hkreuz
13.06.03, 19:58
Gertruda Schmidt, jest jedną z pierwszych klientek kancelarii adwokackiej w
Dortmundzie. Właśnie podpisała pełnomocnictwa do powództwa, w którym domaga
się od Polski zwrotu 85 hektarów ziemi w rejonie Goleniowa (woj.
zachodniopomorskie) wraz z istniejącymi jeszcze zabudowaniami.
-Dlaczego tak długo zwlekała Pani ze zgłoszeniem roszczeń?
-Na jednym z naszych spotkań Związku Wypędzonych przedstawiciel kanclerza
informował, że dopiero po waszym przystąpieniu do Unii będą szanse na
odzyskanie mienia.
-Zdaje sobie pani spravvę, że to ziemię ktoś od kilkudziesięciu lat uprawia?
-Ale przecież w świetle prawa to jest moja własność! Niech wasze państwo da
mi teraz jakąś rekompensatę. Ja mogę zrzec się należności za to, że przez 58
lat nie mogłam korzystać ze swojego gospodarstwa.
-Czy pani prawnik wierzy w sukces?
-On go gwarantuje.