rycyk
15.09.07, 12:39
Taktyka Platformy w kampanii wyborczej polega na obrażaniu
elektoratu. Tylko ślepo zakochani w PO mogą tego nie widzieć.
Platforma realizuje tym samym strategię J. Kaczyńskiego, który
jednak starając się doprowadzić do ostrej polaryzacji elektoratu,
nie obraża.
PO swą kampanią poprawia co prawda nastrój i samopoczucie własnych
żelaznych zwolenników, ale jednocześnie obrażając, mobilizuje
wszystkich przeciwników. I jak słyszę z radosnych wypowiedzi D.
Tuska, J. Komorowskiego, G. Schetyny i B. Zdrojewskiego, ma tak być
do końca kampanii. Chce na każdą zaczepkę PiS-u odpowiedzieć ze
zdwojoną siłą, a przecież taka taktyka już dwa razy skończyła się
porażką.
Polska jest biednym krajem i większość społeczeństwa w porównaniu do
zachodu, to ludzie bardzo biedni. Są elektoratem PiS-u i populistów:
Samoobrony, Partii Emerytów i Rencistów, itp.
Młodych, pięknych i bogatych jest niewielu, a ambitni, zarówno
młodzi jak i starzy, wyjeżdżają z Polski i będą w większości
wyjeżdżać, bo oni wiedzą, że w każdym zawodzie i każdej branży
zarobki na zachodnim poziomie i to szczególnie gdy PO będzie
rządzić, nie będą do uzyskania nawet za 20-30 lat.
Wśród uczciwych bogatych, młodych i pięknych PO ma sporą przewagę
nad PiS-em. Natomiast wśród na wskroś nieuczciwych, członków sitw,
koterii, starej nomenklatury i ich rodzin oraz „demokratycznych
internacjonalistów” pewnie i ma sporo zwolenników, ale w większości
jest to żelazny elektorat LiD.
Jeśli się mylę, to proszę mi wskazać naukowe wyniki badań
preferencji wyborczych wśród osób skazanych, szczególnie za
przestępstwa gospodarcze i jak będzie inaczej, to przeproszę.
To jest w uproszczeniu jedna linia podziału.
Większość aktywnej części społeczeństwa, co potwierdziły poprzednie
wybory sejmowe i prezydenckie jest konserwatywna. Ludzie ci szanują
i wierzą w hasła typu: Bóg , Honor, Ojczyzna. Nadal walczą swoimi
głosami o silną i sprawiedliwą Polskę, o uczciwość i równe szanse i
nie zrażają się na razie zarówno z jednej strony obelgami, a z
drugiej błędami i potknięciami. Pozostałych, których nie chcąc
obrażać - nie opisuję, wrzucam do jednego worka.
Taka też jest w uproszczeniu, druga linia podziału.
Zdecydowana większość konserwatywnego elektoratu to żelazny
elektorat PiS i LPR, a pozostali, to zwolennicy Platformy. Na pewno
nie ma wśród nich zwolenników LiD, bo ci albo te hasła "rozumieją
inaczej", albo mają głęboko w d.....
Nieaktywna część społeczeństwa, to niezdecydowani albo ludzie którzy
zrazili się do całej klasy politycznej i nie pójdą głosować. Wśród
nich wszystkie partie starają się szukać dodatkowych głosów.
Obecna pozycja Platformy wynika historycznie z przejęcia części
starego elektoratu lewicy, zrażonego do metod rządzenia SLD oraz
pewnej części AWS, bo większość przejął i nie odda PiS oraz LPR.
Kurczowe utrzymanie przez PO przy sobie zarówno lewicowych jak i
konserwatywnych liberałów wymaga polityki niezdecydowania,
niedopowiedzeń, braku spójnego, wyrazistego pozytywnego programu, co
skutkuje stagnacją poparcia, a może się skończyć spadkiem i kolejną
porażką.
Konserwatywny i biedny elektorat jest nazywany przez zażartych
przeciwników z LiD ciemnogrodem, moherowymi beretami, itd. Platforma
zamiast głośno przeciw temu protestować, bo to pcha całość tego
elektoratu w ramiona PiS lub populistów, sama tego języka używa.
Przecież sporo działaczy i elektoratu PO, tak jak już to zrobił J.
Rokita i pewnie zrobią jego zwolennicy nie zaakceptuje w przyszłości
koalicji z LiD, a ci którzy na to liczą, wcześniej lub później do
LiD wrócą.
PS Post ten został usunięty z forum Platformy