gorby
14.02.07, 19:09
Prokuratura zarzuciła Mirosławowi G. zabójstwo. Według komunikatu CBA, "w
2006 roku przeprowadził on przeszczep serca u pacjenta, wiedząc o poważnych
przeciwwskazaniach do przeprowadzenia zabiegu. Nie dochował, mimo iż miał
taką możliwość, odpowiednich staranności.
fakty.interia.pl/wiadomosci/news/wielka-afera-w-szpitalu-mswia,870963,3
Przeszczep serca to ZAWSZE ryzyko smierci.Napewno zgodzil sie na nia.Nie do
prokuratora lecz do ekspertow nalezy ocena umiejetnosci kardiologa.