glasscom 06.04.03, 12:29 Serdeczne pozdrowienia dla pana Szymczychy od całej "sfrustrowanej" rodziny. Również "sfrustrowani" sąsiedzi dołączają całusy. Starzy i sfrustrowani. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: qqq A w czym Kwas jest lepszy od innych obywateli? IP: 213.77.21.* 06.04.03, 12:36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FuriaFaga Tupet + Ignorancja = Szymczycha ? IP: *.toya.net.pl 06.04.03, 12:43 Nie wiem czy ta wypowiedź Szymczychy to - kiepski zart - kolejny wkład to wytężonej pracy nad ośmieszeniem tej komisji i zmarginalizowania jej dokonań - oznaka całkowitej ignorancji prezydenckiego ministra wobec "pospólstwa" Wydaje mi się że to wszystko na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Sprawa Rywina. Politycy: nie ma przeszkód, by IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.03, 12:44 I następna "sfrustrowana" rodzina pozdrawia! Rączki nóżki całujemy! Dobrze, że chociaż Panu Ministrowi dobry humor dopisuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PATRIOTA Re: Sprawa Rywina. Politycy: nie ma przeszkód, by IP: *.tvk.tpsa.pl 06.04.03, 12:53 I Kwaśniewski i Michnik - w podręcznikach za 15 - 20 lat będą patologicznymi przykładami sprytnych beneficjentów korzystających z wyjścia z układu jałtańskiego i wejścia do wolnorynkowego. Wówczas dokładnie zostanie opisana i wyjaśniona socjotechnika robienia wody z mózgu Polakom. A mieli szansę bycia mężami stanu. Niedługo w/g dworzanina Szymczychy wszyscy zdrowo rozsądkowi Polacy będą w ich oczach jedynie "frustratami".Nożyce się otwierają!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AJ-WAJ!!! A KTÓRZ TO JEST TA SZYMCZYCHA ??? IP: *.zabrze-roosvelta.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 13:37 Gość portalu: PATRIOTA napisał(a): > I Kwaśniewski i Michnik - w podręcznikach za 15 - 20 lat będą > patologicznymi przykładami sprytnych beneficjentów > korzystających z wyjścia z układu jałtańskiego i wejścia do > wolnorynkowego. Wówczas dokładnie zostanie opisana i wyjaśniona > socjotechnika robienia wody z mózgu Polakom. A mieli szansę > bycia mężami stanu. Niedługo w/g dworzanina Szymczychy wszyscy > zdrowo rozsądkowi Polacy będą w ich oczach > jedynie "frustratami".Nożyce się otwierają!!! A któż to jest ta Szymczycha ??? O ile mnie pamięć nie myli to chyba nadworny naczelny TRYBUNY ROBOTNICZEJ z czasów Zdzisia Grudnia. Wówczas też miał patent na mądrości "wicie, rozumicie jezdeśmy przewodniom siłom narodu" i wara od nas i NASZEGO Prezydenta! Jaki Prezydent taki DWÓR Jego. Że jest to Prezydent Wybranych Polaków, to potwierdza doskonale dobrany DWÓR z klucza wiadomej opcji - "wicie, rozumicie". A skoro ten Prezydent jest taki kryształowy jak twierdzi Jego otoczenie to czemuż tak p a n i c z n i e boi się stanąć przed Komisją ? O "magistra" chyba nie będą dopytywać, o zdrowotność jego nóg też nie powinni. Czemu rozchorzała pani prokurator po Jego przesłuchaniu w PAŁACU no, no ciekawe ? Czemu tak szybko zmienił zdanie o zdolności ewenementa Millera to bardzo ciekawe. Ciekawa byłaby też wyliczanka "przyjaciół" bywających u niego na licznych rautach. Czyżby TERAZ wstydził się swego przyjaciela LWA, który BYŁ nieodłącznym elementem pejzażu pana Prezydenta ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzych Re: Szymczycha i nie tylko... IP: *.adsl.highway.telekom.at 06.04.03, 12:56 Zwierzeta ktore nie wykazuja w hodowli cech pozytywnych sie kastruje. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna My, frustraci 06.04.03, 12:59 Pan ministra Szymczychę pragnę poinformować o trzech rzeczach: - transmisje komisji są też w radio więc można ich słuchać w pracy (mój przypadek), nie mówiąc już o tym, że można czytać stenogramy, - pan minister swoją ministerialną pensję bierze także z moich podatków więc może trochę więcej szacunku poproszę, - sfrustrowana rzeczywiście jestem, tym co pan Szymczycha i koledzy wyprawiają i tym jak to komentują (ale pan minister najwyraźniej wyznaje zasadę "niech się wstydzi ten kto widzi"), Nie bardzo rozumiem zaś dlaczego prezydent miałby stawać przed komisją jako obywatel Aleksander Kwaśniewski, o ile pamiętam komisja jest powołana m.in. do zbadania prawidłowości reakcji organów państwowych a nie reakcji tego czy owego obywatela. Naprawdę nie wiem o co te przepychanki, jeśli prezydent jest czysty to zeznawanie przed komisją jako prezydent nie zaszkodzi autorytetowi głowy państwa, jeśli zaś ma coś na sumieniu to nawet zeznawanie jako szary obywatel Aleksander K. tym autorytetem zachwieje, jakoś nie czuję różnicy. A Siwiec oczywiście o "Pianiście" rozmawiał, myślę, że pęd do kultury prominentnych polityków SLD (którzy też zapewne tylko o "Pianiście") należy docenić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: My, frustraci IP: *.Astral.Lodz.PL 06.04.03, 13:30 kataryna.kataryna napisała: > Pan ministra Szymczychę pragnę poinformować o trzech > rzeczach: > - transmisje komisji są też w radio więc można ich > słuchać w pracy (mój przypadek), nie mówiąc już o tym, > że można czytać stenogramy, > - pan minister swoją ministerialną pensję bierze także > z moich podatków więc może trochę więcej szacunku > poproszę, Mam tylko nadzieję, ze ani zlotowka z moich podatkow nie trafia potem w formie pensji w Twoje rece Kataryno. Jesli wyrzuca pieniadze w bloto jakas prywatna firma to jej sprawa, jesli natomiast jestes przedstawicielka " budzetowki" to takim nierobom mowie stanowcze NIE. Chyba , ze jestes tak genialna ze potrafisz jednoczesnie sluchac transmisji z obrad komisji sledczej, czytac wypociny ludzi na forum, odpisywac na te bzdury i jednoczesnie WYDAJNIE pracowac. Wybacz, ale tego nie da sie polaczyc. pozdrawiam marek ps chyba ze racje maja ci, ktorzy twierdza ze pracujesz dla wyborczej.... Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: My, frustraci 06.04.03, 14:25 Gość portalu: marek napisał(a): > kataryna.kataryna napisała: > > > Pan ministra Szymczychę pragnę poinformować o trzech > > rzeczach: > > - transmisje komisji są też w radio więc można ich > > słuchać w pracy (mój przypadek), nie mówiąc już o tym, > > że można czytać stenogramy, > > - pan minister swoją ministerialną pensję bierze także > > z moich podatków więc może trochę więcej szacunku > > poproszę, > > Mam tylko nadzieję, ze ani zlotowka z moich podatkow nie trafia potem w formie > pensji w Twoje rece Kataryno. Jesli wyrzuca pieniadze w bloto jakas prywatna > firma to jej sprawa, jesli natomiast jestes przedstawicielka " budzetowki" to > takim nierobom mowie stanowcze NIE. Chyba , ze jestes tak genialna ze potrafisz > > jednoczesnie sluchac transmisji z obrad komisji sledczej, czytac wypociny ludzi > > na forum, odpisywac na te bzdury i jednoczesnie WYDAJNIE pracowac. Wybacz, > ale tego nie da sie polaczyc. > pozdrawiam > marek > ps chyba ze racje maja ci, ktorzy twierdza ze pracujesz dla wyborczej.... Z przyjemnością Cię uspokajam, nie jestem opłacana z Twoich podatków. O pozostałych wątkach przez Ciebie poruszonych dyskutować nie będę, w ramach wiosennego postanowienia niekomentowania bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: My, frustraci IP: *.Astral.Lodz.PL 06.04.03, 14:39 kataryna.kataryna napisała: > Z przyjemnością Cię uspokajam, nie jestem opłacana z > Twoich podatków. O pozostałych wątkach przez Ciebie > poruszonych dyskutować nie będę, w ramach wiosennego > postanowienia niekomentowania bzdur. Dzieki za informacje, bede spal spokojniej ;-) i z wielka ciekawoscia sledzil rozwoj wypadkow w aferze i Twoje przenikliwe komentarze. choc z wieloma watkami, ktore w nich poruszasz sie nie zgadzam to jednak wnosza one spore ozywienie do czesto infantylnego tła. serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: My, frustraci 06.04.03, 15:04 Gość portalu: marek napisał(a): > kataryna.kataryna napisała: > > > Z przyjemnością Cię uspokajam, nie jestem opłacana z > > Twoich podatków. O pozostałych wątkach przez Ciebie > > poruszonych dyskutować nie będę, w ramach wiosennego > > postanowienia niekomentowania bzdur. > > Dzieki za informacje, bede spal spokojniej ;-) i z wielka ciekawoscia sledzil > rozwoj wypadkow w aferze i Twoje przenikliwe komentarze. choc z wieloma > watkami, ktore w nich poruszasz sie nie zgadzam to jednak wnosza one spore > ozywienie do czesto infantylnego tła. > serdecznie pozdrawiam Czy jesteś tym samym Markiem, który przed chwilą nazwał mnie nierobem ewentualnie tajnym pracownikiem Wyborczej podstępnie podszywającym się pod zwykłego forumowicza? :) Widzę, że trochę złagodniałeś, więc uspokoję Cię jeszcze w jednej kwestii - nie jestem ani tajnym ani jawnym pracownikiem Wyborczej i nie realizuję tu niczyjego zlecenia. Gdybym tu była w charakterze propagandzistki, robiłabym to o wiele bardziej inteligentnie, na przykład przybierając kilka różnych nicków i dyskutując sama ze sobą, nie wspominając o tym, że bardziej bym szlifowała swoje wypowiedzi, żeby były mniej jednoznaczne, a więc łatwiejsze do przełknięcia. Jeśli uznajesz moją obecność tu za manipulację, musisz jednocześnie przyznać, że moi mocodawcy są debilami opłacając kogoś kto nie tylko nie osiąga celów ale wręcz przynosi same szkody. Wierz mi, gdybym tu w coś grała robiłabym to w taki sposób, że nikt by tego nie zauważył. A swoją drogą, chętnie bym posłuchała o poszlakach wskazujących na moje powiązania z Wyborczą, czy jedynym dowodem są moje poglądy na aferę Rywina, czy są jeszcze jakieś inne przesłanki. . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: My, frustraci IP: *.Astral.Lodz.PL 06.04.03, 16:03 kataryna.kataryna napisała: > > Czy jesteś tym samym Markiem, który przed chwilą nazwał > mnie nierobem ewentualnie tajnym pracownikiem Wyborczej > podstępnie podszywającym się pod zwykłego forumowicza? > :) jak najbardziej tym samym, z czystego lenistwa nie zalozylem jeszcze konta na GW. > Widzę, że trochę złagodniałeś, więc uspokoję Cię > jeszcze w jednej kwestii - nie jestem ani tajnym ani > jawnym pracownikiem Wyborczej i nie realizuję tu > niczyjego zlecenia. Gdybym tu była w charakterze > propagandzistki, robiłabym to o wiele bardziej > inteligentnie, na przykład przybierając kilka różnych > nicków i dyskutując sama ze sobą, nie wspominając o > tym, że bardziej bym szlifowała swoje wypowiedzi, żeby > były mniej jednoznaczne, a więc łatwiejsze do > przełknięcia. Jeśli uznajesz moją obecność tu za > manipulację, musisz jednocześnie przyznać, że moi > mocodawcy są debilami opłacając kogoś kto nie tylko nie > osiąga celów ale wręcz przynosi same szkody. Wierz mi, > gdybym tu w coś grała robiłabym to w taki sposób, że > nikt by tego nie zauważył. A swoją drogą, chętnie bym > posłuchała o poszlakach wskazujących na moje powiązania > z Wyborczą, czy jedynym dowodem są moje poglądy na > aferę Rywina, czy są jeszcze jakieś inne przesłanki. . > > Pozdrawiam > Dla mnie takimi przeslankami moga byc : 1. oczywiscie twoje pro-Agorowe i pro-Wyborcze poglady. 2. twoje wypowiedzi swiadcza niewatpliwie o wysokiej inteligencji. idac dalej tym tropem jest wielce prawdopodobne ze masz prace gdzie swoje atuty mozesz wykorzystac. pisalem wczesniej , ze nie da sie pogodzic pracy i tak wysokiej aktywnosci sledczo-obserwatorsko-forumowej z sensowna (na miare twoich moliwosci) praca. przynajmniej z wlasnej autopsji wiem , ze interesujaca praca jest na tyle absorbujaca , ze nie zostaje juz czasu na takie pierdoly jak to forum. 3. wszedzie Cie pelno. nawet z nudow sledzisz co Twoi koledzy po fachu pisza w innych niz rywinowy dzialach. ostatnio nawet zagladalas do dzialu sportowego komentujac wywiad z engelem ;) 4. najlatwiej wiec laczyc przyjemne z pozytecznym tzn prace dla Gazety z sledzeniem i komentowaniem afery rywinowej. choc z drugiej strony podalas dosc sensowne argumenty o multi-nickach. tak sobie gdybam , ze wtedy tez mozna by z duzym prawdopodobienstwem obnazyc twoj podstep po analizie tresci, konstrukcji gramatyczno-logicznej zdan itp,itd. tu jestes jednak troche w kropce bo gdybys sie przylozyla do tej roboty to i jakis ortograf bys wplotla w swa wtypowiedz a 95% szacownego forum dalaby sie wodzic za nos. moze dopiero stazujesz w Gazecie? Najbardziej przykre jednak gdyby sie okazalo ze myle sie zupelnie i po prostu z nudow buszujesz po tym forum a w pracy jestes zwyklym obikokiem. mam jednak nadzieje ,ze prawda jest inna czego sobie i innym forumowiczom zycze ( bo zauwazylem ze niektorzy zdazyli Cie polubic) pozdrawiam marek Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: My, frustraci 06.04.03, 17:59 Gość portalu: marek napisał(a): > Dla mnie takimi przeslankami moga byc : > 1. oczywiscie twoje pro-Agorowe i pro-Wyborcze poglady. To ciekawa przesłanka, idąc tym tropem należałoby przyjąć, że wyrobiony pogląd na temat afery Rywina mają wyłącznie osoby formalnie związane z jedną bądź drugą stroną. Moim zdaniem to by bardzo źle świadczyło o kondycji społeczeństwa, które albo nie jest zainteresowane gigantyczną aferą korupcyjną albo nie potrafi sobie wyrobić zdania na podstawie dostępnych mu informacji. Nie wiem co oznacza termin "pro-agorowe poglądy", czy tylko niekwestionowanie wersji Michnika czy też coś więcej, jeśli to pierwsze, to rzeczywiście moje poglądy na aferę Rywina są pro-agorowe bo uważam, że w tej sprawie Agora ma rację, tak uważam na podstawie faktów i innych przesłanek o których nie chcę się rozpisywać bo to nie ten wątek. W innych kwestiach - by wspomnieć choćby wojnę w Iraku lub niewinność Millera w Rywingate - moje poglady znacznie od michnikowych odbiegają. > 2. twoje wypowiedzi swiadcza niewatpliwie o wysokiej inteligencji. idac dalej > tym tropem jest wielce prawdopodobne ze masz prace gdzie swoje atuty mozesz > wykorzystac. pisalem wczesniej , ze nie da sie pogodzic pracy i tak wysokiej > aktywnosci sledczo-obserwatorsko-forumowej z sensowna (na miare twoich > moliwosci) praca. przynajmniej z wlasnej autopsji wiem , ze interesujaca praca > jest na tyle absorbujaca , ze nie zostaje juz czasu na takie pierdoly jak to > forum. No cóż, pewnie Cię nie przekonam, wierz mi pisanie na forum można pogodzić z bardzo interesującą pracą. Napisanie jednego posta trwa 2 minuty i nijak nie przeszkadza w pracy. Inna sprawa, że niepotrzebnie sprowokowałam ten zarzut pisząc o słuchaniu w pracy bo sama bardziej się opieram na stenogramach lub transmisjach w TV gdy w pracy nie jestem, rzeczywiście, uważne słuchanie transmisji radiowych w pracy niespecjalnie mi się udawało. > 3. wszedzie Cie pelno. nawet z nudow sledzisz co Twoi koledzy po fachu pisza w > innych niz rywinowy dzialach. ostatnio nawet zagladalas do dzialu sportowego > komentujac wywiad z engelem ;) Ciekawe, że to wyciągnąłeś. Gdybyś poszedł tym tropem odkryłbyś zapewne, że na forum Sport jestem od bardzo dawna stałym bywalcem i tam właśnie zaczęła się moja wątpliwa forumowa kariera (tam się nie muszę zabezpieczać przed podszywaczami więc często piszę niezalogowana i podpisuję się po prostu "kataryna"). A bywam tam nie z nudów, jestem kibicem piłki, co zresztą stało się na Kraju powodem do podejrzeń, że jestem nie tylko pracownikiem Gazety ale i mężczyzną, bo kobieta nie ma prawa cytować Kuleszy. > 4. najlatwiej wiec laczyc przyjemne z pozytecznym tzn prace dla Gazety z > sledzeniem i komentowaniem afery rywinowej. Ja właśnie łączę przyjemne (pisanie na forum) z pożytecznym (praca), przy czym to pożyteczne też jest przyjemne :) choc z drugiej strony podalas dosc > sensowne argumenty o multi-nickach. tak sobie gdybam , ze wtedy tez mozna by z > duzym prawdopodobienstwem obnazyc twoj podstep po analizie tresci, konstrukcji > gramatyczno-logicznej zdan itp,itd. tu jestes jednak troche w kropce bo gdybys > sie przylozyla do tej roboty to i jakis ortograf bys wplotla w swa wtypowiedz a > > 95% szacownego forum dalaby sie wodzic za nos. moze dopiero stazujesz w Gazecie > ? Może. Jeśli będziesz chciał w to wierzyć to nawet jak Ci się przedstawię z imienia i nazwiska i powiem gdzie pracuję, zawsze będziesz mógł uznać, że w Gazecie dorabiam po godzinach. Nie mam mozliwości udowodnienia, że nie pracuję dla Gazety, jeśli ktoś chce w to wierzyć nic co powiem tego nie zmieni. Pytanie tylko dlaczego chce w to wierzyć? Mi nigdy nie przyszło do głowy, że ktoś o innych poglądach jest np. dziennikarzem Trybuny albo asystentem Rywina a nawet gdyby mi przyszło, uznałabym pewnie, że na podstawie własnych domysłów mających korzenie w spiskowej wizji świata nie powinnam publicznie formułować zarzutów. Chyba powinnam na serio rozważyć regularne zmienianie nicka, może wtedy częściej będę mogła liczyć na merytoryczne dyskusje. > Najbardziej przykre jednak gdyby sie okazalo ze myle sie zupelnie i po prostu z nudow buszujesz po tym forum a w pracy jestes zwyklym obikokiem. Znowu Cię muszę uspokoić, ani nie jestem obibokiem ani też nie buszuję tu z nudów, jestem ciekawa opinii innych na temat, który mnie żywo interesuje, który nie jest dla mnie sensacją ale poważną sprawą odsłaniającą kulisy polityki i przybliżającą zrozumienie tego co się w moim kraju dzieje, nie mówiąc o tym, że sama korupcja jest zjawiskiem dotykającym każdego. Poza tym jako miłośniczka powieści kryminalnych lubię snuć domysły kto zabił i jaki miał motyw. mam jednak > nadzieje ,ze prawda jest inna czego sobie i innym forumowiczom zycze ( bo > zauwazylem ze niektorzy zdazyli Cie polubic) Prawda jest inna, chociaż, jak wiadomo, nie zawsze prawda jest najważniejsza, zwłaszcza gdy wygodniejsza jest zgrabna hipoteza, której nawet nie trzeba sprawdzać bo i po co? Wystarczy w nią uwierzyć. A od siebie dodam, że jeśli mam być agentem Agory wysłanym w celu szerzenia jedynie słusznych poglądów, kontratak powinien polegać raczej na wykazaniu mi, że się mylę w kwestiach merytorycznych a nie wmawianiu, że jestem agentem, w przeciwnym razie ktoś może pomyśleć, że argumentów rzeczowych brak i trzeba się uciekać do personalnych. pozdrawiam kataryna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: My, frustraci IP: *.Astral.Lodz.PL 06.04.03, 19:00 Musze przyznac , ze udalo Ci sie mnie przekonac i uspokoic. oczywiscie od samego poczatku nie wierzylem, ze Gazeta moglaby komus placic pieniadze za robienie ludziom wodu z mozgu na forum. byloby to tak absurdalne jak hipoteza Rokity, ze Agora dogadala sie z rzadem. osobiscie nie wierze tez ze rywin sam sobie to wszystko wymyslil. prawda lezy pewnie po srodku i mam nadzieje, ze dowiemy sie czy ten srodek jest bardziej przesuniety na lewo czy tez na prawo. oczywiscie mie mialem na mysli prawej i lewej strony naszej sceny politycznej ;) moje zdanie jest tez takie , ze polityczna komisja nie jest w stanie dojsc do apolitycznego consensusu. wszystko skonczy sie zatem nastepujaco: cala wina spadnie na rywina, po glowie oberwie tez kwiatkowski ale bez sensacji, czarzasty i jakubowska wrecz moga zyskac na tej nagonce bo tak naprawde nie ma zadnych dowodow ze umoczyli wiec beda wielkimi "pokrzywdzonymi". straci tez agora, michnik i gazeta. A swoja droga to ciekawe przyjrzec sie z bliska naszej brudnej polityce. kazdy nastepna ekipa probuje przescignac w robieniu afer poprzednia. wydawalo sie , ze nic nie jest w stanie przebic passy poprzedniego rzadu, jego niekompetencji i wrecz glupoty a tu prosze taki pasztet. chyba wzorem pomyslu Kazika Staszwewskiego powinnismy zniesc rowne wybory. ja bym zaproponowal taka modyfikacje - ilosc glosow poszczegolnych obywateli zalezy od wyksztalcenia i rosnie z postepem wykladniczym. np : podstawowka: 1 glos matura 10 glosow licencjat 50 magisterium 100 doktorat 1000 habilitacja 5000 profesura 10000 choc zdaje sobie sprawe z tego, ze jest to utopia to wierze ze ludzie ktorzy by byli wybrani w ten sposob byliby przynajmniej bardziej kompetentni. tylko zapach pieniedzy moze sprowadzic na manowce kazdego... pozdrawiam ps osobiscie zaluje , ze nie napotkalem wczesniej Twoich postow w dziale sportowym choc czytam go regularnie od kilku lat. po prostu na forum wypowiadja sie na ogol skonczeni debile, ktorzy maja najwiekszy problem z wyartykulowaniem tego o co im chodzi. o ile tutaj trafi sie czasem jakis rodzynek w ciescie to tam graniczy to niemal z cudem. moze gdyby moja druzyna zamiast bronic sie przed spadkiem gralaby znowu w Ch.L. to czytalbym wszystko jak leci a tak stracilem sporo na pewno blyskotliwych komentarzy jakie kiedys poczynilas. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: My, frustraci 06.04.03, 19:26 Gość portalu: marek napisał(a): > Musze przyznac , ze udalo Ci sie mnie przekonac i uspokoic. oczywiscie od > samego poczatku nie wierzylem, ze Gazeta moglaby komus placic pieniadze za > robienie ludziom wodu z mozgu na forum. byloby to tak absurdalne jak hipoteza > Rokity, ze Agora dogadala sie z rzadem. osobiscie nie wierze tez ze rywin sam > sobie to wszystko wymyslil. prawda lezy pewnie po srodku i mam nadzieje, ze > dowiemy sie czy ten srodek jest bardziej przesuniety na lewo czy tez na prawo. > oczywiscie mie mialem na mysli prawej i lewej strony naszej sceny politycznej ; > ) > moje zdanie jest tez takie , ze polityczna komisja nie jest w stanie dojsc do > apolitycznego consensusu. wszystko skonczy sie zatem nastepujaco: cala wina > spadnie na rywina, po glowie oberwie tez kwiatkowski ale bez sensacji, > czarzasty i jakubowska wrecz moga zyskac na tej nagonce bo tak naprawde nie ma > zadnych dowodow ze umoczyli wiec beda wielkimi "pokrzywdzonymi". straci tez > agora, michnik i gazeta. Też się tego obawiam, niestety, jeśli tak się stanie jako społeczeństwo sami będziemy sobie winni, to nasza wina, że politycy uważają, że można nam wszystko wmówić, bo przy urnie i tak zapominamy kto jak się zachowywał i głosujemy na piękne oczy i gładkie słówka tego czy innego kandydata. Dopóki nam nie będzie szczerze zależało na wyjaśnieniu afery, dopóki nie nauczymy się rozliczać polityków z tego co robią, dopóty będą mieć nas gdzieś. Z drugiej strony jednak ta afera jest już tak rozkręcona, że trudno będzie ją zamknąć jakimiś pozornymi zmianami, liczę więc, że na Rywinie i klapsie dla Kwiatkowskiego się nie skończy, a jak się skończy - mam nadzieję, że będziemy o tym pamiętać przy kolejnych wyborach. > A swoja droga to ciekawe przyjrzec sie z bliska naszej brudnej polityce. kazdy > > nastepna ekipa probuje przescignac w robieniu afer poprzednia. wydawalo sie , > ze nic nie jest w stanie przebic passy poprzedniego rzadu, jego niekompetencji > i wrecz glupoty a tu prosze taki pasztet. chyba wzorem pomyslu Kazika > Staszwewskiego powinnismy zniesc rowne wybory. ja bym zaproponowal taka > modyfikacje - ilosc glosow poszczegolnych obywateli zalezy od wyksztalcenia i > rosnie z postepem wykladniczym. np : > podstawowka: 1 glos > matura 10 glosow > licencjat 50 > magisterium 100 > doktorat 1000 > habilitacja 5000 > profesura 10000 > choc zdaje sobie sprawe z tego, ze jest to utopia to wierze ze ludzie ktorzy by > byli wybrani w ten sposob byliby przynajmniej bardziej kompetentni. tylko > zapach pieniedzy moze sprowadzic na manowce kazdego... Nie wiem czy kryterium wykształcenia byłoby najlepsze, zważywszy na to w jak ekspresowym tempie uzupełniają wykształcenie np. posłowie Samoobrony, nie mówiąc o tym ile dyplomów innych magistrów jest kupionych lub napisanych przez wynajętego "pisacza". Moim zdaniem problem polega na tym, że w jako społeczeństwo podejmuje polityczne decyzje (wybory) bez wystarczającej wiedzy na temat tego jak funkcjonuje państwo i gospodarka. Wystarczy jeden oszołom, który powie, że trzeba dodrukować pieniędzy i ludzie to kupią, nie zastanawiając się nad sensownością i konsekwencjami takiego rozwiązania. Może każdy kandydat na wyborcę powinien zdawać "test kompetencyjny" i na tej podstawie dostawałby prawo głosu? Niewątpliwie słabą stroną demokracji jest to, że równe prawo decyzji daje temu kto tę decyzję rozumie i temu kto nie ma nawet pojęcia o jej konskwencjach. No ale póki co nikt nic innego od demokracji nie wymyślił, chyba musimy się przygotować, że kolejnym premierem (lub - o zgrozo! - prezydentem) będzie Lepper, który aferę Rywina będzie rozgrywał do bólu w swojej kampanii i ludzie na niego zagłosują, nie zadając sobie pytania o to jaki jest stosunek do państwa i prawa samoobronowej ekipy. > pozdrawiam > > ps osobiscie zaluje , ze nie napotkalem wczesniej Twoich postow w dziale > sportowym choc czytam go regularnie od kilku lat. po prostu na forum wypowiadja > > sie na ogol skonczeni debile, ktorzy maja najwiekszy problem z wyartykulowaniem > > tego o co im chodzi. o ile tutaj trafi sie czasem jakis rodzynek w ciescie to > tam graniczy to niemal z cudem. moze gdyby moja druzyna zamiast bronic sie > przed spadkiem gralaby znowu w Ch.L. to czytalbym wszystko jak leci a tak > stracilem sporo na pewno blyskotliwych komentarzy jakie kiedys poczynilas. Ja też już na Sporcie rzadziej bywam, z podobnych powodów, moja drużyna też walczy o utrzymanie, nawet ostatnio zgarnęła trzy punkty kosztem Twojej (chociaż uczciwie przyznam, że nie do końca zasłużenie, remis byłby bardziej sprawiedliwy). A u Twoich straszne rzeczy się dzieją, nowego trenera szukacie i menedżer Wam zrezygnował. Szkoda, że tak zasłużone kluby muszą klepać biedę w dołach tabeli. Zawsze czułam do Twoich sympatię za legendarną już walkę do końca (by wspomnieć tylko pamiętne 3-2 na Łazienkowskiej). Pozdrawiam kataryna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: My, frustraci IP: *.Astral.Lodz.PL 06.04.03, 20:49 kataryna.kataryna napisała: >> > > napisanych przez wynajętego "pisacza". Moim zdaniem > problem polega na tym, że w jako społeczeństwo > podejmuje polityczne decyzje (wybory) bez > wystarczającej wiedzy na temat tego jak funkcjonuje > państwo i gospodarka. Wystarczy jeden oszołom, który > powie, że trzeba dodrukować pieniędzy i ludzie to > kupią, nie zastanawiając się nad sensownością i > konsekwencjami takiego rozwiązania. Może każdy kandydat > na wyborcę powinien zdawać "test kompetencyjny" i na > tej podstawie dostawałby prawo głosu? > W pelni popieram - taki egazmin nie powinien byc zbyt trudny zeby kazdy mogl go zdac ale powinien poruszac elementarne pojecia z zakresu funkcjonowania demokratycznego panstwa. a tak chyba mozemy sie juz pogodzic ze najblizsze wybory wygra samoobrona i chce nawet probowac wyobrazic sobie jak wtedy bedzie to wszystko wygladalo skoro juz teraz jest żle. > Ja też już na Sporcie rzadziej bywam, z podobnych > powodów, moja drużyna też walczy o utrzymanie, nawet > ostatnio zgarnęła trzy punkty kosztem Twojej (chociaż > uczciwie przyznam, że nie do końca zasłużenie, remis > byłby bardziej sprawiedliwy). A u Twoich straszne > rzeczy się dzieją, nowego trenera szukacie i menedżer > Wam zrezygnował. Szkoda, że tak zasłużone kluby muszą > klepać biedę w dołach tabeli. Zawsze czułam do Twoich > sympatię za legendarną już walkę do końca (by wspomnieć > tylko pamiętne 3-2 na Łazienkowskiej). Takze naprawde szczerze ubolewam nad sytuacja naszych klubow. szczegolnie mnie wkurza pozasportowa dzialalnosc tych wszystkich pseudomenedzerow ktorzy przyczynili sie do niej. niestety jako kibic jestem zupelnie bezsilny i jedyne co mi zostaje to nadzieja ze jednak nie zdryfujemy do 2 ligii bo tego chyba nie przezyje. ciesze sie niezmiernie, ze nie kibicujesz drugiej druzynie z Twojego ( i mojego po czesci tez) miasta ;-) Cieszy mnie twoja obiektywna opinia o meczu naszych druzyn.uwazam ze niezasluzenie stracilismy punkty ( przynajmniej jeden) ale pilka nozna dzieli sie swoimi sprawami. dzisiaj kibicuje wam tym bardziej, ze wygrana waszej druzyny to takze dla nas bylby swietny wynik. niestety na ten moment jest 1:2 :-( wracajac do slawetnego meczu na lazienkowskiej to z duma w sercu musze przyznac, ze tam bylem i cieszylem sie jak dziecko razem z calym sektorem kibicow druzyny przyjezdnej. i pewnie do konca zycia bede pamietal wzruszenie i łzy w oczach Macka Szczesnego ( ktorego zreszta bardzo cenie za pilkarska i nie tylko postawe) po koncowym gwizdku. mialem to nieasmowite szczescie , ze bylem tez na meczu o taka sama stawke ale rozgrywanym rok wczesniej. scenariusz zreszta tez byl podobny. dla takich chwil warto sie pasjonowac pilka kopana , ktora w przeciwienstwie do ohydy afery rywina i kulis polityki jest piekna. pozdrawiam marek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan45 Re: My, frustraci IP: *.net.autocom.pl 06.04.03, 19:57 Gość portalu: marek napisał(a): chyba wzorem pomyslu Kazika > Staszwewskiego powinnismy zniesc rowne wybory. ja bym zaproponowal taka > modyfikacje - ilosc glosow poszczegolnych obywateli zalezy od wyksztalcenia i > rosnie z postepem wykladniczym. np : > podstawowka: 1 glos > matura 10 glosow > licencjat 50 > magisterium 100 > doktorat 1000 > habilitacja 5000 > profesura 10000 > choc zdaje sobie sprawe z tego, ze jest to utopia to wierze ze ludzie ktorzy by > byli wybrani w ten sposob byliby przynajmniej bardziej kompetentni. tylko > zapach pieniedzy moze sprowadzic na manowce kazdego... Pomysł pociągający. Watpię jednak czy wyniki zastosowania takiego schematu byłyby zgodne z oczekiwaniami. Według moich obserwacji mogłoby być nawet gorzej. Niektórym, znanym mi osobiście i z mediow profesorom należałoby zmniejszyć liczbę głosów poniżej jednego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzych Re: Siwiec o "pianiscie" IP: *.adsl.highway.telekom.at 06.04.03, 13:03 Chlopaki z CIA i nie tylko maja conajmniej polowe tych rozmow nagrana i moze sie smieja.Mala literka w tytule to nie pomylka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PATRIOTA Re: Sprawa Rywina. Politycy: nie ma przeszkód, by IP: *.tvk.tpsa.pl 06.04.03, 13:07 Zdanie o frustratach wygłoszone przez dworzanina Szymczychę równe jest zdaniu Urbana "rząd sam się wyżywi". Brawo - za świetne samopoczucie. Boże!! Jak tym ludziom przy żłobach w głowach się pojebało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PATRIOTA Re: Sprawa Rywina. Politycy: nie ma przeszkód, by IP: *.tvk.tpsa.pl 06.04.03, 13:12 Na dodatek Michnik poprzez moderatora manipuluje opiniami. Zarówno w "organie" jak i w portalu. Źle się Pan bawi kosztem Narodu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basieńka Re: i znów są oni i my..... IP: *.chello.pl 06.04.03, 14:24 I znów są oni i my. My, jeśli mame własne odminienne zdanie to okazuje się, że jesteśmy co najmniej sfrustrowani, oni zawsze mają rację i wiedzia czego nam potrzeba począwszy od programu telewizyjnego (CZARZASTY) do odpowiedzialności przed organami państwa (KEWAŚNIEWSKI). Jak to możliwe, że w demokratyczynym państwie może być osoba, która nie powinna stawać przed komisją śledczą??? Przecież to nie kółko różańcowe... tym bardziej, że jako organ, Pan Prezydent zachował się co najmniej niestosownie jeśli nie nagannie. To przecież prawo określa jak mamy i możemy postępwać a nie jakiś organ. To co się u nas dzieje, to jeden wielki skandal i nie chodzi o to co robią politycy, ale o to w jaki sposób za to ODPOWIADAJĄ. Dziennikarze też zacjowują się jakby byli u cioci na imieninach a nie byli czwartą władzą. Nie trzeba być niegrzecznym, żeby kogoś wypunktować i udowodnić mu niewłaściwe zachowanie (Pan ROKITA świetnie to robi). Wkurzyłam się, ale co to zmieni??? nic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Sprawa Rywina. Politycy: nie ma przeszkód, by IP: *.maine.rr.com 06.04.03, 15:19 "Ojciec Narodu" nie chce zeznawac przed komisja bo sie obawia zeby jego matactwa nie wyszly na swiatlo dzienne.Jaka ta komisja jest kazdy widzi ale rozni sie od prokuratury Kapusty tym ,ze niektorzy czlonkowie naprawde staraja sie dociec prawdy (i chwala im za to). Kwach niech przeczyta Konstytucje , ktora sam podpisal , chyba ze podpisywal w ciemno .Staje ponad prawem , bo cale jego zycie lawirowalo na granicy prawa , niejednokrotnie a przekraczajac.MA sie czego obawiac ale odmawiajac zeznan przed komisja daje sygnal ,ze mozna i wrecz trzeba mataczyc.MAtaczenie wlasnie to jego specjalnosc. Szukanie dziury w calym przez jego prawnikow jest uwlaczajace dla Polakow, ze maja takiego bubka za prezydenta Stoi na strazy prawa. tylko czy aby napewno prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat PREZYDENT i p. KWAŚNIEWSKI - dwa w jednym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.03, 03:53 Nie jestem ani politykiem, ani prawnikiem, ani urzędnikiem. Jestem zwykłym obywatelem, który ma jeden głos wyborczy, jedną twarz, jedno sumienie. Jeśli w jakiejkolwiek ważnej dla mnie sprawie mam sprzeczne informacje - staram się dowiedzieć jak jest naprawdę. Stan dysonansu poznawczego odczuwam jako osobistą przykrość. Źle znoszę krętactwo. Nie rozumiem i nie chcę rozumieć całego tego bełkotu Jaskierni, prezydenckich ministrów i prawników. Co oni chcą udowodnić? Że Kwaśniewski nie ma obowiązku zachowywać się jak uczciwy obywatel? Że przy pomocy kruczków prawnych p. prezydent może się wymigać od odpowiedzi na pytania o to co wie o sprawie, w której podejrzenie o popełnienie przestępstwa jest bardziej niż uzasadnione? Dobra, niech nawet tak będzie, że konstytucyjna odrębność sejmu i urzędu prezydenta wybranego w wyborach powszechnych - rodzą jakieś wątpliwości proceduralne. Ale jakie to ma znaczenie? Przecież w istocie chodzi o to, żeby to sztucznie nadymane "uosobienie majestatu" zlazło na kilka godzin z piedestału, zasiadło przed kamerami i, odpowiadając na pytania członków komisji, podzieliło się z milionami wkurzonych rodaków swą wiedzą o tej bulwersujacej aferze. Całe to sztuczne rozróżnianie "prezydenta" od zagnieżdżonego w nim "obywatela Kwaśniewskiego" jest tylko klasyczną próbą matactwa. Ja zupełnie nie pojmuję czemu tak wielu, nawet zacnych ludzi w Polsce uważa, że w kręgach władzy "nie skazany" = "niewinny", "brak nakazu prawnego" = "brak obowiązku". Etyka, normy moralne, zwykła przyzwoitość, postawa obywatelska, sumienie - czy te pojęcia już zupełnie straciły znaczenie w tzw. "towarzystwie"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ### Re: Sprawa Rywina. Politycy: nie ma przeszkód, by IP: *.sims.nrc.ca 07.04.03, 01:28 "To będą albo osoby starsze, albo osoby sfrustrowane" - powiedział prezydencki minister Dariusz Szymczycha. no coz, w normalnym kraju minister powinien jak najszybciej rozsylac sprostowania po roznych redakcjach, ale nie tonie bedzie mialo miejsca w Polsce. w normalnym kraju takie slowa odebrano by nie tylko jako zniewage obywateli, ale probe wywierania nacisku na media relacjonujace przesluchania. w przypadku wypowiedzi prezydenckiego ministra jest to jasny sygnal dla proprezydenckiego dyrektora TV oraz dla proprezydenckich czlonkow KRRiTV do zmiany polityki informacyjnej panstwa (czyt. zablokowania jawnosci obrad i przesluchan prowadzonych przez komisje), co w swietle przewidywanego w przyszlosci przesluchania prezydenta RP nabiera dodatkowego znaczenia... W normalnym kraju po takich wypowiedziach przed palacem prezydenckim odbywalaby sie ciagla demonstracja z transparentami : Szymczycha precz. Kancelaria prezydencka zasypana by byla listami protestacyjnymi od ogladaczy. w sejmie mielibysmy doczynienia z interpelacja od poslow pochodzacych z jednomandatowych okregow wyborczych, ktorym lezaloby na sercu, ze zniewazono ich wyborcow (a nic nie przysparza tak popularnosci wzrod wyborcow jak szybka reakcja na takie wypowiedzi) w normalnym kraju od czasu takiej wypowiedzi konta e-mailowe w kancelarii zostaly by zapchane milionami samopowielajacych sie e- maili od obywateli. Apropo: czy ktos zna adresy mailowe kancelarii prezydenta? i czy opozycja w polsce potrafi takie dzialania prowadzic, czy tylko potrafi pierdziec w zebraniowe stolki uchwalajac kolejne bezsensowne uchwaly? Opozycjo, gdzie jestes? hmmm. ostatni punkt: w normalnym kraju jest tez normalna opozycja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kleks Re:smrodek IP: *.dekra.priv / 172.19.2.* 07.04.03, 08:57 Jak widzimy, znajdujemy się w trudnym momencie tworzenia się nowego porządku politycznego, kiedy potrzebne byłyby jakieś decyzje, a tymczasem całe państwo zaczyna rozłazić się niczym stare gacie, czego wymowną ilustracją jest wojna na donosy między panem prezydentem i panem premierem. Układ zrodzony pod okrągłym stołem najwyraźniej nie tylko doszczętnie zatruł atmosferę w kraju, ale wreszcie i sam zaczyna się dusić od smrodu swego rozkładu. W monstrualnej kupie, nazywanej elitą polityczną, wiją się rozmaite tłuste robale, które dzięki telewizyjnym kamerom możemy sobie wyrywkowo pooglądać. bystrym wzrokiem naturalisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaduła Re: prezydent - nie krowa (święta) !! IP: *.IOd.krakow.pl 07.04.03, 09:22 prezydent nie jest swiętą krowa !! i może zeznawać przed komisja jak kążdy obywatel tego kraju wezwany do stawienia ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: prezydent - nie krowa (święta) !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.03, 12:54 Gość portalu: gaduła napisał(a): > prezydent nie jest swiętą krowa !! i może zeznawać przed > komisja jak kążdy obywatel tego kraju wezwany do stawienia ! ---------- No właśnie - kolejny zacny obywatel pisze:"może". Ludzie! Czy wy nie czytacie własnej konstytucji? Przypominam: Art. 4. 1. Wladza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej nalezy do Narodu. 2. Narod sprawuje wladze przez swoich przedstawicieli lub bezposrednio. A naród ma do p.prezydenta przynajmniej dwie serie pytań: 1.Co wie w sprawie tej afery i od kiedy? 2.Czemu NIEZWŁOCZNIE nie podjął działań wynikających z rangi i majestatu sprawowanego urzędu, tylko zwlekał, miesiącami unikał prokuratury, kręcił i mataczył jak podrzędny mafioso? Jeżeli p.prezydentowi nie podoba się pomieszczenie, albo skład Komisji, boi sie pytań przedstawicieli ugrupowań opozycyjnych - to niech w trybie "zapytań poselskich" zeznaje przed całym sejmem. Jeśli to dla niego zbyt mały splendor - to przed Zgromadzeniem Narodowym. Jeśli ma wątpliwości co do właściwości całego parlamentu - niech się zwróci do Trybunału Stanu o rozpatrzenie swego zachowania w postępowaniu jawnym. Jeżeli - jak sugerują jego skretyniali doradcy - uważa, że nie może zeznawać jako prezydent tylko jako "obywatel Kwaśniewski" , to: 1.Niech się sam zastosuje do własnych sugestii i argumentacji, i poda do dymisji. Albo 2. Niech skorzysta z rozwiązania przewidzianego w Konstytucji i na czas przesłuchań się "zawiesi". Przypominam: Art. 131. 1. Jezeli Prezydent Rzeczypospolitej nie moze przejsciowo sprawowac urzedu, zawiadamia o tym Marszalka Sejmu, ktory tymczasowo przejmuje obowiazki Prezydenta Rzeczypospolitej. Wkurwiłem się do białości, kiedy prezydent i premier zza fornirowanych mównic opowiadali dyrdymałki o "skróceniu" kadencji sejmu. Ale ani słowem się nie zająknęli o własnych kadencjach. I nie bójmy się zasady "dyskontynuacji", to znaczy, że nowe wybory automatycznie zakończą działalność komisji śledczej. O tym co zakończą, a czego nie - zdecydyje nowowybrany parlament. Myślę, że stosunek do tej sprawy będzie ważnym argumentem w kampanii wyborczej. Idą Święta (nie krowy)! Alleluja i do przodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrzyCh kretacze! dlaczego wycieliscie "hita" E. Milewicz IP: *.acn.pl 07.04.03, 19:27 No i patrzcie, "nasze" nieskazitelne kretacze z "Wybiorczej" wycieli dostep do prawdziwego "hita" <niewinnej niezdary> Milewicz oraz bardzo pochlebnych opinii na ich temat... Zobaczcie jednak www1.gazeta.pl/kraj/1093892,42985,1409281.html?v=0&f=28 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Sprawa Rywina. Politycy: nie ma przeszkód, by IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 20:01 kto i po co pyta jakieś szymczychy Z kundli Kwasniewskiego mozna o cos pytac Siwca i przyjemnie patrzec jak wiernie służy panu. Ale tego gnojka szymczychę? A prezydent jest naturalnie odpowiedzialny tylko przed Bogiem i historia . Mam nadzieję ze go ta historia zmiecie bo na Boga bym nie liczył.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widelec Re: Sprawa Rywina. Politycy: nie ma przeszkód, by IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 08:27 W poprzednim "Siódmym dniu tygodnia" Szymczycha próbował wmówić ,że list ,który dostał od Rywina przezydent nie był przeznaczony dla Kwaśniewskiego. Ha, ha, ha... Dziwię się ,że Kwaśniewski nie dymisjonuje Szymczychy za ośmieszanie urzędu prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kleks Re:Synowie magnatow IP: *.dekra.priv / 172.19.2.* 08.04.03, 14:26 Na pierwszego w III Rzeczypospolitej "rycerza obrony wolnego słowa", wszak opublikował rozmowę z Rywinem i demaskuje patologie systemu politycznego RP, wykreowany został podczas przesłuchań Adam Michnik - redaktor naczelny "GW". Choć w swej istocie jest jedynie ważnym uczestnikiem rozgrywek frakcyjnych dwóch ośrodków oligarchii politycznej i medialnej związanej z Millerem i Kwaśniewskim (a wedle innych - pomiędzy "chamami" i "Żydami"). Można powiedzieć, jaki strażnik, taka Polska i takie wolne słowo. Ojczyzna nasza jest przedłużeniem PRL i rządów bonzów partyjnych różnej maści. Michnik pochodzi z tego samego środowiska ideologicznego co Miller czy Kwaśniewski. Jego rodzina, w czasie gdy Polacy ginęli w katowanich UB, czerpała wymierne profity z tytułu zasiadania "na salonach" reżimu stalinowskiego. Znowu Polska ma szlachte nazara (jak Urban), pijana (jak Olek),i glupia(jak Rywin)i znowu nieproporcjonanie wielka role zaczynaja odgrywac Zydzi.Afera Rywina/SLD odslania tylko czubek gory lodowej. Odpowiedz Link Zgłoś