Dodaj do ulubionych

Kochajmy tez tak ludzi!

14.12.06, 14:45
Polacy, którzy wyemigrowali do Wielkiej Brytanii i Irlandii, sprowadzają tam
także swoje zwierzęta. W tym roku na Wyspy "wyemigrowało" już 721 polskich
psów i 146 kotów .Właściciele sprowadzają swoje czworonogi, bo zarówno oni,
jak i ich zwierzęta tęsknią. Kinga Ratkiewicz od dwóch lat jest z rodzicami w
Aberdeen. Jej jamniczka Capri została w Polsce z babcią. - Na początku nie
chciała jeść, wychodzić na dwór. Gdy przyjeżdżaliśmy do domu, była na nas
obrażona - opowiada. W końcu dwa miesiące temu Capri też przeniosła się do
Szkocji. Polacy decydują się ściągnąć zwierzęta, mimo że procedura jest
czasochłonna i kosztuje od tysiąca do kilku tysięcy złotych - zależnie od
wielkości zwierzęcia i środka transportu. Wjeżdżające na Wyspy zwierzę musi
mieć wszczepiony chip i specjalny paszport. Musi być szczepione przeciw
wściekliźnie i mieć potwierdzenie z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego z
Puław, że szczepionka zadziałała.Największym problemem jest transport.
Zwierzaki przewożone są samolotami, samochodami, promami. Samolotem muszą
podróżować w specjalnej klatce dostosowanej do rozmiarów zwierzęcia. - Na
lotnisku okazało się, że podano nam złe wymiary klatki, musieliśmy kupować
nową - opowiada właścicielka Capri. Reszte znajdziecie w "Gazecie Wyborczej".
Mimo wszystko jest cos wzruszającgo w tej informacji...Szkoda, ze nie kochamy
tak ludzi ,jak kochamy zwierzęta! Ale zwierzeta nie bredzą na forum, moze
dlatego czuje sie do nich szczególną sympatię?
Obserwuj wątek
    • w_ojciech No to coś dla równowagi 14.12.06, 15:00
      Wracają pracować w Polsce
      11.12.2006 07:28

      Reklamami w europejskiej prasie władze miasta zachęcały Polaków, by przyjeżdżali do stolicy Dolnego Śląska. Udało się. To pierwsza
      tak skuteczna akcja promocyjna naszego kraju za granicą - pisze "Metro".
      ...........
      I jak się okazuje - podkreśla dziennik - skutecznie, choć efekty akcji miały być widoczne dopiero za trzy lata. - A my już mamy
      wiele sygnałów od wrocławskich firm, że akcja podjęta w Londynie zaczyna przynosić pozytywne efekty. Polacy wracają do nas, by we
      Wrocławiu podjąć pracę - mówi prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej Paweł Panczyj.

      Każdego tygodnia pracownicy agencji otrzymują z zagranicy po kilkanaście maili, tyle samo faksów i telefonów z prośbą o oferty
      pracy.
      biznes.interia.pl/news?inf=843338

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka