Dodaj do ulubionych

Ironia losu

04.09.07, 07:28
Co mówił Kaczmarek jak jeszcze był w PiSowskim Układzie?

Wtorek, 28 lutego 2006 r.
Monika Olejnik rozmawia Januszem Kaczmarkiem, prokuratorem krajowym

: Ale te organy jak teraz działają? Chyba prawidłowo działa prokuratura, wymiar sprawiedliwości, panie prokuratorze?

: Ależ oczywiście, potwierdzam te słowa.

: Więc po co komisje śledcze?

: ...

: No np. dotyczące FOZZ-u, przecież w sprawie FOZZ-u to są jakieś hektary dokumentów. Jak pan sobie wyobraża, żeby te wszystkie dokumenty przeglądali posłowie? Jak pan, panie prokuratorze, wyobraża sobie, żeby te dokumenty były odtajnione?

: To będzie faktycznie bardzo trudna praca, bardzo żmudna praca, ale rola tych komisji może być tylko rolą o charakterze pewnego rodzaju polityki, odpowiedzialności politycznej.

: Raczej medialnej zabawy, chyba.

: Tam, gdzie już nastąpiło przedawnienie karania, to oczywiście nie będzie żadnej odpowiedzialności karnej, ale może dowiemy się pewnych rzeczy, bo ci świadkowie mają odpowiadać pod odpowiedzialnością karną, a zatem będą musieli mówić prawdę. Możemy dowiemy się o pewnych rzeczach, o których społeczeństwo nigdy nie miało okazji się dowiedzieć.

: Panie prokuratorze, przed sądem nie powiedzieli prawdy, przed prokuratorami nie powiedzieli prawdy, a powiedzą na oczach publiczności – bo to będzie transmitowane – posłom, tak?

: Osobiście uważam, że jeżeli mieliby – w cudzysłowie – „coś na sumieniu”, to i tak nie powiedzą tej prawdy, a kwestia ustalenia, czy ktoś mówi tą prawdę, czy nie, też będzie bardzo trudną. Ja akurat jestem, w niektórych przypadkach, zwolennikiem takich komisji
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka