17:57
                        indris napisał:

                        > Wolność poglądów to właśnie swawola myślenia
                        W przeciwnym razie ktoś musiałby określać co już jest "swawolą" a co jeszcze
                        > nie. Taki ktoś nazywa się CENZURĄ.
                        Jesli chodzi o konstytucyjny zamordyzm nic nie pobije gniota jaki chciela nam
                        zafudowac Bruksela w tak zwanej Eurokonstytucji. Naczelnym nakazem ZSRE miala
                        byc "walka z ksenofobia" ktorej ofiarami padli juz teraz niepokorni dysydenci
                        jak pastor Ake Green skazany w Szwecji na rok wiezienia za krytyke
                        homoseksualistow czy Oriana Fallaci, ktora od francuskiego teroru sadowego za
                        krytyke islamistow uratowala smierc.
                        • edico Re: Eurokolchozowa "walka z ksenofobia" to cenzur 13.10.06, 18:08
                          Opinia zbyt lakoniczmna i nie koniecznie oparta na wiedzy w tym przedmiocie.
                          Parę różnic między okupacją Rosji i jej porzyleglościami a oficjalną polityką
                          Watykanu zapewnie znajdziesz. Kieruję do Ciebie zasadnicze pytanie, ile tych
                          różnic potrafisz wyliczyć?
      • edico Re: Zupełna sprzeczność logiczna 13.10.06, 16:25
        asienka32 napisała:

        > W myśl tej zasady można powiedzieć, że rzymscy-katolicy to kryminaliści, skoro
        > większosć podopiecznych naszych zakłądów penitencjarnych to osoby tego wyznania.
        >
        Jeżeli opinia większości decyduje w wyborach, dla czego niepodważalne fakty nie
        mogą decydowć o wyciąganej z nich opini???
    • frank_drebin Jak sie o czyms pisze to najpierw wypada miec o 13.10.06, 11:17
      tym blade pojecie z wymienionych nawet kosciol anglikanskich nie jest kosciolem
      narodowym:
      pl.wikipedia.org/wiki/Anglikanizm
      • hummer Re: Jak sie o czyms pisze to najpierw wypada miec 13.10.06, 11:44
        Kościół Anglii (Church of England) jest kościołem państwowym. Najwyższą władzę zwierzchnią z prawem mianowania biskupów sprawuje król lub królowa. Władzę ustawodawczą sprawuje Zgromadzenie Kościelne (Church Assembly). Kościół składa się z 42 diecezji i diecezji europejskiej, do której należy kapelania warszawska (sprawująca opiekę głównie nad przebywającymi w Polsce Anglikami i Amerykanami).
        • frank_drebin Re: Jak sie o czyms pisze to najpierw wypada miec 13.10.06, 11:53
          Nie ja napisalem:
          "Gdyby przeciwnicy UE byli wiernymi jakiegoś kościoła narodowego,"
          • edico Re: Jak sie o czyms pisze to najpierw wypada miec 13.10.06, 18:21
            frank_drebin napisał:

            > Nie ja napisalem:
            > "Gdyby przeciwnicy UE byli wiernymi jakiegoś kościoła narodowego,"
            >
            Ale w konsekwencji o to chodzi. Poza Anglią i być może trochę Rosją, praktycznie
            nie ma kościoła narodowego. Katolicy praktycznie w bez mał w każdym kraju
            styanowią mniejszą czy większą V kolumnę rozwalającą wszystko (co się tylko da)
            na rzecz swoich mocodawców!
        • asienka32 Narodowy i państwowy to to samo? 13.10.06, 11:55
          Nie dosć że homofob, to jeszcze nacjonalista :)))
          • hummer Re: Narodowy i państwowy to to samo? 13.10.06, 11:59
            pl.wikipedia.org/wiki/Anglikanizm
            • asienka32 Nie odwracaj kota ogonem. 13.10.06, 12:03
              Ja nie kwestionuje charakteru instytucji kościoła anglikańskiego, ja się tylko
              zaniepokoilam tym, z jaką lekkością stosujesz zamiennie pojęcia narodu i
              państwa, podczas gdy sam grzmiałeś niedawno tu na forum, że to są nieodzowne
              elementy nacjonalizmu /a propos programu PiS - przypominam/.
              • hummer Re: Nie odwracaj kota ogonem. 13.10.06, 12:06
                Nie odwracam. Zauważyłem tylko pewną sprzeczność logiczną. Ci co najwięcej krzyczą o ograniczaniu suwerenności tak de facto nie są w pełni suwerenni jeśli chodzi o religię. Co więcej jakoś im to nie przeszkadza :)
                • asienka32 Re: Nie odwracaj kota ogonem. 13.10.06, 12:11
                  hummer napisał:

                  > Nie odwracam. Zauważyłem tylko pewną sprzeczność logiczną. Ci co najwięcej
                  krzy
                  > czą o ograniczaniu suwerenności tak de facto nie są w pełni suwerenni jeśli
                  cho
                  > dzi o religię. Co więcej jakoś im to nie przeszkadza :)

                  Z tą drobną acz bardzo istotną różnicą, ze przynależność do KK /a co za tym
                  idzie poddaństwo wobec Watykanu/ jest nieobowiązkowa i rezygnacja z niej nie
                  pociąga za sobą żadnych skutków. Co więcej każda jednostka jest suwerenna w
                  decydowaniu o tym czy chce czy nie być katolikiem.
                  A:
                  Przynależność do UE narzucona jest odgórnie i prosty obywatel np. Asienka musi
                  się Unii przyporządkować. I to jest właśnie ten brak suwerenności.
                  • edico Re: Nie stawiaj kota na ogonie 13.10.06, 18:33
                    asienka32 napisała:

                    > Z tą drobną acz bardzo istotną różnicą, ze przynależność do KK /a co za tym
                    > idzie poddaństwo wobec Watykanu/ jest nieobowiązkowa i rezygnacja z niej nie
                    > pociąga za sobą żadnych skutków.
                    Ooooooooo!
                    Mentalnoiść Kuklińskiego się wyłania?

                    > Co więcej każda jednostka jest suwerenna w
                    > decydowaniu o tym czy chce czy nie być katolikiem.
                    ? I nie ma w tym żadnych zapobiegawczycg działań? Suma sumarum, w tychkwestiach
                    wolę rozmawiać z Jehowymi, bo Ci przynajmniej potrafią posługiwać się Biblią. Z
                    jakim skutkie, to jest zupełnie odmienna sprawa. Katolicy nawet Biblii nie znaja
                    poza paroma przerabianymi na wszelkie sposoby cytatami z ewangelii jednego czy
                    drugiwgo apostoła. :(

                    > A:
                    > Przynależność do UE narzucona jest odgórnie i prosty obywatel np. Asienka musi
                    > się Unii przyporządkować. I to jest właśnie ten brak suwerenności.
                    A jak narzucony został katolicyzm Polsce???
                    • asienka32 Re: Nie stawiaj kota na ogonie 14.10.06, 10:21
                      > A jak narzucony został katolicyzm Polsce???

                      Ktoś cię zmusza do odbywania praktyk religijnych? Jeśli tak - radzę, zawiadom
                      prokuraturę, bo to przestępstwo.
              • edico Re: Nie odwracaj kota ogonem. 13.10.06, 18:27
                Skoro sama nie rozróżniasz, masz "ątpliwości" do innych w stosunku do swego
                stanowiska?
          • edico Re: Narodowy i państwowy to to samo? 13.10.06, 18:24
            asienka32 napisała:

            > Nie dosć że homofob, to jeszcze nacjonalista :)))

            Kolejna wesoła bzdura asieńko :)))
    • indris Nieporozumienia 13.10.06, 12:13
      Greko-katolicy sa tak samo katolikami jak rzymscy katolicy.

      A katolicy NIE są "poddanymi państwa watykańskiego" To państwo nie ma nad nimi
      żadnej jurysdykcji świeckiej. Tym bardziej nie ma żadnej mozliwości wydawania
      aktów prawnych obowiązujacych w Polsce. A takimi aktami są np. dyrektywy unijne.
      • pandada ma prawo czy nie ma 13.10.06, 12:24
        Watykan de facto kształtuje nasze prawo. Nakazuje swoim poddanym (klerowi), a ci
        nakazują ludziom zależnym decyzyjnie od nich (pod groźbą nie kary urzędowej,
        lecz napiętnowania lub wykluczenia ze wspólnoty).

        Można zatem powiedzieć, że Watykan ma podobny wpływ na polskie prawo jak ZSRR w
        czasach PRL. Formalnie nic, a w rzeczywistości sporo.

