Łapiński przywrócony???

IP: 217.153.45.* 12.06.03, 14:11
Czy to prawda, że Miller cofnął deczyzję sądu partyjnego i przywrócił
przynależność Łapińskiemu???? Aż nie chce mi się w to wierzyć!. Zrobił to dla
dodatkowego głosu "za" w jutrzejszym głosowaniu!!! Jeżeli to prawda to jest
to skandal!!! Facet bez ambicji, bez jaj i w ogóle...
Wars
    • kataryna.kataryna Re: Łapiński przywrócony??? 12.06.03, 14:43
      Gość portalu: Wars napisał(a):

      > Czy to prawda, że Miller cofnął deczyzję sądu partyjnego i przywrócił
      > przynależność Łapińskiemu???? Aż nie chce mi się w to wierzyć!.


      Łapiński został z SLD wyrzucony ale chyba zapomnieli mu przedtem sprężynę
      odpiąć i znowu jest blisko Leszka Spławika. Nie został wyrzucony ani z klubu
      parlamentarnego, ani z baronatu mazowieckiego, jest to prawdopodobnie ewenement
      na skalę światową - polityk, który za karę przestał być członkiem partii bez
      przeszkód rządzi dużą jej strukturą i reprezentuje ją w parlamencie. Jak SLD
      będzie konsekwentne, niedługo może zostać jedyną na świecie partią
      bezpartyjnych.


      Zrobił to dla
      > dodatkowego głosu "za" w jutrzejszym głosowaniu!!!


      A wcale nie. Nie chodzi o głos Łapińskiego ale o jego bojówki - podobno jak
      Sierakowska się nie ugnie i dalej będzie fikać, Emil i Milimetr mają ją zdjąć a
      Łapa ma właśnie tego dopilnować. Poza tym Łapa (z zawodu kardiolog) czuwa nad
      sercem Spławika, które jest ostatnio poddawane poważnym próbom. I właśnie w
      charakterze osobistego lekarza Supermario siedział w poniedziałek w pierwszym
      rzędzie na Radzie Krajowej SLD.


      Jeżeli to prawda to jest
      > to skandal!!!


      Widzę, że uwierzyłeś w teatrzyk pod tytułem "sąd partyjny". Przecież władza
      Millera oparta jest na baronach, a im bardziej betonowi, tym lepiej, nie mógł
      się więc pozbyć Łapińskiego bo to beton di tutti betoni i Millerowi jest
      potrzebny. Zobaczysz, że prędzej wyleci bezpowrotnie Sierakowska za absencję w
      głosowaniu wotum niż Łapiński za rozróby.


      Facet bez ambicji, bez jaj i w ogóle...


      Facet? Miller?


      > Wars
    • indris Łapiński nie musiał być przywrócony 12.06.03, 14:50
      Dintojra SLD, zwana tam sądem partyjnym, jest DWUINSTANCYJNA. Łapiński został
      wyrzucony, ale odwołał się, więc orzeczenie jest NIEPRAWOMOCNE, do czasu
      werdyktu drugiej instancji. A o posiedzeniu drugiej instancji dotąd nie
      słyszałem.
      • douglasmclloyd Re: Łapiński nie musiał być przywrócony 12.06.03, 15:26
        indris napisał:

        > Dintojra SLD, zwana tam sądem partyjnym, jest DWUINSTANCYJNA. Łapiński został
        > wyrzucony, ale odwołał się, więc orzeczenie jest NIEPRAWOMOCNE, do czasu
        > werdyktu drugiej instancji. A o posiedzeniu drugiej instancji dotąd nie
        > słyszałem.

        Drugiej instancji pewnie nie ma, a jak jest, to się nie zbiera.
        • kataryna.kataryna Re: Łapiński nie musiał być przywrócony 12.06.03, 15:36
          douglasmclloyd napisał:

          > indris napisał:
          >
          > > Dintojra SLD, zwana tam sądem partyjnym, jest DWUINSTANCYJNA. Łapiński zos
          > tał
          > > wyrzucony, ale odwołał się, więc orzeczenie jest NIEPRAWOMOCNE, do czasu
          > > werdyktu drugiej instancji. A o posiedzeniu drugiej instancji dotąd nie
          > > słyszałem.
          >
          > Drugiej instancji pewnie nie ma, a jak jest, to się nie zbiera.


          Z Rzepy:

          "Na wszelki wypadek [Miller] poświęcił swego pupila w lekarskim fartuchu,
          oddając go na pożarcie sądowi partyjnemu. Nikt nie ma złudzeń, że werdykt
          takiego sądu, w takiej właśnie sprawie, może być wydany bez wiedzy szefa
          partii. Ponieważ jednak wybory na Mazowszu w przededniu kongresu krajowego są
          dla niego niewygodne, nie domaga się zmiany szefa Mazowsza, lecz czeka bez
          pośpiechu na werdykt sądu partyjnego wyższej instancji... Czy może to przynieść
          coś korzystnego dla jego osobistego kardiologa i byłego ministra zdrowia,
          trudno powiedzieć. Faktem jest, że w poniedziałek przez kilka godzin
          nieodwołany szef, nie szef Mazowsza przysłuchiwał się obradom swych kolegów..."

          A gdzie indziej czytałam, że na tę drugą instancję się trochę czeka (a jak nikt
          nie pogania to się czeka, i czeka, i czeka). Łapę wywalili w taki sposób, żeby
          wyleciał ale i został.
Pełna wersja