indris
29.04.03, 12:49
Zdziwiło mnie uzgadnianie sejmowej komisji śledczej z premierem Millerem,
kiedy to pan premier będzie łaskawie dysponował dla niej czasem. I
przypomniało mi się inne postępowanie sądowe w państwie, które równiez miało
trójkę w numeracji a gdzie też wezwany na świadka był premier. Tym państwem
była III Rzesza. W 1933 albo 1934 roku odbył się tam w Lipsku słynny proces o
podpalenie Reichstagu. Na świadka został wezwany ówczesny premier Hermann
Goering. Nic nie wiadomo, żeby ówczesny sąd uzgadniał z nim, kiedy będzie
uprzejmy przyjść.
Wynikałoby z tego, że przynajmniej w początkach III Rzeszy niemiecki wymiar
sprawiedliwości miał więcej do powiedzenia wobec ówczesnego premiera niż
dzisiaj polski organ Sejmu wobec premiera III RP.