opornik5
12.09.07, 21:06
dzisiaj na własne oczy.
Dzisiaj ok. godz. 18.00, w Warszawie na Nowym Świecie, tuż przy
Rondzie Ch. de Gaulle'a, widziałem Panią Wicepremier, Minister
Finansów w jednym Zytę Gilowską.
Pani Premier towarzyszyło trzech ochroniarzy z BOR-u i dwa autka z
kierowcami, BMW-ica i Volvo z kierowcami.
Czyli dwie bryki i pięciu dobrze opłacanych funkcjonariuszy z pełnym
wyposażeniem.
To nawet w PRL-u kacykowie tak się nie bali ciemnego ludu.
Zazwyczaj bonzo jak już miał służbowe autko i ochronę, to było to
jedno auto z kierowcą, który jednovześnie pełnił funkcję goryla.
Rzadko kto dostawał dodatkowego funkcjonariusza-ochroniarza.
No ale wiadomo, PRL nie był tanim i solidarnym państwem, a
przynajmniej nikt o tym nie trąbił bez przerwy.