haen1950
16.04.07, 10:50
"Traci więc Kaczyński, ale traci i Jurek. Nie ma on szans na zbudowanie
czegoś własnego. Brak mu szabel, jego tak zwani zwolennicy to grono ludzi
wystraszonych i przypadkowych, połączonych twardymi antyaborcyjnymi
przekonaniami i sympatią do Jurka. To za mało, aby fundować nowe ugrupowanie.
Sam Jurek nie ma talentów organizatora partyjnych struktur i chyba wie, jak
trudno stworzyć nową formację w dzisiejszym systemie finansowania partii z
budżetu państwa. Osłabiając swoją partię, zrobi tylko prezent tak zwanym
przystawkom, a w długiej perspektywie - PO i lewicy.
Te argumenty prowadzą nas jak w matematycznym równaniu do jednego
rozwiązania - Kaczyński i Jurek są skazani na pogodzenie się."
Kaczyńscy, panie, nie sięgnęli do górnej granicy całki matematycznej.
Rydzyk będzie na prawicy uber alles. Plan jest prosty i skuteczny - na bazie
ligi Giertychów stworzyć coś z niczego. Twór jest wirtualny ale skuteczny.