Dodaj do ulubionych

Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech pre...

IP: *.dekra.priv / 172.19.2.* 10.04.03, 13:00
Posel Jan Maria Rokita w rozmowie z dziennikarzami "Zycia
Warszawy" powiedzial, ze bada hipoteze, wedlug ktorej w zeszlym
roku na przelomie czerwca i lipca Agora zawarla z politykami SLD
uklad za pieniadze, na mocy ktorego mialoby dojsc do zlagodzenia
przepisow "antyagorowych" forsowanych przez rzad. Podobno Adas
dawal 12,5 mil. Nieporozumienie w rodzinie o raptem 5 mln.
Dogadaja sie.
Obserwuj wątek
    • Gość: leszek m. Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: 213.77.41.* 10.04.03, 13:37
      Chcę powiedzieć , że w mojej szorstkiej męskiej przyjaźni z
      ochroną nie mieści się pożyczanie od nich komórek , więc nie mam
      podstaw tweirdzić że bezpieczeństwo państwa musi zostać narażone
      przez ujawnienie połączeń mojej ochrony.Ponadto nigdy w życiu
      nie byłem na urlopie , nie wiem kto to jest Wagnerski i Nikol ,
      zostałem wrobiony , mój syn nie zasiada w radzie nadzorczej PZU
      na sukience mojej żony nie było idiotycznych napisów , wiosna
      będzie później w tym roku ale to nie przez Janika , dobro
      Rzeczpospolitej jest dla mnie najwyższym nakazem , po
      poprzednikach odziedziczyliśmy drogie państwo , Kartaginę należy
      zburzyć.
      • Gość: Lukasz Na co jestes chory??? IP: 195.116.133.* 10.04.03, 21:42
        !
    • Gość: Lubel Re: Sprawa Rywina/Michnika IP: *.dekra.priv / 172.19.2.* 10.04.03, 14:19
      Dla każdego,kto śledzi prace Sejmowej Komisji Śledczej
      zaskoczeniem są relacje prasowe, zamieszczane w tzw. "prasie
      opiniotwórczej". Uznawany przez "politycznie poprawnych
      terrorystów" za niekwestionowany autorytet moralny red. Adam
      Michnik nie okazał się ani moralnym, ani autorytetem. Już
      szeroko zapowiadany, jako pełny i dokładny, zapis nagranej
      rozmowy Super Redaktora z Rywinem, okazał się delikatnie mówiąc,
      ocenzurowany przez "Gazetę Wyborczą".
      A zeznania składane przez samego Redaktora. Zaskakująca była
      jego "homilia" o umiłowaniu prawdy oraz gotowości do jej
      bezwzględnego ujawnienia. Szybko okazało się to kitem, bo gdy
      zakończona została autoreklama, to "autorytet moralny" okazał
      się osobnikiem dotkniętym daleko posunięta sklerozą. Dlatego
      trudno dziwić się, że relacje w "Gazecie Wyborczej" z kolejnych
      zeznań pokazują, kto jest po zeznaniach nowym ulubieńcem
      środowiska związanego z GW, a kto, według redaktorów tejże
      gazety, zasługuje na "towarzyską obstrukcję". Jest ciekawe, że
      mieniąca się "obiektywną i bezstronną" GW zajmuje zdecydowane
      stanowisko jednej ze stron, mimo że ani postępowanie
      prokuratorskie, ani prace Komisji Śledczej nie są zakończone.









      Gość portalu: Kleks napisał(a):

      > Posel Jan Maria Rokita w rozmowie z dziennikarzami "Zycia
      > Warszawy" powiedzial, ze bada hipoteze, wedlug ktorej w
      zeszlym
      > roku na przelomie czerwca i lipca Agora zawarla z politykami
      SLD
      > uklad za pieniadze, na mocy ktorego mialoby dojsc do
      zlagodzenia
      > przepisow "antyagorowych" forsowanych przez rzad. Podobno Adas
      > dawal 12,5 mil. Nieporozumienie w rodzinie o raptem 5 mln.
      > Dogadaja sie.
      • Gość: Korek Re: Sprawa Rywina/Michnika IP: *.dekra.priv / 172.19.2.* 10.04.03, 14:30
        Sprawdziłem wydania "Gazety Wyborczej" od lutego 2002 do lutego
        2003 i naliczyłem aż 190 tekstów poświęconych zapisom
        projektowanej ustawy. Więc może czas powiedzieć prawdę - "Gazeta
        Wyborcza" nie walczy o interes społeczny, nie walczy o taki
        zapis, który umożliwi swobodny przepływ informacji i
        poglądów. "Gazeta Wyborcza" walczy o "rząd dusz", o wpływ na
        poglądy czytelników i słuchaczy i w celu indoktrynacji "jedynie
        słusznymi poglądami",




        Gość portalu: Lubel napisał(a):

        > Dla każdego,kto śledzi prace Sejmowej Komisji Śledczej
        > zaskoczeniem są relacje prasowe, zamieszczane w tzw. "prasie
        > opiniotwórczej". Uznawany przez "politycznie poprawnych
        > terrorystów" za niekwestionowany autorytet moralny red. Adam
        > Michnik nie okazał się ani moralnym, ani autorytetem. Już
        > szeroko zapowiadany, jako pełny i dokładny, zapis nagranej
        > rozmowy Super Redaktora z Rywinem, okazał się delikatnie
        mówiąc,
        > ocenzurowany przez "Gazetę Wyborczą".
        > A zeznania składane przez samego Redaktora. Zaskakująca była
        > jego "homilia" o umiłowaniu prawdy oraz gotowości do jej
        > bezwzględnego ujawnienia. Szybko okazało się to kitem, bo gdy
        > zakończona została autoreklama, to "autorytet moralny" okazał
        > się osobnikiem dotkniętym daleko posunięta sklerozą. Dlatego
        > trudno dziwić się, że relacje w "Gazecie Wyborczej" z
        kolejnych
        > zeznań pokazują, kto jest po zeznaniach nowym ulubieńcem
        > środowiska związanego z GW, a kto, według redaktorów tejże
        > gazety, zasługuje na "towarzyską obstrukcję". Jest ciekawe, że
        > mieniąca się "obiektywną i bezstronną" GW zajmuje zdecydowane
        > stanowisko jednej ze stron, mimo że ani postępowanie
        > prokuratorskie, ani prace Komisji Śledczej nie są zakończone.
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        > Gość portalu: Kleks napisał(a):
        >
        > > Posel Jan Maria Rokita w rozmowie z dziennikarzami "Zycia
        > > Warszawy" powiedzial, ze bada hipoteze, wedlug ktorej w
        > zeszlym
        > > roku na przelomie czerwca i lipca Agora zawarla z politykami
        > SLD
        > > uklad za pieniadze, na mocy ktorego mialoby dojsc do
        > zlagodzenia
        > > przepisow "antyagorowych" forsowanych przez rzad. Podobno
        Adas
        > > dawal 12,5 mil. Nieporozumienie w rodzinie o raptem 5 mln.
        > > Dogadaja sie.
        • Gość: Zam Re: Sprawa Rywina/Michnika IP: *.dekra.priv / 172.19.2.* 10.04.03, 14:36
          Przypominam słowa Jana Zamoyskiego: "Takie będą Rzeczypospolite,
          jakie jej młodzieży chowanie", a Agora, "Gazeta Wyborcza", ze
          swoim "obiektywizmem inaczej" nie nadaje się do tej akurat roli.

          Gość portalu: Korek napisał(a):

          > Sprawdziłem wydania "Gazety Wyborczej" od lutego 2002 do
          lutego
          > 2003 i naliczyłem aż 190 tekstów poświęconych zapisom
          > projektowanej ustawy. Więc może czas powiedzieć prawdę -
          "Gazeta
          > Wyborcza" nie walczy o interes społeczny, nie walczy o taki
          > zapis, który umożliwi swobodny przepływ informacji i
          > poglądów. "Gazeta Wyborcza" walczy o "rząd dusz", o wpływ na
          > poglądy czytelników i słuchaczy i w celu
          indoktrynacji "jedynie
          > słusznymi poglądami",
          >
          >
          >
          >
          > Gość portalu: Lubel napisał(a):
          >
          > > Dla każdego,kto śledzi prace Sejmowej Komisji Śledczej
          > > zaskoczeniem są relacje prasowe, zamieszczane w tzw. "prasie
          > > opiniotwórczej". Uznawany przez "politycznie poprawnych
          > > terrorystów" za niekwestionowany autorytet moralny red. Adam
          > > Michnik nie okazał się ani moralnym, ani autorytetem. Już
          > > szeroko zapowiadany, jako pełny i dokładny, zapis nagranej
          > > rozmowy Super Redaktora z Rywinem, okazał się delikatnie
          > mówiąc,
          > > ocenzurowany przez "Gazetę Wyborczą".
          > > A zeznania składane przez samego Redaktora. Zaskakująca była
          > > jego "homilia" o umiłowaniu prawdy oraz gotowości do jej
          > > bezwzględnego ujawnienia. Szybko okazało się to kitem, bo
          gdy
          > > zakończona została autoreklama, to "autorytet moralny"
          okazał
          > > się osobnikiem dotkniętym daleko posunięta sklerozą. Dlatego
          > > trudno dziwić się, że relacje w "Gazecie Wyborczej" z
          > kolejnych
          > > zeznań pokazują, kto jest po zeznaniach nowym ulubieńcem
          > > środowiska związanego z GW, a kto, według redaktorów tejże
          > > gazety, zasługuje na "towarzyską obstrukcję". Jest ciekawe,
          że
          > > mieniąca się "obiektywną i bezstronną" GW zajmuje
          zdecydowane
          > > stanowisko jednej ze stron, mimo że ani postępowanie
          > > prokuratorskie, ani prace Komisji Śledczej nie są zakończone.
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > > Gość portalu: Kleks napisał(a):
          > >
          > > > Posel Jan Maria Rokita w rozmowie z dziennikarzami "Zycia
          > > > Warszawy" powiedzial, ze bada hipoteze, wedlug ktorej w
          > > zeszlym
          > > > roku na przelomie czerwca i lipca Agora zawarla z
          politykami
          > > SLD
          > > > uklad za pieniadze, na mocy ktorego mialoby dojsc do
          > > zlagodzenia
          > > > przepisow "antyagorowych" forsowanych przez rzad. Podobno
          > Adas
          > > > dawal 12,5 mil. Nieporozumienie w rodzinie o raptem 5 mln.
          > > > Dogadaja sie.
          • Gość: yossarian Do Lubela, Korka i Zama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 20:43
            Jestescie z jednej partii, a moze z Torunia? Ten sam adres IP
            (prawdopodobnie), ta sama domena, to chyba nie zbieg okolicznosci.
            Czy moze jestes jednym facetem chorym na roztrojenie jaznie?
            Juz wiem, idziesz na ilosc. Bo nie na jakosc. A moze jestes chory
            na polska chorobe zawisci? A moze Wyborcza juz o Tobie pisala?

            Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny czlowiek, a juz tym
            bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie korupcyjenej
            (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania sie Agory za 12,5
            mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne. Wyborcza doskonale
            wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc. Nawet jak nie ma
            dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza ogolna. A to zle wplywa
            na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak niektorzy sugeruja,
            chce sprawowac rzad dusz.
            Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi bo doprowadzili Agore
            do roli korporacji, mieli by podcinac galaz na ktore siedza? Bez
            sensu.
            • kataryna.kataryna Do Yossariana 10.04.03, 21:03
              Gość portalu: yossarian napisał(a):

              > Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny czlowiek, a juz tym
              > bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie korupcyjenej
              > (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania sie Agory za 12,5
              > mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne. Wyborcza doskonale
              > wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc. Nawet jak nie ma
              > dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza ogolna. A to zle wplywa
              > na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak niektorzy sugeruja,
              > chce sprawowac rzad dusz.
              > Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi bo doprowadzili Agore
              > do roli korporacji, mieli by podcinac galaz na ktore siedza? Bez
              > sensu.


              Yossarian, gdzie byłeś gdy Cię tu nie było?
              Napisałeś o czymś co dla mnie od początku jest jednym z ważniejszych argumentów
              za niewinnością Agory ale nigdy nie chciało mi się tego obszerniej tłumaczyć.
              Niemczycki, Rapaczyńska, Łuczywo, każde z nich ma akcje Agory na sto
              kilkadziesiąt milionów, nagłaśnianie afery korupcyjnej w której było się stroną
              jakoś tam aktywną byłoby z ich strony finansowym i zawodowym samobójstwem,
              przecież gdyby prawda wyszła na jaw - jak to prawda ma w zwyczaju - każde z
              nich straciłoby baaaaaardzo poważne pieniądze bo akcje Agory poleciałyby na łeb
              na szyję, nie wspominając o tym, że każda z tych osób (plus Michnik)
              wylecieliby ze stanowisk. Jeśli ktoś nie wierzy w uczciwość szefostwa Agory,
              niech przynajmniej uwierzy w ich inteligencję! Ktoś kto jak Łuczywo,
              Niemczycki, Michnik zbudował od zera taką potęgę jaką dziś jest Gazeta i Agora
              nie może być debilem i nie ryzykuje dzieła kilkunastu lat życia i własnego
              dobrego imienia ot, tak sobie. Przecież po takiej aferze żadne z nich nie
              miałoby czego szukać w poważnych firmach.
              • Gość: babariba katarynko IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 22:39
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: yossarian napisał(a):
                (...)
                > Napisałeś o czymś co dla mnie od początku jest jednym z ważniejszych argumentów za niewinnością Agory ale nigdy nie chciało mi się tego obszerniej tłumaczyć.
                Niemczycki, Rapaczyńska, Łuczywo, każde z nich ma akcje Agory na sto
                kilkadziesiąt milionów, nagłaśnianie afery korupcyjnej w której było się stroną
                jakoś tam aktywną byłoby z ich strony finansowym i zawodowym samobójstwem,
                przecież gdyby prawda wyszła na jaw - jak to prawda ma w zwyczaju - każde z
                nich straciłoby baaaaaardzo poważne pieniądze bo akcje Agory poleciałyby na łeb
                na szyję, nie wspominając o tym, że każda z tych osób (plus Michnik)
                wylecieliby ze stanowisk. Jeśli ktoś nie wierzy w uczciwość szefostwa Agory,
                niech przynajmniej uwierzy w ich inteligencję! Ktoś kto jak Łuczywo,
                Niemczycki, Michnik zbudował od zera taką potęgę jaką dziś jest Gazeta i Agora
                nie może być debilem i nie ryzykuje dzieła kilkunastu lat życia i własnego
                dobrego imienia ot, tak sobie. Przecież po takiej aferze żadne z nich nie
                miałoby czego szukać w poważnych firmach.
                **********************************************

                byłby to niezły argument, gdyby nie pracował on w obie strony.
                Nie ma bowiem logicznych wytłumaczeń tego, co się w związku z aferą Michnika-Rywina działo i dzieje.
                Szkoda czasu i klawiatur na kolejne przypomnienia róznych niejasności które ciągle 'wyłażą'.
                bo trzymając się twojej logiki jest tak.
                Miller, który jakieś tam 'lejce' i w rządzie i w sejmie trzyma póki co, ma bezpośredni kontakt z Michnikiem. Nietrudno by było premierowi znaleźć taki telefon Michnika, który znają tylko najbardziej zaufani. Nieprawdaż???
                A u Michnika pojawia się (w wersji, która jest upowszechniana) rzekomo w imieniu Millera partacz jakiś Lew Rywin mianowicie, który zanim konkretną propozycję składa osobie, która 'trzyma lejce' w Gazecie i Agorze, czyli Michnikowi, chodzi i wszystkim opowiada, że chce złożyć ofertę korupcyjną.
                Bez sensu to jakoś jest.
                ***
                katarynko, chcesz fajny link??? :)))
                Hłe...
                • Gość: ali Zachowania jak najbardziej logiczne. IP: *.dtvk.tpnet.pl 10.04.03, 22:52
                  > byłby to niezły argument, gdyby nie pracował on w obie strony.
                  > Nie ma bowiem logicznych wytłumaczeń tego, co się w związku z
                  >aferą Michnika-Ry
                  > wina działo i dzieje.
                  > Szkoda czasu i klawiatur na kolejne przypomnienia róznych
                  >niejasności które cią
                  > gle 'wyłażą'.
                  > bo trzymając się twojej logiki jest tak.
                  > Miller, który jakieś tam 'lejce' i w rządzie i w sejmie trzyma
                  >póki co, ma bezp
                  > ośredni kontakt z Michnikiem. Nietrudno by było premierowi
                  >znaleźć taki telefon
                  > Michnika, który znają tylko najbardziej zaufani. Nieprawdaż???
                  > A u Michnika pojawia się (w wersji, która jest upowszechniana)
                  >rzekomo w imieni
                  > u Millera partacz jakiś Lew Rywin mianowicie, który zanim
                  >konkretną propozycję
                  > składa osobie, która 'trzyma lejce' w Gazecie i Agorze, czyli
                  >Michnikowi, chodz
                  > i i wszystkim opowiada, że chce złożyć ofertę korupcyjną.
                  > Bez sensu to jakoś jest.


                  Nie ma to sensu tylko wtedy gdy przyjmiemy, że motywem Rywina i
                  osób które go przysłały były pieniądze. Jeżeli natomiast miała
                  to być próba skompromitowania Agory albo zdobycia na nią "haka"
                  to wszystkie wymienione przez ciebie niezrozumiałe zachowania
                  stają się logiczne i oczywiste.

                  pozdrawiam
                • Gość: ironlord Re: katarynko IP: *.lodz.gazeta.pl 11.04.03, 09:39
                  Bezsensem jest konstruowanie jakis wydumanych wersji wydarzen.
                  Polacy sa zawistni, a ze przez ponad 40 lat nauczyli
                  sie "krasc" bo kradli wszyscy, w lape dawali wszyscy to takie
                  sa teraz efekty, ze lepsi sa tak naprawde Ci gorsi.

                  Argument katarynki jest tak sensowny, ze nie ma mowy zeby cos
                  moglo go podwazyc. Ci ludzie sa zbyt inteligentni zeby brudzic
                  sobie rece takim sfoloczem jak miller, czy czarzasty i cala
                  reszta tego wrzodu na dupie Polski jakim jest cale SLD, PSL,
                  Samooborna i LPR.

                  Szkoda ze Polska popelnila pewne bledy na poczatku
                  transformacji i teraz mamy tego efekty, wraca plaga kolesiow.
                  miejmy nadzieje ze sie da to jakos oczyscic i wyplenic.
              • Gość: Infidel Niewinność cnotliwej Agory IP: *.crowley.pl 10.04.03, 23:44
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: yossarian napisał(a):
                >
                > > Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny czlowiek, a juz tym
                > > bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie korupcyjenej
                > > (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania sie Agory za 12,5
                > > mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne. Wyborcza doskonale
                > > wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc. Nawet jak nie ma
                > > dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza ogolna. A to zle wplywa
                > > na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak niektorzy sugeruja,
                > > chce sprawowac rzad dusz.
                > > Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi bo doprowadzili Agore
                > > do roli korporacji, mieli by podcinac galaz na ktore siedza? Bez
                > > sensu.
                >
                >
                > Yossarian, gdzie byłeś gdy Cię tu nie było?
                > Napisałeś o czymś co dla mnie od początku jest jednym z ważniejszych
                argumentów
                >
                > za niewinnością Agory ale nigdy nie chciało mi się tego obszerniej tłumaczyć.
                > Niemczycki, Rapaczyńska, Łuczywo, każde z nich ma akcje Agory na sto
                > kilkadziesiąt milionów, nagłaśnianie afery korupcyjnej w której było się
                stroną
                >
                > jakoś tam aktywną byłoby z ich strony finansowym i zawodowym samobójstwem,
                > przecież gdyby prawda wyszła na jaw - jak to prawda ma w zwyczaju - każde z
                > nich straciłoby baaaaaardzo poważne pieniądze bo akcje Agory poleciałyby na
                łeb
                >
                > na szyję, nie wspominając o tym, że każda z tych osób (plus Michnik)
                > wylecieliby ze stanowisk. Jeśli ktoś nie wierzy w uczciwość szefostwa Agory,
                > niech przynajmniej uwierzy w ich inteligencję! Ktoś kto jak Łuczywo,
                > Niemczycki, Michnik zbudował od zera taką potęgę jaką dziś jest Gazeta i
                Agora
                > nie może być debilem i nie ryzykuje dzieła kilkunastu lat życia i własnego
                > dobrego imienia ot, tak sobie. Przecież po takiej aferze żadne z nich nie
                > miałoby czego szukać w poważnych firmach.
                ******************************************************************************

                KASA ZAŚLEPIA I ROZUM ODBIERA

                • kataryna.kataryna Re: Niewinność cnotliwej Agory 10.04.03, 23:47
                  Gość portalu: Infidel napisał(a):

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: yossarian napisał(a):
                  > >
                  > > > Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny
                  czlowiek, a juz tym
                  > > > bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie
                  korupcyjenej
                  > > > (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania sie
                  Agory za 12,5
                  > > > mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne.
                  Wyborcza doskonale
                  > > > wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc. Nawet
                  jak nie ma
                  > > > dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza ogolna.
                  A to zle wplywa
                  > > > na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak
                  niektorzy sugeruja,
                  > > > chce sprawowac rzad dusz.
                  > > > Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi bo
                  doprowadzili Agore
                  > > > do roli korporacji, mieli by podcinac galaz na
                  ktore siedza? Bez
                  > > > sensu.
                  > >
                  > >
                  > > Yossarian, gdzie byłeś gdy Cię tu nie było?
                  > > Napisałeś o czymś co dla mnie od początku jest
                  jednym z ważniejszych
                  > argumentów
                  > >
                  > > za niewinnością Agory ale nigdy nie chciało mi się
                  tego obszerniej tłumacz
                  > yć.
                  > > Niemczycki, Rapaczyńska, Łuczywo, każde z nich ma
                  akcje Agory na sto
                  > > kilkadziesiąt milionów, nagłaśnianie afery
                  korupcyjnej w której było się
                  > stroną
                  > >
                  > > jakoś tam aktywną byłoby z ich strony finansowym i
                  zawodowym samobójstwem,
                  >
                  > > przecież gdyby prawda wyszła na jaw - jak to prawda
                  ma w zwyczaju - każde
                  > z
                  > > nich straciłoby baaaaaardzo poważne pieniądze bo
                  akcje Agory poleciałyby n
                  > a
                  > łeb
                  > >
                  > > na szyję, nie wspominając o tym, że każda z tych
                  osób (plus Michnik)
                  > > wylecieliby ze stanowisk. Jeśli ktoś nie wierzy w
                  uczciwość szefostwa Agor
                  > y,
                  > > niech przynajmniej uwierzy w ich inteligencję! Ktoś
                  kto jak Łuczywo,
                  > > Niemczycki, Michnik zbudował od zera taką potęgę
                  jaką dziś jest Gazeta i
                  > Agora
                  > > nie może być debilem i nie ryzykuje dzieła
                  kilkunastu lat życia i własnego
                  >
                  > > dobrego imienia ot, tak sobie. Przecież po takiej
                  aferze żadne z nich nie
                  > > miałoby czego szukać w poważnych firmach.
                  >
                  ******************************************************************************
                  >
                  > KASA ZAŚLEPIA I ROZUM ODBIERA


                  Wiesz to z autopsji czy ktoś Ci opowiadał?
                  • Gość: Infidel Re: Niewinność cnotliwej Agory IP: *.crowley.pl 11.04.03, 00:08
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                    >
                    > > kataryna.kataryna napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: yossarian napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny
                    > czlowiek, a juz tym
                    > > > > bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie
                    > korupcyjenej
                    > > > > (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania sie
                    > Agory za 12,5
                    > > > > mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne.
                    > Wyborcza doskonale
                    > > > > wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc. Nawet
                    > jak nie ma
                    > > > > dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza ogolna.
                    > A to zle wplywa
                    > > > > na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak
                    > niektorzy sugeruja,
                    > > > > chce sprawowac rzad dusz.
                    > > > > Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi bo
                    > doprowadzili Agore
                    > > > > do roli korporacji, mieli by podcinac galaz na
                    > ktore siedza? Bez
                    > > > > sensu.
                    > > >
                    > > >
                    > > > Yossarian, gdzie byłeś gdy Cię tu nie było?
                    > > > Napisałeś o czymś co dla mnie od początku jest
                    > jednym z ważniejszych
                    > > argumentów
                    > > >
                    > > > za niewinnością Agory ale nigdy nie chciało mi się
                    > tego obszerniej tłumacz
                    > > yć.
                    > > > Niemczycki, Rapaczyńska, Łuczywo, każde z nich ma
                    > akcje Agory na sto
                    > > > kilkadziesiąt milionów, nagłaśnianie afery
                    > korupcyjnej w której było się
                    > > stroną
                    > > >
                    > > > jakoś tam aktywną byłoby z ich strony finansowym i
                    > zawodowym samobójstwem,
                    > >
                    > > > przecież gdyby prawda wyszła na jaw - jak to prawda
                    > ma w zwyczaju - każde
                    > > z
                    > > > nich straciłoby baaaaaardzo poważne pieniądze bo
                    > akcje Agory poleciałyby n
                    > > a
                    > > łeb
                    > > >
                    > > > na szyję, nie wspominając o tym, że każda z tych
                    > osób (plus Michnik)
                    > > > wylecieliby ze stanowisk. Jeśli ktoś nie wierzy w
                    > uczciwość szefostwa Agor
                    > > y,
                    > > > niech przynajmniej uwierzy w ich inteligencję! Ktoś
                    > kto jak Łuczywo,
                    > > > Niemczycki, Michnik zbudował od zera taką potęgę
                    > jaką dziś jest Gazeta i
                    > > Agora
                    > > > nie może być debilem i nie ryzykuje dzieła
                    > kilkunastu lat życia i własnego
                    > >
                    > > > dobrego imienia ot, tak sobie. Przecież po takiej
                    > aferze żadne z nich nie
                    > > > miałoby czego szukać w poważnych firmach.
                    > >
                    >
                    ******************************************************************************
                    > >
                    > > KASA ZAŚLEPIA I ROZUM ODBIERA
                    >
                    >
                    > Wiesz to z autopsji czy ktoś Ci opowiadał?

                    Kataryna,

                    jesteś naiwna, czy forumowiczów masz za ograniczonych umysłowo, twierdząc,
                    że "po takiej aferze żadne z nich nie miałoby czego szukać w poważnych
                    firmach"? Te posiadane akcje warte u każdego z nich po kilkadziesiąt mln USD,
                    to im pewnie do "pierwszego" tylko wystarczą?????????????
                    • kataryna.kataryna Re: Niewinność cnotliwej Agory 11.04.03, 00:28
                      Gość portalu: Infidel napisał(a):

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                      > >
                      > > > kataryna.kataryna napisała:
                      > > >
                      > > > > Gość portalu: yossarian napisał(a):
                      > > > >
                      > > > > > Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny
                      > > czlowiek, a juz tym
                      > > > > > bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie
                      > > korupcyjenej
                      > > > > > (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania
                      sie
                      > > Agory za 12,5
                      > > > > > mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne.
                      > > Wyborcza doskonale
                      > > > > > wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc.
                      Nawet
                      > > jak nie ma
                      > > > > > dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza
                      ogolna.
                      > > A to zle wplywa
                      > > > > > na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak
                      > > niektorzy sugeruja,
                      > > > > > chce sprawowac rzad dusz.
                      > > > > > Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi
                      bo
                      > > doprowadzili Agore
                      > > > > > do roli korporacji, mieli by podcinac galaz
                      na
                      > > ktore siedza? Bez
                      > > > > > sensu.
                      > > > >
                      > > > >
                      > > > > Yossarian, gdzie byłeś gdy Cię tu nie było?
                      > > > > Napisałeś o czymś co dla mnie od początku jest
                      > > jednym z ważniejszych
                      > > > argumentów
                      > > > >
                      > > > > za niewinnością Agory ale nigdy nie chciało mi
                      się
                      > > tego obszerniej tłumacz
                      > > > yć.
                      > > > > Niemczycki, Rapaczyńska, Łuczywo, każde z nich
                      ma
                      > > akcje Agory na sto
                      > > > > kilkadziesiąt milionów, nagłaśnianie afery
                      > > korupcyjnej w której było się
                      > > > stroną
                      > > > >
                      > > > > jakoś tam aktywną byłoby z ich strony
                      finansowym i
                      > > zawodowym samobójstwem,
                      > > >
                      > > > > przecież gdyby prawda wyszła na jaw - jak to
                      prawda
                      > > ma w zwyczaju - każde
                      > > > z
                      > > > > nich straciłoby baaaaaardzo poważne pieniądze
                      bo
                      > > akcje Agory poleciałyby n
                      > > > a
                      > > > łeb
                      > > > >
                      > > > > na szyję, nie wspominając o tym, że każda z
                      tych
                      > > osób (plus Michnik)
                      > > > > wylecieliby ze stanowisk. Jeśli ktoś nie wierzy
                      w
                      > > uczciwość szefostwa Agor
                      > > > y,
                      > > > > niech przynajmniej uwierzy w ich inteligencję!
                      Ktoś
                      > > kto jak Łuczywo,
                      > > > > Niemczycki, Michnik zbudował od zera taką
                      potęgę
                      > > jaką dziś jest Gazeta i
                      > > > Agora
                      > > > > nie może być debilem i nie ryzykuje dzieła
                      > > kilkunastu lat życia i własnego
                      > > >
                      > > > > dobrego imienia ot, tak sobie. Przecież po
                      takiej
                      > > aferze żadne z nich nie
                      > > > > miałoby czego szukać w poważnych firmach.
                      > > >
                      > >
                      >
                      ******************************************************************************
                      > > >
                      > > > KASA ZAŚLEPIA I ROZUM ODBIERA
                      > >
                      > >
                      > > Wiesz to z autopsji czy ktoś Ci opowiadał?
                      >
                      > Kataryna,
                      >
                      > jesteś naiwna, czy forumowiczów masz za ograniczonych
                      umysłowo, twierdząc,
                      > że "po takiej aferze żadne z nich nie miałoby czego
                      szukać w poważnych
                      > firmach"? Te posiadane akcje warte u każdego z nich
                      po kilkadziesiąt mln USD,
                      > to im pewnie do "pierwszego" tylko
                      wystarczą?????????????


                      Jak zapewne wiesz, akcje są warte tyle ile ktoś chce za
                      nie zapłacić, mają też to do siebie, że ich cena jest
                      różna, w zależności od wyników finansowych firmy, jej
                      wiarygodności i ogólnego zaufania potencjalnych
                      inwestorów. W spółce medialnej jaką jest Agora, a
                      której lokomotywą jest Gazeta, rzetelność i
                      wiarygodność ma kluczowe znaczenie i bezpośrednie
                      przełożenie na cenę akcji. To tyle na ten temat. Ty
                      natomiast nie odpowiedziałeś mi skąd wiesz, że "kasa
                      zaślepia i rozum odbiera", bo ja się z tak prostą
                      zależnością jakoś nie spotkałam.
                      • Gość: Infidel Re: Niewinność cnotliwej Agory IP: *.crowley.pl 11.04.03, 00:47
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                        >
                        > > kataryna.kataryna napisała:
                        > >
                        > > > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                        > > >
                        > > > > kataryna.kataryna napisała:
                        > > > >
                        > > > > > Gość portalu: yossarian napisał(a):
                        > > > > >
                        > > > > > > Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny
                        > > > czlowiek, a juz tym
                        > > > > > > bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie
                        > > > korupcyjenej
                        > > > > > > (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania
                        > sie
                        > > > Agory za 12,5
                        > > > > > > mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne.
                        > > > Wyborcza doskonale
                        > > > > > > wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc.
                        > Nawet
                        > > > jak nie ma
                        > > > > > > dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza
                        > ogolna.
                        > > > A to zle wplywa
                        > > > > > > na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak
                        > > > niektorzy sugeruja,
                        > > > > > > chce sprawowac rzad dusz.
                        > > > > > > Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi
                        > bo
                        > > > doprowadzili Agore
                        > > > > > > do roli korporacji, mieli by podcinac galaz
                        > na
                        > > > ktore siedza? Bez
                        > > > > > > sensu.
                        > > > > >
                        > > > > >
                        > > > > > Yossarian, gdzie byłeś gdy Cię tu nie było?
                        > > > > > Napisałeś o czymś co dla mnie od początku jest
                        > > > jednym z ważniejszych
                        > > > > argumentów
                        > > > > >
                        > > > > > za niewinnością Agory ale nigdy nie chciało mi
                        > się
                        > > > tego obszerniej tłumacz
                        > > > > yć.
                        > > > > > Niemczycki, Rapaczyńska, Łuczywo, każde z nich
                        > ma
                        > > > akcje Agory na sto
                        > > > > > kilkadziesiąt milionów, nagłaśnianie afery
                        > > > korupcyjnej w której było się
                        > > > > stroną
                        > > > > >
                        > > > > > jakoś tam aktywną byłoby z ich strony
                        > finansowym i
                        > > > zawodowym samobójstwem,
                        > > > >
                        > > > > > przecież gdyby prawda wyszła na jaw - jak to
                        > prawda
                        > > > ma w zwyczaju - każde
                        > > > > z
                        > > > > > nich straciłoby baaaaaardzo poważne pieniądze
                        > bo
                        > > > akcje Agory poleciałyby n
                        > > > > a
                        > > > > łeb
                        > > > > >
                        > > > > > na szyję, nie wspominając o tym, że każda z
                        > tych
                        > > > osób (plus Michnik)
                        > > > > > wylecieliby ze stanowisk. Jeśli ktoś nie wierzy
                        > w
                        > > > uczciwość szefostwa Agor
                        > > > > y,
                        > > > > > niech przynajmniej uwierzy w ich inteligencję!
                        > Ktoś
                        > > > kto jak Łuczywo,
                        > > > > > Niemczycki, Michnik zbudował od zera taką
                        > potęgę
                        > > > jaką dziś jest Gazeta i
                        > > > > Agora
                        > > > > > nie może być debilem i nie ryzykuje dzieła
                        > > > kilkunastu lat życia i własnego
                        > > > >
                        > > > > > dobrego imienia ot, tak sobie. Przecież po
                        > takiej
                        > > > aferze żadne z nich nie
                        > > > > > miałoby czego szukać w poważnych firmach.
                        > > > >
                        > > >
                        > >
                        >
                        ******************************************************************************
                        >
                        > > > >
                        > > > > KASA ZAŚLEPIA I ROZUM ODBIERA
                        > > >
                        > > >
                        > > > Wiesz to z autopsji czy ktoś Ci opowiadał?
                        > >
                        > > Kataryna,
                        > >
                        > > jesteś naiwna, czy forumowiczów masz za ograniczonych
                        > umysłowo, twierdząc,
                        > > że "po takiej aferze żadne z nich nie miałoby czego
                        > szukać w poważnych
                        > > firmach"? Te posiadane akcje warte u każdego z nich
                        > po kilkadziesiąt mln USD,
                        > > to im pewnie do "pierwszego" tylko
                        > wystarczą?????????????
                        >
                        >
                        > Jak zapewne wiesz, akcje są warte tyle ile ktoś chce za
                        > nie zapłacić, mają też to do siebie, że ich cena jest
                        > różna, w zależności od wyników finansowych firmy, jej
                        > wiarygodności i ogólnego zaufania potencjalnych
                        > inwestorów. W spółce medialnej jaką jest Agora, a
                        > której lokomotywą jest Gazeta, rzetelność i
                        > wiarygodność ma kluczowe znaczenie i bezpośrednie
                        > przełożenie na cenę akcji. To tyle na ten temat. Ty
                        > natomiast nie odpowiedziałeś mi skąd wiesz, że "kasa
                        > zaślepia i rozum odbiera", bo ja się z tak prostą
                        > zależnością jakoś nie spotkałam.

                        Rynek kapitałowy rządzi się trochę innymi zasadami niż podałaś. Jest tam też
                        miejsce na grę tuzów giełdowych, hasła o wynikach finansowych są dla drobnego
                        akcjonariatu, a nie dla drapieżnych funduszy, które od czasu do czasu
                        wstrząsają parkietem tu i ówdzie.
                        Nic nie poradzę na to, że nie spotkałaś się dotąd z zależnością, o której mowa
                        powyżej. W dniu dzisiejszym słowo "dotąd" uległo dezaktualizacji.
                        • kataryna.kataryna Re: Niewinność cnotliwej Agory 11.04.03, 12:49
                          Gość portalu: Infidel napisał(a):

                          ) kataryna.kataryna napisała:
                          )
                          ) ) Gość portalu: Infidel napisał(a):
                          ) )
                          ) ) ) kataryna.kataryna napisała:
                          ) ) )
                          ) ) ) ) Gość portalu: Infidel napisał(a):
                          ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) kataryna.kataryna napisała:
                          ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) ) Gość portalu: yossarian napisał(a):
                          ) ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) ) ) Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny
                          ) ) ) ) czlowiek, a juz tym
                          ) ) ) ) ) ) ) bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie
                          ) ) ) ) korupcyjenej
                          ) ) ) ) ) ) ) (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania
                          ) ) sie
                          ) ) ) ) Agory za 12,5
                          ) ) ) ) ) ) ) mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne.
                          ) ) ) ) Wyborcza doskonale
                          ) ) ) ) ) ) ) wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc.
                          ) ) Nawet
                          ) ) ) ) jak nie ma
                          ) ) ) ) ) ) ) dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza
                          ) ) ogolna.
                          ) ) ) ) A to zle wplywa
                          ) ) ) ) ) ) ) na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak
                          ) ) ) ) niektorzy sugeruja,
                          ) ) ) ) ) ) ) chce sprawowac rzad dusz.
                          ) ) ) ) ) ) ) Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi
                          ) ) bo
                          ) ) ) ) doprowadzili Agore
                          ) ) ) ) ) ) ) do roli korporacji, mieli by podcinac galaz
                          ) ) na
                          ) ) ) ) ktore siedza? Bez
                          ) ) ) ) ) ) ) sensu.
                          ) ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) ) Yossarian, gdzie byłeś gdy Cię tu nie było?
                          ) ) ) ) ) ) Napisałeś o czymś co dla mnie od początku jest
                          ) ) ) ) jednym z ważniejszych
                          ) ) ) ) ) argumentów
                          ) ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) ) za niewinnością Agory ale nigdy nie chciało mi
                          ) ) się
                          ) ) ) ) tego obszerniej tłumacz
                          ) ) ) ) ) yć.
                          ) ) ) ) ) ) Niemczycki, Rapaczyńska, Łuczywo, każde z nich
                          ) ) ma
                          ) ) ) ) akcje Agory na sto
                          ) ) ) ) ) ) kilkadziesiąt milionów, nagłaśnianie afery
                          ) ) ) ) korupcyjnej w której było się
                          ) ) ) ) ) stroną
                          ) ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) ) jakoś tam aktywną byłoby z ich strony
                          ) ) finansowym i
                          ) ) ) ) zawodowym samobójstwem,
                          ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) ) przecież gdyby prawda wyszła na jaw - jak to
                          ) ) prawda
                          ) ) ) ) ma w zwyczaju - każde
                          ) ) ) ) ) z
                          ) ) ) ) ) ) nich straciłoby baaaaaardzo poważne pieniądze
                          ) ) bo
                          ) ) ) ) akcje Agory poleciałyby n
                          ) ) ) ) ) a
                          ) ) ) ) ) łeb
                          ) ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) ) na szyję, nie wspominając o tym, że każda z
                          ) ) tych
                          ) ) ) ) osób (plus Michnik)
                          ) ) ) ) ) ) wylecieliby ze stanowisk. Jeśli ktoś nie wierzy
                          ) ) w
                          ) ) ) ) uczciwość szefostwa Agor
                          ) ) ) ) ) y,
                          ) ) ) ) ) ) niech przynajmniej uwierzy w ich inteligencję!
                          ) ) Ktoś
                          ) ) ) ) kto jak Łuczywo,
                          ) ) ) ) ) ) Niemczycki, Michnik zbudował od zera taką
                          ) ) potęgę
                          ) ) ) ) jaką dziś jest Gazeta i
                          ) ) ) ) ) Agora
                          ) ) ) ) ) ) nie może być debilem i nie ryzykuje dzieła
                          ) ) ) ) kilkunastu lat życia i własnego
                          ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) ) dobrego imienia ot, tak sobie. Przecież po
                          ) ) takiej
                          ) ) ) ) aferze żadne z nich nie
                          ) ) ) ) ) ) miałoby czego szukać w poważnych firmach.
                          ) ) ) ) )
                          ) ) ) )
                          ) ) )
                          ) )
                          )
                          ******************************************************************************
                          ) )
                          ) ) ) ) )
                          ) ) ) ) ) KASA ZAŚLEPIA I ROZUM ODBIERA
                          ) ) ) )
                          ) ) ) )
                          ) ) ) ) Wiesz to z autopsji czy ktoś Ci opowiadał?
                          ) ) )
                          ) ) ) Kataryna,
                          ) ) )
                          ) ) ) jesteś naiwna, czy forumowiczów masz za ograniczonych
                          ) ) umysłowo, twierdząc,
                          ) ) ) że "po takiej aferze żadne z nich nie miałoby czego
                          ) ) szukać w poważnych
                          ) ) ) firmach"? Te posiadane akcje warte u każdego z nich
                          ) ) po kilkadziesiąt mln USD,
                          ) ) ) to im pewnie do "pierwszego" tylko
                          ) ) wystarczą?????????????
                          ) )
                          ) )
                          ) ) Jak zapewne wiesz, akcje są warte tyle ile ktoś chce za
                          ) ) nie zapłacić, mają też to do siebie, że ich cena jest
                          ) ) różna, w zależności od wyników finansowych firmy, jej
                          ) ) wiarygodności i ogólnego zaufania potencjalnych
                          ) ) inwestorów. W spółce medialnej jaką jest Agora, a
                          ) ) której lokomotywą jest Gazeta, rzetelność i
                          ) ) wiarygodność ma kluczowe znaczenie i bezpośrednie
                          ) ) przełożenie na cenę akcji. To tyle na ten temat. Ty
                          ) ) natomiast nie odpowiedziałeś mi skąd wiesz, że "kasa
                          ) ) zaślepia i rozum odbiera", bo ja się z tak prostą
                          ) ) zależnością jakoś nie spotkałam.
                          )
                          ) Rynek kapitałowy rządzi się trochę innymi zasadami niż podałaś. Jest tam też
                          ) miejsce na grę tuzów giełdowych, hasła o wynikach finansowych są dla drobnego
                          ) akcjonariatu, a nie dla drapieżnych funduszy, które od czasu do czasu
                          ) wstrząsają parkietem tu i ówdzie.
                          ) Nic nie poradzę na to, że nie spotkałaś się dotąd z zależnością, o której
                          mowa
                          ) powyżej. W dniu dzisiejszym słowo "dotąd" uległo dezaktualizacji.


                          Infidelu,

                          Zacznę od tego, że zupełnie nie rozumiem ostatniego zdania. A teraz do rzeczy,
                          czyli do Agory, giełdy i takich tam. Rozwinę swoją myśl bo widzę, że się nie
                          rozumiemy. Załóżmy, że Agora rozgrywa sprawą, której tak naprawdę nie było. Nie
                          było żadnej próby korupcji, Agora bezczelnie kłamie, żeby coś dla siebie ugrać.
                          Co się dzieje?

                          Prawda wychodzi na jaw, jak ktoś wcześniej słusznie zauważył, takie sprawy
                          prędzej czy później wychodzą. Moim zdaniem scenariusz po ujawnieniu tej
                          gigantycznej mistyfikacji Agory wyglądałby mniej więcej tak:

                          - Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie wywala cały Zarząd Agory,
                          - Adam Michnik leci z posady naczelnego Wyborczej, Łuczywo zaraz za nim
                          - dziennikarze Wyborczej w jakikolwiek sposób związani ze sprawą wylatują
                          - sprzedaż Gazety leci na łeb na szyję
                          - pracownicy Agory posiadający jej akcje na wyścigi je wyprzedają
                          - sypią się procesy karne (Michnik, Łuczywo, Niemczycki, Rapaczyńska,
                          Smoleński - za fałszywe zeznania – do lat 3, niektórzy za mataczenie – też do
                          lat 3) oraz cywilne

                          Co więc mamy? Skompromitowaną spółkę wydającą (w stale malejącym nakładzie)
                          skompromitowaną gazetę, na dodatek za rządzenie w Agorze i Gazecie muszą się
                          wziąć zupełnie nowe osoby, niż te, które są twórcami jej sukcesu, co oczywiście
                          niespecjalnie dobrze wróży, zważywszy zaś na to, że zmiany są dość nagłe a
                          rządzenie taką firmą to nie bułka z masłem, można przyjąć, że nowemu zarządowi
                          dojście do poziomu kompetencji obecnego zarządu zajmie sporo czasu.

                          Do Agory tracą zaufanie obecni i potencjalni partnerzy, radiostacje już się tak
                          nie garną, żeby Agora kupiła ich udziały, zwłaszcza, że prawdopodobnie żadna z
                          agorowych radiostacji nie będzie już miała szans na koncesję (nową lub
                          przedłużenie) – Krajowa Rada do tej pory i tak niechętnie je przyznawała, teraz
                          zaś zyskuje niepodważalny argument dla swoich odmownych decyzji.

                          Agora, jako spółka medialna, „żywi się” tym co uszczknie z tortu reklamowego.
                          Biorąc pod uwagę skompromitowanie Gazety i w efekcie jej znacznie zmniejszony
                          nakład, jej udział w rynku reklamy bardzo maleje, podobnie rzecz ma się z
                          radiostacjami, gdzie rozwój Agory jest zahamowany.

                          Podsumowując, uważam, że konsekwencje tego rodzaju intrygi byłyby dla Agory
                          zabójcze. Pełna kompromitacja pociągnęłaby za sobą bardzo wyraźny spadek zysków
                          oraz – co znacznie ważniejsze – na wiele lat uniemożliwiłaby jakikolwiek
                          rozwój, nawet utrzymanie działalności spółki na zbliżonym do obecnego poziomie
                          byłoby niemożliwe. Obecny Zarząd Agory oraz kierownictwo Gazety i niektórzy
                          dziennikarze odeszliby w niesławie.

                          Nie muszę chyba dodawać, że w tym scenariuszu nie przewiduję raczej
                          zainteresowania inwestorów taką spółką, raczej uważam, że nagle na rynek
                          trafiłoby sporo akcji Agory, podaż znacznie przewyższałaby popyt, co oczywiście
                          znalazłoby odzwierciedlenie w cenie (no a na tym straciliby Niemczycki,
                          Rapaczyńska, Łuczywo – od czego nasza dyskusja się zaczęła). Nie bardzo widzę
                          jakie tuzy giełdowe i po co miałyby wchodzić w Agorę znajdującą się na równi
                          pochyłej.

                          I niech mi teraz ktoś powie, po co Agora miałaby zabierać się za coś co się
                          może tak skończyć? Po co ktoś, kto w ciągu kilkunas
                          • kataryna.kataryna Re: Niewinność cnotliwej Agory 11.04.03, 18:02
                            Ucięło mi kawałek poprzedniego posta, miało być:

                            I niech mi teraz ktoś powie, po co Agora miałaby zabierać się za coś co się
                            może tak skończyć? Po co ktoś, kto w ciągu kilkunastu lat tytaniczną pracą
                            zbudował jedną z lepszych firm w Polsce, jedną z lepszych gazet w Europie
                            Środkowo-Wschodniej miałby chociaż na chwilę pomyśleć o czymś co może ten
                            wspaniały uczciwie zapracowany sukces rozbić w pył? Dlaczego ktoś miałby w grze
                            o tak niepewną stawkę (Polsat) obstawiać wszystkim co ma? Tego aspektu różnych
                            hipotez na temat rzekomego współudziału Agory w aferze właśnie nie rozumiem. Bo
                            gdyby ludzie Agory byli takimi hazardzistami i naiwnymi idiotami, nie byliby
                            dzisiaj tam gdzie są a Agora nie byłaby teraz tym czym jest.
                      • Gość: miau Re: Niewinność cnotliwej Agory IP: *.hcpc.uth.tmc.edu 11.04.03, 01:13
                        Kataryna placi Ci ktos, zeby byc tak wybiorczym jak gazeta
                        wyborcza? Nie dostrzegasz oczywistych faktow i probujesz nam
                        robic "wode z mozgu"?
                        • Gość: ironlord Re: Niewinność cnotliwej Agory IP: *.lodz.gazeta.pl 11.04.03, 09:47
                          jakich oczywistych ??? ze ktos chcial skorumpowac Agore zeby
                          miec na nia haka ?? Przeciez to powinno byc jasne dla kazdego
                          inteligentnego czlowieka, ale tu panuje ciemnogrod i wszyscy sa
                          po tej dark side of power :P. Jestem gotow sie zalozyc ze na
                          100% o to chodzilo zeby "zadbac o przychylnosc Agory" poprzez
                          skorumpowanie jej. Tylko ze "Gazeta" kieruja zbyt inteligentni
                          ludzie zeby dali sie tak podejsc.
                    • Gość: ironlord Re: Niewinność cnotliwej Agory IP: *.lodz.gazeta.pl 11.04.03, 09:44
                      Chyba jestes zawistny :P zreszta jak cale rzesze Polakow :(.
                      Zbudoj cos takiego sam od podstaw jak Agora wtedy pogadamy. Na
                      razie to sie lepiej nie wypowiadaj o czym nigdy nie bedziesz
                      miec pojecia beznadziejny destruktorze :P
                • Gość: ironlord Re: Niewinność cnotliwej Agory IP: *.lodz.gazeta.pl 11.04.03, 09:40
                  tobie nie zdarzyla, bo zabrano Ci go przy porodzie :P
              • Gość: eeeee Re: Do Yossariana IP: 195.116.155.* 11.04.03, 07:19
                kataryna.kataryna napisała:
                > za niewinnością Agory ale nigdy nie chciało mi się tego
                obszerniej tłumaczyć.
                > Niemczycki, Rapaczyńska, Łuczywo, każde z nich ma akcje Agory
                na sto
                > kilkadziesiąt milionów, nagłaśnianie afery korupcyjnej w
                której było się stroną



                z tego co wiem moja droga to Pan Michnik zrezkl sie tych akcji
                juz dawno temu....
            • Gość: Infidel Yossarian, to większy paradoks niż "catch 22" IP: *.crowley.pl 10.04.03, 23:33
              Gość portalu: yossarian napisał(a):

              > Jestescie z jednej partii, a moze z Torunia? Ten sam adres IP
              > (prawdopodobnie), ta sama domena, to chyba nie zbieg okolicznosci.
              > Czy moze jestes jednym facetem chorym na roztrojenie jaznie?
              > Juz wiem, idziesz na ilosc. Bo nie na jakosc. A moze jestes chory
              > na polska chorobe zawisci? A moze Wyborcza juz o Tobie pisala?
              >
              > Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny czlowiek, a juz tym
              > bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie korupcyjenej
              > (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania sie Agory za 12,5
              > mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne. Wyborcza doskonale
              > wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc. Nawet jak nie ma
              > dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza ogolna. A to zle wplywa
              > na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak niektorzy sugeruja,
              > chce sprawowac rzad dusz.
              > Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi bo doprowadzili Agore
              > do roli korporacji, mieli by podcinac galaz na ktore siedza? Bez
              > sensu.


              Yossarian,

              Gdyby ludzie umieli przwidywać jakie konsekwencje przyniosą ich słowa i czyny,
              nie byłoby tej sprawy. Nie uważam ludzi z Gw i Agory za półgłówków, ale nie
              sądzę, że takim półgłówkiem jest Lew Rywin. Coś się zdarzyło nieprzewidzianego.
              Chciałbym posłuchać rozmów Wandy Rapańczyńskiej z Rywinem ... może ktoś nagrał?
            • Gość: Kleks Odp.yossarian IP: *.dekra.priv / 172.19.2.* 11.04.03, 09:27
              Afera ktora predzlujemy na sucho byla tjemnica poliszynela. Bez
              udzialu i pomocy pana redaktora Michnika i tak ujrzalaby swiatlo
              dzienne. Warszawka o tym mowila, pani Paradowska chciala pisac.
              To byl ostatni momet na ujawnienie. Oczywiscie byla jeszcze
              szansa z dzenikarza ktory by to ujawni zrobic czubka. "GW" to
              potrafi.


              Gość portalu: yossarian napisał(a):

              > Jestescie z jednej partii, a moze z Torunia? Ten sam adres IP
              > (prawdopodobnie), ta sama domena, to chyba nie zbieg
              okolicznosci.
              > Czy moze jestes jednym facetem chorym na roztrojenie jaznie?
              > Juz wiem, idziesz na ilosc. Bo nie na jakosc. A moze jestes
              chory
              > na polska chorobe zawisci? A moze Wyborcza juz o Tobie pisala?
              >
              > Wystarczy troche pomyslec. Zaden rozsadny czlowiek, a juz tym
              > bardziej firma, ktora dogaduje sie z sprawie korupcyjenej
              > (sugestia dotyczy domniemywanego dogadywania sie Agory za 12,5
              > mln) nie wyciaga sprawy na swiatlo dzienne. Wyborcza doskonale
              > wie, ze nie ma spraw ktore daje sie ukryc. Nawet jak nie ma
              > dowodow, to takie sprawy staja sie wiedza ogolna. A to zle
              wplywa
              > na firme (i to jeszcze gieldowa), ktora jak niektorzy sugeruja,
              > chce sprawowac rzad dusz.
              > Zastanowcie sie, ludzie ktorzy nie sa glupi bo doprowadzili
              Agore
              > do roli korporacji, mieli by podcinac galaz na ktore siedza?
              Bez
              > sensu.
          • Gość: ironlord Re: Sprawa Rywina/Michnika IP: *.lodz.gazeta.pl 11.04.03, 09:30
            I akurat wam trzem z tej samej domeny wiec pewnie i tej samej
            paczki, jest to oceniac :P. Tyle wiecie wszyscy razem wzieci co
            zjecie. A komuchy robia co chca dzieki takim jak Ty :P
        • Gość: reksio Bieny milerek IP: 195.117.25.* 10.04.03, 15:15
          Jakby lisek milerusek był niewinny to by ujawnił te swoje cholerne bilingi. A
          ponieważ w nich coś widocznie jest, więc się tłumaczy słowami pieska toberka że
          wcale nie musi, bo jakiś tam burak nie będzie mu mówił co ma robić. Jak przyjdą
          i mu lufę w dupę wsadzą to ujawni, o taaak. Ale ma nadzieję że nie przyjdą,
          więc siedzi cicho, chytrusek.
        • Gość: Taktoja Re: Sprawa Rywina/Michnika IP: *.proxy.aol.com 10.04.03, 18:54
          Gość portalu: Korek napisał(a):

          > Sprawdziłem wydania "Gazety Wyborczej" od lutego 2002 do
          lutego
          > 2003 i naliczyłem aż 190 tekstów poświęconych zapisom
          > projektowanej ustawy. Więc może czas powiedzieć prawdę -
          "Gazeta
          > Wyborcza" nie walczy o interes społeczny, nie walczy o taki
          > zapis, który umożliwi swobodny przepływ informacji i
          > poglądów. "Gazeta Wyborcza" walczy o "rząd dusz", o wpływ na
          > poglądy czytelników i słuchaczy i w celu
          indoktrynacji "jedynie > słusznymi poglądami",


          Warto by zbadac jakie powiazania "biznesowe"i ideologiczne
          ma GW.... i z kim....warto by zbadac....



          >
          >
          >
          >
          > Gość portalu: Lubel napisał(a):
          >
          > > Dla każdego,kto śledzi prace Sejmowej Komisji Śledczej
          > > zaskoczeniem są relacje prasowe, zamieszczane w tzw. "prasie
          > > opiniotwórczej". Uznawany przez "politycznie poprawnych
          > > terrorystów" za niekwestionowany autorytet moralny red. Adam
          > > Michnik nie okazał się ani moralnym, ani autorytetem. Już
          > > szeroko zapowiadany, jako pełny i dokładny, zapis nagranej
          > > rozmowy Super Redaktora z Rywinem, okazał się delikatnie
          > mówiąc,
          > > ocenzurowany przez "Gazetę Wyborczą".
          > > A zeznania składane przez samego Redaktora. Zaskakująca była
          > > jego "homilia" o umiłowaniu prawdy oraz gotowości do jej
          > > bezwzględnego ujawnienia. Szybko okazało się to kitem, bo
          gdy
          > > zakończona została autoreklama, to "autorytet moralny"
          okazał
          > > się osobnikiem dotkniętym daleko posunięta sklerozą. Dlatego
          > > trudno dziwić się, że relacje w "Gazecie Wyborczej" z
          > kolejnych
          > > zeznań pokazują, kto jest po zeznaniach nowym ulubieńcem
          > > środowiska związanego z GW, a kto, według redaktorów tejże
          > > gazety, zasługuje na "towarzyską obstrukcję". Jest ciekawe,
          że
          > > mieniąca się "obiektywną i bezstronną" GW zajmuje
          zdecydowane
          > > stanowisko jednej ze stron, mimo że ani postępowanie
          > > prokuratorskie, ani prace Komisji Śledczej nie są zakończone.
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > > Gość portalu: Kleks napisał(a):
          > >
          > > > Posel Jan Maria Rokita w rozmowie z dziennikarzami "Zycia
          > > > Warszawy" powiedzial, ze bada hipoteze, wedlug ktorej w
          > > zeszlym
          > > > roku na przelomie czerwca i lipca Agora zawarla z
          politykami
          > > SLD
          > > > uklad za pieniadze, na mocy ktorego mialoby dojsc do
          > > zlagodzenia
          > > > przepisow "antyagorowych" forsowanych przez rzad. Podobno
          > Adas
          > > > dawal 12,5 mil. Nieporozumienie w rodzinie o raptem 5 mln.
          > > > Dogadaja sie.
    • Gość: 123 Rozyebać Millera i Kwasa IP: 213.77.21.* 10.04.03, 14:19
    • Gość: cra3y Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.uz.zgora.pl 10.04.03, 14:26
      Ciekawe co jeszcze wyjdzie na jaw w "sprawie rywina" ... moze
      Bush powinien obalic reżim w Polsce ? :)))
      • Gość: Taktoja Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.proxy.aol.com 10.04.03, 19:02
        Gość portalu: cra3y napisał(a):

        > Ciekawe co jeszcze wyjdzie na jaw w "sprawie rywina" ... moze
        > Bush powinien obalic reżim w Polsce ? :)))

        To niepotrzebne. W Polsce jest demokracja.
        Polske mozna controlowac przy pomocy broni bankowej.
    • Gość: harpun Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.ne.client2.attbi.com 10.04.03, 14:30
      jest robota dla 'inki' wystawic pod lufe millera
      • Gość: reksio miler pod lufę (inkę) IP: 195.117.25.* 10.04.03, 15:22
        Wiesz co, harpun, milerek to tylko wierzchołek góry lodowej. To pewnie
        najbardziej światły człowiek z tej swołoczy zwanej LSD. Za niego przyjdzie
        prosiak oleksy albo jakiś inny niedomyty cieć. Więc lepiej nowe wybory. Chociaż
        po nich jeszcze się okaże, że premierem będzie leper buraczysko, a ministrem
        kultury jego ochroniarz.
    • Gość: remis Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 16:08
      dzialania tej calej komisji śledczej zakrawają na kpinę! Co
      sobie wyobrażają!! Nadęte bufony!
      • Gość: fanny Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.chello.pl 10.04.03, 17:28
        W billingach Millera & Co cos do ukrycia jest na pewno.
        Pytanie tylko czy "to cos" zwiazane jest ze sprawa Rywina, czy tez material
        okazalby sie tak sensacyjny, ze nalezaloby powolac nastepna Komisje Sledcza.
        Tym razem do zbadania afery Millera.
    • Gość: KrzyCh a kto zainicjuje "dezagoryzację"??? IP: *.acn.pl 10.04.03, 16:56
      Czas wyciąć tego "raka polityczno-medialno-biznesowego", jakim
      jest "trójkąt towarzyski": Olo Kwaśniewski, Adaś Michnik i
      Wanda Rapaczyński...
      • Gość: Taktoja Re: a kto zainicjuje IP: *.proxy.aol.com 10.04.03, 19:10
        Gość portalu: KrzyCh napisał(a):

        > Czas wyciąć tego "raka polityczno-medialno-biznesowego", jakim
        > jest "trójkąt towarzyski": Olo Kwaśniewski, Adaś Michnik i
        > Wanda Rapaczyński...

        Kto to ma zrobic? - Baranina?
        • Gość: andorra Re: a kto zainicjuje IP: *.twp.olsztyn.pl 10.04.03, 19:56
          To juz jest koniec Agory. I bardzo dobrze. Michnik moze jeszcze
          pisac bzdury, ktore przedrukuje Washington Post. Ale to juz
          wszystko. Tutaj kolego juz nie jestes potrzebny.

          Andorra
    • Gość: Pytuś. Jeśli Miller niewinny to nich udowodni bilingami+++ IP: *.lukow.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 19:53
      • Gość: ironlord Re: nie musi dowodzic swojej niewinnosci ... IP: *.lodz.gazeta.pl 11.04.03, 09:51
        to nie on musi dowodzic swojej niewinnosci to my mamy mu
        udowodnic wine. Zapomniales ze tu juz komunizm sie skonczyl
        teraz jest demokracja :)
    • Gość: sarmata Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 20:35
      Koncz wasc i wsydu oszczedz.
    • Gość: Toronto Re: Jak urwac glowe Hydrze IP: *.sympatico.ca 10.04.03, 20:36

      -----------------------------------------------------------------
      ---------------

      ZAPROSZENIE NA KONFERENCJĘ SAMORZĄDOWĄ

      w SZCZECINIE



      W imieniu Ogólnopolskiego Ruchu na rzecz
      Jednomandatowych Okręgów Wyborczych mamy zaszczyt zaprosić
      Państwa na Konferencję organizowaną pod hasłem:

      „ Jednomandatowe Okręgi Wyborcze – demokracja w Polsce –
      fakty, mity, potencjalne
      możliwości”,

      która odbędzie się pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta
      Szczecina.

      Udział w Konferencji potwierdzili animatorzy ruchu JOW oraz
      działacze Samorządowi z terenu Polski.

      Zapraszamy Państwa serdecznie na spotkanie, które odbędzie się w
      dniu 27-04-2003r. w Szczecinie w hotelu Radisson SAS przy placu
      Rodła 10 w sali „Vivaldi” o godzinie 10.00.



      W związku z koniecznością zapewnienia odpowiednich warunków do
      przeprowadzenia udanej Konferencji uprzejmie prosimy osoby
      zainteresowane o potwierdzenie uczestnictwa do dnia 12-04-2003r.
      Istnieje możliwość zakwaterowania uczestników przyjeżdżających w
      sobotę, 26 kwietnia.

      Jednocześnie prosimy o zgłaszanie tematyki referatów i
      ograniczenie swoich wystąpień do 10 - 15 minut.



      Zgłoszenia i ewentualne pytania prosimy kierować pocztą
      internetową na adres:

      biuro@ardo.szczecin.pl

      telefonicznie na nr.

      0504 487 543;

      091 404 15 89 po godz. 20.00;

      fax. nr 091 463 48 63.





      Załączamy serdeczne pozdrowienia

      Organizatorzy:
      Prezydent Miasta Szczecina

      Włodzimierz Sadowski
      Marian Jurczyk

      Andrzej Królikowski
    • Gość: observer Re: Sprawa Rywina. A premiera NIE? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 20:51
      JAK JEST CZYSTY NIECH UJAWNIA I TO SZYBKO .SLD ZOSTALO JUZ
      NIEWIELE CZASU...
    • Gość: Lukasz Sledczy Ziobro nie proznuje!!Tak trzymac paragraf sie IP: 195.116.133.* 10.04.03, 21:38
      zawsze znajdzie nawet jak bedzie premier niewinny
    • Gość: ks Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 21:52
      Trudno żądać od premiera państwa wykazu roozmów, które panowie
      Ziobro i Rokita wychlapią przed całym światem. Byłby to skandal
      gdyby wszystkie wywiady dostały takie materiały. Niechże ci
      panowie którzy zmierzają do tego opublikują swoje rozmowy, ale
      od rządu Polki niech się odpiepszą. Przecież inicjatorom afery
      Rywina-Michnika nie chodziło wcale o łapówki, których nikt
      nikomu nie wręczył tylko o szarpanie partii rządzącej i
      przejęcie władzy. Szkoda jednak, że te wszystkie pisy i
      platformy i resztki uwoli nie nadają się do rządzenia, co
      pokazali w poprzednich kadencjach, bo Polska jest skazana na SLD
      a przydałby się nowy rząd lepszy od obecnego.Być może jednak
      gdyby te kundle pokroju Ziobra i Rokity nie szarpali nogawek
      rządowych, ten miałby więcej czasu dla leprzej pracy.
    • Gość: surgeon Torbiel ty szczurze, skończysz marnie IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.04.03, 21:59
      ze swoim zasranym pryncypałem milerkiem
    • Gość: omega1 Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.jasna.tarnow.pl 10.04.03, 22:14
      Prezydent Clinton przed Komisją Nadzwyczajną "śpiewał", a nasz
      czegoś nie chce. Ociąga się też premier. Czyżby jak "Inka" z
      procesu o zabójstwo ministra się "wstydzili"? Pewnie mają czego.
      • miodzik1 Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p 11.04.03, 00:41
        moze nalezaloby powolac jeszcze ze dwoch swiadkow np. Jacobsa i MK Cafe? To
        chyba wspolnicy Inki byli, a moze cos pokrecilem? ;)
    • Gość: Infidel szukam linku do oryginału listu COXa do Millera IP: *.crowley.pl 10.04.03, 23:22
      Jak ktoś zna niech poda, proszę :-)
      • Gość: gośka Re: szukam linku do oryginału listu COXa do Mille IP: 80.51.57.* 10.04.03, 23:32
        hahah nie pamietam ...haha..ale zapewne ktoś jeszcze ma
        zapisany ;-)
        pap
        • Gość: Infidel Re: szukam linku do oryginału listu COXa do Mille IP: *.crowley.pl 10.04.03, 23:38
          Gość portalu: gośka napisał(a):

          > hahah nie pamietam ...haha..ale zapewne ktoś jeszcze ma
          > zapisany ;-)
          > pap

          Gosiu,

          To nie dla jaj, ja poważnie chciałbym się zapoznać z tym tekstem. Szkoda, że
          ten portal tylko to co "wygodne" zamieszcza, w tym olbrzymie pliki mp3; mi to
          się kłóci z przejrzystością informacji, a kojarzy z polityką informacyjną.
      • kataryna.kataryna Re: szukam linku do oryginału listu COXa do Mille 10.04.03, 23:59
        Gość portalu: Infidel napisał(a):

        > Jak ktoś zna niech poda, proszę :-)

        List był do Millera więc proponuję szukać na stronach
        Kancelarii Premiera skoro narzekasz na "politykę
        informacyjną" Wyborczej, premier - wierny zasadom
        "przejrzystości informacji" - z pewnością ten list
        podaje do publicznej wiadomości.

        A jak już będziesz szukał, postaraj się dotrzeć do
        angielskiego oryginału bo jeśli cały list był tak
        zgrabnie przetłumaczony jak owo słynne "stealthily" to
        polskim tłumaczeniem radziłabym się nie posiłkować w
        ocenie tego co Cox chciał powiedzieć i co powiedział
        naszemu premierowi.
        • Gość: Infidel Re: szukam linku do oryginału listu COXa do Mille IP: *.crowley.pl 11.04.03, 00:15
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: Infidel napisał(a):
          >
          > > Jak ktoś zna niech poda, proszę :-)
          >
          > List był do Millera więc proponuję szukać na stronach
          > Kancelarii Premiera skoro narzekasz na "politykę
          > informacyjną" Wyborczej, premier - wierny zasadom
          > "przejrzystości informacji" - z pewnością ten list
          > podaje do publicznej wiadomości.
          >
          > A jak już będziesz szukał, postaraj się dotrzeć do
          > angielskiego oryginału bo jeśli cały list był tak
          > zgrabnie przetłumaczony jak owo słynne "stealthily" to
          > polskim tłumaczeniem radziłabym się nie posiłkować w
          > ocenie tego co Cox chciał powiedzieć i co powiedział
          > naszemu premierowi.

          Kataryna,

          dziękuje za radę. W tytule użyłem słowa "oryginał", następnym razem dla Ciebie
          specjalną wersję posta napiszę.
          Gazeta mogłaby podawać czytelnikom do oceny nie tylko to co redakcja uzna za
          stosowne.
    • amalczewski pisze Rywin do Millera 10.04.03, 23:52
      Data: Piątek, 28 Lutego 2003 09:31
      OD: adrian malczewski amalczewski@wp.pl
      DO: leszek.miller@miller.pl
      DW: bob.flower@tvp.pl

      Witaj Leszku.
      Mazel taf, tu pisze ja - Lew z pewnego anonimowego konto
      imejlowe. Piszę do ciebie jak do przyjaciela, ale z pretensją -
      nie tak jest jak to obiecywałeś miesiąc temu, że za miesiąc
      sprawy już nie będzie (wiesz, tej, że miałem wziąć od rabe
      Miśnika 17,5 mln koszernych dolarków, zielonych jak nadzieja na
      lepsze jutro dla ciebie, Jakubowskiej, rabina Boba
      Kwiatkowskiego, rabina Lejcmana Nicholski).
      A tu masz babo placek - do komisji mnie wzywają, do prokuratury
      i pokazują w telewizji jak jakiegoś złodzieja, a ja przecież
      uczciwie dla ciebie poszedłem do rabe Miśnik.
      Proszę ale jednocześnie nalegam, żeby było dalej jak w gminie,
      cichu, spokojnie pieniądz idzie na nasze kieszeni koszerny.
      Najgorsze jest to, że nawet kurwa mnie do Paryża nie puścili,
      gdzie bym został z pół roku jak obiecywałeś, a tu gówno, dupa,
      huj.
      Aj, waj. Niedobrze jest, że mnie szargają i upokarzająco muszę w
      odpowiedzi na pytanie odmawiam udzielenia odpowiedzi, a miało
      być tak ładnie jak na rybach obiecywałeś na Mazurach.
      Pamiętaj żyd żydowi zgotował ten los, ty zaś mnie ratuj.
      Aha bilingi z komury już wzieli, więc zadzwoń do mnie od czasu
      do czasu.
      Mazel Taf! Szalom!
      Lewe Ryfkin

      Kilka słów komentarza:
      Powyżej cytowany emil Lefe Ryfkin wyslał do towarzysza
      sekretarza Millera ponad miesiąc temu. Dzisiaj jednak Lefe
      Ryfkin mógłby wysłać ponownie ten sam emil, bez utraty
      aktualności zawartych w nim treści.
      Komisja działa ale ich mozolna praca do niczego nie doprowadzi!
      Sprawa rozejdzie się 'po kościach'. Towarzysz Robal Kwiatek
      dlaej jest prezesem, towarzysz sekretarz Czarzasty dalej jest
      tow. sekr., Ryfka Rudka Jakubowska dalej jest panią minister,
      Wiesiek..., Lechman Nikol..., Zarębski..., szef kancelarii,
      prezydęt..., szef gabinetu prezydęta..., Wańkowa... itd, itp,
      byli, są i będą!!!
      Nic (przeliteruję: en i ce), nic się nie zmnieni. Jak to
      towarzystwo polityków biznesmenów z ordynackiej czy tam z domu
      partii w al. jerozolimskich jak kradło bezkarnie, tak dalej
      będzie kradło bezkarnie i już.
    • Gość: bari Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 00:55
      Michnik to najinteligentnejszy facet z kręgu jego fanów! Potwierdzam to po
      przeczytaniu tu wszystkich ich bełkotów.
    • Gość: Toronto Re: Jak urwac glowe Hydrze -JOW! IP: *.sympatico.ca 11.04.03, 07:03

      Jerzy Przystawa
      Czego zabrania Konstytucja?
      (komentarz wygłoszony w Katolickim Radio Rodzina, 10 kwietnia
      2003)

      Tzw. Apel Intelektualistów, opublikowany przez „Rzeczpospolitą”
      w dniu 15 marca br., wywołał lawinę podobnych apeli z
      najróżniejszych stron, trwa spontaniczna akcja zbierania
      podpisów popierających żądanie wprowadzenie JOW. Do Biura Ruchu
      przysyłane są kopie niektórych z tych dokumentów wysyłanych
      bezpośrednio bądź to do Prezydenta, bądź do „Rzeczpospolitej”,
      bądź do Sejmu, albo pod wszystkie te adresy jednocześnie.
      Wczoraj np. otrzymałem kopię Uchwały Rady Miejskiej Tarnowa w
      tej sprawie. Dzwonił do mnie p. Anatol Omelaniuk, że apel
      poparły stowarzyszenia regionalne, od burmistrza Strzelc
      Opolskich, p. Krzysztofa Fabianowskiego, otrzymałem kopię apelu
      podpisanego przez 30 burmistrzów i wójtów Opolszczyzny. Tylko
      pod koniec kwietnia i na początku maja zapowiadane są trzy
      ogólnopolskie konferencje na temat JOW: w Szczecinie, Włocławku
      i Krakowie. Jutro sprawa JOW będzie tematem debaty podczas
      Festiwalu Nauki i Kultury w Toruniu. Organizowanych jest wiele
      spotkań w różnych gremiach. Przedwczoraj, razem z p. Jerzym
      Gieysztorem wróciliśmy z Lublina, gdzie, od soboty do
      poniedziałku, występowaliśmy na 5 spotkaniach publicznych, w tym
      w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, Uniwersytecie Marii Curie-
      Skłodowskiej i w Akademii Rolniczej. Niezwykle sympatycznego
      przyjęcia doznaliśmy w Puławach, gdzie spotkanie z udziałem
      Prezydenta Puław, p. Januszem Groblą, zorganizowała poseł
      Gabriela Masłowska. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Rada
      Miejska Puław już dawno podjęła uchwałę domagająca się
      wprowadzenia JOW w wyborach do Sejmu. Prosiliśmy Panią Poseł,
      żeby spróbowała wykorzystać swoje poselskie możliwości, aby się
      dowiedzieć ile, tak naprawdę, takich apeli z całego kraju
      dotarło do Kancelarii Prezydenta i do Kancelarii Sejmu? Wiemy,
      że nie będzie to łatwe, bo informacja taka nie będzie miła dla
      miłościwie nami rządzących, ale, kto wie?
      Na wszystkich spotkaniach powtarzają się pytania i zarzuty,
      jakie stawiają propozycji JOW przeciwnicy takiego rozwiązania.
      Są to, rzecz jasna, zarzuty, które stawiają występujący przed
      kamerami telewizyjnymi politycy: a to, że w przypadku
      wprowadzenia JOW Sejm będzie rozdrobniony na 460 partii, a to
      całkiem z tym sprzeczny zarzut, że będą tylko dwie partie i nie
      będzie możliwości, aby jakieś małe partie miały swoich
      przedstawicieli, a to, że taka ordynacja jest dobra dla
      Anglików, bo tam demokracja kwitnie od 200 lat, a u nas to się
      na pewno nie sprawdzi. Łatwo odpowiedzieć na te zarzuty. Są
      zwykłymi i typowymi nieporozumieniami wynikającymi z braku
      wiedzy i informacji na ten temat. Coraz częściej jednak wysuwany
      jest zarzut poważniejszy: nie da się w Polsce wprowadzić JOW w
      wyborach do Sejmu, ponieważ art. 96 Konstytucji RP wymaga, żeby
      wybory do Sejmu były „proporcjonalne”, a wybory w JOW
      proporcjonalne nie są. Nasi adwersarze tłumaczą więc nam, że nie
      da się takiej zmiany wprowadzić, bo najpierw trzeba by zmienić
      Konstytucję, a to jest niemożliwe, bo nigdy nie uda się zdobyć
      takiej większości w Sejmie, żeby zmiana Konstytucji była
      możliwa. Tym argumentem zasłania się Kwaśniewski. W moim
      poprzednim komentarzu mówiłem, że jest to argument dość słaby,
      ponieważ Prezydent sam, gdyby tylko chciał, mógłby zarządzić
      referendum w tej sprawie, bez pytania o zgodę Sejmu. No, ale,
      jak widać, na razie nie chce i trzeba wymyślić sposób, żeby go
      zachęcić do takiego kroku.
      Jednakże nie tak trudno wykazać, że do wprowadzenia JOW w
      wyborach do Sejmu nie potrzeba zaraz uciekać się do zmiany
      Konstytucji. Tak się bowiem składa, że ordynacja jaką
      proponujemy jest bardziej zgodna z obecną Konstytucją, niż
      którakolwiek z ordynacji obowiązujących dotychczas. Wszystkie
      bowiem łamią zapisane w Konstytucji zasady, z wyjątkiem zasady
      tajności, a więc wybory do Sejmu, czterech kadencji, nie były
      ani równe, ani powszechne, ani bezpośrednie, ani proporcjonalne.
      Jednakże świadomość tego stanu rzeczy jakoś nie spędza snu z
      powiek i nie zakłóca sumienia Pana Prezydenta, Pana Premiera ani
      Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
      Tak się składa, że dokładnie 2 lata temu, bo 12 kwietnia 2001,
      57 posłów ze wszystkich partii występujących w Sejmie, poza SLD
      i PSL, zwróciło się do Trybunału Konstytucyjnego domagając się
      uznania istniejącej ordynacji za sprzecznej z Konstytucją i
      naruszającą zasady równości i proporcjonalności wyborów. Wśród
      sygnatariuszy wniosku znaleźli się zarówno Bronisław Geremek,
      jak i Marian Krzaklewski, Jarosław Kaczyński, Ludwik Dorn i
      wielu innych prominentów ówczesnej, a częściowo i obecnej, sceny
      politycznej.
      Co to znaczy, że wybory do Sejmu mają być proporcjonalne?
      Konstytucja tego pojęcia nie definiuje i nie wyjaśnia. Gdzie
      więc mamy szukać takiego wyjaśnienia? Sięgnijmy do podręcznika,
      z jakiego uczą się nasi studenci prawa konstytucyjnego. W
      podręczniku prof. Banaszaka „Prawo Konstytucyjne”, możemy
      przeczytać: „... jest (to) dążenie do zapewnienia podziału
      mandatów wyborczych pomiędzy poszczególne ugrupowania, komitety
      wyborcze itp., które wystawiły listy wyborcze, proporcjonalnie
      do liczby głosów oddanych na nie w wyborach. Uzasadnia się to
      tym, że skoro lud rządzi wybierając większością głosów
      przedstawicieli, to ich poglądy powinny odzwierciedlać rozkład
      opinii wśród wyborców. Każdy powinien mieć więc równy wpływ na
      stanowisko wyrażane przez parlamentarzystów”.
      A zatem, prawo konstytucyjne objaśnia to pojęcie tak samo, jak
      nauczyciele matematyki w szkole powszechnej: jeśli partia A
      uzyskała w wyborach dwa razy więcej głosów od partii B, to
      powinna mieć w Sejmie dwa razy więcej mandatów, a jeśli 5 razy
      więcej głosów, to 5 razy więcej mandatów.
      A jak to wyglądało w Sejmie ubiegłej kadencji, wybranym zgodnie
      z ordynacją, którą zaskarżali Geremek z Krzaklewskim i
      Kaczyńskim? Wystarczy prosty przykład. Mniejszość Niemiecka na
      Opolszczyźnie uzyskała ok. 50 tysięcy głosów, co dało jej 2
      mandaty w Sejmie. Ruch Odbudowy Polski Jana Olszewskiego
      otrzymał ok. 600 tysięcy głosów. A zatem 12 razy tyle głosów ile
      Mniejszość Niemiecka. Powinien więc, gdyby wybory były
      proporcjonalne, jak tego wymaga Konstytucja, dostać 12 razy 2
      czyli 24 mandaty. A ile dostał? 5. Gdzie tu jest proporcja?
      Jeszcze gorzej wyszła Unia Praca, która otrzymała prawie tyle
      samo głosów co ROP, ale mandatu ani jednego. Dlatego
      Najczcigodniejsi Posłowie wywodzili, że lepiej przedstawia się
      już sprawa w Wielkiej Brytanii czy USA, gdzie wybory nie są
      bynajmniej „proporcjonalne”, a mimo to lepiej by pasowały do
      naszej Konstytucji.
      No, cóż, wniosek ten złożony w Trybunale, nie ujrzał światła
      dziennego i szybko poszedł do kosza, a wnioskodawcy natychmiast
      udali, że żadnego takiego wniosku nie pamiętają. Stało się tak
      dlatego, że tyle dbają oni o zgodność ordynacji z Konstytucją,
      ile my o zeszłoroczny śnieg. Celem, jaki im przyświecał, było
      wywarcie nacisku na Kwaśniewskiego, żeby podpisał nowy projekt
      ordynacji, w którym zamienili metodę przeliczników d’Hondta na
      metodę Sainte-Lague, bo wydawało im się, że w ten sposób łatwiej
      wygrają wybory. Niestety, przeliczyli się. Nie ma dzisiaj w
      Sejmie ani prof. Geremka, ani Mariana Krzaklewskiego, ani
      szeregu innych. Niektórzy jednak, jak Ludwik Dorn czy Jarosław
      Kaczyński, przetrwali. Może znowu, w jakimś momencie, chwycą za
      ten sam kij, bo obecna ordynacja ma z proporcjonalnością
      dokładnie tyle samo wspólnego, co poprzednia, czyli nic. Dla
      przykładu: ta sama Mniejszość Niemiecka uzyskała znowu ok. 50
      tysięcy głosów i zdobyła 2 mandaty. Partia p. Krzaklewskiego i
      Jerzego Buzka zdobyła 16 razy więcej głosów, bo aż ok. 800
      tysięcy. Powinna była, gdyby wybory były proporcjonalne, jak
      tego wymaga Konstytucja
    • Gość: inaww Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.tvk-gaj.pl 11.04.03, 07:30
      Ciekawe! A czy poseł Rokita ma jakieś powody tak myśleć?
      Czy o tym też w "Życiu" napisano?
    • Gość: tadys Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 07:37
      Dość już tej farsy,od kabaretu to jest Kobuszewski,a posłowie do
      roboty "ustawy tworzyć"Swiat się smieje......
    • Gość: George Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.crowley.pl 11.04.03, 07:53
      Poseł Ziobro w kółko powtarza slogany pseudo prawnicze i dąży do
      zaciemnienia sprawy Rywina,a nie do szybkiego wyjaśnienia.Jest
      to propaganda w czystej formie i tylko propaganda.Jego
      wypowiedzi to biegunka słów.Wstyd,że ma wykształcenie
      prawnicze.Widać,że on i PIS bez TV nie mogą żyć.Szkoda,że PIS na
      to pozwala.Bezkarność RYWINÓW to Wasza biegunka słów/np.L.Dorn/
      zamiast szybkich i skutecznych działań.Szkoda,że część
      społeczeństwa na to się nabiera.Wstd mi,bo podobno macie panowie
      wyższe wykształcenie.Wycofajcie Ziobro z komisji nim
      skompromituje działania komisji już do końca.Ciekawe czy Ziobro
      kiedyś przesłuchał to co w ramach biegunki słów mówi.
      • Gość: Kleks Re: Pradem ich IP: *.dekra.priv / 172.19.2.* 11.04.03, 09:17
        Zamiast zmuszac czlonkow Komisii do dosc moze nadmiernego
        wysilku zwiazanego z koniecznoscia zadawania krzyzowych i
        podchwytliwych pytan rozmaitym przedstawicielom szlachty
        jerozolimskiej i rodzimej lepiej byloby podlaczyc ich do pradu i
        zaraz bysmy sie dowiedzieli nazwisk czlonkow gropy trzymajacych
        wladze, a nawet nazwiska ananasa co poslal pana Rywina do pana
        Michnika. W przeciwnym razie, gdy się patrzy na rozgrywki
        toczone wokół afery Michnik/Rywina/SLD, wydaje się, że role w
        tej sztuce są rozdane. Jest w niej jednak aż trzech suflerów. Są
        nimi: Michnik, Rywin i Urban.


        Gość portalu: George napisał(a):

        > Poseł Ziobro w kółko powtarza slogany pseudo prawnicze i dąży
        do
        > zaciemnienia sprawy Rywina,a nie do szybkiego wyjaśnienia.Jest
        > to propaganda w czystej formie i tylko propaganda.Jego
        > wypowiedzi to biegunka słów.Wstyd,że ma wykształcenie
        > prawnicze.Widać,że on i PIS bez TV nie mogą żyć.Szkoda,że PIS
        na
        > to pozwala.Bezkarność RYWINÓW to Wasza biegunka
        słów/np.L.Dorn/
        > zamiast szybkich i skutecznych działań.Szkoda,że część
        > społeczeństwa na to się nabiera.Wstd mi,bo podobno macie
        panowie
        > wyższe wykształcenie.Wycofajcie Ziobro z komisji nim
        > skompromituje działania komisji już do końca.Ciekawe czy
        Ziobro
        > kiedyś przesłuchał to co w ramach biegunki słów mówi.
        • Gość: Luk. Re: Pradem ich IP: *.dekra.priv / 172.19.2.* 11.04.03, 09:52
          Adas moze zaptac brata stalinowskiego oprawce jak to sie robi.


          Gość portalu: Kleks napisał(a):

          > Zamiast zmuszac czlonkow Komisii do dosc moze nadmiernego
          > wysilku zwiazanego z koniecznoscia zadawania krzyzowych i
          > podchwytliwych pytan rozmaitym przedstawicielom szlachty
          > jerozolimskiej i rodzimej lepiej byloby podlaczyc ich do pradu
          i
          > zaraz bysmy sie dowiedzieli nazwisk czlonkow gropy
          trzymajacych
          > wladze, a nawet nazwiska ananasa co poslal pana Rywina do pana
          > Michnika. W przeciwnym razie, gdy się patrzy na rozgrywki
          > toczone wokół afery Michnik/Rywina/SLD, wydaje się, że role w
          > tej sztuce są rozdane. Jest w niej jednak aż trzech suflerów.

          > nimi: Michnik, Rywin i Urban.
          >
          >
          > Gość portalu: George napisał(a):
          >
          > > Poseł Ziobro w kółko powtarza slogany pseudo prawnicze i
          dąży
          > do
          > > zaciemnienia sprawy Rywina,a nie do szybkiego
          wyjaśnienia.Jest
          > > to propaganda w czystej formie i tylko propaganda.Jego
          > > wypowiedzi to biegunka słów.Wstyd,że ma wykształcenie
          > > prawnicze.Widać,że on i PIS bez TV nie mogą żyć.Szkoda,że
          PIS
          > na
          > > to pozwala.Bezkarność RYWINÓW to Wasza biegunka
          > słów/np.L.Dorn/
          > > zamiast szybkich i skutecznych działań.Szkoda,że część
          > > społeczeństwa na to się nabiera.Wstd mi,bo podobno macie
          > panowie
          > > wyższe wykształcenie.Wycofajcie Ziobro z komisji nim
          > > skompromituje działania komisji już do końca.Ciekawe czy
          > Ziobro
          > > kiedyś przesłuchał to co w ramach biegunki słów mówi.
      • Gość: widelec CBOS : wszyscy tracą.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 09:29
        Ta sprawa nie zostanie rozwikłana. ONI zwieraja szeregi. Miller pogodził sie z
        Kwasniewskim, choc nie jest wykluczone ,że tylko do referendum. Potem byż może
        prezydent podziekuje premierowi, choc to zależy co na temat Kwaśniewskiego wie
        Miller. Traci SLD, Miller , Agora. Ciekwae jest to ,że mimo wszystko ,rolę
        pozytywnego bohatera ma szansę odegrać w tej zagmatwanej sytuacji wlaśnie
        Rywin. Gdyby tylko zechciał mówić szczerze ,jak na spowiedzi...Skruszony "
        gangster" ,który był bardziej marionetką niż rozgrywajacym. Gdyby zechciał
        sypnąć tych , co stali za nim, zaraz wzrosłyby mu notowania.
      • Gość: mimo Re: Sprawa Rywina. Szczepańczyk i Ziobro: niech p IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 19:10
        Gość portalu: George napisał(a):

        > Poseł Ziobro w kółko powtarza slogany pseudo prawnicze i dąży do
        > zaciemnienia sprawy Rywina,a nie do szybkiego wyjaśnienia.Jest
        > to propaganda w czystej formie i tylko propaganda.Jego
        > wypowiedzi to biegunka słów.Wstyd,że ma wykształcenie
        > prawnicze.Widać,że on i PIS bez TV nie mogą żyć.Szkoda,że PIS na
        > to pozwala.Bezkarność RYWINÓW to Wasza biegunka słów/np.L.Dorn/
        > zamiast szybkich i skutecznych działań.Szkoda,że część
        > społeczeństwa na to się nabiera.Wstd mi,bo podobno macie panowie
        > wyższe wykształcenie.Wycofajcie Ziobro z komisji nim
        > skompromituje działania komisji już do końca.Ciekawe czy Ziobro
        > kiedyś przesłuchał to co w ramach biegunki słów mówi.
        Tak, wycofajcie Ziobro i Rokite, a dodajcie jeszcze jedna Blochowiak - wtedy komisja bedzie mogla wreszcie spokojnie wyswietlic sprawe wszystkich WC w Agorze, no i korytarzy, pionowych oczywiscie
    • Gość: _emigrant_ Re: Rzecznik rzadu IP: *.raibau.rbgat.net / 10.64.82.* 11.04.03, 13:19
      Rzecznik naszego rzadu stwierdzil, ze premier jest gotowy
      skladac wyjasnienia tylko przed odpowiednimi organami m.i. przed
      sejmowa komisja sledcza. Jadnakowoz komisja ta jest zdominowana
      (przynajmniej liczebnie) przez poslow SLD i UP, ktorzy
      ustawicznie torpeduja wszelkie proby oficjalnego postepowania
      majacego na celu zlozenie wyjasnien przez pana Millera.
      Czy pan rzecznik nie widzi w tej kwestii pewnej sprzecznosci.
      Czy tez chce wmowic Polakom, ze pan premier ma jak najlepsze
      zamiary ale jego wlasni koledzy partyjni uniemozliwiaja mu ich
      realizacje.
      Jest to jak widac dalszy ciag zalosnej szopki w wykonaniu SLD i
      miejmy nadzieje, ze wyborcy w nastepnych wyborach nalezycie to
      docenia.





    • Gość: bulk sztuka IP: *.visp.energis.pl 16.04.03, 23:28
      Sztuka w jednym akcie (by bulk).

      Bohaterowie sztuki:

      Załoga statku pirackiego:
      Kapitan statku pirackiego – El Mueller,
      Pierwszy oficjer - Don Czażard,
      Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff,
      Pomocnik kucharza - Leo-ncio Ryfkin,
      Playboy okrętowy - Robal Kwiatek,
      Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM),
      Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta,

      Załoga kanonierki węgierskiej, pilnującej spokoju i porządku na
      oceanie spokojnym:
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka,
      Bosman Rokita,
      Majtek Ziobro,
      Balast kanonierki - ordynat Kalisz,

      Rozbitkowie na bezludnej wyspie:
      Robinson Michnik,
      Piętaszek Mieeeetek Niemczycki.

      Miejsce akcji: statek piracki u wybrzeży małej, bezludnej
      wysepki na oceanie w okolicach Brazylii.

      Akt I
      Scena I
      Scena 1. Lipiec 1702 roku.

      El Mueller: „Panowie, nie wiem jak wy, ale ja nic nie pamiętam!
      Tak sobie tu pływamy po tych mazurskich jeziorach, albo by się
      na jakie syreny miejscowe wyskoczyło, albo przekąsił by człowiek
      co nieco. Co nam zapodasz dzisiaj na kolacje, dobry chłopie Leo-
      ncio?”
      Leo-ncio Ryfkin: „W odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia
      odpowiedzi!”
      EM: „A niech mnie szrapnel świśtnie! Och ty wygadany gnojku,
      zaraz cię przeciągnę pod kilem, albo każę chłopakom, żeby to
      zrobili! Gadaj tu jak u spowiedzi!”
      LR: „Kapitanie raptusem jesteś jak Bohun, no cóż, Trza gadać,
      będę gadał! Nie będziem dziś nic jeść, bo już mnie irytuje to
      stanie przy garach. Napijem się dobrej wódeczki, z Polska. A
      potem coś wam opowie interesting.”
      Wszyscy piją, szczególnie dużo pije Kacmaster. Zapewne nie
      będzie nic pamiętał.
      Don Czażard (ryczy z oburzeniem w głosie): „Z Polska?!”
      LR: „Spoko, spoko, moja babiczka pohazi s Hrzanowa. No więc
      historia zaczyna w pewne następujący warunki...”
      Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „No właśnie!, rzygam już
      tym syfiastym rumem, (beeeeknął wyraziście aż mu wąs
      zafalował), nic po nim nie pamiętam!”
      DC: „Kacmastrze niedobrze się dzieje jak się tak często
      odzywasz! Znasz taką zagadkę? Jak się myje wąsy?”
      KLN (8MB RAM): „Znałem kiedyś, ale teraz już jej nie pamiętam.
      Zgodnie z moją najlepszą wiedzą twierdzę jedynie, że to była
      fajna zagadkaJ”
      EM: „Starczy! Leo-ncio zaczął mówić, pozwólmy mu skończyć! Ryfko
      choć tu do mnie, siadaj mi na kolanach i zabaw mnie swoimi
      pląsami. Doprowadzimy do koncentracji. Leo gadaj w końcu!”
      LR: „Sprawa wygląda następujący. Był kiedyś mistyczny skarb.
      Zakopali go na wysepke. Miałem plana na te wysepke ale dałem go
      Kacmastrowi. Wiem, że skarb jest warty 17,5 milijona dukatasów.
      Dodam jednak, że w odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia
      odpowiedzi’.
      KLN (8MB RAM): „Ta. Huju muju dzikie węże. Nie pamiętam nic
      takiego! Czażard jaka jest odpowiedź na tą zagadkę?”
      DC: „Tak samo jak cipę, tylko nie trzeba kucać!”
      Rechot się wyrwał niesamowity z piersi załogi statku pirackiego.
      Szczególnie mocno rechotała kształtna pierś Stjuardessy
      pokładowej - Ryfki Jakuboff, przytrzymywał ją jednak mocno
      kapitan w celu poprawnego przeprowadzenia procesu koncentracji.
      W ustawie zapiszemy – szeptał Ryfce kapitan do ucha - że każda
      kobieta może mieć maksymalnie 30% sexapilu. Ty masz Ryfko 300% i
      tu widzę psa pogrzebanego. Skoczymy na te wysepke i zgarniemy
      skarb!
      Wysyłają więc playboya okrętowego Robala do wszystkowiedzącej
      burdelmamy w burdelu w Buenos Aires Juanity Urbanitty. Robal
      zostaje tam zerżnięty w burdelu i do końca życia pozostają mu z
      tego powodu czerwone uszy. Wraca jednak z informacjami.

      Scena 2.
      Rozmowa Playboya okrętowego - Robala Kwiatka Robala z Leo-ncio
      Ryfkinem w kabzie okrętowej zostaje nagrana przez Robinsona
      Michnika.
      LR: „Coś się dowiedziałeś Robalu ty mój?
      RK: „Tak. Wiem już, że nie warto być playboyem okrętowym. Zadają
      tam takie pytania, że aż uszy czerwienieją. Mam jednak namiary
      na tę wyspę.”
      LR: „Dobrze, mój drogi. Teraz pojedziemy całą grupą sprawującą
      władzę na te wysepka i tam zrobimy porządki.”

      Scena 3.
      Styczeń 1703 roku.
      Taśma z nagraną rozmową zostaje przekazana załodze kanonierki
      węgierskiej, pilnującej spokoju na oceanie spokojnym.
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „Zarządzam przerwę 20 minut”.
      Bosman Rokita: „ W ten sposób to my się nic nie dowiemy”
      Majtek Ziobro: „Złapmy ich i przesłuchajmy”
      Balast kanonierki - ordynat Kalisz: „Nie mam więcej pytań’
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „ Ja też nie mam już więcej
      pytań. Załogo – wydaję rozkaz – proszę iść spać. Przed snem
      zadam jednak szanownej, wysokiej załodze kanonierki zagadkę: „co
      to jest w 1/3 mężczyzna, w 1/3 kobieta i w 1/3 diabeł?”. Nikt
      nie zna odpowiedzi.”

      Scena 4.
      Kwiecień 1073 roku.
      Na bezludnej wyspie lądują rozbitkowie Robinson Michnik,
      Piętaszek Niemczycki, którzy wybrali się małym prywatnym jachtem
      na karnawał do Ryjo.
      Przypływają piraci. Wszyscy bohaterowie spotykają się na plaży.
      El Mueller: „ Zawsze twierdziłem, że ten nasz kucharek to pomiot
      szatański, obląkany.”
      Don Czażard: „Ja to tam gówno pamiętam po tamtej imprezie.
      Pamiętam jedynie trzy rzeczy: pierwszy pocałunek z moją żoną, z
      moim najlepszym przyjacielem playboyem Robalem oraz, że Robala
      strasznie zeszmacili w Buenos Aires. A mówiłem mu „ nie jedź to
      tego kurewskiego miasta rozpusty i karnawału, tam rządzi ta
      kurwa w czerwonej sukience Urbanitta, zostań tu lepiej z nami na
      rybach, na mazurach, na nartach wodnych pośmigamy, porozmawiamy
      o interesach.”
      Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff: :”No to gdzie jest ten
      skarb?”
      EM: „Ty jesteś tym skarbem”
      Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „Nic nie pamiętam, kurwa od
      jutra nie piję. A tak apropo to można by się coś napić na tej
      plaży, tak mnie suszy!”
      Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta - jednym
      głosem z Robinsonem Michnikiem: „Napij się z nami krulika
      biedaka, trochę go tu jeszcze ostatnio zostało po naszej
      ostatniej imprezie. Krulik jest spoko, wyskokowy, ma około 50%
      mocy. Napijesz się dobry człowieku o fizjonomii, o psychice
      ciecia jednakowoż i zapomnisz.”
      Wtem trzasło, błysło wprost z nieba... Na plaży pojawia się Pan
      Frodo, na palcu ma pierścień, ma tez przy sobie snur! Pan Frodo
      mówi: „Zniszczę ten pierścień”.
      Załoga statku pirackiego wrzeszczy: „Nie niszcz!”.
      Na to Pan Frodo: „Kanonierka węgierska zatonęła. Po skarbie na
      wyspie ni huja, sladu nie pozostało. Będziecie piracka bando
      czyhać na mój pierścień. Zniszczę go!”
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „To ja przynajmniej powiem jaka
      jest odpowiedź na moją zagadkę. Jan Maria Rokita.”
      Frodo niszczy pierścień! (Huk, grzmot, na niebie pojawia się
      opalona ładnie twarz przewodniczącego Leppera. Przewodniczący
      Lepper grzmi: „Miałeś chamie w Klewkach płóg, ostał ci się ino
      snur!!!”
      Piętaszek Mieeeetek Niemczycki: „Meeeeeeeeeeeeeee”
      KONIEC
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka