Dodaj do ulubionych

Etyka - pojecie obce katolikom!

IP: *.ains.net.au 25.04.03, 08:37
Niby maja w Dekalogu napisane "Nie zabijaj", a morduja ile wlezie,
od czasow krucjat, konkwistadorow i tzw. swietej inkwizycji!
Obserwuj wątek
    • Gość: Rob Fundamentalisci katoliccy do nienawistne szatany IP: 168.143.123.* 25.04.03, 09:58
      Maja zapisane w dekalogu - kochaj blizniego swego, a
      kazdego, ktory ma inne od ich poglady utopiliby w lyzce
      wody.
    • indris Etyka a katolicy 25.04.03, 10:21
      Przykazanie "Nie zabijaj" uznają NIE TYLKO katolicy. Uznają je wszyscy
      chrześcijanie. Może Niekatolik tego nie wie, ale tak jak katolicy
      represjonowali protestantów, tak i protestanci represjonowali katolików. A
      Dekalog, wg chrześcijan, nie jest icch wymysłem ale prawem danym od Boga. Jak
      każde prawo jest ono często łamane.
      • Gość: wesoly3 hooj LPR Mordowalismy w Jedwabnem z Bogiem na pyskach ! IP: 209.234.157.* 25.04.03, 10:35
      • Gość: wesoly3 hooj LPR Mordowalismy w Radzilowie w imie Jezusa Chrystusa IP: *.gen.twtelecom.net 25.04.03, 10:36
      • Gość: Ed Re: Etyka a katolicy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 18:40
        indris napisał:

        > Przykazanie "Nie zabijaj" uznają NIE TYLKO katolicy. Uznają je wszyscy
        > chrześcijanie. Może Niekatolik tego nie wie, ale tak jak katolicy
        > represjonowali protestantów, tak i protestanci represjonowali katolików. A
        > Dekalog, wg chrześcijan, nie jest icch wymysłem ale prawem danym od Boga.
        > Jak każde prawo jest ono często łamane.
        Ed. Czy to jest sedno - nawiązując do watku - etyki katolickiej?
      • Gość: LaTrobe Re: Etyka a katolicy IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 06:26
        indris napisał:
        Przykazanie "Nie zabijaj" uznają NIE TYLKO katolicy. Uznają je wszyscy
        chrześcijanie.
        DLT : Zydzi TEZ! Co nie przeszkadsza im mordowac Palestynczykow!

        I: Może Niekatolik tego nie wie, ale tak jak katolicy represjonowali
        protestantów, tak i protestanci represjonowali katolików. A
        Dekalog, wg chrześcijan, nie jest icch wymysłem ale prawem danym od Boga. Jak
        każde prawo jest ono często łamane.
        DLT: Jesli Bog je dal, to Bog powinien je egzekwowac! Ale tak naprawe, to
        wymyslil je niejaki Mosiek (Mojzesz), po lekturze kodeksu Hamurabiego... ;)
        Pozdr.
        Monsieur de la Trobe a Preston


    • Gość: Analityk Re: Etyka - pojecie obce katolikom! IP: 168.143.123.* 25.04.03, 16:26
      Juz sama zasada monoteizmu i jedynie prawdziwej prawdy
      zawartej w pismach koscielnych, interpretowanych zreszta
      dowolnie, rodzi brak tolerancji we wszystkich mozliwych
      dziedzinach, a co za tym idzie nienawisc, pogarde i
      zbrodnie.
      • indris Analiza bez logiki 25.04.03, 19:16
        Gość portalu: Analityk napisał(a):
        "Juz sama zasada monoteizmu i jedynie prawdziwej prawdy zawartej w pismach
        koscielnych, interpretowanych zreszta dowolnie, rodzi brak tolerancji we
        wszystkich mozliwych dziedzinach a co za tym idzie nienawisc, pogarde i
        zbrodnie."

        1. Nie widać jak z monoteizmu miałaby wynikac nietolerancja. A historia
        ludzkości poświadcza, że nietolerancja pojawiała się zarówno wśród monoteistów
        jak wśród politeistów i ateistów.
        2. Zasada "jedynie prawdziwej prawdy" jest przyjmowana milcząco we WSZYSTKICH
        pismach, które cokolwiek twierdzą. Np. w podręcznikach fizyki.
        • Gość: DLT Re: Analiza bez logiki IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 06:31
          indris napisał:
          1. Nie widać jak z monoteizmu miałaby wynikac nietolerancja. A historia
          ludzkości poświadcza, że nietolerancja pojawiała się zarówno wśród monoteistów
          jak wśród politeistów i ateistów.
          - Pierwsza pojawila sie wsrod MONOTEISTOW! tzw. poganie (Rzymianie) dlugo
          tolerowali momoteistow, np. zydow. Chrzescijan zaczeli zwalczac dopiero, jak
          oni zaczeli dzialalnosc terroystyczna w celu przejecia wladzy, co sie im
          zreszta pozniej, jak wielu terrorystom, udalo...

          2. Zasada "jedynie prawdziwej prawdy" jest przyjmowana milcząco we WSZYSTKICH
          pismach, które cokolwiek twierdzą. Np. w podręcznikach fizyki.
          - NIE! Nauka nie zna takiej zasady! Satre teorie sa zastepowane nowymi, np.
          astronomia Ptolemeusza astronomia Kopernika a pozniej Keplera. Fizyka Newtona
          fizyka Einsteina (dla wielkich predkosci) i mechanika kwantowa (dla malutkich
          czastek), itp. itd. TYLKo religia zna pokjecie "prawdy jedynej i wiecznej"...;(
          De la Trobe, DD
          • indris Bzdura roku ? 26.04.03, 18:57
            DLT napisał:
            "Chrzescijan zaczeli zwalczac dopiero, jak oni zaczeli dzialalnosc terrystyczna
            w celu przejecia wladzy..." (o Rzymianach)
            Jeżeli DLT pisząc to był trzeźwy, to może podałby jakieś uzasadnienie
            tego "odkrycia" ? Narazie ma on dużą szansę we wszelkich konkursach na bzdurę
            roku.
    • Gość: Krzys52 Nieprawda! Oni maja Etyke Kalego... IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 17:26
      ....oraz skurwiona moralnosc. To dlatego odmawiaja zajmowania krytycznych
      postaw gdy maja do czynienia z nikczemnoscia kleru - dlatego odwracaja sie
      plecami do bijacego na alarm, nabieraja wody w usta, zamykaja oczy, zatykaja
      uszy. Albo, gdy powyzsze metody splawiania tematu i dyskutanta nie skutkuja -
      ordynarnie napadaja na osobe wyciagajaca niegodziwosci kleru. Na pozor masz do
      czynienia z porzadnm czlowiekiem, szacownym czlonkiem spoleczenstwa i rodziny a
      gdy zaczniesz grzebac w etyce to predko wyciagniesz za uszy te wlasnie
      skurwiona moralnosc.
      Jest ona oczywiscie kreacja kleru ktory dla wlasnych korzysci krzewi oglupia
      parafian do tego az stopnia. Niemniej - jest.
      ..
      Czy w innym przypadku mozliwe byloby przekonanie milionow katolikow polskich do
      odrzucania wszystkiego co o klerze i polityce mowil po 1990 roku Urban? Do
      takiego totalnego oglupienia niezbedny byl odpowiedni grunt wczesniejszego
      moralnego skurwienia. Tylko tak to dziala - skoro juz o etyce katola mowa.
      ..
      Pzdr.
      K.P.
    • Gość: Analityk Etyka katolicka to tylko doktrynalne nakazy IP: 130.94.106.* 26.04.03, 17:46
      Definicja etyki katolickiej za Wiem:
      Katolicka etyka widok strony
      znajdź podobne
      pokaż powiązane


      Katolicka etyka, jest ściśle związana z katolicyzmu
      doktryną, a co za tym idzie z dogmatyką katolicką,
      kultem i nauką społeczną Kościoła katolickiego. Ma
      charakter heteronomiczny, tzn., że nakładane przez nią
      normy postępowania i zachowania mają być przestrzegane
      nie tylko dlatego, że człowiek uznaje ich słuszność,
      lecz przede wszystkim dlatego, że zostały nakazane przez
      Boga, który czuwa nad ich przestrzeganiem bezpośrednio i
      za pośrednictwem Kościoła i jego duszpasterzy.

      Fundamentem etyki jest Dekalog przejęty z judaizmu (i
      zmodernizowany). Reguły moralności katolickiej zawarte
      są w rozmaitych dokumentach, np. w zbiorach orzeczeń
      soborowych i papieskich, orzeczeń kongregacji rzymskich,
      orzeczeń synodalnych, encyklikach papieskich, w listach
      pasterskich, instrukcjach urzędów kościelnych.

      Pełny obraz obowiązujących reguł etycznych można znaleźć
      w Katechizmie i podręcznikach teologicznych, które obok
      przepisów zawierają wskazówki, jak je zachować. Etyka
      katolicka żąda ścisłego przestrzegania wszystkich
      nakazów, które Kościół nakłada, a teologia interpretuje,
      w myśl naczelnej zasady, że kto wierzy Kościołowi, musi
      być przekonany, że wierzy Bogu, a spełniając nakazy
      Kościoła ma mieć pewność, że spełnia wolę Boską.

      Wprowadzenie w życie niezliczonych nakazów i zakazów,
      zaleceń i rad możliwe jest tylko przy
      pomocy "kierownictwa duchowego" (duszpasterstwa), które
      Kościół spełnia w sakramencie pokuty.

      POCZYTAJCIE TOTO. KUPA SMIECHU ! WG TEJ DEFINICJI TO
      KLECHY WLASNIE CZYLi TZW.KOSCIOL DECYDUJA O ETYCE.
      ETYCZNE WIEC WG TEGO POJECIA BYLO MORDOWANIE
      PRZECIWNIKOW KATOLICYZMU, ETYCZNE BYLO PALENIE LUDZI W
      KREMATORIACH(tak chcial papiez) itd. STRASZNE TOTO JES.
      APODYKTYCZNE, AROGANCKIE iZBRODNICZE.
      • Gość: Krzys52 Etyka katolicka to tylko doktrynalne nakazy kleru IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 19:00
        Czyli wszystko zgadza sie gdy przylozyc to co powiedziales do mojego przeslania
        w poscie powyzej ("Nieprawda! Oni maja etyke Kalego"). Jesli bowiem wszystko co
        kler robi, lub robic zaleca, jest etyczne (moralne) to baranina nie ma potrzeby
        refleksji - ba, swiadomie odrzuca taka mozliwosc. Bo przeciez ma w leb wbite,
        ze nie ma nic niemoralnego gdy o kler idzie...
        ..
        K.P.
        • Gość: Analityk katolicka baranina bywa banda zbrodniarzy jak w RP IP: 130.94.106.* 26.04.03, 19:10
          Zgwałcona na czarno

          Rychlej popatrzysz na księżą oborę, niźli księdza
          spotka sprawiedliwość

          Sprawa jest znana z łamów kilku gazet. Zajmujemy się
          nią jednak dlatego, że pewne istotne aspekty umknęły
          odważnym – wypada specjalnie podkreślić – kolegom
          dziennikarzom i ich szefom. Trzeba przecież mieć w
          Pomrocznej dużo odwagi, aby opisać sprawę księdza
          podejrzanego o brutalny gwałt na kilkunastoletniej
          uczennicy podstawówki.

          Wedle oskarżenia prokuratorskiego i zeznań świadków,
          ksiądz zboczeniec zaatakował dziecko po zakończonej
          lekcji religii. Ksiądz Marek R., obecnie
          czterdziestolatek, znany jest w kilku parafiach jako
          ubawowy chłop nie wylewający za kołnierz. Był
          katechetą podstawówki w Mirosławcu w
          Zachodniopomorskiem.

          Dopiero po półtora roku krzywda Ani wyszła na jaw:
          znerwicowana dziewczynka wyznała tajemnicę matce. I
          wtedy dla rodziny S. zaczęło się piekło. Teraz jest
          spokojnie, ale czas rozprawy w sądzie w Wałczu to
          kolejne upokorzenia.

          Zanim sprawa trafiła do prokuratury w Wałczu i
          następnie na wokandę miejscowego Sądu Rejonowego,
          środowisko sąsiedzkie w "wojskowym" niegdyś Wałczu nie
          szczędziło szykan pokrzywdzonym. W trakcie procesu
          państwo S. z córką wyprowadzili się poza województwo
          zachodniopomorskie. Nie jest zachętą do wnioskowania
          przez poszkodowane o ściganie gwałcicieli, kiedy
          ofiara wraz z rodziną musi się wynosić ze swojego
          miasta, nie zaś gwałciciel. Przy zamianie mieszkania
          pomógł im Terenowy Komitet Obrony Praw Dziecka ze
          Szczecina.

          Ryszarda Radke, przewodniczącego komitetu, sąd
          dopuścił do monitorowania procesu, który trwa już
          (kolejne) półtora roku. Łącznie trzy lata stresu.
          Rozprawę utajniono na wniosek matki pokrzywdzonego
          dziecka. – Pani S. występuje na procesie jako
          oskarżyciel posiłkowy. Utajnienie szczegółów –
          oczywiste ze względu na dobro dziewczynki – nie może
          oznaczać ochrony domniemanego sprawcy. Przy
          całkowitym, jak się zdaje, lekceważeniu nie tylko
          praw, ale i psychiki nastoletniej dziewczynki. Zdaniem
          obserwatorów procesu – tak właśnie się dzieje.

          Pani Wiesława S. powiedziała "NIE": – W najmniejszym
          stopniu nie kwestionuję ani dobrej woli sądu, ani jego
          niezawisłości. Mam tylko ogromy żal do prokuratury.
          Oskarżyciel na siedemnastu rozprawach nie zadał ani
          jednego pytania świadkom obrony. Myślałam początkowo,
          że tak musi być, ale w końcu się zbuntowałam i to ja
          podważałam pytaniami wiarygodność świadków niewinności
          księdza (m.in. przedstawicieli Kurii Koszalińsko-
          Kołobrzeskiej – przyp. W.J.). Nie zdzierżyłam, gdy
          moja córka była poddawana bezpardonowej "obróbce"
          przez pełnomocników oskarżonego księdza Marka.
          Szczegółów, zwłaszcza pytań, które zadawano córce –
          ujawnić nie mogę, obowiązuje mnie klauzula tajności
          rozprawy. Pytania do dziecka to jedno poniżenie.

          Mamy pytanie: dlaczego w procesie nie bierze przez
          cały czas udziału psycholog?

          Ostatnio, na 18. rozprawie oskarżyciel publiczny
          wystąpił z wnioskiem o... badania poszkodowanej przez
          lekarza ginekologa. Choć takie były już przeprowadzane
          na wniosek sądu.
          Była już badana przez biegłego psychologa, który w
          opinii podkreślił, że dziewczynka nie wykazuje żadnych
          skłonności do konfabulacji.

          Ryszard Radke z Komitetu Obrony Praw Dziecka: –
          Obserwując proces mam podstawy twierdzić, że w jego
          toku przede wszystkim przestrzega się praw należnych
          oskarżonemu, zaś prawa poszkodowanej są wyraźnie na
          drugim planie. Uważam to za niedopuszczalne. Komitet
          Obrony Praw Dziecka wystosował skargę do ministra
          sprawiedliwości – prokuratora generalnego Grzegorza
          Kurczuka.


          Autor : Wojciech Jurczak

          COS TAKIEGO MOZE KAZAC ZWATPIC WE WLASNY NAROD NAWET
          NAJBARDZIEJ ODPORNEMU CZLOWIEKOWI, ZMLASZCZA TAKIM JAK
          JA NA EMIGRACJI, ODWYKLYM OD KATOLICKIEGO ZAKLAMANIA I
          PRYMITYWIZMU.
          • Gość: Ed Re: katolicka baranina bywa banda zbrodniarzy jak IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 16:02
            Idąc w sukurs rozważaniom Jana XXII zawartym w "Pacem in terris" opublikowanym
            w roku 1963, etyce katolickiej "brak jest fundamentu ontologicznego". W tym
            wypatku chodzi o to, że także etyka katolicka oparta jest na słabym i
            niepewnym gruncie dobrej woli człowieka ;-((.
        • Gość: Ed Re: Etyka katolicka to tylko doktrynalne nakazy k IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.05.03, 22:17
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Czyli wszystko zgadza sie gdy przylozyc to co powiedziales do mojego
          > przeslania w poscie powyzej ("Nieprawda! Oni maja etyke Kalego"). Jesli
          > bowiem wszystko co kler robi, lub robic zaleca, jest etyczne (moralne) to
          > baranina nie ma potrzeby refleksji - ba, swiadomie odrzuca taka mozliwosc.
          > Bo przeciez ma w leb wbite, ze nie ma nic niemoralnego gdy o kler idzie...
          > ..
          > K.P.

          Etyka katolicka stawia przede wszystkim na bardzo wysokim wręcz fanatycznym
          poziomie poziomie prawo do obrony własnego podwórka. Żąda ścisłego
          przestrzegania wszystkich nakazów, które Kościół w tym podwórku nakłada, a
          teologia interpretuje, w myśl naczelnej zasady, że kto wierzy Kościołowi, musi
          być przekonany, że wierzy Bogu, a spełniając nakazy Kościoła ma mieć pewność,
          że spełnia tzw. wolę Boską. Czyli z etyki katolickiej wynika jasno, że Bóg to
          Kościół, a zastępy wszelkiej maści interpretatorów teologiczno-praktycznych są
          w prostej linii wyrazicielami bezwzglednej woli tak pojmowanego kościelnego
          Boga.
    • Gość: abc Etyka - pojecie WROGIE katolikom! IP: *.rdu.bellsouth.net 26.04.03, 19:07
      ND czesto krytykuje etyke demokratyczna. Bo liberalna.
      Gość portalu: Niekatolik napisał(a):

      > Niby maja w Dekalogu napisane "Nie zabijaj", a morduja ile wlezie,
      > od czasow krucjat, konkwistadorow i tzw. swietej inkwizycji!
      • Gość: Analityk Polecam tekst ponizej IP: 130.94.106.* 26.04.03, 19:12
        Zgwałcona na czarno

        Rychlej popatrzysz na księżą oborę, niźli księdza
        spotka sprawiedliwość

        Sprawa jest znana z łamów kilku gazet. Zajmujemy się
        nią jednak dlatego, że pewne istotne aspekty umknęły
        odważnym – wypada specjalnie podkreślić – kolegom
        dziennikarzom i ich szefom. Trzeba przecież mieć w
        Pomrocznej dużo odwagi, aby opisać sprawę księdza
        podejrzanego o brutalny gwałt na kilkunastoletniej
        uczennicy podstawówki.

        Wedle oskarżenia prokuratorskiego i zeznań świadków,
        ksiądz zboczeniec zaatakował dziecko po zakończonej
        lekcji religii. Ksiądz Marek R., obecnie
        czterdziestolatek, znany jest w kilku parafiach jako
        ubawowy chłop nie wylewający za kołnierz. Był
        katechetą podstawówki w Mirosławcu w
        Zachodniopomorskiem.

        Dopiero po półtora roku krzywda Ani wyszła na jaw:
        znerwicowana dziewczynka wyznała tajemnicę matce. I
        wtedy dla rodziny S. zaczęło się piekło. Teraz jest
        spokojnie, ale czas rozprawy w sądzie w Wałczu to
        kolejne upokorzenia.

        Zanim sprawa trafiła do prokuratury w Wałczu i
        następnie na wokandę miejscowego Sądu Rejonowego,
        środowisko sąsiedzkie w "wojskowym" niegdyś Wałczu nie
        szczędziło szykan pokrzywdzonym. W trakcie procesu
        państwo S. z córką wyprowadzili się poza województwo
        zachodniopomorskie. Nie jest zachętą do wnioskowania
        przez poszkodowane o ściganie gwałcicieli, kiedy
        ofiara wraz z rodziną musi się wynosić ze swojego
        miasta, nie zaś gwałciciel. Przy zamianie mieszkania
        pomógł im Terenowy Komitet Obrony Praw Dziecka ze
        Szczecina.

        Ryszarda Radke, przewodniczącego komitetu, sąd
        dopuścił do monitorowania procesu, który trwa już
        (kolejne) półtora roku. Łącznie trzy lata stresu.
        Rozprawę utajniono na wniosek matki pokrzywdzonego
        dziecka. – Pani S. występuje na procesie jako
        oskarżyciel posiłkowy. Utajnienie szczegółów –
        oczywiste ze względu na dobro dziewczynki – nie może
        oznaczać ochrony domniemanego sprawcy. Przy
        całkowitym, jak się zdaje, lekceważeniu nie tylko
        praw, ale i psychiki nastoletniej dziewczynki. Zdaniem
        obserwatorów procesu – tak właśnie się dzieje.

        Pani Wiesława S. powiedziała "NIE": – W najmniejszym
        stopniu nie kwestionuję ani dobrej woli sądu, ani jego
        niezawisłości. Mam tylko ogromy żal do prokuratury.
        Oskarżyciel na siedemnastu rozprawach nie zadał ani
        jednego pytania świadkom obrony. Myślałam początkowo,
        że tak musi być, ale w końcu się zbuntowałam i to ja
        podważałam pytaniami wiarygodność świadków niewinności
        księdza (m.in. przedstawicieli Kurii Koszalińsko-
        Kołobrzeskiej – przyp. W.J.). Nie zdzierżyłam, gdy
        moja córka była poddawana bezpardonowej "obróbce"
        przez pełnomocników oskarżonego księdza Marka.
        Szczegółów, zwłaszcza pytań, które zadawano córce –
        ujawnić nie mogę, obowiązuje mnie klauzula tajności
        rozprawy. Pytania do dziecka to jedno poniżenie.

        Mamy pytanie: dlaczego w procesie nie bierze przez
        cały czas udziału psycholog?

        Ostatnio, na 18. rozprawie oskarżyciel publiczny
        wystąpił z wnioskiem o... badania poszkodowanej przez
        lekarza ginekologa. Choć takie były już przeprowadzane
        na wniosek sądu.
        Była już badana przez biegłego psychologa, który w
        opinii podkreślił, że dziewczynka nie wykazuje żadnych
        skłonności do konfabulacji.

        Ryszard Radke z Komitetu Obrony Praw Dziecka: –
        Obserwując proces mam podstawy twierdzić, że w jego
        toku przede wszystkim przestrzega się praw należnych
        oskarżonemu, zaś prawa poszkodowanej są wyraźnie na
        drugim planie. Uważam to za niedopuszczalne. Komitet
        Obrony Praw Dziecka wystosował skargę do ministra
        sprawiedliwości – prokuratora generalnego Grzegorza
        Kurczuka.


        Autor : Wojciech Jurczak

    • Gość: . Re: Etyka - pojecie obce katolikom! IP: *.multicon.pl 01.05.03, 18:53
      • Gość: Powazny Jestem katolickim zbrodniarzem!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.05.03, 17:42
        Nikogo nie zabilem: jestem przeciwko aborcji i wszelkiemu zabijaniu
        za wyjatkiem zeby przeciwdzialac wiekszemu zabijaniu.

        Jesli ktos napada i podbija przez 400 lat mysle ze mam prawo
        odpowiedziec.

        Jesli ktos denuncjuje i donosi zeby ulatwic morderstwa, szczegolnie jesli
        przy tym udaje ze wyznaje te same zasady (barwy ochronne), mam prawo
        zorganizowac procesy ktore moglyby temu zapobiec.

        Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar
        katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i
        nonsensu (jedno idzie z drugim).

        Nie jestem swietym ktory dalby sie ukamieniowac tym co go nienawidza.
        • Gość: Ed Re: "Powazny" - cierpi za narody :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 18:36
          Gość portalu: Powazny napisał(a):

          > Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar
          > katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i
          > nonsensu (jedno idzie z drugim).
          Ed. Myślę, że przypomnienie postu Waldemara jest właściwym komentarzem do
          sensu tego postu:

          PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA
          Autor: Gość: Waldemar IP: *.ipt.aol.com
          Data: 17-10-2002 01:01

          Kto chce nabrać uznania dla „daru przekonywania”, jakim Kościół sam siebie
          obdarzył, niech przeczyta w podręcznym słowniku inkwizytora, autorstwa
          Mikołaja Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek), jego
          bogobojne metody, którymi rzymski Kościół i „antychryst” zapanowali nad
          światem. Oto, co m.in. zalecał ludobójca katolicki, Mikołaj Eymeric w
          odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrać szacunku dla papieskiego Kościoła,
          niech czyta i się boi:

          § 58. Wykluczona niech będzie litość dla dzieci, obecnych przy torturach
          ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadają za grzechy rodziców.

          § 123. Żadnych doniesień chociażby i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi
          wykreślać z księgi... Prawda może wyjść na jaw później...

          § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwykła chwiejność w zeznaniach
          oskarżonego.

          § 319. Przy uwolnieniu oskarżonego od odpowiedzialności, należy wystrzegać
          się uznania go za niewinnego... Dość jest powołać się na brak dostatecznych
          dowodów winy.

          § 331. Odstępcy od Kościoła, którym ta zbrodnia została wykazaną, mimo
          wszystkich obietnic i przyrzeczeń na przyszłość, będą wydani świeckiej
          sprawiedliwości dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja ogłasza, że w
          oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz będzie oddany w ręce władzy świeckiej
          i obwieszcza ludowi, aby mógł być uroczystości obecnym, wysłuchał kazania
          inkwizytora i uzyskał przez to zwykłe odpusty (40 dni dla widzów i słuchaczy,
          trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udział w tropieniu, sądzeniu i
          skazaniu heretyka i również trzy lata odpustu dla tych, którzy wskażą nowych
          kacerzy).

          § 332. Winny, nad którym już zapadł wyrok, przeprowadzonym będzie na miejsce
          męki. Towarzyszy mu tłum pobożnych, którzy się za niego modlą i nie
          opuszczają go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.

          § 335. Gdyby kacerz, już przywiązany do ofiarnego słupa na stosie, wyraźnie
          ujawniał żal i skruchę, to w drodze wyjątkowej łaski może być do Kościoła
          przyłączony, tym niemniej spalony.

          W § 369 Eymeric żąda, aby postępowanie odbywało się bez gadulstwa adwokatów,
          z ograniczeniem liczby świadków, itd.

          Miał słuszną rację Voltaire mówiąc, że "chrześcijaństwo uwiło stryczek i
          wykuło sztylet na bliźnich w Chrystusie."

          PS. Może wyłuszczysz swoje racje w stosunku do konkretnych przykladów etyki
          katolickiej:
          Ed. Nie wiem, czy ta tradycja jest czymś gorszym, ale na pewno nie budującym.
          Przynajmniej ja miałbym poważne opory przed powoływaniem się na nią. A że nie
          jest to gołosłowne, tu masz sprawdzalne przykłady tej tradycji stosowanej
          przez hierarchów kościelnych:

          - Bonifacy II (530 - 532) nad trupem swojego przeciwnika Dioskura ogłaszał
          ekskomuniką.
          - Sabinian (604 - 606) głodującym Rzymianom miał sprzedawać zboże
          po paskarskich cenach.
          - Stefan III (IV) (768 - 772) uwikłany w rozgrywki polityczne wydał wyrok
          śmierci na swego doradcę, kardynała Krzysztofa.
          - Jan VIII (872 - 882) gdy nie zadziałała trucizna, dobito papieża uderzeniem
          obucha w głowę.
          - Formozus (891 - 896) jego pontyfikat uznano tam za nieprawy, a zwłoki
          zbezczeszczono.
          - Stefan VI (VII) (896 - 897) zwołał "trupi" synod potępiający papieża
          Formozusa. Kazał odciąć zmarłemu palce prawej ręki, którymi udzielił
          błogosławieństwa, a nagie zwłoki wrzucić do Tybru. Wywołało to zamieszki ludu
          rzymskiego, zakończone uduszeniem papieża.
          - Leon V (903) pontyfikat trwał trzy miesiące, po upływie których jego nadworny
          kapelan wtrącił go do więzienia i kazał otruć.
          - Jan XII (955 - 964) oskarżony o niemoralne życie (zarzucano mu m. in.
          kazirodztwo) został złożony z urzędu, a na jego miejsce wybrano papieża Leona
          VIII, którego Jan XII wkrótce jednak obalił.
          - Benedykt VI (973 - 974) został zamordowany, prawdopodobnie z polecenia
          antypapieża Bonifacego VII (974, 984-985)
          - Benedykt IX (1032 - 1044, 1045, 1047 - 1048) w styczniu 1045 r. lud rzymski,
          zbuntowany jego rozwiązłym życiem, wygnał go z miasta, wybierając na jego
          miejsce Sylwestra III. Dwa miesiące później Benedykt powrócił, usuwając go i -
          po raz pierwszy w dziejach - sprzedał godność papieską (za tysiąc funtów
          srebra) swemu ojcu chrzestnemu, który przybrał imię Grzegorza VI. Benedykt
          powrócił jeszcze na raz na urząd papieski, skąd ostatecznie został
          usunięty w 1048 r.
          - Honoriusz III (1216 - 1227) Akceptował palenie heretyków na stosie.
          - Grzegorz IX (1227 - 1241) za ociąganie się z wyruszeniem na krucjatę
          ekskomunikował cesarza Fryderyka II, z którym był w ostrym konflikcie aż do
          końca swego pontyfikatu. Stworzył scentarlizowaną inkwizycję, podległą
          bezpośrednio papieżowi. Popierał działalności Krzyżaków w Prusach.
          - Innocenty IV (1243 - 1254) usankcjonował stosowanie tortur prze inkwizycję, w
          celu wymuszenia zeznań na posądzonych o herezję.
          - Aleksander VI (1492-1503) Czuł się bardziej monarchą niż papieżem. Miał
          czworo dzieci, których dobro było ważniejsze od spraw Kościoła.
          - Paweł IV (1555-1559) uwikłał Państwo Kościelne w szereg zbrojnych konfliktów
          politycznych. Walcząc o zachowanie czystości wiary, wprowadził drakońskie
          kary, dokonał reorganizacji Świętego Oficjum, przyznając mu w prost
          nieograniczoną władzę, oraz nakazał opublikować "Indeks ksiąg zakazanych".
          - Pius IV (1559-1565) bezceremonialnie rozprawił się z najbliższą rodziną
          swojego poprzednika. Sam jednak uprawiał nepotyzm, obdarzając beneficjami
          m.in. czworo swoich nieślubnych dzieci.
          - Innocenty X (1644-1655) decyzje podejmował pod wpływem Donny Olimpii
          Meidalchini, wdowy po swoim bracie, zwanej powszechnie "papieżycą". Pochowany
          na koszt jednego z kanoników, bez żadnych uroczystości.
          - Klemens XI (1700-1721) zawiesił w urzędowaniu prymasa Michała Radziejowskiego
          za popieranie kandydatury Stanisława Leszczyńskiego na króla Polski.

          • Gość: Powazny Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.05.03, 19:57
            Wg zydowskiej encyklopedii, bylo 340,000 ofiar z ktorych "vast majority"
            (przewazajaca wiekszosc) dostala "lesser punishments"

            Inkwizycja byla organem sadowym dzialajacym przez kilkaset lat
            w stanie ciaglego zagrozenia islamskiego a pozniej wojen
            religijnych.


            www.davidsconsultants.com/jewishhistory/history.php?startyear=1480&endyear=1489


            Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a):

            > Gos´c´ portalu: Powazny napisa?(a):
            >
            > > Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar
            > > katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i
            > > nonsensu (jedno idzie z drugim).
            > Ed. Mys´le˛, z˙e przypomnienie postu Waldemara jest w?as´ciwym
            komentarzem do
            > sensu tego postu:
            >
            > PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA
            > Autor: Gos´c´: Waldemar IP: *.ipt.aol.com
            > Data: 17-10-2002 01:01
            >
            > Kto chce nabrac´ uznania dla ?daru przekonywania?, jakim Kos´ció?
            sam
            > siebie
            > obdarzy?, niech przeczyta w podre˛cznym s?owniku inkwizytora,
            autorstwa
            > Miko?aja Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek),
            jego
            > bogobojne metody, którymi rzymski Kos´ció? i ?antychryst? zapanowali
            > nad
            > s´wiatem. Oto, co m.in. zaleca? ludobójca katolicki, Miko?aj Eymeric w
            > odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrac´ szacunku dla papieskiego
            Kos´cio?a,
            > niech czyta i sie˛ boi:
            >
            > § 58. Wykluczona niech be˛dzie litos´c´ dla dzieci, obecnych przy
            torturach
            > ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadaja˛ za
            grzechy rodziców.
            >
            > § 123. Z˙adnych doniesien´ chociaz˙by i bezpodstawnych nie wolno
            inkwizytorowi
            > wykres´lac´ z ksie˛gi... Prawda moz˙e wyjs´c´ na jaw póz´niej...
            >
            > § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwyk?a chwiejnos´c´ w
            zeznaniach
            > oskarz˙onego.
            >
            > § 319. Przy uwolnieniu oskarz˙onego od odpowiedzialnos´ci, nalez˙y
            wystrzegac´
            > sie˛ uznania go za niewinnego... Dos´c´ jest powo?ac´ sie˛ na brak
            dostatecznych
            > dowodów winy.
            >
            > § 331. Odste˛pcy od Kos´cio?a, którym ta zbrodnia zosta?a wykazana˛,
            mimo
            > wszystkich obietnic i przyrzeczen´ na przysz?os´c´, be˛da˛ wydani
            s´wieckiej
            > sprawiedliwos´ci dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja og?asza,
            z˙e w
            > oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz be˛dzie oddany w re˛ce w?adzy
            s´wieckiej
            > i obwieszcza ludowi, aby móg? byc´ uroczystos´ci obecnym, wys?ucha?
            kazania
            > inkwizytora i uzyska? przez to zwyk?e odpusty (40 dni dla widzów i
            s?uchaczy,
            > trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udzia? w tropieniu, sa˛dzeniu i
            > skazaniu heretyka i równiez˙ trzy lata odpustu dla tych, którzy wskaz˙a˛
            nowych
            > kacerzy).
            >
            > § 332. Winny, nad którym juz˙ zapad? wyrok, przeprowadzonym be˛dzie
            na miejsce
            > me˛ki. Towarzyszy mu t?um poboz˙nych, którzy sie˛ za niego modla˛ i nie
            > opuszczaja˛ go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.
            >
            > § 335. Gdyby kacerz, juz˙ przywia˛zany do ofiarnego s?upa na stosie,
            wyraz´nie
            > ujawnia? z˙al i skruche˛, to w drodze wyja˛tkowej ?aski moz˙e byc´ do
            Kos´cio?a
            > przy?a˛czony, tym niemniej spalony.
            >
            > W § 369 Eymeric z˙a˛da, aby poste˛powanie odbywa?o sie˛ bez
            gadulstwa adwokatów,
            > z ograniczeniem liczby s´wiadków, itd.
            >
            > Mia? s?uszna˛ racje˛ Voltaire mówia˛c, z˙e "chrzes´cijan´stwo uwi?o
            stryczek i
            > wyku?o sztylet na bliz´nich w Chrystusie."
            >
            > PS. Moz˙e wy?uszczysz swoje racje w stosunku do konkretnych
            przykladów etyki
            > katolickiej:
            > Ed. Nie wiem, czy ta tradycja jest czyms´ gorszym, ale na pewno nie
            buduja˛cym.
            > Przynajmniej ja mia?bym powaz˙ne opory przed powo?ywaniem sie˛ na
            nia˛. A z˙e nie
            > jest to go?os?owne, tu masz sprawdzalne przyk?ady tej tradycji
            stosowanej
            > przez hierarchów kos´cielnych:
            >
            > - Bonifacy II (530 - 532) nad trupem swojego przeciwnika Dioskura
            og?asza?
            > ekskomunika˛.
            > - Sabinian (604 - 606) g?oduja˛cym Rzymianom mia? sprzedawac´
            zboz˙e
            > po paskarskich cenach.
            > - Stefan III (IV) (768 - 772) uwik?any w rozgrywki polityczne wyda? wyrok
            > s´mierci na swego doradce˛, kardyna?a Krzysztofa.
            > - Jan VIII (872 - 882) gdy nie zadzia?a?a trucizna, dobito papiez˙a
            uderzeniem
            > obucha w g?owe˛.
            > - Formozus (891 - 896) jego pontyfikat uznano tam za nieprawy, a zw?oki
            > zbezczeszczono.
            > - Stefan VI (VII) (896 - 897) zwo?a? "trupi" synod pote˛piaja˛cy papiez˙a
            > Formozusa. Kaza? odcia˛c´ zmar?emu palce prawej re˛ki, którymi
            udzieli?
            > b?ogos?awien´stwa, a nagie zw?oki wrzucic´ do Tybru. Wywo?a?o to
            zamieszki ludu
            > rzymskiego, zakon´czone uduszeniem papiez˙a.
            > - Leon V (903) pontyfikat trwa? trzy miesia˛ce, po up?ywie których jego
            nadworny
            > kapelan wtra˛ci? go do wie˛zienia i kaza? otruc´.
            > - Jan XII (955 - 964) oskarz˙ony o niemoralne z˙ycie (zarzucano mu m. in.
            > kazirodztwo) zosta? z?oz˙ony z urze˛du, a na jego miejsce wybrano
            papiez˙a Leona
            > VIII, którego Jan XII wkrótce jednak obali?.
            > - Benedykt VI (973 - 974) zosta? zamordowany, prawdopodobnie z
            polecenia
            > antypapiez˙a Bonifacego VII (974, 984-985)
            > - Benedykt IX (1032 - 1044, 1045, 1047 - 1048) w styczniu 1045 r. lud
            rzymski,
            > zbuntowany jego rozwia˛z?ym z˙yciem, wygna? go z miasta, wybieraja˛c
            na jego
            > miejsce Sylwestra III. Dwa miesia˛ce póz´niej Benedykt powróci?,
            usuwaja˛c go i -
            > po raz pierwszy w dziejach - sprzeda? godnos´c´ papieska˛ (za tysia˛c
            funtów
            > srebra) swemu ojcu chrzestnemu, który przybra? imie˛ Grzegorza VI.
            Benedykt
            > powróci? jeszcze na raz na urza˛d papieski, ska˛d ostatecznie zosta?
            > usunie˛ty w 1048 r.
            > - Honoriusz III (1216 - 1227) Akceptowa? palenie heretyków na stosie.
            > - Grzegorz IX (1227 - 1241) za ocia˛ganie sie˛ z wyruszeniem na
            krucjate˛
            > ekskomunikowa? cesarza Fryderyka II, z którym by? w ostrym konflikcie
            az˙ do
            > kon´ca swego pontyfikatu. Stworzy? scentarlizowana˛ inkwizycje˛,
            podleg?a˛
            > bezpos´rednio papiez˙owi. Popiera? dzia?alnos´ci Krzyz˙aków w
            Prusach.
            > - Innocenty IV (1243 - 1254) usankcjonowa? stosowanie tortur prze
            inkwizycje˛, w
            > celu wymuszenia zeznan´ na posa˛dzonych o herezje˛.
            > - Aleksander VI (1492-1503) Czu? sie˛ bardziej monarcha˛ niz˙
            papiez˙em. Mia?
            > czworo dzieci, których dobro by?o waz˙niejsze od spraw Kos´cio?a.
            > - Pawe? IV (1555-1559) uwik?a? Pan´stwo Kos´cielne w szereg
            zbrojnych konfliktów
            > politycznych. Walcza˛c o zachowanie czystos´ci wiary, wprowadzi?
            drakon´skie
            > kary, dokona? reorganizacji S´wie˛tego Oficjum, przyznaja˛c mu w prost
            > nieograniczona˛ w?adze˛, oraz nakaza? opublikowac´ "Indeks ksia˛g
            zakazanych".
            > - Pius IV (1559-1565) bezceremonialnie rozprawi? sie˛ z najbliz˙sza˛
            rodzina˛
            > swojego poprzednika. Sam jednak uprawia? nepotyzm, obdarzaja˛c
            beneficjami
            > m.in. czworo swoich nies´lubnych dzieci.
            > - Innocenty X (1644-1655) decyzje podejmowa? pod wp?ywem Donny
            Olimpii
            > Meidalchini, wdowy po swoim bracie, zwanej powszechnie
            "papiez˙yca˛". Pochowany
            > na koszt jednego z kanoników, bez z˙adnych uroczystos´ci.
            > - Klemens XI (1700-1721) zawiesi? w urze˛dowaniu prymasa Micha?a
            Radziejowskiego
            > za popieranie kandydatury Stanis?awa Leszczyn´skiego na króla Polski.
            >
            • Gość: Ed Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 22:13
              A jak to sie ma do etyki katolockiej, bo o tym przecież była mowa?

              Co do inkwizycji będącej czarną księgą katolicyzmu? Zaledwie niektóre omówione
              na forum jej aspekty działania - tej "Świetej" sekcji Watykanu - znajdziesz
              poniżej:
              https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=4281196&a=4281196
              https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
              f=50&w=3735122&a=3850335&strona=2
              https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=3281667&a=3307200
              Wręcz doskonałe materiały na ten temat przytoczone zostały przez Jerzego.

              Pewnego "uroku" Twoim dywagacjom i ucieczkom od tematu nadaje również list
              prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA) Harry'ego Trumana do papieża Piusa
              XII w Watykanie napisany po zakończeniu II. wojny światowej. List opublikował
              paryski miesięcznik "Sennaciulo" nr 647/1959

              "Szanowny Panie Pacelli
              Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych narodów
              świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę
              stosować zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany
              tylko dla Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych
              przed Bogiem i zwracamy się do siebie naszym włąsnym, prawdziwym imieniem. W
              konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego.
              Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, którzy
              prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu,
              poznawszy całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego
              politykę i wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy
              papież nie miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy
              doświadczenie historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie
              trwałaby długo, pozwolilibyśmy - na podobieństwo rządów europejskich - oplątać
              się waszymi doktrynami i politycznymi intrygami. Tomasz Jefferson, jeden z
              najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział jasno: "Historia nie
              dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod wpływami kościoła, któremu
              udałoby się zachować wolność religijną". W konsekwencji Pan nie posiada
              najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczać o sposobie prowadzenia mego
              narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc Panu w odświeżeniu swej
              pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież Pius XI rozpoczął atak
              faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r.
              Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny
              pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani
              antykatolik - napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia świata
              chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat, kóry
              powiązał Mussoliniego z papieżem". Wówczas tylko nieliczni w Stanach
              Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież
              Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jego sukcesu i związaliście z nim wasz
              kościół.
              Pan sam - jako młody ksiądz i dyplomata - wykonywał specjalne zadanie - pomocy
              Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście
              lat w Niemczech. W porozumieniu z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić
              się oraz - jako kardynał Pacelli położył Pan podpis pod konkordatem, który
              powiązał Watykan i Wielkie Niemcy w 1933 r.

              Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści przygotowywali
              spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że przez wiele lat
              był Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu
              konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z wielkim
              trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia Rzesza jest pierwszym
              mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu wprowadzającym w życie
              szczytne zasady papiestwa".
              Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw
              bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podbój
              Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi
              chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół -
              Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego,
              konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika, a w
              ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego."

              Dla oceny zadad moralnych katolicyzmu nie istotne jest dla mnie, czy Świeta
              Inkwizycja zamordowała tylko 350 tys ludzi a nie 3,5 miliona. Tym ludziom
              życia nie wskrzesi żadna karkołomna doktryneria czy pomniejszanie znaczenia
              faktów. Nawet w tak prostej kwestii musiałbym odesłać Cię do zapisów
              biblijnych, których starasz się być oczywistym interpretatorem.

              Gość portalu: Powazny napisał(a):

              ) Wg zydowskiej encyklopedii, bylo 340,000 ofiar z ktorych "vast majority"
              ) (przewazajaca wiekszosc) dostala "lesser punishments"
              )
              ) Inkwizycja byla organem sadowym dzialajacym przez kilkaset lat
              ) w stanie ciaglego zagrozenia islamskiego a pozniej wojen
              ) religijnych.
              )
              )
              ) (a href="http://www.davidsconsultants.com/jewishhistory/history.php?
              startyear=1480&endyear=1489"target="_blank")www.davidsconsultants.com/jewishhis
              tory/history.php?startyear=1480&endyear=1489(/a)
              )
              )
              ) Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a):
              )
              ) ) Gos´c´ portalu: Powazny napisa?(a):
              ) )
              ) ) ) Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar
              ) ) ) katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i
              ) ) ) nonsensu (jedno idzie z drugim).
              ) ) Ed. Mys´le˛, z˙e przypomnienie postu Waldemara jest w?as´ciwym
              ) komentarzem do
              ) ) sensu tego postu:
              ) )
              ) ) PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA
              ) ) Autor: Gos´c´: Waldemar IP: *.ipt.aol.com
              ) ) Data: 17-10-2002 01:01
              ) )
              ) ) Kto chce nabrac´ uznania dla ?daru przekonywania?, jakim Kos´ció?
              ) sam
              ) ) siebie
              ) ) obdarzy?, niech przeczyta w podre˛cznym s?owniku inkwizytora,
              ) autorstwa
              ) ) Miko?aja Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV wiek),
              ) jego
              ) ) bogobojne metody, którymi rzymski Kos´ció? i ?antychryst? zapanowali
              ) ) nad
              ) ) s´wiatem. Oto, co m.in. zaleca? ludobójca katolicki, Miko?aj Eymeric w
              ) ) odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrac´ szacunku dla papieskiego
              ) Kos´cio?a,
              ) ) niech czyta i sie˛ boi:
              ) )
              ) ) § 58. Wykluczona niech be˛dzie litos´c´ dla dzieci, obecnych przy
              ) torturach
              ) ) ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadaja˛ za
              ) grzechy rodziców.
              ) )
              ) ) § 123. Z˙adnych doniesien´ chociaz˙by i bezpodstawnych nie wolno
              ) inkwizytorowi
              ) ) wykres´lac´ z ksie˛gi... Prawda moz˙e wyjs´c´ na jaw póz´niej...
              ) )
              ) ) § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwyk?a chwiejnos´c´ w
              ) zeznaniach
              ) ) oskarz˙onego.
              ) )
              ) ) § 319. Przy uwolnieniu oskarz˙onego od odpowiedzialnos´ci, nalez˙y
              ) wystrzegac´
              ) ) sie˛ uznania go za niewinnego... Dos´c´ jest powo?ac´ sie˛ na brak
              ) dostatecznych
              ) ) dowodów winy.
              ) )
              ) ) § 331. Odste˛pcy od Kos´cio?a, którym ta zbrodnia zosta?a wykazana˛,
              ) mimo
              ) ) wszystkich obietnic i przyrzeczen´ na przysz?os´c´, be˛da˛ wydani
              ) s´wieckiej
              ) ) sprawiedliwos´ci dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja og?asza,
              ) z˙e w
              ) ) oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz be˛dzie oddany w re˛ce w?adzy
              ) s´wieckiej
              ) ) i obwieszcza ludowi, aby móg? byc´ uroczystos´ci obecnym, wys?ucha?
              ) kazania
              ) ) inkwizytora i uzyska? przez to zwyk?e odpusty (40 dni dla widzów i
              ) s?uchaczy,
              ) ) trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udzia? w tropieniu, sa˛dzeniu i
              ) ) skazaniu heretyka i równiez˙ trzy lata odpustu dla tych, którzy wskaz˙a˛
              ) nowych
              ) ) kacerzy).
              ) )
              ) ) § 332. Winny, nad którym juz˙ zapad? wyrok, przeprowadzonym be˛dzie
              ) na miejsce
              ) ) me˛ki. Towarzyszy mu t?um poboz˙nych, którzy sie˛ za niego modla˛ i nie
              ) ) opuszczaja˛ go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.
              ) )
              ) ) § 335. Gdyby kacerz, juz˙ przywia˛zany do ofiarnego s?upa na stosie,
              ) wyraz´nie
              )
              • Gość: Powany Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.05.03, 22:45

                Dzieki za obiektywne zrodla. Powstrzymam sie od powtorzenia
                pogladow baptystow na rozne sprawy.

                Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a):

                ) A jak to sie ma do etyki katolockiej, bo o tym przeciez˙ by?a mowa?
                )
                ) Co do inkwizycji be˛da˛cej czarna˛ ksie˛ga˛ katolicyzmu? Zaledwie
                niektóre omówione
                ) na forum jej aspekty dzia?ania - tej "S´wietej" sekcji Watykanu -
                znajdziesz
                ) poniz˙ej:
                )
                https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=428119
                6&a=4281196
                ) https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                ) f=50&w=3735122&a=3850335&strona=2
                )
                https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=328166
                7&a=3307200
                ) Wre˛cz doskona?e materia?y na ten temat przytoczone zosta?y przez
                Jerzego.
                )
                ) Pewnego "uroku" Twoim dywagacjom i ucieczkom od tematu nadaje
                równiez˙ list
                ) prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA) Harry'ego Trumana do
                papiez˙a Piusa
                ) XII w Watykanie napisany po zakon´czeniu II. wojny s´wiatowej. List
                opublikowa?
                ) paryski miesie˛cznik "Sennaciulo" nr 647/1959
                )
                ) "Szanowny Panie Pacelli
                ) Jako baptysta i jako g?owa jednego z najwie˛kszych i
                najpote˛z˙niejszych narodów
                ) s´wiata, gdzie wszyscy nazywaja˛ mnie po prostu panem Trumanem,
                nie moge˛
                ) stosowac´ zwrotu: Jego S´wia˛tobliwos´c´, poniewaz˙ ten tytu? jest
                zarezerwowany
                ) tylko dla Boga. My w Stanach Zjednoczonych uwaz˙amy wszystkich ludzi
                za równych
                ) przed Bogiem i zwracamy sie˛ do siebie naszym w?a˛snym,
                prawdziwym imieniem. W
                ) konsekwencji tego pisze˛ do Pana jako do Pana Pacelliego.
                ) Jestem przekonany, z˙e ani Pan, ani Pan´ski Kos´ció? nie nalez˙a˛ do
                tych, którzy
                ) prawdziwie szukaja˛ pokoju i pracuja˛ dla niego. Twórcy naszego
                narodu,
                ) poznawszy ca?a˛ historie˛ i cechy Pan´skiego kos´cio?a, tak bardzo
                lubia˛cego
                ) polityke˛ i wojne˛, ustalili jako g?ówna˛ zasade˛ obowia˛zuja˛ca˛ nasz
                rza˛d, by nigdy
                ) papiez˙ nie mia? prawa mieszac´ sie˛ do naszych spraw. Dobrze
                poznalis´my
                ) dos´wiadczenie historii Europy i jestes´my pewni, z˙e nasza demokracja
                nie
                ) trwa?aby d?ugo, pozwolilibys´my - na podobien´stwo rza˛dów
                europejskich - opla˛tac´
                ) sie˛ waszymi doktrynami i politycznymi intrygami. Tomasz Jefferson,
                jeden z
                ) najma˛drzejszych ludzi naszego kraju, powiedzia? jasno: "Historia nie
                ) dostarczy?a nam ani jednego przyk?adu pan´stwa pod wp?ywami
                kos´cio?a, któremu
                ) uda?oby sie˛ zachowac´ wolnos´c´ religijna˛". W konsekwencji Pan nie
                posiada
                ) najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczac´ o sposobie
                prowadzenia mego
                ) narodu droga˛ pokoju. Kilka faktów mog?oby pomóc Panu w
                ods´wiez˙eniu swej
                ) pamie˛ci. Pan´ski poprzednik w Watykanie, papiez˙ Pius XI rozpocza˛?
                atak
                ) faszystowski, zawieraja˛c uk?ady z Mussolinim w 1929 r.
                ) Cywilizacja chrzes´cijan´ska w tym roku zosta?a haniebnie zdradzona.
                S?awny
                ) pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani
                ) antykatolik - napisa? w ksia˛z˙ce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia
                s´wiata
                ) chrzes´cijan´skiego jasno urzeczywistni?a sie˛ w 1929 r. przez
                konkordat, kóry
                ) powia˛za? Mussoliniego z papiez˙em". Wówczas tylko nieliczni w
                Stanach
                ) Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze faszyzmu tak dobrze jak Pan i
                papiez˙
                ) Pius XI, a wy dwaj pomoglis´cie do jego sukcesu i zwia˛zalis´cie z nim
                wasz
                ) kos´ció?.
                ) Pan sam - jako m?ody ksia˛dz i dyplomata - wykonywa? specjalne
                zadanie - pomocy
                ) Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny s´wiatowej. Spe˛dzi? Pan
                dwanas´cie
                ) lat w Niemczech. W porozumieniu z von Pappenem pomóg? Pan
                Hitlerowi wzmocnic´
                ) sie˛ oraz - jako kardyna? Pacelli po?oz˙y? Pan podpis pod konkordatem,
                który
                ) powia˛za? Watykan i Wielkie Niemcy w 1933 r.
                )
                ) Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, z˙e Hitler i nazis´ci
                przygotowywali
                ) spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie pisza˛, z˙e przez
                wiele lat
                ) by? Pan najlepiej poinformowana˛ osoba˛ w ca?ej Trzeciej Rzeszy. Po
                podpisaniu
                ) konkordatu, tak waz˙nego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze
                z wielkim
                ) trudem uratowa? swoje z˙ycie, powiedzia?: "Trzecia Rzesza jest
                pierwszym
                ) mocarstwem nie tylko uznaja˛cym, lecz w dalszym cia˛gu
                wprowadzaja˛cym w z˙ycie
                ) szczytne zasady papiestwa".
                ) Pan´scy kardyna?owie i biskupi w Rzymie b?ogos?awili ore˛z˙ uz˙yty
                przeciw
                ) bezbronnym Abisyn´czykom. Pan´ski kardyna? Schuster z Mediolanu
                og?osi? podbój
                ) Abisynii, jako s´wie˛ta˛ wojne˛, która pozwoli zatriumfowac´ w tym kraju
                krzyz˙owi
                ) chrzes´cijan´skiemu. Pan ros´ci sobie prawa, aby nadal nazywac´ swój
                kos´ció? -
                ) Kos´cio?em Boz˙ym i w konsekwencji z˙a˛dac´, abym ja, szef cywilnego,
                ) konstytucyjnego pan´stwa zgodzi? sie˛ uznawac´ Pana jaki mojego
                zwierzchnika, a w
                ) ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykan´skiego."
                )
                ) Dla oceny zadad moralnych katolicyzmu nie istotne jest dla mnie, czy
                S´wieta
                ) Inkwizycja zamordowa?a tylko 350 tys ludzi a nie 3,5 miliona. Tym
                ludziom
                ) z˙ycia nie wskrzesi z˙adna karko?omna doktryneria czy pomniejszanie
                znaczenia
                ) faktów. Nawet w tak prostej kwestii musia?bym odes?ac´ Cie˛ do
                zapisów
                ) biblijnych, których starasz sie˛ byc´ oczywistym interpretatorem.
                )
                ) Gos´c´ portalu: Powazny napisa?(a):
                )
                ) ) Wg zydowskiej encyklopedii, bylo 340,000 ofiar z ktorych "vast majority"
                ) ) (przewazajaca wiekszosc) dostala "lesser punishments"
                ) )
                ) ) Inkwizycja byla organem sadowym dzialajacym przez kilkaset lat
                ) ) w stanie ciaglego zagrozenia islamskiego a pozniej wojen
                ) ) religijnych.
                ) )
                ) )
                ) ) (a href="http://www.davidsconsultants.com/jewishhistory/history.php?
                )
                startyear=1480&endyear=1489"target="_blank")www.davidsconsultants.c
                om/jewishhis
                ) tory/history.php?startyear=1480&endyear=1489(/a)
                ) )
                ) )
                ) ) Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a):
                ) )
                ) ) ) Gos´c´ portalu: Powazny napisa?(a):
                ) ) )
                ) ) ) ) Jesli ktos pieprzy bez sensu i z czystej fantazji o milionach ofiar
                ) ) ) ) katolicyzmu, mam prawo odpowiedziec ze jest pelen nienawisci i
                ) ) ) ) nonsensu (jedno idzie z drugim).
                ) ) ) Ed. Mys´le˛, z˙e przypomnienie postu Waldemara jest w?as´ciwym
                ) ) komentarzem do
                ) ) ) sensu tego postu:
                ) ) )
                ) ) ) PODRECZNY SLOWNIK INKWIZYTORA
                ) ) ) Autor: Gos´c´: Waldemar IP: *.ipt.aol.com
                ) ) ) Data: 17-10-2002 01:01
                ) ) )
                ) ) ) Kto chce nabrac´ uznania dla ?daru przekonywania?, jakim Kos´ció?
                ) ) sam
                ) ) ) siebie
                ) ) ) obdarzy?, niech przeczyta w podre˛cznym s?owniku inkwizytora,
                ) ) autorstwa
                ) ) ) Miko?aja Eymerica (Wielkiego Inkwizytora królestwa Aragonii - XIV
                wiek),
                ) ) jego
                ) ) ) bogobojne metody, którymi rzymski Kos´ció? i ?antychryst?
                zapanowali
                ) ) ) nad
                ) ) ) s´wiatem. Oto, co m.in. zaleca? ludobójca katolicki, Miko?aj Eymeric
                w
                ) ) ) odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrac´ szacunku dla
                papieskiego
                ) ) Kos´cio?a,
                ) ) ) niech czyta i sie˛ boi:
                ) ) )
                ) ) ) § 58. Wykluczona niech be˛dzie litos´c´ dla dzieci, obecnych przy
                ) ) torturach
                ) ) ) ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadaja˛ za
                ) ) grzechy rodziców.
                ) ) )
                ) ) ) § 123. Z˙adnych doniesien´ chociaz˙by i bezpodstawnych nie wolno
                ) ) inkwizytorowi
                ) ) ) wykres´lac´ z ksie˛gi... Prawda moz˙e wyjs´c´ na jaw póz´niej...
                ) ) )
                ) ) ) § 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwyk?a chwiejnos´c´ w
                ) ) zeznaniach
                ) ) ) oskarz˙onego.
                ) ) )
                ) ) ) § 319. Przy uwolnieniu oskarz˙onego od odpowiedzialnos´ci, nalez˙y
                ) ) wystrzegac´
                ) ) ) sie˛ uznania go za niewinnego... Dos´c´ jest powo?ac´ sie˛ na brak
                ) ) dostatecznych
                ) ) ) dowodów winy.
                ) ) )
                ) ) ) § 331. Odste˛pcy od Kos´cio?a, którym ta zbrodnia zosta?a
                wykazana˛,
                ) ) mimo
                ) ) ) wszystkich obietnic i przyrzeczen´ na przysz?os´c´, be˛da˛ wydani
                ) ) s´wieckiej
                ) ) ) sprawiedliwos´ci dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja
                og?asza,
                ) ) z˙e w
                ) ) ) oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz be˛dzie oddany w re˛ce
                w?ad
                • Gość: Ed Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 22:54
                  Widze, że z kategoryzacji logiki przechodzisz z kolei na KWALIFIKACJE
                  CZŁOWIECZEŃSTWA I SZLACHETNOŚCI :-))

                  Gość portalu: Powany napisał(a):

                  > Dzieki za obiektywne zrodla. Powstrzymam sie od powtorzenia
                  > pogladow baptystow na rozne sprawy.
                  • Gość: Powazny Re: 'Powazny' - cierpi za narody :-)) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.05.03, 01:07
                    Probuje zrozumiec mentalnosc czlowieka ktory nie potrafi zobaczyc
                    nic pozytywnego w instytucji ktore wydala Matke Terese, Franciszka z
                    Asyzu, zamienic pospolitego erotomana Augustyna w wiekiego swietego i
                    mysliciela na skale wielu epoki. Instytucji na ktorej zbudowana jest cala
                    cywilizacja Europejska. Nie lubie rozmawiac z ludzmi ktorzy wyciagaja
                    marginalne argumenty ze slon nie istnieje bo nie moga zobaczyc wlosow
                    na jego ogonie.

                    Ty by bylo na tyle.



                    Gos´c´ portalu: Ed napisa?(a):

                    > Widze, z˙e z kategoryzacji logiki przechodzisz z kolei na KWALIFIKACJE
                    > CZ?OWIECZEN´STWA I SZLACHETNOS´CI :-))
                    >
                    > Gos´c´ portalu: Powany napisa?(a):
                    >
                    > > Dzieki za obiektywne zrodla. Powstrzymam sie od powtorzenia
                    > > pogladow baptystow na rozne sprawy.
                    • Gość: Ed 'Powazny' - cierpi za narody :-)) - niesamowite IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 01:55
                      Gość portalu: Powazny napisał(a):

                      > Probuje zrozumiec mentalnosc czlowieka ktory nie potrafi zobaczyc
                      > nic pozytywnego w instytucji ktore wydala Matke Terese,
                      Ed. Mówisz o pożądanej względnej teorii czy o praktyce. W internecie
                      znajdziesz wiele informacji na ten temat.

                      > Franciszka z Asyzu,
                      Ed. Właściwie Giovanni di Bernardone, syn bogatego kupca sukiennego, wędrowny
                      kaznodzieja, założyciel zakonu braci mniejszych (minorytów), znanego w Polsce
                      pod nazwą franciszkanów. Propagował ideę ewangelicznego ubóstwa, odrzucenia
                      wszelkiej własności, więzów rodzinnych, co miało doprowadzić do moralnego
                      odrodzenia chrześcijaństwa. Kanonizowany dla tego, że formalnie poddał się
                      Nakazom Honoriusza III. Polityczne wyjście z sytuacji przez kościół z
                      tzw."twarzą" wobec głosiciela niesformalizowanego przez Watykan prawa bożego?
                      A może tak trochę Boskiej Komedii Dantego?

                      > zamienic pospolitego erotomana Augustyna w wiekiego swietego i
                      > mysliciela na skale wielu epoki.
                      Ed. Powiedziano o nim, że "u żadnego wielkiego myśliciela nie było takiej
                      odległości między szczytami a najniższymi punktami, jaka było u Augustyna", a
                      także, że między świętymi Kościoła nie było takiego który byłby tak mało
                      święty, a tak bardzo ludzki jak on. Czy może wskażesz, co Kościół chciał
                      udowodnić wznosząc go na ołtarze. Jeżeli w tym wszystkim jest żal za grzechy,
                      to bardzo wybiórcza jest ta łaska kościoła.

                      > Instytucji na ktorej zbudowana jest cala cywilizacja Europejska.
                      Ed. Czy acan rzeczywiście wie co mówi? A może podrzucić paru templariuszy?

                      > Nie lubie rozmawiac z ludzmi ktorzy wyciagaja marginalne argumenty ze slon
                      > nie istnieje bo nie moga zobaczyc wlosow na jego ogonie.
                      Ed. Bardzo delikatnie powiedziane i wręcz zupełnie nie po katolicku. Czyżby i
                      w te kręgi zaczęła wchodzić ta wstrętna laicka etyka czy normalne ludzkie
                      wątpliwości? W całej dyskusji nie użyłeś ani jednego argumentu traktując inne
                      jako marginalne. Nie chciałbym tego określać parafianizmem, ale symptomy są
                      bardzo wiele mówiące.

                      > Ty by bylo na tyle.
                      Ed. Dla tak bogobojnego dzieła uszczęśliwiania ludzkości? A co na to Twoi
                      święci, których z taka ochotą przytaczałeś. Powinieneś jeszcze wspomnieć św.
                      Tomasza z Akwinu. Właśnie dzięki jego teori "zamiany czasu na pieniądze
                      kościelne" katolicyzm europejski dostosował się do katolicyzmu materialnego
                      pozostawiając na uboczu faktyczne źródła religii.
                      W sumie jest to stanowczo za mało, by móc wiedzieć, co się samemu robi nie
                      mówiąc o bezpodstawnej krytyce nieco inaczej postrzegających.
    • Gość: :) Re: Etyka - pojecie obce katolikom! IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 18:44
      Gość portalu: Niekatolik napisał(a):

      > Niby maja w Dekalogu napisane "Nie zabijaj", a morduja ile wlezie,
      > od czasow krucjat, konkwistadorow i tzw. swietej inkwizycji!
      Uwazaj bo i Ciebie "zabiją" i nawet wujaszek Marks i Engels Tobie nie pomogą
      Poerdolniety Polaczku
      • Gość: Piotrek Re: Etyka - pojecie obce katolikom! IP: 168.143.123.* 02.05.03, 18:55
        Ty nawet nie wiesz debilku, co oznacza slowo "Polaczek".
        Prawdopodobnie sam nim jestes, bo masz ptasi mozdzek
        gownianego kztolika z polskiego ciemnogrodu rodem.
        • Gość: :) Re: Etyka - pojecie obce katolikom! IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 22:17
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Ty nawet nie wiesz debilku, co oznacza slowo "Polaczek".
          > Prawdopodobnie sam nim jestes, bo masz ptasi mozdzek
          > gownianego kztolika z polskiego ciemnogrodu rodem.
          Pierdolniety Polaczku wiem i znam pojecie "Polaczek" i jak widze w zupelnosci
          do Ciebie pasuje specjalistood wymiany uzywanych tamponow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka