buffalo_bill
23.06.07, 01:32
Przed szczytem w Brukseli, Merkel i Sarkozy proponowali Kaczyńskiemu, że nowy
system liczenia głosów (tzw. podwójna większość) zacznie obowiązywać w UE
od roku 2014. Na tę propozycję odpowiedziała publicznie minister Fotyga
uznając ją za niemożliwą do przyjęcia dla Polski.
Po 2 dniach negocjacji w Brukseli, Lech Kaczyński, min. Fotyga i grupa 50
doradców utargowali przesunięcie tej daty o marne 3 lata, na rok 2017.
I tyle. To cały "sukces" dyplomacji "IV RP".