Gość: kagan Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: 202.83.73.* 13.04.03, 06:37 Klub Forum Poznaj swojego Admina gregus 07-04-2003 16:36 gazeta.pl/czat/1,21977,1005687.html zbiornik.com/new/gallery.php?id=4830 zbiornik.com/new/module_galleries_fetish.php Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości. Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę, kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA, a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego socjalizmu w takich krajach jak Polska. Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np. premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce. Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi, ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw. strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście, ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko- izraelskie. W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz jest to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora Jehudę Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne, z którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia. Adam Michnik (Tekst referatu odczytanego w marcu roku 2003 w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika przez profesora Jehudę Bauera). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samsob Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 07:00 Gość portalu: kagan napisał(a): > > "kagan" pisze coś, co mi na myśl przywodzi powiedzenie mego ojca - "tłucze się jak Żyd w pustym sklepie? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 08:16 kończyć ten kabaret Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qrde Co to za gosc ten Nikolski ?! Co to za towarzystwo? IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.03, 11:39 Premier rzadu RP, Miller ma wyjatkowy dar do dobierania sobie wspolpracownikow: wystarczy spojrzec na obecny sklad rzadu i wladz SLD: Cimoszewicz, Janik, Pol, Nikolski, Jakubowska, a w SLD Jaskiernia i koledzy. Co to w ogole jest za towarzystwo?!!! Jednostki, ktore cos soba reprezentuja zmuszane sa do odejscia, vide: Belka, Cytrycki, zobaczymy kiedy odejdzie Hausner. Czas na wymiane rzadu. Teraz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio :-D Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.acn.waw.pl 13.04.03, 11:46 kurde, nikolski jest brzydszy od Edka... a Edek na brzydote umarl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: padalec Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.acn.pl 13.04.03, 12:38 Gość portalu: Jasio :-D napisał(a): > kurde, nikolski jest brzydszy od Edka... a Edek na brzydote > umarl. WĄCHAL Z FIZJONOMIĄ TRUPA, NAPISAŁ TO PADALEC-JA-FIZJONOMISTA W PIERWSZYCH MINUTACH MĘTNYCH WYNURZEŃ NIEBOSZCZYKA NICK-OLSKI'EGO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Lech Nikolski wygląda, mówi i zachowuje się IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 12:19 jak kontroler MPK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Lech z wąsami IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 12:36 Jeden gruby drugi chudy, Jeden dowcipny drugi bezczelny. Proszę dopisać dalsze linijki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Rywin niewinny IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 12:43 Obserwując zeznania niektórych świadków i zachowanie niektórych członków komisji odnoszę wrażenie, że decydenci państwa doskonale wiedzą kto jest promotorem afery łapówkarskiej czyli kto jet winny. Obecnie cała zabawa głównych sił politycznych w Polsce polega na tym aby prawda nigdy nie wyszła na jaw. Rywin w tym układzie jest osobą niewinną - ot mały chłopiec na posyłki co tylko nosił walizkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.chello.pl 13.04.03, 13:01 W związku z tym, że naszym ludziom zeznającym przed komisją ufa ok. 4 % opinii publicznej, musimy dać sobie spokój z przekonywaniem motłochu i po prostu zamordować tę komisję. W najbliższych dniach musimy skoncentrować się na tym by: 1)Skompromitować doszczętnie jedyne dostępne w tej sprawie ślady materialne tj. billingi. W związku z tym, że powoli wyczerpuje nam się repertuar rozmów (ile można gadać o "Pianiście" i o tym, jak uczą się nasze genialne dzieci?)trzeba sprawić, by przeciętny Polak na sam dźwięk słowa "billing" dostawał wysypki albo leciał do kibla, nie zdążywszy nawet zapytać Błochowiakowej o drogę. W związku z tym, że do kompromitowania czegokolwiek najlepiej nadaje się Samoobrona, proponujemy wykorzystać w tej materii nieocenioną posłankę Begerową. Warto również wskazać na to, że słowo "billing" samo w sobie jest wysoce podejrzane - obcobrzmiące i nie wiadomo co właściwie znaczy. 2) Skompromitować samą komisję do tego stopnia, by nawet największy dureń nie był w stanie brać jej na serio. Dobrym pomysłem wydaje nam się przypięcie jej łatki "czegoś pośredniego między komisją McCarthy'ego a kabaretem Olgi Lipińskiej". Dzięki temu uzyskamy ten efekt, że swołocz zamiast interesować się istotą sprawy, będzie się wciąż zastanawiać czy się ma śmiać czy płakać. Nie mniej ważne wydaje nam się, by gawiedź śledząca obrady w telewizji zapomniała, że ma do czynienia z paralentarną komisją śledczą mającą na celu .... itp. itd. Za wszelką cenę należy stworzyć wrażenie, że jest to po prostu jeden z programów typu "Studio Otwarte", "Linia specjalna", "Zwyczajni niezwyczajni" czy, ostatecznie, "Tele-echo" (ale broń Boże "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" albo "997"). Wskazane jest również ostateczne zatarcie granic między przesłuchującymi a przesłuchiwanymi. Nasi zeznający powininni nauczyć się tego, jak, korzystając z pomocy naszych ludzi w komisji, brać w krzyżowy ogień pytań takiego Ziobro czy Rokitę. 3)Równolegle z osłabianiem autorytetu komisji należy podpompować autorytet Prezydenta i Premiera. Szczególnie ten pierwszy nie może być postrzegany wyłącznie jako urzędnik państwowy różniący się od wielu innych tylko tym, że został powołany na stanowisko na drodze głosowania powszechnego. Należy podkreślać, że jest "wcieleniem majestatu Rzeczpospolitej", "uosobieniem Państwa" itp. itd. (Uwaga!!! - określenia "Geniusz Karpat" nie stosować, bo już zużyte!). Dzięki takim zabiegom uzyskamy to, że sam pomysł powołania Pomazańca przed oblicze całkowicie skompromitowanej komisji, wyda się nie tylko absurdalny ale wręcz świętokradczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Protokoły mędrców Rozbratu 13.04.03, 13:11 Gość portalu: witek napisał(a): > W związku z tym, że naszym ludziom zeznającym przed komisją ufa > ok. 4 % opinii publicznej, musimy dać sobie spokój z > przekonywaniem motłochu i po prostu zamordować tę komisję. W > najbliższych dniach musimy skoncentrować się na tym by: > > 1)Skompromitować doszczętnie jedyne dostępne w tej sprawie ślady > materialne tj. billingi. W związku z tym, że powoli wyczerpuje > nam się repertuar rozmów (ile można gadać o "Pianiście" i o tym, > jak uczą się nasze genialne dzieci?)trzeba sprawić, by > przeciętny Polak na sam dźwięk słowa "billing" dostawał wysypki > albo leciał do kibla, nie zdążywszy nawet zapytać Błochowiakowej > o drogę. W związku z tym, że do kompromitowania czegokolwiek > najlepiej nadaje się Samoobrona, proponujemy wykorzystać w tej > materii nieocenioną posłankę Begerową. Warto również wskazać na > to, że słowo "billing" samo w sobie jest wysoce podejrzane - > obcobrzmiące i nie wiadomo co właściwie znaczy. > > 2) Skompromitować samą komisję do tego stopnia, by nawet > największy dureń nie był w stanie brać jej na serio. Dobrym > pomysłem wydaje nam się przypięcie jej łatki "czegoś pośredniego > między komisją McCarthy'ego a kabaretem Olgi Lipińskiej". Dzięki > temu uzyskamy ten efekt, że swołocz zamiast interesować się > istotą sprawy, będzie się wciąż zastanawiać czy się ma śmiać czy > płakać. Nie mniej ważne wydaje nam się, by gawiedź śledząca > obrady w telewizji zapomniała, że ma do czynienia z paralentarną > komisją śledczą mającą na celu .... itp. itd. Za wszelką cenę > należy stworzyć wrażenie, że jest to po prostu jeden z programów > typu "Studio Otwarte", "Linia specjalna", "Zwyczajni > niezwyczajni" czy, ostatecznie, "Tele-echo" (ale broń > Boże "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" albo "997"). Wskazane > jest również ostateczne zatarcie granic między przesłuchującymi > a przesłuchiwanymi. Nasi zeznający powininni nauczyć się tego, > jak, korzystając z pomocy naszych ludzi w komisji, brać w > krzyżowy ogień pytań takiego Ziobro czy Rokitę. > > 3)Równolegle z osłabianiem autorytetu komisji należy podpompować > autorytet Prezydenta i Premiera. Szczególnie ten pierwszy nie > może być postrzegany wyłącznie jako urzędnik państwowy różniący > się od wielu innych tylko tym, że został powołany na stanowisko > na drodze głosowania powszechnego. Należy podkreślać, że > jest "wcieleniem majestatu Rzeczpospolitej", "uosobieniem > Państwa" itp. itd. (Uwaga!!! - określenia "Geniusz Karpat" nie > stosować, bo już zużyte!). Dzięki takim zabiegom uzyskamy to, że > sam pomysł powołania Pomazańca przed oblicze całkowicie > skompromitowanej komisji, wyda się nie tylko absurdalny ale > wręcz świętokradczy. Bardzo dobre, myślę, że zasługuje na osobny wątek zamiast się tu plątać na szarym końcu. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pralinka Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 14:08 ad 3. Nie może być też tak żeby zwykły poseł opozycyjny zadawał pytania, jakie chce. Po to jest przewodniczący, żeby to on lepiej wiedział, nie bez znaczenia jest też forma zadawania pytań - do naszych ludzi stających przed komisją należy się odnosić z (przymilnym) uśmiechem - żeby naród widział, jak jesteśmy lubiani. Najlepiej aby na czas dżentelmeńskiej umowy przenieść przesłuchania na prezydium komisji, bo a nuż któryś z naszych przeciwników politycznych nie zechce być dżentelmenem. I należy wprowadzić zasadę,że im wyższe stanowisko, tym mniej pytań. W ten sposób przy prezydencie bedziemy mieli odpowiedż tylko jak ma na imię, a tu nie mamy się czego wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.chello.pl 13.04.03, 15:12 4) Jeśli nasi ludzie z takich czy innych względów zmuszeni są do relacjonowania faktów, to muszą to robić w ten sposób, aby nawet najtęższe umysły RP nie były w stanie połapać się o co właściwie chodzi. Proponujemy przykładowy model wypowiedzi świadka, składający się z samodzielnych i łatwo przestawialnych modułów. Uwaga - zeznający powinien w trakcie składania zeznań pilnie obserwować twarze członków komisji, by przy pierwszych objawach załamania nerwowego przerwać swoją wypowiedź. 1)Szanowna Komisjo! (To Komisja na ogół wytrzymuje - można przejść od razu do pkt.2 2)Dokładnie pamiętam, że kiedy wszedłem do pokoju, zastałem tam siedzących naprzeciw siebie Michnika i Rywina, choć mogło być tak, że Michnik wszedł później... (Zerknąć na Rokitę, bo on na takie rzeczy najmniej odporny i może już rwać włosy z głowy, a niewiele już tego zostało) 3)Niewykluczone też, że nie był to Rywin tylko minister Jakubowska, choć to akurat wydaje mi się mało prawdopodobne, bo ona w tym czasie dzwoniła do red. Łuczywo po to, by jej kategorycznie nie zapraszać do kancelarii Premiera (Koniecznie zerknąć na posła Ziobro - może mieć dość). 4) Jak się późnie okazało dzwoniła całkiem niepotrzebnie, bo red. Łuczywo przyszła już na to spotkanie z Adamem Michnikiem, choć zupełnie osobno i o innym czasie. (Tu przerwać i przyjrzeć się wszytkim członkom komisji). 5)A późnie razem z min. Jakubowską piliśmy kawę, przy czym o ile mnie pamięć nie myli, to ona piła coca-colę a ja herbatę niemieszaną (bo jak mawia moja żona herbata robi się słodka nie od słodzenia, tylko od mieszania, a dla mnie wierność treściom zawartym w mądrościach ludowych pozostanie zawsze najwyższym nakazem.)I tak popijaliśmy sobie to mleko, czekając na samochód, aż wreszcie przyjechał tramwaj i min. Jakubowska wsiadła do tego autobusu, bo ma bilet miesięczny na "Pianistę". I tyle. (Pkt.5 stosować bardzo ostrożnie, bo może go nie wytrzymać nawet Rydzoń). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pralinka Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 16:55 Zaleca się wszystkim pełniącym ważniejsze funkcje czytanie Gazety Wyborczej, najlepiej w okolicach 27 grudnia, gdyż tylko z tej lektury można się dowiedzieć o tym, kto do kogo przychodzi, choć oczywiście interpretację należy sprawdzić w Trybunie. Do 27-go grudnia można słuchać różnych plotek, ale nie warto sobie nimi zaprzątać naszych cennych głów, z których tak jesteśmy dumni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.chello.pl 13.04.03, 17:06 Każdy fakt opóźniania publikacji przez GW należy pryncypialnie piętnować, jako przejaw działalności antypaństwowej. Gazeta, jako jedyne źródło wiedzy członków rządu nie może sobie więcej pozwalać na tak karygodne manipulacje. Jeśli dziennikarze GW w dalszym ciągu będą postępować tak nieodpowiedzialnie,to może się np. zdarzyć, że minister obrony nie zauważy obcej agresji a nawet (o zgrozo!) okupacji, zaś minister zdrowia zostanie całkowicie zaskoczony faktem, iż połowa poddanych (sorry - społeczeństwa) dawno mu już padła z powodu zatajonej przez Gazetę epidemii dżumy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: http:// nowyadres.take.to/ > k Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 13:29 nowyadres.take.to/ > kto okradł Polskę? SPRAWDŹ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iśka Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.limanowa.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 14:05 Ludzie! ale to nudne się juz zrobiło!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.ryki.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 14:24 ROKITA----Łysina człowieka Cezarem nie czyni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ant. Ramz Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.visp.energis.pl 13.04.03, 17:18 Ktoś taki jak nikolski odpowaiada za referendum ?! Gratulacje dla unioentuzjastów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toronto Re: Jak urwac glowe Hydrze -JOW! IP: *.sympatico.ca 13.04.03, 21:20 Jerzy Przystawa Góra urodziła mysz (komentarz wygłoszony w Katolickim Radio Rodzina, 3 kwietnia 2003) Afera Rywina, przesłuchania przed Sejmową Komisją Śledczą, parada kłamców odbywająca się na oczach wielomilionowej widowni, panika w salonach politycznych, która skutkuje najdziwaczniejszymi oświadczeniami polityków, kompromitujący się nieomal codziennie tzw. wymiar sprawiedliwości, afera z głosowaniami w Sejmie, afery korupcyjne itd. itp., wszystko to wywołało erupcję głosów publicystów, analityków i komentatorów, które konstatują głęboki kryzys państwa i jego struktur. Wszystkie buńczuczne zapowiedzi formacji Leszka Millera zostały negatywnie zweryfikowane w czasie kilku miesięcy rządów, a nieustanne roszady gabinetowe, wymiany kolejnych ministrów, sekretarzy, podsekretarzy i wojewodów, tylko dodatkowo ilustrują bezsilność i jałowość koncepcji programowych i dokumentują tezę wypowiedzianą wiele miesięcy temu przez socjologa, prof. Jadwigę Staniszkis, że państwo polskie utraciło sterowność. Z każdego zakątka kraju dochodzą głosy domagające się zasadniczej reformy państwa i jego instytucji, a za najważniejsze i najpilniejsze zadanie uważa się reformę ordynacji wyborczej do Sejmu, odrzucenie tzw. ordynacji proporcjonalnej i wprowadzenie wyborów w okręgach jednomandatowych, na wzór brytyjski. 15 marca „Rzeczpospolita” opublikowała tzw. apel intelektualistów, podpisany przez ponad 70 znanych postaci publicznych, głównie ze środowisk nauki i kultury. Apel ten wywołał ogromny rezonans w kraju. „Rzeczpospolita” kilkakrotnie publikowała dalsze nadchodzące podpisy. Tylko skromna ich część znalazła drogę na łamy prasy. Do Biura Ruchu na rzecz JOW nadchodzą setki deklaracji w tej sprawie, które są kopiami listów wysyłanych do „Rzeczpospolitej”. Wczoraj otrzymałem informację od geologa, prof. Michała Mierzejewskiego, że apel ów podpisało 62 samodzielnych pracowników nauki, a więc profesorów i doktorów habilitowanych Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Wrocławskiego, a więc praktycznie cały Wydział. Pan Sławomir Janicki, przewodniczący Rady Miejskiej Lublina, przesłał na moje ręce „Apel Lubelski”, skierowany do parlamentarzystów, w tej samej sprawie, podpisany przez 77 postaci świata nauki, kultury i polityki z tamtego terenu. Wystarczy jeśli wymienię wśród nich osoby tak wybitne jak światowej sławy tomista, Ojciec Marian Krąpiec, były rektor KUL, prof. Marian Harasimiuk, rektor Uniwersytetu Marii-Curie Skłodowskiej, prof. Maciej Latajski, rektor Politechniki Lubelskiej, prof. Zdzisław Targowski, rektor Akademii Rolniczej, p. Marcin Zamoyski, prezydent Miasta Zamościa, a razem z nimi prorektorzy, dziekani, profesorowie, artyści, dziennikarze, samorządowcy. Podobną listę sygnatariuszy, z apelem do Prezydenta, przysłał nam z Poznania p. Włodzimierz Urbańczak. 28 marca, obradujący w Łodzi Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, podjął uchwałę popierającą apel „Rzeczpospolitej” i treść tej uchwały przekazał nam dr Włodzimierz Grądzki, sekretarz Zarządu Krajowego. Wiem o wielu innych inicjatywach tego rodzaju, w szczególności w środowiskach samorządowych, przede wszystkim wśród wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Podobne inicjatywy podejmowane są za granicami kraju. Wczoraj, tj. w środę 2 kwietnia, w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, odbyła się wielogodzinna konferencja prasowa Prezydenta i Premiera. Konferencji tej nadano wysoką rangę, na co wskazuje sama nazwa spotkania. Miała to być konferencja na temat „Przyszłości Polski”. Podczas konferencji obaj najwyżsi urzędnicy Rzeczypospolitej zaprezentowali zwartość, jedność i zdecydowanie. Zdecydowanie zaprzeczyli pogłoskom o „wojnie na górze”, o jakichś rozdźwiękach miedzy nimi. Nic takiego. Wspólnym i jednym krokiem zmierzają w ramiona Unii Europejskiej, której mają zamiar oddać się na wiosnę przyszłego roku. Wychodząc naprzeciw wyzwaniom chwili zapowiedzieli też przyspieszone wybory parlamentarne razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego, w dniu 13 czerwca 2004. Wychodząc naprzeciw apelom o ordynacje wyborczą do Sejmu, Prezydent obiecał jednomandatowe okręgi wyborcze do... Senatu! Długie i w stanowczym tonie wypowiedzi Kwaśniewskiego i Millera, ich odpowiedzi na pytania dziennikarzy unaoczniły nam, że nie mają oni żadnej koncepcji na rozwiązanie nabrzmiałych problemów Polski i żadnego pomysłu na wyjście z kryzysu. Jedyną ich koncepcją jest dotrwanie, jak tylko się da, do czasu włączenia Polski w struktury Unii Europejskiej. Tylko, żeby jakoś przetrwać, wejść do UE, przeprowadzić szybko wybory - Unia przecież pomoże swoim wiernym ambasadorom i pomocnikom - a dalej się zobaczy. Propozycja Kwaśniewskiego nowej ordynacji wyborczej do Senatu i wprowadzenie 100 jednomandatowych okręgów wyborczych, na pozór wydaje się być wyjściem naprzeciw żądaniom apeli społecznych i Ruchu na rzecz JOW. W istocie jest to nic więcej jak manipulacja opinią publiczną, mistyfikacja i dezinformacja. Liczy on na to, że głosząc realizację postulatu JOW w wyborach do Senatu zdejmie wiatr z żagli Ruchu na rzecz JOW, a społeczeństwo nie zorientuje się, że znowu zostało oszukane. Ruch na rzecz JOW domaga się JOW w wyborach do Sejmu, a nie do Senatu. Oczywiście, nie mamy nic przeciwko JOW w wyborach do Senatu, ale nie jest to nasz postulat. Wprowadzenie JOW w wyborach do Senatu, a pozostawienie ordynacji tzw. proporcjonalnej w wyborach do Sejmu nie uzdrowi w żaden sposób sytuacji w kraju i nie zreformuje sceny politycznej, nie doprowadzi do tego, co jest nam dzisiaj najbardziej potrzebne, tj. do usunięcia zużytej, skorumpowanej i skompromitowanej elity politycznej i nie wymieni jej na nową. Rak partyjniactwa, który toczy nasze życie publiczne, rak który wytworzył ową sieć nieformalnych, a wielokroć przestępczych powiązań, o jakiej pisał kilka tygodni temu w „Rzeczpospolitej”, socjolog, prof. Andrzej Zybertowicz czerpie swoje siły życiowe i pożywkę z zapisów ustawowych, które dają partiom politycznym ogromne przywileje, a obywateli dyskryminują. Wystarczy przypomnieć, że partyjna ordynacja wyborcza do Sejmu, wbrew Konstytucji, pozbawia nas biernego prawa wyborczego, a więc stanowi pogwałcenie podstawowych swobód obywatelskich. Tego faktu nie zmieni wprowadzenie JOW w wyborach do Senatu, ponieważ nadal pozostaniemy pozbawieni naszych praw w wyborach do najważniejszego organu państwa, jakim jest Sejm. Ogromna, nienależna im wcale przewaga partii politycznych, spowoduje, że bezpartyjni obywatele nie będą w stanie skorzystać z poprawionej ordynacji wyborczej do Senatu, bo wszystko nadal tonąć będzie w bajorze partyjniactwa. Kwaśniewski z Millerem chcą powtórzyć tutaj manipulację jaką już raz wykonali, przy Okrągłym Stole, gdzie zaoferowali tzw., stronie opozycyjno-solidarnościowej Senat i wybory większościowe do Senatu. Ta manipulacja gładko im się udała, bo samozwańczych reprezentantów społeczeństwa przy Okrągłym Stole, naszpikowanych agenturą, jak kaczka z nadziewką, cechowała pełna ignorancja i nieznajomość mechanizmów wyborczych. Od tamtego czasu minęło jednak 14 lat i czegoś przecież nauczyliśmy się, i to, i owo z mechanizmów wyborczych już rozumiemy. Miejmy więc nadzieję, że drugi raz ten sam numer z Senatem już się nie uda i polskie społeczeństwo, razem z wszystkim intelektualistami, profesorami, rektorami, artystami itp. nie pozwoli się tak prosto oszukać, nie pozwoli sobie wmówić, że JOW w wyborach do Senatu jest właśnie tym, o co nam chodzi. Że fala mobilizacji społecznej, jakiej jesteśmy świadkami nie rozbije się o te puste obietnice, i że nie ustąpimy cwaniakom i manipulatorom w walce o prawdziwe, uczciwe, obywatelskie wybory do najważniejszego organu władzy państwowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Jak urwac glowe Hydrze -JOW! ZBIERAJMY PODPISY!!! IP: *.chello.pl 14.04.03, 20:48 Przypominam, że społeczeństwo też ma prawo inicjatywy ustawodawczej. Jeżeli rzeczywiście tylu ludzi pragnie nowej ordynacji wyborczej to trzeba zacząc zbierać podpisy pod projektem nowej ordynacji. Tylko czy ktoś go już napisał? Może warto pomysleć o jakiejś inicjatywie obywatelskiej w tej sprawie, bo owszem kolejne rządy zrobiły dużo aby odebrać nam chęć do działania, ale w tak ważnej sprawie powinniśmy się obudzić i wziąć do roboty. Nie czekajmy, że ktoś to zrobi za nas, bo możemy się nie doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIzer Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 13.04.03, 22:21 Wynika z zeznania pana minitra Nikolskiego ze robi tyle spraw waznych ze własciiwie nic nie robi bo nic z tego nie pamięta. A zwlaszcza sprawy ktora bezposrednio jego dotyczy . Skad ta nagla amnezja . Ta wielosc spraw , interesantow ,problemow ( widac ustawa o mediach to zupelnie nieistotny drobiazg wobec innych ........jakich ? Pan minister ma widac leb jak komputer tyle że dziurawy ,nie ma biedak twardego dysku, co przyjmie to zaraz wyrzuca . Niestety logika faktow jest inna : CZARZASTY , NIKOLSKI , jAKUBOWSKA, KWIATKOWSKI to tandem dzierzacy wladze i mogacy PRZEFORSOWAC Ustawe w SEJMIE tym bardziej ze SLD nadal ma pozycje dominujaca w Sejmie i jej posłowie poprą wniosek w formie składanej przez ich ministra bez dwóch zdań. Pozostaje kwestia zgromadzenia dowodów. Narazie towarzystwo idzie w zaparte.Przydusic Rywina to bedzie sypal " bande czworga". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 23:20 Zwykła szmata !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muffy odrażający typ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 03:54 jakich (wielu) można uświadczyć w "elitach" SLD.. gratuluje wszystkim co wybrali SLD, Millera i kolesi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 09:01 Ten człowiek delikatnie rzecz ujmując, poważnie mija się z prawdą. Nikogo nie znał, o niczym nie wiedział. Niedoinformowane cosik biedactwo. Może w czasie następnego przesłuchania Janowi Rokicie uda się udowodnić mu, że było zupełnie inaczeej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo BUTA I AROGANCJA !!! IP: 213.76.130.* 14.04.03, 09:08 Wcześniejsze wzmacnianie lewej nogi wychodzi nam teraz bokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megalomanka Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.zdnet.com.pl 14.04.03, 09:35 Gazeta dała fotkę z podkresleniem pozawerbalnych sygnałow komunikacji... a mianowicie... ponoć pocierając nos w trakcie wypowiedzi kłamiemy.... ? Ale czy w tej sprawie wyjaśni się kto kłamie a kto nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 14.04.03, 10:18 Fragment przesłuchania min. Nikolskiego: Panie pośle, premier mi w sierpniu po powrocie z urlopu potwierdził, że zna sprawę. Ja mu mówiłem o plotkach, które do mnie docierały w formule: jakiś Rywin, jakiś Michnik, coś tam się dzieje. I w takiej formule je przekazywałem panu premierowi. To były pytania ze strony dziennikarzy zadawane na schodach tu, w Sejmie... z jedną panią redaktor podczas rozmowy na inne tematy w kancelarii premiera... Więc w takiej formule to relacjonowałem premierowi. Bo uważałem za swój obowiązek właśnie z tego powodu, że wizerunek i premiera, i rządu to była i jest moja troska. To w tej formule przekazywałem, że pojawiają się tego typu opinie. Jeżeli pan premier mi powiedział, że zna sprawę, to dla mnie znał sprawę. I tyle. Z radością informujemy, że do dwuosobowego (Kwiatkowski/Czarzasty)klubu miłośników słowa "jakiś" dołączył w sobotę min. Nikolski. Zrobił to, trzeba przyznać, w sposób niezwykle brawurowy i dzięki swojej błyskotliwej frazie "jakiś Rywin, jakiś Michnik" natychmiast objął prezesurę tej organizacji. Kuluarowe plotki głoszą, że rywale do tego stanowiska nie zamierzają składać broni i uraczą nas jeszcze niejednym smakowitym kąskiem przyrządzonym ze słowa "jakiś". Wg niesprawdzonych jeszcze pogłosek, w najbliższym czasie planowane jest powołanie innego klubu - tym razem miłośników słowa "formuła". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pada_LEC Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.acn.pl 14.04.03, 13:24 Gość portalu: witek napisał(a): > Z radością informujemy, że do dwuosobowego > (Kwiatkowski/Czarzasty)klubu miłośników słowa "jakiś" dołączył w > sobotę min. Nikolski. > > > ....niejednym smakowitym kąskiem przyrządzonym ze słowa "jakiś". > Wg niesprawdzonych jeszcze pogłosek, w najbliższym czasie > planowane jest powołanie innego klubu - tym razem miłośników > słowa "formuła". A CO Z MIŁOŚNIKAMI SŁOWA .>> POPROSTU << ?? TEN KLUB BYŁBY NAJLICZNIEJSZY. DLA NICH WSZYSTKO JEST 'POPROSTU' i tak co któreś słowo- poprostu i poprostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiecho Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.zreo.compaq.com 14.04.03, 11:18 Witam, Jak widac z transmisji telewizyjnych, Samoobrona reprezentowana przez (pozal sie Boze poslanke) Renate Beger wszelkimi sposobami dazy do anarchizacji kraju. Tym razem pani RB. osmieszyla nie tylko siebie (umyslowosc na poziomie przedszkola) ale i Komisje Sledcza, a przy okazji Samoobrone, ktora zreszta osmiesza sie przy kazdej okazji. Do czego to nas doprowadzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr. Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.antelope.dialup.pol.co.uk 14.04.03, 14:55 Do nieba kochani rodacy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulk sztuka IP: *.visp.energis.pl 16.04.03, 22:57 Sztuka w jednym akcie (by bulk). Bohaterowie sztuki: Załoga statku pirackiego: Kapitan statku pirackiego – El Mueller, Pierwszy oficjer - Don Czażard, Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff, Pomocnik kucharza - Leo-ncio Ryfkin, Playboy okrętowy - Robal Kwiatek, Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM), Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta, Załoga kanonierki węgierskiej, pilnującej spokoju i porządku na oceanie spokojnym: Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka, Bosman Rokita, Majtek Ziobro, Balast kanonierki - ordynat Kalisz, Rozbitkowie na bezludnej wyspie: Robinson Michnik, Piętaszek Mieeeetek Niemczycki. Miejsce akcji: statek piracki u wybrzeży małej, bezludnej wysepki na oceanie w okolicach Brazylii. Akt I Scena I Scena 1. Lipiec 1702 roku. El Mueller: „Panowie, nie wiem jak wy, ale ja nic nie pamiętam! Tak sobie tu pływamy po tych mazurskich jeziorach, albo by się na jakie syreny miejscowe wyskoczyło, albo przekąsił by człowiek co nieco. Co nam zapodasz dzisiaj na kolacje, dobry chłopie Leo- ncio?” Leo-ncio Ryfkin: „W odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia odpowiedzi!” EM: „A niech mnie szrapnel świśtnie! Och ty wygadany gnojku, zaraz cię przeciągnę pod kilem, albo każę chłopakom, żeby to zrobili! Gadaj tu jak u spowiedzi!” LR: „Kapitanie raptusem jesteś jak Bohun, no cóż, Trza gadać, będę gadał! Nie będziem dziś nic jeść, bo już mnie irytuje to stanie przy garach. Napijem się dobrej wódeczki, z Polska. A potem coś wam opowie interesting.” Wszyscy piją, szczególnie dużo pije Kacmaster. Zapewne nie będzie nic pamiętał. Don Czażard (ryczy z oburzeniem w głosie): „Z Polska?!” LR: „Spoko, spoko, moja babiczka pohazi s Hrzanowa. No więc historia zaczyna w pewne następujący warunki...” Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „No właśnie!, rzygam już tym syfiastym rumem, (beeeeknął wyraziście aż mu wąs zafalował), nic po nim nie pamiętam!” DC: „Kacmastrze niedobrze się dzieje jak się tak często odzywasz! Znasz taką zagadkę? Jak się myje wąsy?” KLN (8MB RAM): „Znałem kiedyś, ale teraz już jej nie pamiętam. Zgodnie z moją najlepszą wiedzą twierdzę jedynie, że to była fajna zagadkaJ” EM: „Starczy! Leo-ncio zaczął mówić, pozwólmy mu skończyć! Ryfko choć tu do mnie, siadaj mi na kolanach i zabaw mnie swoimi pląsami. Doprowadzimy do koncentracji. Leo gadaj w końcu!” LR: „Sprawa wygląda następujący. Był kiedyś mistyczny skarb. Zakopali go na wysepke. Miałem plana na te wysepke ale dałem go Kacmastrowi. Wiem, że skarb jest warty 17,5 milijona dukatasów. Dodam jednak, że w odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia odpowiedzi’. KLN (8MB RAM): „Ta. Huju muju dzikie węże. Nie pamiętam nic takiego! Czażard jaka jest odpowiedź na tą zagadkę?” DC: „Tak samo jak cipę, tylko nie trzeba kucać!” Rechot się wyrwał niesamowity z piersi załogi statku pirackiego. Szczególnie mocno rechotała kształtna pierś Stjuardessy pokładowej - Ryfki Jakuboff, przytrzymywał ją jednak mocno kapitan w celu poprawnego przeprowadzenia procesu koncentracji. W ustawie zapiszemy – szeptał Ryfce kapitan do ucha - że każda kobieta może mieć maksymalnie 30% sexapilu. Ty masz Ryfko 300% i tu widzę psa pogrzebanego. Skoczymy na te wysepke i zgarniemy skarb! Wysyłają więc playboya okrętowego Robala do wszystkowiedzącej burdelmamy w burdelu w Buenos Aires Juanity Urbanitty. Robal zostaje tam zerżnięty w burdelu i do końca życia pozostają mu z tego powodu czerwone uszy. Wraca jednak z informacjami. Scena 2. Rozmowa Playboya okrętowego - Robala Kwiatka Robala z Leo-ncio Ryfkinem w kabzie okrętowej zostaje nagrana przez Robinsona Michnika. LR: „Coś się dowiedziałeś Robalu ty mój? RK: „Tak. Wiem już, że nie warto być playboyem okrętowym. Zadają tam takie pytania, że aż uszy czerwienieją. Mam jednak namiary na tę wyspę.” LR: „Dobrze, mój drogi. Teraz pojedziemy całą grupą sprawującą władzę na te wysepka i tam zrobimy porządki.” Scena 3. Styczeń 1703 roku. Taśma z nagraną rozmową zostaje przekazana załodze kanonierki węgierskiej, pilnującej spokoju na oceanie spokojnym. Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „Zarządzam przerwę 20 minut”. Bosman Rokita: „ W ten sposób to my się nic nie dowiemy” Majtek Ziobro: „Złapmy ich i przesłuchajmy” Balast kanonierki - ordynat Kalisz: „Nie mam więcej pytań’ Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „ Ja też nie mam już więcej pytań. Załogo – wydaję rozkaz – proszę iść spać. Przed snem zadam jednak szanownej, wysokiej załodze kanonierki zagadkę: „co to jest w 1/3 mężczyzna, w 1/3 kobieta i w 1/3 diabeł?”. Nikt nie zna odpowiedzi.” Scena 4. Kwiecień 1073 roku. Na bezludnej wyspie lądują rozbitkowie Robinson Michnik, Piętaszek Niemczycki, którzy wybrali się małym prywatnym jachtem na karnawał do Ryjo. Przypływają piraci. Wszyscy bohaterowie spotykają się na plaży. El Mueller: „ Zawsze twierdziłem, że ten nasz kucharek to pomiot szatański, obląkany.” Don Czażard: „Ja to tam gówno pamiętam po tamtej imprezie. Pamiętam jedynie trzy rzeczy: pierwszy pocałunek z moją żoną, z moim najlepszym przyjacielem playboyem Robalem oraz, że Robala strasznie zeszmacili w Buenos Aires. A mówiłem mu „ nie jedź to tego kurewskiego miasta rozpusty i karnawału, tam rządzi ta kurwa w czerwonej sukience Urbanitta, zostań tu lepiej z nami na rybach, na mazurach, na nartach wodnych pośmigamy, porozmawiamy o interesach.” Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff: :”No to gdzie jest ten skarb?” EM: „Ty jesteś tym skarbem” Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „Nic nie pamiętam, kurwa od jutra nie piję. A tak apropo to można by się coś napić na tej plaży, tak mnie suszy!” Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta - jednym głosem z Robinsonem Michnikiem: „Napij się z nami krulika biedaka, trochę go tu jeszcze ostatnio zostało po naszej ostatniej imprezie. Krulik jest spoko, wyskokowy, ma około 50% mocy. Napijesz się dobry człowieku o fizjonomii, o psychice ciecia jednakowoż i zapomnisz.” Wtem trzasło, błysło wprost z nieba... Na plaży pojawia się Pan Frodo, na palcu ma pierścień, ma tez przy sobie snur! Pan Frodo mówi: „Zniszczę ten pierścień”. Załoga statku pirackiego wrzeszczy: „Nie niszcz!”. Na to Pan Frodo: „Kanonierka węgierska zatonęła. Po skarbie na wyspie ni huja, sladu nie pozostało. Będziecie piracka bando czyhać na mój pierścień. Zniszczę go!” Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „To ja przynajmniej powiem jaka jest odpowiedź na moją zagadkę. Jan Maria Rokita.” Frodo niszczy pierścień! (Huk, grzmot, na niebie pojawia się opalona ładnie twarz przewodniczącego Leppera. Przewodniczący Lepper grzmi: „Miałeś chamie w Klewkach płóg, ostał ci się ino snur!!!” Piętaszek Mieeeetek Niemczycki: „Meeeeeeeeeeeeeee” KONIEC Odpowiedz Link Zgłoś