Dodaj do ulubionych

Ziobro przed Trybunał przez Czarzastego

16.03.07, 19:23
PAŃSTWO PRAWA W PRAKTYCE

Kto przeprosi Włodzimierza Czarzastego



Z szefem stowarzyszenia Ordynacka rozmawia Jan Złotorowicz



Gdy przyjdą pod twój dom i kolbami w drzwi załomocą...
– Nie załomotali, zadzwonili. Gdzieś za piętnaście siódma rozległ się w moim
domu dzwonek. Był tak nerwowy i długi, że powiedziałem do żony, że to pewnie
Ziobro przysłał do mnie swoich kolegów. Uśmialiśmy się z tego. Ale jak
wyjrzałem przez okno, zobaczyłem brygadę antyterrorystyczną, około 30
dżentelmenów w kominiarkach i pod bronią, karetkę pogotowia, zamkniętą ulicę
itd. Nawet na płocie siedzieli po drugiej stronie ulicy.

No to do śmiechu już Państwu nie było.
– Jak ich wpuściłem, wpadli do środka, przewrócili mnie na ziemię i przyłożyli
mi broń do głowy. Słowa takie jak „ch..”, czy „ku..” padały co chwilę. Potem
wpadli na górę, wyrzucili z łóżka żonę i też położyli na ziemi. Następnie
latali po wszystkich pokojach przez jakieś kilkanaście minut. Przez cały ten
czas ja leżałem na ziemi. Nikt mi nie powiedział, o co chodzi.

A jak Pana traktowali?
– Była trójka oficerów, zachowywali się, jakby mieli coś na sumieniu. Niby
przeszukali mi cały dom od góry do dołu. Ale to przeszukanie wyglądało tak,
jakby niczego nie szukali. Potem usiedliśmy w salonie i dopiero wtedy pan
oficer pokazał mi swoją legitymację i powiedział: „wie pan, chyba będzie nas
pan skarżył, bo my nie mamy zezwolenia prokuratora na wejście do pańskiego domu”.

To co oni tam robili?
– Okazało się, że szukali broni oraz jakiegoś wspólnika tego gangstera,
którego zabito dwa dni temu.

U Pana w domu go szukali? Pan zna tego gangstera?
– Niech pan nie żartuje. Ja po prostu mieszkam na ulicy, przy której go
zabito. Ale przy tej ulicy mieszka z pięć tysięcy innych ludzi.

To dlaczego trafili akurat do Pana?
– Nie tylko do mnie, bo taka sama brygada antyterrorystyczna wpadła do
mieszkań mojej córki – studentki orientalistyki na Uniwersytecie Warszawskim –
oraz syna – studenta AWF-u. U syna to nawet zamek w drzwiach wystrzelili.
Przeszukano bez nakazu mój dom, mieszkanie mojej córki. Była zgoda na
przeszukanie u mojego syna, bo podobno był jakiś donos, że bardzo możliwe, iż
u mojego syna może być przechowywana broń.

A znaleźli coś?
– Oczywiście, że nic nie znaleźli. Syna za to skuto w kajdany i zawieziono na
policję.

Ustalił Pan już, kto wydał rozkaz przeprowadzenia tej akcji?
– Nie, bo ja przede wszystkim usiłowałem się dowiedzieć, gdzie mi syna
zabrali. W końcu go wypuścili. Włosy stają dęba. Nikt nie powiedział słowa
przepraszam, nikt się nie usprawiedliwił, wszyscy byli zadowoleni. Jeszcze na
koniec oficer powiedział wychodząc z mieszkania mojego syna: niech pan sobie
drzwi zabezpieczy. Jak ja mam to zrobić – pytam – skoro żeście je wystrzelili
w powietrze. On na to, że to nie jego problem, niech ja to sam załatwię i
przyślę im rachunek. Ciekawe jest również to, że poza mną nikogo nie
wylegitymowali. W domu byli moja żona, mój syn i córka, był przyjaciel córki.
Zresztą nawet ode mnie wzięli dowód dopiero po pół godzinie, bo chcieli
protokół spisać. A przecież kogoś szukali.

Nie zapominajmy, że dzieje się to w kraju, w którym ministrem sprawiedliwości
i prokuratorem generalnym jest facet, który – delikatnie mówiąc – bardzo Pana
nie lubi.
– Tak, to prawda. I o ile dotychczas rodzina mi mówiła: daj sobie spokój z
polityką, to teraz taka cholera mnie wzięła, że uznałem, że trzeba się tym
zająć, bo to jest skandal. Jeżeli miał to być sygnał w kierunku formacji, z
którą się utożsamiam, to został on wydany. Jeżeli była to głupota, to była to
bardzo kosztowna głupota. Jeżeli zaś była jakaś podstawa do całej akcji, to
dlaczego prokurator nie wydał na to zgody. Jest to też sygnał dla moich
sąsiadów. Przecież wszyscy wiedzą, że do niewinnego człowieka nie wysyła się
bladym świtem wozów bojowych. Ręce opadają. Ale na pewno tego nie odpuszczę.
Będę teraz skarżył wszystko, co się da skarżyć.
Obserwuj wątek
    • alexanderson Już prędzej Kaczmarek 16.03.07, 19:25

    • rydzyk_fizyk Policja daje z siebie robić SBecję? 16.03.07, 19:32
      gratuluje policjantom tej akcji.
    • mike.recz Re: Nie bardzo 16.03.07, 19:38
      A gdzie tam nic mu nie będzie.Ani innemu Kaczmarkowi.
      W razie jak by co to pewnie mają jakiegoś "wiarygodnego"
      świadka w jakimś areszcie,który coś tam,gdzieś tam
      usłyszał i powód do przeszukania był.
      • lumpior Re: Nie bardzo 16.03.07, 20:02
        To bylo podle ponizenie obywatela tego panstwa,bez wzgledu kim byl,to pokaz
        sily,bez dowodow.To moze spotkac kazdego,TKM w akcji.
        • jestemprzeciw Re: Nie bardzo 16.03.07, 20:04
          nie wolno obok tego przejść obojętnie , ale kto ma o tym mówić , jak już
          wszystko prawie zdobyte przez PIS
          • kaczyjar Re: Nie bardzo 16.03.07, 20:06

            • lumpior Re: Nie bardzo 16.03.07, 20:19
              Kaczyjar-przy kuflu piwa tez mozna byc polozonym na glebe,na rozkaz..wladzy
              lub bandy!
              • mike.recz Czarzasty o 21 na TVN24 16.03.07, 20:21
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka