sexik za prace - problem prawny

04.12.06, 00:29
nie wiem czy ktos zwrocil uwage na pewien element. stosunek zaleznosci to "a" - inna sprawa jest jednak kiedy "ofiara" z gory wiedziala jakie beda warunki "pracy" zanim w uklad wszedl stosunek zaleznosci

w tym wypadku sprawa sie nieco komplikuje. ciezko mowic tutaj o naduzyciu stosunku zaleznosci jesli "ofiara" dobrowolnie w taki stosunek weszla.

teoretycznie mozna np zbudowac model ze placac prostytutce ona na pewien czas wchodzi w stosunek zaleznosci ;))

jesli swiadczeniem wzajemnym mialaby byc praca - to mozna uznac taki model za specyficzny uklad prostytucji

nie mozna mowic tez o krytycznym polozeniu "ofiar".
    • zaba_pelagia Re: sexik za prace - problem prawny 04.12.06, 00:31
      oczywiście, i dobrowolnie prysznic wzięła przecież
      • marcus_crassus w kazdym razie - odpowiedzialnosc moralna 04.12.06, 00:35
        a prawna to zupelnie inne kwestie.
        • zaba_pelagia Re: w kazdym razie - odpowiedzialnosc moralna 04.12.06, 00:36
          a poza tym - zaraz sie okaze, że panie były z WSI albo PO i wszystko jasne
          • snajper55 Re: w kazdym razie - odpowiedzialnosc moralna 04.12.06, 01:08
            zaba_pelagia napisała:

            > a poza tym - zaraz sie okaze, że panie były z WSI albo PO i wszystko jasne

            Albo miała dziadka w KPP.

            S.
          • kiczkis Okaze sie naga.... nieprawda :)) 04.12.06, 04:17
            zaba_pelagia napisała:

            > a poza tym - zaraz sie okaze, że panie były z WSI albo PO i wszystko jasne
            >
            ---------------------------

            Bieda w tym, ze jesli taki Lyzwinski mogl je zaszantazowac lub KUPIC.. To
            idealnie to samo mogla zrobic "razwiedka" - ze wskazaniem na ta druga
            ewentualnosc..
        • kamasz_dorna Re: w kazdym razie - odpowiedzialnosc moralna 04.12.06, 00:37
          no ale przecież pisowi o odnowę moralną IV RP chodzi :)
      • andrzejzb Re: sexik za prace - problem prawny 04.12.06, 00:39
        Czytać umiesz?
        Nie wzięła.
        Wolała "na brudasa"... :D
    • elfhelm groźba zwolnienia z pracy 04.12.06, 00:38
      w przypadku odmowy świadczenia tychże usług
      • marcus_crassus ale stosunek podleglosci zostal nawiazany 04.12.06, 01:06
        za zgoda tej kobiety. mamy wiec tutaj do czynienia mozna rzec z jasnymi warunkami.

        dosc skomplikowana sprawa - bo mozna rzeczywiscie uznac ze w momencie nawiazania stosunku pracy jendak nawiazano stosunek podleglosci i w zwiazku z tym dalsza praca byla juz na normalnych zasadach

        w zwiazku z tym nalezaloby rozroznic - seks /moralnie naganny/ - nawiazanie stosunku - /seks karalny/

        pytanie jednak czy nie uznac ze wzgledu na caloksztalt tej kobiety za prostytutke a zatrudnienie jako zaplate za jej uslugi.

        nie wiem. musialbym pomyslec i przesledzic jakies orzecznictwo - najlepiej niemieckie albo francuskie
        • marysia_b Re: ale stosunek podleglosci zostal nawiazany 04.12.06, 01:10
          marcus_crassus napisał:

          najlepiej francuskie

          Nie wysilaj sie!
          • marcus_crassus nie wysilam sie 04.12.06, 01:13
            krag prawa kontynentalnego + z pewnoscia bogatsze orzecznictwo w tej kwestii

            jesli nie rozumiesz to sie nie odzywaj. na podstawie porownawczej mozna sprawdzic jakie wnioski wyciagneli wybitni prawnicy w podobnych sprawach i przesledzic ich droge rozumowania

            domyslam sie ze swoje zdanie juz masz tylko paragrafu brakuje. problem w tym ze wg "wyaje sie" orzeczenia po twojej mysli nie bedzie
            • rydzyk_fizyk Re: nie wysilam sie 04.12.06, 01:14
              Ten przepis nie obowiązuje od wczoraj i polskie orzecznictwo tutaj wystarczy :)

              I nie chodzi o stosunek "podległości" a "zależności"
              • marcus_crassus bardzo mozliwe 04.12.06, 01:18
                niestety, do lexa wskutek problemow technicznych bede mial dostep dopiero jutro rano. dlatego myslalem ze moze ktos na forum bezposrednio zweryfikuje co jest w orzecznictwie do tego przepisu.
    • oszolompolski Re: sexik za prace - problem prawny 04.12.06, 00:38
      Pierwsze primo: czy polityk ma tylko przestrzegać litery prawa? Czy tylko tego
      mogą od niego wymagać obywatele?

      Drugie primo: skoro jesteśmy takimi legalistami, to zwróćmy uwagę, że kiedy
      kobieta chciała przestać się wypinać, zagrożono jej zwolnieniem. A to już
      podpada. Tak więc od momentu, kiedy się jej odechciało, stosunki następowały
      dzięki wykorzystaniu stosunku zależności.
      • marcus_crassus przypomina to troche historie o 04.12.06, 01:00
        tym jak synek zabil rodzicow a potem poprosil o zlagodzenie bo jest sierota
        • rydzyk_fizyk Re: przypomina to troche historie o 04.12.06, 01:15
          twoja argumentacja niebezpiecznie zbliża się do wywodu że nie można zgwałcić prostytutki
        • oszolompolski Re: przypomina to troche historie o 04.12.06, 01:19
          > tym jak synek zabil rodzicow a potem poprosil o zlagodzenie bo jest sierota
          Znaczy, jeśli panna pozwoli się komuś wychędożyć raz, to już można ją legalnie
          chędożyć do grobowej deski, niezależnie od jej widzimisię?
          • marcus_crassus nie 04.12.06, 01:25
            ale jesli mowisz jakiejs pannie ze za sprzatanie mieszkania + laseczke dajesz jej tysiaka to mozna miec watpliwosci jesli chodzi o charakter tej sprawy.

            nie wiem. nie mam teraz dostepu do orzecznictwa i nie spotkalem sie nigdy z taka sprawa. po prostu poddaje sprawe pod watpliwosc.

            dalsze dywagacje sa bez sensu. proponuje poszukac takiej sprawy i zobaczyc co orzekl sad
            • oszolompolski Re: nie 04.12.06, 01:32
              > ale jesli mowisz jakiejs pannie ze za sprzatanie mieszkania + laseczke
              O właśnie. Sądzisz, że w umowie o pracę tej pani stoi, że laseczka wchodzi w
              zakres obowiązków? Poza tym samo wymaganie laseczki od pracownicy podpada pod
              molestowanie.
              • marcus_crassus Re: nie 04.12.06, 02:12
                jest problem - ta pani robila jeszcze kariere w samoobronie i dostawala wyskie miejsca na listach.

                ciezko powiedziec ze caloksztalt zachowan tej kobiety czyni z niej ofiare.

                trzeba zwrocic uwage na "duch" tej normy - ktory ma w zamierzeniu chronic slabsza osobe przed wykorzystywaniem ze strony osoby posiadajacej wladze. jest wiec niejako obrazem ofiara - wykorzystujacy.

                tutaj nie mamy do czynienia z "ofiara" - tutaj mamy do czynienie z kobieta rozmyslnie wchodzaca do lozka za specjalne przywileje

                to roznica.
                • banme1 winimy ofiare tej moralnej odnowy Pisu? 04.12.06, 02:13
                  moralnnie to ty taki katolicki polak, widac?
                  • marcus_crassus u nas kodeks karny oparty jest na zasadach 04.12.06, 02:16
                    swieckich. nie katolickich. religijne zakazy i nakazy nie sa objete regulacjami prawnymi.

                    co innego w Izraelu. O ile znam pobieznie zasady tamtejszego ustawodawstwa reguly judaizmu sa bezposrednio zaimplementowane do systemu prawnego panstwa
                    • banme1 masz racjje, szmalcowniki to moralne polaki 04.12.06, 02:22
                      byly. i tyle wlasnosci wiecej macie za to. polak potrafi sie osmieszyc,
                      heheh. moralne zera.
                      • marcus_crassus czy Polacy Ci cos zabrali? okradli? chalupe 04.12.06, 02:24
                        skonfiskowali? zona Ci sie z Polakiem puscila czy co? Bo nas bardzo nie lubisz. Wnosze ze jakas wielka krzywde doznales
                        • banme1 malo polacy ukradli po holokauscie? 04.12.06, 02:25
                          i oddaja , w Iraku, Afganistanie, nedzy i strachu codziennei przed sasiadami.
                          Za wasz Gdansk znowe WY bedziecie tylko walczyc, koledzy moralni.
                          • marcus_crassus Re: malo polacy ukradli po holokauscie? 04.12.06, 02:32
                            a Tobie co ukradli? natomiast co do iraku i afganistanu. w iraku polski wywiad byl jednym z najsprawniej dzialajcych w czasach PRL. oplaca sie zainwestowac aby utrzymac wplywy. w Afganistanie rowniez.

                            jednak kazda nasza misja jest zaplanowana na zasadzie calkowitego oddalenia od naszego kraju. ciezko tez myslec ze Afganistan ma cos wspolnego z Izraelem

                            natomiast w interesie Izraela jest chyba pomoc polskim wojskom w Iraku. Jesli w Iraku damy ciala nam sie nic nie stanie. Najwyzej bedziemy musieli sie z amerykanami ze wstydem wycofac.

                            ale jak nam nie wyjdzie mam wrazenie ze jest jedno panstwo na bliskim wschodzie ktore za to beknie.

                            jesli chodzi o strach przed sasiadami to nasze granice sa raczej bezpieczne. czego rowniez nie mozna powiedziec o Twojej ojczyznie. sugeruje wiec raczej subtelniej - bo moze sie okazac ze kiedys bedziesz zmuszony tutaj wracac. jak sie twoi sasiedzi zdenerwuja.
                            • banme1 [...] 04.12.06, 02:55
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • marcus_crassus Re: malo polacy ukradli po holokauscie? 04.12.06, 03:58
                                nie musimy. duze i liczace sie panstwa prowadza aktywna polityke miedzynarodowa. Polska jest krajem uznanym przez wszystkich sasiadow. nie mamy zatargow z zadnym panstwem na swiecie.

                                Ilu zolnierzy Polskich zginelo na granicach Polski w ciagu ostatnich 365 dni? A ilu zginelo izraelskich?

                                Jak sadzisz - ktore panstwo jest bezpieczeniejsze? Ilu ludzi cierpi w Polsce bo im zginely dzieci i bliscy od bomb? A ilu w Izraelu??

                                Czy nie masz szacunku do wlasnej ojczyzny? Jesli mowisz ze nam spokoj sasiedzi odbieraja - to co mozna powiedziec o Twoim kraju?

                                Czy tez moze jestes malym glupim szczylem ktory nic nie rozumie? Albo tez starym zlodziejem ktoremu tutaj zabrano ukradziony majatek?
                            • banme1 po co wam wywiad w Iraku?. 04.12.06, 02:57
                              • marcus_crassus Re: po co wam wywiad w Iraku?. 04.12.06, 03:54
                                zeby pomagac zalatwiac interesy i chronic biznes.
                          • ojgoj [...] 04.12.06, 10:13
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • poddanywujasama Re: nie 04.12.06, 02:27
              Juz sam fakt, ze otrzymala prace za sex, a to bylo warunkiem otrzymania pracy,
              prawda? Jest PRZESTEPSTWEM popelnionym oprzez PRACODAWCE, w tym przypadku
              Lepper & Co. A to, ze ONA sie na to zgodzila NIE MA ZADNEGO ZNACZENIA....
              Jestem pewien, ze polskie prawodawstwo ma w swym kodeksie karnym cos na ten
              temat. Druga sprawa...jezeli Pani ta po otrzymaniu pracy pod grozba utraty
              pracy zmuszana byla do odbywania stosunkow sexualnych z PRACODAWCA jest to
              sprawa KRYMINALNA.W krajach zachodu, mozna to podciagnoc pod slowo GWALT.
              A w przypadku Leppera kontakt z prawem nie jest niczym nowym...
              Twe analogie sa bardzo NACIAGANE.
              • marcus_crassus Re: nie 04.12.06, 02:35
                nie wiem pod co mozna podciąGNOC to w krajach zachodu ale nie ma zadnego pracodawcy dopoki ona nie wyrazi zgody. wiec zanim ona nie wyrazi zgody nie ma zadnej pracy.

                druga kwestia to ze ona nie chciala tylko pracy - ale dostawala wysokie miejsca na listach samoobrony oraz korzystala z wielu intratnych mozliwosci ktore daja specjalne wzgledy.

                jesli sekretarka idzie do lozka z szefem bo on jej grozi zwolnieniem - to jest problem prawny.

                jesli idzie do lozka z szefem bo chce miec specjalne uklady - to jest tylko problem obyczajowy
                • banme1 wykorzystywanie wladzy danej przez Narod 04.12.06, 02:51
                  dla niemoralnych celow to OK dla polakow? Dlaczego to dla polakow jest OK?
                • poddanywujasama Re: nie 04.12.06, 08:06
                  > jesli sekretarka idzie do lozka z szefem, bo on jej grozi zwolnieniem - to
                  >jest problem prawny.W KAZDYM NORMALNYM KRAJU.
                  A jezeli chodzi i podCIAGANIE....to wlasnie w Polsce sad interpretuje prawo.
                  Podobnie urzednicy itd.
                  Wiec istnieje duze pole do popisu...hehehehehe

                  I tak wlasnie to wygladalo....Po otrzymaniu pracy, wielokrotnie odmawiala.
                  Straszono ja utrata pracy...bo jest wiele kobiet, ktore zrobia to za prace
                  wlasnie.I pzrestan marudzic o komunizmie..Z Polski wyjechalem za czasow
                  komunistow i nie dlatego, ze zaliczalem sie do zwolennikow tego systemu.
              • banme1 koalicja streczycieli 04.12.06, 02:49
    • travel_wawa Morda Solare 04.12.06, 04:02
      www.e-kabaret.pl/biblioteka/docs/ziobro.mp3
    • snajper55 A jakiż tu problem ??? 04.12.06, 08:56
      KK Art. 199. Kto, przez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie
      krytycznego położenia, doprowadza inną osobę do obcowania płciowego lub do
      poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności,
      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      Art. 203. Kto, przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub wykorzystując stosunek
      zależności lub krytyczne położenie, doprowadza inną osobę do uprawiania
      prostytucji, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

      S.
      • zwykly31 Re: A jakiż tu problem ??? 04.12.06, 09:00
        Każda jej pozycja
        To już propozycja
        (Jan Sztaudynger)
        • zwykly31 Re: Z rozprawy Sądowej o gwałt: 04.12.06, 09:04
          Czy pokrzywdzona się opierała? Tak. O biurko.
    • sierzant_nowak z tym ze seks w Polsce nie moze byc przedmiotem 04.12.06, 10:23
      handlu, nie moze byc czescia obowiazkow sluzbowych. Jest paragraf KK (nie pamietam jaki) dotyczacy samego ZLOZENIA PROPOZYCJI pracy pod takimi warunkami kandydatce.

      Innemi slowy - jak sie sekretarka zadurzy w szefie to moze z nim robic co chce. Ale jak szef powie "przyjme pania pod warunkiem seksu" to w tym momencie popelnia przestepstwo.
      • marcus_crassus biuro posla 04.12.06, 13:10
        tak, wlasnie doczytalem gdzie ja zatrudnili. oczywiscie ze to przestepstwo poniewaz biura poselskie utrzymuje panstwo

        jesli chodzi o "umowe o prace" to wydaje sie ze tak nalezy tez rozpatrywac inne sytuacje - choc tutaj moze byc problem w pewnych specyficznych przypadkach (np jesli wystap roznica miedzy deklarowanym wynagrodzeniem a faktycznym - w takim przypadku mozna uznac ze zarobki ekstra to wlasnie kasa za prostytucje)

        problem z ta babka jest jeszcze taki ze ona robila kariere w SO. mozna miec tutaj watpliwosci - czy seks byl za prace czy seks byl za przywileje.

        to ona twierdzi ze seks byl za prace. jesli nie udowodni tego bedzie ciezko (mozna rowniez domniemywac - praca za kase i seks za przywileje)

        to ciezko ukarac
    • rydzyk_fizyk I prokuratura "wybrneła" z kłopotu 05.12.06, 11:51
      obchodząc prawo i stosując przepisy o łapownictwie.
      • haen1950 Re: I prokuratura "wybrneła" z kłopotu 05.12.06, 11:58
        Na krótko. Ta dama poszła na całość i złożyła wniosek jako pokrzywdzona i
        wykorzystywana w tej sprawie. Niech to prawnicy ocenią, ale wydaje mi się, że
        szanse Jedrusia powaznie zmalały. To musi zakończyć się zarzutami i
        przekazane do rostrzygnięcia przez sąd, tak mi się przynajmniej wydaje.
        • rydzyk_fizyk Re: I prokuratura "wybrneła" z kłopotu 05.12.06, 12:01
          Zarzutami dla Jędrusia raczej nie. Może za ten drugi numer - gdy Łyżwa ją dla
          niego ściągał.

          Chyba że podciągną to pod wykorzystanie "krytycznego położenia".
          • haen1950 Re: I prokuratura "wybrneła" z kłopotu 05.12.06, 12:09
            Uważasz, że prokuratorzy mogą sobie uznać, że panienka w sprawie Leppera
            konfabuluje, natomiast w pozostałej cześci, mam nadzieję, potwierdzonej przez
            innych świadków, mówi prawdę? Ryzykowna teza.
            • rydzyk_fizyk Re: I prokuratura "wybrneła" z kłopotu 05.12.06, 12:13
              Między nią a Lepperem przy pierwszym stosunku nie było "zależności" :)

              Zresztą akurat ten motyw - dobrowolny w gruncie rzeczy seks z Lepperem będzie
              wykorzystywany przeciwko jej wiarygodności.

              Oczywiście o ile prokuratura zmieni kwalifikacje z łapownictwa.
              • haen1950 Re: I prokuratura "wybrneła" z kłopotu 05.12.06, 12:29
                A jaki był czasowy odstęp pomiędzy tymi seansami? Ja do tej pory słyszałem o
                zakwalifikowaniu panienki na dyrektora przez Przewodniczacego?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja