zegarski
03.01.07, 20:57
Pytany przez dziennikarzy o przesłanie dla swojego następcy prezes Balcerowicz
powiedział, że powinno to być wykonywanie podstawowych obowiązków zapisanych
dla Narodowego Banku Polskiego w Konstytucji. Najważniejsze jest zachowanie
osiągnięć, bardzo ważnych dla społeczeństwa, jak mocny, stabilny pieniądz i
niska inflacja - podkreślił Balcerowicz.
| tiny.pl/wg5k
<><><><><><><><><><><><><>
Balcerowicz też nam dobrze radził na początku lat 90tych, a my naiwni daliśmy
wiarę w jego ekonomiczny szamanizm. W styczniu 1990r. ustalił sztywny kurs
dolara przy oprocentowaniu lokat bankowych rzędu 80-100% rocznie - rekord
świat wszechczasów - dzięki czemu hieny spekulacyjne z każdego zakątka świata
zdeponowały u nas kapitał i po półtora roku byli bogatsi o 250% bez żadnego
wysiłku - znacza część z tych pieniędzy trafiła do Izraela poprzez różnego
rodzaju powiązania korporacyno-finansowe. To co zrobił Balcerowicz to
największy geszeft w historii ludzkości - tak jest moje i nie tylko moje
zdanie w tym temacie. Nie będę już mówił o innych 'cudownych koncepcjach'
panów z UD [UW, ROAD] jak choćby o "dewaluacji kroczącej", które doprowadziły
do potężnej pauperyzacji polskiego społeczeństwa w rekordowo szybkim czasie. O
bajecznym, wręcz przerażająco bajecznym długu zewnętrznym nie będę nawet
wspominał - dość powiedzieć, że na skutek zadłużenia kilka pokoleń Polaków ma
zagwarantowany status niewolników we własnym kraju - niewolników oddających
państwu 60% swoich wynagrodzeń z czego większość zostaje natychmiast
spożytkowana na spłatę długów wobec ponadnarodowych korporacji.