Dodaj do ulubionych

Może referendum okaże się zbyteczne ??

09.07.07, 20:21
Jednakże, wraz z powstającym Stowarzyszeniem na Rzecz Demokracji, rodzi się
społeczeństwo obywatelskie. To już nieodwracalne - ktoś będzie monitorował
poczynania rządzących, jakiej by maści nie byli...
Rząd stał się mniejszościowy... ciekawe jak długo pociągnie ??
PeeS - ciekawym również, czy Giertycha "zlały zimne poty" ???
Obserwuj wątek
    • apoplaws Zbyteczne ? A prezydent ? 09.07.07, 21:18

      • taziuta Prezydentu nic nie zrobimy, jeśli nas oleje... :-( 09.07.07, 21:24
        apoplaws napisał:
        Re: Zbyteczne ? A prezydent ?

        Typy bez honoru, pozwalające obrażać swoje żony (i siebie), byle tylko pozwolić
        bratu na niepodzielne rządy, na pewno oleją wolę ludu!...
      • sclavus Re: Zbyteczne ? A prezydent ? 09.07.07, 21:45
        apoplaws napisał:

        >

        Rozpuści się we łzach.... :)
        A może...: brataście mi wywalili, to ja też biorę zabawki i idę na własne
        podwórko...
        No bo kto go będzie podtrzymywał... na duchu ??
        A może... może to tylko powtórka z rozrywki... w formie tragifarsy tym razem ??
        • taziuta Re: Zbyteczne ? A prezydent ? 10.07.07, 06:08
          sclavus napisał:

          > A może...: brataście mi wywalili, to ja też biorę zabawki i idę na własne
          > podwórko...
          > No bo kto go będzie podtrzymywał... na duchu ??
          ...

          Jak to kto? Brat będzie go podtrzymywał! Toż Lech jest wariantem "B" Jarka! :-)
    • stefan4 Re: Może referendum okaże się zbyteczne ?? 10.07.07, 09:53
      sclavus:
      > Rząd stał się mniejszościowy... ciekawe jak długo pociągnie ??

      Przeplatające się napady euforii z napadami rozpaczy są szkodliwe dla równowagi
      psychicznej. Proponuję nie wpadać w euforię, bo po niej przyjdzie rozpacz.

      Rząd pociągnie; wszsytko inne zawiedzie, a rząd jeszcze bedzie ciągnął. Nie
      wydaje mi się, żeby reżimowi jeszcze do czegoś potrzebny był Sejm, bo już ma
      swoje wojsko, swoją policję, swoją prokuraturę, swój NIK i kilka swoich tub
      propagandowych (w TV, radiu, prasie, kościołach i na forach internetowych).
      Wobec tego większość czy mniejszość w Sejmie ma dla reżimu marginalne znaczenie.
      Teraz przez całe lato nie będzie ani Sejmu, ani Trybunału Konstytucyjnego, ani
      wścibskich dziennikarzy
      • sclavus Re: Może referendum okaże się zbyteczne ?? 10.07.07, 11:45
        stefan4 napisał:

        > sclavus:
        > > Rząd stał się mniejszościowy... ciekawe jak długo pociągnie ??
        >
        > Przeplatające się napady euforii z napadami rozpaczy są szkodliwe dla
        równowagi
        > psychicznej. Proponuję nie wpadać w euforię, bo po niej przyjdzie rozpacz.
        >
        > Rząd pociągnie; wszsytko inne zawiedzie, a rząd jeszcze bedzie ciągnął. Nie
        > wydaje mi się, żeby reżimowi jeszcze do czegoś potrzebny był Sejm, bo już ma
        > swoje wojsko, swoją policję, swoją prokuraturę, swój NIK i kilka swoich tub
        > propagandowych (w TV, radiu, prasie, kościołach i na forach internetowych).
        > Wobec tego większość czy mniejszość w Sejmie ma dla reżimu marginalne
        znaczenie
        > .
        > Teraz przez całe lato nie będzie ani Sejmu, ani Trybunału Konstytucyjnego,
        ani
        > wścibskich dziennikarzy
        • stefan4 Re: Może referendum okaże się zbyteczne ?? 10.07.07, 15:07
          sclavus:
          > Przedstawiłeś najczarniejszy z czarnych scenariuszy... Tak czarny, że trudno
          > wierzyć, że może być zrealizowany...

          Lepiej uwierzmy. Jeśli się nie sprawdzi, to niczego nie stracimy. A jeśli
          jednak, to może nareszcie będziemy przygotowani.

          Point de reveries
          • sclavus Re: Może referendum okaże się zbyteczne ?? 10.07.07, 15:22
            stefan4 napisał:

            > sclavus:
            > > Przedstawiłeś najczarniejszy z czarnych scenariuszy... Tak czarny, że tr
            > udno
            > > wierzyć, że może być zrealizowany...
            >
            > Lepiej uwierzmy. Jeśli się nie sprawdzi, to niczego nie stracimy. A jeśli
            > jednak, to może nareszcie będziemy przygotowani.
            >
            > Point de reveries
            • stefan4 Re: Może referendum okaże się zbyteczne ?? 10.07.07, 18:08
              :
              sclavus:
              > polecam lekturę z linka poniżej - mnie niejako: urzekając, utwierdziła..
              > www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=52049


              Wydaje mi się, że Lis (jak zresztą wielu innych dziennikarzy) mniej więcej
              prawidłowo ocenia sytuację; i (jak zresztą wielu innych dziennikarzy) nie
              wyciąga wniosków z własnej analizy.

              Historia się nie skończyła, nie jesteśmy skazani na demokrację i praworządność.
              W sprzyjających okolicznościach zdecydowany na wszystko watażka jest w stanie
              przywrócić w Polsce porządki z czasów późnego PRL-u, jeśli nie będziemy się
              bronić. To właśnie się dzieje, Lis to widzi, Ty to widzisz, tylko dlaczego nie
              chcecie wierzyć własnym oczom?

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
              • gat45 Bardzo żałuję, ale całkowicie się z Tobą zgadzam 10.07.07, 18:31
                stefan4 napisał:



                > Historia się nie skończyła, nie jesteśmy skazani na demokrację i
                praworządność.



                Prawie wszystkim wydaje sie, że do niektórych praktyk nie ma powrotu. Otóż
                niestety JEST. Aleśmy dużo zapomnieli i tak niewiele się nauczyli... A teraz na
                dodatek odwracają naszą uwagę w przeszłość, żebyśmy się teraźniejszości nie daj
                boże nie przyglądali. Nich bogowie mają w opiece naszą przyszłość !

                A że opieka bogów nie raz już się negatywnie sprawdziła, to może jednak
                wzięlibyśmy się za to sami ? Przynajmniej potem nie będziemy bluźnić
              • apoplaws Jest powrót oczywiście 10.07.07, 20:42
                na swój użytek nazywam to wariantem rosyjskim.
                Nie mam wątpliwości, że Kaczyńscy nie zawahają się spróbować.
                Doświadczenia internetowe pokazują, że jest z czego rekrutować kadry do różnych
                mutacji instytucji PRL-owskich od cenzury po bezpiekę. Jest też cały czas
                prowadzony czasem mniej czasem bardziej jawny atak na media, a właściwie próba
                ich podporządkowania zastraszenia do likwidacji niewygodnych włącznie.
                Swobody obywatelskie topnieją - rząd zagwarantował sobie możliwości daleko
                posuniętych działań w sytuacjach które dość dowolnie może uznać za nadzwyczajne.
                CBA i prokuratura to sprawne narzędzia - nie mieliśmy mozliwości zobaczyć ich
                jeszcze w pełnej krasie - do czystek politycznych a w połączeniu z
                kontrolowanymi przez rząd mediami - do spektakularnych akcji propagandowych.
                Policja (a idę o zakład, że i inne służby) już dziś zajmuje się inwigilacją
                niepokornych - stąd zbieranie informacji w szpitalach itd.
                Z drugiej strony nie wiem czy stopień penetracji życia publicznego przez PiS
                jest na tyle wysoki by mogli przestać liczyć się z elektoratem. Chyba jeszcze
                nie. Co do elektoratu, wydaje mi się, że 30% z aktywnych wyborczo to pułap ich
                możliwości, choć mogę się mylić. Z tych 30% część jest jednak w ten czy inny
                sposób sceptyczna. Fałszywy ruch lub zachwianie koniunktury i PiS może ich
                utracić. Rząd sięga po najpaskudniejszy elektorat by budować swą bazę a wciąż
                musi mu zależeć na zachowaniu twarzy - jest uzależniony od Europy i od dużej
                częsci wciąż jeszcze neutralnie zachowującej się grupy, którą ew. mógłby
                skoptować i w końcu od poparcia hierarchii kościelnej, co w Polsce dużo znaczy.
                Pytanie, jak wiele hipokryzji moze znieść wyborca PiS-u? Więcej niż
                przypuszczałem - to na pewno, ale czy dowolną ilość ?
                To ciężkie manewrowanie i Kaczyński choć radzi sobie nienajgorzej w tych
                gierkach, odnoszę wrażenie, że jest nieustannie spychany do narożnika w którym
                mu niezbyt wygodnie.
                To może być dobry prognostyk.

                Słowem, cytując Bułhakowa, skoro już żeśmy szatani:

                - Sytuacja jest poważna, ale bynajmniej nie beznadziejna - oświadczył Behemot -
                Co więcej, nie mam żadnych wątpliowści co do odstatecznego zwycięstwa. Wystarczy
                właściwie przeanalizować sytuację.
                ;)
                • stefan4 Re: Jest powrót oczywiście 11.07.07, 10:54

                  apoplaws:
                  > na swój użytek nazywam to wariantem rosyjskim.

                  Mnie to raczej kojarzy się z Białorusią. Jaruzelski napadł na naród, było
                  trochę ofiar, ale głównie był szok; ten szok zapewnił mu utrzymanie władzy przez
                  10 lat. Piłsudski napadł na polityków, ofiar było więcej niż w wojnie
                  jaruzelskiej, ale prawie wyłącznie wojskowych, więc szok był niewielki; jednak
                  władzę dał mu ten zamach bardziej niekwestionowaną niż Jaruzelskiemu.
                  Łukaszenko nie napadał, tylko pomału i bardzo konsekwentnie zaciskał obroże i
                  skracał łańcuchy. Droga Jaruzelskiego okazała się najmniej skuteczna. Wobec
                  tego PiS idzie drogą zbliżoną do Łukaszenki, chociaż pewnie będzie w końcu wolał
                  powoływać się na Piłsudskiego.

                  apoplaws:
                  > Nie mam wątpliwości, że Kaczyńscy nie zawahają się spróbować. [...]
                  > jest z czego rekrutować kadry do różnych mutacji instytucji PRL-owskich od
                  > cenzury po bezpiekę. Jest też cały czas prowadzony [...] atak na media, a
                  > właściwie próba ich podporządkowania zastraszenia do likwidacji niewygodnych
                  > włącznie. Swobody obywatelskie topnieją - rząd zagwarantował sobie
                  > możliwości daleko posuniętych działań w sytuacjach które dość dowolnie może
                  > uznać za nadzwyczajne. CBA i prokuratura to sprawne narzędzia [...] do
                  > czystek politycznych [...] do spektakularnych akcji propagandowych.
                  > Policja [...] już dziś zajmuje się inwigilacją niepokornych

                  No właśnie. Gdyby reżim liczył się z możliwością odejścia za dwa lata, to
                  przecież te wszystkie zmiany stosunków między państwem a obywatelem NIE MIAŁYBY
                  DLA NIEGO SENSU; a nawet byłyby groźne. Po przejęciu władzy to samo CBA, knebel
                  na mediach itp. dławiłyby przegrany PiS. A przecież KAŻDY rząd respektujący
                  wybory MUSI liczyć się z możliwością utraty władzy. Ja stąd wyciągam wniosek,
                  że obecni władcy nie mają zamiaru oddać władzy niezależnie od jakichś tam
                  wyborów. Czy z tych faktów można wyciągnąć inny wniosek?
                  • apoplaws Oczywiście 11.07.07, 21:22
                    na to, że sama sytuacja się naprawil liczyć nie można - choć nie byłoby źle
                    gdyby tak się stało.
                    Zgadzając się z Twoimi wywodami, próbuję jednak racjonalnie zważyć jakie są
                    obecnie karty w różnych rękach a przynajmniej jakie najoczywistsze ograniczenia
                    ma władza. I tchnąć trochę optymizmu jednak.
                    • stefan4 Ku pokrzepieniu serc... 12.07.07, 11:00
                      apoplaws:
                      > Zgadzając się z Twoimi wywodami, próbuję jednak racjonalnie zważyć jakie są
                      > obecnie karty w różnych rękach a przynajmniej jakie najoczywistsze
                      > ograniczenia ma władza. I tchnąć trochę optymizmu jednak.

                      Optymizm należy tchać ostrożnie, żeby nie stał się pretekstem do bezczynności
                      ,,bo przecież nic takiego się nie dzieje'' albo ,,bo jak widać działają
                      mechanizmy samonaprawcze''.

                      Nie widzę niczego optymistycznego w nastrojach elektoratu PiS, bo moim zdaniem
                      koncentracja władzy w ręku Władcy przekroczyła już granicę, do której poglądy i
                      potrzeby elektoratu mają znaczenie; teraz już działa zauroczenie siłą.

                      Optymizm można natomiast czerpać:

                      (1) Z powszechnego niedoceniania przez Wielkich Wodzów Narodu indolencji
                      własnego aparatu. Planowana jest wielka akcja propagandowa z wpadką,
                      aresztowaniem i pokazowym procesem wicepremiera
                      • apoplaws Argumenty cybernetyczne 12.07.07, 23:16
                        podobają mi się. Sterowanie, komunikacja i efektory mogą być niesprawne.
                        Piękna tradycja myślenia.
                        Pozostaje pytanie co robić ponad to, co już próbujemy...
    • sclavus Za wcześnie przypuściłem... 11.07.07, 10:10
      sclavus napisał:

      > Jednakże, wraz z powstającym Stowarzyszeniem na Rzecz Demokracji, rodzi się
      > społeczeństwo obywatelskie. To już nieodwracalne - ktoś będzie monitorował
      > poczynania rządzących, jakiej by maści nie byli...
      > Rząd stał się mniejszościowy... ciekawe jak długo pociągnie ??
      > PeeS - ciekawym również, czy Giertycha "zlały zimne poty" ???
      • xxtoja Re: Za wcześnie przypuściłem... 15.07.07, 20:50
        Oni władzy sobie nieodbiorą, Chodziaźby dieta poselska i same bycie posłem
        -nobilituje do bycia kimś waźnym i trymanie niektórych ludzi w szachu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka