Gość: Elzbieta Gawlas
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
27.06.03, 03:22
Na zlecenie
W zalozeniu mielo byc jak bajce o zlym smoku. Uwolniony od gadziego oddechu
narod iracki wdziecznie organizuje sie na modle proamerykanskiej swieckiej
demokracji; nie chcac obrazac wyzwolicieli, Irakijczycy wybieraja tylko
takich przywodcow, ktorzy sa mili amerykanskiemu oku, islam schodzi na
pozycje katolicyzmu w USA, tania ropa plynie radosnie do portowych
terminali, amerykanskie korporacje buduja nowy Irak, McDonald's przekonuje
do swininy najbardziej zagorzalych szyitow, w Bagdadzie jak grzyby po
deszczu otwieraja sie nowe puby...
Wojska Zachodu rozkroily tymczasem stary Irak, a nowego jakos nie widac.
Chaos, bezholowie, rabunek kroluja, ludzie sa niepewni jutra i nie maja co
do garnka wlozyc. Nie udalo sie uruchomic podstawowej infrastrukrury
panstwa. Na dodatek, poprzedni rezym roztopil sie w bitewnej mgle - nie
wiadomo, czy, niczym polski rzad w 1939 roku, uciekl do osciennego kraju,
czy moze rozplynal sie w plebejskim tlumie. Jedno jest pewne, Irakijczycy
maja serdecznie dosc dyktatu i chca rzadzic sie sami. Jesli sie im na to
pozwoli, wkrotce bedziemy mieli calkiem niezla republike islamska, jesli
nie, to trzeba jak najszybciej zmontowac junte rodzimych pulkownikow.
Okupowanie Iraku, samo w sobie, nie buduje panstwa. Trzeba miec jeszcze
pomysl, co z krajem zrobic, a tu okupanci robia glupie miny. Po Afganistanie
widac bowiem, ze nie ma pomyslu, a jesli jest, to wymaga olbrzymich srodkow
i nikomu nie chce sie ich wykladac.
W tym to wlasnie krajobrazie przyjdzie mlodym Polakow uczyc sie okupacyjnego
rzemiosla. W naszej kulturze jest to doswiadczenie bardzo swieze - z
okupacjami zawsze bylismy zawsze na bakier. We krwi buzuje nam raczej
konspirowanie. Dzis przeciwko polskiej "administracji" konspirowac beda
mlodzi Irakijczycy ( mozna zrobic interes i na czarnym rynku rzucic
im "Malego konspiratora" po arabsku).
Kazdy dzien przynosi doniesienia o zamachu, zasadzkach i aktach sabotazu.
Jak to kiedys ktos ladnie ujal, ostrzegajac przed wojna - Irak przemieni sie
w Strefe Gazy wielkosci Kalifornii.
W tej "strefie" przyjdzie umierac mlodym Polakom.
W czyim interesie ? Za co ? W dawnych czasach udzielni ksiazeta pozyczli
sobie wojsko na wyprawy - za obietnice lupow czy zywa gotowke. Polskie
oddzialy w Iraku beda dzis jak takie " pozyczone wojsko " na uslugach,
wykonujac prace zlecone.
Ludzie, ktorzy przysiegali bronic Ojcyzny, beda narzucac cudza wole tym,
ktorzy wlasnie ojczyzne stracili.
San Domingo - kurcze pieczone.
Andrzej Kumor