gorby1
20.01.07, 01:31
95,75 proc. górników opowiedziało się w referendum za strajkiem generalnym.
Ma do niego dojść, jeżeli rząd nie zmieni części zapisów w strategii dla
górnictwa. W środę miałby odbyć się 24- godzinny strajk ostrzegawczy.
Jeśli rząd nie zmieni stanowiska, 1 lutego może rozpocząć się "generalna
akcja", czyli strajk lub np. blokada wysyłki węgla z kopalń. Związki
sprzeciwiają się rządowej strategii dla górnictwa na lata 2007-2015. Nie chcą
prywatyzacji kopalń, niekorzystnych dla górników zmian w układach zbiorowych
oraz boją się obniżki wynagrodzeń. Ich zdaniem, strategia może doprowadzić do
likwidacji kopalń.
fakty.interia.pl/kraj/news/gornicy-chca-strajku,860340,225
To wg mnie poczatek. Kaczy rzad skonczy wskutek strajkow jak rzad
Olszewskiego.