22.05.07, 18:04
Ponieważ nikt nie chwali się liczbą dotychczas zebranych podpisów,
przypuszczam bezpodstawnie, że zapewne nie ma czym się chwalić. Pół miliona
podpisów to dla akcji społecznej bardzo dużo. Myślę, że warto się zastanowić,
co będzie, jeśli zebranie takiej liczby okaże się zbyt trudne.

Moim zdaniem politycy powinni pełnić w społeczeństwie rolę hydraulików czy
śmieciarzy, pilnujacych sprawnego usuwania produktów przemiany materii naszego
życia. Ale czasem jakiemuś politykowi wydaje się, że ma moralne prawo z
wysokości swojej hałdy śmieci pouczać naród o naturze dobra i zła i kierować
nim w drodze ku. To jest niebezpieczne i ludzie powinni dysponować środkami
dla dyscyplinowania polityków, kiedy im odbije taka szajba. Myślę, że taka
niebezpieczna sytuacja zapanowała obecnie w Polsce i nie jest pewne, czy mamy
potrzebne środki dyscyplinujące. Ale sprawa może zajść jeszcze dalej i wtedy
mogą być potrzebne środki już nie do dyscyplinowania polityków, ale dla obrony
własnej przeciwko ich bezpośrednim atakom. Tak było w Polsce przed 1989 i tak
może znowu być, jeśli na to pozwolimy.

Proponuję się zastanowić nad tymi środkami obronnymi. Np. jak zachowalibyśmy
się, gdyby się okazało, że następnych wyborów już nie będzie, bo władza
straciła ochotę na taką zabawę a żaden TK ich do niczego nie zmusi, bo właśnie
został porozsadzany po izolatkach w jakichś obozach internowania. Czy wtedy
będziemy umieli się ze sobą porozumiewać, jeśli nie będa działać telefony ani
internet? Czy wiemy, czego się spodziewać na przesłuchaniach i jak się na
nich zachowywać? Czy umiemy ukrywać posiadane książki, dokumenty, zapisy
dyskowe, itp., żeby przetrwały nocną rewizję nie przynosząc nikomu szkody?

Miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie stosować takich środków. Jednak lepiej
być przygotowanym niż nieprzygotowanym na wypadek, gdyby stało się wbrew nadziei.

- Stefan

www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
Obserwuj wątek
    • allspice Re: Co dalej? 22.05.07, 18:08
      Trochę to zabrzmiało,jak najazd obcych na naszą ziemię:)
      • stefan4 Re: Co dalej? 22.05.07, 20:02
        allspice:
        > Trochę to zabrzmiało,jak najazd obcych na naszą ziemię:)

        Dlaczego zaraz obcych? Historia pokazuje, że swoi też potrafią przydzwonić.

        To jest trudniejsze teraz niż w 1981, bo np. trzeba oprócz Tepsy wydac polecenie
        jeszcze czterem operatorom komórkowym. Z drugiej strony jest łatwiejsze, bo
        ludzie są bardziej zależni od technicznych środków łączności. Wtedy nikmogo nie
        dziwiło przyjście do kumpla bez zapowiedzi i pozostanie na noc; teraz nie ma
        takich zwyczajów.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
    • sclavus Re: Co dalej? 22.05.07, 18:28
      stefan4 napisał:


      > Moim zdaniem politycy powinni pełnić w społeczeństwie rolę hydraulików czy
      > śmieciarzy, pilnujacych sprawnego usuwania produktów przemiany materii naszego
      > życia. Ale czasem jakiemuś politykowi wydaje się, że ma moralne prawo z
      > wysokości swojej hałdy śmieci pouczać naród o naturze dobra i zła i kierować
      > nim w drodze ku. To jest niebezpieczne i ludzie powinni dysponować środkami
      > dla dyscyplinowania polityków, kiedy im odbije taka szajba. Myślę, że taka
      > niebezpieczna sytuacja zapanowała obecnie w Polsce i nie jest pewne, czy mamy
      > potrzebne środki dyscyplinujące. Ale sprawa może zajść jeszcze dalej i wtedy
      > mogą być potrzebne środki już nie do dyscyplinowania polityków, ale dla obrony
      > własnej przeciwko ich bezpośrednim atakom. Tak było w Polsce przed 1989 i tak
      > może znowu być, jeśli na to pozwolimy.
      >
      > Proponuję się zastanowić nad tymi środkami obronnymi. Np. jak zachowalibyśmy
      > się, gdyby się okazało, że następnych wyborów już nie będzie, bo władza
      > straciła ochotę na taką zabawę a żaden TK ich do niczego nie zmusi, bo właśnie
      > został porozsadzany po izolatkach w jakichś obozach internowania. Czy wtedy
      > będziemy umieli się ze sobą porozumiewać, jeśli nie będa działać telefony ani
      > internet? Czy wiemy, czego się spodziewać na przesłuchaniach i jak się na
      > nich zachowywać? Czy umiemy ukrywać posiadane książki, dokumenty, zapisy
      > dyskowe, itp., żeby przetrwały nocną rewizję nie przynosząc nikomu szkody?
      >
      > Miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie stosować takich środków. Jednak lepiej
      > być przygotowanym niż nieprzygotowanym na wypadek, gdyby stało się wbrew
      nadziei.
      >
      > - Stefan
      >
      > www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html

      To już było (przeżyłem to)... a historia powtarza się - i owszem - ale tylko
      jako farsa...
      Tragifarsa możliwa! - a jakże....
      • stefan4 Re: Co dalej? 22.05.07, 20:17
        sclavus:
        > To już było (przeżyłem to)... a historia powtarza się - i owszem - ale tylko
        > jako farsa...

        To prawda. Jednak czasem powtarza się całkiem inaczej. Ja sobie wyobrażam coś
        w rodzaju wojny polsko-jaruzelskiej, bo to znam. Ale władza może np. wybrac
        drogę Piłsudskiego, o której tylko słyszałem. Obóz internowania też może być w
        innym miejscu niż Strzebielinko czy Bereza; i nie musi nazywać się
        ,,internowania''. Albo może wybrać stosunkowo najłagodniejszą drogę Łukaszenki,
        który zamiast jednorazowego zamachu, zabierał obywatelom prawa jedno po drugim
        powoli i konsekwentnie.

        Nie jest ważne, jak dokładnie historia się powtórzy. Jest ważne, czy obecny
        władca lub któryś następny może mieć sposoby, żeby nie oddać władzy i odebrać
        nam prawo, żebyśmy żyli tak jak chcemy. Jeśli może mieć takie sposoby, to
        należy mu je odebrać, zanim przyjdzie mu do głowy, że mógłby ich użyć.

        Wydaje mi się, że głównym obowiązkiem obywatelskim w dojrzałej demokracji jest
        jej obrona przed uzurpacją władzy demokratycznie wybranej ale potem wykolejonej.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
    • pav2 Re: Co dalej? 22.05.07, 19:24
      W pełni się zgadzam. J. Kaczyński nie podda się wyborom jeżeli nie będzie pewny
      wygranej. On demokracją gardzi. On to nawet już powiedział . "Władzy nigdy nie
      oddamy."
    • referendum2007 Re: Co dalej? 22.05.07, 20:42
      stefan4 napisał:

      > Ponieważ nikt nie chwali się liczbą dotychczas zebranych podpisów,
      > przypuszczam bezpodstawnie, że zapewne nie ma czym się chwalić. Pół miliona
      > podpisów to dla akcji społecznej bardzo dużo. Myślę, że warto się zastanowić,
      > co będzie, jeśli zebranie takiej liczby okaże się zbyt trudne.

      Fakt, że (jak na razie) nie ma się czym chwalić... :-)
      Ale faktem też jest, że tak naprawdę to ciągle jesteśmy w fazie początkowej,
      tj. organizacyjnej.
      Konieczne jest zarejestrowanie Stowarzyszenia, które zajmie się nagłośnieniem
      projektu, gromadzeniem środków na reklamę, ewidencjonowaniem napływających
      głosów i w przypadku zebrania ich wystarczającej ilości, przekazaniem ich do
      Sejmu.

      Aby zarejestrować Stowarzyszenie potrzeba aby zebrało się minimum 15 członków
      założycieli, którzy przyjmą Statut i wybiorą Zarząd. Protokół z tego spotkania
      wraz ze Statutem, zostaną przekazane do KRS celem rejestracji.
      Jeśli chcesz dołączyć do grona członków założycieli, to zapraszamy!
      Prześlij swoją kandydaturę na adres: referendum2007@gazeta.pl
      Cele Stowarzyszenia w osobnym wątku. :-)

      Sądzę, że uda nam się zorganizować spotkanie założycielskie w ciągu
      najbliższych 2-3 tygodni, potem poczekamy na wpis do KRS ok. 3-4 tygodni, czyli
      cała akcja tak naprawdę ruszy po wakacjach. :-)
    • paczula8 Re: Co dalej? 23.05.07, 11:30
      > Moim zdaniem politycy powinni pełnić w społeczeństwie rolę hydraulików czy
      > śmieciarzy, pilnujacych sprawnego usuwania produktów przemiany materii naszego
      > życia. Ale czasem jakiemuś politykowi wydaje się, że ma moralne prawo z
      > wysokości swojej hałdy śmieci pouczać naród o naturze dobra i zła i kierować
      > nim w drodze ku.

      no pewnie, ze tak... przecież moralne prawo do pouczanie maja intelektualiści;)
      eee mam pytanie: Geremek to polityk, czy intelektualista? ... a Michnik?
      • taziuta Re: Co dalej? 23.05.07, 11:53
        paczula8 napisała:

        > no pewnie, ze tak... przecież moralne prawo do pouczanie maja
        > intelektualiści;)

        > eee mam pytanie: Geremek to polityk, czy intelektualista? ... a Michnik?

        A cóż to za usiłowanie pomniejszenia roli intelektualistów?!
        Przecież nie wszyscy intelektualiści są sympatykami lewicy!

        A tak przy okazji, to kto wg Ciebie ma nas pouczać? Rolnik po zawodówce, czy
        jakiś prowincjonalny proboszcz po zawodówce katolickiej, który akurat umie
        wydukać proste kazanie, czy co oni tam dukają?

        Zdecydowanie wolę słuchać gdy o zasadach moralnym mówią ludzie wykształceni,
        a nie zaściankowi politycy 4 sortu, robiący za elity IVRP :-)))
        • paczula8 Re: Co dalej? 23.05.07, 12:15
          > A cóż to za usiłowanie pomniejszenia roli intelektualistów?!
          > Przecież nie wszyscy intelektualiści są sympatykami lewicy!

          Ciekawa jestem, czy znane jest Ci pojecie 'terroryzm intelektualny'?
          • taziuta Re: Co dalej? 23.05.07, 12:36
            paczula8 napisała:

            > > A cóż to za usiłowanie pomniejszenia roli intelektualistów?!
            > > Przecież nie wszyscy intelektualiści są sympatykami lewicy!
            >
            > Ciekawa jestem, czy znane jest Ci pojecie 'terroryzm intelektualny'?

            Wyjaśnij proszę co Ty rozumiesz pod tym pojęciem :-)
            • paczula8 Re: Co dalej? 24.05.07, 00:14
              taziuta napisał:

              > paczula8 napisała:
              >
              > > > A cóż to za usiłowanie pomniejszenia roli intelektualistów?!
              > > > Przecież nie wszyscy intelektualiści są sympatykami lewicy!
              > >
              > > Ciekawa jestem, czy znane jest Ci pojecie 'terroryzm intelektualny'?
              >
              > Wyjaśnij proszę co Ty rozumiesz pod tym pojęciem :-)


              Terroryzm intelektualny, to najogólniej rzecz ujmując, narzucenie
              społeczeństwu "pożądanych" znaczeń słów, rozumienia pojęć, hierarchii ocen i
              wartości.
              No to jak, spotkałeś sie z tym pojęciem?
              :)
              • taziuta Re: Co dalej? 24.05.07, 05:37
                paczula8 napisała:

                > Terroryzm intelektualny, to najogólniej rzecz ujmując, narzucenie
                > społeczeństwu "pożądanych" znaczeń słów, rozumienia pojęć, hierarchii ocen i
                > wartości.
                > No to jak, spotkałeś sie z tym pojęciem?
                > :)

                Nie, ale ja jestem z prowincji, to może dlatego... :-)

                A tak w ogóle to jakiś kolejny dziwoląg, jak dla mnie. Jak można narzucać coś
                społeczeństwu? Obsadzając TV i Radio publiczne swoimi?! Każdej władzy wydaje
                się, że to im coś da, a potem się budzi z ręką w nocniku. A jak nie poprzez
                TVPiS, to jak można coś ludziom narzucać? Ludzie kupują to co lubią, to co do
                nich przemawia. Jak widzę w TV któregoś z Kaczyńskich to zmieniam kanał.
                Nic mi żaden terrorysta intelektualny (sic!) nie narzuci! :-)))

                Miłego dnia, poza tym, i nie bój się terrorystów "intelektualnych", proszę.
                Musisz się przemóc i nie kupować szmat, w których piszą, ani oglądać TV, w
                których się pokazują! :-)
                • paczula8 terroryzm intelektualny ... 24.05.07, 10:58
                  taziuta napisał:

                  > paczula8 napisała:
                  >
                  > > Terroryzm intelektualny, to najogólniej rzecz ujmując, narzucenie
                  > > społeczeństwu "pożądanych" znaczeń słów, rozumienia pojęć, hierarchii ocen
                  i wartości.
                  > > No to jak, spotkałeś sie z tym pojęciem?
                  > > :)
                  >
                  > Nie, ale ja jestem z prowincji, to może dlatego... :-)
                  > A tak w ogóle to jakiś kolejny dziwoląg, jak dla mnie. Jak można narzucać coś
                  > społeczeństwu?

                  Nie, to nie żaden dziwoląg tylko terror 'rodzimych intelektualnych mułłów od
                  politycznej poprawności' (by Marcin Wolski), terror środowiska, które poprzez
                  media, manifesty, listy otwarte , demonstracje uliczne - narzuca nam swój
                  punkt widzenia, punkt widzenia lewicowych intelektualistów(sic!).
                  Ci wszechobecni intelektualiści, uwielbiający mikrofony i kamery, pod pozorem
                  antyfaszystowskiej i prodemokratycznej czujności, a przede wszystkim pod
                  szczytnymi hasłami tolerancji szerzą jej dokładna odwrotność.
                  Intelektualni terroryści nie podejmuja polemiki!!! ich sposobem walki (bo oni
                  prowadzą walkę) z ludzmi o odmiennych poglądach jest ich zamilczanie i
                  wyszydzanie (ośmieszanie), a ostatnio procesy sądowe.

                  Zjawisko terroryzmu intelektualnego nie jest zreszta typowo polskie, od lat
                  wystepuje ono we Francji i zostało opisane przez Jeana Sevillia w
                  książce 'Le Terrorisme intelectuel de 1945 a nos jours'...


                  "Cztery lata temu (1999/2000) ukazało się we Francji dzieło J. Sévillii „Le
                  terrorisme intellectuel" („Terroryzm intelektualny"), analizujące i komentujące
                  historię francuskiego lewicowego Salonu Wpływu. Na pierwszej stronie autor
                  zapowiada temat wersami, które idealnie pasują do polskiego lewicowego Salonu
                  Wpływu, jeśli tylko Paryż będziemy rozumieli jako Kraków i Warszawę (zwłaszcza
                  Warszawę). A więc zapowiada, że powie „wszystko co trzeba powiedzieć o tych
                  kilkudziesięciu figurach, które w Paryżu nadają opiniotwórczy kierunek plus
                  ton, i narzucają swoją własną prawdę metodą odbierania przeciwnikom
                  wiarygodności, często przy użyciu oszczerstw typu «rasista» albo «faszysta»,
                  będących ulubionym słownictwem intelektualnego terroru. Ci ludzie panują nad
                  mediami, nad opinią publiczną, nad całym życiem kulturalnym, mimo że fakty
                  niejednokrotnie zadawały im kłam, a rzeczywistość nie chciała przyznać racji
                  ich werdyktom tudzież ich obelgom (...) Doprowadzili oni do perfekcji metodę
                  diabolicznego wykręcania kota ogonem, jak choćby wtedy, gdy świętoszkowato
                  przeciwstawiają się usuwaniu ludzi poza nawias, a sami rzucają klątwy na
                  myślących inaczej, i wtedy, gdy reklamują tolerancję, mimo ze sami przejawiają
                  skrajną nietolerancyjność "
                  (cytat z ksiązki W.Łysiaka Rzeczpospolita Kłamców – Salon)


                  > Miłego dnia, poza tym, i nie bój się terrorystów "intelektualnych", proszę.
                  > Musisz się przemóc i nie kupować szmat, w których piszą, ani oglądać TV, w
                  > których się pokazują! :-)

                  Do tego żeby nie kupować, trzeba najpierw zdać sobie sprawę z tego, ze to jest
                  szmata, a jak juz o tym wiemy to nawet czytanie (szmaty) nie
                  przeszkadza :) ... i wiesz, ja sie ich nie boję, ja tylko obserwuje i nazywam
                  rzeczywistość, ale bardzo Ci dziękuje za troskę i miłego oczywiście Tobie
                  równiez :)
                  • paczula8 Re: terroryzm intelektualny ... 24.05.07, 11:08
                    > (cytat z ksiązki W.Łysiaka Rzeczpospolita Kłamców – Salon)

                    dla jasności - cytat zaczyna się od zdania "Cztery lata temu (1999/2000)
                    (...)", a pisze to na wypadek, gdyby ktoś nie dopatrzył się cudzyslowu i
                    przypisał Łysiakowi słowa, których nie napisał ... to znaczy napisał, ale dużo
                    lepiej ode mnie.
                  • taziuta Re: terroryzm intelektualny ... 24.05.07, 12:02
                    paczula8 napisała:

                    > > > Terroryzm intelektualny, to najogólniej rzecz ujmując, narzucenie
                    > > > społeczeństwu "pożądanych" znaczeń słów, rozumienia pojęć, hierarchii
                    > > > ocen i wartości.

                    > Nie, to nie żaden dziwoląg tylko terror 'rodzimych intelektualnych mułłów od
                    > politycznej poprawności' (by Marcin Wolski), terror środowiska, które poprzez
                    > media, manifesty, listy otwarte , demonstracje uliczne - narzuca nam swój
                    > punkt widzenia, punkt widzenia lewicowych intelektualistów(sic!).

                    Zawsze znajdą się ludzie, którzy zazdroszcząc tym, którzy dzięki swojej
                    inteligencji, pracy czy szczęściu, stali się autorytetami, z którymi liczy się,
                    i których słuchać/oglądać chce wykształcona część społeczeństwa, plują na nich
                    bez opamiętania i bez wstydu. Ja takich ludzi nie szanuję, a Ty? :-)

                    Natomiast totalnym nadużyciem jest nazywanie terrorystami autorytetów
                    (z którymi przecież nie ma żadnego przymusu się zgadzać). Terrorysta zabija
                    i niszczy na ślepo, byle się zemścić lub przyciągnąć jak najwięcej uwagi do
                    swojej "sprawy". Jak można tym mianem określać intelektualistów?!
                    Powiedziałbym, że używanie takich pojęć w tym kontekście
                    kiepsko świadczy o używającym. I tyle.
                    • paczula8 Re: terroryzm intelektualny ... 24.05.07, 12:27

                      > Zawsze znajdą się ludzie, którzy zazdroszcząc tym, którzy dzięki swojej

                      zazdroszcząc? Taziutek , ja Cie prosze ...:)
                      i wcale nie liczyłam, ze sie ze mną zgodzisz:)

                      > Natomiast totalnym nadużyciem jest nazywanie terrorystami autorytetów
                      > (z którymi przecież nie ma żadnego przymusu się zgadzać).

                      no cóż, ja tego terminu nie wymysliłam, nie wymyślili go tez Łysiak,
                      Iłłowiecki, Strzembosz, Wolski, Ziemkiewicz i inni, którzy o tym pisali , ale
                      jakos nie przebili sie do opinii publicznej (oszołomów, wszak nikt nie slucha)
                      i nie wiem , kto pierwszy go użył , wiem natomiast, ze za jednego z ojców TI
                      uważany jest Lenin, wiem rownież, że ostatnio temat ten jest stosunkowo często
                      poruszany we Francji.
                      • taziuta Re: terroryzm intelektualny ... 24.05.07, 12:43
                        paczula8 napisała:

                        > > Natomiast totalnym nadużyciem jest nazywanie terrorystami autorytetów
                        > > (z którymi przecież nie ma żadnego przymusu się zgadzać).
                        >
                        > no cóż, ja tego terminu nie wymysliłam, nie wymyślili go tez Łysiak,
                        > Iłłowiecki, Strzembosz, Wolski, Ziemkiewicz i inni, którzy o tym pisali , ale
                        > jakos nie przebili sie do opinii publicznej (oszołomów, wszak nikt nie
                        > slucha) i nie wiem , kto pierwszy go użył...

                        To bez znaczenia, kto pierwszy go użył!
                        Podtrzymuję moją opinię, że powtarzanie idiotyzmów świadczy o powtarzających!
                        :-)
                        • paczula8 Re: terroryzm intelektualny ... 30.05.07, 12:59
                          taziuta napisał:

                          > paczula8 napisała:
                          > > > no cóż, ja tego terminu nie wymysliłam, nie wymyślili go tez Łysiak,
                          > > Iłłowiecki, Strzembosz, Wolski, Ziemkiewicz i inni, którzy o tym pisali ,
                          > ale
                          > > jakos nie przebili sie do opinii publicznej (oszołomów, wszak nikt nie
                          > > slucha) i nie wiem , kto pierwszy go użył...
                          >
                          > To bez znaczenia, kto pierwszy go użył!
                          > Podtrzymuję moją opinię, że powtarzanie idiotyzmów świadczy o powtarzających!
                          > :-)


                          ok, ale najpierw może ustalmy co jest idiotyzmem i dlaczego ... bo co do
                          opini, że 'powtarzanie idiotyzmów świadczy o powtarzających' masz moja zgodę,
                          czyli tez ją podtrzymuję :)


                          pozdrawiam:)
                      • sclavus Re: terroryzm intelektualny ... 24.05.07, 16:08
                        paczula8 napisała:

                        ... że ostatnio temat ten jest stosunkowo często poruszany we Francji.
                        >
                        >

                        "terrorisme intelectuel" - jamais entendu d'en parler... Skąd ci to przyszło do
                        głowy??
                        Może mi "cóś" umknęło ? Jakiś przykład ? Jakieś nazwisko ?
                        :)
                        PeeS - czyżbyś lubowała się w Łysiaku ??
                        • paczula8 Re: terroryzm intelektualny ... 30.05.07, 13:03
                          >
                          > "terrorisme intelectuel" - jamais entendu d'en parler...

                          alors tu n'as pas bien entendu

                          > Skąd ci to przyszło do głowy??
                          > Może mi "cóś" umknęło ? Jakiś przykład ? Jakieś nazwisko ?
                          > :)

                          J.F. Ravel (par exemple)

                          > PeeS - czyżbyś lubowała się w Łysiaku ??

                          czy jeśli podam cytat z Michnika, zapytasz, czy lubuje sie w Michniku?:)


                          a Łysiaka lubie i owszem ... czytać! jak wszystkich ludzi , którzy maja cos
                          ciekawego do powiedzenia:) a im bardziej ktos mi wmawia, ze kogos czytać nie
                          należy (nie czyta się) tym predzej siegnę po jego ksiązkę ... taki mam
                          paskudny charakter :)

                          pozdrawiam
                          • sclavus Re: terroryzm intelektualny ... 30.05.07, 17:28
                            paczula8 napisała:

                            > >
                            > > "terrorisme intelectuel" - jamais entendu d'en parler...
                            >
                            > alors tu n'as pas bien entendu

                            Jak już, to: "tu n'as pas bien ecouté" :))

                            >
                            > > Skąd ci to przyszło do głowy??
                            > > Może mi "cóś" umknęło ? Jakiś przykład ? Jakieś nazwisko ?
                            > > :)
                            >
                            > J.F. Ravel (par exemple)
                            >
                            > > PeeS - czyżbyś lubowała się w Łysiaku ??
                            >
                            > czy jeśli podam cytat z Michnika, zapytasz, czy lubuje sie w Michniku?:)
                            >
                            Dziwny wiraż...


                            > czytać! jak wszystkich ludzi , którzy maja cos
                            > ciekawego do powiedzenia:) a im bardziej ktos mi wmawia, ze kogos czytać nie
                            > należy (nie czyta się) tym predzej siegnę po jego ksiązkę ... taki mam
                            > paskudny charakter :)
                            >
                            współczuję (troszkę tylko)
                            >
                            >
                          • sclavus Re: terroryzm intelektualny ... 30.05.07, 17:31
                            ... cóś więcej o tym Ravelu, można mieć ??
                            :)
                            • gat45 Re: terroryzm intelektualny ... 30.05.07, 17:40
                              sclavus napisał:

                              > ... cóś więcej o tym Ravelu, można mieć ??
                              > :)

                              Ravel to ten od "Bolera", tej Pani najwyraźniej chodziło o Jean-Francois
                              Revela. Ale on właśnie po jej drugiej stronie barykady był (bo niedawno mu się
                              zmarło)...

                              A tak w ogóle, to we Francji określenia "terrorisme intellectuel" używają ci,
                              którzy za osobistą obelgę uważają, że ktoś mówi poprawnym językiem. I używają
                              na dodatek słów więcej niż 3-sylabowych. Co - oczywiście - sprawia, że normalny
                              człowiek ich nie rozumie.
                              • sclavus Re: terroryzm intelektualny ... 30.05.07, 20:35
                                gat45 napisała:

                                > sclavus napisał:
                                >
                                > > ... cóś więcej o tym Ravelu, można mieć ??
                                > > :)
                                >
                                > Ravel to ten od "Bolera", tej Pani najwyraźniej chodziło o Jean-Francois
                                > Revela. Ale on właśnie po jej drugiej stronie barykady był (bo niedawno mu
                                się
                                > zmarło)...
                                >
                                > A tak w ogóle, to we Francji określenia "terrorisme intellectuel" używają ci,
                                > którzy za osobistą obelgę uważają, że ktoś mówi poprawnym językiem. I używają
                                > na dodatek słów więcej niż 3-sylabowych. Co - oczywiście - sprawia, że
                                normalny
                                >
                                > człowiek ich nie rozumie.

                                Ha!
                                Rozumiem tera lepiej (o wiele) a-sieka...
                                Nie wiedziałem jednak, że J.F.Revel nie żyje.... ;)
                            • paczula8 Re: terroryzm intelektualny ... 30.05.07, 20:46

                              Sclavusie dzieki za poprawienie mojej francuszczyzny:) wiem , ze musze sie
                              jeszcze duzo uczyć:))

                              I rzeczywiście J.F. Revel a nie Ravel - cos mi chodziło po głowie a nie miałam
                              czasu sprawdzić, ale na szczęście ktoś czuwał.
                              Tyle błędów, mam nadzieję, że mi wybaczysz :)

                              Prosiłeś o jakies nazwisko, to Ci je podałam, informacji musisz poszukac sobie
                              sam ... polecam google:)
        • stefan4 Re: Co dalej? 23.05.07, 12:34
          taziuta:
          > Zdecydowanie wolę słuchać gdy o zasadach moralnym mówią ludzie wykształceni,
          > a nie zaściankowi politycy 4 sortu, robiący za elity IVRP :-)))

          To ja mam inaczej.

          Nie mam nic przeciwko temu, żeby o zasadach moralnych MÓWIŁ kto chce, z
          zaściankowymi politykami któregokolwiek sortu włącznie
    • do.ki powinno byc: Что делат 30.05.07, 19:00

      • do.ki Что делать? 30.05.07, 19:01
        w poprzednim wpisie zjadlo czesc i jeszcze ktos zarzuci, ze nieortograficznie sie wyrazam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka