elfhelm
10.10.07, 11:42
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,65648,4563027.html
" Premier twierdzi, że nigdy nie chciał odbierać dotacji dla rolników, ale co
innego mówił rok temu w brukselskiej gazecie
W sierpniu 2006 roku podczas pierwszej wizyty w Brukseli premier Jarosław
Kaczyński powiedział dla prestiżowego tygodnika "European Voice", że Unia
powinna ukrócić dotacje dla rolnictwa. Według niego UE powinna "przygotować
plan zakończenia dotowania rolnictwa i skoncentrować się na budowie prawdziwej
potęgi militarnej na wzór USA". Przyznał przy tym, że reforma systemu dopłat w
ramach reformy budżetu unii w latach 2008-09 może być bardzo trudna.
O priorytetowej dla Unii Europejskiej potrzebie budowy silnej armii mówił też
podczas spotkania z ambasadorami w gmachu URM tydzień po wizycie w Brukseli.
Wypowiedzi tej premier nigdy nie zdementował. Dodatkowo rzecznik rządu Jan
Dziedziczak twierdził wtedy, że propozycja premiera jest przemyślana i może w
przyszłości służyć polskiemu rolnictwu: - Jeśli bowiem zostaną zniesione
dotacje w całej Unii, to polscy rolnicy zwyciężą w walce konkurencyjnej dzięki
niższym kosztom produkcji."
Oj. Nie było niespodzianki, tradycja została zachowana.