Dodaj do ulubionych

Akcja "Wisła"

30.03.07, 20:05
Maria Buczyło w kwartalniku "Karta":
"Jeśli akcję „Wisła” przeprowadzono tylko w celu
zwalczania UPA ― dlaczego wysiedlono Łemków, którzy w większości nie popierali
podziemia
i po co prowadzono wysiedlenia jeszcze w latach 50., gdy partyzantka ukraińska
już nie działała. Niejasna jest również odpowiedź na zasadnicze w tym kontekście
pytanie o liczebności partyzantów, niejednokrotnie podawane dane są zawyżane.
Znawca tematu, autor wydano niedawnej książki „Ukraińska partyzantka 1942–1960”
dr Grzegorz Motyka przytacza następujące dane: „W rzeczywistości siły UPA wiosną
1947 roku wynosiły około 1400-1500 partyzantów. [....] należy jeszcze doliczyć
200-250 członków bojówek oraz kilkuset członków siatki cywilnej z bronią.
Oddziały SKW w tym okresie już się w praktyce nie liczyły, a tylko część
członków siatki cywilnej była uzbrojona. W sumie daje to około 2–3 tysięcy ludzi
pod bronią. Widać wyraźnie, że stosunek sił ukraińskich do polskich wynosił
1:10, a w istocie był jeszcze większy, oddziały WP i Korpusu Bezpieczeństwa
Wewnętrznego miały bowiem większe zdolności manewrowania i mogły osiągnąć w
wybranym regionie znaczną przewagę, szczególnie z ich uzbrojeniem,
zaopatrzeniem, wreszcie wsparciem lotnictwa i czterech pociągów pancernych. Do
tego dochodziły jeszcze jednostki czechosłowackie i sowieckie blokujące granicę” .
Wysiedlono ponad 150 tysięcy osób, żeby rozgromić 3 tysiące partyzantów? Czy w
celu przeprowadzenia operacji naprawdę wyłącznie przeciwko partyzantom UPA nie
wystarczyłoby wysiedlenie tylko części mieszkańców Bieszczad, Pogórza
Przemyskiego i Roztocza, stworzenia w wielu wsiach garnizonów wojskowych, które
blokowałyby kontakty między miejscową ludnością i partyzantami, czyli możliwość
pozyskania żywności? Ponadto mechanizm osiedlania Ukraińców na ziemiach
odzyskanych ― w rozproszeniu, rozdzielając mieszkańców poszczególnych wsi ― a
także polityka władz wobec społeczności ukraińskiej po akcji „Wisła” dowodzą, że
wysiedlono ponad 150 tysięcy osób, gdyż chciano pozbyć się Ukraińców z terenów
południowo-wschodnich i doprowadzić do tego, aby rozrzuceni wśród ludności
polskiej szybko ulegli asymilacji, dzięki czemu problem mniejszości ukraińskiej
zostałby ostatecznie rozwiązany"
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:08
      może uzgodnimy jedno: członkowie UPA to bandyci i mordercy.
      największym nieszczęściem Polski jest to,że wodzami naczelnymi nie byli ani
      p.Buczyło ani dr Motyka.bylibyśmy pod koniec wrzesnia 39 w Berlinie na
      defiladzie zwycięstwa.
      • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:13
        A gdzie ja napisałem, że UPA to świetne chłopaki?
        Po prostu w akcji "Wisła" nie chodziło o zlikwidowanie band UPA, tylko o
        przesiedlenie i rozproszenie Ukraińców. I myślę, że dr Motyka i mgr Buczyło
        badając temat kilkanaście już lat mają wiedzę w tej sprawie.
        > może uzgodnimy jedno: członkowie UPA to bandyci i mordercy.
        > największym nieszczęściem Polski jest to,że wodzami naczelnymi nie byli ani
        > p.Buczyło ani dr Motyka.bylibyśmy pod koniec wrzesnia 39 w Berlinie na
        > defiladzie zwycięstwa.
        • venus99 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:17
          słowo partyzant w sposób naturalny NIE KOJARZY się z okresleniem bandyta i
          morderca.
          dziwnym trafem po akcji Wisła bandy UPA zostały błyskawicznie zlikwidowane.
          • hummer Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:32
            venus99 napisał:

            > słowo partyzant w sposób naturalny NIE KOJARZY się z okresleniem bandyta i
            > morderca.
            > dziwnym trafem po akcji Wisła bandy UPA zostały błyskawicznie zlikwidowane.

            Obecnie zamiast partyzant używa się terminu terrorysta. Bandytami nazywali
            partyzantów Niemcy hitlerowskie (O AK i innych grupach bandyckich). Co do
            przesiedlenia. Zrównanie z ziemią Bieszczad nie nazwałbym przesiedleniem lecz
            pacyfikacją. Podobną strategię zastosowały Stany Zjednoczone w Hiroszimie i Naga
            Saki. :)

            Wysiedlenie zaś Łemków uważam za zbrodnię przeciwko ludzkości.
            • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:41
              Tak jak napisał hummer. Polacy są odpowiedzialni za zniszczenie kultury Łemków.
              Łemkowie nie należeli do UPA, ale tez ich przesiedlono. Ciekawe dlaczego.
              Polecam artykuł w "Karcie" nr 49 o "Wiśle"
            • venus99 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 21:07
              wobec całkowitej niezgodności co do znaczenia podstawowych pojęć nie jestem w
              stanie kontynuować tej dyskusji.
              terrorysta jest terrorystą,partyzant partyzantem.upowiec był,jest i będzie
              zawsze synonimem bandyty i mordercy.ponieważ Bieszczady pozostały górzyste więc
              dalej mówić będziemy o przesiedleniach a nie pacyfikacji.
              porównanie przesiedlenia do zrzucenia bomb atomowych przyjmuję jako wyraz
              skrajnej frustracji.
              • hummer Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 21:12
                venus99 napisał:

                Byłeś kiedyś we współczesnych Bieszczadach? Może mi wyjaśnisz dlaczego ocalały
                tylko cerkwie po stronie ZSSR, które w latach 50tych włączono do Polski. W
                bogobojnej Polsce na tamtych ziemiach cerkwi nie uświadczysz.
                • eres2 Niszczenie cerkwi w Polsce ma dłuższą historię 31.03.07, 22:44
                  O zbrodniach i o drastycznych szczegółach okrucieństw dokonanych na Polakach
                  przez UPA są tomy, że wspomnę choćby o niedawno wydanym, grubym, dwutomowym
                  zbiorze tych opisów i zdjęć zebranych przez historyków p.p. Siemaszków. Podobne
                  opisy zbrodni dokonanych przez Polaków na Ukraińcach trudno uświadczyć w
                  polskich publikacjach. Nasze publikacje ograniczają się co najwyżej do suchych
                  faktów. Ale i większość nawet tych faktów znamy dopiero od niewielu lat.
                  Mniemam, że nawet one nie są zbyt wielu Polakom znane.
                  Z literatury historycznej można się natomiast dowiedzieć o pogromach dokonanych
                  na Ukraińcach na Chełmszczyźnie, czy o polskich tzw. akcjach odwetowych w
                  latach 40. minionego stulecia.
                  W opisach naszych historyków niełatwo znaleźć jakieś ślady ich trudu policzenia
                  ofiar ukraińskich (z reguły niewinnych kobiet i dzieci), choćby tych z okresu
                  osławionych akcji pacyfikacyjnych dokonywanych przez wojska gen. Hallera, czy
                  też tak zwanej polonizacji i brutalnego nawracania przez wojsko na rzymski
                  katolicyzm Ukraińców Chełmszczyzny (1936 – 1938 r.). Owych nieszczęsnych akcji
                  przypominających hitlerowską germanizację Wielkopolski z lat niemieckiej
                  okupacji (hitlerowskie czystki etniczne w Warthegau). O akcji tej pisze
                  historyk T.A. Olszański: „Był to akt zbrodniczej wręcz głupoty, nawet z punktu
                  widzenia polskiej racji stanu. Oto w przededniu wojny, z którą władze te miały
                  obowiązek się liczyć, rozpoczęto przymusowe nawracanie na katolicyzm
                  prawosławnych mieszkańców Chełmszczyzny, uważając ich za zruszczonych Polaków.
                  W toku tej akcji wojsko niszczyło cerkwie i kaplice prawosławne i wysiedlało
                  duchownych prawosławnych. [...] Do końca 1938 roku, kiedy to akcję wstrzymano,
                  zniszczono w ten sposób 91 cerkwi, w tym 20 zbudowanych po I. wojnie światowej
                  z zezwoleniem władz, 10 kaplic i 26 domów modlitwy. 4 cerkwie i 4 kaplice
                  odebrano prawosławnym [...]. Akcja ta, prowadzona na terenach, gdzie dotychczas
                  nie było większych napięć w stosunkach narodowościowych, a w toku której wojsko
                  niejednokrotnie łamało siłą opór parafian, co pociągało za sobą ofiary
                  śmiertelne, przysporzyła Polsce i Polakom nowych rzesz nieprzejednanych wrogów,
                  a dla ludności Chełmszczyzny i Wołynia stała się podstawowym doświadczeniem,
                  kształtującym w następnym okresie ich stosunek do Polaków”.
                • wikul Re: Akcja "Wisła" 01.04.07, 00:18
                  hummer napisał:

                  > venus99 napisał:
                  >
                  > Byłeś kiedyś we współczesnych Bieszczadach? Może mi wyjaśnisz dlaczego ocalały
                  > tylko cerkwie po stronie ZSSR, które w latach 50tych włączono do Polski. W
                  > bogobojnej Polsce na tamtych ziemiach cerkwi nie uświadczysz.


                  A ty byłeś ? Jakie cerkwie ocalały ? Na jakich terenach ? Co ty bredzisz ?

                  beskidniski2004.w.interia.pl/akcja.html
                  wiadomosci.polska.pl/kalendarz/kalendarium/article.htm?id=40372
                  • hummer Re: Akcja "Wisła" 01.04.07, 01:02
                    wikul napisał:
                    > A ty byłeś ? Jakie cerkwie ocalały ? Na jakich terenach ? Co ty bredzisz ?


                    Wschodnie Bieszczady. Między Ustrzykami Górnymi a Wołkowyją.
            • wikul Re: Akcja "Wisła" 01.04.07, 00:01
              hummer napisał:

              > venus99 napisał:
              >
              > > słowo partyzant w sposób naturalny NIE KOJARZY się z okresleniem bandyta
              > i
              > > morderca.
              > > dziwnym trafem po akcji Wisła bandy UPA zostały błyskawicznie zlikwidowan
              > e.
              >
              > Obecnie zamiast partyzant używa się terminu terrorysta. Bandytami nazywali
              > partyzantów Niemcy hitlerowskie (O AK i innych grupach bandyckich). Co do
              > przesiedlenia. Zrównanie z ziemią Bieszczad nie nazwałbym przesiedleniem lecz
              > pacyfikacją.Podobną strategię zastosowały Stany Zjednoczone w Hiroszimie i Nag
              > aSaki. :)
              >
              > Wysiedlenie zaś Łemków uważam za zbrodnię przeciwko ludzkości.


              Nie ważne co uważasz, ważne jak było. Zamiast bredzić o sprawach o których nie
              masz pojęcia, poducz sie trochę.

              "Już w pierwszych dniach wojny 1939 roku nacjonaliści ukraińscy radośnie witali
              swoich "wyzwolicieli" organizując w płd-wsch. powiatach Polski uroczyste
              procesje. Po klęsce Polski, z udziałem części księży greckokatolickich,
              ukraińskich organizacji nacjonalistycznych, niekiedy zaproszonych nowych władz
              niemieckich, wojska, organizowano uroczystości, na których dokonywano
              symbolicznego "pogrzebu państwa polskiego", zakopując do ziemi flagę i godło
              Polski oraz koronę cierniową wykonaną z drutu kolczastego jaką wg nacjonalistów
              nałożyli im Polacy. W tych tzw. "panahidach", odbywających się w aurze śpiewów
              i modlitw pogrzebowych pod sztandarami kościelnymi, padały pełne pogardy słowa
              o końcu Polski.

              Następnie w czasie II wojny światowej polskie Bieszczady i Pogórze Przemyskie
              były areną walk między UPA a polskim podziemiem (AK). Od wiosny 1943 roku do
              wiosny 1945, (w konsekwencji tzw. rzezi wołyńskiej) nasiliły się walki
              polskiego podziemia (głównie AK) ze zbrojnym ramieniem frakcji banderowskiej
              Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B) – UPA, która, dopuściła się
              wówczas mordów na ludności cywilnej, grabienia wsi, porywania mieszkańców,
              m.in. mord w UPA Baligrodzie, Mucznem, spalenie miejscowości m.in. Bukowsko,
              Baligród, Sakowczyk, Cisna, Tworylne, Dylągowa, Nowotaniec, Bircza,
              Strzebowiska, Pawłokoma, Borownica, Krzywe, Temeszów, Prusiek, Wola Michowa,
              Siemuszowa i wiele innych. Początkowo UPA odnosiła sukcesy, działając z pomocą
              części ludności ukraińskiej.

              Po zakończeniu II wojny światowej działania zbrojne na tym terenie nie ustały.
              Do Leska i innych miejscowości Bieszczadów wprowadzono liniowe oddziały
              Ludowego Wojska Polskiego, a następnie Wojska Ochrony Pogranicza,
              funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Działania strony polskiej
              były mało zdecydowane i pozbawione determinacji.W oddziałach polskich walczył
              żołnierz z poboru – bez doświadczenia w tego typu działaniach bojowych. W
              zasadzkach organizowanych przez pododdziały UPA ginęło wielu żołnierzy. Bardzo
              duże znaczenie w sukcesach UPA miała (dobrowolna bądź przymusowa) pomoc części
              ludności ukraińskiej, oraz doskonała znajomość topografii terenu, Teren
              Bieszczadów świetnie nadawał się do prowadzenia walk partyzanckich oraz budowy
              zamaskowanych ukryć i schronów w lasach. Brak zdecydowania ze strony Polski i
              działanie małymi siłami dodatkowo te straty powiększały. Duże znaczenie miał
              również fakt że, ukraińscy nacjonaliści nie uznali granic ustanowionych na
              konferencjach teherańskiej i jałtańskiej. Działacze OUN przewidując, że tereny
              co do których zgłaszają pretensję zostaną odłączone od Ukrainy i nie uznając
              tego faktu próbowali utworzyć własną jednostkę terytorialną pod nazwą
              Zakierzoński Kraj."...

              pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_Wis%C5%82a
        • p.smerf Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:19
          Nie wiem co badacze badali i gdzie i czy dali odpowiedź na zasadnicze pytanie:
          Co należało zrobić, żeby uspokoić sytuację i aby ludzie przestali ginąć.
          • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:28
            Przesiedlono 150 tysięcy osób aby zlikwidować 3000 partyzantów.
          • hummer Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:33
            p.smerf napisał:

            > Nie wiem co badacze badali i gdzie i czy dali odpowiedź na zasadnicze pytanie:
            > Co należało zrobić, żeby uspokoić sytuację i aby ludzie przestali ginąć.

            Chmielnicki zażądał od Rzeczypospolitej przyznania pełni praw dla ruskiej i
            prawosławnej Ukrainy, takich jakie miały Korona i Litwa: udział w Sejmie i
            Senacie, zmniejszenie władzy starostów polskich w miastach i zamkach oraz
            magnatów polskich nad włościami i majątkami na obszarach za Białą Cerkwią, które
            Chmielnicki traktował jako rdzenne ziemie kijowskie.

            Trochę to anachroniczne ale chodziło o pełnię praw obywatelskich.
            • p.smerf Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:43
              Mnie nie chodzi o prawa. Mnie chodzi o morze krwi którą trzeba było nieustannie
              przelewać, pomimo oficjalnego zakończenia wojny. Jak była na to inna recepta?
              • nefil Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:46
                p.smerf napisał:

                > Mnie nie chodzi o prawa. Mnie chodzi o morze krwi którą trzeba było nieustannie
                > przelewać, pomimo oficjalnego zakończenia wojny. Jak była na to inna recepta?

                Pacyfikacja partyzantki, a nie pacyfikacja Ukraińców.
                • p.smerf Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:50
                  Chyba masz niepełne wiadomości. Próby zwalczenia partyzantki nic nie dawały, bo
                  partyzantka miała oparcie w miejscowej ludności. Tam zginęło tysiące młodych
                  polskich żołnierzy i końca nie było widać. Przez wiele lat była to strefa
                  "zadżumiona" w którą mogli się zapuszczać tylko samobójcy.
                  • jdbad Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:51
                    Niemcy też próbowali pacyfikowac polską partyzantkę i jakoś nie dali rady.
                    • p.smerf Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:52
                      Uważasz, że nie trzeba było nic robić?
                      • jdbad Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:54
                        Oczywiście, że tak. Moja odpowiedź jest do poprzednika. Ja nawet popieram
                        użycie bomby atomowej w Hiroszimie i Nagasaki. I nie ironizuję.
                    • belgijska.kielbasa.wyborcza Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 09:02
                      jdbad napisała: Niemcy też próbowali pacyfikowac polską partyzantkę i jakoś nie
                      dali rady.
                      ____
                      Amerykanie też próbowali pacyfikowac iracką i afgańską partyzantkę i jakoś nie
                      dali rady.

                      Wniosek: Przesiedlić do Arizony po wstępnej selekcji w Guantanamo.
                      • hummer Jest to tak prawdziwe, że aż śmieszne 31.03.07, 10:31
                        belgijska.kielbasa.wyborcza napisał:

                        > jdbad napisała: Niemcy też próbowali pacyfikowac polską partyzantkę i jakoś ni
                        > e
                        > dali rady.
                        > ____
                        > Amerykanie też próbowali pacyfikowac iracką i afgańską partyzantkę i jakoś nie
                        > dali rady.
                        >
                        > Wniosek: Przesiedlić do Arizony po wstępnej selekcji w Guantanamo.

                        Cholera wie co zrobi Krzak na Bliskim Wschodzie. Może zamieni się w Gorejący?
                      • jdbad Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 19:10
                        Amerykanie umieją wygrywac wojny, ale nie wiedzą co zrobic potem.
                        • hummer Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 19:14
                          jdbad napisała:

                          > Amerykanie umieją wygrywac wojny, ale nie wiedzą co zrobic potem.

                          Czyli wojen nie wygrywają. Wygrywają li tylko bitwy.
                          • jdbad Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 19:19
                            Właściwie to racja.
                  • nefil Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:53
                    p.smerf napisał:

                    > Chyba masz niepełne wiadomości. Próby zwalczenia partyzantki nic nie dawały, bo
                    > partyzantka miała oparcie w miejscowej ludności. Tam zginęło tysiące młodych
                    > polskich żołnierzy i końca nie było widać. Przez wiele lat była to strefa
                    > "zadżumiona" w którą mogli się zapuszczać tylko samobójcy.
                    Polskiemu wojsku brakowało determinacji i wysyłani tam byli żołnierze z poboru.
                    Poza tym najlepszym okresem na rozbicie partyznatki jest zima. Na Ukrainie
                    sowieci poradzili sobie z UPA bez przesiedleń.
                    • p.smerf Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:58
                      > Polskiemu wojsku brakowało determinacji i wysyłani tam byli żołnierze z poboru.
                      > Poza tym najlepszym okresem na rozbicie partyznatki jest zima. Na Ukrainie
                      > sowieci poradzili sobie z UPA bez przesiedleń.

                      Akurat znałem parę osób których spotkała ta przyjemność. Więc co nieco wiem. A
                      Sowieci na Ukrainie? No cóż, nasze "NKWD" dopiero powstawało.
                      • eres2 UB – wierny naśladowca NKWD. Przykład: 31.03.07, 22:33
                        spec.-oddział: „Czota ‘Czumaka’”
                        Peerelowskie władze tworzyły również różnego rodzaju jednostki dywersyjne,
                        czego przykładem jest tzw. „czota (pluton – przyp. eres) Czumaka”; grupa
                        utworzona na zasadach podobnych do osławionej hitlerowskiej „operacji Gryf”, w
                        ramach której SS-Obersturmbannführer Otto Skorzeny przeprowadził za linię
                        frontu (Ardeny) grupę SS-owskich dywersantów (władających angielskim) w
                        mundurach amerykańskich.
                        Upozorowana na partyzantów UPA „czota” pod dowództwem „Czumaka” utworzona
                        została z władających językiem ukraińskim funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa,
                        milicjantów i żołnierzy LWP. Przebierańcy „Czumaka” chcąc się uwiarygodnić
                        wobec UPA wdawali się nawet w walkę z oddziałami LWP i KBW. Nie trudno się
                        domyślić, że dla tych samych powodów dokonywali wielu mordów na ludności
                        ukraińskiej i polskiej, a peerlowska propaganda przypisywała te zbrodnie
                        Ukraińcom.
                        Tego rodzaju specjalne oddziały NKWD i polskie były sprawcami wielu zbrodni
                        zarówno na ludności ukraińskiej, jak i polskiej.
                        Dywersyjną działalność osławionej ubeckiej „czoty” opisał sam peerelowski szef
                        służb wywiadu i kontrwywiadu gen. Władysław Pożoga („Siedem rozmów z generałem
                        dywizji Władysławem Pożogą”).

                        P.S.Trzeba dodać, że znane są, choć nieliczne, ale skuteczne, wspólne akcje
                        bojowe partyzantów UPA z naszym podziemiem niepodległościowym przeciwko
                        komunistycznym władzom.
                        Bojowym zwieńczeniem współpracy UPA z polskim podziemiem była akcja na
                        Hrubieszów; jednym z celów ataku było uwolnienie z miejscowego więzienia 15
                        akowców i kilku upowców. W rzeczywistości uwolniono aż 22 więźniów.
                  • hummer Widzę, że Ślady Rysich Pazurów nie są Ci obce 30.03.07, 21:06
                    p.smerf napisał:

                    > Chyba masz niepełne wiadomości. Próby zwalczenia partyzantki nic nie dawały, bo
                    > partyzantka miała oparcie w miejscowej ludności. Tam zginęło tysiące młodych
                    > polskich żołnierzy i końca nie było widać. Przez wiele lat była to strefa
                    > "zadżumiona" w którą mogli się zapuszczać tylko samobójcy.

                    Lecz cię rozczaruję - wyglądało to trochę inaczej. A np. w takiej Cisnej MO
                    wysadziło się samo. Jeśli za samobójstwo ma odpowiadać Gmina. Gratuluję :)
                    • p.smerf Re: Widzę, że Ślady Rysich Pazurów nie są Ci obce 30.03.07, 21:10
                      > Lecz cię rozczaruję - wyglądało to trochę inaczej. A np. w takiej Cisnej MO
                      > wysadziło się samo. Jeśli za samobójstwo ma odpowiadać Gmina. Gratuluję :)

                      I dodaj jeszcze że w Pipkowicach, stary Maciej zapił się na śmierć.
                      I od razy wytłumaczymy cały problem.
                      • hummer Re: Widzę, że Ślady Rysich Pazurów nie są Ci obce 30.03.07, 21:13
                        p.smerf napisał:

                        > > Lecz cię rozczaruję - wyglądało to trochę inaczej. A np. w takiej Cisnej
                        > MO
                        > > wysadziło się samo. Jeśli za samobójstwo ma odpowiadać Gmina. Gratuluję :
                        > )
                        >
                        > I dodaj jeszcze że w Pipkowicach, stary Maciej zapił się na śmierć.
                        > I od razy wytłumaczymy cały problem.

                        Nie Maciej lecz Lech.
    • nefil Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:51
      Stalin też sobie poradził z "zagrożeniem polskim" na terenie Zachodniej
      Białorusi i Wschodniej Galicji przesiedlając Polaków na Sybir i do Kazachstanu.
      Tę akcję też popieracie?
      • jdbad Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 20:53
        A guerre, comme a'la guerre. Niestety.
      • venus99 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 21:10
        a czy Polacy mordowali tam ludność cywilną?
        porównanie kuriozalne.
        • jdbad Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 21:12
          Nie kuriozalne, ale prawdziwe.
          • hummer Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 21:14
            jdbad napisała:

            > Nie kuriozalne, ale prawdziwe.

            Np w okolicach Dynowa :(
            • p.smerf Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 21:20
              Można na to patrzeć, jak się chce. Ale jedno jest pewne. Po akcji "Wisła"
              sytuacja się uspokoiła. Czyli decyzja była słuszna.
              • hummer Jak u Hitlera. 30.03.07, 21:33
                p.smerf napisał:

                > Można na to patrzeć, jak się chce. Ale jedno jest pewne. Po akcji "Wisła"
                > sytuacja się uspokoiła. Czyli decyzja była słuszna.

                Hitler miał takie samo rozwiązanie kwestii Żydowskiej i Słowiańskiej.

                Gdyby nie alianci tez by się sprawa uspokoiła i Niemcy zyskałyby otwarty dostęp
                na wschód.
                • p.smerf Re: Jak u Hitlera. 30.03.07, 21:43
                  > Hitler miał takie samo rozwiązanie kwestii Żydowskiej i Słowiańskiej.

                  A mógłbyś mnie oświecić, gdzie były te obozy koncentracyjne i te komory gazowe
                  dla Ukraińców?
                  Ja słyszałem o przesiedleniach a nie eksterminacji.
                  • hummer Re: Jak u Hitlera. 30.03.07, 21:45
                    p.smerf napisał:

                    > > Hitler miał takie samo rozwiązanie kwestii Żydowskiej i Słowiańskiej.
                    >
                    > A mógłbyś mnie oświecić, gdzie były te obozy koncentracyjne i te komory gazowe
                    > dla Ukraińców?
                    > Ja słyszałem o przesiedleniach a nie eksterminacji.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=60003476&a=60010281
            • venus99 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 21:22
              wymordowano 70 tysięcy kobiet,dzieci i starców?
              • hummer Polaków liczono co do sztuki 30.03.07, 21:34
                venus99 napisał:

                > wymordowano 70 tysięcy kobiet,dzieci i starców?

                Ile wymordowano ludzi innych narodowości nie wiadomo dokładnie do dziś. Ile
                czekano z Jedwabnem?
        • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 21:40
          W Bieszczadach UPA mordowało ludność cywilną, czy żołnierzy albo partyzantów?
        • eres2 Kuriozalne? Czyżby szanowna venus? 31.03.07, 22:11
          W maju 1943 r. Polacy rzucili brzemienne w krwawe skutki hasło „odpłaty za
          Wołyń”. W marcu 1944 r. nastąpiła kolejna ofensywa polska przeciw UPA
          skoordynowana z działaniami walczącej pod Włodzimierzem Wołyńskim w
          ramach „Burzy” 27 DP AK. W toku tej akcji spalono kilkadziesiąt ukraińskich
          wsi, a w Sahryniu wymordowano całą ukraińską ludność – 500 czy nawet 800 osób.
          Odrębny rozdział to akcja „Wisła”. O polskim terrorze pisali Szota i Szcześniak
          w swej monografii „Droga do nikąd” (ograniczona liczba wydanych egzemplarzy tej
          książki trafiła wyłącznie do wybranych bibliotek, m.in. do komitetów
          wojewódzkich PZPR), gdzie autorzy wymieniają napady na ukraińskie wsie
          Piskorowice, Pawłokomę i Wierzchowiny. W. Nowacki pisze wprost (w „Z walk
          przeciw zbrojnemu podziemiu 1944-47”; 1966 r.) o okrucieństwie wojsk LWP, o
          stosowaniu zasady zbiorowej odpowiedzialności, o tym, że wojska kierowały się
          przeciw wsiom, a nie przeciw partyzantce. Jak pisze autor, w omawianym okresie
          w woj. rzeszowskim „zabito 1000 osób z oddziałów UPA i ludności cywilnej, przy
          stratach własnych 18 zabitych”. Historyk T.A.Olszański pisze: „Szczytowe
          rozmiary osiągnął terror antyukraiński w 1945 r.. W marcu tego roku Wojska
          Wewnętrzne zamordowały ok. 540 mieszkańców Starego Lublińca, a w kwietniu – 400
          mieszkańców Gorajca, w marcu samoobrony chłopskie z udziałem jakiegoś oddziału
          leśnego wymordowały ok. 300 Ukraińców w Pawłokomie, a oddział NSZ – 400
          skoncentrowanych już do wysiedlenia Ukraińców w Piskorowicach. Inny oddział NSZ
          dokonał w czerwcu 45 r. napadu na Wierzchowiny, mordując ok. 200 osób, w tym 65
          dzieci. Liczne były też wypadki mordowania księży greckokatolickich i
          prawosławnych, zazwyczaj wraz z ich rodzinami. Zginęło ich łącznie ponad 30.
          Wedle danych UBP tylko od marca do czerwca 1945 r. z rąk polskich formacji
          podziemnych zginęło przeszło 1500 Ukraińców”.
    • l.o.r.t.e.a Akcja "Wisła" była chyba jedynym dobrym czynem 30.03.07, 20:59
      polskich komunistów.

      Ukraińcy, chociaż wieszają na Polsce psy, wlasnie na terenach polskich mieli
      największa swobodę działania, własnie na ziemiach polskich bez problemów
      rozwijali swoją odrębną religię, szkoły, organizacje polityczne, spółdzielczość
      i tak dalej. Tam gdzie byli ruscy, nie było im adane tego robić. W efekcie
      Ukraińcy od Bieszcad do terenów na wschód od Lwowa stanowili i stanowią nadla
      nabarzdiej świadomą i patriotyczną część tego narodu. Pozostawienie tych ludzi,
      w zwartych obszarach zamieszkania po 1945, w Polsce, nawet po zniszczeniu UPS,
      miałoby tragiczne skutki dla Polski. A tak, wszyscy sa zadowoleni. Polska nie
      ma kłopotów z ukraińskim sepatayzmem, a miałaby je gdyby nie " Wisła", Ukraina
      ma swój kraj i jest OK.
      • p.smerf Re: Akcja "Wisła" była chyba jedynym dobrym czyn 30.03.07, 21:04
        No i na co mi przyszło? Muszę się Tobą w pełni zgodzić.
      • hummer A nie było aby na opak :) 30.03.07, 21:09
        Pokaż mi przykład szkoły ukraińskiej na ziemiach polskich, organizacji
        politycznej itd. :)
        • venus99 Re: A nie było aby na opak :) 30.03.07, 21:26
          bardzo proszę-są ksiązki,poczytaj.
          pozostaje faktem,że wbrew obietnicom nie stworzono we Lwowie Uniwersytetu
          Ukraińskiego.szkoły były,Ukraińcy zakładali własne spółdzielnie.nie
          przesadzajmy.to nie była pustynia.
          zastanawiam się tylko dlaczego-jak było im żle w Polsce przed wojną nie
          wyjechali do swoich braci w Zw.Radzieckim.tam dopiero zaznaliby
          swobody,demokracji i wolności.
          • jdbad Re: A nie było aby na opak :) 30.03.07, 21:27
            To hipokryzja. Dobrze wiesz dlaczego nie wyjechali.
            • venus99 Re: A nie było aby na opak :) 30.03.07, 22:17
              nazwałbym to raczej złośliwą demagogią.
              ale na całe szczęście po 45 roku mieli już ukraińskie
              szkoły,uniwersytety,prasę,książki,stowarzyszenia,wolność,demokrację i swobodę
              jakiej nigdy w tej obrzydliwej Polsce nie zaznali.i nawet ekonomicznie im sie
              poprawiło.
              • hummer Dlaczego kłamiesz od 1991 roku 30.03.07, 22:20
                venus99 napisał:

                > nazwałbym to raczej złośliwą demagogią.
                > ale na całe szczęście po 45 roku mieli już ukraińskie
                > szkoły,uniwersytety,prasę,książki,stowarzyszenia,wolność,demokrację i swobodę
                > jakiej nigdy w tej obrzydliwej Polsce nie zaznali.i nawet ekonomicznie im sie
                > poprawiło.

                Choć na Krymie chcieli usunąć później profesora co wykładał po ukraińsku. Krym
                jest rosyjsko języczny.
      • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" była chyba jedynym dobrym czyn 30.03.07, 21:42
        A palenie cerkwi w latach trzydzistych? Osadzanie Ukraińców w Berezie?
        Osiedlanie Polaków na Wołyniu i zabieranie Ukraińcom ziemi?
    • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 21:59
      W 1921 roku Marszałek Piłsudski powiedział do internowanych żołnierzy
      ukraińskich: "Ja Was przepraszam, Panowie. Ja Was bardzo przepraszam".
      Myślę, że warto powtórzyć ten gest Wielkiego Polaka i powiedzieć naszym
      przyjaciołom-Ukraińcom: Przepraszamy Was, przyjaciele, bardzo Was przepraszamy.
      Tak po chrześcijańsku. Zawsze na kłótniach z Ukraińcami zyskiwała tylko Rosja,
      pamiętajmy o tym.
      • jdbad Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 22:01
        I tu się zgadzam, bo historia, to historia. I na tym należy zakończyc.
        • hummer Więcej szczęścia mają Serbowie 30.03.07, 22:08
          jdbad napisała:

          > I tu się zgadzam, bo historia, to historia. I na tym należy zakończyc.

          Z racji ubogiego materiału historycznego oraz nikłych śladów kultury materialnej
          sprzed stuleci, bardzo trudno dziś ustalić ze stu procentową pewnością jakie
          jest faktyczne pochodzenie Łemków. Próbowano to ustalić w latach 20-tych i
          30-tych XX-go wieku jednak wybuch II-giej wojny światowej [...] po wojnie
          tragiczne wydarzenia, które dotknęły ludność łemkowską spowodowały, że nie było
          już co badać.
          www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/historia/pochodzenie
          www.cottbus.de/buerger/index.qs.html
          Ile to już lat wśród wrogich Niemców? :)
      • venus99 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 22:18
        bardzo was przepraszam,że wymordowaliście tylko 70 tysięcy a chcieliście
        znacznie więcej.
        • hummer W ciemię cię bito czy co? 30.03.07, 22:22
          venus99 napisał:

          > bardzo was przepraszam,że wymordowaliście tylko 70 tysięcy a chcieliście
          > znacznie więcej.

          Ludzie żyli sobie od wieków w miarę w zgodzie. Nagle nacjonalizm po jednej i po
          drugiej stronie....
          • eres2 W miarę zgodnie? 31.03.07, 23:06
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=60003476&a=60056286
        • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" 30.03.07, 23:26
          Czy katolik to to samo co chrześcijanin?
          • hummer Nie. Jest bardziej mściwy. 31.03.07, 00:28
            agnostic5 napisał:

            > Czy katolik to to samo co chrześcijanin?
      • eres2 Miał za co Marszałek przepraszać 31.03.07, 23:43
        Choćby za to, że ci sami Ukraińcy obronili przed bolszewicką nawałą Zamość; w
        sierpniu 1920 r., kiedy to „konarmia” Budionnego (komisarzem armii był sam
        Josif Stalin) otaczała to miasto. Obroną dowodził wówczas dowódca 6. dywizji
        ukraińskiej płk Marko Bezruczko.
        Być może Piłsudski pamiętał też treść pewnej depeszy, jaką nadesłał mu
        z „frontu ukraińskiego” osławiony „błękitny” generał Haller. Obok przechwałek,
        generał donosił w swojej depeszy, że w JEDNYM przypadku zmuszony był wziąć
        jeńców żywych, bowiem byli to Ukraińcy młodociani.
    • lisekrudy Nie mozna usprawiedliwic akcji "Wisla" 31.03.07, 00:40
      Walka z UPA nie moze usprawiedliwic wysiedlenia 150 tys. ludnosci ukrainskiej w
      ramach akcji "Wisla". W tym samym czasie wladze komunistyczne prowadzily
      przeciez walke z oddzialami niepodleglosciowego podziemia, ktore bylo
      wielokrotnie silniejsze od UPA. I jakos zadnych wysiedlen polskiej ludnosci
      popierajacej antykomunistyczne podziemie nie zastosowano. Akcja "Wisla" byla
      wymierzona w mniejszosc ukrainska w Polsce jako taka. W dokumentach
      planistycznych akcji "Wisla" pisano wprost o "ostatecznym rozwiazaniu kwestii
      ukrainskiej" w Polsce. Ten zwrot chyba sie z czyms kojarzy?

      Lisek
      • hummer Prokuratorzy IPN nie widzą problemu :) 31.03.07, 01:26
        Nie wiedzą, nie ma problemu. O to Polska właśnie - IV RP :(
      • venus99 Re: Nie mozna usprawiedliwic akcji "Wisla" 31.03.07, 07:39
        zważywszy na fakt,że po akcji Wisła bandy UPA zostały wreszcie rozgromione cała
        ta akcja była całkowicie uzasadniona.
        • agnostic5 Re: Nie mozna usprawiedliwic akcji "Wisla" 31.03.07, 08:28
          Oczywiście nie ważne jest ile osób zginęło w ramach akcji. Ofiary są
          uzasadnione. Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Ulubione powiedzenie komunistów.
          Dokładnie tak mówiono w czasach wielkiej czystki w ZSRR, gdzie w taki spoób
          rozprawiono się z Polakami w Związku Sowieckim.
          • p.smerf Re: Nie mozna usprawiedliwic akcji "Wisla" 31.03.07, 08:30
            A to przed akcją "Wisła" nie było żadnych ofiar? Co Ty nie powiesz? Czy to jest
            ta nowa pisowska historia polityczna?
            • agnostic5 Re: Nie mozna usprawiedliwic akcji "Wisla" 31.03.07, 08:49
              p.smerf napisał:

              > A to przed akcją "Wisła" nie było żadnych ofiar? Co Ty nie powiesz? Czy to jest
              > ta nowa pisowska historia polityczna?
              Napisałem tylko, że w 1947 roku, kiedy rozpoczęto Akcję, działania UPA zamierały.
              Nie była to akcja przeciwko UPA, tylko przeciwko polskim Ukraińcom.
              • p.smerf Re: Nie mozna usprawiedliwic akcji "Wisla" 31.03.07, 08:51
                > Napisałem tylko, że w 1947 roku, kiedy rozpoczęto Akcję, działania UPA zamierał
                > y.

                Byłeś tam Ty, lub Twoi rodzice, czy tylko tak ze słyszenia?
                • agnostic5 Re: Nie mozna usprawiedliwic akcji "Wisla" 31.03.07, 08:53
                  p.smerf napisał:

                  > > Napisałem tylko, że w 1947 roku, kiedy rozpoczęto Akcję, działania UPA za
                  > mierał
                  > > y.
                  >
                  > Byłeś tam Ty, lub Twoi rodzice, czy tylko tak ze słyszenia?
                  Jestem "tylko" historykiem.
                  • p.smerf Re: Nie mozna usprawiedliwic akcji "Wisla" 31.03.07, 09:00
                    Współczuję.
                • hummer Re: Nie mozna usprawiedliwic akcji "Wisla" 31.03.07, 10:38
                  p.smerf napisał:

                  > > Napisałem tylko, że w 1947 roku, kiedy rozpoczęto Akcję, działania UPA za
                  > mierał
                  > > y.
                  >
                  > Byłeś tam Ty, lub Twoi rodzice, czy tylko tak ze słyszenia?

                  Ponoć nawjęcej na temat mają ludzie ze Świętokrzyskiego. Ciekawe kiedy oni
                  widzieli Ukraińca :)
    • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 08:37
      Poza tym wiele się piszę o wileu ofiarach śmiertlenych. W 1947 roku po
      zakończeniu deportacji do ZSRR zginęło 16 osób. Nie chodziło o UPA, tylko o
      "ostateczne rozwiązanie problemu ukraińskiego w Polsce". Z partyzantką można
      sobie było łatwo poradzić, nie przesiedlając 150 tys. osób.
      Jak widać komunistyczna propaganda nie była wcale tak nieskuteczna w niektórych
      przypadkach.
      • p.smerf Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 08:55
        > Z partyzantką można
        > sobie było łatwo poradzić,

        Powinieneś się zgłosić do naszych oddziałów w Iraku. Podpowiedział byś im jak
        sobie łatwo poradzić z partyzantką. Albo jeśli się nie wstydzisz, po pomóż
        Rosjanom w Czeczenii. A może wolisz rozprawić się z partyzantką kolumbijską?
        • nefil Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 11:14
          p.smerf napisał:

          > > Z partyzantką można
          > > sobie było łatwo poradzić,
          >
          > Powinieneś się zgłosić do naszych oddziałów w Iraku. Podpowiedział byś im jak
          > sobie łatwo poradzić z partyzantką. Albo jeśli się nie wstydzisz, po pomóż
          > Rosjanom w Czeczenii. A może wolisz rozprawić się z partyzantką kolumbijską?
          Pod bronią było tylko 1500 ludzi. Poza tym Amerykanie nie walczą z partyzantką w
          USA, tylko na obcym sobie terenie, gdzie są uważani za intruzów. Amen
        • nefil Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 11:16
          Zbrodni komunistycznych nie można potepiać wybiórczo. Zbrodnie pozostają
          zbrodniami i nie ważne czy dotycż Akowców, księży czy Ukraińców. Cierpienie nie
          ma narodowości.
    • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 08:47
      Jak wyglądała Akcja "Wisła"?

      Stefania Łewko (ze wsi Wierzbica):
      Żołnierze ostrzelali Wierzbicę pociskami zapalającymi i wieś zapłonęła jak
      pochodnia. Ludzie rzucili się ratować swój dobytek, wyrzucali rzeczy na
      podwórze, ale żołnierze z powrotem wrzucali je w ogień. Potem zaczęli zaganiać
      wszystkich do młyna. Wieś płonęła, gdzieniegdzie rozlegały się strzały. Zabrali
      mojego 14-letniego brata. Wbiegłam z płonącej chaty. Polak chwycił mnie i zaczął
      bić po twarzy. Nagle jakby od niechcenia powiedział: "Słyszysz jak twój brat się
      smarzy?".
      Przyszli żołnierze i zabrali nas do mlyna, z którego dochodził płacz dzieci-
      Polacy znęcali się tam nad ludźmi. Potem zaczęli nas sortować; młodych
      wyprowadzali na dwór, kładli jeden obok drugiego twarzą do ziemi i chodzili po
      nich.
      "Karta" nr 49, s. 43
    • belgijska.kielbasa.wyborcza Jedyny wiarygodny świadek 31.03.07, 08:56
      Ten co to się kulom nie kłaniał, generał Walter, Karol Świerczewski, ur. 22
      lutego 1897 w Warszawie, pochodził z żydowskiej rodziny Tenenbaumów, zdaniem
      innych został ochrzczony w kościele NMP, który "Za naszą i waszą wolność"
      dowodził i gwałcił zakonnice w Hiszpanii, został ustrzelony przez Łemków 28
      marca 1947 pod Jabłonkami koło Baligrodu.

      Jedyny wiarygodny świadek: Edward Korytowski z Gdyni, żołnierz, pucybut generała.

      pl.wikipedia.org/wiki/Karol_%C5%9Awierczewski
      www.wandea.org.pl/swierczewski.htm
      www.twojebieszczady.pl/upa/upa8.php
      www.polskaludowa.com/biografie/Swierczewski.htm
      www.lemkounion.republika.pl/cien.html
      wiadomosci.onet.pl/1399737,1292,kioskart.html
      www.odkryjbieszczady.pl/index/historia/upa_opinie.htm
      • hummer Ze Świerczewskim chodzą słuchy, że zabił go Stalin 31.03.07, 10:33
        Nie lubił jak wiemy Generałów z charyzmą. Ze swoimi też zresztą podobnie czynił.
        • hansgrubber Akcje Wisla trzeba potepic 31.03.07, 11:08
          to jest poza dyskusja. :)
          • pozory.demokracji.i.anarchia Re: Akcje Wisla trzeba potepic 31.03.07, 12:51
            hansgrubber napisał: akcje Wisla trzeba potepic to jest poza dyskusja.
            ---
            Jasiu bauerze, sprzedałeś swoje gospodarstwo jakiemuś Łemkowi, a on teraz w
            czasie hiper demokracji nie chce wrócić na swoje, na połoniny.

            Prawie pod wszystkimi cerkwiami były bunkry z bronią i amunicją, które można
            było otworzyć jednym palcem lub wysadzić z intruzami. Tak pisał, pewien znany
            dziennikarz imieniem Jerzy, relacjonując spotkanie moczarowowskiego pułkownika
            ze starym strażnikiem takiego podziemnego bunkru. Strażnik ów zgodził się na
            otwarcie bunkra pod warunkiem, że jemu i Łemkom koszalińskim zapewnione zostanie
            bezpieczeństwo i nie będzie im grozić ponowne wysiedlenie i powrót do kurnych
            chat, zwanych z ukraińska kureniami. A było to jeszcze za życia znanego KORowca
            Kuronia.
            • hummer To teraz walnę cię z Bojka 31.03.07, 13:22
              pl.wikipedia.org/wiki/Bojkowie
              Nazwa Bojkowie pochodzi prawdopodobnie od rasy wołów, zwanych "bojkami", i
              została nadana przez etnografów. Sami Bojkowie nazywali się Hirniakami albo
              Werchowyńcami, czyli góralami.

              Osadnictwo na interesującym nas terenie rozpoczęło się na przełomie XIV i XV
              wieku, wcześniej te tereny były całkowicie niezasiedlone!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Po II wojnie światowej część terenów zamieszkałych przez Bojków (około 1/4)
              znalazła się w Polsce. Większość Bojków natomiast wysiedlono do ZSRR, resztę w
              wyniku Akcji "Wisła" rozproszono po Polsce.

              :)
              • agnostic5 Re: To teraz walnę cię z Bojka 31.03.07, 14:57
                Polska miała być po prostu krajem jedengo narodu, bez mniejszości.
                Stąd pogrom w Kielcach, prawdopodobnie inspirowany przez UB, stąd akcja "Wisła".
                • odpoczywam Re: To teraz walnę cię z Bojka 31.03.07, 15:24
                  Ciemnotę wywiezli na obszary gdzie od wieków spano w łózku a nie na piecu. Do
                  dziś nie wysypiaja sie bo na piecu bylo najlepiej a podloga z krowiego nawozu z
                  glina była ciepla i pachniala swojsko. A tu deski
                  • hummer Rdzennie polskie świętokrzyskie :) 31.03.07, 15:55
                    odpoczywam napisał:

                    > Ciemnotę wywiezli na obszary gdzie od wieków spano w łózku a nie na piecu. Do
                    > dziś nie wysypiaja sie bo na piecu bylo najlepiej a podloga z krowiego nawozu z
                    > glina była ciepla i pachniala swojsko. A tu deski

                    Lata 80te gliniane chałupy i dachy kryte słomą. :)

                    W Bieszczadach mieszkali ludzie poważający modrzew jako materiał budowlany.
                    Widzisz różnicę? Podobnie do dziś jest na Podhalu. Solidna chałupa musi być z
                    modrzewia. Przeżyje wieki o ile Polacy nie przytroczą do niej koni i nie
                    rozerwą. Jak miało to miejsce przy Akcji Wisła.
                    • venus99 Re: Rdzennie polskie świętokrzyskie :) 31.03.07, 19:24
                      co do modrzewia się zgadzam.co do reszty NIE!!
                      • hummer Re: Rdzennie polskie świętokrzyskie :) 31.03.07, 19:27
                        venus99 napisał:

                        > co do modrzewia się zgadzam.co do reszty NIE!!

                        Moja matka jest ze świętokrzyskiego. Samemu widziałem.
                  • agnostic5 Re: To teraz walnę cię z Bojka 31.03.07, 16:11
                    odpoczywam napisał:

                    > Ciemnotę wywiezli na obszary gdzie od wieków spano w łózku a nie na piecu. Do
                    > dziś nie wysypiaja sie bo na piecu bylo najlepiej a podloga z krowiego nawozu z
                    > glina była ciepla i pachniala swojsko. A tu deski
                    Kolejne kłamstwo propgandy. W 1947 roku na Ziemiach Zachodnich już osiedlono
                    Polaków zza Buga, Ukraińcy dostawali rozszabrowane i najgorsze chałupy.

                    Hryhorij Seniuta:

                    "Kiedy przywieźli mnie, moją żonę i trójkę małych dzieci pod budynek gminy,
                    zbiegła się cała wieś. Mieszkańcy otoczyli nas i patrzyli, jakich to bandytów
                    przywieziono. Jakże się zdziwili, kiedy zamiast bandytów zobaczyli biedną,
                    obdartą, nieszczęsną rodzinę dla której nie było żadnego miejsca. Niedaleko
                    siedziby gminy stała chatynka bez drzwi, okien i dachu. W środku — pełno śmieci
                    i gnoju. Wyładowali na ten smietnik nasz ubogi dobytek, a my z żoną zabraliśmy
                    się za wyrzucanie gnoju. Chcieliśmy się dokopać do podłogi, ale tej nie było —
                    zerwana. Przez dziurawy dach widać było niebo.
                    Wyczyściliśmy chatę, wnieśliśmy nasz dobytek, razem z klatką z kurami, okna
                    zasłonilismy workami, drzwi płachtą. Na podwórku na cegłach ugotowaliśmy kaszę.
                    Po dwóch tygodniach ciężkiej podróży zjedliśmy pierwszą kolację. Jednak są na
                    świecie dobrzy ludzie. Pierwszy przyszedł nasz sąsiad Kostek Kluch. Podarował
                    nam drewniane, rozkładane łóżko. Niedługo potem przyszła sąsiadka i pożyczyła
                    kołyskę dla maleńkiego Bohdanka".
                    "Karta" nr 49, s. 58

          • venus99 Re: Akcje Wisla trzeba potepic 31.03.07, 19:22
            zależy dla kogo.Nigdy nie potepię akcji Wisła.
            • hummer Twój wybór 31.03.07, 19:41
              Każdy ma swoje sumienie.
    • joolz Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 16:17
      Skąd w nas takie poczucie wyższości i pogardy wobec Ukraińców, Białorusinów,
      Litwinów? Czy przyjaciół zawsze musimy szukać tysiące kilometrów stąd, na
      Węgrzech albo w Stanach?
      • hummer Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 17:20
        joolz napisał:

        > Skąd w nas takie poczucie wyższości i pogardy wobec Ukraińców, Białorusinów,
        > Litwinów? Czy przyjaciół zawsze musimy szukać tysiące kilometrów stąd, na
        > Węgrzech albo w Stanach?

        Nie wiem - jestem mieszańcem :)
        • pozory.demokracji.i.anarchia Re: Akcja "Wisła" - nie wciskać kitu i zadymy 31.03.07, 18:47
          Nie należy wciskać ciemnoty forumowiczom, ponieważ nie są oni matołami i
          orientują się co to była akcja na reakcję UPA i jej odnóg.

          Przesiedleńcom z Bieszczad zapewniono warunki mieszkalne o jakich nigdy przedtem
          nie marzyli, gospodarstwa poniemieckie, dobrze wyposażone w najnowocześniejszy
          sprzęt rolniczy jak na owe czasy.

          Humer, jihad, jibad, venus99 vel Igo ze Still Waters, vel Ignacy Kotlarski leją
          łzy krokodyle nad ucieśnionymi Ukraińcami, czy Łemkami, aby zrobić zadymę na tym
          forum i pokazać jakie to było brzydkie polskie wojsko.

          Na pewno nie wrzucali chłopów związanych drutem kolczastym do studni, ani nie
          obcinali głów toporami na pieńkach. Przypominam film pt. "Ogniomistrz Kaleń" w
          którym było co nieco prawdy o tych zdarzeniach. Oczywiście należy darować sobie
          propagandowy kit proradziecki.

          www.filmpolski.pl/fp/index.php/122178
          www.armyrecognition.com/forum/viewtopic.php?t=520 - Israeli RPG - tego
          jeszcze nie używali.
          • agnostic5 Re: Akcja "Wisła" - nie wciskać kitu i zadymy 31.03.07, 18:54
            W domach przesiedleni Ukraińcy zamiast kur i krów (jak w Bieszczadach) mieli
            najnowocześniejszy spręt AGD, dostęp do internetu oraz wanny z jacuzzi. Poza tym
            tu jest Polska i Polacy mogą robić ze swoimi mniejszościami to co chcą, wara
            innym do tego. Możemy przesiedlać banderowców gdzie chcemy, wyrzucać żydów z
            roboty i kraju, zabierać im paszporty. Czechom pomagać, kiedy do władzy dorywają
            się u nich awanturnicze elementy.
            • wrwr1 Re: Akcja "Wisła" - nie wciskać kitu i zadymy 31.03.07, 19:07
              Dopiero teraz Pan dotknal sedna sprawy: tlumaczenie prawdziwym Polakom, ze nie
              sa swieci genetycznie zawsze spelza na niczym. Dla poprawienia sobie humoru
              mozna wylacznie szydzic, bo fakty NAPRAWDE nie maja znaczenia. Pozdrawiam.
            • pozory.demokracji.i.anarchia Re: Akcja "Wisła" - nie wciskać kitu i zadymy 31.03.07, 19:24
              agnostic5 napisał: W domach przesiedleni Ukraińcy zamiast kur i krów (jak w
              Bieszczadach) mieli najnowocześniejszy spręt AGD, dostęp do internetu oraz wanny
              z jacuzzi.
              ____
              Co ty za bzdury anachroniczne wypisujesz. Pisałem: "nowoczesne na owe czasy".
              Przesiedleńcy zostali rozmieszczeni w województwach: koszalińskim i gorzowskim.
              O żadnym rozproszeniu, atomizacji nie możemy mówić, jak to próbuje wcisnąć hummer.
              Niemieckie kombajny, młockarnie, stalowe pługi były nieznane w Bieszczadach, a w
              dachach były kominy w miejscach dziur z chat kurnych.
              • hummer Re: Akcja "Wisła" - nie wciskać kitu i zadymy 31.03.07, 19:29
                Sprzedasz swoją godność człowieczą za stary niemiecki kombajn? :)

                Od poczęcia do naturalnej śmierci?
              • eryk2 Wciskasz kit 31.03.07, 20:17
                > Przesiedleńcy zostali rozmieszczeni w województwach: koszalińskim i
                gorzowskim.
                > O żadnym rozproszeniu, atomizacji nie możemy mówić,

                Mam nadzieję, że to przekłamanie wynika z twojej ubogiej wiedzy historycznej, a
                nie jest rezultatem świadomego kłamstwa. W 1947 Ukraińców (ok. 150 tys. osób)
                przesiedlono na teren 5 (z 14) województw:
                - olsztyńskiego, gdańskiego, szczecińskiego, poznańskiego, wrocławskiego.
                W roku 1950 dokonano nowego podziału administracyjnego, w wyniku którego
                okazało się, że Ukraińcy mieszkają w 7 (z 17) województwach:
                - olsztyńskim, gdańskim, koszalińskim, szczecińskim, zielonogórskim,
                wrocławskim, opolskim.
                W roku 1975 odbył się kolejny podział administracyjny i Ukraińcy mieszkali juz
                w 14 (z 49) województwach:
                - elbląskim, gdańskim, gorzowskim, jeleniogórskim, koszalińskim, legnickim,
                olsztyńskim, opolskim, pilskim, słupskim, szczecińskim, wałbrzyskim,
                wrocławskim, zielonogórskim.
                Jak widać, zawsze było to ok. 1/3 wszystkich jednostek administracyjnych, a
                terytorialnie - ok. 1/4 kraju (jakieś 70-80 tys. km kw., a więc statystycznie -
                2 osoby na 1 km kw.). Jeśli to nie jest rozproszenie - to co nim jest?
            • pozory.demokracji.i.anarchia Re: Akcja "Wisła" - nie wciskać kitu i zadymy 31.03.07, 19:39
              agnostic5 napisał: "Możemy przesiedlać banderowców gdzie chcemy, wyrzucać żydów z
              > roboty i kraju, zabierać im paszporty." Ależ z ciebie ciołek...rozgarnij się.
              ---
              Każdy nie-Żyd jest antysemitą. - Artur Sandauer
              www.sandauer.neostrada.pl/proza/sl/sl.htm
          • hummer Co z Bojkami? 31.03.07, 19:16
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=60003476&a=60033088
        • roj_os Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 18:55
          hummer napisał:

          > > Litwinów? Czy przyjaciół zawsze musimy szukać tysiące kilometrów stąd, na
          > > Węgrzech albo w Stanach?
          ..
          > Nie wiem - jestem mieszańcem :)

          Stanowym i Węgierskim?;P
          • hummer Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 19:18
            roj_os napisał:

            > Stanowym i Węgierskim?;P

            Polsko-Ukraińskim. A pewnie Żyd i Tatar też się znajdzie :)
    • jethroxvi Przekraczacie normalną cierpliwośc-a więc wolicie 31.03.07, 20:09
      w dupę.
      I potwierdzacie tym samym popularną w Polsce opinię o Ukraińcach. Powierdzacie,
      że słusznie was tak potraktowano. Nic innego się wam nie należało.
      Znów szkodzicie samym sobie.
    • eres2 Polemistów wątków traktujących o stosunkach 31.03.07, 22:19
      polsko-ukraińskich, zwłaszcza tych forumowiczów, którzy pragną szczerze, bez
      uprzedzeń i nie z pozycji "prawdziwego Polaka" poszerzyć swoją wiedzę o
      najnowszej historii tych stosunków, pragnę odesłać do 14-tomowego zbioru
      materiałów z II międzynarodowego seminarium historycznego
      zatytułowanego "Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1918-1947". Seminarium z
      udziałem historyków polskich i ukraińskich odbyło się w Warszawie w dniach 22-
      24.5.1997 r.. Ów zbiór pt. "POLSKA-UKRAINA: trudne pytania" wydała w roku 1998
      KARTA.
    • pozory.demokracji.i.anarchia Re: Akcja "Wisła" 31.03.07, 22:22
      Szukajcie a znajdziecie. Znalezisko dla: agnostic5, venus99, hummer,
      lisekrudy, jdbad, joolz, wrwr1;

      genocide007.webpark.pl/1024x768/rys1b.JPG - zamordowane dzieci na drzewie

      Fot. 12. Zdjęcie ze zbiorów dr Aleksandra Kormana z wyjaśnieniem: ŁOBOZOWA (?),
      pow. Tarnopol, jesień 1943 lub 1944 roku.

      Terroryści OUN-UPA dokonali okrutnego mordu na polskich dzieciach. W alei
      starych drzew, do każdego drzewa przybijali wokół małe dzieci, tworząc tzw.
      "wianuszki" Aleję tę, na rozwieszonym transparencie nazwali "drogą do
      samostijnej Ukrainy". Na zdjęciu jedno z drzew, na którym przybito czworo małych
      dzieci. Zdjęcie to publikuje J. Węgierski, informując, że pochodzi ono ze zbioru
      M. Domiszewskiego.

      genocide007.webpark.pl/index.htm - wielka kolekcja zdjęć

      forum.patriota.pl/viewtopic.php?t=785
      • hummer Dowody strony polskiej zniszczono 31.03.07, 22:30
        Podpisał Ziobro.

        Jełopie, nikt nie neguje rzeczy które sie działy tam ze strony UPA. Ale pora
        chyba powiedzieć o dziełach AK MO i Polsce.
        • freak30 [...] 31.03.07, 22:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • venus99 Re: Dowody strony polskiej zniszczono 01.04.07, 09:13
            znalezienie się na tej stronie jest dla mnie zaszczytem.i jedyne co możesz
            zrobić to pocałować mnie w dupę jeżeli umyłeś starannie usta i masz
            zaświadczenie z sanepidu o stanie zdrowia.fizycznego i umysłowego.
            • hummer Ta strona to pewnie UPA 01.04.07, 09:21
              venus99 napisał:

              > znalezienie się na tej stronie jest dla mnie zaszczytem.i jedyne co możesz
              > zrobić to pocałować mnie w dupę jeżeli umyłeś starannie usta i masz
              > zaświadczenie z sanepidu o stanie zdrowia.fizycznego i umysłowego.

              Samemu widzisz do czego doprowadza zbyt ciasna aureolka. Czy za to ktoś ma
              nienawidzić wszystkich Polaków? Jeszcze raz powtarzam, że nie można stosować
              odpowiedzialności zbiorowej. A jeśli tak się stało to wypada przeprosić.
        • pozory.demokracji.i.anarchia Re: Dowody stron niszczono, niszczy się i zakazuje 31.03.07, 23:06
          hummer napisał: nikt nie neguje rzeczy które sie działy tam ze strony UPA. Ale
          pora chyba powiedzieć o dziełach AK MO i Polsce.
          ---
          Dorzuć jełopie jeszcze inne nacje, instytucje, święte krowy, bandziorów w
          mundurach,...nie bądź taki skromy!

          www.danasoft.com/sig/Jerry-kukbu.jpg - przejrzyj się w lustrze
      • venus99 Re: Akcja "Wisła" 01.04.07, 09:08
        protestuję zdecydowanie - to ja odwołuję się systematycznie do ogromu zbrodni
        UPA.
        • hummer Co ma UPA z Bojkami i Łemkami? 01.04.07, 09:11
          venus99 napisał:

          > protestuję zdecydowanie - to ja odwołuję się systematycznie do ogromu zbrodni
          > UPA.

          wspólnego. Rzecz działa się na Wołyniu, a wysiedlili Górali :)
    • eres2 Ból Polaków - ból Ukraińców 31.03.07, 23:00
      Nie łatwo dokonać „bilansu bólu” obu narodów. O cierpieniach Polaków doznanych
      w latach 40. z rąk Ukraińców napisano tomy, a kolejne rocznice dramatu wciąż
      przywołują wspomnienia i nieskończenie długie polemiki w mediach.
      Tu i ówdzie pisze się - choć nieśmiało - i o naszych grzechach wobec bratniego
      narodu ukraińskiego. Jak pamiętamy, historycy peerelowscy opis historii
      stosunków polsko-ukraińskich sprowadzali niemal wyłącznie do jedynego
      stereotypu: Ukraińcy = wyzwanie „Lachiw rizaty”. Do nauki w szkołach służyła
      niemal jako podręcznik powieść politruka Gerharda "Łuny w Bieszczadach", a
      społeczeństwo ogłupiano filmem "Ogniomistrz Kaleń".
      Geneza konfliktów polsko-ukraińskich sięga wczesnych wieków. Pamiętają nam
      Ukraińcy wiele dawnych krzywd, także i osławioną rzeź z połowy 1768 r.,
      eufemicznie określaną jako pacyfikację przez władze polskie buntów chłopstwa
      ukraińskiego. Kierował nią kasztelan kijowski Józef Stępkowski, zwany „krwawym”
      lub „strasznym”. Wówczas w Kodni koło Żytomierza oraz w kilku innych
      miejscowościach ukraińskich zabito (wbijano na pal, ścinano toporem, darto
      pasy, wieszano) kilka tysięcy osób. Miejscowe przekleństwo mówiło: „szczob tebi
      Swiata Kodnia ne minuła” („oby cię nie ominęła Święta Kodnia”).
      Innym etapem dramatycznych stosunków polsko-ukraińskich był okres
      międzywojenny. Walka o Lwów w r. 1918 i prowadzona z bezsensownym okrucieństwem
      wojna polsko-ukraińska doprowadziła do rozbicia suwerennego państwa
      ukraińskiego przez wojska polskie, co stało się źródłem długotrwałej wrogości
      Ukraińców halickich do Polaków. A przecież były w owym czasie i okresy dobrych
      stosunków między odradzającymi się państwami polskim i ukraińskim. Warto tu
      przypomnieć, że np. Polacy zawdzięczają ukraińskiemu wojsku atamana Petlury
      obronę Zamościa (w sierpniu 1920 r.) przed bolszewicką „konarmią” Budionnego
      (jego komisarzem był Stalin). Obroną dowodził wówczas dowódca 6. dywizji
      ukraińskiej płk Marko Bezruczko.
      Nie znalazłem w opisach naszych historyków śladu ich trudu policzenia ofiar
      ukraińskich (z reguły niewinnych kobiet i dzieci), choćby tych z okresu
      osławionych akcji pacyfikacyjnych dokonywanych przez wojska gen. Hallera, czy
      też tzw. polonizacji i brutalnego „nawracania” na rzymski katolicyzm Ukraińców
      Chełmszczyzny (1936 – 1938 r.). Owych nieszczęsnych akcji przypominających
      hitlerowską germanizację Wielkopolski z lat niemieckiej okupacji. O akcji tej
      pisze historyk T.A. Olszański: „Był to akt zbrodniczej wręcz głupoty, nawet z
      punktu widzenia polskiej racji stanu. Oto w przededniu wojny, z którą władze te
      miały obowiązek się liczyć, rozpoczęto przymusowe nawracanie na katolicyzm
      prawosławnych mieszkańców Chełmszczyzny, uważając ich za zruszczonych Polaków.
      W toku tej akcji wojsko niszczyło cerkwie i kaplice prawosławne i wysiedlało
      duchownych prawosławnych. [...] Do końca 1938 roku, kiedy to akcję wstrzymano,
      zniszczono w ten sposób 91 cerkwi, w tym 20 zbudowanych po I. wojnie światowej
      z zezwoleniem władz, 10 kaplic i 26 domów modlitwy. 4 cerkwie i 4 kaplice
      odebrano prawosławnym [...]. Akcja ta, prowadzona na terenach, gdzie dotychczas
      nie było większych napięć w stosunkach narodowościowych, a w toku której wojsko
      niejednokrotnie łamało siłą opór parafian, co pociągało za sobą ofiary
      śmiertelne, przysporzyła Polsce i Polakom nowych rzesz nieprzejednanych wrogów,
      a dla ludności Chełmszczyzny i Wołynia stała się podstawowym doświadczeniem,
      kształtującym w następnym okresie ich stosunek do Polaków”.
      O zbrodniach dokonanych na Wołyniu na ludności polskiej przez Ukraińców wiemy
      dużo, szczególnie liczne publikacje poświęcone tym wydarzeniom pojawiły się w
      ostatnich kilku latach. O naszych grzechach historycznych trudno znaleźć
      obszerniejsze publikacje w mediach, to z literatury historycznej można się
      dowiedzieć o pogromach na Chełmszczyźnie, czy o polskich akcjach odwetowych.
      Już w maju 1943 r. Polacy rzucili brzemienne w krwawe skutki hasło „odpłaty za
      Wołyń”. W marcu 1944 r. nastąpiła kolejna ofensywa polska przeciw UPA
      skoordynowana z działaniami walczącej pod Włodzimierzem Wołyńskim w
      ramach „Burzy” 27 DP AK. W toku tej akcji spalono kilkadziesiąt ukraińskich
      wsi, a w Sahryniu wymordowano całą ukraińską ludność – 500 czy nawet 800 osób.
      Odrębny rozdział to akcja „Wisła”. O polskim terrorze pisali Szota i Szcześniak
      w swej monografii ‘Droga do nikąd’ (ograniczona liczba wydanych egzemplarzy
      trafiła wyłącznie do wybranych bibliotek, m.in. do komitetów wojewódzkich
      PZPR), gdzie autorzy wymieniają napady na ukraińskie wsie Piskorowice,
      Pawłokomę i Wierzchowiny. W. Nowacki pisze wprost (w >>Z walk przeciw zbrojnemu
      podziemiu 1944-47<<, 1966 r.) o okrucieństwie wojsk LWP, o stosowaniu zasady
      zbiorowej odpowiedzialności, o tym, że wojska kierowały się przeciw wsiom, a
      nie przeciw partyzantce. Jak pisze autor, w omawianym okresie w woj.
      rzeszowskim „zabito 1000 osób z oddziałów UPA i ludności cywilnej, przy
      stratach własnych 18 zabitych”. Historyk T.A. Olszański pisze: „Szczytowe
      rozmiary osiągnął terror antyukraiński w 1945 r.. W marcu tego roku Wojska
      Wewnętrzne zamordowały ok. 540 mieszkańców Starego Lublińca, a w kwietniu – 400
      mieszkańców Gorajca, w marcu samoobrony chłopskie z udziałem jakiegoś oddziału
      leśnego wymordowały ok. 300 Ukraińców w Pawłokomie, a oddział NSZ – 400
      skoncentrowanych już do wysiedlenia Ukraińców w Piskorowicach. Inny oddz. NSZ
      dokonał w czerwcu 45 r. napadu na Wierzchowiny, mordując ok. 200 osób, w tym 65
      dzieci. Liczne były też wypadki mordowania księży greckokatolickich i
      prawosławnych, zazwyczaj wraz z rodzinami. Zginęło ich łącznie ponad 30. Wedle
      danych UBP tylko od marca do do czerwca 1945 r. z rąk polskich formacji
      podziemnych zginęło przeszło 1500 Ukraińców”.
      Warto wspomnieć, że w tym szaleństwie ukraińsko-polskiej nienawiści i
      wzajemnego mordowania były i przypadki współpracy polskich oddziałów leśnych z
      UPA. Ale to już zupełnie inna historia.
      • socjalliberal I to jest straszne 31.03.07, 23:08
        My myślimy tylko, że tylko my cierpieliśmy.
        Oni myślą tylko, że tylko oni cierpieli.

        A partie narodowe mają pożywkę. I pojednanie nazwą hańbą.

        "A mury rosły, rosły, łańcuch kołysał się u bram"...
        • agnostic5 Re: I to jest straszne 31.03.07, 23:21
          socjalliberal napisał:

          > My myślimy tylko, że tylko my cierpieliśmy.
          > Oni myślą tylko, że tylko oni cierpieli.
          >
          > A partie narodowe mają pożywkę. I pojednanie nazwą hańbą.
          >
          > "A mury rosły, rosły, łańcuch kołysał się u bram"...
          Nie wszyscy tak myślą. Dlatego trzeba badać i odkrywać historię. Bez zakłamań i
          przekłamań. Pisać i o Wołyniu i o "Wiśle", o Irenie Sendlerowej i polskich
          szmalcownikach.
          • socjalliberal Re: I to jest straszne 31.03.07, 23:29
            I co z tego że nie wszyscy

            Nikogo to przecież nie obchodzi. Sam widzę.

            Nie, przepraszam, obchodzi.

            Wtedy TV puszczą info jak to Polaków biją
            Żydzi/Rosjanie/Ukraińcy/Białorusini/Murzyni etc., i już się larum podnosi
            Wodzu-Prowadź-Nas-Na-Kowno.
            Wtedy znawcy historii, od razu, wszystkich wszystkich nienawidzą.

            Znikąd normalności, eh.
          • pozory.demokracji.i.anarchia Re: I to jest straszne, nie mamy prawa przebaczać 31.03.07, 23:36
            Można zawiesić RPG, ale pamiętać trzeba, bo my nie mamy prawa przebaczać, a
            tylko ci którzy polegli.

            Każdy nie-Żyd jest antysemitą. - Artur Sandauer
            www.sandauer.neostrada.pl/proza/sl/sl.htm
            "Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Polska odegrała kluczową rolę w nikczemnych
            działaniach, które doprowadziły do wymordowania dwóch trzecich całej ludności
            żydowskiej w Europie." -
            wiadomosci.onet.pl/1,15,11,28695824,78982138,3685926,0,forum.html
            • socjalliberal Re: I to jest straszne, nie mamy prawa przebaczać 31.03.07, 23:45
              Ale mordować w odwecie albo lustrować to już mają prawo młode ku.. wilki
              rewolucji, co nie ku..?
      • pozory.demokracji.i.anarchia Re: Ból Polaków - ból Ukraińców 31.03.07, 23:23
        Po zakończenu wojny polsko - sowieckiej granicę nadzorowało wojsko, a później
        przejął Wojsko Ochrony Pogranicza. Te wszystkie bajeczki o gen. Hallerze można
        włożyć ...między bajki. Druh ty moj, ty masz książeczki, a ja - żywego
        człowieka, żołnierza, który nikogo nie zjadł, ani nie zgwałcił.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=60003476&a=60023967
        • venus99 Re: Ból Polaków - ból Ukraińców 01.04.07, 09:18
          WOP powołano po II wojnie.przed wojną był KOP i to dopiero po kilku latach.
      • venus99 Re: Ból Polaków - ból Ukraińców 01.04.07, 09:16
        jak na wybielanie biednych Ukraińców nieźle.
        najbardziej mi się podobał akapit o Polakach domagających się odwetu za
        Wołyń.zamiast dać się spokojnie mordować w imię Wielkiej Ukrainy protestowali.
        • hummer Przecież to My teraz budujemy Wielką Polskę 01.04.07, 09:30
          venus99 napisał:

          > jak na wybielanie biednych Ukraińców nieźle.
          > najbardziej mi się podobał akapit o Polakach domagających się odwetu za
          > Wołyń.zamiast dać się spokojnie mordować w imię Wielkiej Ukrainy protestowali.

          Pierwiastek albo śmierć. Fotyga ministrem. Tarcza przeciw rakietom wymierzonym w
          USA w Polsce. Tylko, że my jesteśmy wolni i rozchodzi się to po nas jak woda po
          kaczce. Ukraińcy do wolności dążyli od wieków.

          Naród większy od naszego i starszy (ruś kijowska) tak praktycznie zyskał wolność
          dopiero w 1991 roku. To, że się nie zatarli i nie rozmyli już coś znaczy.

          Pojedź w Bieszczady, większość mieszkańców to byli wysiedleni, lub ich dzieci.
          Warunki życia ciężkie ale jakie serca.

          Tak przy okazji. Bieszczadnicy powiedzieli PiS out. Sprawdź jak głosowali :)
          To ludzie kochający wolność.
    • eres2 Ciekawostka 31.03.07, 23:49
      UPA to nie wyłącznie Ukraińcy
      Ukraiński historyk Wołodymyr Chanas pisze: "Ukraińska Powstańcza Armia była
      wielonarodowościowa. Dla przykładu był w tej formacji jeden 200-osobowy oddział
      azerski; w UPA byli Gruzini, Tatarzy, a nawet Rosjanie. Niemiec Kernkopf
      dowodził sotnią UPA, która działała na terenie powiatu kostopolskiego."
      Historyk ów dodał równocześnie: "Koniecznie należy wyzbyć się naleciałości
      ideologicznych, narzuconych przez komunistów a dotyczących tak zwanej
      współpracy UPA z hitlerowcami. Takiej współpracy nie było. Podam taki przykład:
      hitlerowski generał von dem Bach-Zelewski otrzymał zadanie zniszczenia UPA-
      Północ. W trwającej trzy miesiące walce wzięło udział trzydzieści tysięcy
      hitlerowców z samolotami, czołgami i innym sprzętem. Podczas tej operacji
      zginęło 1247 żołnierzy UPA i blisko 3 tys. hitlerowców. Czy można tu widzieć
      sojusz UPA z hitlerowcami?"
      Dodam, że w tym szaleństwie ukraińsko-polskiej nienawiści i wzajemnego
      mordowania były i przypadki skutecznej współpracy polskich oddziałów leśnych z
      UPA.
      • pozory.demokracji.i.anarchia Re: Ciekawostka 31.03.07, 23:58
        eres2 napisał: UPA to nie wyłącznie Ukraińcy. Ukraiński historyk Wołodymyr
        Chanas pisze: "Ukraińska Powstańcza Armia była wielonarodowościowa...
        -
        • eryk2 Re: Ciekawostka 01.04.07, 09:34
          pozory.demokracji.i.anarchia napisał:

          Czyżbyś
          > nie słyszał kto tłumił Powstanie Warszawskie?

          A możesz podać swoją wersję? Bo coś mi się wydaje, że masz chyba jakieś
          niedokładne informacje...
        • eres2 Re: Ciekawostka 01.04.07, 22:09
          pozory dem.: SS Galizien była niemiecką fantazją. No to zalałeś teraz z grubej
          rury. Czyżbyś nie słyszał kto tłumił Powstanie Warszawskie?

          eres: Nie tylko słyszałem, ale na własnej skórze doświadczyłem skutki
          pacyfikacji powstania.
          Natomiast wiedzę o formacjach uczestniczących w tłumieniu Powstania
          Warszawskiego możesz znaleźć w licznej literaturze historiograficznej. Skoro
          jednak zadajesz mi pytanie „kto” – w podtekście sugerując, że to niby Ukraińcy,
          więc podaję Ci dane dotyczące kolaboranckich formacji uczestniczących w
          pacyfikacji Powstania Warszawskiego.
          Jak wiadomo, poza różnego rodzaju formacjami Wehrmachtu i policji czy Waffen
          SS, udział brały także kolaboranckie pododdziały cudzoziemskie, a zwłaszcza
          liczne rosyjskie, w tym pułk SS Kamińskiego, 580. konny dywizjon rosyjski, IV.
          batalion kozaków 57. pułku ochrony, 572. batalion kozaków, dywizjony kozaków
          69. i 579., 209. batalion kozaków Szumakowa, pułk wschodnio-muzułmański, 111.
          pułk azerski i 5. węgierska dywizja rezerwowa (chyba najmniej aktywny sojusznik
          Nieców).
          Przypomnę, że do najokrutniejszych formacji należeli SS-mani z pułku SS-
          Brigadefuehrera Heinza Dirlewangera oraz z rosyjskiego pułku RONA (Russkaja
          Oswoboditielnaja Narodnaja Armija) pod dow. SS-Brigadefuehrera Mieczysława
          (Bronisława?) Kamińskiego. SS-Sturmbrigade RONA (przez Niemców określana także
          jako Brigade-Kaminski) składała się z jeńców i dezerterów Rosjan. Pułk SS
          Dirlewangera uzupełniany był ochotniczo wyłącznie ludźmi spośród niemieckich
          więźniów kryminalnych (także z Niemców-więźniów obozów koncentracyjnych),
          którzy w ten sposób uzyskiwali rehabilitację. Głównodowodzący stroną niemiecką,
          SS-Obergruppenfuehrer von dem Bach-Zelewski, nie użył do działań
          pacyfikacyjnych żadnych kolaboranckich jednostek ukraińskich. Wprawdzie w
          chwili wybuchu powstania w skład 700-osobowej niemieckiej policji
          bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei) wchodziła jedna kompania z pomocniczych
          oddziałów ukraińskich, tzw. „Hiwis” (skrót od Hilfswillige), to brak jest
          jakichkolwiek dokumentów świadczących o ich udziale w walkach z powstańcami.
          Wprawdzie powstańcy malowali na mundurach ujętych jeńców SS-manów z
          kolaboranckich formacji literę „U”, ale nie byli to Ukraińcy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka