onatutrwa
11.06.03, 16:54
Cud pod Andami
newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6562
Chile
Chile stało się wyspą prosperity w nękanej przez kryzysy polityczne i
ekonomiczne Ameryce Łacińskiej.
Chilijczycy na ten dzień czekali od dawna. 6 czerwca rząd prezydenta Ricardo
Lagosa podpisał wreszcie w Miami porozumienie o wolnym handlu ze Stanami
Zjednoczonymi. W ten sposób po ośmiu latach negocjacji Chile dołączyło
wreszcie do wielkiej piątki najbardziej uprzywilejowanych partnerów
handlowych USA - Izraela, Jordanii, Singapuru, Meksyku i Kanady.
- Wkraczamy w sferę bezpośredniej kooperacji z największą gospodarką świata -
komentuje z wyraźnym zadowoleniem Tomas Flores, politolog z prywatnego
instytutu Wolność i Postęp (Libertad y Desarrollo) w Santiago.
Haha Czy Polska dogoni chile?