Dodaj do ulubionych

Bliższy memu sercu jest "moherowy beret"

06.10.07, 10:53
aniżeli beret z czerwoną gwiazdą noszony przez Che Guevary - i to by
było na tyle jeśli chodzi o mój punkt widzenia w kwestii konfekcji
związanej z tym rodzajem nakrycia głowy ...
Obserwuj wątek
    • rilski Rzecz jasna! 06.10.07, 10:58
      Blizszy tez niz koszulki "nie plakalem po papiezu" czy "mialam
      aborcje".
      • bogucjusz A ja wole "Nie płakałem po JP2" 06.10.07, 11:01
        od "Żydy! Raus!"



        ---
        PiS wygra!
        Nowotyry, kikunie, palnicki i wallusie nie mogą się mylić!
        • camille_pissarro Re: A ja wole "Nie płakałem po JP2" 06.10.07, 22:10
          Gwoli ścisłości nie rozprawiamy o T-shirt'ach a o nakryciach głowy ,
          a konkretnie beretach ...
    • trzymilionowy.post Wybór jak pomiędzy HIV, a HCV + HBV 06.10.07, 11:00
      Nie, dziękuję jednym i drugim.
    • doc.holliday Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 06.10.07, 11:07
      camille_pissarro napisał:

      > aniżeli beret z czerwoną gwiazdą noszony przez Che Guevary

      Chyba zachlałeś Michlakiewiczem i ci sie mnozy ...
    • bush_w_wodzie pinochet czy castro? 06.10.07, 11:09
      camille_pissarro napisał:

      > aniżeli beret z czerwoną gwiazdą noszony przez Che Guevary - i to
      by
      > było na tyle jeśli chodzi o mój punkt widzenia w kwestii konfekcji
      > związanej z tym rodzajem nakrycia głowy ...



      hmmm. a ja np. wole cholere od dzumy

      z tymze duzo bardziej preferuje zdrowie
      • camille_pissarro a wiesz gdzie ja mam, 06.10.07, 11:17
        Twoje relatywistyczne teorie ???
        • bush_w_wodzie Re: a wiesz gdzie ja mam, 06.10.07, 11:19
          camille_pissarro napisał:

          > Twoje relatywistyczne teorie ???

          tam gdzie pan moze pana kaczynskiego.... panie majster?
          • camille_pissarro Re: a wiesz gdzie ja mam, 06.10.07, 11:23
            Jegomosciu jestes strasznie prymitywnym osobnikiem, nawet nie
            potrafisz właściwie odczytać transcendentalnego w formie
            porównania ;-)))
            • bush_w_wodzie Re: a wiesz gdzie ja mam, 06.10.07, 11:27
              camille_pissarro napisał:

              > Jegomosciu jestes strasznie prymitywnym osobnikiem, nawet nie
              > potrafisz właściwie odczytać transcendentalnego w formie
              > porównania ;-)))
              >


              jegomosciu - jak zwykle kiedy brak ci argumentow - usilujesz gryzc
              po kostkach :))). jesli o mnie chodzi - to potrafie odczytac twoje
              `porownania' albo jako szalenie kiepske albo jako... niegodne
              • camille_pissarro Re: a wiesz gdzie ja mam, 06.10.07, 11:31
                mnie brak argumentów, a jakie Ty argumenty przedstawiułęś w obecnym
                wątku ?
                Zreszta podobnie jest w innych Twoich postacch. Poza nachalnym,
                narzucającym interlokutorowi Twój punkt widzenia sprawy, nie ma tam
                żadnych argumentów ...
                • marouder A jakiez to argumenty mozna zastosowac... 06.10.07, 11:34
                  ...w watku, ktory
                  a) opowiada o produkcji modystek
                  b) o wlasnych preferencjach estetycznych
                  c) o dobrych relacjach z przodkiniami
                  d) o niecheci do mitow popkultury
                  ????
                  • camille_pissarro Re: A jakiez to argumenty mozna zastosowac... 06.10.07, 11:37
                    no właśnie, tak jak powyżej ;-)))
                • bush_w_wodzie Re: a wiesz gdzie ja mam, 06.10.07, 11:38
                  camille_pissarro napisał:

                  > mnie brak argumentów, a jakie Ty argumenty przedstawiułęś w
                  obecnym
                  > wątku ?

                  przedstawilem moja ocene twojej alternatywy - jako alternatywy
                  falszywej - bo niepelnej. po prostu przeciwstawile moj punkt
                  widzenia - twojemu. w watku rozpoczetym tak jak twoj - skrajnie
                  subiektywna opinia - nie ma raczej miejsca na merytoryczne argumenty.

                  bo jak dyskutowac z tym ze ktos woli jedno od drugiego?


                  > Zreszta podobnie jest w innych Twoich postacch. Poza nachalnym,
                  > narzucającym interlokutorowi Twój punkt widzenia sprawy, nie ma
                  tam
                  > żadnych argumentów ...


                  nic sie nie boj - sa argumenty tam gdzie mozliwa jest merytoryczna
                  dyskusja.

                  a teraz - bylbym wdzieczny gdybys wyjasnil mi sens twojego
                  `transcendentalnego porownania'. w koncu chcialbym sie wyzwolic z
                  mojego prymitywizmu i oswiecic odrobine twoja swiatloscia
                  • camille_pissarro Re: a wiesz gdzie ja mam, 06.10.07, 12:03
                    Otóż , przekaz powyższy nie dotyczył rzecz jasna kwestii konfekcji
                    nakryć głowy, i strawestowanie tego w odniesieniu do chrób ( która z
                    nich jes łagodniejsza ) ale odnosił sie wyraźnie do mojej sympatii
                    zarówno w kwestii światopoglądu - wolę konserwatyzm obyczajowy
                    naszych polskich "moherowych babć i dziadków" a nie młodych
                    lewaków , hołdujących i beznamiętnie powielających, czy
                    nawiązujących do idei Che Gevarry ( nie znających jednak ni krzty -
                    mogę sie w ciemno założyć - z jego historii , roli, walki
                    o "słuszną sprawę ").
                    Ten watek mozna by oczywiście rozwinąć , ale nie mam czasu bo
                    wybieram sie na basen.
                    Po drugie mam szacunek do starszych ludzi i starm sie im go
                    okazywać, bo zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że sam będę też
                    człowiekiem starszym i ułomnym ...

                    That's will be all for now ....
                    • sclavus Re: a wiesz gdzie ja mam, 06.10.07, 16:10
                      camille_pissarro napisał:

                      > Otóż , przekaz powyższy nie dotyczył rzecz jasna kwestii konfekcji
                      > nakryć głowy, i strawestowanie tego w odniesieniu do chrób ( która
                      z
                      > nich jes łagodniejsza ) ale odnosił sie wyraźnie do mojej sympatii
                      > zarówno w kwestii światopoglądu - wolę konserwatyzm obyczajowy
                      > naszych polskich "moherowych babć i dziadków" a nie młodych
                      > lewaków , hołdujących i beznamiętnie powielających, czy
                      > nawiązujących do idei Che Gevarry ( nie znających jednak ni krzty -

                      > mogę sie w ciemno założyć - z jego historii , roli, walki
                      > o "słuszną sprawę ").
                      > Ten watek mozna by oczywiście rozwinąć , ale nie mam czasu bo
                      > wybieram sie na basen.
                      > Po drugie mam szacunek do starszych ludzi i starm sie im go
                      > okazywać, bo zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że sam będę też
                      > człowiekiem starszym i ułomnym ...
                      >
                      > That's will be all for now ....

                      Starszym (starym) będziesz niewątpliwie... ułomnym nie będziesz... -
                      już jesteś... :| - umysłem...
                      • berevelly Przecież tak myśleć nie możesz, 06.10.07, 20:47
                        bo przesłanek ku temu nie masz.
                        Imperatyw?
                        Koniecznie cOś _musisz_ napisać.

                        > Starszym (starym) będziesz niewątpliwie... ułomnym nie
                        > dziesz... - już jesteś... :| - umysłem...

                        A jak go cegła za chwilę chlaśnie?
                        A gada przecież do rzeczy.
                        Domyślać się jedynie można, będąc jako tako rozgarniętym,
                        że ty masz po prostu inny punkt widzenia.

                    • bush_w_wodzie dzieki za wyjasnienie 06.10.07, 16:22

                      skoro juz mnie i tak podsumowales wczesniej - to wlasciwie nie
                      musialbym odpowiadac. ale co mi tam...

                      camille_pissarro napisał:

                      > Otóż , przekaz powyższy nie dotyczył rzecz jasna kwestii konfekcji
                      > nakryć głowy, i strawestowanie tego w odniesieniu do chrób ( która
                      z
                      > nich jes łagodniejsza ) ale odnosił sie wyraźnie do mojej sympatii
                      > zarówno w kwestii światopoglądu - wolę konserwatyzm obyczajowy
                      > naszych polskich "moherowych babć i dziadków" a nie młodych
                      > lewaków , hołdujących i beznamiętnie powielających, czy
                      > nawiązujących do idei Che Gevarry ( nie znających jednak ni krzty -

                      > mogę sie w ciemno założyć - z jego historii , roli, walki
                      > o "słuszną sprawę ").


                      otoz dokladnie tak zrozumialem twoja alternatywe - wszak to dosyc
                      oczywiste ze piszesz o symbolach pewnych ideologii - a nie o modzie
                      mesko-damskiej. i dokladnie w tej konwencji ci odpowiedzialem - na
                      co odpowiedziales mi dwukrotnie w sposob ktory w realu uznany bylby
                      za obrazliwy... w sumie zabawne nieprawdaz?


                      skoro juz wyjasniles co miales na mysli - to i ja wyjasniam.
                      otoz obydwa nakrycia glowy symbolizuja dla mnie postawy skrajne:
                      beret che - komunizm lub anarchie - beret moherowy - klerykalizm i
                      nacjonalizm (z silnymi akcentami ksenofobii i antysemityzmu)

                      obydwie postawy sa dla mnie nie do przyjecia


                      z tymze jest oczywista roznica: che patronowal prawdziwym
                      rewolucjonistom ktorzy naprawde mordowali ludzi. `berety moherowe'
                      tylko wplywaja na polska poityke ciagnac ja w specyficznym kierunku.

                      byc moze zatem bardziej fair byloby zestawic beret che-guevary z
                      typowym nakryciem glowy przedsawicieli szwadronow smierci...
                      a beret moherowy z kaszkietami co bardziej goracokrwistych i
                      pozbawionych uprzedzen lewaczek... i wtedy taki wybor nabralby
                      troche ciala ze sie tak wyraze
    • marouder Zeby tak spostponowac Antka Policmajstra:-/ 06.10.07, 11:10
      camille_pissarro napisał:

      > aniżeli beret z czerwoną gwiazdą noszony przez Che Guevary - i to by
      > było na tyle jeśli chodzi o mój punkt widzenia w kwestii konfekcji
      > związanej z tym rodzajem nakrycia głowy ...
    • masuma A to nowina :-)))))))) b/t 06.10.07, 11:20
      • tez.slyszalam Re: A to nowina :-)))))))) b/t 06.10.07, 12:18
        żadna, chlopiec kamilek wyznawca maciorowicza
        • camille_pissarro Re: A to nowina :-)))))))) b/t 07.10.07, 11:35
          Doprawdy ? Natepnym razem posuniesz się jeszcze dalej, stwierdzisz,
          że A.Maciarewicz jest moim pracodawcą ;-))
    • elfhelm A jakie znaczenie ma... 06.10.07, 11:39
      który komunizm jest tobie bliższy?
      • camille_pissarro Re: A jakie znaczenie ma... 06.10.07, 11:47
        no juz troche bliżej ale spojrzenie wciąz bardzo prymitywne ;-)))
    • wariant_b Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 06.10.07, 11:40
      Otarłem się o oba środowiska i nie podzielam Twoich poglądów.
      Moher jako środowisko jest straszny, bo pogodzony z brakiem
      perspektyw i ambicji, żyjący własnymi, wzajemnymi nienawiściami.
      • elena4 Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 06.10.07, 13:19
        wariant_b napisał:

        > Otarłem się o oba środowiska i nie podzielam Twoich poglądów.
        > Moher jako środowisko jest straszny, bo pogodzony z brakiem
        > perspektyw i ambicji, żyjący własnymi, wzajemnymi nienawiściami.

        Pozwól, że ja nie podzielę Twoich.
        Ostatnie dwa lata wyraźnie wskazują na to, że moher nie jest
        pogodzony z brakiem perspektyw, wręcz przeciwnie.
        Pogodzenie się z brakiem chorych ambicji, które w większosci
        przypadków doprowadzają jedynie do.....no tego, czego widzi się
        wokoło zbyt wiele, jest wręcz zaletą nie wadą.
        Nie potrzebuję udowadniać, że nienawiść nie jest cechą ekspresji
        emocjonalnej jedynie moherów, bo to samo się udowadnia chociażby na
        tym forum, gdzie moherów jak na lekarstwo.



        • wariant_b Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 06.10.07, 16:31
          Pozwalam, ale ocen nie zmieniam.

          Fakt, że na forum prawdziwych "moherów" nie ma.
          Dla nich Internet jest podejrzanym medium.
          Wolą tradycyjne media - kościół i karczmę.
          Mają takie prawo i jest to ich wybór.
          Jak napisałem, straszni są tylko jako masa.

          Problem jak wiesz dotyczy innej kategorii ludzi.
          Oszustów, dla których "moher" jest żerowiskiem.
          Różnych Rydzyków, Kaczyńskich, ... i ich popleczników.
          A oni sami nie są "moherem", są hochsztaplerami.
          Tych, których zdołali przekonać na Forum nie brakuje.
          Kiedyś będą najzagorzalszymi przeciwnikami IV RP, gdy padnie.
    • mariner4 To są dywagacje w stylu 06.10.07, 11:43
      Co jest lepsze. Ból głowy, czy ból zęba.
      M.
    • wolnosc_i_demokracja Nie jest ważne to co NA głowie tylko to co W głowi 06.10.07, 11:43
    • tonieja10 bez beretów też można gnoić Polskę jak Kwas 06.10.07, 12:07
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=70086878
    • roterupel Najbardziej lubiłem afterownie na Koźlej, gdzie 06.10.07, 12:14
      mozna było bez żadnego nakrycia imprezować.
      Szkoda,że zamkli ten wyjątkowy club.
    • cassidy_i Re: Wolę chodzić bez nakrycia głowy. 06.10.07, 12:18

    • goniacy.pielegniarz Ja na szczęścię takiego wyboru dokonywać nie muszę 06.10.07, 15:56
      Bo chyba bym się załamał:))
      • woda.woda Nikt nie musi. 06.10.07, 16:02
        Dla innych na świecie istnieją również inne berety.
        • goniacy.pielegniarz Re: Nikt nie musi. 06.10.07, 16:04
          Ja preferuję głowę bez nakrycia:)
    • boblebowsky Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 06.10.07, 16:02
      Rozumiem, ze chodzi Ci o Che jako symbol popkultury i co za tym idzie
      zgniłego kapitalizmu. Cóż każdy ma prawo do takiego wyboru.
      A co ze mną? Nie pasuje mi ani jedno ani drugie.
      • camille_pissarro Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 06.10.07, 19:35
        w pewnym sensie popkultury, ale i tkaze wciąż zywych na szeroko
        rozumianym Zachodzie idei komunistyczneych - vide chociazby wizje
        Slavoja Żiżka ;-))

        A może pasowałby Ci beret francuskiego ruchu oporu ( Allo,Allo )?
        - żartuje , nie mam zamiaru dokonywać klsayfikacji ja określiłem
        tylko swoje preferencje pod tym względem ( wiadomo, ze nie konfekcje
        tu chodzi )- Francuzów, którzy są większymi ksenofaobami od Polaków,
        wytykając nam tą przywarę ;-)))
    • trala-lala A kto ci daje taki wybór ? 07.10.07, 11:54
      Naprzeciw moherowych beretów nie ma Che ?

      Naprzeciw moherowych beretów stoją młodzi ludzie, którzy nie chcą żyć w Polskim
      dusznym zaścianku, rządzonym przez klechę i Gosiewskiego.

      Ten tłum przed moherami nie ma jednolitego nakrycia głowy. ten tłum nie chce
      nikogo niewolić - chce jedynie wolności ekonomicznej, światopoglądowej i
      obyczajowej.

      Moherowe berety to nie miłe starsze Panie z tym nakryciem głowy. To karne, pełne
      agresji i frustracji oraz głęboko zindoktrynowane legiony o.Rydzyka, walczące o
      kasę dla swojego bożka.
    • jola_iza Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 07.10.07, 12:04
      camille_pissarro napisał:

      > aniżeli beret z czerwoną gwiazdą noszony przez Che Guevary - i to by
      > było na tyle jeśli chodzi o mój punkt widzenia w kwestii konfekcji
      > związanej z tym rodzajem nakrycia głowy ...
      A nie możesz bez nakrycia? Ewentualnie są kapelusze tudzież bejsbolówki?
    • hiperrealizm a co? 07.10.07, 12:06
      w domu musiałers wybierać pomiędzy
      moherem mamusi a
      beretem z czrwona gwiazda tatusia?
    • venus99 Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 07.10.07, 12:19
      serce jak serce.nie sługa.a co z rozumem?znowu zabrakło?
      • camille_pissarro Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 07.10.07, 18:41
        Dziękuje za podniesienie mnie na duch i w romantycznym nastroju ;-))
        • 0ctawian Re: Bliższy memu sercu jest "moherowy beret" 09.10.07, 06:01
          To ja Cię też podniosę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka