oszust1
26.01.07, 13:03
Czyli nihil novi sub sole.
Kaczyński ani drgnął. Po tusku kolejna porażka spłynęła jak woda po kaczce.
W PKiN PiS robi swoje.
I jedynym, nikłym, przebłyskiem optymizmu jest to, że Tusk nie bluzgał i
wspominał o sympatycznej atmosferze. Ciekawe, co Kaczor powie.
Biedna Warszawa...