rydzyk_fizyk
22.08.07, 17:52
Mężnie walcząc w trudzie i znoju z wymianą dowodów osobistych minister Stasiak oferując przesunięcie ostatecznego terminu wymiany dokumentów o trzy miesiące, łaskawie powiedział:
"Rolą administracji publicznej jest jednak dołożenie wszelkich starań, by dać obywatelom jakiś margines bezpieczeństwa."
Tak więc dowiadujemy się, że rolą państwa nie jest ułatwienie życia obywatelom, nie jest nią też pomoc w zadośćuczynieniu przez obywateli temu bzdurnemu obowiązkowi nie mówiąc a jego likwidacji, a co najwyżej przesunięcie terminu egzekucji.
Wygląda to na twórcze rozwinięcie koncepcji etosu urzędnika wyrażonej w wywiadzie Elżbiety Jakubiak dla „Dziennika”:
-----------------------------------------------------------------
-Rozumiem, że pan by chciał wszystkich urzędników pozwalniać.
-Powiedzmy, połowę.
-U nas uważa się, że biznes tworzy państwo, a urzędnicy państwowi je niszczą, a to oni przygotowują wielką infrastrukturę dla życia dziennikarzy, biznesu. Gdyby nie oni, gdyby nie tacy ludzie jak ja, byłby pan bez numeru dowodu, zameldowania…
-Gdyby nie biznes, pani byłaby bez pensji.
-To nieprawda! Wypracowuję ją jako urzędnik państwowy, wydając panu zaświadczeni, by mógł pan prowadzić działalność gospodarczą, przygotowując działkę do inwestycji i tak dalej. W sumie to ja panu pozwalam pracować.
------------------------------------------------------------------
A czy wam urzędnicy państwowi pozwalają pracować?
Czy czujecie jak dzięki wydanym przez nich dowodom, jak dzięki obowiązkowi zameldowania, stajecie się prawdziwie wolni? Nie?
Cóż. Pozostaje wam tylko margines bezpieczeństwa.