kaprot
17.02.07, 23:45
Rządząca Polską elita zachowuje się tak, jakby jej rządy miały trwać jeszcze
przez całe dziesięciolecia. Tak zachowują się wszystkie dyktatury, od
zamierzchłej historii po syna Kim Ir Sena.
Ale ekipa Kaczyńskich nie jest dyktaturą. Działa w realiach demokratycznych,
w państwie będącym członkiem Unii Europejskiej. W ramach prawa polskiego ale
także europejskiego!
Nawet jeżeli egzotyczny układ koalicyjny przetrwa do następnych wyborów, to
te wybory jednak się odbędą! Szanse PISu na zwycięstwo, przy obecnej polityce
są bardzo małe. Szanse na koalicję są żadne - bo kto rozsądny wejdzie w
jakikolwiek układ z braćmi Kaczyńskimi?
Każdy myślący człowiek (a zwłaszcza polityk!) powinien już dziś myśleć o tym,
co będzie po następnych wyborach. W działaniach braci Kaczyńskich i ich
otoczenia nic takiego nie widać.
Tymczasem widać coraz wyraźniej, że po przegranej ( a może to być klęska!)
ekipy Kaczyńskich dojdzie do bardzo ostrych rozliczeń. Już dziś niektóre ich
rozwiązania kwalifikują się do Trybunału Stanu ( np osławiony raport w
sprawie WSI!!). Także bezwzględna polityka personalna prowadząc w wielu
przypadkach do szkód w wielu dziedzinach życia społecznego - m inn w
gospodarce. Polityka zagraniczna to odrębny rozdział- tu Trybunał Stanu może
być niewystarczający.
Poza tym wystąpi normalna reakcja psychologiczna - ludzie z PISu i z jego
nadania będą wycinani w pień ze wszystkich możliwych stanowisk. Będzie to
reakcja bezwzględna, uzasadniona moralnie dzisiejszą bezwzględnością PISu!
Gorzej, obawiam się, że przez parę następnych lat w polskiej rzeczywistości
określenie - ten z PISu będzie gorsze niż dziś epitet - ten komuch!
Zastanawiam się - czy oni nie zdają sobie z tego sprawy? Czy naprawdę nie
widzą, że pracują na własną katastrofę?