Dodaj do ulubionych

Dużo gorzkich słów

23.11.06, 18:34
wklejam wpisy kogoś, ktoo zna problem z autopsji
otro wpisy kogoś o nicku szczur


1. Kopie się zbyt głęboko. W kopalni Halemba i Śląsk ryje się już poniżej
kilometra.
Przez tak grubą warstwę skał nie przedostał sie metan na powierzchnię przez
kilkaset milionów lat - więc tam jest.
Jak jest, to czasem wybucha.
Wydobycie z takiej głębokości jest nieopłacalne - ale się kopie, bo
socjalistyczny obowiązek utrzymywania górniczej kasty każe drogo kopać,
zamiast tanio sprowadzić węgiel zza granicy, a swój trzymać jak skarb na
wypadek kryzysu energetycznego.

2. Nagminnie oszukuje się czujniki metanowe. Czujniki wyłączają całą
elektrykę, gdy stężenie metanu przekroczy 2% (wybuch jest przy 4,5%). Ale to
się wiąże z przestojem i niższymi zarobkami - zatem, gdy stężenie metanu
wzrasta, kieruje się na niego wentylator, by w miejscu czujnika stężenie było
niższe.
Ryzykują - bo przestój = wydłużenie czasu pracy o tyle, jak długo nie
pracowali na dole. A polscy górnicy nie pracują dla pieniędzy za pracę -
pracują, by nabyć prawa do sutej, socjalistycznej, przedwczesnej "emerytury" -
czyli pasożytniczego życia na koszt podatników.

3. Polskie, socjalistyczne kopalnie obsiadły (jak to w socjalizmie)
pasożytnicze spółki należące do cwaniaków, którzy doją państwo jak mogą.
Każdą kopalnię oblazło kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt spółek.
Zatrudniają często ludzi z ulicy, którzy są nieodpowiedzialni,
niewykwalifikowani, nawet potrafią po kryjomu popalać papierosy na
przekopach.
Ci ludzie stwarzają niebezpieczeństwo nie tylko dla siebie, ale też dla
innych.

Na głębokich poziomach jest wysoka temperatura. Ponad trzydzieści stopni i
wilgotność 100% to na pokładach poniżej kilometra norma. Przepisy nie
zezwalają na pracę w takich warunkach - ale przecież żaden kontroler z PIP
nie pojedzie na przodek, więc socjalistyczna sitwa zawiadująca polskim
górnictwem oszukuje wpisując temperatury niższe. A górnicy się godzą, bo jak
będa szurać - nie doczekają przedwczesnej "emerytury", która jest prawdziwą
zapłatą za pracę - szkoda tylko, że tę "emeryturę" płacę ja, a nie
pracodawca. Ludzie pracujacy w takich warunkach robią błędy. Na dole kopalni
błąd często = śmierć.

Może się przedstawię - jestem szczur, lekarz który pracował w poradniach przy
kopalni Halemba, Polska - Wirek, oraz Wujek - Ruch Śląsk. Wszystkie w Rudzie
Śląskiej. Zjeżdżający w tych kopalniach na dół kilkadziesiąt razy do
wypadków.
Niemal każdy górnik występujący dziś w telewizji jest moim znajomym. Poza
oczywiscie osobnikami z Kompanii Węglowej, ale z byle kim się nie zadaję.
Obserwuj wątek
    • torpeda.wulkaniczna I jeszcze jeden 23.11.06, 18:49
      jeszcze do kompletu
      Podaje za szczurem z Forum Frondy :

      "praca w spólkach jest sposobem na ominięcie "cyrografu"-zobowiązania do
      niepodejmowania pracy w górnictwie."

      Nie tylko.

      Po pierwsze to sposób na uwłaszczenie cwaniaków - spółkę może załozyć każdy,
      nawet Ty, ale Ty nie dostaniesz lukratywnego zlecenia na pracę na terenie
      niczyjej (czyli państwowej) kopalni, choćbyś nawet zatrudniał najlepszych
      fachowców, lecz znajomy królika. Lub sam królik, który przeszedł na emeryturę z
      wysokiego kopalnianego stołka.

      Po drugie - to sposób na obniżenie kosztów. Ale dla kopalni, nie dla państwa.
      Młodziak z raptem czterema krzyżykami na karku idzie na "emeryturę"
      (najczęściej dwa i pół tysiąca na rękę), czyli płacimy mu my. Ale dalej może
      pracować - w spółce. I często pracuje. Wtedy ma dwie pensje - jedną od Ciebie,
      a drugą od kopalni (ok. 1500 zł). Ta druga dlatego jest tak mała, bo już ma
      pierwszą.

      W sumie jedna wielka patologia, na którą potulnie się zgadzamy, głosując na
      socjaluchów.

      W Chinach ginie rocznie kilka tysięcy górników. Nawet nie wydobywa się ciał i
      nie przeprowadza do końca akcji ratunkowych - jak któryś przeżyje w zawalonym
      chodniku, to umiera śmiercią głodową.

      Jak to jest, że najwięcej wypadków w górnictwie jest w krajach komunistycznych
      i postkomunistycznych?
      Ku rozwadze wielbicielom państwowych zakładów pracy, PRL-u, socjalizmu i
      komunizmu...

      "przestrzeganie przepisów" na kopalni.
      Ja tylko mogę mnożyć przykłady - jak np. sposób transportu wybranego z rabunku
      sprzętu. W myśl przepisów w kopalni metanowej metalowe elementy powinno się
      ostrożnie nosić ręcznie. Do wagonika - jak wagonik jest. W praktyce wlecze się
      maszyną metalowe kostrukcje, a od tarcia o skalne podłoże idą nie iskry - idzie
      regularny płomień.
    • woda.woda Re: Dużo gorzkich słów 23.11.06, 18:49
      To powinna byc wiedza ogólno dostępna
      • torpeda.wulkaniczna Dlatego 23.11.06, 18:54
        wklejam.
        Realia są wstrząsające.
        • pulchna.lapka.w.pulpit Niestety, tego układu (!) Pan Prezes zapewne nawet 23.11.06, 19:01
          ...nie tknie palcem; woli ścigać pogrobowców III RP podstępnie zamieniających
          ampułki w Jelfie...
          • torpeda.wulkaniczna Re: Niestety, tego układu (!) Pan Prezes zapewne 23.11.06, 19:08
            Jest okazja, bardzo smutna ale problem nabrzmiały : co dalej z polskim
            górnictwem?
            Jeśli dobrze pamiętam, to Poncyliusz fechtował ze związkowcami wyzywającymi go
            od gó..arzy. Wykazał wtedy "działaczowi", że bierze kasę z nieistniejącej już
            kopalni.

            Jest okazja znaleźć wreszcie jakieś odpowiedzi. Jeśli ten węgiel tak drożeje po
            drodze z przodka do składu, jeśli się umarza ZUS, jeśli górnicy biorą odprawy a
            potem wracają, jeśli giną straszną śmiercią za dotowany produkt, jeśli kopalnie
            utrzymują miasta i koszty społeczne ich likwidacji będą o wiele większe niż
            koszty chorej rzeczywistości - to co robić, panowie politycy?
        • jack20 Re: Dlatego 23.11.06, 19:10
          Niestety moze byc jeszcze gorzej. Kaczory wbrew zapowiedziom, obsadzanie
          stanowisk ludzmi niekompetentnymi nie zmienili ale jeszcze udoskonalili.
    • torpeda.wulkaniczna Re: Dużo gorzkich słów 23.11.06, 18:58
      Może coś takiego skomentowałby Kutz. Przyniosłoby to więcej do dyskusji o
      Śląsku, jak zajmowanie się marnym PR-em, który robią sobie Kaczyńscy.
      • torpeda.wulkaniczna Nieistotne 23.11.06, 19:23
        sprawy?
        Jak widzicie rozwiązanie? Warto w ogóle o tym mysleć? Czy też sprawa jest tak
        oczywista, że szkoda czasu - więc może warto nagłośnić?
    • capitalissimus Re: Dużo gorzkich słów 23.11.06, 19:23
      Fascynująca lektura. Świetnie ukazuje 'zdobycze socjalizmu'.
      • torpeda.wulkaniczna Ślązaku Monachijski 23.11.06, 19:25
        pracowałeś, część familii nadal.
        Skomentuj wieści zakładowego lekarza.
        • torpeda.wulkaniczna Cóż, 23.11.06, 19:36
          temat niechwytliwy bo zbyt prawdziwy? Dla zaangażowanych ze wszystkich stron?
    • asienka32 Tyle ze rozwiązanie problemu kopalń wiąże się 23.11.06, 19:54
      z wyrzuceniem górników na bruk.
      Co dla nich lepsze - bezrobocie czy ryzyko, ale stabilne dochody, pozwalajace
      utrzymać rodzinę?

      Niestety tu powinny wziąć w górę kalkulacje ekonomiczne. I system prawa
      cywilnego, który każe władzom kopalń /innych zakładów pracy zresztą tez/
      ponosić odpowiedzialnosć za zaniebnania w zakresie bezpieczeńśtwa ludzi i
      pozwala na wyegzekwowanie tej odpowiedzialnosci w razie wypadku.
      • torpeda.wulkaniczna Re: Tyle ze rozwiązanie problemu kopalń wiąże się 23.11.06, 20:49
        Czy prześledził ktoś - mam na mysli socjologów, którzy powinni być aktywni nie
        tylko przy sondażach wyborczych - jak powiodło się odprawionym przez
        Balcerowicza za bodaj 50tys. zł górnikom?
        Jakieś wnioski? Wskazówki, co dalej robić? Symulacje?
        • asienka32 Re: Tyle ze rozwiązanie problemu kopalń wiąże się 23.11.06, 20:54
          torpeda.wulkaniczna napisał:

          > Czy prześledził ktoś - mam na mysli socjologów, którzy powinni być aktywni
          nie
          > tylko przy sondażach wyborczych - jak powiodło się odprawionym przez
          > Balcerowicza za bodaj 50tys. zł górnikom?
          > Jakieś wnioski? Wskazówki, co dalej robić? Symulacje?

          Zdaje się w tym czasie najlepiej się na Śląsku sprzedawały nowe auta. Podobnie
          było w Kwidzynie kiedy IP przejmowało Celulozę i krótkim cięciem zlikwidowało
          problemy kadrowe, płacącjednorazowe odprawy i dobierajac sobie załogę wg
          własnych standardów. Tyle, że łatwiej jest zrestrukturyzować
          kilkudziesięciotysięczne miasto niż wielomilionowy Śłąsk.
          • torpeda.wulkaniczna Re: Tyle ze rozwiązanie problemu kopalń wiąże się 23.11.06, 20:57
            Zgadzam się.
            Dlatego jest to wyzwanie dla polityków, naukowców, ludzi kochających Śląsk- jak
            Kutz. Gdzie dyskusja?
            Wizja i strategia dla Śląska - nie na cztery lata, a na dziesięciolecia.
      • capitalissimus Re: Tyle ze rozwiązanie problemu kopalń wiąże się 23.11.06, 20:56
        Asieńko, błąd. To nie górnik utrzymuje swoją rodzinę. To Ty ją utrzymujesz.
        • asienka32 Re: Tyle ze rozwiązanie problemu kopalń wiąże się 23.11.06, 20:59
          capitalissimus napisał:

          > Asieńko, błąd. To nie górnik utrzymuje swoją rodzinę. To Ty ją utrzymujesz.
          >

          Nie przesadzaj. Oni ciężko wypracowują swoją pensję. Problem leży wyżej.
          Podatnik utrzymuje wszystkich, którzy czerpią z górnictwa niezłe profity
          podczas gdy węgiel państwo dotuje, z kopalnie zalegają ze skłądkami ZUS.
          • torpeda.wulkaniczna Re: Tyle ze rozwiązanie problemu kopalń wiąże się 23.11.06, 21:05
            To może górnicy zamiast rozwalać Warszawę i budzić niechęć podatników powinni
            skierować się w stronę tych, którzy czerpią profity?

            Dzielni dziennikarze, przepytać związkowców o ich pomysły.Zapytać o
            odpowiedzialność za górników - jak ją rozumieją. Nagłośnić.Może usłyszymy coś
            ciekawego.
            • torpeda.wulkaniczna Hej, Ślązacy. 24.11.06, 15:36
              Szczur napisał prawdę?
              • rodzynka.sardynka Re: Hej, Ślązacy. 24.11.06, 17:13
                "Być może", "Być może",
                совершeнно
                być może.
              • rodzynka.sardynka Trochę o Śląsku 24.11.06, 17:38

                Jak się patrzy ma wskazówki zegara, to się nie dostrzega upływającego czasu.
                Gdy się przyjeżdża na Śląsk od czasu do czasu,
                to się widzi ten rozmiar spustoszeń.
                Jest to dramatyczny obraz. Jakiś księżycowy.
                Miejsce, które kiedyś tętniło życiem kawiarnianym np.,
                teraz olbrzymi plac wyburzenia, trudno się zorientować,
                w którym kierunku iść trzeba.
                Tam, gdzie były Delikatesy, jest nic,
                gdzie było kino, jest jakaś ławka koślawa, na której siedzi z reguły kobieta z
                reklamówką, pijana.
                Więc na dworzec szybko się ucieka. A tam wejście jak do piekła.
                Mimo, że ze Śląska dawno uciekłam (gdy było tąpnięcie, to kredens wyjeżdżał na
                środek pokoju, szklanki dzwoniły, lampy wokół się kręciły), to teraz gdy
                zdjęcia z Rudy Śląskiej oglądałam, czułam dumę, oczy wilgotne się zrobiły i
                zrozumiałam, „że cząstka mej duszy tam została”.
            • asienka32 Re: Tyle ze rozwiązanie problemu kopalń wiąże się 24.11.06, 17:15
              torpeda.wulkaniczna napisał:

              > To może górnicy zamiast rozwalać Warszawę i budzić niechęć podatników powinni
              > skierować się w stronę tych, którzy czerpią profity?
              >
              > Dzielni dziennikarze, przepytać związkowców o ich pomysły.Zapytać o
              > odpowiedzialność za górników - jak ją rozumieją. Nagłośnić.Może usłyszymy coś
              > ciekawego.

              Naiwna torpeda :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka