haen1950
11.05.07, 11:44
w ręku dwóch młotkowych małego wzrostu - powiedział Niesiołowski. Normalnie
zaczynam uwielbiać tego profesora od insektów. Zna się na tym.
Każdy, kto mieszkał w akademiku pamięta - jak się zapaliło światło, to wielki
ruch był na scianach. Wypełzały znowu w ciemności.