Blida, Lepper, kto następny?

14.07.07, 18:48
Ktoś z PO, a może raczej PSL? Bo że swoich CBA nie ruszy to pewne.
    • wos9 Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 18:52
      cyklista napisała:

      > Ktoś z PO, a może raczej PSL? Bo że swoich CBA nie ruszy to pewne.

      Z PO, lewicy, PSL-u na razie nie ruszą - może się jeszcze przydać.
      • cyklista Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 18:55
        wos9 napisała:

        > PSL-u na razie nie ruszą - może się jeszcze przydać.
        Postraszony PSL może być bardziej ugodowy...
        • wos9 Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 18:57
          cyklista napisała:

          > wos9 napisała:
          >
          > > PSL-u na razie nie ruszą - może się jeszcze przydać.
          > Postraszony PSL może być bardziej ugodowy...

          Właśnie, a za wszelką cenę PIS się broni przed wcześniejszymi wyborami.
      • 440417mz Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 19:23
        Przydadzą się PiSowi na kampanię wyborczą?Chyba jednak na opozycję Kaczor zbyt
        wiele albo nic nie ma.Znając mściwość Jarosława,nie omieszkał by już ich
        zaatakować CBA,ABW,CBŚ itd itp.Może coś zlegendują,ale ich wiarygodność robi się
        Zero-Zioberowa.Naród już tak szybko nie kupuje ich ściemy.
        • wos9 Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 19:27
          440417mz napisał:

          > Przydadzą się PiSowi na kampanię wyborczą?Chyba jednak na opozycję Kaczor zbyt
          > wiele albo nic nie ma.Znając mściwość Jarosława,nie omieszkał by już ich
          > zaatakować CBA,ABW,CBŚ itd itp.Może coś zlegendują,ale ich wiarygodność robi
          si
          > ę
          > Zero-Zioberowa.Naród już tak szybko nie kupuje ich ściemy.

          Ma na pewno niewiele, albo nic. Ale tu chce przede wszystkim pokazać, że
          czyści szeregi koalicji.
          • 440417mz Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 19:36
            Jakby LPR i SO pryśli z koalicji to kaczor nie chwalił by się sukcesami w
            oczyszczaniu tejże.Musiał by się wziąść za swoich,a tego nie uczyni nigdy.Nie
            szermował by hasłami o czyszczeniu niby koalicji,a przecież swoich rywali.Kiedy
            lekarstwo jest haniebne,wstyd przychodzic do zdrowia(odnowy moralnej)-seneka.
            • wos9 Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 19:40
              440417mz napisał:

              > Jakby LPR i SO pryśli z koalicji to kaczor nie chwalił by się sukcesami w
              > oczyszczaniu tejże.Musiał by się wziąść za swoich,a tego nie uczyni nigdy.Nie
              > szermował by hasłami o czyszczeniu niby koalicji,a przecież swoich
              rywali.Kiedy
              > lekarstwo jest haniebne,wstyd przychodzic do zdrowia(odnowy moralnej)-seneka.

              Jak odejdą - rzeczywiście weźmie się za opozycję.
    • wanda43 Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 18:59
      nastepny moze byc kazdy z nas. Ja to juz poznalam, niemal na wlasnej skorze. Pofalszuja,podstawia jakiegos cpuna albo wydobywczego aresztanta, podstawia wasze fotki np. z biura od dowodow osobistych....ech, ile tu mozliwosci!!!!
      Teraz, to oni mogą wiecej niz za komuny, maja wieksze uprawnienia, wiecej mozliwosci, a premie za wykrywalnosc i zaliczoną sztuke czekaja.
      • cyklista Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 19:05
        wanda43 napisała:

        > nastepny moze byc kazdy z nas.
        E tam, Wielki Strateg na pewno ma swoją listę. Nie po to kumpla postawił na
        czele swojej policji politycznej żeby strzelać na ślepo.
        • wanda43 Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 19:13
          on zapewne do szaraczkow strzelac nie bedzie,ale on ma sobie podleglych,a oni nastepnych sobi podleglych.... kazdy chce sie zasluzyc,podlizac,awansowac...a na koncu jest jakis uczciwy,spokojny obywatel,co to do panstwa reki nie wyciaga,pracuje,zarabia,utrzymuje rodzine... i nagle!!! bach... raz,dwa,trzy,dzisiaj siedziec idziesz TY!!! I siedem lat udawadniania, ze nie jest sie i nigdy nie bylo wielbladem, adwokat wydoi do cna. A po 8 czy 10 latach dadzą odszkodowanie, tak smieszne, jak dla pewnego historyka sztuki tez wrobionego.
          No, skowroneczki, dalej bedziecie wierzyc w prawo i w sprawiedliwosc w katolandzie?
    • haen1950 Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 19:14
      To dobre pytanie. Kaczory też nad tym myślą.

      Jest problem. My myślimy również.
    • 1a110 następna przystawka czyli romuś & wiegejski 14.07.07, 19:17
    • xxx131 Re: Blida, Lepper, kto następny? 14.07.07, 19:20

      O. Tadeusz Rydzyk.
    • frank_drebin A Hubert H., a Raczkowski, a "mecznnik" Powiato- 14.07.07, 22:15
      wy ???? ;)))))
      Nie mozesz zapominac o wszystkich ofiarach siepaczy ;)
    • goldenwomen3 Bądzmy dociekliwi jak "kataryna" 14.07.07, 23:50
      niedziela, 08 lipca 2007
      Sprawa Blidy w stenogramach

      Zachęcona awanturą wokół artykułu Czuchnowskiego przeczytałam sobie stenogramy
      przesłuchań prokuratorów na które się powołuje i nie powiem, ciekawa lektura.
      Mój podziw dla Wojciecha Czuchnowskiego rośnie, nie każdy by umiał z tych pięciu
      stenogramów wycisnąć akurat to co on wycisnął i z taką gracją ominąć to co on
      ominął, zuch chłopak. A stenogramy naprawdę warto przeczytać, pozbyć się
      złudzeń, że coś się kiedyś zmieni.

      Prokuratorzy prowadzący śledztwo byli całkowicie zgodni co do konieczności
      postawienia Blidzie zarzutów korupcyjnych, "za" była cała czwórka prokuratorów,
      można więc przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że dowody na Blidę były mocne
      jeśli żaden z czwórki prokuratorów prowadzących śledztwonie oponował.

      Prok. Tomasz Balas: Ja do tego zarzutu byłem przekonany od początku i nie
      widziałem żadnego wahania jeśli chodzi o pozostałych referentów.

      Choć wszyscy czworo byli zgodni co do stawiania zarzutów, pojawiły się różnice
      zdań w kwestii tego czy należy Blidę zatrzymać, mimo mocnych merytorycznych
      argumentów za zatrzymaniem. Co ważne, argumenty przeciwko nie były bynajmniej
      natury merytorycznej:

      Prok. Tomasz Balas: Wracając do kwestii zatrzymania Barbary Blidy, zarówno ja
      jak i Piotr Wolny oraz Sebastian Głuch byliśmy tutaj zgodni co do tego że
      istnieją podstawy prawne i faktyczne do tego aby dokonać zatrzymania pani
      Barbary Blidy celem realizacji zadań stricte procesowych.

      Prok. Sebastian Głuch: Pamiętam, że problem dotyczący podjęcia decyzji o
      zatrzymaniu pani Barbary Blidy sprowadzał się głównie do obawy, o wydźwięk i
      konsekwencje medialne, związane z faktem, iż pani Barbara Bilda była znanym i
      cenionym politykiem.

      Prok. Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan: To nie było tak, że ja miałam zdanie
      odrębne, lecz miałam mieszane uczucia. Ja nie byłam tak przekonana jak inne
      osoby. Jeśli chodzi o przesłanki czysto prawne, to myślę, że nie miałam
      wątpliwości co do zasadności. (...) Zarzut przedstawiany Barbarze Blidzie nie
      budził moich wątpliwości. Zatrzymanie - co do podstaw prawnych i faktycznych -
      generalnie też nie. Bardziej było to związane z moimi wewnętrznymi obawiami
      związanymi w ogóle z zatrzymaniami, a tym bardziej osoby publicznej.

      Prok. Tomasz Tadla: W rozmowie z prokuratorami, pani prokurator
      Kaczmarczyk-Suchan argumentując, że nie ma podstaw do zatrzymania, użyła takiego
      stwierdzenia do mnie: "Ja nie chcę zatrzymywać osoby publicznej, czy znanej
      publicznie".

      Prok. Piotr Wolny: Przyznaję, że stanowisko referentów nie było w tym zakresie
      spójne, albowiem co do zatrzymania Barbary Blidy odmienne stanowisko miała
      referent Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan. Jej zdaniem, pozycja Barbary Blidy, jej
      długoletnie posłowanie, pełnienie funkcji publicznych stanowiły powód
      traktowania jej, nazwijmy to, w sposób subtelny.

      Jednym słowem, jedyna osoba zgłaszająca wątpliwości co do zasadności zatrzymania
      Blidy, podobnie jak pozostali uważała, że są ku temu podstawy prawne i faktyczne
      ale po prostu nie chciała ruszać osoby publicznej! Nie chciała bo bała się
      reakcji mediów i polityków.

      Prok. Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan: W moich obawach tym, kto miał wykorzystać
      naszą pracę, miały być media, politycy i nikt więcej. Te osoby mógły później
      podnosić, że te zatrzymania nie są w celach, o których mowa w kpk, lecz że w
      celach politycznych. (...) Teraz po czasie widzę, że moje wątpliwości były
      zasadne. Chociażby to, że podczas zatrzymań do sprawy 25/06 [numer sprawy Blidy]
      została zatrzymana osoba z prawicy, a nikt o tym nie mówi, tylko i tak się mówi,
      że to śledztwo jest formą rozliczenia z lewicą i mam wrażenie, że ta osoba z
      prawicy nie pasuje do koncepcji.

      Wszystko można by oczywiście zrzucić na karb nadmiernej emocjonalności i
      strachliwości młodej pani prokurator ale nie tylko ona bała się konsekwencji
      potraktowania Barbary Blidy tak jak nakazywał zebrany materiał dowodowy i
      polskie prawo. Strach - bynajmniej nie przed Ziobrą - widać także w innych
      wypowiedziach. I co jest porażające, prokuratorzy nie bali się wyłącznie
      niechętnej reakcji mediów ale tego, że podjęcie merytorycznie słusznej decyzji
      zaszkodzi ich przyszłej karierze!

      Prok. Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan: Natomiast mimo przekonania referentów co do
      słuszności wydania postanowienia, każdy jakieś obawy miał - tak myślę - z uwagi
      na to, że była to osoba publiczna. Wiem, pamiętam, że i Sebastian, i Piotr, nie
      mieli nic przeciwko podpisaniu tych dokumemów, ale Tomek Balas powiedział, że
      tak czy inaczej ktoś się do tego doczepi, ktoś to będzie chciał wykorzystać w
      jakiś sposób i weźmie to na siebie.

      Prok. Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan: To była osoba publiczna - mówię o Barbarze
      Blidzie - chyba osoba znana i szanowana. Wiadomym jest, że w momencie
      zatrzymania takiej osoby powstaje szum polityczny. Każdy z nas zdawał sobie z
      tego sprawę w jakiś sposób. Niekoniecznie to werbalizował. Tomek Balas też,
      sobie myślę, zdawał z tego sprawę. Więc Tomek jako najbardziej doświadczony
      prokurator stwierdził, że on to podpisze.

      Prok. Sebastian Głuch: Przełożeni, ani żadna inna osoba, nie wskazywała nam, kto
      z referentów której z osób ma stawiać zarzuty, natomiast pamiętam, że pan
      Prokurator Tomasz Balas wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutu Barbarze
      Blidzie i zarządzenie o jej zatrzymaniu i przeszukaniu. Pan Tomasz Balas wydawał
      te decyzje ponieważ podjęcie decyzji o przedstawieniu zarzutu i zatrzymaniu pani
      Barbary Bildy mogło wiązać się z negatywnymi konsekwencjami zawodowymi na
      przyszłość z uwagi na fakt bycia przez panią Barbarę Blidę politykiem określonej
      opcji politycznej. Pan Balas był jedynym prokuratorem w naszym gronie,
      pozostałych trzech referentów to asesorzy.

      Na podstawie zeznań pięciu prokuratorów nie da się obronić tezy, że decyzje o
      postawieniu zarzutów i zatrzymaniu Blidy zostały podjęte na polityczne
      zamówienie, przeciwnie, mimo mocnych merytorycznych podstaw do podjęcia takich
      decyzji prokuratorzy bali się o reakcję mediów, polityków, a w konsekwencji o
      swoje kariery w przyszłości. A przecież nie wiedzieli, że Blida się zastrzeli,
      chodziło tylko o uzasadnione zatrzymanie byłego polityka, na którego są mocne
      dowody! To jest w Polsce AD 2007 aktem odwagi, nawet jeśli to były polityk i nie
      z partii rządzącej!

      Lektura tych stenogramów jest naprawdę przygnębiająca. "Podjęcie decyzji o
      przedstawieniu zarzutu i zatrzymaniu pani Barbary Bildy mogło wiązać się z
      negatywnymi konsekwencjami zawodowymi na przyszłość z uwagi na fakt bycia przez
      panią Barbarę Blidę politykiem określonej opcji politycznej". Czy nad tym
      fragmentem pochylą się z troską panowie ze Stowarzyszenia Prokuratorów apelujący
      ostatnio z "jedynki" Gazety o dumę i godność? Bo że ten fragment nie
      zainteresuje Czuchnowskiego to akurat nie dziwi. Chory kraj w którym prokurator
      boi się wykonywać swoją robotę bo głośne media, bo przyszłość. Prokuratorzy nie
      boją się Ziobry, prokuratorzy dobrze wiedzą, że jutro Ziobry nie będzie bo wpadł
      tylko na chwilę, a po wyborach wróci stare i nie opłaca się dzisiaj tykać
      wczorajszych i jutrzejszych świętych krów. Bo przestały nimi być tylko na chwilę.

      Na koniec fragment, który być może wyjaśnia determinację niektórych polityków i
      mediów w uporczywym odwracaniu uwagi od meritum sprawy, jaką są przecież
      gigantyczne węglowe przekręty, okradanie każdego z nas.

      Prok. Tomasz Balas: Z zeznań Ryszarda Zająca i Barbary Kmiecik wynikało
      generalnie, że na Śląsku w latach 90-tych dochodziło do zjawisk korupcyjnych w
      związku z obrotem węglem i w zeznaniach tych pojawiały się głośne nazwiska z
      pierwszych stron gazet tj. Barbara Blida., Krzysztof Janik, Danuta Waniek,
      Aleksander Kwaśniewski, Zbigniew Siemiątkowski. jak również posłów opcji
      przeciwnej - Henryk Dyrda, Bernard Szweda, Jacek Dębski.


      22:37, kataryna.kataryna




      Ileż to spraw by rozwiązało.
      • 440417mz Re: Bądzmy dociekliwi jak "kataryna" 15.07.07, 00:09
        Po wyborach prokuratorzy przedstawią to w innym świetle.Tak byli czuli(?)na
        rezonans społeczny z zatrzymania znanej osoby,że wysłali kamerzystkę do
        sfilmowania wejścia i wyjścia ABW z Z B Blidą skutą kajdankami.No no ale
        wrażliwość ludzka by potem pokazywać ją w TVP-is!Jaka ta prokuratura wrażliwa?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja