kochamruskieileniwe
12.08.25, 09:06
Nie należę do matek, która umie się publicznie chwalić się dzieckiem, niestety. Co wcale nie oznacza, że nie jestem z niego cholernie dumna.
No to, postanowiłam zacząć coś zmieniać w swym podejściu. A co tam...
Mój synek🙂
Nie umiem wkleić filmiku przesłanego mi w SMS. Zrobiłam zrzut ekranu, ale chyba niewiele widać. W każdym razie synek startuje.
Ps. Nie ukrywam. To jest jedna z form terapii po traumatycznych zeszłorocznych wakacjach.