Dodaj do ulubionych

DAĆ MAŁPIE ZEGAREK, CZYLI DAC POLSCE ŚLĄSK

31.03.03, 23:31
Nie jest to moja opinia, ale Ruchu Autonomii Śląska.
Organizacja ta nie zdobyła nawet 5% w wyborach samorzadowych, ale jest bardzo
aktywna medialnie. Głosi istnienie narodu śląskiego.

Ponieważ ktoś móglby nie wiedzieć, jaki jest stosunek tej organizacji do
Polski,
to śpieszę z opinią samego przywódcy tej organizacji p. Gorzelika.:
"Małpa psuje
Trzy dni przed wyjazdem do Strasburga Jerzy Gorzelik, historyk sztuki z
Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, uczestniczy w panelowej dyskusji o
Śląsku. W sali uniwersyteckiej patrzy prosto w oczy słuchaczom i mówi
śmiało: - Małpa dostała zegarek i po latach okazało się, że go zepsuła.
Skąd ta małpa? W 1919 r., rok po powstaniu niepodległego państwa polskiego,
Lloyd George, brytyjski premier znany z ostrego języka, tak skomentował plany
przyłączenia do Polski terenów od Opola do Katowic: ?Oddać Śląsk Polsce to
jak dać małpie zegarek.
Lloyd George wiedział, że oddanie Śląska Polakom spowoduje osłabienie i tak
już przegranych Niemiec. A osłabienie Niemiec i odrodzenie Polski to
wzmocnienie Francji. Anglia nie chciała do tego dopuścić.
- Gorzelik ostro powiedział to, o czym od dawna na Śląsku myślimy i mówimy.
Przecież to prawda, że Polska zniszczyła Śląsk - mówi Michał Smolorz,
publicysta, reżyser telewizyjny z Katowic, twórca śląskiego talk-show ?
Wesoło, czyli smutno.
Gorzelik ma odpowiedź na każde pytanie:
- Jak zostać Ślązakiem?
- Trzeba odczuwać wolę bycia Ślązakiem i ją zadeklarować. Narodowość nie jest
zapisana w genach. Każdy ma prawo wybrać taką ojczyznę, jaka mu odpowiada.
Mniejszym niebezpieczeństwem jest codzienne zmienianie narodowości niż
przypisanie kogoś raz na zawsze do jakiegoś narodu.
- Czym były powstania śląskie?
- Wojną domową, która rozbiła rodziny. Skorzystała na nich tylko Polska,
która dostała łakomy kąsek - świetnie uprzemysłowiony region. Nikt przy
zdrowych zmysłach nie powie, że od 1921 r. Śląsk się rozwinął. Mamy szkody
górnicze i bezrobocie. A mogło być jak w Zagłębiu Ruhry.
- Kto jest temu winien?
- Scentralizowane państwo polskie. "
www.mniejszosci.republika.pl/slazacy1.htm
A mogło być jak w Zagłebiu Ruhry - to zdanie oddaje cały sens działalności
RAŚ !
Myślę, że każdy widzi teraz doskonale, do czego dąży RAŚ !
A gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości co do lojalności wobec Polski to :
"Ruch Autonomii Śląska umie-jętnie kojarzy tradycje z nowo-czesnością.
Opowiada się za Europą zjednoczoną, Europą stu flag, w której znikną państwa
narodowe,'
www.raslaska.org/
Obserwuj wątek
    • Gość: piotr7777 Re: DAĆ MAŁPIE ZEGAREK, CZYLI DAC POLSCE ŚLĄSK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 23:54
      Wybacz, ale to co mówi Gorzelik ma głęboki sens.
      Urodziłem się na Śląsku, ale czuję się Polakiem. Jednak to nie jest kwestia
      wyboru, raczej konieczności.
      O swojej małej ojczyźnie wiem niewiele. Podczas procesu edukacyjnego jedyny
      kontakt ze Śląskiem to "Łysek z pokładu Idy" Morcinka. O historii Śląska przed
      1918 roku się nie mówi, no bo wtedy tu były Niemcy. Tymczasem w odróżneniu od
      Dolnego Śląska, który po przejęciu przez Polskę stał się nowym regionem tu
      istnieje ciągłość z czasami niemieckimi.
      Nie znam miejscowej gwary na tyle dobrze by nią mówić. Zresztą na dobrą sprawę
      tej gwary nie ma. Po II wojnie Śląsk poddano przymusowej polonizacji. Co prawda
      generał Ziętek walczył w obronie Śląska jak lew, ale nawet jego możliwości były
      ograniczone wobec perfidii towarzyszy z czerwonego Zagłębia.
      To nie Bismarck zniszczył Śląsk, ale Polacy. Najpierw sanacyjny pachołek
      Grażyński, potem bolszewik Zawadzki, wreszcie towarzysz Grudzień, czerwony
      magnat.
      Śląsk pracował na Polskę przez lata. Bez Górnego Śląska II Rzeczpospolita nie
      przetrwałaby roku. Śląski przemysł stanowił podstawę polskiej gospodarki. Dziś
      gdy Śląsk potrzebuje pomocy, umiera etos górniczy a ludzie kradną węgiel Polska
      nie chce spłacić potężnego długu wdzięczności.
      Podczas spisu powszechnego ankieterzy nie uznawali deklaracji narodowości
      śląskiej, w stosownej rubryce wpisując narodowość polską. Otóż narodowość to
      nie to samo co obywatelstwo, w Hiszpanii uważają np. Basków za odrębną nację.
      Dlaczego dzieci na Śląsku uczy się "Pana Tadeusza", opowiadającego o obcych
      etnicznie obszarach dzisiejszej Białorusi a nie dzieł niemieckich poetów
      opiewających Śląsk.
      Śląska tradycja różni się od polskiej. I to nie tylko tym, że u nas obchodzi
      się urodziny a nie imieniny. Tu istnieje etos rozsądnej pracy a nie bezmyślnego
      romantycznego machania szabelką.
      Jednak Ślązacy kochali i kochają Polskę. Niestety jest to miłość
      nieodwzajemniona.
      Śląsk może Polsce wybaczyć obozy koncentracyjne gdzie zamykano po II wojnie
      Ślązaków zmuszonych do podpisywania vilkslisty (tutaj przymusowej) i służby w
      Wehrmachcie. Może wybaczyć zamorodowanie "najbardziej polskiej gwary" jak to
      określił prof. Miodek. Może wybaczyć zanieczyszczenia do któych doszło w wyniku
      polityki władz komunistycznych.
      Ale niech Polska wybaczy nam Gorzelika, który niestety mówi prawdę. Gorzką, ale
      jednak.
      • Gość: Michał Kłamstwa o upadku Śląska w Polsce IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 07:55
        Cały Śląsk Cieszyński rozwinął się od 1922 roku i każdy "cysarok" to powie.
        A na Górnym Śląsku też sporo zbudowano, w tym całe nowe miasta Jastrzębie
        i Tychy. FIAT, OPEL to nie wirtualne zabawki.
        A ile powstało od 1922 nowych domów, ile zbudowano w Katowicach ?
        Przecież wszystkie wioski na Górnym Śląsku właśnie w polskich czasach
        uzyskały obecne oblicze.
        Uniewersytet Śląski, Politechnika, setki szkół, Muzeum Śląskie, Biblioteka
        Śląska, śląscy pisarze tacy jak Morcinek, Kilar,
        Spodek, Park w Chorzowie, Stadion Śląski to wszystko dzieło małp ?
        Wiadomo, że teraz nie jest najlepiej.
        Ale odpowiedzialność za to ponoszą rządy komunistów.
        Gdyby nie Adolf, to tych komunistów by nie było.
        Porównajcie Górny Śląsk do dawnej NRD ! Gdyby nie setki miliardów dotacji z
        Zachodu, byłoby tam gorzej niż w Polsce.
        W Dreźnie, Lipsku, czy wschodnim Berlinie były większe slumsy niż w
        Katowicach,
        a zanieczyszczenie powietrza było jeszcze większe.
        A te Trabanty i Wartburgi pięknie pokazywały upadek ich przemysłu.
        A teraz uciakło stamtąd parę milionów ludzi. Taki Frankfurt, Zittau czy
        Görlitz to miasta które straciły KILKADZIESIĄT procent mieszkańców.

        Chyba, ze tam nie mieszkają Niemcy, tylko Polacy ?
    • zbig44 A mogło być jak w Zagłebiu Ruhry ... 31.03.03, 23:57
      httP:// www.mniejszosci.republika.pl/slazacy1.htm


      www.raslaska.org/

      Jedyną szansą na wzglęną autonomię ekonomiczną Śląska wydaje się być już tylko
      Unia Europejska, w której kładzie się realny nacisk bardziej na regionalizację
      niż na państwowosć... w mysl zasady - aparaty państwowe solą w oku aparatu
      unijnego... Toteż - moim zdaniem - w referendum akcesyjnym zobaczymy, na ile
      Ślązacy dojrzeli do walki o swoją autonomię...
      Ten region dostał już jednak tak popalić, że zapewne nawet wejscie do Unii
      niewiele mu pomoże :(


      • douglasmclloyd Re: A mogło być jak w Zagłebiu Ruhry ... 01.04.03, 00:10
        Po lekturze waszych wpisów nie pozostaje mi napisać:
        Na Sląsku mogło być jak w Zagłąbiu Ruhry, gdyby zamiast nieporadnych ślązaków
        na Sląsku mieszkali zaradni Niemcy ;(
    • tomek9991 Forum Katowice - zachęcam do lektury 01.04.03, 07:23
      Takiego nagromadzenia szczucia przeciw Polsce i Polakom dawno nie widziałem :
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=59
      • tomek9991 Wszystko przeniesione na Śląsk, Polska, Niemcy 01.04.03, 12:56
        To ciekawe.
        Administracja przeniosła wszytkie wątki z antypolskimi wypowiedziami Ruchu
        Autonomii Śląska na sąsiednie forum :
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=423
    • Gość: Lechu Bolesna prawda o Górnym Śląsku IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 09:51
      Na wstępie pozdrawiam Ślązaków, gdyż to co piszę jest niemiłą prawdą, którj
      ludność nie jest winna. I proszę, żeby mi nie wmawiano, że te ilaś tam kopalni
      utrzymuje nie tylko 6 milionową społeczność, ale i cały kraj. Statystyka to
      silna nauka i nie da się jej zaprzeczyć machając "ręcami" lokalnych działaczy
      wolnościowych.

      1. Powstania Śląskie. Niemcy chcieli zamykać kopalnie. Jedynym ratunkiem była
      zmiana "Pana". To Ślązacy robili powstania, nie Polska. Udało się. Kopalnie
      pozostały niezamknięte.
      2. To Ślązacy kolaborowali z komunistami przez dziesięciolecia zaopatrując PZPR
      w dewizy i czerpiąc korzyści z wyzysku całego polskiego społeczeństwa, które
      robiło na utrzymywanie tego chorego układu. Za to Ślązacy powinni być wdzięczni
      Polsce. Niestety, lata fedrowania i prania mózgu o niezastąpionej,
      odpowiedzialnej roli polskiego węgla wywołało w górniczych mózgach spustoszenia
      większe niż niesie kokaina.
      3. Jak trwoga, to Ślązacy lamentują do Warszawy. Tak się już nauczyli i nie
      potrafią inaczej.
      4. Ten chory układ trwa nadal: wysokie odprawy, cła ochronne na importowany
      węgiel (skutek: zaporowe cła na nasze-tzn.polskie- artykuły w eksporcie na
      Wschód), zasilanie kas chorych z budżetu (bo przecież kopalnie płaciły
      teoretycznie, a chorych jest całe stado) i wielki lament jak trzeba teraz te
      pieniądze oddać, przeżerane kolejne miliardy złotych skierowane na Śląsk.
      5. Popieramy idee wolnościowe Śląska. Nawet nie możemy się doczekać sanacji i
      uwolnienia Polski od tej przeludnionej pijawki. Ale warunek: wychodzą wszyscy,
      całe 6 mln ludzi, żadnych tam przmeldowań i patriotycznego płaczu.
      • Gość: piotr7777 Re: Bolesna prawda o Górnym Śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 11:00
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > Na wstępie pozdrawiam Ślązaków, gdyż to co piszę jest niemiłą prawdą, którj
        > ludność nie jest winna. I proszę, żeby mi nie wmawiano, że te ilaś tam
        kopalni
        > utrzymuje nie tylko 6 milionową społeczność, ale i cały kraj. Statystyka to
        > silna nauka i nie da się jej zaprzeczyć machając "ręcami" lokalnych działaczy
        > wolnościowych.
        Zmiany strukturalne istotnie spowodowały konieczność zamykania kopalni, ale
        przez lata to Śląsk pracowal na Polskę. Zwłaszcza w gospodarczo zacofanej II
        RP. Może gdyby Kwiatkowskiemu udalo sie rozbudować COP byłoby inaczej.
        > 1. Powstania Śląskie. Niemcy chcieli zamykać kopalnie. Jedynym ratunkiem była
        > zmiana "Pana". To Ślązacy robili powstania, nie Polska. Udało się. Kopalnie
        > pozostały niezamknięte.
        Masz racje, władze polskie z Piłsudskim miały aspiracje Ślązaków gdzieś. Jednak
        dzięki Korfantemu udało się załatwić więcej niż przewidywał traktat wrssalki i
        wynik plebiscytu. Tu na Śląsku istniała silna polska świadomość narodowa,
        której nie było na przyklad na Warmii i MAzurach czy w Szczecinie.
        > 2. To Ślązacy kolaborowali z komunistami przez dziesięciolecia zaopatrując
        PZPR
        >
        > w dewizy i czerpiąc korzyści z wyzysku całego polskiego społeczeństwa, które
        > robiło na utrzymywanie tego chorego układu. Za to Ślązacy powinni być
        wdzięczni
        >
        > Polsce. Niestety, lata fedrowania i prania mózgu o niezastąpionej,
        > odpowiedzialnej roli polskiego węgla wywołało w górniczych mózgach
        spustoszenia
        Tu kompletnie bredzisz. Jest faktem, iż górnicy byli w PRL grupą
        uprzywilejowaną, ale widać, że nigdy nie byłeś pod zeimią. Mało który gónik
        dołowy dożywał sześciesiątki a górnictwo w tamtym okresie było podstawą
        przemysłu. To jest niestety fakt.
        Podobnie jak to, że w latach sześćdziesiątych Gierek stworzył na Śląsku
        praedziwe El Dorado, gdzie ludzie z całej Polski znajdowali zatrudnienie. I to
        nie dzięki pomocy towarzyszy z KC.
        > większe niż niesie kokaina.
        > 3. Jak trwoga, to Ślązacy lamentują do Warszawy. Tak się już nauczyli i nie
        > potrafią inaczej.
        Posłuchaj ludzi mądrzejszych od siebie. Śląsk dał Polsce tyle, że odrobina
        wdzieczności się należy. Nowak JEziorański w KAtowicach powiedział parę lat
        temu, że nie da się wycenić długu jaki Polska ma wobec Śląska.
        > 4. Ten chory układ trwa nadal: wysokie odprawy, cła ochronne na importowany
        > węgiel (skutek: zaporowe cła na nasze-tzn.polskie- artykuły w eksporcie na
        > Wschód), zasilanie kas chorych z budżetu (bo przecież kopalnie płaciły
        > teoretycznie, a chorych jest całe stado) i wielki lament jak trzeba teraz te
        > pieniądze oddać, przeżerane kolejne miliardy złotych skierowane na Śląsk.
        Akurat Śląska KAsa Chorych pod rządami Sośnierza to idealny przykład śląskiej
        gospodarności i zaradności. Tyle że minister Łapiński w imię urawniłowki
        odebrał SKCh środki budżetowe i unieważnił kontrakty za co zapłacą chorzy z
        całej Polski (bo przecież tylko na Śląsku jest np. Centrum Leczenia Oparzeń w
        Siemianowicach a i nasze Centrum Onkologii jest najlepsze w rankingu szpitali)
        > 5. Popieramy idee wolnościowe Śląska. Nawet nie możemy się doczekać sanacji i
        > uwolnienia Polski od tej przeludnionej pijawki. Ale warunek: wychodzą
        wszyscy,
        > całe 6 mln ludzi, żadnych tam przmeldowań i patriotycznego płaczu.
        Możesz się wypchać ze swoją "Polską". Ja się czuję związany z Polską, ale
        jestem dumny z tego, że urodziłem się na Śląsku. Czy poza Śląskiem jest
        jakikolwiek porządny stadion piłkarski?
        • Gość: Lechu Re: Bolesna prawda o Górnym Śląsku IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 12:52
          Gość portalu: piotr7777 napisał(a):

          > Zmiany strukturalne istotnie spowodowały konieczność zamykania kopalni, ale
          > przez lata to Śląsk pracowal na Polskę. Zwłaszcza w gospodarczo zacofanej II
          > RP. Może gdyby Kwiatkowskiemu udalo sie rozbudować COP byłoby inaczej.
          No, nie przesadzaj. Pracował przede wszystkim na właściciela. Jeśli
          właścicielowi przestawało się opłacać to kopalnię zamykał/zalewał.
          Określenie "Śląsk pracował na Polskę" jest naciąganiem ideologii. COP: tak na
          prawdę to nikt nie wie, coby było.


          > Masz racje, władze polskie z Piłsudskim miały aspiracje Ślązaków gdzieś.
          Jednak
          >
          > dzięki Korfantemu udało się załatwić więcej niż przewidywał traktat wrssalki
          i
          > wynik plebiscytu. Tu na Śląsku istniała silna polska świadomość narodowa,
          > której nie było na przyklad na Warmii i MAzurach czy w Szczecinie.
          No właśnie, ale z czego to wynikało ? Chyba tylko z tego, że panem i władcą był
          Niemiec. A teraz tzw. "mniejszości niemieckie" wypinają się na aktualne władze.
          Ostatnio na Mazurach mało nie dostałem po mordzie, jak powiedziałem na coś, że
          jest mazurskie, zamiast niemieckie. Cóż, to jest tylko ludzka natura, reszta to
          ideologia.



          > Jest faktem, iż górnicy byli w PRL grupą
          > uprzywilejowaną, ale widać, że nigdy nie byłeś pod zeimią. Mało który gónik
          > dołowy dożywał sześciesiątki a górnictwo w tamtym okresie było podstawą
          > przemysłu. To jest niestety fakt.
          > Podobnie jak to, że w latach sześćdziesiątych Gierek stworzył na Śląsku
          > praedziwe El Dorado, gdzie ludzie z całej Polski znajdowali zatrudnienie. I
          to
          > nie dzięki pomocy towarzyszy z KC.
          To El Dorado było za pożyczone pieniądze i inne dobra, które pompował cały
          kraj. I było tak właśnie dzięki zarządzaniu towarzyszy z KC. Znajomy ojca
          dyrektorował w zakładach mięsnych w Kole. Przerób kilkadziesiąt ton dziennie.
          Większość produkcji szła na Śląsk. W sklepach w Kole były puste haki.
          Ta uwaga o górnikach wskazuje, że nie był to taki raj. Ja też nie twierdziłem,
          że to Eden. Ja tylko twierdziłem, że cały ten PRL-owski układ był chory. Nie
          czuję żadnej wdzięczności do Śląska. Jakoś nie dociera do mnie propaganda o
          przewodniej sile narodu, tej, czy tamtej, czarnej, czy czerwonej.


          > Posłuchaj ludzi mądrzejszych od siebie. Śląsk dał Polsce tyle, że odrobina
          > wdzieczności się należy. Nowak JEziorański w KAtowicach powiedział parę lat
          > temu, że nie da się wycenić długu jaki Polska ma wobec Śląska.
          Nie ponoszę odpowiedzialności za to co powiedział JNJ. Pewnie za czymś
          agitował. Komuniści robili tak samo. Nie twierdzę, że węgiel jest niepotrzebny.
          Twierdzę tylko, że musi to mieć ręce i nogi i daleko trzymać się od ideologii.
          Teraz widać, że np. ropa jest tańsza i ma więcej zastosowania niż węgiel. Różne
          cwaniaki mącą ludziom w głowach, żeby zrobić gescheft na węglu, polityce, czy
          finansach okołowęglowych.


          > Akurat Śląska KAsa Chorych pod rządami Sośnierza to idealny przykład śląskiej
          > gospodarności i zaradności. Tyle że minister Łapiński w imię urawniłowki
          > odebrał SKCh środki budżetowe i unieważnił kontrakty za co zapłacą chorzy z
          > całej Polski (bo przecież tylko na Śląsku jest np. Centrum Leczenia Oparzeń w
          > Siemianowicach a i nasze Centrum Onkologii jest najlepsze w rankingu szpitali)
          Środki były, bo Buzek sypnął groszem. Kopalnie przecież nie płaciły. Tak
          gospodarować to i Lepper potrafi, a jak będą mu sypać gotówką to zaradnością
          przeskoczy nie tylko Sośnierza, ale i Kołodkę.



          > Możesz się wypchać ze swoją "Polską". Ja się czuję związany z Polską, ale
          > jestem dumny z tego, że urodziłem się na Śląsku.
          No i dobrze ja nikomu nie bronię tak się czuć. Fajnie, że potrafisz znaleźć
          dystans i znajdujesz jedno z drugim. Ale nie rozumiem z czego jesteś dumny. Mi
          zdarzało się wstydzić tego, że jestem Polakiem.


          Czy poza Śląskiem jest
          > jakikolwiek porządny stadion piłkarski?
          Szczerze mówiąc nie wiem. Chyba X-lecia ma 100 tys. miejsc, ale nikt w niego
          nie inwestuje. Za to daleko macie do portu ;-)


          Jest takie powiedzenie, że większość się myli. Jeszcze raz powtórzę. Mój post
          był odpowiedzią na tępą agitację różnych śląskich arnoldów, którzy
          zafascynowani tym, że ktoś im kiedyś wmówił o przewodniej roli węgla w
          gospodarce bredzą wbrew rozsądkowi, tęsknią do chorego układu i wciskają we
          mnie wdzięczność. Ten rozsądek to statystyka, która mówi, że nie ma siły, żeby
          garstka (w skali kraju) górników utrzymała 40 mln ludzi. Musi być zasilanie z
          drugiej szuflady albo z zewnątrz. Na dobrą sprawę ja niczego nie przekreślam.
          Przecież to również moja historia. Ale jak nie da się wytłumaczyć, bo się nie
          da, no to co zrobić ?
    • Gość: rafal Re: DAĆ MAŁPIE ZEGAREK, CZYLI DAC POLSCE ŚLĄSK IP: *.proxy.aol.com 01.04.03, 13:26
      Tak naprawde podpisujac wszystkie granice niemcy nigdy nie zrezygnowali z
      mieszania w panstwo polskie, ktorego celem jest: najpierw autonomia slaska,
      (najpierw ober-, potem niederschlesien), potem przyjdzie kolej na autonomie
      westpreußen, nastepnie na ostpreußen. Nie spoczna, dokad na Königsbergu sie nie
      opra.
      Niewdziecznym wydaja sie zarzuty slazakow, ze oni zostali "wykiwani", "wykiwana"
      zostala cala ludnosc polski i to tez przy ich wspoludziale lub ziomkow z rzeszy.
      Prawda jest natomiast, ze na slask poszly naklady panstwa duzo przekraczajace
      srednia krajowa.
      Przypominanie powiedzenia "sympatyka" niemiec jest taka sama podloscia, jak
      popieranie sie zdaniem wyrwanym z kontekstu. Powiedziano bowiem wiele zdan na
      temat slaska.
      Tak komfortowej pozycji, jaka ma mniejszosc slaska w aktualmym panstwie polskim
      jest nieczesto w europie spotykana.
      Moze panowie ze slaska przyjma do swiadomosci, ze ani Hiszpania nie oprze sie
      zadaniom baskow czy katalonow, ani anglia irlandzkim.


    • Gość: świńtuch Re: DAĆ MAŁPIE ZEGAREK,to popsuje IP: 213.76.11.* 01.04.03, 14:38
      dawno nie czytałem tylu idiotyzmów,co w powyższej dyskusji. Śląska,którego
      wschodnia część weszła w skład RP nr2 już dawno nie ma.Tak jak nie istnieje już
      dawna Warmia,czy nawet Prusy Królewskie. W 70% zamieszkuje go ludność napływowa-
      najczęściej świeżej daty (wśród górników-aż 80!).Dawano tam pracę i mieszkania
      przeludnionej Galicji i Kongresówce;wiele miast powstało de facto dopiero w
      latach siedemdziesiątych.W tychże latach pewna część ekipy rządzącej Polską
      wywodziła się z Zagłębia Dąbrowskiego- to powoduje,iż do dzisiaj prasa i zwykli
      ludzie powtarzają głupoty o "śląskiej ekipie Gierka". Dawny Śląsk zniszczono i
      rozkradziono- MOŻE JESZCZE ZA TO ŚLĄZACY BĘDĄ PRZEPRASZAĆ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka