l.george.l
26.10.06, 14:08
"Posiedzenie sądu jest niejawne, na salę chłopców wprowadzono w kajdankach w asyście kordonu policji. Zgromadzeni przed salą sądową rodzicie i rodzeństwo chłopców nie chcieli rozmawiać z mediami".
Czternstoletnich chłopców zakuto w kajdany.
Minister edukacji na ogromnej tragedii zbija kapitał polityczny i cieszy się, że ma nośny medialnie argument za budową faszystowskich przytułków.