Gość: Niekatolik IP: *.ains.net.au 25.04.03, 08:37 Niby maja w Dekalogu napisane "Nie zabijaj", a morduja ile wlezie, od czasow krucjat, konkwistadorow i tzw. swietej inkwizycji! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Rob Fundamentalisci katoliccy do nienawistne szatany IP: 168.143.123.* 25.04.03, 09:58 Maja zapisane w dekalogu - kochaj blizniego swego, a kazdego, ktory ma inne od ich poglady utopiliby w lyzce wody. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Etyka a katolicy 25.04.03, 10:21 Przykazanie "Nie zabijaj" uznają NIE TYLKO katolicy. Uznają je wszyscy chrześcijanie. Może Niekatolik tego nie wie, ale tak jak katolicy represjonowali protestantów, tak i protestanci represjonowali katolików. A Dekalog, wg chrześcijan, nie jest icch wymysłem ale prawem danym od Boga. Jak każde prawo jest ono często łamane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoly3 hooj LPR Mordowalismy w Jedwabnem z Bogiem na pyskach ! IP: 209.234.157.* 25.04.03, 10:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoly3 hooj LPR Mordowalismy w Radzilowie w imie Jezusa Chrystusa IP: *.gen.twtelecom.net 25.04.03, 10:36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Etyka a katolicy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 18:40 indris napisał: > Przykazanie "Nie zabijaj" uznają NIE TYLKO katolicy. Uznają je wszyscy > chrześcijanie. Może Niekatolik tego nie wie, ale tak jak katolicy > represjonowali protestantów, tak i protestanci represjonowali katolików. A > Dekalog, wg chrześcijan, nie jest icch wymysłem ale prawem danym od Boga. > Jak każde prawo jest ono często łamane. Ed. Czy to jest sedno - nawiązując do watku - etyki katolickiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Re: Etyka a katolicy IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 06:26 indris napisał: Przykazanie "Nie zabijaj" uznają NIE TYLKO katolicy. Uznają je wszyscy chrześcijanie. DLT : Zydzi TEZ! Co nie przeszkadsza im mordowac Palestynczykow! I: Może Niekatolik tego nie wie, ale tak jak katolicy represjonowali protestantów, tak i protestanci represjonowali katolików. A Dekalog, wg chrześcijan, nie jest icch wymysłem ale prawem danym od Boga. Jak każde prawo jest ono często łamane. DLT: Jesli Bog je dal, to Bog powinien je egzekwowac! Ale tak naprawe, to wymyslil je niejaki Mosiek (Mojzesz), po lekturze kodeksu Hamurabiego... ;) Pozdr. Monsieur de la Trobe a Preston Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Analityk Re: Etyka - pojecie obce katolikom! IP: 168.143.123.* 25.04.03, 16:26 Juz sama zasada monoteizmu i jedynie prawdziwej prawdy zawartej w pismach koscielnych, interpretowanych zreszta dowolnie, rodzi brak tolerancji we wszystkich mozliwych dziedzinach, a co za tym idzie nienawisc, pogarde i zbrodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Analiza bez logiki 25.04.03, 19:16 Gość portalu: Analityk napisał(a): "Juz sama zasada monoteizmu i jedynie prawdziwej prawdy zawartej w pismach koscielnych, interpretowanych zreszta dowolnie, rodzi brak tolerancji we wszystkich mozliwych dziedzinach a co za tym idzie nienawisc, pogarde i zbrodnie." 1. Nie widać jak z monoteizmu miałaby wynikac nietolerancja. A historia ludzkości poświadcza, że nietolerancja pojawiała się zarówno wśród monoteistów jak wśród politeistów i ateistów. 2. Zasada "jedynie prawdziwej prawdy" jest przyjmowana milcząco we WSZYSTKICH pismach, które cokolwiek twierdzą. Np. w podręcznikach fizyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DLT Re: Analiza bez logiki IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 06:31 indris napisał: 1. Nie widać jak z monoteizmu miałaby wynikac nietolerancja. A historia ludzkości poświadcza, że nietolerancja pojawiała się zarówno wśród monoteistów jak wśród politeistów i ateistów. - Pierwsza pojawila sie wsrod MONOTEISTOW! tzw. poganie (Rzymianie) dlugo tolerowali momoteistow, np. zydow. Chrzescijan zaczeli zwalczac dopiero, jak oni zaczeli dzialalnosc terroystyczna w celu przejecia wladzy, co sie im zreszta pozniej, jak wielu terrorystom, udalo... 2. Zasada "jedynie prawdziwej prawdy" jest przyjmowana milcząco we WSZYSTKICH pismach, które cokolwiek twierdzą. Np. w podręcznikach fizyki. - NIE! Nauka nie zna takiej zasady! Satre teorie sa zastepowane nowymi, np. astronomia Ptolemeusza astronomia Kopernika a pozniej Keplera. Fizyka Newtona fizyka Einsteina (dla wielkich predkosci) i mechanika kwantowa (dla malutkich czastek), itp. itd. TYLKo religia zna pokjecie "prawdy jedynej i wiecznej"...;( De la Trobe, DD Odpowiedz Link Zgłoś
indris Bzdura roku ? 26.04.03, 18:57 DLT napisał: "Chrzescijan zaczeli zwalczac dopiero, jak oni zaczeli dzialalnosc terrystyczna w celu przejecia wladzy..." (o Rzymianach) Jeżeli DLT pisząc to był trzeźwy, to może podałby jakieś uzasadnienie tego "odkrycia" ? Narazie ma on dużą szansę we wszelkich konkursach na bzdurę roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Nieprawda! Oni maja Etyke Kalego... IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 17:26 ....oraz skurwiona moralnosc. To dlatego odmawiaja zajmowania krytycznych postaw gdy maja do czynienia z nikczemnoscia kleru - dlatego odwracaja sie plecami do bijacego na alarm, nabieraja wody w usta, zamykaja oczy, zatykaja uszy. Albo, gdy powyzsze metody splawiania tematu i dyskutanta nie skutkuja - ordynarnie napadaja na osobe wyciagajaca niegodziwosci kleru. Na pozor masz do czynienia z porzadnm czlowiekiem, szacownym czlonkiem spoleczenstwa i rodziny a gdy zaczniesz grzebac w etyce to predko wyciagniesz za uszy te wlasnie skurwiona moralnosc. Jest ona oczywiscie kreacja kleru ktory dla wlasnych korzysci krzewi oglupia parafian do tego az stopnia. Niemniej - jest. .. Czy w innym przypadku mozliwe byloby przekonanie milionow katolikow polskich do odrzucania wszystkiego co o klerze i polityce mowil po 1990 roku Urban? Do takiego totalnego oglupienia niezbedny byl odpowiedni grunt wczesniejszego moralnego skurwienia. Tylko tak to dziala - skoro juz o etyce katola mowa. .. Pzdr. K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Analityk Etyka katolicka to tylko doktrynalne nakazy IP: 130.94.106.* 26.04.03, 17:46 Definicja etyki katolickiej za Wiem: Katolicka etyka widok strony znajdź podobne pokaż powiązane Katolicka etyka, jest ściśle związana z katolicyzmu doktryną, a co za tym idzie z dogmatyką katolicką, kultem i nauką społeczną Kościoła katolickiego. Ma charakter heteronomiczny, tzn., że nakładane przez nią normy postępowania i zachowania mają być przestrzegane nie tylko dlatego, że człowiek uznaje ich słuszność, lecz przede wszystkim dlatego, że zostały nakazane przez Boga, który czuwa nad ich przestrzeganiem bezpośrednio i za pośrednictwem Kościoła i jego duszpasterzy. Fundamentem etyki jest Dekalog przejęty z judaizmu (i zmodernizowany). Reguły moralności katolickiej zawarte są w rozmaitych dokumentach, np. w zbiorach orzeczeń soborowych i papieskich, orzeczeń kongregacji rzymskich, orzeczeń synodalnych, encyklikach papieskich, w listach pasterskich, instrukcjach urzędów kościelnych. Pełny obraz obowiązujących reguł etycznych można znaleźć w Katechizmie i podręcznikach teologicznych, które obok przepisów zawierają wskazówki, jak je zachować. Etyka katolicka żąda ścisłego przestrzegania wszystkich nakazów, które Kościół nakłada, a teologia interpretuje, w myśl naczelnej zasady, że kto wierzy Kościołowi, musi być przekonany, że wierzy Bogu, a spełniając nakazy Kościoła ma mieć pewność, że spełnia wolę Boską. Wprowadzenie w życie niezliczonych nakazów i zakazów, zaleceń i rad możliwe jest tylko przy pomocy "kierownictwa duchowego" (duszpasterstwa), które Kościół spełnia w sakramencie pokuty. POCZYTAJCIE TOTO. KUPA SMIECHU ! WG TEJ DEFINICJI TO KLECHY WLASNIE CZYLi TZW.KOSCIOL DECYDUJA O ETYCE. ETYCZNE WIEC WG TEGO POJECIA BYLO MORDOWANIE PRZECIWNIKOW KATOLICYZMU, ETYCZNE BYLO PALENIE LUDZI W KREMATORIACH(tak chcial papiez) itd. STRASZNE TOTO JES. APODYKTYCZNE, AROGANCKIE iZBRODNICZE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Etyka katolicka to tylko doktrynalne nakazy kleru IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 19:00 Czyli wszystko zgadza sie gdy przylozyc to co powiedziales do mojego przeslania w poscie powyzej ("Nieprawda! Oni maja etyke Kalego"). Jesli bowiem wszystko co kler robi, lub robic zaleca, jest etyczne (moralne) to baranina nie ma potrzeby refleksji - ba, swiadomie odrzuca taka mozliwosc. Bo przeciez ma w leb wbite, ze nie ma nic niemoralnego gdy o kler idzie... .. K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Analityk katolicka baranina bywa banda zbrodniarzy jak w RP IP: 130.94.106.* 26.04.03, 19:10 Zgwałcona na czarno Rychlej popatrzysz na księżą oborę, niźli księdza spotka sprawiedliwość Sprawa jest znana z łamów kilku gazet. Zajmujemy się nią jednak dlatego, że pewne istotne aspekty umknęły odważnym – wypada specjalnie podkreślić – kolegom dziennikarzom i ich szefom. Trzeba przecież mieć w Pomrocznej dużo odwagi, aby opisać sprawę księdza podejrzanego o brutalny gwałt na kilkunastoletniej uczennicy podstawówki. Wedle oskarżenia prokuratorskiego i zeznań świadków, ksiądz zboczeniec zaatakował dziecko po zakończonej lekcji religii. Ksiądz Marek R., obecnie czterdziestolatek, znany jest w kilku parafiach jako ubawowy chłop nie wylewający za kołnierz. Był katechetą podstawówki w Mirosławcu w Zachodniopomorskiem. Dopiero po półtora roku krzywda Ani wyszła na jaw: znerwicowana dziewczynka wyznała tajemnicę matce. I wtedy dla rodziny S. zaczęło się piekło. Teraz jest spokojnie, ale czas rozprawy w sądzie w Wałczu to kolejne upokorzenia. Zanim sprawa trafiła do prokuratury w Wałczu i następnie na wokandę miejscowego Sądu Rejonowego, środowisko sąsiedzkie w "wojskowym" niegdyś Wałczu nie szczędziło szykan pokrzywdzonym. W trakcie procesu państwo S. z córką wyprowadzili się poza województwo zachodniopomorskie. Nie jest zachętą do wnioskowania przez poszkodowane o ściganie gwałcicieli, kiedy ofiara wraz z rodziną musi się wynosić ze swojego miasta, nie zaś gwałciciel. Przy zamianie mieszkania pomógł im Terenowy Komitet Obrony Praw Dziecka ze Szczecina. Ryszarda Radke, przewodniczącego komitetu, sąd dopuścił do monitorowania procesu, który trwa już (kolejne) półtora roku. Łącznie trzy lata stresu. Rozprawę utajniono na wniosek matki pokrzywdzonego dziecka. – Pani S. występuje na procesie jako oskarżyciel posiłkowy. Utajnienie szczegółów – oczywiste ze względu na dobro dziewczynki – nie może oznaczać ochrony domniemanego sprawcy. Przy całkowitym, jak się zdaje, lekceważeniu nie tylko praw, ale i psychiki nastoletniej dziewczynki. Zdaniem obserwatorów procesu – tak właśnie się dzieje. Pani Wiesława S. powiedziała "NIE": – W najmniejszym stopniu nie kwestionuję ani dobrej woli sądu, ani jego niezawisłości. Mam tylko ogromy żal do prokuratury. Oskarżyciel na siedemnastu rozprawach nie zadał ani jednego pytania świadkom obrony. Myślałam początkowo, że tak musi być, ale w końcu się zbuntowałam i to ja podważałam pytaniami wiarygodność świadków niewinności księdza (m.in. przedstawicieli Kurii Koszalińsko- Kołobrzeskiej – przyp. W.J.). Nie zdzierżyłam, gdy moja córka była poddawana bezpardonowej "obróbce" przez pełnomocników oskarżonego księdza Marka. Szczegółów, zwłaszcza pytań, które zadawano córce – ujawnić nie mogę, obowiązuje mnie klauzula tajności rozprawy. Pytania do dziecka to jedno poniżenie. Mamy pytanie: dlaczego w procesie nie bierze przez cały czas udziału psycholog? Ostatnio, na 18. rozprawie oskarżyciel publiczny wystąpił z wnioskiem o... badania poszkodowanej przez lekarza ginekologa. Choć takie były już przeprowadzane na wniosek sądu. Była już badana przez biegłego psychologa, który w opinii podkreślił, że dziewczynka nie wykazuje żadnych skłonności do konfabulacji. Ryszard Radke z Komitetu Obrony Praw Dziecka: – Obserwując proces mam podstawy twierdzić, że w jego toku przede wszystkim przestrzega się praw należnych oskarżonemu, zaś prawa poszkodowanej są wyraźnie na drugim planie. Uważam to za niedopuszczalne. Komitet Obrony Praw Dziecka wystosował skargę do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Grzegorza Kurczuka. Autor : Wojciech Jurczak COS TAKIEGO MOZE KAZAC ZWATPIC WE WLASNY NAROD NAWET NAJBARDZIEJ ODPORNEMU CZLOWIEKOWI, ZMLASZCZA TAKIM JAK JA NA EMIGRACJI, ODWYKLYM OD KATOLICKIEGO ZAKLAMANIA I PRYMITYWIZMU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: katolicka baranina bywa banda zbrodniarzy jak IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 16:02 Idąc w sukurs rozważaniom Jana XXII zawartym w "Pacem in terris" opublikowanym w roku 1963, etyce katolickiej "brak jest fundamentu ontologicznego". W tym wypatku chodzi o to, że także etyka katolicka oparta jest na słabym i niepewnym gruncie dobrej woli człowieka ;-((. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Etyka katolicka to tylko doktrynalne nakazy k IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.05.03, 22:17 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Czyli wszystko zgadza sie gdy przylozyc to co powiedziales do mojego > przeslania w poscie powyzej ("Nieprawda! Oni maja etyke Kalego"). Jesli > bowiem wszystko co kler robi, lub robic zaleca, jest etyczne (moralne) to > baranina nie ma potrzeby refleksji - ba, swiadomie odrzuca taka mozliwosc. > Bo przeciez ma w leb wbite, ze nie ma nic niemoralnego gdy o kler idzie... > .. > K.P. Etyka katolicka stawia przede wszystkim na bardzo wysokim wręcz fanatycznym poziomie poziomie prawo do obrony własnego podwórka. Żąda ścisłego przestrzegania wszystkich nakazów, które Kościół w tym podwórku nakłada, a teologia interpretuje, w myśl naczelnej zasady, że kto wierzy Kościołowi, musi być przekonany, że wierzy Bogu, a spełniając nakazy Kościoła ma mieć pewność, że spełnia tzw. wolę Boską. Czyli z etyki katolickiej wynika jasno, że Bóg to Kościół, a zastępy wszelkiej maści interpretatorów teologiczno-praktycznych są w prostej linii wyrazicielami bezwzglednej woli tak pojmowanego kościelnego Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Etyka - pojecie WROGIE katolikom! IP: *.rdu.bellsouth.net 26.04.03, 19:07 ND czesto krytykuje etyke demokratyczna. Bo liberalna. Gość portalu: Niekatolik napisał(a): > Niby maja w Dekalogu napisane "Nie zabijaj", a morduja ile wlezie, > od czasow krucjat, konkwistadorow i tzw. swietej inkwizycji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Analityk Polecam tekst ponizej IP: 130.94.106.* 26.04.03, 19:12 Zgwałcona na czarno Rychlej popatrzysz na księżą oborę, niźli księdza spotka sprawiedliwość Sprawa jest znana z łamów kilku gazet. Zajmujemy się nią jednak dlatego, że pewne istotne aspekty umknęły odważnym – wypada specjalnie podkreślić – kolegom dziennikarzom i ich szefom. Trzeba przecież mieć w Pomrocznej dużo odwagi, aby opisać sprawę księdza podejrzanego o brutalny gwałt na kilkunastoletniej uczennicy podstawówki. Wedle oskarżenia prokuratorskiego i zeznań świadków, ksiądz zboczeniec zaatakował dziecko po zakończonej lekcji religii. Ksiądz Marek R., obecnie czterdziestolatek, znany jest w kilku parafiach jako ubawowy chłop nie wylewający za kołnierz. Był katechetą podstawówki w Mirosławcu w Zachodniopomorskiem. Dopiero po półtora roku krzywda Ani wyszła na jaw: znerwicowana dziewczynka wyznała tajemnicę matce. I wtedy dla rodziny S. zaczęło się piekło. Teraz jest spokojnie, ale czas rozprawy w sądzie w Wałczu to kolejne upokorzenia. Zanim sprawa trafiła do prokuratury w Wałczu i następnie na wokandę miejscowego Sądu Rejonowego, środowisko sąsiedzkie w "wojskowym" niegdyś Wałczu nie szczędziło szykan pokrzywdzonym. W trakcie procesu państwo S. z córką wyprowadzili się poza województwo zachodniopomorskie. Nie jest zachętą do wnioskowania przez poszkodowane o ściganie gwałcicieli, kiedy ofiara wraz z rodziną musi się wynosić ze swojego miasta, nie zaś gwałciciel. Przy zamianie mieszkania pomógł im Terenowy Komitet Obrony Praw Dziecka ze Szczecina. Ryszarda Radke, przewodniczącego komitetu, sąd dopuścił do monitorowania procesu, który trwa już (kolejne) półtora roku. Łącznie trzy lata stresu. Rozprawę utajniono na wniosek matki pokrzywdzonego dziecka. – Pani S. występuje na procesie jako oskarżyciel posiłkowy. Utajnienie szczegółów – oczywiste ze względu na dobro dziewczynki – nie może oznaczać ochrony domniemanego sprawcy. Przy całkowitym, jak się zdaje, lekceważeniu nie tylko praw, ale i psychiki nastoletniej dziewczynki. Zdaniem obserwatorów procesu – tak właśnie się dzieje. Pani Wiesława S. powiedziała "NIE": – W najmniejszym stopniu nie kwestionuję ani dobrej woli sądu, ani jego niezawisłości. Mam tylko ogromy żal do prokuratury. Oskarżyciel na siedemnastu rozprawach nie zadał ani jednego pytania świadkom obrony. Myślałam początkowo, że tak musi być, ale w końcu się zbuntowałam i to ja podważałam pytaniami wiarygodność świadków niewinności księdza (m.in. przedstawicieli Kurii Koszalińsko- Kołobrzeskiej – przyp. W.J.). Nie zdzierżyłam, gdy moja córka była poddawana bezpardonowej "obróbce" przez pełnomocników oskarżonego księdza Marka. Szczegółów, zwłaszcza pytań, które zadawano córce – ujawnić nie mogę, obowiązuje mnie klauzula tajności rozprawy. Pytania do dziecka to jedno poniżenie. Mamy pytanie: dlaczego w procesie nie bierze przez cały czas udziału psycholog? Ostatnio, na 18. rozprawie oskarżyciel publiczny wystąpił z wnioskiem o... badania poszkodowanej przez lekarza ginekologa. Choć takie były już przeprowadzane na wniosek sądu. Była już badana przez biegłego psychologa, który w opinii podkreślił, że dziewczynka nie wykazuje żadnych skłonności do konfabulacji. Ryszard Radke z Komitetu Obrony Praw Dziecka: – Obserwując proces mam podstawy twierdzić, że w jego toku przede wszystkim przestrzega się praw należnych oskarżonemu, zaś prawa poszkodowanej są wyraźnie na drugim planie. Uważam to za niedopuszczalne. Komitet Obrony Praw Dziecka wystosował skargę do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Grzegorza Kurczuka. Autor : Wojciech Jurczak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Powazny Jestem katolickim zbrodniarzem!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.05.03, 17:42 Nikogo nie zabilem: jestem przeciwko aborcji i wszelkiemu zabijaniu za wyjatkiem zeby przeciwdzialac wiekszemu zabijaniu. Jesli ktos napada i podbija przez 400 lat mysle ze mam prawo odpowiedziec. Jesli ktos denuncjuje i donosi zeby ulatwic morderstwa, szczegolnie jesli przy tym udaje ze wyznaje te same zasady (barwy ochronne), mam prawo zorganizowac procesy ktore moglyby temu zapobiec. Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i nonsensu (jedno idzie z drugim). Nie jestem swietym ktory dalby sie ukamieniowac tym co go nienawidza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: "Powazny" - cierpi za narody :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 18:36 Gość portalu: Powazny napisał(a): > Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar > katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i > nonsensu (jedno idzie z drugim). Ed. Myślę, że przypomnienie postu Waldemara jest właściwym komentarzem do sensu tego postu: PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA Autor: Gość: Waldemar IP: *.ipt.aol.com Data: 17-10-2002 01:01 Kto chce nabrać uznania dla „daru przekonywania”, jakim Kościół sam siebie obdarzył, niech przeczyta w podręcznym słowniku inkwizytora, autorstwa Mikołaja Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek), jego bogobojne metody, którymi rzymski Kościół i „antychryst” zapanowali nad światem. Oto, co m.in. zalecał ludobójca katolicki, Mikołaj Eymeric w odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrać szacunku dla papieskiego Kościoła, niech czyta i się boi: § 58. Wykluczona niech będzie litość dla dzieci, obecnych przy torturach ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadają za grzechy rodziców. § 123. Żadnych doniesień chociażby i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi wykreślać z księgi... Prawda może wyjść na jaw później... § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwykła chwiejność w zeznaniach oskarżonego. § 319. Przy uwolnieniu oskarżonego od odpowiedzialności, należy wystrzegać się uznania go za niewinnego... Dość jest powołać się na brak dostatecznych dowodów winy. § 331. Odstępcy od Kościoła, którym ta zbrodnia została wykazaną, mimo wszystkich obietnic i przyrzeczeń na przyszłość, będą wydani świeckiej sprawiedliwości dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja ogłasza, że w oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz będzie oddany w ręce władzy świeckiej i obwieszcza ludowi, aby mógł być uroczystości obecnym, wysłuchał kazania inkwizytora i uzyskał przez to zwykłe odpusty (40 dni dla widzów i słuchaczy, trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udział w tropieniu, sądzeniu i skazaniu heretyka i również trzy lata odpustu dla tych, którzy wskażą nowych kacerzy). § 332. Winny, nad którym już zapadł wyrok, przeprowadzonym będzie na miejsce męki. Towarzyszy mu tłum pobożnych, którzy się za niego modlą i nie opuszczają go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu. § 335. Gdyby kacerz, już przywiązany do ofiarnego słupa na stosie, wyraźnie ujawniał żal i skruchę, to w drodze wyjątkowej łaski może być do Kościoła przyłączony, tym niemniej spalony. W § 369 Eymeric żąda, aby postępowanie odbywało się bez gadulstwa adwokatów, z ograniczeniem liczby świadków, itd. Miał słuszną rację Voltaire mówiąc, że "chrześcijaństwo uwiło stryczek i wykuło sztylet na bliźnich w Chrystusie." PS. Może wyłuszczysz swoje racje w stosunku do konkretnych przykladów etyki katolickiej: Ed. Nie wiem, czy ta tradycja jest czymś gorszym, ale na pewno nie budującym. Przynajmniej ja miałbym poważne opory przed powoływaniem się na nią. A że nie jest to gołosłowne, tu masz sprawdzalne przykłady tej tradycji stosowanej przez hierarchów kościelnych: - Bonifacy II (530 - 532) nad trupem swojego przeciwnika Dioskura ogłaszał ekskomuniką. - Sabinian (604 - 606) głodującym Rzymianom miał sprzedawać zboże po paskarskich cenach. - Stefan III (IV) (768 - 772) uwikłany w rozgrywki polityczne wydał wyrok śmierci na swego doradcę, kardynała Krzysztofa. - Jan VIII (872 - 882) gdy nie zadziałała trucizna, dobito papieża uderzeniem obucha w głowę. - Formozus (891 - 896) jego pontyfikat uznano tam za nieprawy, a zwłoki zbezczeszczono. - Stefan VI (VII) (896 - 897) zwołał "trupi" synod potępiający papieża Formozusa. Kazał odciąć zmarłemu palce prawej ręki, którymi udzielił błogosławieństwa, a nagie zwłoki wrzucić do Tybru. Wywołało to zamieszki ludu rzymskiego, zakończone uduszeniem papieża. - Leon V (903) pontyfikat trwał trzy miesiące, po upływie których jego nadworny kapelan wtrącił go do więzienia i kazał otruć. - Jan XII (955 - 964) oskarżony o niemoralne życie (zarzucano mu m. in. kazirodztwo) został złożony z urzędu, a na jego miejsce wybrano papieża Leona VIII, którego Jan XII wkrótce jednak obalił. - Benedykt VI (973 - 974) został zamordowany, prawdopodobnie z polecenia antypapieża Bonifacego VII (974, 984-985) - Benedykt IX (1032 - 1044, 1045, 1047 - 1048) w styczniu 1045 r. lud rzymski, zbuntowany jego rozwiązłym życiem, wygnał go z miasta, wybierając na jego miejsce Sylwestra III. Dwa miesiące później Benedykt powrócił, usuwając go i - po raz pierwszy w dziejach - sprzedał godność papieską (za tysiąc funtów srebra) swemu ojcu chrzestnemu, który przybrał imię Grzegorza VI. Benedykt powrócił jeszcze na raz na urząd papieski, skąd ostatecznie został usunięty w 1048 r. - Honoriusz III (1216 - 1227) Akceptował palenie heretyków na stosie. - Grzegorz IX (1227 - 1241) za ociąganie się z wyruszeniem na krucjatę ekskomunikował cesarza Fryderyka II, z którym był w ostrym konflikcie aż do końca swego pontyfikatu. Stworzył scentarlizowaną inkwizycję, podległą bezpośrednio papieżowi. Popierał działalności Krzyżaków w Prusach. - Innocenty IV (1243 - 1254) usankcjonował stosowanie tortur prze inkwizycję, w celu wymuszenia zeznań na posądzonych o herezję. - Aleksander VI (1492-1503) Czuł się bardziej monarchą niż papieżem. Miał czworo dzieci, których dobro było ważniejsze od spraw Kościoła. - Paweł IV (1555-1559) uwikłał Państwo Kościelne w szereg zbrojnych konfliktów politycznych. Walcząc o zachowanie czystości wiary, wprowadził drakońskie kary, dokonał reorganizacji Świętego Oficjum, przyznając mu w prost nieograniczoną władzę, oraz nakazał opublikować "Indeks ksiąg zakazanych". - Pius IV (1559-1565) bezceremonialnie rozprawił się z najbliższą rodziną swojego poprzednika. Sam jednak uprawiał nepotyzm, obdarzając beneficjami m.in. czworo swoich nieślubnych dzieci. - Innocenty X (1644-1655) decyzje podejmował pod wpływem Donny Olimpii Meidalchini, wdowy po swoim bracie, zwanej powszechnie "papieżycą". Pochowany na koszt jednego z kanoników, bez żadnych uroczystości. - Klemens XI (1700-1721) zawiesił w urzędowaniu prymasa Michała Radziejowskiego za popieranie kandydatury Stanisława Leszczyńskiego na króla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Powazny Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.05.03, 19:57 Wg zydowskiej encyklopedii, bylo 340,000 ofiar z ktorych "vast majority" (przewazajaca wiekszosc) dostala "lesser punishments" Inkwizycja byla organem sadowym dzialajacym przez kilkaset lat w stanie ciaglego zagrozenia islamskiego a pozniej wojen religijnych. www.davidsconsultants.com/jewishhistory/history.php?startyear=1480&endyear=1489 Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a): > Gos´c´ portalu: Powazny napisa?(a): > > > Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar > > katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i > > nonsensu (jedno idzie z drugim). > Ed. Mys´le˛, z˙e przypomnienie postu Waldemara jest w?as´ciwym komentarzem do > sensu tego postu: > > PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA > Autor: Gos´c´: Waldemar IP: *.ipt.aol.com > Data: 17-10-2002 01:01 > > Kto chce nabrac´ uznania dla ?daru przekonywania?, jakim Kos´ció? sam > siebie > obdarzy?, niech przeczyta w podre˛cznym s?owniku inkwizytora, autorstwa > Miko?aja Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek), jego > bogobojne metody, którymi rzymski Kos´ció? i ?antychryst? zapanowali > nad > s´wiatem. Oto, co m.in. zaleca? ludobójca katolicki, Miko?aj Eymeric w > odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrac´ szacunku dla papieskiego Kos´cio?a, > niech czyta i sie˛ boi: > > § 58. Wykluczona niech be˛dzie litos´c´ dla dzieci, obecnych przy torturach > ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadaja˛ za grzechy rodziców. > > § 123. Z˙adnych doniesien´ chociaz˙by i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi > wykres´lac´ z ksie˛gi... Prawda moz˙e wyjs´c´ na jaw póz´niej... > > § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwyk?a chwiejnos´c´ w zeznaniach > oskarz˙onego. > > § 319. Przy uwolnieniu oskarz˙onego od odpowiedzialnos´ci, nalez˙y wystrzegac´ > sie˛ uznania go za niewinnego... Dos´c´ jest powo?ac´ sie˛ na brak dostatecznych > dowodów winy. > > § 331. Odste˛pcy od Kos´cio?a, którym ta zbrodnia zosta?a wykazana˛, mimo > wszystkich obietnic i przyrzeczen´ na przysz?os´c´, be˛da˛ wydani s´wieckiej > sprawiedliwos´ci dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja og?asza, z˙e w > oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz be˛dzie oddany w re˛ce w?adzy s´wieckiej > i obwieszcza ludowi, aby móg? byc´ uroczystos´ci obecnym, wys?ucha? kazania > inkwizytora i uzyska? przez to zwyk?e odpusty (40 dni dla widzów i s?uchaczy, > trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udzia? w tropieniu, sa˛dzeniu i > skazaniu heretyka i równiez˙ trzy lata odpustu dla tych, którzy wskaz˙a˛ nowych > kacerzy). > > § 332. Winny, nad którym juz˙ zapad? wyrok, przeprowadzonym be˛dzie na miejsce > me˛ki. Towarzyszy mu t?um poboz˙nych, którzy sie˛ za niego modla˛ i nie > opuszczaja˛ go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu. > > § 335. Gdyby kacerz, juz˙ przywia˛zany do ofiarnego s?upa na stosie, wyraz´nie > ujawnia? z˙al i skruche˛, to w drodze wyja˛tkowej ?aski moz˙e byc´ do Kos´cio?a > przy?a˛czony, tym niemniej spalony. > > W § 369 Eymeric z˙a˛da, aby poste˛powanie odbywa?o sie˛ bez gadulstwa adwokatów, > z ograniczeniem liczby s´wiadków, itd. > > Mia? s?uszna˛ racje˛ Voltaire mówia˛c, z˙e "chrzes´cijan´stwo uwi?o stryczek i > wyku?o sztylet na bliz´nich w Chrystusie." > > PS. Moz˙e wy?uszczysz swoje racje w stosunku do konkretnych przykladów etyki > katolickiej: > Ed. Nie wiem, czy ta tradycja jest czyms´ gorszym, ale na pewno nie buduja˛cym. > Przynajmniej ja mia?bym powaz˙ne opory przed powo?ywaniem sie˛ na nia˛. A z˙e nie > jest to go?os?owne, tu masz sprawdzalne przyk?ady tej tradycji stosowanej > przez hierarchów kos´cielnych: > > - Bonifacy II (530 - 532) nad trupem swojego przeciwnika Dioskura og?asza? > ekskomunika˛. > - Sabinian (604 - 606) g?oduja˛cym Rzymianom mia? sprzedawac´ zboz˙e > po paskarskich cenach. > - Stefan III (IV) (768 - 772) uwik?any w rozgrywki polityczne wyda? wyrok > s´mierci na swego doradce˛, kardyna?a Krzysztofa. > - Jan VIII (872 - 882) gdy nie zadzia?a?a trucizna, dobito papiez˙a uderzeniem > obucha w g?owe˛. > - Formozus (891 - 896) jego pontyfikat uznano tam za nieprawy, a zw?oki > zbezczeszczono. > - Stefan VI (VII) (896 - 897) zwo?a? "trupi" synod pote˛piaja˛cy papiez˙a > Formozusa. Kaza? odcia˛c´ zmar?emu palce prawej re˛ki, którymi udzieli? > b?ogos?awien´stwa, a nagie zw?oki wrzucic´ do Tybru. Wywo?a?o to zamieszki ludu > rzymskiego, zakon´czone uduszeniem papiez˙a. > - Leon V (903) pontyfikat trwa? trzy miesia˛ce, po up?ywie których jego nadworny > kapelan wtra˛ci? go do wie˛zienia i kaza? otruc´. > - Jan XII (955 - 964) oskarz˙ony o niemoralne z˙ycie (zarzucano mu m. in. > kazirodztwo) zosta? z?oz˙ony z urze˛du, a na jego miejsce wybrano papiez˙a Leona > VIII, którego Jan XII wkrótce jednak obali?. > - Benedykt VI (973 - 974) zosta? zamordowany, prawdopodobnie z polecenia > antypapiez˙a Bonifacego VII (974, 984-985) > - Benedykt IX (1032 - 1044, 1045, 1047 - 1048) w styczniu 1045 r. lud rzymski, > zbuntowany jego rozwia˛z?ym z˙yciem, wygna? go z miasta, wybieraja˛c na jego > miejsce Sylwestra III. Dwa miesia˛ce póz´niej Benedykt powróci?, usuwaja˛c go i - > po raz pierwszy w dziejach - sprzeda? godnos´c´ papieska˛ (za tysia˛c funtów > srebra) swemu ojcu chrzestnemu, który przybra? imie˛ Grzegorza VI. Benedykt > powróci? jeszcze na raz na urza˛d papieski, ska˛d ostatecznie zosta? > usunie˛ty w 1048 r. > - Honoriusz III (1216 - 1227) Akceptowa? palenie heretyków na stosie. > - Grzegorz IX (1227 - 1241) za ocia˛ganie sie˛ z wyruszeniem na krucjate˛ > ekskomunikowa? cesarza Fryderyka II, z którym by? w ostrym konflikcie az˙ do > kon´ca swego pontyfikatu. Stworzy? scentarlizowana˛ inkwizycje˛, podleg?a˛ > bezpos´rednio papiez˙owi. Popiera? dzia?alnos´ci Krzyz˙aków w Prusach. > - Innocenty IV (1243 - 1254) usankcjonowa? stosowanie tortur prze inkwizycje˛, w > celu wymuszenia zeznan´ na posa˛dzonych o herezje˛. > - Aleksander VI (1492-1503) Czu? sie˛ bardziej monarcha˛ niz˙ papiez˙em. Mia? > czworo dzieci, których dobro by?o waz˙niejsze od spraw Kos´cio?a. > - Pawe? IV (1555-1559) uwik?a? Pan´stwo Kos´cielne w szereg zbrojnych konfliktów > politycznych. Walcza˛c o zachowanie czystos´ci wiary, wprowadzi? drakon´skie > kary, dokona? reorganizacji S´wie˛tego Oficjum, przyznaja˛c mu w prost > nieograniczona˛ w?adze˛, oraz nakaza? opublikowac´ "Indeks ksia˛g zakazanych". > - Pius IV (1559-1565) bezceremonialnie rozprawi? sie˛ z najbliz˙sza˛ rodzina˛ > swojego poprzednika. Sam jednak uprawia? nepotyzm, obdarzaja˛c beneficjami > m.in. czworo swoich nies´lubnych dzieci. > - Innocenty X (1644-1655) decyzje podejmowa? pod wp?ywem Donny Olimpii > Meidalchini, wdowy po swoim bracie, zwanej powszechnie "papiez˙yca˛". Pochowany > na koszt jednego z kanoników, bez z˙adnych uroczystos´ci. > - Klemens XI (1700-1721) zawiesi? w urze˛dowaniu prymasa Micha?a Radziejowskiego > za popieranie kandydatury Stanis?awa Leszczyn´skiego na króla Polski. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 22:13 A jak to sie ma do etyki katolockiej, bo o tym przecież była mowa? Co do inkwizycji będącej czarną księgą katolicyzmu? Zaledwie niektóre omówione na forum jej aspekty działania - tej "Świetej" sekcji Watykanu - znajdziesz poniżej: https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=4281196&a=4281196 https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=50&w=3735122&a=3850335&strona=2 https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=3281667&a=3307200 Wręcz doskonałe materiały na ten temat przytoczone zostały przez Jerzego. Pewnego "uroku" Twoim dywagacjom i ucieczkom od tematu nadaje również list prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA) Harry'ego Trumana do papieża Piusa XII w Watykanie napisany po zakończeniu II. wojny światowej. List opublikował paryski miesięcznik "Sennaciulo" nr 647/1959 "Szanowny Panie Pacelli Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych narodów świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę stosować zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dla Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych przed Bogiem i zwracamy się do siebie naszym włąsnym, prawdziwym imieniem. W konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego. Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, którzy prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu, poznawszy całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy papież nie miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy doświadczenie historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie trwałaby długo, pozwolilibyśmy - na podobieństwo rządów europejskich - oplątać się waszymi doktrynami i politycznymi intrygami. Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział jasno: "Historia nie dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod wpływami kościoła, któremu udałoby się zachować wolność religijną". W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczać o sposobie prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież Pius XI rozpoczął atak faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r. Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani antykatolik - napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia świata chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat, kóry powiązał Mussoliniego z papieżem". Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jego sukcesu i związaliście z nim wasz kościół. Pan sam - jako młody ksiądz i dyplomata - wykonywał specjalne zadanie - pomocy Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W porozumieniu z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz - jako kardynał Pacelli położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i Wielkie Niemcy w 1933 r. Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści przygotowywali spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że przez wiele lat był Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z wielkim trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia Rzesza jest pierwszym mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu wprowadzającym w życie szczytne zasady papiestwa". Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podbój Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół - Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego, konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika, a w ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego." Dla oceny zadad moralnych katolicyzmu nie istotne jest dla mnie, czy Świeta Inkwizycja zamordowała tylko 350 tys ludzi a nie 3,5 miliona. Tym ludziom życia nie wskrzesi żadna karkołomna doktryneria czy pomniejszanie znaczenia faktów. Nawet w tak prostej kwestii musiałbym odesłać Cię do zapisów biblijnych, których starasz się być oczywistym interpretatorem. Gość portalu: Powazny napisał(a): ) Wg zydowskiej encyklopedii, bylo 340,000 ofiar z ktorych "vast majority" ) (przewazajaca wiekszosc) dostala "lesser punishments" ) ) Inkwizycja byla organem sadowym dzialajacym przez kilkaset lat ) w stanie ciaglego zagrozenia islamskiego a pozniej wojen ) religijnych. ) ) ) (a href="http://www.davidsconsultants.com/jewishhistory/history.php? startyear=1480&endyear=1489"target="_blank")www.davidsconsultants.com/jewishhis tory/history.php?startyear=1480&endyear=1489(/a) ) ) ) Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a): ) ) ) Gos´c´ portalu: Powazny napisa?(a): ) ) ) ) ) Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar ) ) ) katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i ) ) ) nonsensu (jedno idzie z drugim). ) ) Ed. Mys´le˛, z˙e przypomnienie postu Waldemara jest w?as´ciwym ) komentarzem do ) ) sensu tego postu: ) ) ) ) PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA ) ) Autor: Gos´c´: Waldemar IP: *.ipt.aol.com ) ) Data: 17-10-2002 01:01 ) ) ) ) Kto chce nabrac´ uznania dla ?daru przekonywania?, jakim Kos´ció? ) sam ) ) siebie ) ) obdarzy?, niech przeczyta w podre˛cznym s?owniku inkwizytora, ) autorstwa ) ) Miko?aja Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek), ) jego ) ) bogobojne metody, którymi rzymski Kos´ció? i ?antychryst? zapanowali ) ) nad ) ) s´wiatem. Oto, co m.in. zaleca? ludobójca katolicki, Miko?aj Eymeric w ) ) odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrac´ szacunku dla papieskiego ) Kos´cio?a, ) ) niech czyta i sie˛ boi: ) ) ) ) § 58. Wykluczona niech be˛dzie litos´c´ dla dzieci, obecnych przy ) torturach ) ) ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadaja˛ za ) grzechy rodziców. ) ) ) ) § 123. Z˙adnych doniesien´ chociaz˙by i bezpodstawnych nie wolno ) inkwizytorowi ) ) wykres´lac´ z ksie˛gi... Prawda moz˙e wyjs´c´ na jaw póz´niej... ) ) ) ) § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwyk?a chwiejnos´c´ w ) zeznaniach ) ) oskarz˙onego. ) ) ) ) § 319. Przy uwolnieniu oskarz˙onego od odpowiedzialnos´ci, nalez˙y ) wystrzegac´ ) ) sie˛ uznania go za niewinnego... Dos´c´ jest powo?ac´ sie˛ na brak ) dostatecznych ) ) dowodów winy. ) ) ) ) § 331. Odste˛pcy od Kos´cio?a, którym ta zbrodnia zosta?a wykazana˛, ) mimo ) ) wszystkich obietnic i przyrzeczen´ na przysz?os´c´, be˛da˛ wydani ) s´wieckiej ) ) sprawiedliwos´ci dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja og?asza, ) z˙e w ) ) oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz be˛dzie oddany w re˛ce w?adzy ) s´wieckiej ) ) i obwieszcza ludowi, aby móg? byc´ uroczystos´ci obecnym, wys?ucha? ) kazania ) ) inkwizytora i uzyska? przez to zwyk?e odpusty (40 dni dla widzów i ) s?uchaczy, ) ) trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udzia? w tropieniu, sa˛dzeniu i ) ) skazaniu heretyka i równiez˙ trzy lata odpustu dla tych, którzy wskaz˙a˛ ) nowych ) ) kacerzy). ) ) ) ) § 332. Winny, nad którym juz˙ zapad? wyrok, przeprowadzonym be˛dzie ) na miejsce ) ) me˛ki. Towarzyszy mu t?um poboz˙nych, którzy sie˛ za niego modla˛ i nie ) ) opuszczaja˛ go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu. ) ) ) ) § 335. Gdyby kacerz, juz˙ przywia˛zany do ofiarnego s?upa na stosie, ) wyraz´nie ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Powany Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.05.03, 22:45 Dzieki za obiektywne zrodla. Powstrzymam sie od powtorzenia pogladow baptystow na rozne sprawy. Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a): ) A jak to sie ma do etyki katolockiej, bo o tym przeciez˙ by?a mowa? ) ) Co do inkwizycji be˛da˛cej czarna˛ ksie˛ga˛ katolicyzmu? Zaledwie niektóre omówione ) na forum jej aspekty dzia?ania - tej "S´wietej" sekcji Watykanu - znajdziesz ) poniz˙ej: ) https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=428119 6&a=4281196 ) https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ) f=50&w=3735122&a=3850335&strona=2 ) https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=328166 7&a=3307200 ) Wre˛cz doskona?e materia?y na ten temat przytoczone zosta?y przez Jerzego. ) ) Pewnego "uroku" Twoim dywagacjom i ucieczkom od tematu nadaje równiez˙ list ) prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA) Harry'ego Trumana do papiez˙a Piusa ) XII w Watykanie napisany po zakon´czeniu II. wojny s´wiatowej. List opublikowa? ) paryski miesie˛cznik "Sennaciulo" nr 647/1959 ) ) "Szanowny Panie Pacelli ) Jako baptysta i jako g?owa jednego z najwie˛kszych i najpote˛z˙niejszych narodów ) s´wiata, gdzie wszyscy nazywaja˛ mnie po prostu panem Trumanem, nie moge˛ ) stosowac´ zwrotu: Jego S´wia˛tobliwos´c´, poniewaz˙ ten tytu? jest zarezerwowany ) tylko dla Boga. My w Stanach Zjednoczonych uwaz˙amy wszystkich ludzi za równych ) przed Bogiem i zwracamy sie˛ do siebie naszym w?a˛snym, prawdziwym imieniem. W ) konsekwencji tego pisze˛ do Pana jako do Pana Pacelliego. ) Jestem przekonany, z˙e ani Pan, ani Pan´ski Kos´ció? nie nalez˙a˛ do tych, którzy ) prawdziwie szukaja˛ pokoju i pracuja˛ dla niego. Twórcy naszego narodu, ) poznawszy ca?a˛ historie˛ i cechy Pan´skiego kos´cio?a, tak bardzo lubia˛cego ) polityke˛ i wojne˛, ustalili jako g?ówna˛ zasade˛ obowia˛zuja˛ca˛ nasz rza˛d, by nigdy ) papiez˙ nie mia? prawa mieszac´ sie˛ do naszych spraw. Dobrze poznalis´my ) dos´wiadczenie historii Europy i jestes´my pewni, z˙e nasza demokracja nie ) trwa?aby d?ugo, pozwolilibys´my - na podobien´stwo rza˛dów europejskich - opla˛tac´ ) sie˛ waszymi doktrynami i politycznymi intrygami. Tomasz Jefferson, jeden z ) najma˛drzejszych ludzi naszego kraju, powiedzia? jasno: "Historia nie ) dostarczy?a nam ani jednego przyk?adu pan´stwa pod wp?ywami kos´cio?a, któremu ) uda?oby sie˛ zachowac´ wolnos´c´ religijna˛". W konsekwencji Pan nie posiada ) najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczac´ o sposobie prowadzenia mego ) narodu droga˛ pokoju. Kilka faktów mog?oby pomóc Panu w ods´wiez˙eniu swej ) pamie˛ci. Pan´ski poprzednik w Watykanie, papiez˙ Pius XI rozpocza˛? atak ) faszystowski, zawieraja˛c uk?ady z Mussolinim w 1929 r. ) Cywilizacja chrzes´cijan´ska w tym roku zosta?a haniebnie zdradzona. S?awny ) pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani ) antykatolik - napisa? w ksia˛z˙ce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia s´wiata ) chrzes´cijan´skiego jasno urzeczywistni?a sie˛ w 1929 r. przez konkordat, kóry ) powia˛za? Mussoliniego z papiez˙em". Wówczas tylko nieliczni w Stanach ) Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze faszyzmu tak dobrze jak Pan i papiez˙ ) Pius XI, a wy dwaj pomoglis´cie do jego sukcesu i zwia˛zalis´cie z nim wasz ) kos´ció?. ) Pan sam - jako m?ody ksia˛dz i dyplomata - wykonywa? specjalne zadanie - pomocy ) Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny s´wiatowej. Spe˛dzi? Pan dwanas´cie ) lat w Niemczech. W porozumieniu z von Pappenem pomóg? Pan Hitlerowi wzmocnic´ ) sie˛ oraz - jako kardyna? Pacelli po?oz˙y? Pan podpis pod konkordatem, który ) powia˛za? Watykan i Wielkie Niemcy w 1933 r. ) ) Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, z˙e Hitler i nazis´ci przygotowywali ) spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie pisza˛, z˙e przez wiele lat ) by? Pan najlepiej poinformowana˛ osoba˛ w ca?ej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu ) konkordatu, tak waz˙nego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z wielkim ) trudem uratowa? swoje z˙ycie, powiedzia?: "Trzecia Rzesza jest pierwszym ) mocarstwem nie tylko uznaja˛cym, lecz w dalszym cia˛gu wprowadzaja˛cym w z˙ycie ) szczytne zasady papiestwa". ) Pan´scy kardyna?owie i biskupi w Rzymie b?ogos?awili ore˛z˙ uz˙yty przeciw ) bezbronnym Abisyn´czykom. Pan´ski kardyna? Schuster z Mediolanu og?osi? podbój ) Abisynii, jako s´wie˛ta˛ wojne˛, która pozwoli zatriumfowac´ w tym kraju krzyz˙owi ) chrzes´cijan´skiemu. Pan ros´ci sobie prawa, aby nadal nazywac´ swój kos´ció? - ) Kos´cio?em Boz˙ym i w konsekwencji z˙a˛dac´, abym ja, szef cywilnego, ) konstytucyjnego pan´stwa zgodzi? sie˛ uznawac´ Pana jaki mojego zwierzchnika, a w ) ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykan´skiego." ) ) Dla oceny zadad moralnych katolicyzmu nie istotne jest dla mnie, czy S´wieta ) Inkwizycja zamordowa?a tylko 350 tys ludzi a nie 3,5 miliona. Tym ludziom ) z˙ycia nie wskrzesi z˙adna karko?omna doktryneria czy pomniejszanie znaczenia ) faktów. Nawet w tak prostej kwestii musia?bym odes?ac´ Cie˛ do zapisów ) biblijnych, których starasz sie˛ byc´ oczywistym interpretatorem. ) ) Gos´c´ portalu: Powazny napisa?(a): ) ) ) Wg zydowskiej encyklopedii, bylo 340,000 ofiar z ktorych "vast majority" ) ) (przewazajaca wiekszosc) dostala "lesser punishments" ) ) ) ) Inkwizycja byla organem sadowym dzialajacym przez kilkaset lat ) ) w stanie ciaglego zagrozenia islamskiego a pozniej wojen ) ) religijnych. ) ) ) ) ) ) (a href="http://www.davidsconsultants.com/jewishhistory/history.php? ) startyear=1480&endyear=1489"target="_blank")www.davidsconsultants.c om/jewishhis ) tory/history.php?startyear=1480&endyear=1489(/a) ) ) ) ) ) ) Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a): ) ) ) ) ) Gos´c´ portalu: Powazny napisa?(a): ) ) ) ) ) ) ) Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar ) ) ) ) katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i ) ) ) ) nonsensu (jedno idzie z drugim). ) ) ) Ed. Mys´le˛, z˙e przypomnienie postu Waldemara jest w?as´ciwym ) ) komentarzem do ) ) ) sensu tego postu: ) ) ) ) ) ) PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA ) ) ) Autor: Gos´c´: Waldemar IP: *.ipt.aol.com ) ) ) Data: 17-10-2002 01:01 ) ) ) ) ) ) Kto chce nabrac´ uznania dla ?daru przekonywania?, jakim Kos´ció? ) ) sam ) ) ) siebie ) ) ) obdarzy?, niech przeczyta w podre˛cznym s?owniku inkwizytora, ) ) autorstwa ) ) ) Miko?aja Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek), ) ) jego ) ) ) bogobojne metody, którymi rzymski Kos´ció? i ?antychryst? zapanowali ) ) ) nad ) ) ) s´wiatem. Oto, co m.in. zaleca? ludobójca katolicki, Miko?aj Eymeric w ) ) ) odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrac´ szacunku dla papieskiego ) ) Kos´cio?a, ) ) ) niech czyta i sie˛ boi: ) ) ) ) ) ) § 58. Wykluczona niech be˛dzie litos´c´ dla dzieci, obecnych przy ) ) torturach ) ) ) ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadaja˛ za ) ) grzechy rodziców. ) ) ) ) ) ) § 123. Z˙adnych doniesien´ chociaz˙by i bezpodstawnych nie wolno ) ) inkwizytorowi ) ) ) wykres´lac´ z ksie˛gi... Prawda moz˙e wyjs´c´ na jaw póz´niej... ) ) ) ) ) ) § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwyk?a chwiejnos´c´ w ) ) zeznaniach ) ) ) oskarz˙onego. ) ) ) ) ) ) § 319. Przy uwolnieniu oskarz˙onego od odpowiedzialnos´ci, nalez˙y ) ) wystrzegac´ ) ) ) sie˛ uznania go za niewinnego... Dos´c´ jest powo?ac´ sie˛ na brak ) ) dostatecznych ) ) ) dowodów winy. ) ) ) ) ) ) § 331. Odste˛pcy od Kos´cio?a, którym ta zbrodnia zosta?a wykazana˛, ) ) mimo ) ) ) wszystkich obietnic i przyrzeczen´ na przysz?os´c´, be˛da˛ wydani ) ) s´wieckiej ) ) ) sprawiedliwos´ci dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja og?asza, ) ) z˙e w ) ) ) oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz be˛dzie oddany w re˛ce w?ad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 22:54 Widze, że z kategoryzacji logiki przechodzisz z kolei na KWALIFIKACJE CZŁOWIECZEŃSTWA I SZLACHETNOŚCI :-)) Gość portalu: Powany napisał(a): > Dzieki za obiektywne zrodla. Powstrzymam sie od powtorzenia > pogladow baptystow na rozne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Powazny Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.05.03, 01:07 Probuje zrozumiec mentalnosc czlowieka ktory nie potrafi zobaczyc nic pozytywnego w instytucji ktore wydala Matke Terese, Franciszka z Asyzu, zamienic pospolitego erotomana Augustyna w wiekiego swietego i mysliciela na skale wielu epoki. Instytucji na ktorej zbudowana jest cala cywilizacja Europejska. Nie lubie rozmawiac z ludzmi ktorzy wyciagaja marginalne argumenty ze slon nie istnieje bo nie moga zobaczyc wlosow na jego ogonie. Ty by bylo na tyle. Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a): > Widze, z˙e z kategoryzacji logiki przechodzisz z kolei na KWALIFIKACJE > CZ?OWIECZEN´STWA I SZLACHETNOS´CI :-)) > > Gos´c´ portalu: Powany napisa?(a): > > > Dzieki za obiektywne zrodla. Powstrzymam sie od powtorzenia > > pogladow baptystow na rozne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed 'Powazny' - cierpi za narody :-)) - niesamowite IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 01:55 Gość portalu: Powazny napisał(a): > Probuje zrozumiec mentalnosc czlowieka ktory nie potrafi zobaczyc > nic pozytywnego w instytucji ktore wydala Matke Terese, Ed. Mówisz o pożądanej względnej teorii czy o praktyce. W internecie znajdziesz wiele informacji na ten temat. > Franciszka z Asyzu, Ed. Właściwie Giovanni di Bernardone, syn bogatego kupca sukiennego, wędrowny kaznodzieja, założyciel zakonu braci mniejszych (minorytów), znanego w Polsce pod nazwą franciszkanów. Propagował ideę ewangelicznego ubóstwa, odrzucenia wszelkiej własności, więzów rodzinnych, co miało doprowadzić do moralnego odrodzenia chrześcijaństwa. Kanonizowany dla tego, że formalnie poddał się Nakazom Honoriusza III. Polityczne wyjście z sytuacji przez kościół z tzw."twarzą" wobec głosiciela niesformalizowanego przez Watykan prawa bożego? A może tak trochę Boskiej Komedii Dantego? > zamienic pospolitego erotomana Augustyna w wiekiego swietego i > mysliciela na skale wielu epoki. Ed. Powiedziano o nim, że "u żadnego wielkiego myśliciela nie było takiej odległości między szczytami a najniższymi punktami, jaka było u Augustyna", a także, że między świętymi Kościoła nie było takiego który byłby tak mało święty, a tak bardzo ludzki jak on. Czy może wskażesz, co Kościół chciał udowodnić wznosząc go na ołtarze. Jeżeli w tym wszystkim jest żal za grzechy, to bardzo wybiórcza jest ta łaska kościoła. > Instytucji na ktorej zbudowana jest cala cywilizacja Europejska. Ed. Czy acan rzeczywiście wie co mówi? A może podrzucić paru templariuszy? > Nie lubie rozmawiac z ludzmi ktorzy wyciagaja marginalne argumenty ze slon > nie istnieje bo nie moga zobaczyc wlosow na jego ogonie. Ed. Bardzo delikatnie powiedziane i wręcz zupełnie nie po katolicku. Czyżby i w te kręgi zaczęła wchodzić ta wstrętna laicka etyka czy normalne ludzkie wątpliwości? W całej dyskusji nie użyłeś ani jednego argumentu traktując inne jako marginalne. Nie chciałbym tego określać parafianizmem, ale symptomy są bardzo wiele mówiące. > Ty by bylo na tyle. Ed. Dla tak bogobojnego dzieła uszczęśliwiania ludzkości? A co na to Twoi święci, których z taka ochotą przytaczałeś. Powinieneś jeszcze wspomnieć św. Tomasza z Akwinu. Właśnie dzięki jego teori "zamiany czasu na pieniądze kościelne" katolicyzm europejski dostosował się do katolicyzmu materialnego pozostawiając na uboczu faktyczne źródła religii. W sumie jest to stanowczo za mało, by móc wiedzieć, co się samemu robi nie mówiąc o bezpodstawnej krytyce nieco inaczej postrzegających. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Etyka - pojecie obce katolikom! IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 18:44 Gość portalu: Niekatolik napisał(a): > Niby maja w Dekalogu napisane "Nie zabijaj", a morduja ile wlezie, > od czasow krucjat, konkwistadorow i tzw. swietej inkwizycji! Uwazaj bo i Ciebie "zabiją" i nawet wujaszek Marks i Engels Tobie nie pomogą Poerdolniety Polaczku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Etyka - pojecie obce katolikom! IP: 168.143.123.* 02.05.03, 18:55 Ty nawet nie wiesz debilku, co oznacza slowo "Polaczek". Prawdopodobnie sam nim jestes, bo masz ptasi mozdzek gownianego kztolika z polskiego ciemnogrodu rodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Etyka - pojecie obce katolikom! IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 22:17 Gość portalu: Piotrek napisał(a): > Ty nawet nie wiesz debilku, co oznacza slowo "Polaczek". > Prawdopodobnie sam nim jestes, bo masz ptasi mozdzek > gownianego kztolika z polskiego ciemnogrodu rodem. Pierdolniety Polaczku wiem i znam pojecie "Polaczek" i jak widze w zupelnosci do Ciebie pasuje specjalistood wymiany uzywanych tamponow Odpowiedz Link Zgłoś