basia.basia
18.10.06, 23:05
Niesamowite! W dzisiejszej rzepie mamy:
Krzysztofa Kłopotowskiego i mała próbka:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_061018/opinie_a_2.html
"Cezary Michalski dramatycznie wzywa w "Dzienniku" liderów Prawa i
Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej do opamiętania. Chyba na próżno.
Zbyt łatwo ulegają pokusie warcholstwa."
Antoni Kamiński + próbka:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_061018/opinie_a_1.html
"Zacznijmy od cech osobowościowych przywódców, które znajdują odbicie w ich
instynktownych reakcjach na różne wydarzenia w życiu politycznym. Wpływają
bowiem na program i na pojedyncze decyzje koalicyjnych rządów. Przede
wszystkim przywódcy PiS żywią instynktowną nieufność wobec wszystkich i
wszystkiego, nad czym nie mają bezpośredniej kontroli. W doborze
współpracowników kierują się w wielu wypadkach znaną z PRL regułą: bierny,
mierny, ale wierny."
I poseł Cymański:
"CYTAT DNIA
O paradoksalnej autentyczności...
"Andrzej Lepper jest w swoich działaniach paradoksalnie autentyczny"
Tadeusz Cymański (PiS) w RMF FM, tłumacząc się z ponownego zawarcia koalicji
z Samoobroną
Oraz redakcja:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061018/kraj/kraj_a_1.html
"Kaczyński przyparty do muru
Gdy za kilka lat przeciwnicy PiS będą szukać uzasadnienia tezy, że bracia
Kaczyńscy rządzą poprzez wywoływanie permanentnego kryzysu, będą zapewne
podawać jako przykład dzieje rozpadu i ponownego zawiązania koalicji PiS z
Samoobroną. Z dzisiejszego punktu widzenia wrześniowa decyzja premiera
Jarosława Kaczyńskiego o wyrzuceniu z rządu Andrzeja Leppera była bezsensowna.
Spowodowała tylko wzrost politycznego zamieszania, o co obwiniane było przede
wszystkim PiS. Zaowocowała też bardzo niekorzystną dla partii braci
Kaczyńskich aferą taśmową. Wszystko to przełożyło się oczywiście na notowania
tej partii w sondażach. Co jednak najważniejsze, bardzo nadszarpnięty został
wizerunek Jarosława Kaczyńskiego jako genialnego politycznego stratega i
taktyka. Tym bardziej że po rozpadzie koalicji nie pojawiły się wiarygodne
argumenty uzasadniające wyrzucenie Leppera. Tak naprawdę podawano tylko dwa.
Pierwszy, że PiS uzyskało fałszywe informacje, iż rozpad Klubu Samoobrony jest
dokonany i będzie możliwe zawarcie koalicji większościowej z PSL. I drugi, że
Kaczyńskiemu po prostu puściły nerwy. Tę ostatnią interpretację potwierdzały
niedementowane relacje o niepodawaniu ręki Lepperowi, gdy powiedział coś
mocniejszego, i o innych podobnych zachowaniach.
Bilans Andrzeja Leppera po miesięcznym zamieszaniu jest znacznie lepszy.
Poniósł też co prawda polityczne straty opuściła go część posłów, niekorzystny
dla niego obrót przybrała sprawa weksli. Z zagrożenia wyszedł jednak obronną
ręką. Przede wszystkim okazał się niezbędnym elementem układu politycznego,
który ma budować IV RP. Poza tym utrwalił wizerunek polityka, który nie jest
pamiętliwy i "dla dobra ojczyzny" może nawet przebaczyć Kaczyńskiemu
nieprzyjemne słowa pod swoim adresem. Co najważniejsze jednak, zmusił
Kaczyńskiego i PiS do pośredniego przyznania, że jego wyrzucenie z rządu było
błędem."