haen1950
30.05.07, 10:03
"Leszek Piotrowski ma nadzieję, że eksperci wystrzelą w łazience pocisk z
broni Barbary Blidy. W ten sposób można będzie sprawdzić, czy samobójczy
strzał był słyszalny, a tym samym zweryfikować sprzeczne zeznania świadków.
Mąż byłej posłanki SLD twierdzi, że kiedy jego żona do siebie strzelała,
pilnująca jej policjantka była w salonie. Policjantka zaprzecza.
Barbara Blida zastrzeliła się 25. kwietnia, gdy w jej domu w Siemianowicach
Śląskich trwało przeszukanie prowadzone przez funkcjonariuszy ABW."
Czegoś nie rozumiem. Ci agenci mieli wytyczne prokuratorów, żeby nie walić
podłogą w Blidów. Po co się zapierają, kiedy tylko wykonywali zalecenia?