qqazz
01.02.07, 20:12
W temacie juz było pare watków chodzi mi o idiotyczny pomysł zrównania
pozycji ksiedza z urzednikiem i przyznanie duchowieństwu innych przywilejów
(zaznaczam ze jestem jak najbardziej wierzacym i praktykujacym katolikiem
oczywiscie konserwatywnym).
Ponoć prawo i jego litera to dla rzadzacych rzecz swieta jak nam ostatnio
wbijaja do głów, wiec chyba projektodawcy tego pomysłu (bynajmniej nie z
opozycji) wiedzą jakie prawo wyznaniowe obowiazuje w naszym kraju (moim
zdaniem niezbyt madre, ale jak mawia Jarosław dura lex sed lex), wiec zeby
owa propozycja nie upadła jako niekonstytucyjna nalezałoby przyznac podobne
przywileje i uprawnienia oraz ochrone prawną duchowieństwu (to nie jest
najlepsze okreslenie ale nic lepszego akurat mi nie przychodzi do głowy)
innych wyznań i kosciołów czyli popom, pastorom, rabinom i immamom, takze
przywódcom duchowym ruchów hinduistycznych jak np. krysznowcy oraz wszelakim
guru pleniacych sie tu i ówdzie sekt, w końcu prawo ma znaczyc prawo a
sprawiedliwośc sprawiedliwośc wiec wypadało by przestrzegac owego prawa i byc
konsekwentnym nieprawdaż?
A co wy na ten temat sadzicie?
pozdrawiam