Gość: Lolek
IP: *.ipt.aol.com
27.04.01, 20:31
Zdrajca Abram Tauber
Na "wyzwalanych" terenach Rosjanie aresztowali AK-owców, zwłaszcza o takim
doświadczeniu bojowym jak "Zapora". Tym razem pomagali im dzielnie "polscy"
zdrajcy. Szczególnie gorliwy był jeden z uratowanych przez "Zaporę" Żydów,
Abram Tauber, który z czasów, gdy się ukrywał, znał meliny "zaporczyków". Gdy
Tauber został szefem UB w Chodlu, zaprosił czterech "zaporczyków". Poszli nie
wiedząc, czy będzie to jakaś uroczystość połączona z odznaczeniami, czy tylko
przyjacielski spotkanie... Tauber kazał ich związać drutem kolczastym i
wszystkich czterech własnoręcznie zastrzelił. "Zapora" postanowił w odwecie
rozbić posterunek w Chodlu. Atak przeprowadzono nocą 5-6 lutego 1945 r.,
posterunek zburzono. Tauber niestety uniknął sprawiedliwości. Według relacji
jednego z "zaporczyków", "Opala", (Stanisław Wnuk, dziś major) zbrodniarz
został przeniesiony do szczecińskiego UB, potem - może jeszcze w latach 50.,
może dopiero w 1968 r. - wyjechał do Izraela.
Za: "Nasza Polska" 27 IV 2001
Niestety nie znalazl sie zaden zydowski "sprawiedliwy wsrod narodow swiata"
ktory ratowal Polakow od stalinowskiego terroru. Nie ma komu w Polsce sadzic
drzewek.
Czy sa jacys Zydzi co Polakow za te i wiele innych zbrodni przeprosza?
Czekamy. Kajac sie i prosic o przebaczenie!