Dodaj do ulubionych

Minister Kurczuk przed komisją śledcza

    • Gość: igstr Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: 212.160.156.* 16.05.03, 11:21
      Strzał Rokity w Klewki był prima sort!
    • kataryna.kataryna Kurczuk, wytrzymaj jeszcze te kilka minut 16.05.03, 11:22
      Grupa trzymająca władzę powinna Ziobro po rękach całować za to, że po jego
      występie jest godzinne ograniczenie, bo to dzisiaj jedyna szansa Kurczuka na
      przeżycie. Gdyby Rokita miał nieograniczony czas Kurczuk byłby skończony. A tak
      będzie ledwie napoczęty. Do drugiej tury.
    • kosciolpl To też należy przekontemplować 16.05.03, 11:26
      Wszystkim, którzy ta sprawą za bardzo sie przejeli proponuję
      chwile relaksu i zapraszam na medytacje według angielskiego
      benedyktyna ojca Johna Main'a. Szczegóły tutaj:

      http://www.magazyn.kosciol.pl/article.php?story=20030501155706494
    • Gość: Anka KLEWKI IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.05.03, 11:30
      Najwyraźniej w Polsce życie już dawno przerosło kabaret, a oto
      kilka przykładów:

      1. prawnikowi porad dotyczących kpk udziela... HISTORYK
      2. w Polsce można kogoś obrazić i zostać za to... PRZEPROSZONYM
      3. informacja że Lew Rywin próbuje wyłudzić od GW łapówkę jest
      mniej prawdopodobna niż ta że Talibowie lądują w Klewkach

      to jest zbyt szalone nawet jak na Monty Pythona.
      • Gość: zgred Re: KLEWKI IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 11:43
        > mniej prawdopodobna niż ta że Talibowie lądują w Klewkach

        Droga Aniu! W przerwie obrad proponuję Ci lekturę. Przeczytaj trochę starych
        wiadomości i pokaż, w którym momencie prokuratura wszczęsła śledztwo w sprawie
        lądowania Talibów w Klewkach.
        • Gość: Anka Re: KLEWKI IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.05.03, 11:48
          Gość portalu: zgred napisał(a):

          > > mniej prawdopodobna niż ta że Talibowie lądują w Klewkach
          >
          > Droga Aniu! W przerwie obrad proponuję Ci lekturę.
          Przeczytaj trochę starych
          > wiadomości i pokaż, w którym momencie prokuratura
          wszczęsła śledztwo w sprawie
          > lądowania Talibów w Klewkach.

          A ja Ci proponuję przysłuchiwanie się przesłuchaniu Kurczuka
          • Gość: zgred Re: KLEWKI IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 11:52
            > A ja Ci proponuję przysłuchiwanie się przesłuchaniu Kurczuka

            Robię to pilnie. Ale zapewniam Cię, że nigdy nie było śledztwa w sprawie
            lądowania Talibów, tylko w sprawie rzekomych łapówek wręczanych w tychże
            Klewkach.
            Talibowi brzmieli po prostu dla posła Rokity barwniej.
            • Gość: Anka Re: KLEWKI IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.05.03, 12:10
              Gość portalu: zgred napisał(a):

              > > A ja Ci proponuję przysłuchiwanie się przesłuchaniu
              Kurczuka
              >
              > Robię to pilnie. Ale zapewniam Cię, że nigdy nie było
              śledztwa w sprawie
              > lądowania Talibów, tylko w sprawie rzekomych łapówek
              wręczanych w tychże
              > Klewkach.
              > Talibowi brzmieli po prostu dla posła Rokity barwniej.

              Dlaczego tylko posłowi Rokicie można być barwnym? Czy
              biedna blondynka nie ma już tym kraju żadnych praw?
              Ponadto ja to pisałam w odniesieniu do dzisiejszego
              przesłuchania, w którym to Rokita dokonał takiego
              porównania. Biję się więc w piersi i przepraszam te
              wszystkie osoby które w ten sposób niechybnie
              wprowadziłabym w błąd gdyby nie czujność Zgreda. To moje
              nikczemne zachowanie (na pewno jest na to jakiś paragraf)
              mogę jedynie usprawiedliwić tym, że wszystkie rewelacje
              pana Gasińskiego są tak fantastyczne że już mi się mieszają.

              Czy jednak ta nieścisłość zmienia kwestię którą
              poruszyłam, a mianowicie że w polskim życiu politycznym
              już do dawno przekroczono wszelkie granice absurdu?

              Pozdrawiam Zgreda i życzę dalszej czujności
              • Gość: zgred Re: KLEWKI IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 13:47
                > Czy jednak ta nieścisłość zmienia kwestię którą
                > poruszyłam, a mianowicie że w polskim życiu politycznym
                > już do dawno przekroczono wszelkie granice absurdu?

                Święte słowa! Przekroczono. Ale czyż nie czytaliśmy świeżo, że nie jakiś tam
                Rywin ale wielmożny Baranina był pod ochroną służb arcydemokratycznego państwa,
                że nasze czujne organa chołubiły niejakiego Pikusa zapewniając mu nieustającą
                ochronę, skazując go na 6 miesięcy z posiadanie fałszywego paszportu, lecz
                ścigając zajadle gimnazjalistkę, która przerobiła sobie datę urodzenia w
                legitymacji szkolnej (pewnie by się dostać do kina na film od 18). itd. itd.
                Ale przypominam najwyższym prawodawcom jest parlament i tylko parlament. Więc
                do kogo posłowie mają pretensje?
                > Pozdrawiam Zgreda i życzę dalszej czujności

                Oczywiście. Zawsze do usług. Moja komusza czujność nie wygasa.
        • Gość: wesolek Re: KLEWKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 11:51
          Gość portalu: zgred napisał(a):

          > > mniej prawdopodobna niż ta że Talibowie lądują w Klewkach
          >
          > Droga Aniu! W przerwie obrad proponuję Ci lekturę. Przeczytaj trochę starych
          > wiadomości i pokaż, w którym momencie prokuratura wszczęsła śledztwo w
          sprawie
          > lądowania Talibów w Klewkach.

          a tu sie zgadza, rokita go inteligentnie wpuscil - sprawe klewek nazwal
          ladowaniem talibow, a nie o to tam wszczynano. tez zwrocilem uwage
      • Gość: wesołek Re: KLEWKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 11:50
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > Najwyraźniej w Polsce życie już dawno przerosło kabaret, a oto
        > kilka przykładów:
        >
        > 1. prawnikowi porad dotyczących kpk udziela... HISTORYK
        > 2. w Polsce można kogoś obrazić i zostać za to... PRZEPROSZONYM
        > 3. informacja że Lew Rywin próbuje wyłudzić od GW łapówkę jest
        > mniej prawdopodobna niż ta że Talibowie lądują w Klewkach
        >
        > to jest zbyt szalone nawet jak na Monty Pythona.


        ad 3 - dodajmy, ze potwierdzona przez premiera rzadu!!!!!
    • witek.bis Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 11:35
      Uprzejmie informuję Szanowną Publiczność, że ten pan z
      telewizora jest a k t u a l n y m, u r z ę d u j ą c y m
      ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym i na mocy
      porozumienia między premierem a prezydentem RP pozostanie nim
      jeszcze przez co najmniej rok.
      Możemy spać spokojnie!
      • Gość: Anka Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.05.03, 11:42
        witek.bis napisał:

        > Uprzejmie informuję Szanowną Publiczność, że ten pan z
        > telewizora jest a k t u a l n y m, u r z ę d u j ą c y m
        > ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym i
        na mocy
        > porozumienia między premierem a prezydentem RP
        pozostanie nim
        > jeszcze przez co najmniej rok.
        > Możemy spać spokojnie!

        To chyba raczej łapówkarze i innej maści przestępcy mogą
        spać spokojnie
    • kataryna.kataryna Tragedia Kurczuka! 16.05.03, 11:39
      Tragedia ministra sprawiedliwości. Po Rokicie przesłuchiwać będzie go Ziobro.
      Kto to wytrzyma? Do ograniczenia godzinnego należy dodać zapisy
      antykoncentracyjne, tzn. między pytaniami Ziobro i Rokity powinny być co
      najmniej dwie osoby neutralizujące.
      • Gość: zgred Re: Tragedia Kurczuka! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 11:49
        > Tragedia ministra sprawiedliwości. Po Rokicie przesłuchiwać będzie go Ziobro.
        > Kto to wytrzyma? Do ograniczenia godzinnego należy dodać zapisy
        > antykoncentracyjne, tzn. między pytaniami Ziobro i Rokity powinny być co
        > najmniej dwie osoby neutralizujące.

        Witamy! Pisałem o tym już wczoraj. Mamy do czynienia z pomieszaniem pojęć. Albo
        prawo jest dobre a Kurczuk go naruszył. A więc powinien stanąć przed Trybunałem
        Stanu, albo prawo jest do kitu. A prawo stanowi parlament - czyli posłowie.
        Jeśli więc prawnik Rokita i profesorowie prawa Kaczyńscy zasiadają w tym
        parlamencie od 13 lat, to o czym to świadczy? To do kogo mają pretensje?
        • Gość: wesolek do zgreda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 11:54
          o, wreszcie ktos kulturalny z "tamtej strony", prosze czy moglby pan mi
          odpowiedziec na pytanie zadane z taka duza liczba znakow zapytania

          a zreszta, nie robiac klopotu wkleje:

          wytlumaczcie mi, czy trzech swiadkow mowiacych o tym co sie stalo /w tym
          premier krtaju/ to niewystarczajace dowody by wszczac sprawe i naprawde
          prokuratura w polsce sprawy rozpoczyna tylko po artykulach prasowych?
          nie chce mi sie w to wierzyc, ale jednoczesnie nie moge pomyslec ze
          prokurator generalny nie zna prawa. bo ja, przyznaje sie , nie znam

          • Gość: zgred Re: do zgreda IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 13:56
            > o, wreszcie ktos kulturalny z "tamtej strony", prosze czy moglby pan mi
            > odpowiedziec na pytanie zadane z taka duza liczba znakow zapytania
            >
            > a zreszta, nie robiac klopotu wkleje:
            >
            > wytlumaczcie mi, czy trzech swiadkow mowiacych o tym co sie stalo /w tym
            > premier krtaju/ to niewystarczajace dowody by wszczac sprawe i naprawde
            > prokuratura w polsce sprawy rozpoczyna tylko po artykulach prasowych?
            > nie chce mi sie w to wierzyc, ale jednoczesnie nie moge pomyslec ze
            > prokurator generalny nie zna prawa. bo ja, przyznaje sie , nie znam
            >
            Na szczęście ja też nie jestem prawnikiem i nie muszę się znać ani wstydzić.
            Ale pokaż mi takiego prokuratora który obroni przed sądem oskarżenie oparte na
            odręcznej notatce pewnej pani, będącej partnerem finansowym, niedostępnym
            nagraniu, i zeznaniu jednego świadka z nieformalnego spotkania.
            Nie znaczy to ani trochę, iż uważam, że śledztwo nie powinno być wszczęte.
            Uważam również za kardynalny błąd, że sprawy nie zgłoszono natychmiast po
            zaistnieniu. Wtedy taśma byłaby o wiele mocniejszym dodowdem (bo wg. mnie teraz
            jest bardzo marnym). I to wcale nie znaczy, iż uważam, że cała spraw nie
            śmierdzi.
            To tylko tak dla wyjaśnienia.
            • Gość: Anka Re: do zgreda IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.05.03, 14:52
              Gość portalu: zgred napisał(a):

              > Na szczęście ja też nie jestem prawnikiem i nie muszę
              się znać ani wstydzić.
              > Ale pokaż mi takiego prokuratora który obroni przed
              sądem oskarżenie oparte na
              > odręcznej notatce pewnej pani, będącej partnerem
              finansowym, niedostępnym
              > nagraniu, i zeznaniu jednego świadka z nieformalnego
              spotkania.
              > Nie znaczy to ani trochę, iż uważam, że śledztwo nie
              powinno być wszczęte.
              > Uważam również za kardynalny błąd, że sprawy nie
              zgłoszono natychmiast po
              > zaistnieniu. Wtedy taśma byłaby o wiele mocniejszym
              dodowdem (bo wg. mnie teraz
              >
              > jest bardzo marnym). I to wcale nie znaczy, iż uważam,
              że cała spraw nie
              > śmierdzi.
              > To tylko tak dla wyjaśnienia.


              Ja też nie jestem prawnikiem, wiem jednak, że
              postępowanie wyjaśniające wyraźnie różni się od procesu.
              Tu przecież nikt nie mówi o tym żeby na podstawie jakiejś
              notatki i paru nieformalnych zeznań od razu postawić
              Rywina przed sądem, mówi się natomiast o wszczęciu
              postępowania wyjaśniającego, które może doprowadzić, lub
              nie, do dalszych kroków prawnych (łącznie z procesem).

              PS: Jakim lub czyim ‘partnerem finansowym’ jest ta pani
              (zakładam że chodzi o Wandę Rapaczyńską)
            • Gość: rybochłop Re: do zgreda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 15:34
              Gość portalu: zgred napisał(a):

              > > o, wreszcie ktos kulturalny z "tamtej strony", prosze czy moglby pan mi
              > > odpowiedziec na pytanie zadane z taka duza liczba znakow zapytania
              > >
              > > a zreszta, nie robiac klopotu wkleje:
              > >
              > > wytlumaczcie mi, czy trzech swiadkow mowiacych o tym co sie stalo /w tym
              > > premier krtaju/ to niewystarczajace dowody by wszczac sprawe i naprawde
              > > prokuratura w polsce sprawy rozpoczyna tylko po artykulach prasowych?
              > > nie chce mi sie w to wierzyc, ale jednoczesnie nie moge pomyslec ze
              > > prokurator generalny nie zna prawa. bo ja, przyznaje sie , nie znam
              > >
              > Na szczęście ja też nie jestem prawnikiem i nie muszę się znać ani wstydzić.
              > Ale pokaż mi takiego prokuratora który obroni przed sądem oskarżenie oparte
              na
              > odręcznej notatce pewnej pani, będącej partnerem finansowym, niedostępnym
              > nagraniu, i zeznaniu jednego świadka z nieformalnego spotkania.
              > Nie znaczy to ani trochę, iż uważam, że śledztwo nie powinno być wszczęte.
              > Uważam również za kardynalny błąd, że sprawy nie zgłoszono natychmiast po
              > zaistnieniu. Wtedy taśma byłaby o wiele mocniejszym dodowdem (bo wg. mnie
              teraz
              >
              > jest bardzo marnym). I to wcale nie znaczy, iż uważam, że cała spraw nie
              > śmierdzi.
              > To tylko tak dla wyjaśnienia.
              I oto chodzi, jego psim obowiązkiem jest wszczęcie postępowania wyjaśniającego.
    • Gość: wesołek CZY KTOS SIE ZNA NA PRAWIE????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 11:44
      wytlumaczcie mi, czy trzech swiadkow mowiacych o tym co sie stalo /w tym
      premier krtaju/ to niewystarczajace dowody by wszczac sprawe i naprawde
      prokuratura w polsce sprawy rozpoczyna tylko po artykulach prasowych?
      nie chce mi sie w to wierzyc, ale jednoczesnie nie moge pomyslec ze
      prokurator generalny nie zna prawa. bo ja, przyznaje sie , nie znam

      • kataryna.kataryna Re: CZY KTOS SIE ZNA NA PRAWIE????????? 16.05.03, 11:56
        Gość portalu: wesołek napisał(a):

        > wytlumaczcie mi, czy trzech swiadkow mowiacych o tym co sie stalo /w tym
        > premier krtaju/ to niewystarczajace dowody by wszczac sprawe i naprawde
        > prokuratura w polsce sprawy rozpoczyna tylko po artykulach prasowych?
        > nie chce mi sie w to wierzyc, ale jednoczesnie nie moge pomyslec ze
        > prokurator generalny nie zna prawa. bo ja, przyznaje sie , nie znam


        Kurczuk ratuje się jak może ale racji nie ma. Niestety, u nas ostatnimi czasy
        można powiedzieć każdą bzdurę bez wiekszych konsekwencji (w normalnym kraju od
        takiego Łapińskiego i jego wypowiedzi dla Zetki następnego dnia głośno
        odcięłaby się jego własna partia).

        Kurczuk powiedział na początku, że "w ostatnim czasie odchodzi się w naszym
        kraju od zasady legalizmu" (cytat ciut niedokładny) i nad tą wypowiedzią
        ministra sprawiedliwości warto by się było pochylić.
        • Gość: wesołek Re: CZY KTOS SIE ZNA NA PRAWIE????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 11:59
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: wesołek napisał(a):
          >
          > > wytlumaczcie mi, czy trzech swiadkow mowiacych o tym co sie stalo /w tym
          > > premier krtaju/ to niewystarczajace dowody by wszczac sprawe i naprawde
          > > prokuratura w polsce sprawy rozpoczyna tylko po artykulach prasowych?
          > > nie chce mi sie w to wierzyc, ale jednoczesnie nie moge pomyslec ze
          > > prokurator generalny nie zna prawa. bo ja, przyznaje sie , nie znam
          >
          >
          > Kurczuk ratuje się jak może ale racji nie ma. Niestety, u nas ostatnimi czasy
          > można powiedzieć każdą bzdurę bez wiekszych konsekwencji (w normalnym kraju
          od
          > takiego Łapińskiego i jego wypowiedzi dla Zetki następnego dnia głośno
          > odcięłaby się jego własna partia).
          >
          > Kurczuk powiedział na początku, że "w ostatnim czasie odchodzi się w naszym
          > kraju od zasady legalizmu" (cytat ciut niedokładny) i nad tą wypowiedzią
          > ministra sprawiedliwości warto by się było pochylić.
          >
          >
          a pamietasz, w ktorym to byklo momencie? to zrobimy z tego show
          • kataryna.kataryna Re: CZY KTOS SIE ZNA NA PRAWIE????????? 16.05.03, 12:05
            Gość portalu: wesołek napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: wesołek napisał(a):
            > >
            > > > wytlumaczcie mi, czy trzech swiadkow mowiacych o tym co sie stalo /w
            > tym
            > > > premier krtaju/ to niewystarczajace dowody by wszczac sprawe i napraw
            > de
            > > > prokuratura w polsce sprawy rozpoczyna tylko po artykulach prasowych?
            > > > nie chce mi sie w to wierzyc, ale jednoczesnie nie moge pomyslec ze
            > > > prokurator generalny nie zna prawa. bo ja, przyznaje sie , nie znam
            > >
            > >
            > > Kurczuk ratuje się jak może ale racji nie ma. Niestety, u nas ostatnimi cz
            > asy
            > > można powiedzieć każdą bzdurę bez wiekszych konsekwencji (w normalnym kraj
            > u
            > od
            > > takiego Łapińskiego i jego wypowiedzi dla Zetki następnego dnia głośno
            > > odcięłaby się jego własna partia).
            > >
            > > Kurczuk powiedział na początku, że "w ostatnim czasie odchodzi się w naszy
            > m
            > > kraju od zasady legalizmu" (cytat ciut niedokładny) i nad tą wypowiedzią
            > > ministra sprawiedliwości warto by się było pochylić.
            > >
            > >
            > a pamietasz, w ktorym to byklo momencie? to zrobimy z tego show


            Jakoś na początku pytań Rokity.
            • Gość: wesołek Re: CZY KTOS SIE ZNA NA PRAWIE????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 12:18
              wreszcie spytal sie o to ziobras i strasznie kurczaczka zdenerwowal.
              po raz pierwszy od dawna nakrzyczalem na telewizor slowami ty kurwo
              mam nadzieje ze sasiadow nie bylo w domu bo pomysla ze to klotnia rodzuinna
      • Gość: pralinka Re: CZY KTOS SIE ZNA NA PRAWIE????????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 13:24
        Gość portalu: wesołek napisał(a):

        > wytlumaczcie mi, czy trzech swiadkow mowiacych o tym co sie stalo /w tym
        > premier krtaju/ to niewystarczajace dowody by wszczac sprawe i naprawde
        > prokuratura w polsce sprawy rozpoczyna tylko po artykulach prasowych?
        > nie chce mi sie w to wierzyc, ale jednoczesnie nie moge pomyslec ze
        > prokurator generalny nie zna prawa. bo ja, przyznaje sie , nie znam
        >

        odpowiedź nie wymaga gruntwonej znajomości prawa i jest następująca: jeśli jest się prokuratorem generalnym i staje się przed komisją śledczą to zeznania świadków są do luftu i trza czekać aż opublikuje to jakaś gazeta. Howgh!!!
    • kataryna.kataryna Anita, nie ma rady! 16.05.03, 11:47
      Anita, nie jest dobrze. Żeby odwrócić uwagę od tego co w godzinę wybredził
      minister będziesz się chyba musiała rozebrać na stole prezydialnym.
      • Gość: irmina Re: Anita, nie ma rady! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 11:56
        Niestety nie czytałam SE , Kataryna czy mogłabyś napisać o co
        chodzi z pytaniem " jakim pan jest człowiekiem ?" do
        Niemczyckiego ?????
        • kataryna.kataryna Re: Anita, nie ma rady! 16.05.03, 12:04
          Gość portalu: irmina napisał(a):

          > Niestety nie czytałam SE , Kataryna czy mogłabyś napisać o co
          > chodzi z pytaniem " jakim pan jest człowiekiem ?" do
          > Niemczyckiego ?????


          Przesłuchując Niemczyckiego Beger zadawała mu pytania o to jakim jest
          człowiekiem, czy chodził do psychologa, z jakiej pamięci korzysta bo ona jest
          wzrokowcem, po wywiadzie na temat swojego życia erotycznego można się
          zastanawiać czy te pytania nie były wyrazem niezdrowego zainteresowania pani
          poseł Niemczyckim, w jej oczach zapatrzonych w Niemczyckiego było coś (teraz
          już wiem, że były to osławione kurwiki) co zdradzało pewną fascynację prezesem.
          No i myślę, że chwila w której to do Niemczyckiego dotarło (a czyta wszystkie
          dzienniki) mogła się do niego skończyć wizytą w toalecie (o ile zdążył).
          • Gość: irmina Re: Anita, nie ma rady! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 12:33
            Dziękuje !!! biedny Niemczycki . Myślę ,że Pani Beger nie jest
            osamotniona w swoim zainteresowaniu Panem Prezesem ,Anicie
            wyrażnie łamie się głos podczas wymieniania jego nazwiska ,a
            wczoraj tak się biedaczka pogubiła , że nazwała go Panią
            Niemczycką !
            • kataryna.kataryna Re: Anita, nie ma rady! 16.05.03, 12:39
              Gość portalu: irmina napisał(a):

              > Dziękuje !!! biedny Niemczycki . Myślę ,że Pani Beger nie jest
              > osamotniona w swoim zainteresowaniu Panem Prezesem ,Anicie
              > wyrażnie łamie się głos podczas wymieniania jego nazwiska ,a
              > wczoraj tak się biedaczka pogubiła , że nazwała go Panią
              > Niemczycką!


              To była pomyłka freudowska. Myślała o sobie.
          • Gość: stary Re: Anita, nie ma rady! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 17.05.03, 01:30
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: irmina napisał(a):
            >
            >
            > fascynację prezesem.
            >
            > No i myślę, że chwila w której to do Niemczyckiego dotarło (a czyta wszystkie
            > dzienniki) mogła się do niego skończyć wizytą w toalecie (o ile zdążył).
            >
            Czy w tej sławnej-niesławnej w pionowym korytarzu?
      • Gość: agnieszka 233 Re: Anita, nie ma rady! IP: *.metronet.pl 16.05.03, 14:57
        kataryna.kataryna napisała:

        > Anita, nie jest dobrze. Żeby odwrócić uwagę od tego co w godzinę wybredził
        > minister będziesz się chyba musiała rozebrać na stole prezydialnym.
        >
        a fe, Kataryno:(
        Usprawiedliwia Cie troszeczkę to, ze niektorzy sluchaja relacji radiowych...

        Rozbieranie Anity będzie miało wiec taka sama moc sprawcza jak uporczywe
        dopatrywanie sie przez p.Ziobro klamstwa w zeznaniach cytowanego przez Ciebie
        Kwiatkowskiego... Otoz w zeznaniach tych Ziobro nie jest w stanie pojac, ze
        Kwiatkowski nie znal szczegolow sprawy. Szczegoly te poznal, jak wiekszosc,
        dopiero po publikacji. Ziobro chce dowiesc, ze samodzielne przeczytanie
        np. "Wojny i pokoju" jest tozsame z wysluchaniem relacji o tej powiesci. Nawet
        jesli ta relacja zawiera stwierdzenia typu: to jakis stek bredni, to niepowazne.
        Takich slow uzywal imc Sulik opowiadajac Kwiatkowskiemu zawartosc kasety. (Cala
        wypowiedz dotyczy motta, ktore towarzyszy kazdej Twej wypowiedzi - rozumiem, ze
        logika p.Ziobro jest Ci bliska - gratuluje:))
        • kataryna.kataryna Re: Anita, nie ma rady! 16.05.03, 15:12
          Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Anita, nie jest dobrze. Żeby odwrócić uwagę od tego co w godzinę wybredził
          >
          > > minister będziesz się chyba musiała rozebrać na stole prezydialnym.
          > >
          > a fe, Kataryno:(
          > Usprawiedliwia Cie troszeczkę to, ze niektorzy sluchaja relacji radiowych...
          >
          > Rozbieranie Anity będzie miało wiec taka sama moc sprawcza jak uporczywe
          > dopatrywanie sie przez p.Ziobro klamstwa w zeznaniach cytowanego przez Ciebie
          > Kwiatkowskiego... Otoz w zeznaniach tych Ziobro nie jest w stanie pojac, ze
          > Kwiatkowski nie znal szczegolow sprawy. Szczegoly te poznal, jak wiekszosc,
          > dopiero po publikacji. Ziobro chce dowiesc, ze samodzielne przeczytanie
          > np. "Wojny i pokoju" jest tozsame z wysluchaniem relacji o tej powiesci.
          Nawet
          > jesli ta relacja zawiera stwierdzenia typu: to jakis stek bredni, to
          niepowazne
          > .
          > Takich slow uzywal imc Sulik opowiadajac Kwiatkowskiemu zawartosc kasety.
          (Cala
          >
          > wypowiedz dotyczy motta, ktore towarzyszy kazdej Twej wypowiedzi - rozumiem,
          ze
          >
          > logika p.Ziobro jest Ci bliska - gratuluje:))


          Przepraszam, może to efekt uboczny całodniowego poszukiwania sensu w zeznaniach
          ministra Kurczuka a może biometr niekorzystny ale nie rozumiem. O co chodzi z
          tym Kwiatkowskim, Ziobro i Wojną i Pokojem?
          • Gość: agnieszka 233 Re: Anita, nie ma rady! IP: *.metronet.pl 16.05.03, 15:49
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            ..............(...)
            > (Cala
            > >
            > > wypowiedz dotyczy motta, ktore towarzyszy kazdej Twej wypowiedzi - rozumie
            > m,
            > ze
            > >
            > > logika p.Ziobro jest Ci bliska - gratuluje:))
            >
            >
            > Przepraszam, może to efekt uboczny całodniowego poszukiwania sensu w
            zeznaniach
            >
            > ministra Kurczuka a może biometr niekorzystny ale nie rozumiem. O co chodzi z
            > tym Kwiatkowskim, Ziobro i Wojną i Pokojem?
            >
            OK, moze to ja niezbyt jasno "wyluszczylam". W nawiasie (u gory skopiowany)
            wytlumaczylam skad to nawiazanie do Ziobro i Tolstoja.

            Wg posla Kwiatkowski klamal zeznajac, ze nie znal szczegolow afery... Ziobro
            dowodzil, ze poznal je Robercik od samego Sulika. Sulik znal nagranie i
            opowiadal Kwiatkowi jego zawartosc. Wniosek Ziobro wyciagnal stad taki, iz
            zapoznanie sie ze zrodlem osobiscie i poznanie tresci tego zrodla poprzez
            relacje innej osoby sa dokladnie takie same.
            Jesli jest tak jak dowodzi Ziobro - nie widze uzasadnienia dla pretensji o
            korzystanie z roznych brykow i opracowan lektur - toz to (wg Ziobro) jest
            tozsame! Czytajac "Wojne.." i czytajac bryk jej dotyczacy (na dodatek
            odradzajacy czytanie - "bo to stek bredni") dowiadujemy sie dokladnie tego
            samego:))
            Sadze, ze podpuszczasz mnie z tym niezrozumieniem....
            • kataryna.kataryna Re: Anita, nie ma rady! 16.05.03, 15:58
              Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):
              > >
              > > > kataryna.kataryna napisała:
              > > >
              > ..............(...)
              > > (Cala
              > > >
              > > > wypowiedz dotyczy motta, ktore towarzyszy kazdej Twej wypowiedzi - ro
              > zumie
              > > m,
              > > ze
              > > >
              > > > logika p.Ziobro jest Ci bliska - gratuluje:))
              > >
              > >
              > > Przepraszam, może to efekt uboczny całodniowego poszukiwania sensu w
              > zeznaniach
              > >
              > > ministra Kurczuka a może biometr niekorzystny ale nie rozumiem. O co chodz
              > i z
              > > tym Kwiatkowskim, Ziobro i Wojną i Pokojem?
              > >
              > OK, moze to ja niezbyt jasno "wyluszczylam". W nawiasie (u gory skopiowany)
              > wytlumaczylam skad to nawiazanie do Ziobro i Tolstoja.
              >
              > Wg posla Kwiatkowski klamal zeznajac, ze nie znal szczegolow afery... Ziobro
              > dowodzil, ze poznal je Robercik od samego Sulika. Sulik znal nagranie i
              > opowiadal Kwiatkowi jego zawartosc. Wniosek Ziobro wyciagnal stad taki, iz
              > zapoznanie sie ze zrodlem osobiscie i poznanie tresci tego zrodla poprzez
              > relacje innej osoby sa dokladnie takie same.
              > Jesli jest tak jak dowodzi Ziobro - nie widze uzasadnienia dla pretensji o
              > korzystanie z roznych brykow i opracowan lektur - toz to (wg Ziobro) jest
              > tozsame! Czytajac "Wojne.." i czytajac bryk jej dotyczacy (na dodatek
              > odradzajacy czytanie - "bo to stek bredni") dowiadujemy sie dokladnie tego
              > samego:))
              > Sadze, ze podpuszczasz mnie z tym niezrozumieniem....


              Nie podpuszczam, moje władze umysłowe mocno osłabły po kontakcie z myślą
              ministra Kurczuka i nie zrozumiałam ale już wiem o co Ci chodzi i oczywiście
              nie mogę się zgodzić. Idąc Twoim tokiem rozumowania należałoby przyjąć, że
              niebędąc świadkiem drugiej wojny światowej (żeby już przy wojnach pozostać)
              uprawnione jest twierdzenie, że się nic o niej nie wie bo opowiadał o tym
              nauczyciel historii. Bo Ziobro chyba nie twierdził, że to jest tożsame tylko
              kwestionował słowa Kwiatkowskiego, że o sprawie dowiedział się dopiero z
              Gazety. A poza tym czy to aby był Ziobro czy Nałęcz?
              • Gość: agnieszka 233 Re: Anita, nie ma rady! IP: *.metronet.pl 16.05.03, 16:35
                kataryna.kataryna napisała:

                > Nie podpuszczam, moje władze umysłowe mocno osłabły po kontakcie z myślą
                > ministra Kurczuka i nie zrozumiałam ale już wiem o co Ci chodzi i oczywiście
                > nie mogę się zgodzić. Idąc Twoim tokiem rozumowania należałoby przyjąć, że
                > niebędąc świadkiem drugiej wojny światowej (żeby już przy wojnach pozostać)
                > uprawnione jest twierdzenie, że się nic o niej nie wie bo opowiadał o tym
                > nauczyciel historii. Bo Ziobro chyba nie twierdził, że to jest tożsame tylko
                > kwestionował słowa Kwiatkowskiego, że o sprawie dowiedział się dopiero z
                > Gazety. A poza tym czy to aby był Ziobro czy Nałęcz?
                >
                Kataryno, nadinerpretujesz:) Ja pisalam o zrodle wiedzy a nie o fakcie. Faktu
                rozmowy z Sulikiem Robercik sie nie wypieral. Powracam wiec do zrodla i
                relacji. W relacji Sulika (wysluchanej przez prezesa)padaly stwierdzenia, ze
                cala rozmowa "to jakies brednie". Czy na podstawie takiej relacji mozna
                wyciagac wniosek (czyjegokolwiek autorstwa: czy Ziobro, czy Nalecza) ze
                Kwiatkowski istotnie dysponowal szczegolowa wiedza?
                • kataryna.kataryna Re: Anita, nie ma rady! 16.05.03, 16:40
                  Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > Nie podpuszczam, moje władze umysłowe mocno osłabły po kontakcie z myślą
                  > > ministra Kurczuka i nie zrozumiałam ale już wiem o co Ci chodzi i oczywiśc
                  > ie
                  > > nie mogę się zgodzić. Idąc Twoim tokiem rozumowania należałoby przyjąć, że
                  >
                  > > niebędąc świadkiem drugiej wojny światowej (żeby już przy wojnach pozostać
                  > )
                  > > uprawnione jest twierdzenie, że się nic o niej nie wie bo opowiadał o tym
                  > > nauczyciel historii. Bo Ziobro chyba nie twierdził, że to jest tożsame tyl
                  > ko
                  > > kwestionował słowa Kwiatkowskiego, że o sprawie dowiedział się dopiero z
                  > > Gazety. A poza tym czy to aby był Ziobro czy Nałęcz?
                  > >
                  > Kataryno, nadinerpretujesz:) Ja pisalam o zrodle wiedzy a nie o fakcie. Faktu
                  > rozmowy z Sulikiem Robercik sie nie wypieral. Powracam wiec do zrodla i
                  > relacji. W relacji Sulika (wysluchanej przez prezesa)padaly stwierdzenia, ze
                  > cala rozmowa "to jakies brednie". Czy na podstawie takiej relacji mozna
                  > wyciagac wniosek (czyjegokolwiek autorstwa: czy Ziobro, czy Nalecza) ze
                  > Kwiatkowski istotnie dysponowal szczegolowa wiedza?


                  Chyba tego sporu bez sięgania po cytaty nie rozwiążemy. Bo moja pamięć
                  przechowuje deklaracje prezesa Najlepszej w Europie, że o sprawie bliżej
                  dowiedział się z Gazety podczas gdy zeznania Sulika wskazują, że dowiedział się
                  od tegoż Sulika właśnie, o wiele, wiele wcześniej. A Sulik dowiedział się od
                  Kosińskiego. Prędzej uwierzę, że Rapaczyńska wysłała Niemczyckiego do Michnika
                  niż w to, że to o czym wiedział Kosiński pozostało tajemnicą dla Brunatnego.
                  • Gość: agnieszka 233 Re: Anita, nie ma rady! IP: *.metronet.pl 16.05.03, 16:58
                    kataryna.kataryna napisała:

                    >
                    > Chyba tego sporu bez sięgania po cytaty nie rozwiążemy. Bo moja pamięć
                    > przechowuje deklaracje prezesa Najlepszej w Europie, że o sprawie bliżej
                    > dowiedział się z Gazety podczas gdy zeznania Sulika wskazują, że dowiedział
                    się
                    >
                    > od tegoż Sulika właśnie, o wiele, wiele wcześniej. A Sulik dowiedział się od
                    > Kosińskiego. Prędzej uwierzę, że Rapaczyńska wysłała Niemczyckiego do
                    Michnika
                    > niż w to, że to o czym wiedział Kosiński pozostało tajemnicą dla Brunatnego.
                    >
                    Sprobuje bez cytatow a opierajac sie na Twej pamieci. Deklaracje prezesa,
                    ze "BLIZEJ o sprawie dowiedzial sie z Gazety" ja rozumiem, ze dowiedzial sie
                    szczegolow sprawy z Gazety. Relacje innych osob (poczta pantoflowa musiala
                    przeciez docierac do Roberta)traktowal jako plotke a nie zrodlo wiedzy. Takie
                    jest moje rozumienie jego zeznan.
      • Gość: :) Re: Anita, nie ma rady! IP: *.acn.pl / 10.65.0.* 16.05.03, 16:57
        kataryna.kataryna napisała:

        > Anita, nie jest dobrze. Żeby odwrócić uwagę od tego co w godzinę wybredził
        > minister będziesz się chyba musiała rozebrać na stole prezydialnym.
        >
        Za jakie grzechy TVP publiczna ma pokazywac takie zjawisko??? Przeciez narod
        moze tego nie wytrzymac i nastapi wielkie wymiotowywanie na widok
        rozneglizowanek Anitki.
        • Gość: stary Re: Anita, nie ma rady! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 17.05.03, 01:43
          Gość portalu: :) napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Anita, nie jest dobrze. Żeby odwrócić uwagę od tego co w godzinę wybredził
          >
          > > minister będziesz się chyba musiała rozebrać na stole prezydialnym.
          > >
          > Za jakie grzechy TVP publiczna ma pokazywac takie zjawisko??? Przeciez narod
          > moze tego nie wytrzymac i nastapi wielkie wymiotowywanie na widok
          > rozneglizowanek Anitki.

          Niech będzie. Ale niech jednocześnie wykonuje recitativo o niecnych postepkach
          posła Ziobro
    • Gość: FRANKEE Kurczuk miota sie! IP: *.chorzow.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 11:57
      Pod obstrzałem pytań niesamowitego posła Rokity, Kurczuk miota
      się. Dużo mowi juz jezyk ciala- unikanie patrzenia na komisje, a
      zwlaszcza wzroku przesluchujacego.Nie moge sluchac jak pokretnie
      odpowiada albo nie odpowiada wcale. Tlumaczy sie tym ze ktos mu
      zadaje za duzo pytan i "odniesie sie tylko do kilku watkow" lub
      po prostu tlumaczy "ze odpowiada na to ktorys raz do znudzenia".
      A mnie sie wydaje ze on do znudzenia opowida o czyms aby uniknac
      odpowiedzi.
      • Gość: MIzer Re: Kurczuk miota sie! IP: *.chello.pl 16.05.03, 21:00
        Zgadzam sie Pan Kurczuk podobnie jak reszta bandy czworga
        najchetniej mowia jacy to oni sa wspaniali i
        zapracowani.Cechuje tych panstwa ponadp[rzecietna płynnosc
        wymowy tyle ze nic nie wnoszaca i zwykle nie na temat .
        NIgdy odpowiedz wprosy . Nawet oczywista prawda nie znajdzie
        potwierdzenia u tych zalganych łobuzow jesli potwierdza ich
        wine wyjatkowe zaprzanstwo.
        Co do Anitki gdyby ja pokazano w pismie " Twoj WEEKEND"
        na stronie amatorek gwarantuje ze naklad bylby
        rozchwytywany ciekawe jakie ma nogi moze lepsze niz
        rozumek .
    • witek.bis Do red. Olejnik 16.05.03, 12:04
      Szanowna Pani Redaktor! Jako lojalny obywatel tego kraju i
      człowiek nastawiony wybitnie propaństwowo, bardzo Panią proszę,
      by w przyszłości nie zaskakiwała Pani minnistrów rządu Leszka
      Millera, ze szczególnym uwzględnieniem ministra Kurczaka,
      ponieważ nic dobrego z tego nie będzie, a nawet do
      przedwczesnego zniesienia jaj dojść może.
      • Gość: Anka Re: Do red. Olejnik IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.05.03, 12:32
        witek.bis napisał:

        > Szanowna Pani Redaktor! Jako lojalny obywatel tego kraju i
        > człowiek nastawiony wybitnie propaństwowo, bardzo Panią
        proszę,
        > by w przyszłości nie zaskakiwała Pani minnistrów rządu
        Leszka
        > Millera, ze szczególnym uwzględnieniem ministra Kurczaka,
        > ponieważ nic dobrego z tego nie będzie, a nawet do
        > przedwczesnego zniesienia jaj dojść może.

        Nie martw się, to wszystko się niedługo skończy bo,
        według Pana Premiera, red. Olejnik jest pewnie dotknięta
        ‘chorobą wściekłych dziennikarzy’. Jeżeli ta przypadłość
        jest w jakimkolwiek stopniu porównywalna z chorobą
        wściekłych krów to pragnę przypomnieć, że nie ma na nią
        leku i jedynym sposobem walki z nią jest wyrżnięcie
        całego stada. Pan Premier pewnie niedługo dojdzie do
        wniosku, że nie ma już innego wyjścia jak tylko wybić
        wszystkich dziennikarzy (w tym red. Olejnik), w czym na
        pewno chętnie pomoże mu Minister Łapiński.

        ... a premier ze swoimi ministrami będą rządzić długo i
        szczęśliwie.
        • kataryna.kataryna Re: Do red. Olejnik 16.05.03, 12:37
          Anko, zwracam uwagę na niestosowność użycia zwrotu o wyrżnięcu Moniki Olejnik
          (i reszty dziennikarskiego dzikiego stada) przez premiera. Biorąc pod uwagę
          wokół czego zazwyczaj krążą myśli premiera, mógłby on słowo "wyrżnąć" zrozumieć
          opacznie a z tym to chyba raczej do Renaty Beger i jej kurwików.



          -
          "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
          oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
          • zbychooo Re: Do red. Olejnik 16.05.03, 12:47
            kataryna.kataryna napisała:

            > Anko, zwracam uwagę na niestosowność użycia zwrotu o wyrżnięcu Moniki Olejnik
            > (i reszty dziennikarskiego dzikiego stada) przez premiera. Biorąc pod uwagę
            > wokół czego zazwyczaj krążą myśli premiera, mógłby on słowo "wyrżnąć"
            zrozumieć
            >
            > opacznie a z tym to chyba raczej do Renaty Beger i jej kurwików.



            A czy zwróciliście uwagę na wyrażenie:
            "co mogę dla ciebie zrobić żebyś NIE SPRZEDAŁ SIĘ AGORZE?"
            Przecież to wypisz wymaluj słownictwo Lesia Millera, ten człowiek w każdej
            swojej wypowiedzi wtrynia erotyczne aluzje i tak też zrobił w tym przypadku.
            Wiadomo że zwrot - "sprzedawać się" ma zabarwienie dwuznaczne - seksualne, a
            przecież pan premier lubuje się w takich dwuznacznościach!!!
            Normalny człowiek zapytałby: "co mogę dla ciebie zrobić abyś nie sprzedał
            Polsatu Agorze?". Dlatego dziwię się, że jeszcze nikt nie zauważył uderzającego
            podobieństwa w sposobie wypowiedzi....

            >
            >
            >
            > -
            > "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
            > oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
          • Gość: gośka Re: Do red. Olejnik IP: 80.51.57.* 16.05.03, 22:41
            kataryna.kataryna napisała:

            > Anko, zwracam uwagę na niestosowność użycia zwrotu o wyrżnięcu
            Moniki Olejnik
            > (i reszty dziennikarskiego dzikiego stada) przez premiera.
            Biorąc pod uwagę
            > wokół czego zazwyczaj krążą myśli premiera, mógłby on
            słowo "wyrżnąć" zrozumieć
            >
            > opacznie a z tym to chyba raczej do Renaty Beger i jej
            kurwików.
            >
            >
            >
            > -
            > "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
            > oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
            Redaktor Olejnik da sobie rewalcyjnie radę i wiem , że nie
            potrzebuje pomocy nikogo by swe twierdzenia obronić :)) i za to
            ją cenię :))za rzetelność i logikę a i takt wypowiedzi ..:)))co
            to całego "stada" nie mogę się wypowiadać, zwłaszcza z
            poczytnych i skandalizujących gazetek ;)..;) ..no a w kwestii
            seksapealu w oczach ;) to rzeczywiście w tej kwestii trzeba do
            źródła ..vide poslanka B;))Ona niewątpliwie wie co to
            tzw."ogniki" w oczach ha ha
            pozdrawiam
    • Gość: UE NIE ORWELLOWSKA DOBRANOCKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.05.03, 12:17
      ORWELLOWSKA DOBRANOCKA

      Raz w folwarku zwierzecym, przy okraglym stole,
      grupa równych z równiejszych zwolala zebranie
      by rozdzielic wsród wszystkich dole i niedole
      - to co kazdy ma robic i to co dostanie...

      kon, co silny, wóz dostal by ciagnac pod góre,
      krowa szaflik - by bylo do czego ja doic,
      koszem - jajka by skladac - obdarzono kure
      calej reszcie - policje - by nie mogla broic...

      Na fotelach zloconych posadzono swinie
      dajac berlo do reki i pelne koryto,
      traby dano - by trabic o swoim wyczynie,
      swinski gnój za fotelem flagami przykryto...

      By rozdzielic wyraznie i funkcje i role
      wiekszosc zwierzat zamknieto w oborze, w stodole,
      tlusta mniejszosc, w fotelach, ze wspólnego placu
      przeniesiono do Sejmu i innych palaców...

      Cóz - w oborach od dawna nikt slomy nie zmienia,
      w pozlacanych fotelach usnely sumienia,
      a dobrobyt folwarku, o którym tlum marzyl,
      maja równi. Z folwarku ciaglej wyprzedazy....

      Plyna dni i miesiace, uplywaja lata,
      sloma, wciaz nie zmieniana - to krowom zaplata,
      kurom, co juz nie gdacza, za ich jajka - plewy,
      swinie zyja w palacach - wiec sprzedaly chlewy,
      kon nie ciagnie juz wozu - bo i wóz sprzedany...
      Tylko kundle, te w mediach, spiewaja peany
      na czesc swin, ich sukcesów i zaslug ogromu...
      Krowy zuja. A myslec sie nie chce nikomu....

      Folwark wciaz sie rozpada, z dachu gonty leca,
      co niektórzy, zbudzeni, trzesa sie ze strachu,
      ziarn ostatnich w spichlerzu szukac trza ze swieca,
      gnój spod zlotych foteli dzis juz siega dachu...

      W koncu równym z równiejszych robi sie nieswojo,
      o zlocone fotele w folwarku sie boja...
      Bo choc wszyscy pokorni, karmieni pokora
      - moze zarznac nie zarzna - ale nie wybiora...
      No a jak nie wybiora - jak tu rzadzic dalej,
      jesli wiekszosc sprzedana, a reszta sie wali...

      Czesc równiejszych w pospiechu, skrycie tunel kopie
      by, po przejsciu tunelem, sprzedac Europie
      byla ziemie folwarku co dzis juz ruina...
      By ze swin z Magdalenki stac sie Euroswinia...
      Aby rzadzic ta resztka co sie w gruzy wali
      z Bonn, Brukseli, Paryza... Bezpiecznie - z oddali,
      marzac w nowych fotelach, w swych bezpiecznych amtach
      ze sprzedani, bezsilni, zapomna o kantach...

      Tak wiec Lesie i Wladki, Zbyszki i Adasie,
      majac w sercach nadzieje, a lapowki w kasie
      za to co juz zrobili i za to co zrobia,
      dzis do nowych, tych euro, stolków sie sposobia...

      Gdy ktos wskaze ten szwindel i szwindle poprzednie
      strach im dusze ogarnia i lico im blednie.
      Czasem nerwy puszczaja, napiete do granic
      - wiec zapluja, zastrasza, znów zaczna tumanic,
      by nie stracic nagrody co za Odra czeka...
      Bo gdy straca - nie bedzie juz dokad uciekac...

      * * *

      Wiem ze spac Wam wygodnie na slomie co gnije,
      nie czujecie lancucha, co uwiera szyje...
      Ze wiatr rozwial sprzed lat juz dwudziestu nadzieje
      i ze Was nie obchodzi ze rzadza zlodzieje...

      Ja tak tylko niesmialo... Wiem ze nic nie zmienie...
      - Ale chetnie bym ujrzal Wasze przebudzenie...

      Copyright Miroslaw Krupinski, Albany, Australia, luty 2003 roku.
      members.iinet.net.au/~miroslaw/Pegaz5.htm
      members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY.htm
      members.iinet.net.au/~miroslaw/archKU.htm

      fsdfsd
    • kataryna.kataryna Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 12:27
      "Ziobro umyślnie nie chce zrozumieć" - czy to preludium do uzupełnienia
      diagnozy Millera? Czy pod koniec usłyszymy czym jeszcze jest Ziobro? Bo
      niewątpliwie jest wyjątkowo skutecznym wyprowadzaczem z równowagi grupy
      trzymającej władzę. Czym bluźnie Kurczuk?
    • Gość: gebels Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.05.03, 12:28
      ``````````
      ~~~~~~~~~~
      !!!!!!!!!!
      @@@@@@@@@@
      ##########
      $$$$$$$$$$
      %%%%%%%%%%
      ^^^^^^^^^^
      &&&&&&&&&&
      **********
      ((((((((((
      ))))))))))
      ----------
      __________
      ==========
      ++++++++++
      [[[[[[[[[[
      {{{{{{{{{{
      ]]]]]]]]]]
      }}}}}}}}}}
      \\\\\\\\\\
      ||||||||||
      ;;;;;;;;;;
      ::::::::::
      ''''''''''
      """"""""""
      ,,,,,,,,,,
      <<<<<<<<<<
      ..........
      >>>>>>>>>>
      //////////
      ??????????

      • Gość: AbsurdFinder Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.05.03, 12:40
        ___
        |||||||
    • kataryna.kataryna Nieprawdziwe pytania posła Ziobro 16.05.03, 12:33
      "Zadaje pan nieprawdziwe pytanie". Pan Kurczuk jest chyba na ostatnich nogach i
      Ziobro znowu oberwie.
      • Gość: miro Re: Nieprawdziwe pytania posła Ziobro IP: *.cbk.waw.pl 16.05.03, 12:43
        minister Kurczuk jest kolejnym świadkiem 'obrony', po
        Kwiatkowskim, Czarzastym, Jakubowskiej, Nikolskim i Milerze,
        który zeznaje w/g schematu 'powiedziałem co wiedziałem, a
        dodatkowe pytania są tylko atakiem politycznym na mnie i partię
        rządzącą'. Kurczuk wyróżnia się jedynie tym, że puszczają mu
        nerwy, ale obrazić posła chyba się nie odważy. O właśnie chwali
        czwartą władzę, czyli sld jednak odcina się od
        Łapy-Łapińskiego.
    • Gość: jędrek zegar IP: *.dmbos.com.pl / 172.16.1.* 16.05.03, 12:35
      > Pewnego dnia Adam Michnik zaczął się tak jąkać, ze udusił
      się i umarł.
      > Idzie do nieba, puka do bram, otwiera mu św.. Piotr.
      Wchodzą
      > i Adam widzi
      > ze wszędzie wiszą zegary, które jednak pokazują rożne
      godziny.
      > Pyta się Piotra o co chodzi.
      > - Aa, każdy człowiek przy urodzeniu dostaje zegar
      ustawiony na godzinę
      > 12:00 i z każdym kłamstwem wskazówka przesuwa się o
      minutę. Tutaj na
      > przykład jest zegar Matki Teresy, który pokazuje godz.
      12:00
      > co znaczy ze
      > zawsze mówiła prawdę.
      > - Oo., to ciekawe. A gdzie są zegary Rywina,
      Kwiatowskiego,
      > Czarzastego,
      > Jakubowskiej i Nikolskiego?
      > - A tych to używamy jako wentylatorów na świetlicy.
    • kataryna.kataryna Nałęcz z odsieczą 16.05.03, 12:43
      Niezawodny Nałęcz pośpieszył z odsieczą i upomniał Ziobro za sformułowanie "nie
      przekonał mnie pan". Panu Nałęczowi przypominam, że sam skomentował zeznanie
      Kwiatkowskiego słowy "nie za bardzo panu wierzę". Ale rozumiem, że co wolno
      Nałęczowi, nie wolno zwykłemu Ziobro.

      Kurczuk oczywiście linkę ratunkową kurczowo chwycił i poinformował jak bardzo
      go zabolało. Wrażliwiec, nie to co twardziel Miller "pan mnie nie jest w stanie
      dotknąć ani obrazić".
      • Gość: Janek Koń jaki jest każdy widzi IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 13:38
        • Gość: hi Re: Koń jaki jest każdy widzi IP: *.chemd.amu.edu.pl 16.05.03, 14:46
          Raczej equus asinus
        • Gość: strzyżenie owiec to nie koń, jeno zaqrwiony kurczak IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.05.03, 03:03
          biegający po obejściu po odrąbaniu głowy.
    • Gość: Fred Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.05.03, 12:44
      ,,,,,,,,,
      ,,,,,,,,,
      ,,,,,,,,,
      ::::::
      ::::::
      ::::::

    • kataryna.kataryna Bum! 16.05.03, 12:48
      Gdyby nie było nagrania, nie byłoby sprawy. I nic by nie pomogły zeznania,
      konfrontacje itp., wiarygodność świadków. I to jest cenna informacja dla
      wszystkich łapówkarzy. Przestępstwo dokonane w cztery oczy i nieutrwalone na
      taśmie nie podlega ściganiu.
      • Gość: agnieszka 233 Re: Bum! IP: *.metronet.pl 16.05.03, 16:21
        kataryna.kataryna napisała:

        > Gdyby nie było nagrania, nie byłoby sprawy. I nic by nie pomogły zeznania,
        > konfrontacje itp., wiarygodność świadków. I to jest cenna informacja dla
        > wszystkich łapówkarzy. Przestępstwo dokonane w cztery oczy i nieutrwalone na
        > taśmie nie podlega ściganiu.
        >
        Ja zrozumialam inaczej - ze podlega sciganiu. Szkopul jest tylko taki, ze
        sprawy o korupcje sa b.trudne do udowodnienia. Zwlaszcza wtedy, kiedy sad
        dysponuje jedynie przeciwstawnymi zeznaniami.
        Dopoki zas wina nie jest udowodniona status obu stron w sadzie jest rowny. To
        prokurator (oskarzenie) ma dowiesc winy a nie oskarzony ma dowodzic
        niewinnosci. I w tym wg mnie tkwi sedno.
        Temida nie moze mrugac oczkiem raz w prawo, raz w lewo. W zaleznosci
        od "wiarygodnosci" swiadka nie moze ona zawierzac jednej stronie a nie dawac
        wiary drugiej. Ta bogini ma nie od parady przysloniete oba oczka...
        Ale Ty sie chyba wyglupiasz?
        • kataryna.kataryna Re: Bum! 16.05.03, 16:30
          Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Gdyby nie było nagrania, nie byłoby sprawy. I nic by nie pomogły zeznania,
          >
          > > konfrontacje itp., wiarygodność świadków. I to jest cenna informacja dla
          > > wszystkich łapówkarzy. Przestępstwo dokonane w cztery oczy i nieutrwalone
          > na
          > > taśmie nie podlega ściganiu.
          > >
          > Ja zrozumialam inaczej - ze podlega sciganiu. Szkopul jest tylko taki, ze
          > sprawy o korupcje sa b.trudne do udowodnienia. Zwlaszcza wtedy, kiedy sad
          > dysponuje jedynie przeciwstawnymi zeznaniami.
          > Dopoki zas wina nie jest udowodniona status obu stron w sadzie jest rowny. To
          > prokurator (oskarzenie) ma dowiesc winy a nie oskarzony ma dowodzic
          > niewinnosci. I w tym wg mnie tkwi sedno.
          > Temida nie moze mrugac oczkiem raz w prawo, raz w lewo. W zaleznosci
          > od "wiarygodnosci" swiadka nie moze ona zawierzac jednej stronie a nie dawac
          > wiary drugiej. Ta bogini ma nie od parady przysloniete oba oczka...
          > Ale Ty sie chyba wyglupiasz?


          Problem w tym, że tu po jednej stronie było czterech świadków (Rapaczyńska,
          Niemczycki, Michnik, Miller) a po drugiej jeden. Moim zdaniem to zmienia postać
          rzeczy, zdaniem Kurczuka nie bardzo.
          • Gość: agnieszka 233 Re: Bum! IP: *.metronet.pl 16.05.03, 16:49
            kataryna.kataryna napisała:

            > Problem w tym, że tu po jednej stronie było czterech świadków (Rapaczyńska,
            > Niemczycki, Michnik, Miller) a po drugiej jeden. Moim zdaniem to zmienia
            postać
            >
            > rzeczy, zdaniem Kurczuka nie bardzo.
            >
            Moim zdaniem wystarczylyby zeznania Niemczyckiego:) Dla mnie jest najbardziej
            wiarygodny sposrod przytoczonych przez Ciebie swiadkow.
            Na prawie nie znam sie wystarczajaco dobrze by bronic/atakowac Kurczuka.
            • kataryna.kataryna Re: Bum! 16.05.03, 16:59
              Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Problem w tym, że tu po jednej stronie było czterech świadków (Rapaczyńska
              > ,
              > > Niemczycki, Michnik, Miller) a po drugiej jeden. Moim zdaniem to zmienia
              > postać
              > >
              > > rzeczy, zdaniem Kurczuka nie bardzo.
              > >
              > Moim zdaniem wystarczylyby zeznania Niemczyckiego:) Dla mnie jest najbardziej
              > wiarygodny sposrod przytoczonych przez Ciebie swiadkow.
              > Na prawie nie znam sie wystarczajaco dobrze by bronic/atakowac Kurczuka.


              Pełna zgoda co do Niemczyckiego.
    • Gość: Katar Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.05.03, 12:50
      AA
      ĄĄ
      BB
      CC
      ĆĆ
      DD
      EE
      ĘĘ
      FF
      GG
      HH
      II
      JJ
      KK
      LL
      ŁŁ
      MM
      NN
      ŃŃ
      OO
      ÓÓ
      PP
      QQ
      RR
      SS
      ŚŚ
      TT
      UU
      VV
      WW
      XX
      YY
      ZZ
      ŻŻ
      ŹŹ
      aa
      ąą
      bb
      cc
      ćć
      dd
      ee
      ęę
      ff
      gg
      hh
      ii
      jj
      kk
      ll
      łł
      mm
      nn
      ńń
      oo
      óó
      pp
      qq
      rr
      ss
      śś
      tt
      uu
      vv
      ww
      xx
      yy
      zz
      żż
      źź
      00
      11
      22
      33
      44
      55
      66
      77
      88
      99
    • witek.bis Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 12:52
      Przed chwilą minister Kurczak przyznał się do tego, że bierze
      udział w pisaniu polskiego prawa. Dziś, z całą pewnością, pisze
      nową wersję paragrafu 22. I kto powiedział, że sequele są z
      reguły mniej udane od pierwowzorów?
      • Gość: zgred Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 14:08
        > Przed chwilą minister Kurczak przyznał się do tego, że bierze
        > udział w pisaniu polskiego prawa. Dziś, z całą pewnością, pisze
        > nową wersję paragrafu 22. I kto powiedział, że sequele są z
        > reguły mniej udane od pierwowzorów?

        Nie bój nic. Przecież powiedział, że robi to pod czujnym okiem posła Ziobry.
        Mamy więc jak w banku, że od dziś będziemy mieli najlepsze prawo na świecie.
        Ba, nie tylko Prawo ale i Sprawiedliwość!
        • Gość: hi Re: będziemy mieli Prawo i Sprawiedliwość! IP: *.chemd.amu.edu.pl 16.05.03, 14:49
          Gość portalu: zgred napisał(a):

          > > Przed chwilą minister Kurczak przyznał się do tego, że bierze
          > > udział w pisaniu polskiego prawa. Dziś, z całą pewnością, pisze
          > > nową wersję paragrafu 22. I kto powiedział, że sequele są z
          > > reguły mniej udane od pierwowzorów?
          >
          > Nie bój nic. Przecież powiedział, że robi to pod czujnym okiem posła Ziobry.
          > Mamy więc jak w banku, że od dziś będziemy mieli najlepsze prawo na świecie.
          > Ba, nie tylko Prawo ale i Sprawiedliwość!

          Oby!
    • Gość: dzięki tylko dla wiedzących i myślących jednocześnie IP: *.pl 16.05.03, 12:54
      dawno bym wykazał słabiznę intelektualną "orłów Temidy" w tej
      Komisji, a także wielu "wróbelków pióra" komentujących metodą
      "lisich Faktów" te przesłuchania... i wreszczie w sposób dosadny
      i precyzyjny, miażdżąco LOGICZNY Pan Minister Kurczuk to uczynił.
      A panowie Wildstein, Zaremba - jesteście słabiutcy i mataczycie.
      I jeszce jedno - ten koronny dowód (kasety) mnie rozśmiesza.
      A inne "fakty" ha ha ha.... szokujące jest zaś, że istota tej
      "afery" jest POMIJANA.
      K O R U P C J A.
      Jest totalna.
      WYSTARCZY ZESTAWIĆ ŻELAZNE I POWSZECHNIE ZNANE FAKTY. ..i mieć
      mózg miast dogmatycznych przekonań.
      A właściwie to do kogo to piszę?
      • Gość: malko Re: tylko dla wiedzących i myślących jednocześnie IP: 80.50.28.* 16.05.03, 17:05
        Gość portalu: dzięki napisał(a):

        > dawno bym wykazał słabiznę intelektualną "orłów Temidy" w tej
        > Komisji, a także wielu "wróbelków pióra" komentujących metodą
        > "lisich Faktów" te przesłuchania... i wreszczie w sposób dosadny
        > i precyzyjny, miażdżąco LOGICZNY Pan Minister Kurczuk to uczynił.
        > A panowie Wildstein, Zaremba - jesteście słabiutcy i mataczycie.
        > I jeszce jedno - ten koronny dowód (kasety) mnie rozśmiesza.
        > A inne "fakty" ha ha ha.... szokujące jest zaś, że istota tej
        > "afery" jest POMIJANA.
        > K O R U P C J A.
        > Jest totalna.
        > WYSTARCZY ZESTAWIĆ ŻELAZNE I POWSZECHNIE ZNANE FAKTY. ..i mieć
        > mózg miast dogmatycznych przekonań.
        > A właściwie to do kogo to piszę?

        Do mnie. Ja też jezdem bardzo jentelegentnym forómowiczem, he he he...i nie
        obrażaj "myślących inaczej"
    • kataryna.kataryna Rydzoń w akcji 16.05.03, 12:58
      Rydzoń nie zdzierżył i wyszedł przed orkiestrę. Właśnie mówi w Radio Parlament,
      że Rokita i Ziobro przypuścili polityczny atak na ministra a minister ma rację,
      że nie zawiadomił bo nie miał podstaw i Rydzoń mu wierzy. Poseł Rydzoń tym
      samym wypełnił już jedno z trzech zadań postawionych przed komisją - zbadanie
      prawidłowości reakcji organów. Wynik badania - pozytywny.

      Właśnie usprawiedliwia niewszczęcie postępowania podobnym niewszczęciem
      postepowania w sprawie oskarżenia jakie Lepper rzucił w kierunku Millera, że
      ten sprzedał Polskę za 50 euro.

      Mówię Wam, Rydzoń za chwilę wszystkich zakasuje bo jest bardzo nabuzowany.
      • Gość: Obi Re: Rydzoń w akcji IP: proxy / 10.10.120.* 16.05.03, 13:01
        Katarynko słoneczko zauważyłem w Twoich postach wątpliwości dotyczące
        postepowania Gazety W. a czy czytałaś stornę www.remuszko.pl po której
        lekturze mój brak wątpliwości zamienił się GÓRĘ Mont Everest WĄTPLIWOŚCI!!!!!
        • Gość: J23 Re: Rydzoń w akcji IP: *.parkiet.com.pl 16.05.03, 13:25
          Gość portalu: Obi napisał(a):

          > Katarynko słoneczko zauważyłem w Twoich postach wątpliwości dotyczące
          > postepowania Gazety W. a czy czytałaś stornę www.remuszko.pl po której
          > lekturze mój brak wątpliwości zamienił się GÓRĘ Mont Everest WĄTPLIWOŚCI!!!!!

          WYNOCHA Z TYM SPAMEM!!!
          • Gość: obi Re: Rydzoń w akcji IP: proxy / 10.10.120.* 16.05.03, 13:41
            Gość portalu: J23 napisał(a):

            > Gość portalu: Obi napisał(a):
            >
            > > Katarynko słoneczko zauważyłem w Twoich postach wątpliwości dotyczące
            > > postepowania Gazety W. a czy czytałaś stornę www.remuszko.pl po której
            > > lekturze mój brak wątpliwości zamienił się GÓRĘ Mont Everest WĄTPLIWOŚCI!!
            > !!!
            >
            > WYNOCHA Z TYM SPAMEM!!!
            Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz Hans. A pozatym Hans nie masz
            szans Schtedke ma żyletkę :-)
    • Gość: chochlik Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.lublin.mm.pl 16.05.03, 13:09
      Słucham, słucham i jeszcze raz słucham i nie rozumiem braku
      logiki w dociekliwości Rokity i Ziobry. Przykład: Zostałam
      pobita;- składam skargę. Zdarzenie widział sąsiad i gdy ja z
      różnych powodów nie chcę się skarżyć, sąsiad może o tym
      zdarzeniu zgłosić do prokuratury: byłem obecny, widziałem. Czy
      ktoś, kto nie był świadkiem dokonania przestępstwa,nie widział
      osobiście jego skutków(obdukcja lekarska z podaniem przyczyny),
      a dowiedział się o nim od osoby trzeciej ma podstawy do
      zgłoszenia przestępstwa z oczekiwanym skutkiem?
      Podobnie ze sprawą Rywina. Zgłoszenie przestępstwa korupcyjnego
      miała podstawę zgłosić Wanda Rapaczyńska po rozmowie z Rywinem,
      Adam Michnik po rozmowie z Rywinem, której treść mógł
      udokumentować nagraniem rozmowy, która miała miejsce między
      nimi, ewentualnie ten, komu uczestnik rozmowy przekazałby jej
      dowód w postaci kasety z nagraniem.
      Ktoś, kto nie był świadkiem zdarzenia i nie posiada
      przekonywującego dowodu dokonania przestępstwa, a tylko słyszy
      o incydencie przekazywanym przez osoby trzecie, albo nawet od
      uczestnika, który nie chce udostępnić wiarogodnego dowodu
      łamania prawa nie ma przekonującej,logicznej podstawy do
      zgłoszenia w prokuraturze faktu dokonania przestępstwa. Bo
      jedyną podstawą byłoby: "Pewna pani powiedziała". I takie
      oskarżenie nie przekona żadnego prokuratora czy sądu.
      • ko_bie_ta Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 13:49
        Gość portalu: chochlik napisał(a):

        > Słucham, słucham i jeszcze raz słucham i nie rozumiem braku
        > logiki w dociekliwości Rokity i Ziobry. Przykład: Zostałam
        > pobita;- składam skargę. Zdarzenie widział sąsiad i gdy ja z
        > różnych powodów nie chcę się skarżyć, sąsiad może o tym
        > zdarzeniu zgłosić do prokuratury: byłem obecny, widziałem. Czy
        > ktoś, kto nie był świadkiem dokonania przestępstwa,nie widział
        > osobiście jego skutków(obdukcja lekarska z podaniem przyczyny),
        > a dowiedział się o nim od osoby trzeciej ma podstawy do
        > zgłoszenia przestępstwa z oczekiwanym skutkiem?
        > Podobnie ze sprawą Rywina. Zgłoszenie przestępstwa korupcyjnego
        > miała podstawę zgłosić Wanda Rapaczyńska po rozmowie z Rywinem,
        > Adam Michnik po rozmowie z Rywinem, której treść mógł
        > udokumentować nagraniem rozmowy, która miała miejsce między
        > nimi, ewentualnie ten, komu uczestnik rozmowy przekazałby jej
        > dowód w postaci kasety z nagraniem.
        > Ktoś, kto nie był świadkiem zdarzenia i nie posiada
        > przekonywującego dowodu dokonania przestępstwa, a tylko słyszy
        > o incydencie przekazywanym przez osoby trzecie, albo nawet od
        > uczestnika, który nie chce udostępnić wiarogodnego dowodu
        > łamania prawa nie ma przekonującej,logicznej podstawy do
        > zgłoszenia w prokuraturze faktu dokonania przestępstwa. Bo
        > jedyną podstawą byłoby: "Pewna pani powiedziała". I takie
        > oskarżenie nie przekona żadnego prokuratora czy sądu.

        Wszystko to co napisałeś ma ręce i nogi, ale nie wziąłeś pod uwagę że
        przesłuchiwany jest URZĘDNIKIEM PAŃSTWOWYM, a to trochę zmienia postać rzeczy...
      • Gość: doświadczony Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.lublin.mm.pl 16.05.03, 15:20
        Zdaję sobie sprawę,że każdy z członków komisji chce zaspokoić
        swoją ciekawość. Ale jeżeli kazdy z nich ma czas na odpoczynek,
        a pytany świadek nie, to trzeba liczyć się z wytrzymałością
        psychiczną pytanego. Dla czego świadek jest traktowany i
        dręczony jak oskarżony. Gdy Rokita, a w wiekszym stopniu Ziobro
        przystępuje do akcji, to widzę ich w mundurach Gestapo, lub
        NKWD. Brak tylko lampy skierowanej na badanego, walenia kolbą
        pistoletu po nadgarstkach, a nawet wyrywania paznokci.
        • witek.bis Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 15:28
          Gość portalu: doświadczony napisał(a):

          > Zdaję sobie sprawę,że każdy z członków komisji chce zaspokoić
          > swoją ciekawość. Ale jeżeli kazdy z nich ma czas na odpoczynek,
          > a pytany świadek nie, to trzeba liczyć się z wytrzymałością
          > psychiczną pytanego. Dla czego świadek jest traktowany i
          > dręczony jak oskarżony. Gdy Rokita, a w wiekszym stopniu Ziobro
          > przystępuje do akcji, to widzę ich w mundurach Gestapo, lub
          > NKWD. Brak tylko lampy skierowanej na badanego, walenia kolbą
          > pistoletu po nadgarstkach, a nawet wyrywania paznokci.

          Widziałem już na tym forum porównania posła Ziobro z funkcjonariuszami UB, SB,
          NKWD, ale gestapo widzę po raz pierwszy. Z pewnością jesteś "doświadczony" i to
          na pewno niezwykle ciężko, co najwyraźniej odcisnęło się piętnem na twojej
          psychice. Boleję nad tym i wpólczuję!
          • Gość: jjerzy Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 19:15
            Witku, obawiam się iż nie zrozumiałeś intencji "gościa doświadczonego". Toż on
            się w pełni sentymentalnie utożsamia z wymienionymi z
            nazwiska "funkcjonaruszami" i tylko ze względu na doświadczenie doświadczonego
            funkcjonariusza podpowiada właściwą technologię postępowania z
            opornym/opornymi gadem/gadami.
            Właściwie wszystko czego chciałem się dowiedzieć na temat głębokiej
            troski "towarzystwa" o pluralizm w mediach, sposobów jego kreacji wg
            Jakubowskiej i Czarzastego (bo przecież żadnej dowolności tu być nie powinno i
            być nie może) oraz pojmowania zasad demokratycznego państwa, to już teraz wiem
            bez żadnych wątpliwości. I nie tylko ja, jak mniemam.
            Gdyby w Komisji zasiadał Doświadczony zamiast Ziobro i Rokity to niczego
            nowego bym się nie dowiedział ponieważ z pewnością nie wykorzystał by on swego
            wielkiego doświadczenia w tym celu.
        • Gość: pralinka Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 16:26
          Gość portalu: doświadczony napisał(a):

          > Zdaję sobie sprawę,że każdy z członków komisji chce zaspokoić
          > swoją ciekawość. Ale jeżeli kazdy z nich ma czas na odpoczynek,
          > a pytany świadek nie, to trzeba liczyć się z wytrzymałością
          > psychiczną pytanego. Dla czego świadek jest traktowany i
          > dręczony jak oskarżony. Gdy Rokita, a w wiekszym stopniu Ziobro
          > przystępuje do akcji, to widzę ich w mundurach Gestapo, lub
          > NKWD. Brak tylko lampy skierowanej na badanego, walenia kolbą
          > pistoletu po nadgarstkach, a nawet wyrywania paznokci.

          Kazdy widzi to co chce i co mu w duszy gra. Ciekawe czy to samo grało Ci w duszy gdy trzy dni przesłuchiwano Michnika (dodam że na stojąco, choć to był jego wybór)
    • Gość: k37 Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.icpnet.pl 16.05.03, 13:22
      Kurczuk to maly kretacz,prostaczek.Przestancie sie nad
      chlopina znecac!
    • Gość: Janek Minister Kurczuk przyparty do ściany przez Ziobrę. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 13:23
      Nie umiał odpowiedzieć na wiele pytań. Kluczył.

      Dlaczego - po potwierdzeniu prawdziwosci informacji o aferze
      Rywina przez premiera Millera, Sołtysińskiego i redaktora
      Michnika - prokurator nie wszczął śledztwa z urzędu ? Tym
      bardziej, że jeszcze wcześniej przeczytał o tym we Wprost i
      pytany był przez redaktorkę radia Zet.

      Dlaczego prowadzenie śledztwa prokuratorskiego uzależnił od
      przeprowadzenia śledztwa dziennikarskiego ?


      Z jednej strony uznaje Millera, Sołtysińskiego i Michnika za
      osoby rzetelne i poważne a z drugiej strony mówi, że nie chciał
      ośmieszać urzędu prokuratora bo być może notatki Rapaczyńskiej
      i nagrania Michnika, o której mu powyższe osoby mówiły, to
      wcale nie było.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka