profesor.wilczur
17.06.07, 16:54
Niesamowite!
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,4229503.html
Pierwszy raz leciałeś z księdzem? - pytały TVP i TVN Wojciechowskiego. -
Pierwszy i chyba opatrzność nad nami czuwała. Na początku nie mogliśmy
wystartować, bo ksiądz nie chciał biec, ale w końcu zaczął współpracować i
jakoś się udało, choć było ciężko też przez to, że ksiądz jest wyższy ode
mnie. Lądowanie też było ciężkie, specjalnie wybrałem piach, bo jest miękki -
mówił członek Polskiej Kadry Paralotniowej.
Dlaczego ksiądz latał? Kilka miesięcy temu w Jaworzniku koło Żarek otwierano
kościółek. Paralotniarze zrobili tam krótki pokaz lotów. Zachwycony ks.
Mirosław zaprosił ich na święcenie boiska.