        UE dodatkowo jest dla Polski tym czym Polska dla Wielkopolski. Polska jest
        częścią UE i współdecyduje. Posiadamy realny wpływ na politykę UE.
        • asienka32 Re: ma prawo czy nie ma 13.10.06, 12:27
          A jakież to prawo Watykan nam "narzucił" wbrew woli większości społeczeństwa a
          wyłącznie pod wpływem lobbingu kleru?
          • pandada Wola społeczeństwa jest kształtowana przez 13.10.06, 13:02
            agentów Watykanu.
            Po drugie - wiele ustaw jest konsultowanych z episkopatem. Natomast referendum
            jest niesłychanie rzadkie. Wolę społeczeństwa poznajemy zatem sporadycznie.
            • asienka32 Re: Wola społeczeństwa jest kształtowana przez 13.10.06, 13:05
              pandada napisał:

              > agentów Watykanu.
              > Po drugie - wiele ustaw jest konsultowanych z episkopatem. Natomast referendum
              > jest niesłychanie rzadkie. Wolę społeczeństwa poznajemy zatem sporadycznie.

              A czy sejm nie jest przypadkiem wybierany z woli społeczeństwa?
              W latach 1989 - 2006 mieliśmy 8 lat /czyli połowę czasu/ rządów
              postkomunistów /jednoznacznie kojarzonych antykościelnie/ i co?
              Oni tez dawali się terroryzować byle biskupowi wbrew woli społeczeństwa?
              • pandada Re: Wola społeczeństwa jest kształtowana przez 13.10.06, 13:16
                > W latach 1989 - 2006 mieliśmy 8 lat /czyli połowę czasu/ rządów
                > postkomunistów /jednoznacznie kojarzonych antykościelnie/ i co?
                > Oni tez dawali się terroryzować byle biskupowi wbrew woli społeczeństwa?

                oczywiście nie terroryzować. Po prostu byli ulegli. Chyba wiesz, że krytyka z
                ust Papieża-Polaka mogła zniszczyć każdą partię.
                Miller i Oleksy to ludzie w dobrych układach z Kościołem.

                Gadzinowski, Jarzembowski, Senyszyn - to był cały czas margines.
                • hopp Senyszyn? 13.10.06, 13:31
                  O której Senyszyn mówisz? O tej która odważnie wstrzymała się od głosu w sprawie
                  uchwały o uczczeniu rocznicy cudu jasnogórskiego?
                  • edico Re: Senyszyn? 13.10.06, 19:11
                    Jedna z niewielu w tym cudo parlamencie, która ma odwagę prezentować własny
                    punkt widzenia bez oblizywania "placków na asfalcie" po własnym szefie
                    partyjnym. Właśnie takich nam ludzi potrzeba!!!
          • edico Re: ma prawo czy nie ma 13.10.06, 18:54
            Czytam po kolei posty i di\o nich się usosunkowuję. W tym wypadku jest to
            kwestia nie ulegająca żadnej wątpliwości. Parafianka Suchocka za swój czyn
            znalazła schronienie w własnie Watytkanie. Watykanowi opłacało się ściągnąć ją
            na "Ploską" dyplomatyczną placówkę, by korzyści z jej prafiańskiej indoktrynacji
            ciągnąć jak najdłużej. Rachunek ekonomiczny jest tutaj tylko zaowulowanym
            odbiciem lustrzanym kazdego goącego się! :)

            Z klerem zrobił bym to samo, co oni robili sami z sobą na Rhodos!!!
            Nie wiem, czy zasłużyli na więcej?
        • edico Re: Ma prawo Kalego :)) 13.10.06, 18:46
          pandada napisał:

          > Watykan de facto kształtuje nasze prawo.
          To fakt

          > Nakazuje swoim poddanym (klerowi), a ci nakazują ludziom zależnym decyzyjnie
          > od nich (pod groźbą nie kary urzędowej, lecz napiętnowania lub wykluczenia ze
          wspólnoty).
          Kolejny fakt, przy czym cel odgrywa zasadniczą rolę a nie środki.

          > Można zatem powiedzieć, że Watykan ma podobny wpływ na polskie prawo jak ZSRR
          > w czasach PRL. Formalnie nic, a w rzeczywistości sporo.
          I to jest to. W pełni przyznaję rację. Nie ma to, jak pompowanie :))
          >
          > UE dodatkowo jest dla Polski tym czym Polska dla Wielkopolski. Polska jest
          > częścią UE i współdecyduje. Posiadamy realny wpływ na politykę UE.
          Podniosłeś bardzo istotny element dla katolickiej ksenofobii. Katolicy (polscy
          czy też inni) nie mają żadego wpływu na Watytkan. Bezmyślna ksenofobia polega na
          tym, że Wspólnota UE zagraża interesom Watykanu i w celu ich ochrony uruchamia
          pod różnymi pseudo intencjami swoich sługusów.

          Mam pytanie do katolików - ile km dróg w Poplsce zbudował Watykan. Unia
          praktycznie w wielu sprawach finansuje nasze przedsięwzięcia industrialne od
          początku lat 90-tych, mimo że w tej unii oficjalnie nie byliśmy.

          Demokracja kościelna w Polsce polega na tym, że legalnie czy też nie legalnie
          finansuje się wszelkimi sposobami i możliwościami zachcianki sukienkowych
          znieczulonych indoktrynalnie na na sytuację ich otaczającą :((
      • hopp Re: Nieporozumienia 13.10.06, 12:26
        Wpływ Kościoła na życie społeczne nie polega na wydawaniu aktów prawnych.

        Polska jako państwo członkowskie ma gwarantowany wpływ na wydawanie unijnych
        dyrektyw, natomiast na działania Watykanu (które niejednokrotnie są sprzeczne z
        polską racją stanu) - żadnego.
      • hummer Re: Nieporozumienia 13.10.06, 12:48
        indris napisał:

        > Tym bardziej nie ma żadnej mozliwości wydawania
        > aktów prawnych obowiązujacych w Polsce. A takimi aktami są np. dyrektywy unijne

        Czy "rozwody kościelne" mają moc obowiązującą w Polsce czy też nie? Jest to przykład orzeczenia.
        • asienka32 Re: Nieporozumienia 13.10.06, 12:59
          hummer napisał:

          > indris napisał:
          >
          > > Tym bardziej nie ma żadnej mozliwości wydawania
          > > aktów prawnych obowiązujacych w Polsce. A takimi aktami są np. dyrektywy
          > unijne
          >
          > Czy "rozwody kościelne" mają moc obowiązującą w Polsce czy też nie? Jest to
          prz
          > ykład orzeczenia.
          >
          >

          Mają moc obowiązującą tylko w prawie kanonicznym, czyli dla ateisty
          symboliczną, bo w polskim prawie jako jedyne uznawane są śluby cywilne.
          Dobrowolnie do kościołanależysz, dobrowolnie przystępujesz do sakramentów,
          dobrowolnie mozesz z koscioła zrezygnowac.
          Nie bardzo rozumiem, co chcesz teraz udowodnić. Że ktoś musi przestrzegać jakiś
          określonych zasad, bo tak sobie wybrał?
          • mgr.imprezio Kogo atakowaliby idioci jak by nie było Rydzyka? 13.10.06, 13:06

            • asienka32 Re: Kogo atakowaliby idioci jak by nie było Rydzy 13.10.06, 13:29
              wykreowaliby sobie jakiegoś dyzurnego wroga. Kiedyś, za czasów, kiedy toruńska
              rozgłośnia nie była taka popularna, był to Niesiołowski. Ale ten
              się "zliberalnił" i teraz jest wyważonym oraz proeuropejskim politykiem.
          • pandada Re: Nieporozumienia 13.10.06, 13:09
            > w polskim prawie jako jedyne uznawane są śluby cywilne

            Artykuł 10

            1. Od chwili zawarcia małżeństwo kanoniczne wywiera takie skutki, jakie pociąga
            za sobą zawarcie małżeństwa zgodnie z prawem polskim, jeżeli

            (1) między nupturientami nie istnieją przeszkody wynikające z prawa polskiego,

            (2) złożą oni przy zawieraniu małżeństwa zgodne oświadczenie woli dotyczące
            wywarcia takich skutków i

            (3) zawarcie małżeństwa zostało wpisane w aktach stanu cywilnego na wniosek
            przekazany Urzędowi Stanu Cywilnego w terminie pięciu dni od zawarcia
            małżeństwa; termin ten ulega przedłużeniu, jeżeli nie został dotrzymany z powodu
            siły wyższej, do czasu ustania tej przyczyny.

            2. Przygotowanie do zawarcia małżeństwa kanonicznego obejmuje pouczenie
            nupturientów o nierozerwalności małżeństwa kanonicznego oraz o przepisach prawa
            polskiego dotyczących skutków małżeństwa.

            3. Orzekanie o ważności małżeństwa kanonicznego, a także w innych sprawach
            małżeńskich przewidzianych w prawie kanonicznym, należy do wyłącznej kompetencji
            władzy kościelnej.

            4. Orzekanie w sprawach małżeńskich w zakresie skutków określonych w prawie
            polskim należy do wyłącznej kompetencji sądów państwowych.

            5. Kwestia powiadamiania o orzeczeniach wskazanych w ustępach 3 i 4 może być
            przedmiotem postępowania określonego w artykule 27.

            6. Celem wprowadzenia w życie niniejszego artykułu dokonane zostaną konieczne
            zmiany w prawie polskim.
            • asienka32 Re: Nieporozumienia 13.10.06, 13:26
              czasem trzeba rozumieć to co się czyta w ustawie. Małzeństwo kanonicznie to nic
              innego jak połączenie dwóch czynności wykonane przez jedną osobę która
              występuje jako ksiądz i jednocześnie urzędnik stanu cywilnego.
              O czym bardzo przejrzyscie informują ust. 2-4 cytowanego artykułu.
              • pandada jeśli rozumiesz, to bardzo dobrze 13.10.06, 16:06
                ja może nie zrozumiałem czy dla ciebie jest "ślub cywilny". Okazuje się, że taki
                w kościele, udzielany przez księdza, też jest cywilny.
        • indris "Rozwód kościelny"... 13.10.06, 13:17
          ...oznacza unieważnienie małżeństwa kościelnego. Nie oznacza to jednak chyba
          unieważnienia małżeństwa zarejestrowanego w urzędzie stanu cywilnego.
          Tzw. "małżeństwa konkordatowe" polegają na tym, że ślubu kościelnego nie trzeba
          powtarzać w USC a wystarczy go zarejestrować w określonym terminie (chyba 5
          dni). CZy unieważnienie małżeństwa kościelnego ma automatyczny skutek cywilny,
          nie wiem. Ale na małżeństwa zawarte w USC Kościół żadnego wpływu nie ma.
          • asienka32 Re: "Rozwód kościelny"... 13.10.06, 13:30
            CZy unieważnienie małżeństwa kościelnego ma automatyczny skutek cywilny,
            > nie wiem

            Nie. Do tego potrzeba orzeczenia sądu cywilnego. Obie sprawy są od siebie
            niezależne.
          • edico Re: "Rozwód kościelny"... - to są jaja 13.10.06, 19:26
            Nikt nie upoważnił Kościoła do tego typu niewolniczego traktowania swoich
            wiernych tylko dla tego, że proiboszczuna przy tego typu okazji odprawia
            igrzyska za wcale nie małe pieniądze i jeszcze rości sobie pretensje do wyroczni
            moralnej w tych sprawach. Ile ślubów udzielił Paetz i jemu podobni???

            Przypudszczam, że po wniesieniu odpowiednich opłat (nie tych 10,- zł), nie jedne
            atrakcyjne igrzyska ślubne można by było urządzić. Problem jednak polega na tym,
            że państwo bierze odpowiedzialność za własne czyny w stosunku do obywateli
            (przynajmniej takie było założenie najczęściej realizowane) podczas gdy Kościół
            zgarniał kasę za igrzyska nie biorąc żadnej odpowiedzialności za nic, oprócz
            obrony własnych interesów w imię własnego autorytetu.

            "Co Bo złączył, niech nikt nie śmie rozłączać" - hi. To Boga nie stać na
            ponoszenie konsekwencji własnych czynów??? Jeżeli nie, to w jego imieniu ktoś w
            tych sprawach występował. Potrafił wziąć tylko kasę dla Boga? Dziwne, ale
            Jeshua wy.... ludzi parających się mamoną w kościele. Czy to jest jeszcze ten
            sam Kościół czy też jego matamorfoza korzystająca z wtłoczonego tłumowi odium?
            • asienka32 Geniusz kościoła katolickiego w Polsce 14.10.06, 10:31
              polega między innymi na tym, że są wśród Polaków tacy idioci, co korzystajac z
              anonimowości na kosciół plują a sami grzecznie lecą przed ołtarz brać ślub,
              chrzcić dzieci etc tylko dlatego, że nie potrafią głośno wygłosić swoich
              poglądów. A nóż urazi się babcia i mieszkanie zapisze kuzynowi?

              Jesteś zabawny i żałosny edico. Żyjemy z XXI wieku w Europie, w państwie które
              konstytucyjnie gwarantuje wolność religijną. Kto chce wierzy, kto nie chce - w
              jego życiu kościół nie istnieje.
              A Ty chcesz ubeswłasnowolnić ludzi zabraniajac im chodzenia do koscioła,
              finansowania radia maryja albo nowego mercedesa z ich własnych cieżko
              zarobionych emerytur.
              Chcesz ubeswłasnowolnić ludzi zabrniając im wstępowania w kościelne zwiazki
              małżeńskie na zasadach na jakie sami się dobrowolnie godzą.
              W imię czego, wolności???
              Daj ludziom żyć według ich własnych priorytetów. I sam teżtak żyj. Chcesz
              chodzić do kościoła i brać ślub przed ołtarzem - to bierz,nie chcesz - omijaj
              światynie z daleka.
              To jest wolność i ty ją masz. Szkoda tylko,że nie potrafisz docenic.
      • edico Re: Nieporozumienia 13.10.06, 18:04
        indris napisał:

        > Greko-katolicy sa tak samo katolikami jak rzymscy katolicy.
        Hmmm... To może wyhaśnisz powiedzmy tylko mnie, na czym polega różnica między
        Kościoiłem katolickim stworzonym przez Konstantyna a Kościołem prawosławnym?
        >
        > A katolicy NIE są "poddanymi państwa watykańskiego" To państwo nie ma nad nimi
        > żadnej jurysdykcji świeckiej. Tym bardziej nie ma żadnej mozliwości wydawania
        > aktów prawnych obowiązujacych w Polsce. A takimi aktami są np. dyrektywy
        > unijne.

        Przepraszam indris, ale w tym momencie walisz, jak krowa na asfalt. Czy wiesz,
        jakie są efekty indoktrynacji i nacisku środowiskowego?
        Czy mam Ci poszukać linkóww (być może jeszcze gdzieś jeszcze są) do doniesień
        prasowych w bardzo prozaicznej kwestii, co zrobiły koleżanki katoliczki z tej
        samej klasy dla dziewczyny, która nie uczęszczała na religię?!

        Dyrektywy można realizować nie koniecznie w zgodności ze statusem Państwa,
        którego jest się obywatelem. V kolumna robiła to dokładnie w ten sam sposób.
        Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości w tym zakresie, popatrz na historię ziem
        północnych. Dowodów przytaczał Ci nie będę, bo stać Cię na analizę materiału
        merytorycznego a nie tylko na forumoiwą pyskówkę :(
    • piotr7777 Re: Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE 13.10.06, 17:44
      hummer napisał:

      > Dziwnie się składa, tzw. rzymscy-katolicy oskarżają UE o ograniczanie
      suwerenno
      > ści Polski.
      Episkopat Polski był i jest za integracją. Większość Polaków deklarujących się
      jako wierzący i praktykujący katolicy rzymscy również. Zatem pierwsze zdanie
      jest prawdziwe mniej więcej tak jak np. zdanie "lekarze biorą w łapę" - owszem
      biorą ale nie tylko i nie wszyscy.
      • edico Re: Sprzeczność logiczna - oskarżanie UE 13.10.06, 18:16
        piotr7777 napisał:

        > hummer napisał:
        >
        > > Dziwnie się składa, tzw. rzymscy-katolicy oskarżają UE o ograniczanie
        > > suwerenności Polski.
        > Episkopat Polski był i jest za integracją.
        Oficjalnie tak. Zmieniło się po wizycie Glempa w Brukseli. Czy odpowiesz mi dla
        czego wystąpiła ta nagła zmiana?

        > Większość Polaków deklarujących się jako wierzący i praktykujący katolicy
        > rzymscy również. Zatem pierwsze zdanie jest prawdziwe mniej więcej tak jak np.
        > zdanie "lekarze biorą w łapę" - owszem biorą ale nie tylko i nie wszyscy.

        Czy sądzisz, że interesy Episkopatu są tożsame z prowincjonalnymi reprezantami
        tej epopei?

        Rydzyk, Jankowski, Gocłowski, Zinoń i wielu innych bawią się w tę grę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka