create 25.04.07, 23:03 Kaczyński korzysta z tego że w polskim społeczeństwie nie wykształcił się jeszcze duch demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
logo.vlad Re: Ludzie giną a naród milczy 25.04.07, 23:18 Za to duch dymokracji jeszcze nie zginął. Ludzi umiarkowanych kaczory tępią jak mogą. Dość skutecznie, niestety. Takich, co to mogliby kiedy trzeba usiąść, ponegocjować, uspokoić. Jeszcze parę takich lat i jak p...dolnie to nie będzie co zbierać. Odpowiedz Link Zgłoś
jestemprzeciw Re: Ludzie giną a naród milczy 26.04.07, 06:02 <<powrót Zabiła ją IV RP Krew na rękach PiS Barbara Blida nie żyje. Była posłanka, minister budownictwa w rządzie SLD, zginęła, gdy jej dom rewidowali agenci z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oni twierdzą, że to samobójstwo. Być może, ale nie wierzymy im, zwłaszcza na słowo. Jednak bez względu na to, kto pociągnął za spust, to i tak stała się rzecz straszna. IV RP ma krew na rękach. Przyszli do Barbary Blidy o godz. 6.00. Jak dokładnie było, nie wiadomo. ABW co kilka godzin ogłaszała nową wersję, inną od poprzedniej. Najpierw mówili, że po wejściu funkcjonariuszy Barbara Blida miała poprosić, aby pozwolili jej skorzystać z toalety. Tam, będąc sama, postrzeliła się w pierś i mimo reanimacji zmarła. W pierwszych reporterskich relacjach mówiono, że z łazienki słychać było nie strzał, lecz strzały. Gdy gruchnęły komentarze: „Jak to możliwe, że zostawili Blidę samą?”, Agencja ogłosiła, że jednak pani Blida nie była sama ani chwili. Zatem strzał padł w obecności funkcjonariuszki, która była z nią w łazience. A potem jeszcze, że była minister „nieoczekiwanie wyciągnęła z nieustalonego miejsca broń, która była odbezpieczona i przeładowana i oddała strzał w klatkę piersiową”. Jeśli to ma być ta obowiązująca wersja, to tym gorzej dla ABW, bo Blidzie nie miało prawa nic się stać. Jeśli policja wkracza do czyjegoś domu, to znaczy, że wkracza państwo. Od tego momentu to ono przejmuje pełną odpowiedzialność za zdrowie i życie poddanego represjom człowieka. Ono więc odpowiada za śmierć Barbary Blidy. Czego tajniacy szukali? Po rewizji mieli ją aresztować w ramach operacji przeciwko tzw. mafii węglowej. Do aresztowań wytypowano 14 osób ze Śląska, w tym właśnie byłą minister. Tak się to dziwnie zbiegło, że we wtorek, na kilkanaście godzin przed wkroczeniem policji do domu pani Blidy, propagandowe ramię władzy, program „Misja specjalna” (TVP 1) nadał audycję o... mafii węglowej, której członkowie zbijali majątek na przekrętach w górnictwie. Politycy SLD, którzy znali Blidę od lat, np. Wacław Martyniuk, nie wierzą, że mogła być w cokolwiek zamieszana. Może więc wskazał ją ktoś zza krat tak popularnego teraz „aresztu wydobywczego”. Polega on na tym, że trzyma się człowieka tak długo, aż wskaże kogo trzeba. Jeśli taki delikwent współpracuje, wychodzi na wolność, wydobywa się z więzienia. Pytań w sprawie śmierci Barbary Blidy jest wiele. Na przykład: * Dlaczego oficerowie ABW przed rewizją nie odebrali Blidzie broni? * Jeśli Blida zastrzeliła się w obecności funkcjonariuszki, to jak to możliwe, że agentka nie zapobiegła tragedii? * Czyja była to broń, Blidy, czy jej męża? * Jeśli była minister strzelała z pistoletu, a nie z rewolweru, to musiała najpierw go załadować i odbezpieczyć. Co robiła w tym czasie agentka ABW? * Jak to możliwe, że broń znajdowała się w łazience, a nie w sejfie? * Czy to normalne, że samobójca strzela sobie w pierś? Wszystkie wątpliwości powinna rozwiać specjalna komisja. Jakub Rzekanowski *** im się udało * 19 października 2006 r. zuchy z CBŚ wpadły do domu Aleksandry Jakubowskiej. W pobliżu czekali fotoreporterzy „Faktu”, którzy uwiecznili całą akcję. Byłą minister wywleczono w kajdankach – wszystko w ramach śledztwa w sprawie ubezpieczenia Elektrowni Opole. Jakubowską od razu zapakowali za kraty – sąd I instancji dał zgodę na trzymiesięczny areszt. Posiedziała prawie trzy tygodnie, aż sąd odwoławczy uznał, że jednak nie ma powodów, by trzymać ją za kratkami. Wyszła za kaucją. Co ciekawe, Jakubowską zamknęli na podstawie zeznań pewnej pani, specjalistki od ubezpieczeń, która podczas konfrontacji wycofała się ze swoich zeznań. * 18 stycznia 2007 r. agenci ABW załomotali do drzwi Mieczysława Wachowskiego – wroga nr 1 braci Kaczyńskich. Zatrzymali go drugi raz w tej samej sprawie. Pierwszy raz skuli go w towarzystwie kamer we wrześniu 2005 r. pod zarzutem płatnej protekcji, a następnie szybko wypuścili. Tym razem postawiono byłemu prezydenckiemu ministrowi nowe zarzuty – złożenia osobie osadzonej w areszcie obietnicy doprowadzenia do wypuszczenia jej w zamian za 2 mln zł łapówki. Prawie po miesiącu Sąd Okręgowy w Łodzi uznał, że Wachowski może wyjść za kaucją. * 15 marca 2007 r. policyjni antyterroryści wparowali do domu Włodzimierza Czarzastego, znienawidzonego przez PiS byłego sekretarza KRRiTV. Rzucili polityka i jego żonę na ziemię. Kiedy Czarzasty zapytał, czy może wstać, usłyszał: „Nie podnoś głowy, bo cię, ku.., zastrzelę!”. Wcześniej uzbrojeni po zęby policjanci wyłamali drzwi do mieszkania syna Czarzastego. Jak twierdziła policja, powodem było uzyskanie informacji, że Czarzasty junior mógł pomagać ukrywającemu się bandycie, Michałowi Gruszczyńskiemu. Najście na Czarzastego zalegalizował prok. Walerian Janas. * 30 marca 20007 r. miał się rozegrać kolejny akt dramatu. Gdyby Sejm uchylił immunitet posłance SLD Małgorzacie Ostrowskiej i zgodził się na jej aresztowanie, to z pewnością wyprowadzono by ją w kajdankach z sali sejmowej. Ostrowską oskarża się o przyjęcie łapówki, a cały zarzut trzyma się na zeznaniu dwóch mało wiarygodnych facetów, w tym gangstera znanego jako „król Sztumu”. * 12 kwietnia 2007 r. o godz. 6.00 u Jerzego Adamika, byłego wojewody małopolskiego z SLD, pojawili się chojracy z ABW. Zwinęli go jak jakiegoś rzezimieszka, chociaż wystarczyło wysłać wezwanie do stawienia się w prokuraturze. Prok. Paweł Baca załatwił Adamikowi dwumiesięczny pobyt w areszcie, bo dokopał się, że w 1999 r. ten działacz SLD miał mieć coś wspólnego ze sprzedażą nieruchomości w Krakowie. Adamik trafił na oddział szpitalny aresztu, bo stan zdrowia wykluczał pobyt w celi. * Tygodnik „Nie” napisał w tym tygodniu o szykanach wobec byłego ministra środowiska z SLD Jerzego Swatonia. 15 kwietnia – jak relacjonuje „Nie” – oddziały policji najechały i wywróciły do góry nogami mieszkanie eksministra pod jego nieobecność. Poszło o zeznanie podatkowe, które Swatoń wysłał do urzędu skarbowego – w kopercie miała też być silnie trująca substancja. Swatoń został uznany za terrorystę, który przypuścił atak na urzędników IV RP. Kto będzie następny? (*) <<powrót Odpowiedz Link Zgłoś
s-k-i-n giną przestępcy oszuści aferałowie 26.04.07, 07:24 a wiec nastala normalność... za III RP gineli naprawde niewinni ludzie (szef NIK Walerian Pańko, Falzman..) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek6665 Re: Ludzie giną a naród milczy 26.04.07, 07:24 "Czy symbolem IV RP stanie się kominiarka?" - Co pan robi w ławach rządowych, czy wie pan co to jest polityczna odpowiedzialność? - pytał Wassermanna poseł PO Konstanty Miodowicz. Cezary Grabarczyk z PO dopytywał, czy to nie była kampania wyborcza jednego z kandydatów na marszałka Sejmu. - Czy symbolem IV RP stanie się kominiarka i łomotanie do drzwi o godz. 6 rano - pytała Katarzyna Piekarska z SLD. Lech Kuropatwiński z Samoobrony próbował zaś dociekać, dlaczego Sejm nie zajął się samobójstwami z początku lat 90., do których miało - zdaniem posła - dochodzić w wyniku reform Leszka Balcerowicza. O co dopytywali się posłowie: # Czy konieczne było wejście do mieszkania Barbary Blidy o 6 rano? Czy nie można było zastosować innych mechanizmów, żeby mogła ona złożyć wyjaśnienia? # Czy funkcjonariusze ABW nie powinni kategorycznie domagać się oddania broni przez Blidę? # Czy posłanka mogła zginąć od strzału podczas szamotaniny z funkcjonariuszem ABW? (Wasserman zapewniał, że padł 1 strzał i nie doszło do szmotaniny) # Ilu funkcjonariuszy brało udział w przesłuchaniu? (Czterech, trzech operacyjnych i jeden z kamerą) # Czy to prawda, że film z akcji ABW trwa tylko 10 sekund? (Wasserman twierdzi, że film jest krótki, ale nie wie dokładnie bo go nie widział) # Czy zeznania osób obciążające Barbarę Blidę są wiarygodne? # Czy są znane przypadki, kiedy samobójcy strzelają sobie w klatkę piersiową, a nie w głowę? # Dlaczego doszło do przeszukania domu Barbary Blidy, skoro nie było woli jej zatrzymania? # Czy zarzuty dotyczące sprawy sprzed 10 lat były wystarczającym powodem przeszukiwania domu Blidy? # Dlaczego broń była schowana w tak dziwnym miejscu jak łazienka i czy wilgoć nie powinna uniemożliwić jej prawidłowego działania? # Dlaczego były podawane różne informacje o funkcjonariuszce, która weszła z Blidą do toalety? Co to znaczy, że funkcjonariuszka "stała bokiem"? # Czy to przypadek, że dzień przed przeszukaniem domu Blidy TVP wyemitowała film o mafii węglowej? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek6665 Re: Ludzie giną a naród milczy 26.04.07, 07:29 To musiało się tak skończyć Z Mieczysławem Wachowskim, byłym ministrem w kancelarii Lecha Wałęsy, rozmawia Jan Złotorowicz Co Pan poczuł, gdy dowiedział się Pan o śmierci Barbary Blidy? – Wiem, jak to jest, bo mam doświadczenia z rewizji zarówno w stanie wojennym, jak i w IV RP. Coś takiego potrafi człowieka wytrącić z równowagi. Ale chciałbym powiedzieć coś innego. Ilu jeszcze ludzi musi zginąć, zanim skończy się inkwizycja Kaczyńskich? Co się jeszcze musi stać, żeby społeczeństwo przejrzało na oczy? Przecież to, co się dzieje, to zwykła nagonka. ABW tłumaczy się, że to nie ich wina, że pani Blida sama się postrzeliła. – Jak kobieta może zgiąć rękę i sama się w pierś postrzelić? Strzela się w głowę, w usta. Ale w klatkę piersiową? To są jakieś kuriozalne wymysły. Komisja specjalna to powinna przebadać. To jest krew na rękach PiS-u. To PiS doprowadził do tej śmierci. To wszystko przez te naloty. Co zrobiono panu Czarzastemu? Przyłożono mu karabin do głowy! Dziś mamy tego efekty. Efekty tego szczucia, tej nagonki. Dzień się nie może już rozpocząć inaczej niż aresztowaniem lekarza, polityka SLD, czy kogoś innego, kto jest przeciwnikiem PiS-u i ma odwagę mówić prawdę. Tak było ze mną. Zamknęli mnie, bo miałem odwagę walczyć z Lechem Kaczyńskim. Teraz też Pan w słowach nie przebiera. Nie boi się Pan? – A czego się mam bać? Prawdy? Dobrze, że teraz prof. Geremek podniósł głowę i powiedział: dosyć tego. Ma być prawo, ma być sprawiedliwość, ale nie to w wykonaniu Kaczyńskich. Ja nie będę się nigdy bał mówić prawdy. Często robił Pan to na naszych łamach. Ostrzegaliśmy wspólnie już dawno temu, że tak się to skończy. Tymczasem to zawsze gdzieś znikało. Czy teraz to się zmieni? – Trudno to mówić, ale musiała zginąć tak zacna osoba jak pani poseł Blida, żeby wstrząsnąć tym narodem. Może teraz ludzie powiedzą: basta. Basta Kaczyńskim i Ziobrze! Myśmy z Lechem Wałęsą nie o taki kraj walczyli w latach 80. Lech Wałęsa zawsze mówił, że tak się dzieje, jak do władzy dorywają się takie oszołomy, jak te, które dziś nami rządzą. Oni są nawet gotowi wprowadzić nam kiedyś stan wojenny. Tylko gorszy od tego, który zrobił gen. Wojciech Jaruzelski. Bo on to robił, żeby ratować Polskę przed nawałnicą sowiecką. Oni to zrobią tylko po to, żeby utrzymać władzę. Dziękuję za rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
s-k-i-n Wachowski -przestępczy autorytet 26.04.07, 07:37 pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82aw_Wachowski Odpowiedz Link Zgłoś
tomek6665 to dla PIS słowa przestępców są święte 26.04.07, 07:47 s-k-i-n napisał: > pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82aw_Wachowski Odpowiedz Link Zgłoś
takinie2 ile ludzi zginelo na wojnie w Iraku i Afganistanie 26.04.07, 07:54 i nasz narod milczy Odpowiedz Link Zgłoś
albisia Re: Ludzie giną a naród milczy 26.04.07, 09:11 Kaczyński tak zastraszył ludzi, że boją się odezwać. Profesorom powiedział na wstępie spotkania, że "tylko inteligentny człowiek jest za lustracją". I co tacy profesorowie? Pokażą, że nie sł inteligentni? Całemu społeczeństwu wyłożył, że kto broni służb specjalnych, to jesz agentem. I co? Kto chce być napiętnowany i pozbawiony pracy??? I tak dalej. A po drugie zamknął drogę do radia i telewizji ludziom o innych poglądach. To gdzie mają zaprotestować choćby i chcieli? Odpowiedz Link Zgłoś