Dodaj do ulubionych

Lech Nikolski przed komisją śledczą

    • Gość: kagan Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: 202.83.73.* 13.04.03, 06:37
      Klub Forum
      Poznaj swojego Admina
      gregus 07-04-2003 16:36
      gazeta.pl/czat/1,21977,1005687.html
      zbiornik.com/new/gallery.php?id=4830
      zbiornik.com/new/module_galleries_fetish.php
      Adam Michnik
      Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?
      Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak
      wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem
      można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
      Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
      raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też
      niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
      brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
      ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
      Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
      Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a
      w nieco dalszej przyszłości.

      Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
      Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
      kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
      oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu
      za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
      USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
      pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
      operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA,
      a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
      socjalizmu w takich krajach jak Polska.

      Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
      konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od
      naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak
      w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy
      prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w
      innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
      premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

      Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
      tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
      Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
      ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
      antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
      Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
      dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
      zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
      usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw.
      strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
      dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
      elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
      ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
      proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
      Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
      izraelskie.

      W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
      takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
      jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
      reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz jest
      to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
      wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
      Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora Jehudę
      Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne, z
      którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.
      Adam Michnik

      (Tekst referatu odczytanego w marcu roku 2003 w Melbourne, Australia, w imieniu
      Adama Michnika przez profesora Jehudę Bauera).
      • Gość: samsob Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 07:00
        Gość portalu: kagan napisał(a):
        >
        >

        "kagan" pisze coś, co mi na myśl przywodzi powiedzenie mego ojca - "tłucze się
        jak Żyd w pustym sklepie? :-)))
    • Gość: toja Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 08:16
      kończyć ten kabaret
    • Gość: Qrde Co to za gosc ten Nikolski ?! Co to za towarzystwo? IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.03, 11:39
      Premier rzadu RP, Miller ma wyjatkowy dar do dobierania
      sobie wspolpracownikow: wystarczy spojrzec na obecny
      sklad rzadu i wladz SLD: Cimoszewicz, Janik, Pol, Nikolski,
      Jakubowska, a w SLD Jaskiernia i koledzy.

      Co to w ogole jest za towarzystwo?!!!

      Jednostki, ktore cos soba reprezentuja zmuszane sa do
      odejscia, vide: Belka, Cytrycki, zobaczymy kiedy odejdzie
      Hausner.

      Czas na wymiane rzadu. Teraz!
    • Gość: Jasio :-D Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.acn.waw.pl 13.04.03, 11:46
      kurde, nikolski jest brzydszy od Edka... a Edek na brzydote
      umarl.
      • Gość: padalec Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.acn.pl 13.04.03, 12:38
        Gość portalu: Jasio :-D napisał(a):

        > kurde, nikolski jest brzydszy od Edka... a Edek na brzydote
        > umarl.

        WĄCHAL Z FIZJONOMIĄ TRUPA, NAPISAŁ TO PADALEC-JA-FIZJONOMISTA W PIERWSZYCH
        MINUTACH MĘTNYCH WYNURZEŃ NIEBOSZCZYKA NICK-OLSKI'EGO.
    • Gość: Janek Lech Nikolski wygląda, mówi i zachowuje się IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 12:19
      jak kontroler MPK.
    • Gość: Janek Lech z wąsami IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 12:36
      Jeden gruby drugi chudy,
      Jeden dowcipny drugi bezczelny.

      Proszę dopisać dalsze linijki.
    • Gość: Janek Rywin niewinny IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 12:43
      Obserwując zeznania niektórych świadków i zachowanie niektórych
      członków komisji odnoszę wrażenie, że decydenci państwa
      doskonale wiedzą kto jest promotorem afery łapówkarskiej czyli
      kto jet winny. Obecnie cała zabawa głównych sił politycznych w
      Polsce polega na tym aby prawda nigdy nie wyszła na jaw. Rywin
      w tym układzie jest osobą niewinną - ot mały chłopiec na
      posyłki co tylko nosił walizkę.


    • Gość: witek Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.chello.pl 13.04.03, 13:01
      W związku z tym, że naszym ludziom zeznającym przed komisją ufa
      ok. 4 % opinii publicznej, musimy dać sobie spokój z
      przekonywaniem motłochu i po prostu zamordować tę komisję. W
      najbliższych dniach musimy skoncentrować się na tym by:

      1)Skompromitować doszczętnie jedyne dostępne w tej sprawie ślady
      materialne tj. billingi. W związku z tym, że powoli wyczerpuje
      nam się repertuar rozmów (ile można gadać o "Pianiście" i o tym,
      jak uczą się nasze genialne dzieci?)trzeba sprawić, by
      przeciętny Polak na sam dźwięk słowa "billing" dostawał wysypki
      albo leciał do kibla, nie zdążywszy nawet zapytać Błochowiakowej
      o drogę. W związku z tym, że do kompromitowania czegokolwiek
      najlepiej nadaje się Samoobrona, proponujemy wykorzystać w tej
      materii nieocenioną posłankę Begerową. Warto również wskazać na
      to, że słowo "billing" samo w sobie jest wysoce podejrzane -
      obcobrzmiące i nie wiadomo co właściwie znaczy.

      2) Skompromitować samą komisję do tego stopnia, by nawet
      największy dureń nie był w stanie brać jej na serio. Dobrym
      pomysłem wydaje nam się przypięcie jej łatki "czegoś pośredniego
      między komisją McCarthy'ego a kabaretem Olgi Lipińskiej". Dzięki
      temu uzyskamy ten efekt, że swołocz zamiast interesować się
      istotą sprawy, będzie się wciąż zastanawiać czy się ma śmiać czy
      płakać. Nie mniej ważne wydaje nam się, by gawiedź śledząca
      obrady w telewizji zapomniała, że ma do czynienia z paralentarną
      komisją śledczą mającą na celu .... itp. itd. Za wszelką cenę
      należy stworzyć wrażenie, że jest to po prostu jeden z programów
      typu "Studio Otwarte", "Linia specjalna", "Zwyczajni
      niezwyczajni" czy, ostatecznie, "Tele-echo" (ale broń
      Boże "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" albo "997"). Wskazane
      jest również ostateczne zatarcie granic między przesłuchującymi
      a przesłuchiwanymi. Nasi zeznający powininni nauczyć się tego,
      jak, korzystając z pomocy naszych ludzi w komisji, brać w
      krzyżowy ogień pytań takiego Ziobro czy Rokitę.

      3)Równolegle z osłabianiem autorytetu komisji należy podpompować
      autorytet Prezydenta i Premiera. Szczególnie ten pierwszy nie
      może być postrzegany wyłącznie jako urzędnik państwowy różniący
      się od wielu innych tylko tym, że został powołany na stanowisko
      na drodze głosowania powszechnego. Należy podkreślać, że
      jest "wcieleniem majestatu Rzeczpospolitej", "uosobieniem
      Państwa" itp. itd. (Uwaga!!! - określenia "Geniusz Karpat" nie
      stosować, bo już zużyte!). Dzięki takim zabiegom uzyskamy to, że
      sam pomysł powołania Pomazańca przed oblicze całkowicie
      skompromitowanej komisji, wyda się nie tylko absurdalny ale
      wręcz świętokradczy.
      • kataryna.kataryna Re: Protokoły mędrców Rozbratu 13.04.03, 13:11
        Gość portalu: witek napisał(a):

        > W związku z tym, że naszym ludziom zeznającym przed
        komisją ufa
        > ok. 4 % opinii publicznej, musimy dać sobie spokój z
        > przekonywaniem motłochu i po prostu zamordować tę
        komisję. W
        > najbliższych dniach musimy skoncentrować się na tym
        by:
        >
        > 1)Skompromitować doszczętnie jedyne dostępne w tej
        sprawie ślady
        > materialne tj. billingi. W związku z tym, że powoli
        wyczerpuje
        > nam się repertuar rozmów (ile można gadać o
        "Pianiście" i o tym,
        > jak uczą się nasze genialne dzieci?)trzeba sprawić,
        by
        > przeciętny Polak na sam dźwięk słowa "billing"
        dostawał wysypki
        > albo leciał do kibla, nie zdążywszy nawet zapytać
        Błochowiakowej
        > o drogę. W związku z tym, że do kompromitowania
        czegokolwiek
        > najlepiej nadaje się Samoobrona, proponujemy
        wykorzystać w tej
        > materii nieocenioną posłankę Begerową. Warto również
        wskazać na
        > to, że słowo "billing" samo w sobie jest wysoce
        podejrzane -
        > obcobrzmiące i nie wiadomo co właściwie znaczy.
        >
        > 2) Skompromitować samą komisję do tego stopnia, by
        nawet
        > największy dureń nie był w stanie brać jej na serio.
        Dobrym
        > pomysłem wydaje nam się przypięcie jej łatki "czegoś
        pośredniego
        > między komisją McCarthy'ego a kabaretem Olgi
        Lipińskiej". Dzięki
        > temu uzyskamy ten efekt, że swołocz zamiast
        interesować się
        > istotą sprawy, będzie się wciąż zastanawiać czy się
        ma śmiać czy
        > płakać. Nie mniej ważne wydaje nam się, by gawiedź
        śledząca
        > obrady w telewizji zapomniała, że ma do czynienia z
        paralentarną
        > komisją śledczą mającą na celu .... itp. itd. Za
        wszelką cenę
        > należy stworzyć wrażenie, że jest to po prostu jeden
        z programów
        > typu "Studio Otwarte", "Linia specjalna", "Zwyczajni
        > niezwyczajni" czy, ostatecznie, "Tele-echo" (ale broń
        > Boże "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" albo
        "997"). Wskazane
        > jest również ostateczne zatarcie granic między
        przesłuchującymi
        > a przesłuchiwanymi. Nasi zeznający powininni nauczyć
        się tego,
        > jak, korzystając z pomocy naszych ludzi w komisji,
        brać w
        > krzyżowy ogień pytań takiego Ziobro czy Rokitę.
        >
        > 3)Równolegle z osłabianiem autorytetu komisji należy
        podpompować
        > autorytet Prezydenta i Premiera. Szczególnie ten
        pierwszy nie
        > może być postrzegany wyłącznie jako urzędnik
        państwowy różniący
        > się od wielu innych tylko tym, że został powołany na
        stanowisko
        > na drodze głosowania powszechnego. Należy podkreślać,
        że
        > jest "wcieleniem majestatu Rzeczpospolitej",
        "uosobieniem
        > Państwa" itp. itd. (Uwaga!!! - określenia "Geniusz
        Karpat" nie
        > stosować, bo już zużyte!). Dzięki takim zabiegom
        uzyskamy to, że
        > sam pomysł powołania Pomazańca przed oblicze
        całkowicie
        > skompromitowanej komisji, wyda się nie tylko
        absurdalny ale
        > wręcz świętokradczy.

        Bardzo dobre, myślę, że zasługuje na osobny wątek
        zamiast się tu plątać na szarym końcu. Pozdrawiam :)
      • Gość: pralinka Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 14:08
        ad 3. Nie może być też tak żeby zwykły poseł opozycyjny zadawał pytania, jakie chce. Po to jest przewodniczący, żeby to on lepiej wiedział, nie bez znaczenia jest też forma zadawania pytań - do naszych ludzi stających przed komisją należy się odnosić z (przymilnym) uśmiechem - żeby naród widział, jak jesteśmy lubiani. Najlepiej aby na czas dżentelmeńskiej umowy przenieść przesłuchania na prezydium komisji, bo a nuż któryś z naszych przeciwników politycznych nie zechce być dżentelmenem. I należy wprowadzić zasadę,że im wyższe stanowisko, tym mniej pytań. W ten sposób przy prezydencie bedziemy mieli odpowiedż tylko jak ma na imię, a tu nie mamy się czego wstydzić.
        • Gość: witek Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.chello.pl 13.04.03, 15:12
          4) Jeśli nasi ludzie z takich czy innych względów zmuszeni są do relacjonowania
          faktów, to muszą to robić w ten sposób, aby nawet najtęższe umysły RP nie były
          w stanie połapać się o co właściwie chodzi. Proponujemy przykładowy model
          wypowiedzi świadka, składający się z samodzielnych i łatwo przestawialnych
          modułów. Uwaga - zeznający powinien w trakcie składania zeznań pilnie
          obserwować twarze członków komisji, by przy pierwszych objawach załamania
          nerwowego przerwać swoją wypowiedź.

          1)Szanowna Komisjo! (To Komisja na ogół wytrzymuje - można przejść od razu do
          pkt.2
          2)Dokładnie pamiętam, że kiedy wszedłem do pokoju, zastałem tam siedzących
          naprzeciw siebie Michnika i Rywina, choć mogło być tak, że Michnik wszedł
          później... (Zerknąć na Rokitę, bo on na takie rzeczy najmniej odporny i może
          już rwać włosy z głowy, a niewiele już tego zostało)
          3)Niewykluczone też, że nie był to Rywin tylko minister Jakubowska, choć to
          akurat wydaje mi się mało prawdopodobne, bo ona w tym czasie dzwoniła do red.
          Łuczywo po to, by jej kategorycznie nie zapraszać do kancelarii Premiera
          (Koniecznie zerknąć na posła Ziobro - może mieć dość).
          4) Jak się późnie okazało dzwoniła całkiem niepotrzebnie, bo red. Łuczywo
          przyszła już na to spotkanie z Adamem Michnikiem, choć zupełnie osobno i o
          innym czasie. (Tu przerwać i przyjrzeć się wszytkim członkom komisji).
          5)A późnie razem z min. Jakubowską piliśmy kawę, przy czym o ile mnie pamięć
          nie myli, to ona piła coca-colę a ja herbatę niemieszaną (bo jak mawia moja
          żona herbata robi się słodka nie od słodzenia, tylko od mieszania, a dla mnie
          wierność treściom zawartym w mądrościach ludowych pozostanie zawsze najwyższym
          nakazem.)I tak popijaliśmy sobie to mleko, czekając na samochód, aż wreszcie
          przyjechał tramwaj i min. Jakubowska wsiadła do tego autobusu, bo ma bilet
          miesięczny na "Pianistę". I tyle. (Pkt.5 stosować bardzo ostrożnie, bo może go
          nie wytrzymać nawet Rydzoń).
          • Gość: pralinka Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 16:55
            Zaleca się wszystkim pełniącym ważniejsze funkcje czytanie Gazety Wyborczej, najlepiej w okolicach 27 grudnia, gdyż tylko z tej lektury można się dowiedzieć o tym, kto do kogo przychodzi, choć oczywiście interpretację należy sprawdzić w Trybunie. Do 27-go grudnia można słuchać różnych plotek, ale nie warto sobie nimi zaprzątać naszych cennych głów, z których tak jesteśmy dumni
            • Gość: witek Re: Protokoły mędrców Rozbratu IP: *.chello.pl 13.04.03, 17:06
              Każdy fakt opóźniania publikacji przez GW należy pryncypialnie piętnować, jako
              przejaw działalności antypaństwowej. Gazeta, jako jedyne źródło wiedzy
              członków rządu nie może sobie więcej pozwalać na tak karygodne manipulacje.
              Jeśli dziennikarze GW w dalszym ciągu będą postępować tak nieodpowiedzialnie,to
              może się np. zdarzyć, że minister obrony nie zauważy obcej agresji a nawet (o
              zgrozo!) okupacji, zaś minister zdrowia zostanie całkowicie zaskoczony faktem,
              iż połowa poddanych (sorry - społeczeństwa) dawno mu już padła z powodu
              zatajonej przez Gazetę epidemii dżumy.
    • Gość: http:// nowyadres.take.to/ > k Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 13:29
      nowyadres.take.to/ > kto okradł Polskę? SPRAWDŹ
    • Gość: Iśka Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.limanowa.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 14:05
      Ludzie! ale to nudne się juz zrobiło!!!!!!!!!
    • Gość: Gość Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.ryki.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 14:24
      ROKITA----Łysina człowieka Cezarem nie czyni.
    • Gość: Ant. Ramz Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.visp.energis.pl 13.04.03, 17:18
      Ktoś taki jak nikolski odpowaiada za referendum ?!


      Gratulacje dla unioentuzjastów!
    • Gość: Toronto Re: Jak urwac glowe Hydrze -JOW! IP: *.sympatico.ca 13.04.03, 21:20
      Jerzy Przystawa
      Góra urodziła mysz
      (komentarz wygłoszony w Katolickim Radio Rodzina, 3 kwietnia
      2003)

      Afera Rywina, przesłuchania przed Sejmową Komisją Śledczą,
      parada kłamców odbywająca się na oczach wielomilionowej widowni,
      panika w salonach politycznych, która skutkuje
      najdziwaczniejszymi oświadczeniami polityków, kompromitujący się
      nieomal codziennie tzw. wymiar sprawiedliwości, afera z
      głosowaniami w Sejmie, afery korupcyjne itd. itp., wszystko to
      wywołało erupcję głosów publicystów, analityków i komentatorów,
      które konstatują głęboki kryzys państwa i jego struktur.
      Wszystkie buńczuczne zapowiedzi formacji Leszka Millera zostały
      negatywnie zweryfikowane w czasie kilku miesięcy rządów, a
      nieustanne roszady gabinetowe, wymiany kolejnych ministrów,
      sekretarzy, podsekretarzy i wojewodów, tylko dodatkowo ilustrują
      bezsilność i jałowość koncepcji programowych i dokumentują tezę
      wypowiedzianą wiele miesięcy temu przez socjologa, prof. Jadwigę
      Staniszkis, że państwo polskie utraciło sterowność. Z każdego
      zakątka kraju dochodzą głosy domagające się zasadniczej reformy
      państwa i jego instytucji, a za najważniejsze i najpilniejsze
      zadanie uważa się reformę ordynacji wyborczej do Sejmu,
      odrzucenie tzw. ordynacji proporcjonalnej i wprowadzenie wyborów
      w okręgach jednomandatowych, na wzór brytyjski. 15
      marca „Rzeczpospolita” opublikowała tzw. apel intelektualistów,
      podpisany przez ponad 70 znanych postaci publicznych, głównie ze
      środowisk nauki i kultury. Apel ten wywołał ogromny rezonans w
      kraju. „Rzeczpospolita” kilkakrotnie publikowała dalsze
      nadchodzące podpisy. Tylko skromna ich część znalazła drogę na
      łamy prasy. Do Biura Ruchu na rzecz JOW nadchodzą setki
      deklaracji w tej sprawie, które są kopiami listów wysyłanych
      do „Rzeczpospolitej”. Wczoraj otrzymałem informację od geologa,
      prof. Michała Mierzejewskiego, że apel ów podpisało 62
      samodzielnych pracowników nauki, a więc profesorów i doktorów
      habilitowanych Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu
      Wrocławskiego, a więc praktycznie cały Wydział. Pan Sławomir
      Janicki, przewodniczący Rady Miejskiej Lublina, przesłał na moje
      ręce „Apel Lubelski”, skierowany do parlamentarzystów, w tej
      samej sprawie, podpisany przez 77 postaci świata nauki, kultury
      i polityki z tamtego terenu. Wystarczy jeśli wymienię wśród nich
      osoby tak wybitne jak światowej sławy tomista, Ojciec Marian
      Krąpiec, były rektor KUL, prof. Marian Harasimiuk, rektor
      Uniwersytetu Marii-Curie Skłodowskiej, prof. Maciej Latajski,
      rektor Politechniki Lubelskiej, prof. Zdzisław Targowski, rektor
      Akademii Rolniczej, p. Marcin Zamoyski, prezydent Miasta
      Zamościa, a razem z nimi prorektorzy, dziekani, profesorowie,
      artyści, dziennikarze, samorządowcy. Podobną listę
      sygnatariuszy, z apelem do Prezydenta, przysłał nam z Poznania
      p. Włodzimierz Urbańczak. 28 marca, obradujący w Łodzi Zarząd
      Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, podjął
      uchwałę popierającą apel „Rzeczpospolitej” i treść tej uchwały
      przekazał nam dr Włodzimierz Grądzki, sekretarz Zarządu
      Krajowego. Wiem o wielu innych inicjatywach tego rodzaju, w
      szczególności w środowiskach samorządowych, przede wszystkim
      wśród wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Podobne
      inicjatywy podejmowane są za granicami kraju.
      Wczoraj, tj. w środę 2 kwietnia, w Pałacu Prezydenckim w
      Warszawie, odbyła się wielogodzinna konferencja prasowa
      Prezydenta i Premiera. Konferencji tej nadano wysoką rangę, na
      co wskazuje sama nazwa spotkania. Miała to być konferencja na
      temat „Przyszłości Polski”. Podczas konferencji obaj najwyżsi
      urzędnicy Rzeczypospolitej zaprezentowali zwartość, jedność i
      zdecydowanie. Zdecydowanie zaprzeczyli pogłoskom o „wojnie na
      górze”, o jakichś rozdźwiękach miedzy nimi. Nic takiego.
      Wspólnym i jednym krokiem zmierzają w ramiona Unii Europejskiej,
      której mają zamiar oddać się na wiosnę przyszłego roku.
      Wychodząc naprzeciw wyzwaniom chwili zapowiedzieli też
      przyspieszone wybory parlamentarne razem z wyborami do
      Parlamentu Europejskiego, w dniu 13 czerwca 2004. Wychodząc
      naprzeciw apelom o ordynacje wyborczą do Sejmu, Prezydent
      obiecał jednomandatowe okręgi wyborcze do... Senatu!
      Długie i w stanowczym tonie wypowiedzi Kwaśniewskiego i Millera,
      ich odpowiedzi na pytania dziennikarzy unaoczniły nam, że nie
      mają oni żadnej koncepcji na rozwiązanie nabrzmiałych problemów
      Polski i żadnego pomysłu na wyjście z kryzysu. Jedyną ich
      koncepcją jest dotrwanie, jak tylko się da, do czasu włączenia
      Polski w struktury Unii Europejskiej. Tylko, żeby jakoś
      przetrwać, wejść do UE, przeprowadzić szybko wybory - Unia
      przecież pomoże swoim wiernym ambasadorom i pomocnikom - a dalej
      się zobaczy.
      Propozycja Kwaśniewskiego nowej ordynacji wyborczej do Senatu i
      wprowadzenie 100 jednomandatowych okręgów wyborczych, na pozór
      wydaje się być wyjściem naprzeciw żądaniom apeli społecznych i
      Ruchu na rzecz JOW. W istocie jest to nic więcej jak manipulacja
      opinią publiczną, mistyfikacja i dezinformacja. Liczy on na to,
      że głosząc realizację postulatu JOW w wyborach do Senatu zdejmie
      wiatr z żagli Ruchu na rzecz JOW, a społeczeństwo nie zorientuje
      się, że znowu zostało oszukane.
      Ruch na rzecz JOW domaga się JOW w wyborach do Sejmu, a nie do
      Senatu. Oczywiście, nie mamy nic przeciwko JOW w wyborach do
      Senatu, ale nie jest to nasz postulat. Wprowadzenie JOW w
      wyborach do Senatu, a pozostawienie ordynacji tzw.
      proporcjonalnej w wyborach do Sejmu nie uzdrowi w żaden sposób
      sytuacji w kraju i nie zreformuje sceny politycznej, nie
      doprowadzi do tego, co jest nam dzisiaj najbardziej potrzebne,
      tj. do usunięcia zużytej, skorumpowanej i skompromitowanej elity
      politycznej i nie wymieni jej na nową. Rak partyjniactwa, który
      toczy nasze życie publiczne, rak który wytworzył ową sieć
      nieformalnych, a wielokroć przestępczych powiązań, o jakiej
      pisał kilka tygodni temu w „Rzeczpospolitej”, socjolog, prof.
      Andrzej Zybertowicz czerpie swoje siły życiowe i pożywkę z
      zapisów ustawowych, które dają partiom politycznym ogromne
      przywileje, a obywateli dyskryminują. Wystarczy przypomnieć, że
      partyjna ordynacja wyborcza do Sejmu, wbrew Konstytucji,
      pozbawia nas biernego prawa wyborczego, a więc stanowi
      pogwałcenie podstawowych swobód obywatelskich. Tego faktu nie
      zmieni wprowadzenie JOW w wyborach do Senatu, ponieważ nadal
      pozostaniemy pozbawieni naszych praw w wyborach do
      najważniejszego organu państwa, jakim jest Sejm. Ogromna,
      nienależna im wcale przewaga partii politycznych, spowoduje, że
      bezpartyjni obywatele nie będą w stanie skorzystać z poprawionej
      ordynacji wyborczej do Senatu, bo wszystko nadal tonąć będzie w
      bajorze partyjniactwa. Kwaśniewski z Millerem chcą powtórzyć
      tutaj manipulację jaką już raz wykonali, przy Okrągłym Stole,
      gdzie zaoferowali tzw., stronie opozycyjno-solidarnościowej
      Senat i wybory większościowe do Senatu. Ta manipulacja gładko im
      się udała, bo samozwańczych reprezentantów społeczeństwa przy
      Okrągłym Stole, naszpikowanych agenturą, jak kaczka z nadziewką,
      cechowała pełna ignorancja i nieznajomość mechanizmów
      wyborczych. Od tamtego czasu minęło jednak 14 lat i czegoś
      przecież nauczyliśmy się, i to, i owo z mechanizmów wyborczych
      już rozumiemy. Miejmy więc nadzieję, że drugi raz ten sam numer
      z Senatem już się nie uda i polskie społeczeństwo, razem z
      wszystkim intelektualistami, profesorami, rektorami, artystami
      itp. nie pozwoli się tak prosto oszukać, nie pozwoli sobie
      wmówić, że JOW w wyborach do Senatu jest właśnie tym, o co nam
      chodzi. Że fala mobilizacji społecznej, jakiej jesteśmy
      świadkami nie rozbije się o te puste obietnice, i że nie
      ustąpimy cwaniakom i manipulatorom w walce o prawdziwe, uczciwe,
      obywatelskie wybory do najważniejszego organu władzy państwowej
      • Gość: Iza Re: Jak urwac glowe Hydrze -JOW! ZBIERAJMY PODPISY!!! IP: *.chello.pl 14.04.03, 20:48
        Przypominam, że społeczeństwo też ma prawo inicjatywy
        ustawodawczej. Jeżeli rzeczywiście tylu ludzi pragnie nowej
        ordynacji wyborczej to trzeba zacząc zbierać podpisy pod
        projektem nowej ordynacji. Tylko czy ktoś go już napisał? Może
        warto pomysleć o jakiejś inicjatywie obywatelskiej w tej
        sprawie, bo owszem kolejne rządy zrobiły dużo aby odebrać nam
        chęć do działania, ale w tak ważnej sprawie powinniśmy się
        obudzić i wziąć do roboty. Nie czekajmy, że ktoś to zrobi za
        nas, bo możemy się nie doczekać.
    • Gość: MIzer Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 13.04.03, 22:21
      Wynika z zeznania pana minitra Nikolskiego ze robi tyle
      spraw waznych ze własciiwie nic nie robi bo nic z tego
      nie pamięta. A zwlaszcza sprawy ktora bezposrednio jego
      dotyczy . Skad ta nagla amnezja . Ta wielosc spraw ,
      interesantow ,problemow ( widac ustawa o mediach to zupelnie
      nieistotny drobiazg wobec innych ........jakich ?
      Pan minister ma widac leb jak komputer tyle że
      dziurawy ,nie ma biedak twardego dysku, co przyjmie to zaraz
      wyrzuca . Niestety logika faktow jest inna : CZARZASTY ,
      NIKOLSKI , jAKUBOWSKA, KWIATKOWSKI to tandem dzierzacy wladze
      i mogacy PRZEFORSOWAC
      Ustawe w SEJMIE tym bardziej ze SLD nadal ma pozycje
      dominujaca w Sejmie i jej posłowie poprą wniosek w formie
      składanej przez ich ministra bez dwóch zdań.
      Pozostaje kwestia zgromadzenia dowodów. Narazie towarzystwo
      idzie w zaparte.Przydusic Rywina to bedzie sypal " bande
      czworga".
    • Gość: konrad Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 23:20
      Zwykła szmata !!!!!!
    • Gość: muffy odrażający typ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 03:54
      jakich (wielu) można uświadczyć w "elitach" SLD..
      gratuluje wszystkim co wybrali SLD, Millera i kolesi!!!
    • Gość: jasio Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 09:01
      Ten człowiek delikatnie rzecz ujmując, poważnie mija się z
      prawdą. Nikogo nie znał, o niczym nie wiedział. Niedoinformowane
      cosik biedactwo. Może w czasie następnego przesłuchania Janowi
      Rokicie uda się udowodnić mu, że było zupełnie inaczeej.
    • Gość: olo BUTA I AROGANCJA !!! IP: 213.76.130.* 14.04.03, 09:08
      Wcześniejsze wzmacnianie lewej nogi wychodzi nam teraz bokiem.
    • Gość: megalomanka Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.zdnet.com.pl 14.04.03, 09:35
      Gazeta dała fotkę z podkresleniem pozawerbalnych sygnałow
      komunikacji... a mianowicie... ponoć pocierając nos w trakcie
      wypowiedzi kłamiemy.... ? Ale czy w tej sprawie wyjaśni się kto
      kłamie a kto nie?
    • Gość: witek Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 14.04.03, 10:18
      Fragment przesłuchania min. Nikolskiego:

      Panie pośle, premier mi w sierpniu po powrocie z urlopu
      potwierdził, że zna sprawę. Ja mu mówiłem o plotkach, które do
      mnie docierały w formule: jakiś Rywin, jakiś Michnik, coś tam
      się dzieje. I w takiej formule je przekazywałem panu premierowi.
      To były pytania ze strony dziennikarzy zadawane na schodach tu,
      w Sejmie... z jedną panią redaktor podczas rozmowy na inne
      tematy w kancelarii premiera... Więc w takiej formule to
      relacjonowałem premierowi. Bo uważałem za swój obowiązek właśnie
      z tego powodu, że wizerunek i premiera, i rządu to była i jest
      moja troska. To w tej formule przekazywałem, że pojawiają się
      tego typu opinie. Jeżeli pan premier mi powiedział, że zna
      sprawę, to dla mnie znał sprawę. I tyle.

      Z radością informujemy, że do dwuosobowego
      (Kwiatkowski/Czarzasty)klubu miłośników słowa "jakiś" dołączył w
      sobotę min. Nikolski. Zrobił to, trzeba przyznać, w sposób
      niezwykle brawurowy i dzięki swojej błyskotliwej frazie "jakiś
      Rywin, jakiś Michnik" natychmiast objął prezesurę tej
      organizacji. Kuluarowe plotki głoszą, że rywale do tego
      stanowiska nie zamierzają składać broni i uraczą nas jeszcze
      niejednym smakowitym kąskiem przyrządzonym ze słowa "jakiś".
      Wg niesprawdzonych jeszcze pogłosek, w najbliższym czasie
      planowane jest powołanie innego klubu - tym razem miłośników
      słowa "formuła".
      • Gość: pada_LEC Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.acn.pl 14.04.03, 13:24
        Gość portalu: witek napisał(a):
        > Z radością informujemy, że do dwuosobowego
        > (Kwiatkowski/Czarzasty)klubu miłośników słowa "jakiś" dołączył w
        > sobotę min. Nikolski. > > > ....niejednym smakowitym kąskiem przyrządzonym ze
        słowa "jakiś".
        > Wg niesprawdzonych jeszcze pogłosek, w najbliższym czasie
        > planowane jest powołanie innego klubu - tym razem miłośników
        > słowa "formuła".

        A CO Z MIŁOŚNIKAMI SŁOWA .>> POPROSTU << ?? TEN KLUB BYŁBY NAJLICZNIEJSZY. DLA
        NICH WSZYSTKO JEST 'POPROSTU' i tak co któreś słowo- poprostu i poprostu.
    • Gość: Wiecho Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.zreo.compaq.com 14.04.03, 11:18
      Witam,
      Jak widac z transmisji telewizyjnych, Samoobrona reprezentowana
      przez (pozal sie Boze poslanke) Renate Beger wszelkimi sposobami
      dazy do anarchizacji kraju. Tym razem pani RB. osmieszyla nie
      tylko siebie (umyslowosc na poziomie przedszkola) ale i Komisje
      Sledcza, a przy okazji Samoobrone, ktora zreszta osmiesza sie
      przy kazdej okazji.
      Do czego to nas doprowadzi?
      • Gość: Dr. Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.antelope.dialup.pol.co.uk 14.04.03, 14:55
        Do nieba kochani rodacy .
    • Gość: bulk sztuka IP: *.visp.energis.pl 16.04.03, 22:57
      Sztuka w jednym akcie (by bulk).

      Bohaterowie sztuki:

      Załoga statku pirackiego:
      Kapitan statku pirackiego – El Mueller,
      Pierwszy oficjer - Don Czażard,
      Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff,
      Pomocnik kucharza - Leo-ncio Ryfkin,
      Playboy okrętowy - Robal Kwiatek,
      Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM),
      Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta,

      Załoga kanonierki węgierskiej, pilnującej spokoju i porządku na
      oceanie spokojnym:
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka,
      Bosman Rokita,
      Majtek Ziobro,
      Balast kanonierki - ordynat Kalisz,

      Rozbitkowie na bezludnej wyspie:
      Robinson Michnik,
      Piętaszek Mieeeetek Niemczycki.

      Miejsce akcji: statek piracki u wybrzeży małej, bezludnej
      wysepki na oceanie w okolicach Brazylii.

      Akt I
      Scena I
      Scena 1. Lipiec 1702 roku.

      El Mueller: „Panowie, nie wiem jak wy, ale ja nic nie pamiętam!
      Tak sobie tu pływamy po tych mazurskich jeziorach, albo by się
      na jakie syreny miejscowe wyskoczyło, albo przekąsił by człowiek
      co nieco. Co nam zapodasz dzisiaj na kolacje, dobry chłopie Leo-
      ncio?”
      Leo-ncio Ryfkin: „W odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia
      odpowiedzi!”
      EM: „A niech mnie szrapnel świśtnie! Och ty wygadany gnojku,
      zaraz cię przeciągnę pod kilem, albo każę chłopakom, żeby to
      zrobili! Gadaj tu jak u spowiedzi!”
      LR: „Kapitanie raptusem jesteś jak Bohun, no cóż, Trza gadać,
      będę gadał! Nie będziem dziś nic jeść, bo już mnie irytuje to
      stanie przy garach. Napijem się dobrej wódeczki, z Polska. A
      potem coś wam opowie interesting.”
      Wszyscy piją, szczególnie dużo pije Kacmaster. Zapewne nie
      będzie nic pamiętał.
      Don Czażard (ryczy z oburzeniem w głosie): „Z Polska?!”
      LR: „Spoko, spoko, moja babiczka pohazi s Hrzanowa. No więc
      historia zaczyna w pewne następujący warunki...”
      Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „No właśnie!, rzygam już
      tym syfiastym rumem, (beeeeknął wyraziście aż mu wąs
      zafalował), nic po nim nie pamiętam!”
      DC: „Kacmastrze niedobrze się dzieje jak się tak często
      odzywasz! Znasz taką zagadkę? Jak się myje wąsy?”
      KLN (8MB RAM): „Znałem kiedyś, ale teraz już jej nie pamiętam.
      Zgodnie z moją najlepszą wiedzą twierdzę jedynie, że to była
      fajna zagadkaJ”
      EM: „Starczy! Leo-ncio zaczął mówić, pozwólmy mu skończyć! Ryfko
      choć tu do mnie, siadaj mi na kolanach i zabaw mnie swoimi
      pląsami. Doprowadzimy do koncentracji. Leo gadaj w końcu!”
      LR: „Sprawa wygląda następujący. Był kiedyś mistyczny skarb.
      Zakopali go na wysepke. Miałem plana na te wysepke ale dałem go
      Kacmastrowi. Wiem, że skarb jest warty 17,5 milijona dukatasów.
      Dodam jednak, że w odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia
      odpowiedzi’.
      KLN (8MB RAM): „Ta. Huju muju dzikie węże. Nie pamiętam nic
      takiego! Czażard jaka jest odpowiedź na tą zagadkę?”
      DC: „Tak samo jak cipę, tylko nie trzeba kucać!”
      Rechot się wyrwał niesamowity z piersi załogi statku pirackiego.
      Szczególnie mocno rechotała kształtna pierś Stjuardessy
      pokładowej - Ryfki Jakuboff, przytrzymywał ją jednak mocno
      kapitan w celu poprawnego przeprowadzenia procesu koncentracji.
      W ustawie zapiszemy – szeptał Ryfce kapitan do ucha - że każda
      kobieta może mieć maksymalnie 30% sexapilu. Ty masz Ryfko 300% i
      tu widzę psa pogrzebanego. Skoczymy na te wysepke i zgarniemy
      skarb!
      Wysyłają więc playboya okrętowego Robala do wszystkowiedzącej
      burdelmamy w burdelu w Buenos Aires Juanity Urbanitty. Robal
      zostaje tam zerżnięty w burdelu i do końca życia pozostają mu z
      tego powodu czerwone uszy. Wraca jednak z informacjami.

      Scena 2.
      Rozmowa Playboya okrętowego - Robala Kwiatka Robala z Leo-ncio
      Ryfkinem w kabzie okrętowej zostaje nagrana przez Robinsona
      Michnika.
      LR: „Coś się dowiedziałeś Robalu ty mój?
      RK: „Tak. Wiem już, że nie warto być playboyem okrętowym. Zadają
      tam takie pytania, że aż uszy czerwienieją. Mam jednak namiary
      na tę wyspę.”
      LR: „Dobrze, mój drogi. Teraz pojedziemy całą grupą sprawującą
      władzę na te wysepka i tam zrobimy porządki.”

      Scena 3.
      Styczeń 1703 roku.
      Taśma z nagraną rozmową zostaje przekazana załodze kanonierki
      węgierskiej, pilnującej spokoju na oceanie spokojnym.
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „Zarządzam przerwę 20 minut”.
      Bosman Rokita: „ W ten sposób to my się nic nie dowiemy”
      Majtek Ziobro: „Złapmy ich i przesłuchajmy”
      Balast kanonierki - ordynat Kalisz: „Nie mam więcej pytań’
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „ Ja też nie mam już więcej
      pytań. Załogo – wydaję rozkaz – proszę iść spać. Przed snem
      zadam jednak szanownej, wysokiej załodze kanonierki zagadkę: „co
      to jest w 1/3 mężczyzna, w 1/3 kobieta i w 1/3 diabeł?”. Nikt
      nie zna odpowiedzi.”

      Scena 4.
      Kwiecień 1073 roku.
      Na bezludnej wyspie lądują rozbitkowie Robinson Michnik,
      Piętaszek Niemczycki, którzy wybrali się małym prywatnym jachtem
      na karnawał do Ryjo.
      Przypływają piraci. Wszyscy bohaterowie spotykają się na plaży.
      El Mueller: „ Zawsze twierdziłem, że ten nasz kucharek to pomiot
      szatański, obląkany.”
      Don Czażard: „Ja to tam gówno pamiętam po tamtej imprezie.
      Pamiętam jedynie trzy rzeczy: pierwszy pocałunek z moją żoną, z
      moim najlepszym przyjacielem playboyem Robalem oraz, że Robala
      strasznie zeszmacili w Buenos Aires. A mówiłem mu „ nie jedź to
      tego kurewskiego miasta rozpusty i karnawału, tam rządzi ta
      kurwa w czerwonej sukience Urbanitta, zostań tu lepiej z nami na
      rybach, na mazurach, na nartach wodnych pośmigamy, porozmawiamy
      o interesach.”
      Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff: :”No to gdzie jest ten
      skarb?”
      EM: „Ty jesteś tym skarbem”
      Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „Nic nie pamiętam, kurwa od
      jutra nie piję. A tak apropo to można by się coś napić na tej
      plaży, tak mnie suszy!”
      Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta - jednym
      głosem z Robinsonem Michnikiem: „Napij się z nami krulika
      biedaka, trochę go tu jeszcze ostatnio zostało po naszej
      ostatniej imprezie. Krulik jest spoko, wyskokowy, ma około 50%
      mocy. Napijesz się dobry człowieku o fizjonomii, o psychice
      ciecia jednakowoż i zapomnisz.”
      Wtem trzasło, błysło wprost z nieba... Na plaży pojawia się Pan
      Frodo, na palcu ma pierścień, ma tez przy sobie snur! Pan Frodo
      mówi: „Zniszczę ten pierścień”.
      Załoga statku pirackiego wrzeszczy: „Nie niszcz!”.
      Na to Pan Frodo: „Kanonierka węgierska zatonęła. Po skarbie na
      wyspie ni huja, sladu nie pozostało. Będziecie piracka bando
      czyhać na mój pierścień. Zniszczę go!”
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „To ja przynajmniej powiem jaka
      jest odpowiedź na moją zagadkę. Jan Maria Rokita.”
      Frodo niszczy pierścień! (Huk, grzmot, na niebie pojawia się
      opalona ładnie twarz przewodniczącego Leppera. Przewodniczący
      Lepper grzmi: „Miałeś chamie w Klewkach płóg, ostał ci się ino
      snur!!!”
      Piętaszek Mieeeetek Niemczycki: „Meeeeeeeeeeeeeee”
      KONIEC
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka