Dodaj do ulubionych

"Tak" lub "nie" dla Kaczynskich - istotne pytanie

13.10.06, 18:47
Ocena Kaczynskich i jego postawy sprowadza sie do odpowiedzi na bardzo proste
pytanie: czy wierzysz w to, ze sily post-komunistyczne paralizujace polskie
wysilki odbudowy kraju, maja cigle znaczace wplyw porzez swoje nieformalne
struktury na jego rozwoj?
Jezeli odpowiesz: "tak" - to zrozumiesz Kaczynskich. Jezeli dopowiesz "nie" -
to dasz sie uwiesc opiniotworca, z ktorych duza czesc nalezy do tego ukladu i
ktorzy chca zmienic kontekst tej istonej walki politycznej.
Obserwuj wątek
    • mgr.imprezio Tak! 13.10.06, 18:51
      Nie tylko wierzę ja to WIEM!
      • galt niestety musze potwierdzic 13.10.06, 18:56
        rozumiem niektorych, ktorym trudno uwierzyc aby "takie rzeczy" dzialy sie
        jeszcze w Poslce. Pamietam lata 90-te jak mi mowiono: "no przestan, juz nie ma
        komunistow. sa inne czasy, nie badz stereotypowy". Oj biedaczki myslalem,
        patrzac na to jak np. Meksyk od kilkudziesieciu lat walczy z rakiem mafii
        politycznych. Sam, gdy slyszalem o podsluchach opozycji do rzadu Walesy w
        tamtych czsach bylem sceptyczny. Potem rozmawialem z moimi kolegami. Jeden z
        nich, byly-dyrektor (komunisci go zwolnili) duzego zakladu w czsie swojej
        kaendcji powil mi jak SB-cy sie do niego dobieraja i jak zapowiadaja rewanz za
        rok 80-ty. Ciarki po plecahc przechodzily. Nigdy juz nie watpilem ostzrzezeniom
        przed zlem - bo sa to ostrzezenia realne. Trzba jednak stapac troche po ziemi
        aby je dostrzedz. Kwach - to polityczny wodz bandziorow, ktory uwiodl naiwna
        mlodziez. Szybciej ta mlodziez to zrozumie - lepiej dla Polski.
        • belkot_belkot_belkot Obawiam się że młodzież nigdy Kaczorów nie pojmie 14.10.06, 22:08
          Musieliby się najpierw nauczyć mówić
          Poza tym młodzi nie będą za idoli uważać takich staruszków
    • rewolucja_moralna Re: "Tak" lub "nie" dla Władzy Ludowej-istotne 13.10.06, 18:52
      pytanie
      > Ocena Bieruta i jego postawy sprowadza sie do odpowiedzi na bardzo proste
      > pytanie: czy wierzysz w to, ze sily post-imperialistyczne paralizujace
      polskie
      > wysilki odbudowy kraju, maja cigle znaczace wplyw porzez swoje nieformalne
      > struktury na jego rozwoj?
      > Jezeli odpowiesz: "tak" - to zrozumiesz Bieruta. Jezeli dopowiesz "nie" -
      > to dasz sie uwiesc opiniotworca, z ktorych duza czesc nalezy do tego ukladu i
      > ktorzy chca zmienic kontekst tej istonej walki politycznej.

      Dziś pytanie, dziś odpowiedź.



      • galt donry zart 13.10.06, 19:02
        ale nieprawdziwy. Jezeli przyjmiesz taka filozofie to pozbawisz demokracje
        systemu samoobrony. To tak jak komunista. ktorego zamykaja za spisek przeciwko
        demokracji krzyczy "zostawcie mnie przeciez to jest wolny kraj".
        Tu jest wlasnie problem w mysleniu, kotre sugerujesz. JEst poprostu akademickie
        i nie bierze pdo uwage realiow, plus jest niekonsekwentne historzycznie ani
        intelektualnie. Skad przyszedl Bierut? Kto za nim stal? Jakie ineteresy
        reprezentowal? Roziwjajac - jak myslisz komu przeszkadza KAczynski dzazacy do
        wyczsszczenia kraju z komunistow-bandytow najbardziej? Czy uwazasz, ze
        zalozenie, iz komunisci bazowali na srodkach masowego przekazu jako najwiekszej
        broni do manipulowania spoleczenstwa jest zalozeniem pozbawionym historycznej
        referencji i nielogicznym? Dlaczego w 1992, ktokolwiek obawialby sie
        odtajnienia teczek SB? Mozna bylo przecierz zaproponowac proces oddtajninia i
        przedyskutowac kwestie prawne zamiast obalania rzadu?
        • rewolucja_moralna Proste pytania, proste odpowiedzi 13.10.06, 19:07
          Ale ciemny lud już nie wierzy!
          • galt ten lud ma wiecej oleju niz mu dajesz kredyt 13.10.06, 20:39
            Ten lud zawsze dojdzie przez proste powtorzenie pytan dlaczego?
            I tak dojdzie do 1992 - i zrozumie intencje polityczne.
            Proby dewaluacji istonich zagadnien i miana kontekstu politycznego obecnej
            walki politycznje w Polsce tym razem sie nie uda. Nie jest wazne czy Lepper
            mial nie byc a jest - bo wszyscy wiedza, ze Kaczynscy go nie chca, nie jest
            wazne co TVN i Gazeta robi z komentarza o "ZOMO" - bo wszyscy wiedza co
            naprawde mail na mysli KAczynski, nie sa istotne tasmy Beger - bo wszyscy
            rozumia na ile do jest adekwatne do podstawowego problemu w tym kraju - to jest
            usuniecie komunistow i orbicie ich nieformalnych struktur. Ludzie w Polsc
            zawsze wiedzieli jak zwachac komunistow - i ten instykt nie zawiedzie tym razem.
            • rewolucja_moralna Re: ten lud ma wiecej oleju niz mu dajesz kredyt 13.10.06, 21:57
              Ja kredyt? To funkcjonariusz Kur.ski preferuje zabawy z "ciemnym ludem".
    • kaczy.pisiorek Re: "Tak" lub "nie" dla Kaczynskich - istotne pyt 13.10.06, 18:57
      A niby dlaczego miałbym wierzyć zawistnym, karłowatym, paranoidalnym krętaczom?
      • galt nie musisz wierzyc 13.10.06, 19:03
        • galt oops 13.10.06, 19:07
          przenalaizujemy
          - rok 1992 - ktos chce oddajnic teczki SB-kow, ktore pokaza, ze polowa
          politykow do sprzedawczyki interesow Polski (bardziej lub mniej swiadomi)
          - przywodcy postanawiaja wszczac ostra kampanie atakow osobistych - wyzwac
          Maciarewicza od czuba i obalic sila rzad? To Cie nie zastanawia?
          - Dlaczego Kaczynscy nie bali sie tego procesu ani wtedy ani teraz? Hmm...
          - BYlo "za radykalne"? o ile radykalnym moze byc ujawnienie prawdy (zobacz na
          anlapgie dzisaj) Mozna wiec bylo zaproponowac negocjacie, a moze ...zapytac
          Narod - co zrobic z tymi dokumentami. Raczej jednak postanwoiono (Lechu, Donald
          i inni), ze lepiej ich podsluchiwac i wykopac. Dlaczeg? Podaj mi jeden dobry
          powod.
    • porannakawa Re: "Tak" lub "nie" dla Kaczynskich - istotne pyt 13.10.06, 18:58
      galt napisał:

      > Ocena Kaczynskich i jego postawy sprowadza sie do odpowiedzi na bardzo proste
      > pytanie: czy wierzysz w to, ze sily post-komunistyczne paralizujace polskie
      > wysilki odbudowy kraju, maja cigle znaczace wplyw porzez swoje nieformalne
      > struktury na jego rozwoj?
      > Jezeli odpowiesz: "tak" - to zrozumiesz Kaczynskich. Jezeli dopowiesz "nie" -
      > to dasz sie uwiesc opiniotworca, z ktorych duza czesc nalezy do tego ukladu i
      > ktorzy chca zmienic kontekst tej istonej walki politycznej.

      Widze pracownikow aparatu partyjnego zatrudnionych w rzadzie przez Kaczynskiego.
      Widze aparatczykow ukladu wyslugujacych sie wladcom Polski Ludowej, tepiacych
      sadownie opozycje wolnosciowa a teraz wyniesionych do godnosci ministra przez
      owego Kaczynskiego.
      Myslisz naprawde, ze Kaczynski zostal opleciony szara pajeczyna duszaca jego
      wzlot ku wolnosci i wolnego od postkomunistow ukladu stworzonego przez Kartofli
      obu cwaj?
      Jestem za dekomunizacja.
      Jestem za lustracja!
      Kiedy Kaczynski wreszcie zacznie i jedno i drugie?
      Codziennie mija sie na korytarzach rzadowych z tymi, ktorych musialby
      zdekomunizowac i zlustrowac.
      Szara pajeczyna nie pozwala?
      • etta2 Re: "Tak" lub "nie" dla Kaczynskich - istotne pyt 13.10.06, 19:59
        Zgadza się, WSZYSTKO, co do joty. Mam to samo i cieszę się, że nie jestem
        odosobniona w swoich poglądach.
        • galt dido 13.10.06, 20:30
          to jest tak samo u mnie.
          Nie rozumiem czasami argumentow przeciwnikow PiS poza komunistami. Ardumenty
          tych drugich nie noga byc bardziej klarowne.
      • galt zgadzam sie, ze nie wyglada to czasem dobrze 13.10.06, 20:03
        proponuje jednak naprawde prosta anlize.
        W 1992 chciano odtajnic materialy z akt SB. Czes byla za, czesc przeciw. Kto i
        dlaczego. Jaki byl powod aby byc za? i jaki aby byc przeciw? A jezeli przeciw,
        to czy obalanie rzadu bylo najlepsza alternatywa? Co sie stalo np. z referendum
        Narodowym pytajacym Polakow o jaka decyzje podjac?

        Mowisz tu sa komuchy i tu. OK, moze jakas to prawda. Ale teraz jedna strona ma
        niezachwiany rekord proby rozwiazania tego problemu, a druga strona - do tej
        pory nie ma jasnego stanowiska. Jzelei PO chce lustracji - to co Tusk robi w PO?
    • 3promile Re: "Tak" lub "nie" dla Kaczynskich - istotne pyt 13.10.06, 18:59
      Błądzisz, galcie. Zakładasz, że to pytanie jest ważne dla Kaczyńskich. Niestety
      nie jest - dla nich to pytanie jest tylko narzędziem, które ma spajać ich
      elektorat - po prostu nie potrafią funkcjonować bez wroga.
    • gat45 Dlaczego jedna odpowiedz to "zrozumienie", 13.10.06, 19:01
      galt napisał:

      > Ocena Kaczynskich i jego postawy sprowadza sie do odpowiedzi na bardzo proste
      > pytanie: czy wierzysz w to, ze sily post-komunistyczne paralizujace polskie
      > wysilki odbudowy kraju, maja cigle znaczace wplyw porzez swoje nieformalne
      > struktury na jego rozwoj?
      > Jezeli odpowiesz: "tak" - to zrozumiesz Kaczynskich. Jezeli dopowiesz "nie" -
      > to dasz sie uwiesc opiniotworca, z ktorych duza czesc nalezy do tego ukladu i
      > ktorzy chca zmienic kontekst tej istonej walki politycznej.

      =============
      a druga - to ze czlowiek "dal sie uwiesc" ? Czy takie stawianie sprawy nie
      traci manipulacja juz przez samo sformulowanie ? A moze ja chce sie dac uwiesc
      Kaczynskim (szczegolnie obu razem) i zrozumiec oponiotworcow, ktorzy... itd ?
      • galt to co oferujesz to jest tautologia 13.10.06, 19:23
        logika pozbawiona definicji podstawowych. Tak mozna argumentowac bez konca -
        dobre dla akademikow: "jak chesz obalic porzadek - t skad ja wiem, ze mna nie
        manipulujesz? jak czhcesz utrzymac porzadek - to skad ja wiem, ze mnie nie
        manipulujesz? - jak obaliles porzadek, to czy teraz chcesz go utrzymac, czy
        powinienem poprzec tych co chca teraz obalic ten nowy prozadek, bo ty mnie
        manipoulujesz?....." itp. itd.

        Popatrz na fakty:
        - w 1992 ktos mowi, ze pozostalosci komuny ciagle rzadza - naciagana prawda
        myslisz?
        - inni wyzywaja ich od radykalow i oszolowmow i obalaja ich rzad i zamykaja
        sprawe - dlaczeg? dlaczego np. nie zapytali Narodu w referendum co zrobic z
        tekami SB-kow?
        - jaki interes mieli ci co chcieli SB-kow skompromitowac? hmmm
        - czy mozliwe, ze SB-cy kontorlowali media ktore zawsze byly ich bronia
        propagandowa? Tak, nie?
        - a jezeli tak, to czy mozliwe, ze tymze media bylo nie wzabek zmieniac taki
        uklad? Tak, nie?

        Nie baw siw w taultologie, juz zabawa az rachunkiem prawdopodobienstwa da Ci
        lepszy rezultat
        • peer2 Re: to co oferujesz to jest tautologia 13.10.06, 20:06
          Czy jest możliwe, ze Kaczyńscy są sterowani przez Rosję?
          Możliwe.
          Czy KAczyńscy są faktycznie sterowani przez Rosję?
          Odpowiedz sobie sam.
          • galt Ty masz mysl 13.10.06, 20:25
            sa sterowani przez Rosje i dlatego chca ujawnic aktta SB, ktore identyfikuja
            agentow Rosji, aby ludzie nie pomysleli, ze oni pracuja dla Rosji.
            To tak jak homseksualista, dla kamuflazu bierze sobie zone i ma z nia trojke
            dzieci, aby nikt sie nie kapnal, ze jest homoseksualista...

            Nie byloby proscie wykorzystac sile Rosji i wykonczyc wszystkich wrogow,
            zaprosic Putina i zbudowac nowy uklad polityczny w Rosji w centrum?

            A wiec Kaczynscy sa sterowani przez Rosje i ramach tego jej szkodza. Genialne!
            Zawsze wiedzialem, ze sa ukryte talenty w naszym spoleczenstwie. moze i
            slusznie ukryte.
            • peer2 Re: Ty masz mysl 13.10.06, 20:33
              Chcą ujawnić akta WSI, czyli agentury III RP nie sterowanej już przez Rosjan,
              za to bedącej sojusznikiem NATO. W czyim interesie? Może wschodniego sąsiada.
              A ujawnianie agentów SB dotyczy tylko byłych agentów. A komu zależy na byłym,
              nieaktywnym agencie?
              • galt upraszczasz 13.10.06, 21:41
                w swoim scenariuszu zakladasz, ze IIIRP byla wolna od wplywow rosyjskich...??
                W to juz chyba nikt dzisiaj w Polsce nie wierzy. A jezeli wierzy, to czyz
                napewno? Proponuje to rozwiazac, przez zjarzenie w te akta.
                • peer2 Re: upraszczasz 14.10.06, 08:13
                  Ja tam nie wierzę, że w III RP Rosja sterowała polskim wywiadem.
                  Uważasz inaczej? Przedstaw dowód.
              • galt polecam watek 13.10.06, 21:43
                przeczytaj i powiedz mi, ktore rzekome kretactwa zasuguja na wieksze oburzenie:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38842514
                • peer2 Re: polecam watek 14.10.06, 08:14
                  I to ma dowodzić, że Rosja sterowała WSI? Jakoś związku nie widać....
    • indris Widoczna dżuma vs niewidoczna cholera ? 13.10.06, 19:06
      Istnienie sił postkomunistycznych jest dyskusyjne. Ale faszystowskie tendencje
      Kaczorów sa widoczne i nawet nieukrywane. Ogłoszony 22.IX.2006 pomysł na
      faszystowsko-szalbierczą ordynację wyborczą jest dowodem na to, ze ci ludzie są
      zdolni do WSZYSTKIEGO. Retoryka KAczorów przypomina aż za bardzo retorykę
      Hitlera. Kacze lekarstwo jest gorsze od choroby.
      • galt uwaalby z terminilogia 13.10.06, 19:10
        nie wiem czy ofiry holokaustu czy IIWS tak latwo zaakceptowaliby Twoje
        naduzycia terminologi.
        Niepamietam aby kiedykolwiek faszysci gdziekolweik proponowali poddanie pod
        glosowanie rzekomo faszystowskiej ustawy. To oksymoron (samozaprzeczenie).
        I co jest takiego faszystowskeigo w sytuacji patu politycznego aby zaproponowac
        jednolitosc rzadu. To jest wrecz logiczne. Rzad koalicyjny jest nielogiczny.
        Jak mozesz odpowiadac za caly program ekonomiczno-socjalny jak polowa ministrow
        sie z toba nie zgadza - to jest bzdura!!!!
        W Stanach prezydent moze wygrac 1 punktem i wybiera calkowicie swoj rzad.
        Dzieki tamu mamy stabilizacje i rzeczy sie dzieja.
        • indris Faszyzm to nie tylko hitleryzm 13.10.06, 19:40
          Ściśle biorąc faszyzm oznaczał ustrój wprowadzony we Włoszech. Coś podobnego
          było w Hiszpanii i Portugalii. Istotą faszyzmu nie był antysemityzm (Mussolini
          odmawiał wydawania Żydów) ale monopartyjność. PiS lansował właśnie to.
          Analogia do USA jest całkowicie bałamutna. Owszem prezydent tworzy tam rząd,
          ale Kongres jest od rządu wyraźnie oddzielonyu. Co więcej, wybory do Kongresu
          sa co 2 lata i jest mozliwe, że większość w Kongresie jest przeciwna opcji
          prezydenckiej. Jest np. bardzo prawdopodobne, że Demokraci wygrają w
          listopadzie. Odwrotny układ był za Clintona.
          Kaczory w obłędnym dązeniu do "stabilnej więksości" popkazują swoją PRLowska
          mentalność. Wtedy Sejm był maszynką do głosowania. Chociaz oba Kaczory są
          podobno prawnikami z wykształcenia, to na wykłądach o Monteskiuszu i podziale
          władz musieli nie być albo drzemać. W każdym razie Sejm jest dla nich
          przyklepywaczem decyzji rządu a to jest właśnie to, co było za komuny.
          Dla porządku mozna dodać, że wielu innych dąży do tego samego. Ale to jest
          skutkiem tego, że w Polsce demokracji nie było od roku 1926.
          • galt i na tym wlasnie polega Twoj blad 13.10.06, 19:53
            PiS nigdy nie sugerowal systemu monopartyjengo.
            Nie slyszalem nawolywan do rozwiazania PO czy SDL itp. jak wogole jest mozliwe
            aby uznac taki zamiar na chocby po czesci logiczny i pragmatyczny. Jak wg
            Ciebie KAczynscy mysleliby, ze taka prpozycja mialaby sie zmaterializowac? Ze,
            niby oni powiedza od dzisiaj inne partie sa nielegalne, a spoleczenstwo
            powie "o, tak" i partie powiedza "no trudno akceptujemy"? Nie widzisz jak
            naiwnym taki pomowienie jest?

            To co proponowali Kaczynscy to jednopartyjan kontorla nadz rzadem stosowana np.
            w Stanach Zjednoczonych. JA osobiscei od lat juz kwestionuje logike rzadow
            koalicyjnych na bazie rozbierznosci interesow tworzacych ten rzad. Obecny
            system polityczny jest bardzo niedojrzaly i trzeba go zmienic wlasnie w
            kierunku jednolitego rzadu. Ten argument jest jeszcze bardziej uzasadniony w
            sytuacji takiej, jak jest Polska, gdzie tyle tak waznych reform jest wymaganych
            aby odblokowac witalny potencjal Narodu. Zauwaz, ze KAczynski propnowal to nie
            dla PiS-u ale rowniez potencjalnie dla PO, w kontekscie dyskusji o
            przyspieszonych wyborach. PiS wrecz powiedzial, przyspieszone wybory owszem,
            lae najpierw trzeba zmienic system (ordynacje wyborcza) I SUSZNIE. Bo ianczej
            bedzie taki sam pat polityczny. Nie propnowal wiec tegi co Ty uzurpujesz.

            Tak wlasnie musisz uwazc na lewicowe media. Jest klasyczny przyklad jak male
            roznice w informacji maja kolosalnie rozne znaczenia - na tym wlasnie zeruja
            media lewicowe - nz zacieraniu tych roznic - i wypaczaniu oprawdy. Sugeruje
            analizy bazujace na prawdach podstawowych i egzaminowaniu tzw. prawd podawancyh
            w mediach, gdyz niektore poprostu nie wytrzymuja prostych testow logicznych.
            • etta2 Re: i na tym wlasnie polega Twoj blad 13.10.06, 20:27
              Mylisz się i to TY popełniasz błąd. System demokratyczny, to
              takie "ustrojstwo", gdzie absolutnie nie ma miejsca na "walec sejmowy" z tzw.
              większością, która podnosi grzecznie łapki na hasło: tak-nie. To trójpodział
              władzy, w której poszczególne jej organy nawzajem sie kontrolują. To system,
              gdzie spółki skarbu państwa nie stanowią konfitur, jakimi są obdarowywani
              wiernie służący rządzicielom. W demokracji RZĄD i Sejm jest kontrolowany przez
              Trybunał Konstytucyjny niezależny od rządu i sejmu, a Bank Centralny jest też
              niezależny od sejmu i żadne komisje sejmowe nie mają prawa go spowiadać.
              Tymczasem co mamy?
              Ano...obsadzanie absolutnie wszystkich możliwych stołków, stołeczków i tronów
              przez "swoich", to się nazywa zawłaszczanie państwa. Wszystkie komisje sejmowe
              w składzie: koalicja w przewadze. Spółki skarbu państwa - PiSdusie na czele,
              chocby nieudolne i zielone jak trawka na wiosnę (vide - Orlen, Stocznia
              Gdańska). Media publiczne - PiSdusiowe. Prezydent, premier, marszałek sejmu -
              PiSdusie. Kończy się kadencja Balcerowicza - już się szykują do "odzyskania"
              banku centralnego. To samo z Trybunałem Konstytucyjnym. Jak bardzo trzeba być
              ślepym i jak ciasny trzeba mieć umysł, by tego nie widzieć. A już słychać głosy
              nadwornych potakiwaczy, że...a może tak zdelegalizować partie opozycyjne? A
              może tak media komercyjne wyp* zabierając licencję? To CZYSTY FASZYZM i na coś
              takiego nie może być zgody. Mieliśmy już faszyzm komuszy i żadnego innego w
              naszym kraju wprowadzić się nie da. Jeszcze żyją ludzie, którzy ten okres
              przeżyli i doskonale pamiętają. Puste hasła o rzekomej "walce z układem" są
              przykrywką do "odzyskiwania" kolejnych elementów władzy w kraju i tylko idiota
              da sobie zamydlić oczy. Skoro kaczyzm walczy o "odnowę moralną" i o
              wyeliminowanie "układu", to może zacząć od własnych szeregów. Sędzia Kryże - to
              czystej krwi dyspozycyjny w stanie wojennym komuch, skazywał Komorowskiego.
              Współkoalicjant Samabrona, to twór powołany przez WSI, z którymi kaczoland
              rzekomo walczy. Minister Skarbu - kolejny czerwony. Nie wspominając o
              niedalekiej przeszłości czołowych wodzów, jak chocby Cymański, komuszy działacz
              młodzieżowy.
              O jakiej więc walce z "układem" mówimy? Chyba tylko układ kaczy kontra reszta.
              • galt ale tak sie wlasnie rzadzi 13.10.06, 20:56
                Wladza dzieli sie na wladze wykonawcza, ustawodawcza i sadownicza. Z tych
                trzech skutecznosc wykonawczej zalezy od tzw. skutecznosci operacyjnej. Jest
                najbardziej podobna do zarzadzanai przedsiebiorstwem.

                W Stanach Zjednoczonych wlasnie partia, ktora wygrywa ma kontrole nad
                wszystkimi (co do jednej) izbami kontroli. Prezydent, ktory wygrywa decyduje o
                wszystkich (co do jednego) stanowiskach rzadowych. NIe zasugerujesz, ze
                amerykanski system nie jest demokratyczny. To co Ty sugerujes sprowadaloby sie
                do wnisoku, ze skoro w kazdym momencie decyzje musza odzwierciedlac
                wiekoszsciowe symoatie narodu, to dlaczego nie zrobic tak:
                - niech o skladzie rzadu decyduja wyniki cotygodniowych sondazy politycznych
                - niech kazda decyzja dokonuje sie na drodze referendum.

                Podjerzewam, ze lubisz pytania do Narodu, co rzad powinien zrobic w takiej i
                takiej sytuacji, a jak rzad zdecyduje inaczej to wrzesz i rzadasz zmiany.

                Widizsz ja nie. Ja nie nawidze takich pytan. Ja zakaldam, ze poslalem
                kompetentych ludzi do urzedu, ktorzy w danym momenice maja dostep do najpelszej
                (pelnej) infromacji i od nich wymagam wywazenia tych infomracji i podjecia
                decyzjiw optymalnym czasie po czym udostepnienia mi uzasadnienia abym przy
                nastenych wyborach mogl ocenic jego (jej) zdolnosci i zbierznoisc z moimi
                pogladami.

                W zadnym wypadku nie zyczylbyl mojemu krajowi systemu gdzie sondaze chwili
                decyduja o ciglaosci politycznej. Nie w systemie gdzie mam ZAGWARANTOWANE
                wybory w przewidzianym konstytucyjnie czasie. Zadanie wyborow od sensacji do
                sensacji byloby wlasnie ...oszolomstwem.
                • belkot_belkot_belkot Kotku, nie porównuj 200 letniej demokracji z nami 13.10.06, 21:05
                  To są zupełnie inne realia
                  Np.
                  1. Nasze partie to meteory a tam rządzą dwie partie istniejące "od zawsze"
                  2. Ostatnio mamy za sobą 130 lat zaborów, dwie wojny i komunizm
                  3. W USA premier i prezydent nie ośmieliłby się kwestionować decyzji sądów
                  takich jak nasz trybunał konstytucyjny

                  Natomiast masz rację co do tego że niezależnie od tego, że politycy
                  kompromitują się w Polsce szybciej niż gdzie indziej wybory powinny odbywać się
                  w terminach zaplanowanych.
                  Ale gdy polityk zaczyna być niebezpieczny dla demokracji to zdecydowanie lepiej
                  żeby odszedł jak najszybciej.
                  • biedronka24 zabeczku w tej demokracji sa tez Polacy :))))) 13.10.06, 21:12
                    a tak wogole to realiow sam nie znasz...
                    Wspominalam juz niejakiej siostrzyczce banankow (desormais) o przetargu w
                    Orlenie w ktorym trzykrotnie dostaly szanse drukarki... (sprawka PISu zapewne)
                    wczesniej w innych firmach miedzianych np zdazaly sie audyty w ktorych wykazano
                    b. ladnie jak pracownicy okradaja firme...(tez PIS zapewne)
                    O realiach pojecia nie masz. Jedyne co potrafisz to klaniac sie w pas belkotku.
                    Najwiekszej demokracji nie interesuje zbytnio owszem az tak bardzo sprawa
                    agentow w firmach poki zarabiaja.. Ale zaczyna byc nieciekawie jak dzialaja na
                    szkode firm. I wyobraz sobie ze w tej kwestii najwieksza demokracja moze miec
                    wspolny interes wyzszy - zbiezny z interesem panstwa polskiego i jego
                    demokratycznie wybranego rzadu :)
                  • galt Myszko, zle mijasz sie w swoim porownaniu... 13.10.06, 21:32
                    dwa Twoje pierwsze argumenty nie maja zadnego odniesienia to sytuacji w Polsce,
                    bo mialyby oznaczac, ze wymogi wobec demokracji sie zmieniaja z czasem. Tym
                    bardziej uznam to za nieodpowidni argument, gdy wlasnie w sytuacji deokracji
                    mlodej taki system bardziej jest wskazany niz amerykanskiej. Amerykanie
                    przezyliby gdyby kazdy minister byl z innej parti, bo nie dadza rady pogorszyc
                    system na tyle, natomiast w Polsce kasde spowolnienie jest bardzo kosztowne,
                    dlatego jednolitosc rzadu jest niezbedna.

                    Twoj trzeci punkt jest oczywiscie faktograficznie i logincznie nieprawdziwy. PO
                    pierwsze ani KAczynski ani Bush nie moga zmienic decysji Sady Najwyzszego Czy
                    Trybunalu Konstytucyjengo. I jeden i drugi moga sie odniesc do wyroku i z nim
                    polemizowac. Dokaldnie to robi teraz Bush, posuwajac sie nawet do
                    manewru "martwego prawa" czyli niewykonywania zalecen Sadu Najwyzszgo i
                    blokowania go przez manewry prawne i legislacyjne. Jest to oczywiscie
                    kontrowersyjne, ale jak dotoat nie nielegalne. A wiec z dwoch powodow Twoja
                    analogia nr 3 jest nie prawdziwa.

                    Tak jak prezydent nie jest bogiem tak i sady nie sa bogami. To jest wlasnie
                    demokracja.

                    Po drugie wiem, z meida liberalne "wcisnely" jakims cudem propagande o rzekomej
                    dyktaturze a la rodem z faszyzmu. Nikt jednak nie operuje konkretami. Coz
                    mialoby byc oznaka tego rzekomego faszyzmu?
                    • belkot_belkot_belkot Widzę że chyba napisałem jakieś skróty myślowe 13.10.06, 21:51
                      Bo nie załapałeś tego co miałem na myśli
                      Polska demokracja jest zbyt świeża i zbyt słaba, żeby można było dawać za dużo
                      władzy jednej partii. Tym bardziej że mamy za wschodnią granicą rządy
                      ewidentnie autorytarne lub nawet dyktatorskie. Pełnia władzy, którą chciałby
                      Kaczyński byłaby niebezpieczna. Czy władza dzięki temu byłaby skuteczna? Być
                      może... Ale być może "zbyt skuteczna" co w efekcie mogłoby doprowadzić do
                      dyktatury. Czy Kaczyński jest dyktatorem? Póki co - NIE. Ale ma niestety
                      zadatki. To widać, słychać i czuć. Wolę nieskuteczną demokrację niż skuteczny i
                      kwitnący autorytaryzm.
                      A Kaczyński chce wszystkiego:
                      Sąd Najwyższy
                      Trybunał Konstytucyjny
                      RTV
                      PAP
                      Wszystkie kolejne agencje i agendy państwowe
                      Urzędy Pozaministerialne
                      Spółki Skarbu Państwa
                      Służby Specjalne
                      NBP
                      A za duża władza - to nie jest bezpieczne
                      • galt z tym ze to nieprawda 13.10.06, 22:15
                        rozumiem co mowisz, ale Twoj argument jest takiego typu jak porywacz, ktory
                        zlapany przez policje nagle mowi, alez czy wy teraz nie zniewalacie mnie?

                        Tka, to jest wlasnie tautologia. Tak monza mowic w kolko, kto iplinuje tych
                        ktorzy ich pilnuja. Jest na to tylko jeden sposob demokratyczne wybory w
                        reguklaminowym czasie z tak, demokratyczna mozliwoscia odwolania z urzedu.
                        Kaczynski nigdy nie sugerowal "dajmy sobie spokoj z wyborami", tak?

                        Nie musze Cie przekonywac, e to wlanie komunisci zawladneli tymi urzedami,
                        ktore wspominasz. I ja to wiem z pierwszej reki. KAczynscy zaproponowali
                        rozbicie sitwy i ustanowienie demokratycznych, wybieralnych (sprawdz sam)
                        komitetow. Ta wlasnie sitwa krzyczy faul i puszcza proagande, ze "Kaczynscy
                        chca zabrac wszystko". JA mowie mowiecie prawde tylko zkorygujce ten plach i
                        powiedzcie (nie Ty - oni): "Kaczynscy chca NAM zodebrac wszystko". Wtedy sie
                        zgodze.

                        Mloda demokracja potrzbuje przedewszystkim stabilizacji. Masz dwie fazy
                        procesu? Pierwsz to wyloninie reprezentanta (wybory) Tam sie odpowiada na
                        pytanie czy kompetentny, ladny itp. Druga to rzadzenie. I tu nie powinno buc
                        jusz szarpnai tylko wykonanie. Twoj problem polega na tym ze Ty i inni kotrzy
                        padli w sidla tej propagandy, mysla, ze demokracja polega na ciaglej zmainie.
                        Tak, ale w miedzyczasie ktos musi pracowac. Nie mozesz ciagle odwolywac.
                        Wowczas moze wybierajmy rzad cotygodniowo na bazie wyniku sondazy i podejmujmy
                        decyzje poprzez referendum narodowe.

                        Sprawdz historie, im mniej stabilnosci bylo w rzadzeie tym lepiej. Amerykanie
                        to na przyklad rozumia i malo kotry domagalby sie zmiany rzady po kazdej
                        aferze. Kazdy moze popelnic bledy. Czas na rozliczanie jest w dniu wyborow.
                        Inczej mamy wariatkowo i tego chca wlasnie komunisci - "im gorzej tym lepiej".
                        • belkot_belkot_belkot Re: z tym ze to nieprawda 14.10.06, 08:39
                          galt napisał:
                          > Nie musze Cie przekonywac, e to wlanie komunisci zawladneli tymi urzedami,
                          > ktore wspominasz. I ja to wiem z pierwszej reki.

                          Z tym się nie zgodzę. III RP jakaby nie była w mojej ocenie wypracowała sporą
                          grupę osób z różnymi sympatiami politycznymi ale o postawie propaństwowej,
                          które tworzyły efektywne i kompetentne kadrę urzędników w najwyższych władzach
                          i które były oparciem kolejnych rządów po 1989 roku. Twoim zdaniem to łże elity
                          i układ, a moim zdaniem zróżnicowana kadra państwowych ekspertów i urzędników.
                          Przyznaję, że nie wszyscy idealni, nie wszyscy kompetentni, nie wszyscy
                          uczciwi, ale określanie ich komuchami jest (jak dla mnie) zarzutem demagogicznym

                          > Mloda demokracja potrzbuje przedewszystkim stabilizacji.

                          Czy w ogóle można mówić o stabilizacji pod rządami Kaczyńskich?
                          Mamy non stop festiwal afer, wojen i kryzysów politycznych. Czy tak można
                          rządzić? Nie jestem zwolennikiem wyborów co roku, ale jak tak dalej pójdzie to
                          rządzenie PiSu skończy się wojną domową lub przynajmniej zamieszkami, a tego
                          bym nie chciał. Ja rozumiem, że PiS i jego działalność ci się podoba (Kaczyński
                          jest hmmm "zręczny"), ale nie dziw się, że dla niektórych Kaczyński jest
                          zagrożeniem dla demokracji.

                          > Twoj problem polega na tym ze Ty i inni kotrzy
                          > padli w sidla tej propagandy, mysla, ze demokracja polega na ciaglej zmainie.

                          A fe. Popadasz w demagogię. Ja też mogę napisać, że popadłeś w sidła
                          proPiSowskiej propagandy i mógłbym doradzić, żebyś mniej Radia Maryja
                          słuchał :}}}
    • edico Re: "Tak" lub "nie" dla Kaczynskich - istotne pyt 13.10.06, 19:42
    • hrabia.m.c Re: A co to kaczyńscy 13.10.06, 19:45
      jakieś wypierdki?
      • galt pewno tak 13.10.06, 20:06
        widziales kaczki co nie pierdza.... ;)
        Dobrze zrozumialem Twoje pytanie?
    • peer2 Nie! 13.10.06, 20:03
      PS Podoba mi się konstrukcja pytania: jeśli jesteś na TAK to jesteś spoko
      koleś, jeśli na NIE jesteś bezmyślną marionetkę. Wybór należy do Ciebie!
      Jednak ci "opiniotwórcy", o których piszesz, sztuki manipulacji mogliby się
      uczyć od takich propisowców jak Ty.
      • hrabia.m.c Re: Nie! 13.10.06, 20:08
        peer2 napisał:

        > PS Podoba mi się konstrukcja pytania: jeśli jesteś na TAK to jesteś spoko
        > koleś, jeśli na NIE jesteś bezmyślną marionetkę. Wybór należy do Ciebie!
        > Jednak ci "opiniotwórcy", o których piszesz, sztuki manipulacji mogliby się
        > uczyć od takich propisowców jak Ty.

        Pisuar szuka grzybów:)))
        • karbat Re: cwani kombinatorzy na krotka mete ! 13.10.06, 20:22
          kaczki graja na lustracj i i na dekomunizacji robia ludziom wode z mozgu
          Rzetelnej lustracji nie sa w stanie przeprowadzic albo nie sa tym
          zainteresowani.

          To mydlenie oczu majace odwrocic uwage od spraw zasadniczych w panstwie.Jedno
          co sie daje zauwazyc to cementowanie struktur pisuaru i wsadzanie na stolki
          kolegow i zaufanych (kryterium fachowosci jest tu bez znaczenia).

          A co robia dzis kacze sluzby specjalne dlubia w nosie, nie inflirtuja i haki
          zbieraja jak ich poprzednicy .
          Kaczki to przekrety tak jak wyplyneli tak odplyna ,ze swa zalgana kombinatorska
          gra polityczna .
          • galt interesujace 13.10.06, 22:21
            jezeli Kaczynscy nie przeprowadza reform, ktore sa dla spoleczenstwa istotne
            to ... no wlasnie co? Aha, ,mamay ustawowe wybory. Chyba, ze chcemy miec
            panstwo awanturnicze i zmieniac rzad co tydzien na bazie sondazy politycznych
            badz okrzykow z trybun i decyzje podejmowac poprzez referenda nardoowe.

            Obsadzaja stolki swoimi ludzmi... Hmmm - dziwnie - wobec jakiej alternatywy?
            Obsadzania tych stolkow ludzmi SLD????

            • belkot_belkot_belkot Bardzo interesujace 14.10.06, 20:15
              Ja w ogóle jestem przeciw upartyjnieniu Państwa
            • peer2 Re: interesujace 14.10.06, 20:49
              Jak widać SLD też tak naprawdę nie miał wyboru. Obsadzał stołki swoimi ludźmi,
              bo nie chciał ich obsadzać ludźmi PiSu.
              Trzeciej kategorii ludzi nie ma. Co było do udowodnienia.
      • galt pewno masz racje 13.10.06, 21:58
        pomoz mi iweczrozumiec: kai powod mialby Walesa, Tusk i inni kolesie w 1992 aby
        powstrzymac oddtajnienie akt SB? Jezeli niep odobal im sie proces oddatjninia
        dlaczego wiec poprostu tego nie przedyskutowali, dlaczego nie zaproponowali
        referendum NArodowi?

        Jezeli odpowiesz na te pytania to zrozumiesz dynamike obecnej sytiuacji.
        LAtwiej Ci bedzie ocenic, Czy galt zadaje tnedencyjnie skonstruowane pytania
        (jak np. p. Lis) czy tez sugeruje, ze ostudzenie glow i przejrzenie przez
        chnurki propagadny odpowiadajac naproste pytania: co sugeruja KAczynscy, Kto z
        nimi stoi? I komu sie to moze nie podobac?
      • galt OK - koryguje pytanie 13.10.06, 22:37
        Ocena Kaczynskich i jego postawy sprowadza sie do odpowiedzi na bardzo proste
        pytanie: czy wierzysz w to, ze sily post-komunistyczne paralizujace polskie
        wysilki odbudowy kraju, maja cigle znaczace wplyw na jego rozwoj porzez swoje
        nieformalne struktury?
        Jezeli odpowiesz: "tak" - to zrozumiesz Kaczynskich. Jezeli dopowiesz "nie" -
        to przyjmiesz, ze moze stac nasz na lepsza wladze i przy nastepnych ustawowych
        wyborach ich zmienisz.
    • pulchna.lapka.w.pulpit A moze być po prostu... 13.10.06, 20:09
      ..."WON !" ?... ;P
      • galt masz racje 13.10.06, 22:23
        a potem nastepny wypierdek krzyknie "won"
        ... a potem nastepny wypierdek krzyknie "won"
        ... a potem nastepny wypierdek krzyknie "won"
        ... a potem nastepny wypierdek krzyknie "won"
        ... a potem nastepny wypierdek krzyknie "won"
        ... a potem nastepny wypierdek krzyknie "won"

        lapiesz juz? Dlatego mamy wybory co kilka lat a nie co tydzien. :)
        • pulchna.lapka.w.pulpit Być moze sie nie orientujesz, ale konstytucja... 14.10.06, 08:47
          ...naszego panstwa przedwiduje takze przedterminowe wybory.


          Łapiesz, wypierdku ?
    • belkot_belkot_belkot w DUPIE mam siły, układy, służby i pewnych ludzi 13.10.06, 20:10
      niech PiS wraca lepiej na śmietnik historii
      • cics Re: w DUPIE mam siły, układy, służby i pewnych lu 13.10.06, 20:27
        Nareszcie jakaś rozsądna wypowiedź
      • galt zgodze sie 13.10.06, 22:25
        ...zaraz po TERMINOWYCH wyborach.
        I podpowiem, inni tez niech o tym zadecyduja....
        Taka, wiesz, demokracja.
        • belkot_belkot_belkot Proszę bardzo. Niech rządzi do wyborów 14.10.06, 08:19
          Tylko niech do tych wyborów nie rozmontuje Państwa do reszty i niech nie
          wstawia na wszystkie możliwe stanowiska niekompetentnych osłów (osioło, ale za
          to wierny osioł).
    • james_bond007 Re: "Tak" lub "nie" dla Kaczynskich - istotne pyt 14.10.06, 00:17
      > Ocena Kaczynskich i jego postawy sprowadza sie do odpowiedzi na bardzo proste
      > pytanie: czy wierzysz w to, ze sily post-komunistyczne paralizujace polskie
      > wysilki odbudowy kraju, maja cigle znaczace wplyw porzez swoje nieformalne
      > struktury na jego rozwoj?
      > Jezeli odpowiesz: "tak" - to zrozumiesz Kaczynskich. Jezeli dopowiesz "nie" -
      > to dasz sie uwiesc opiniotworca, z ktorych duza czesc nalezy do tego ukladu i
      > ktorzy chca zmienic kontekst tej istonej walki politycznej.

      A co mam zrobić, jesli odpowiadając "tak" uwazam, że za tymi siłami stoja
      własnie Kaczyńscy?
    • palnick Re: "Tak" dla Kaczynskich - koniecznie. 14.10.06, 20:11
      Bez nich Matrix wyssie nas do zera.
      • belkot_belkot_belkot Naoglądał się divixów... :] 14.10.06, 20:16

    • henryk-log "Tak" dla kwaczynskich - A.D.2006! ...... 14.10.06, 20:51
      w Dobrym A.D.2006

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka