Gość: JaPoz
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
14.05.01, 22:53
TVP może nadal spokojnie chwalić się "największą wiarygodnością" w
społeczeństwie: słowem o chamskiej wypowiedzi Sławińskiego się nie zająknęła -
czyli nikt nic wie, nikt nic nie widział. Szczyt obłudy! Takich to mamy
obrońców pożal się Boże wolnego słowa, kierujących mediami.
Myślę, że gdyby ktoś z dziennikarzy, pracujący (szczególnie na kierowniczym
stanowisku!) którejś z prywatnych stacji powiedziałby podobną rzecz, wyleciałby
na zbity pysk - za nadużywanie wolnego słowa. Ale to bydle bez polotu i stylu,
ucieleśnienie obślizłego wazeliniarastwa i dziennikarskiej nijakości, może
sobie mówić co chce - jego przydupas "rzecznik prasowy TVP" -co za tupet!-
wyraża swoje nieomal oburzenie, że Sławińskiemu broni się wolności słowa, bo
przecież Papież się nazywa Wojtyła, etc.. I jakie święte oburzenie na
niemoralne zachowanie dziennikarzy (z Rzeczypospolitej), którzy ujawnili pismo
szefa "Wiadomości". Nie, trzymajcie mnie, bo.... .
W zasadzie to ma rację: powinniśmy mu być wdzięczni, że tego starucha z
Watykanu nie nazywa jak jego poprzednicy "klechą z Wadowic".
Ładny kwiatek publicznych mediów na okoliczność zamachu na "pana K.Wojtyłę".
Nawet Ali Agca już prosił o wybaczenie, a takie bydlaki jeszcze nie dojrzeli do
okazywania papieżowi choćby minimum należnego szacunku. Ale sławiński wie, że
ani Papież nie poda go do sądu, a tu w kraju kolesie go zawsze obronią.
Gdzie są ci przebojowi dziennikarze TVP i Polskiego Radia, informujący
społeczństwo o sławińskim? Boją się takiego wypierdka mamuta? bliższy jest im
niż etyka dziennikarska (o samym papieżu nie wspominając).
A propos. 1 program Pol.Radia zbiera poparcie społeczeństwa w celu poprawienia
zasięgu na UKF-ie. Uważam, że milczenie np. o tym (choć nie tylko),
dyskwalifikuje tę rozgłosnię. Swoją drogą, jak to się stało, że PR 1 nagle
rozpoczął kampanię o poparcie. Nie wiedzieli dotychczas, że od lat są odbierani
na UKF-ie, i to właśnie słabo??!!! Tak się dba o wypełnianie obowiązków
medialnych i marketing (z drugiej strony), gdy dba się bardziej o pańską
rączkę, która "konia tuczy".