Gość: all
IP: 212.244.75.*
23.06.03, 23:57
80 tys czy 200tys aborcji - są to spekulacje do niczego
właściwie nieprowadzące. Może nazwijmy to po imieniu - 80tys
200tys zabójstw ,albo inaczej morderstw, bo chyba o tym mówimy -
trochę inaczej to brzmi... A nawet gdyby z tych 200tys kobiet
1/10 była faktycznie gwałcona lub bez środków do życia, to
pozostałe aż tak niedoświadczone? Są poradnie przy każdej
PARAFII gdzie za DARMO można się dowiedzieć o ŚWIADOMYM
MACIERZYŃSTWIE i jak bez pomocy antykoncepcji sobie radzić i to
bardzo dobrze i do tego bez zbędnych obietnic wyborczych. I do
tego taniej już chyba się nie da, bo nie potrzeba kupować
żadnych środków. Pozdrawiam wszystkich ZDROWO myślących