Dodaj do ulubionych

Dobrze więc - niech rządzi PO i LiD!!!

15.10.07, 11:33
Tacy widac jestesmy - tylko na wlasnej doopie mozemy pojac pewne
racje. Myslenie abstrakcyjne, przyszlosciowe, to nie dla Polaka. Po
co bylo przewidywac, ze chlanie i sprzedawanie sie obcym skonczy sie
rozbiorami? Po co bylo rwac sie do PW gdy tuz tuz byla szansa aby
obydwaj wrogowie sie wzajemnie wykrawili znaczaco? Po co bylo
oddawac wladze nad Polska paru etnicznym i ich kumplom z post-NKWD w
1989 roku? A ch** wie po po co? Dla Polaka jasne po co staje sie
dopiero jak cos spieprzy i widzi, ze spieprzyl. Przewidziec, ze
spieprzy nie potrafi. No wiec niech rzadzi PO i LiD i bedziemy jak
rykszarze we wlasnym kraju po paru latach. Jak ktos nie wie, co
oznaczaja rzady takich jak Tusk, Geremek, Onyszkiewicz i inni im
podobni zapraszam do Lodzi - kiedys potegi wlokienniczej w Europie.
A moze ja nie wiem czegos i po 1989 roku ludzie juz nie potrzebuja
skarpet, plaszczy garniturow, rajstop, etc. i dltego prawie 100%
lodzkiego przemyslu upadlo? Nie - przemysl ten upadl, bo jechaly do
Polski bez cla wagony skarpet po 1 cent za 100 sztuk a jednoczesnie
zaklady musialy splacac kredyty na nowych, niekorzystnych warunkach.
Czy te wagony tanich ciuchow i te zabojcze kredyty to bylo planowe
dzialanie? Nie sadze - to byl prezent dany Zachodowi przez naszch
debilkow z okolic UW i KLD. Jak kiedys pijana szlachta dala Polske w
prezencie zaborcom. Glosujcie wiec na PO i LiD, a potem zabijajcie
sie o miejsca pracy u obcych, bo u siebie pracowac nie bedziecie.
Chyba, ze w wynajetej budzie Eurokiosku.
Obserwuj wątek
    • woda.woda Niski ... 15.10.07, 11:38
      "A moze ja nie wiem czegos i po 1989 roku ludzie juz nie potrzebuja
      skarpet, plaszczy garniturow, rajstop, etc. i dltego prawie 100%
      lodzkiego przemyslu upadlo?\"

      Słusznie piszesz - nie wiesz czegoś.

      Nie wiesz, że łódzkie wielkie włókiennictwo upadło z powodu swej
      nieopłaclności.
      • obseerwator Nie wiem czy wiesz wodo, ale 15.10.07, 11:45
        w łodzkiej Manufakturze - ogromnym centrum handlowo-rozrywkowym w d.
        fabrcye Poznańskiego - pracuje teraz więcej osób niż w latach 80-
        tych XX wieku, gdy mury te mieściły PRL-owskie szwalnie (nie
        pamiętam nazwy tego giganta ).

        pzdr.
        • woda.woda Nie wiem, czy wiesz, Obserwatorze, 15.10.07, 11:52
          że - pomimo, iż wielki łódzki przemysł upadł, łodzianie chodzą
          nadal odziani :)

          • obseerwator tak mi się wodo skojarzyło z manufakturą 15.10.07, 12:00
            inne fabryki pozamieniano na biurowce (m.in siedziba łódzkiej GW), w
            budowie są też lofty w starych fabrykach.

            jak zaczęłaś pisać o przyczynach upadku - coś się kończy coś się
            zaczyna. wszystko jest w ruchu .

            ale dla pisiora to chyba zbyt skomplikowane. i ta tęsknota za PRLem
            w pierwszym poscie tego wątku, ech - nierefermowalni są.
            • woda.woda Pisiaki nie chcą pamiętać, 15.10.07, 12:06
              w jak strasznych warunkach pracowały łódzkie włókniarki.

              Nie chcą wiedzieć tego, że każda produkacja ma być po piertwsze
              opłacalma, dopiero potem patriotyczna.

              Nie rozumieją, że przemysł tekstylny może być opłacalny tylko tam,
              gdzie jest tania siła robocza.

              Ale z drugiej strony - masy pisiaków odwiedzają co dzień łodzką
              Manufakturę w celach handlowo - rozrywkowych :)

              I dobrze, choć ta Manufaktura to porażka w sensie rewitalizacji
              zabytków.

              • obseerwator Re: Pisiaki nie chcą pamiętać, 15.10.07, 12:10
                > I dobrze, choć ta Manufaktura to porażka w sensie rewitalizacji
                > zabytków.

                Jak nie znoszę centrów handlowych (nie z przyczyn
                antyglobalistycznych - nienawidzę zakupów po prostu :) ) - to
                Manufaktura robi na mnie wrażenie ogromne. I chyba nie zgodzę się z
                Tobą w tej kwestii.

                > w jak strasznych warunkach pracowały łódzkie włókniarki.

                W prawie takich samych warunkach, w jakich pracują wietnamskie albo
                chińskie - właśnie dlatego w Polsce sie już tak nie da.
                • woda.woda Re: Pisiaki nie chcą pamiętać, 15.10.07, 12:19
                  Manufaktura robi wrażenie przez swój gigantyczny rozmiar i przez
                  to, że architektura pierwotna byłą przepiękna.

                  Jednak sposób, w jaki ją zrewitalizowano budzi wiele zastrzeżeń.
                  Wygląda trochę, jak makieta, a nie powinno tak być.

                  Moim zdaniem Tate Museum jest zrobione tak, jak należy - tu
                  Francuzi poszli trochę na łatwiznę.

                  > W prawie takich samych warunkach, w jakich pracują wietnamskie
                  albo
                  > chińskie - właśnie dlatego w Polsce sie już tak nie da.

                  Otóż to. Natomiast wokół Łodzi powstało wiele małych zakładów
                  produkujących skarpety i rajstopy - tak na marginesie.



                  • obseerwator Re: Pisiaki nie chcą pamiętać, 15.10.07, 12:20
                    > Otóż to. Natomiast wokół Łodzi powstało wiele małych zakładów
                    > produkujących skarpety i rajstopy - tak na marginesie

                    i mają problemy - przynajmniej kilka, które ja znam.

                    bo nawet Ukrainkom nie chce się już pracować za 600 - 800 zł.
              • barnacle.bill.the.sailor Re: Pisiaki nie chcą pamiętać, 15.10.07, 12:32
                woda.woda napisała:

                > w jak strasznych warunkach pracowały łódzkie włókniarki.

                W gorszych niż chińskie ?...
                • palnick Re: Pisiaki nie chcą pamiętać, 15.10.07, 16:15
                  barnacle.bill.the.sailor napisał:

                  > woda.woda napisała:
                  >
                  > > w jak strasznych warunkach pracowały łódzkie włókniarki.
                  >
                  > W gorszych niż chińskie ?...
                  >
                  ----------

                  teraz za to są bezrobotnymi pławiącymi się w luksusowych warunkach.
                  • woda.woda Tak nisko oceniasz te kobiety? 15.10.07, 16:18

                    > teraz za to są bezrobotnymi pławiącymi się w luksusowych
                    warunkach.
                    >

                    Mówisz, że przez 18 lat nie umiały się przekwalifikować?

            • rilski Polecam analize źrodel dobrobytu 15.10.07, 12:09
              Niemiec. Znajdziesz dane w roznych miejscach. Jak myslisz skad sie
              wzial ich dobrobyt? Z tego, ze jeden Niemiec strzyze drugiego a
              drugi naprawia pierwszemu buty, kazdy placi sobie po 50 EUR i mamy
              obrot 100 EUR? Bo w PO-wskiej glowie to tylko takie schematy sie
              legna - ze przyszlosc to uslugi. Poniewaz zakladam, ze jezyka nie
              znasz na tyle by The Economist czytac (populacja wyborcow PO zna
              jezyk na poziomie reklam telewizyjnych i bluzg - tak polski, jak i
              angielski), wiec nie mam nadziei, ze przeczytasz
              kilkunastostronnicowy raport o gospodarce niemieckiej sprzed paru
              miesiecy w The Econmist. Ale tabelke z tegoz magazynu (to nie
              gazeta, tak dla twojej wiedzy) chyba umiesz przeczytac. Jesli wiec
              wkleisz mi nizej tabelke z rzeczonej gazety, ktora podaje kto jest
              eksporterem Nr 1 na swiecie (nie w przeliczeniu na glowe, nie, nie,
              synku), to uznam, ze rozmawiam z czlowiekiem o przynajmniej
              przecietnym IQ. No i jeszcze spytam cie retorycznie jakie widzisz
              mozliwosci eksportu na bazie lodzkiej Manufaktury (swoja droga
              swietnej inwestycji, ale nie o tym piszemy)? To, ze nie odpowiesz na
              moje pytania, tabelki nie znajdziesz zakladam jako pewnik. Jeden
              debil zapomnial co jego dziadek robil, choc cala rodzina wiedziala,
              czemu drugi umialby czytac gazety inne niz GW.
              • woda.woda Te, niski 15.10.07, 12:12
                "Poniewaz zakladam, ze jezyka nie
                znasz na tyle by The Economist czytac (populacja wyborcow PO zna
                jezyk na poziomie reklam telewizyjnych i bluzg - tak polski, jak i
                angielski), wiec nie mam nadziei, ze przeczytasz"

                Sądzisz, że po takim wejściu ktoś zechce z tobą rozmawiać?

                Nie dość, że z niskim, to jeszcze z malutkim?


              • obseerwator Re: Polecam analize źrodel dobrobytu 15.10.07, 12:14
                Bo w PO-wskiej glowie to tylko takie schematy sie
                > legna - ze przyszlosc to uslugi.

                Nie misiaczku postpeerelowski - nie tylko.

                Natomiast w PO główce lęgnie się taka myśl, że jak koszty
                przewyższają dochody, to prowadzi taka sytuacja do bankructwa.

                Proste ?

                Nieśmialo zauważę, iż biedna Finlandia i biedna Irlandia 25 lat temu
                nie stawiały na skarpetki i bluzki tylko na nowe technologie - nawet
                jeśli mieli byc tylko podwykoanwcami, tak jak Irlandczycy dla
                microsoftu.
                • rilski :) 15.10.07, 12:15
                  A co do meritum? Sprobujesz znaleźć?
                  :)
                  • obseerwator misiu, poleciałeś bluzgiem 15.10.07, 12:19
                    to po co mam szukać :)

                    taki jesteś oczytany i wykształcony - sam mi podrzucisz
                    • rilski Mogles 15.10.07, 12:20
                      roznie postapic. Najmadrzej bylo po prostu znalezc i z emotikonem mi
                      podrzucic. Pochwalibym, uklonil sie wirtualnie i zwrocil honor. Ale
                      do tego trzeba miec klase.

                      PS Jeszcze nie wszystko stracone:)
                      • obseerwator ale jesteś taki mądry i wykształcony 15.10.07, 12:21
                        na pewno podrzucisz mi link

                        z góry pieknie dziękuje
                        • rilski Nie. 15.10.07, 12:24
                          Nie podrzuce. Nie ze zlosliwosci - nie jestem zlosliwy. Moge miec
                          ciety jezyk, ale zlosci i zlosliwosci we mnie nie ma. Dla twojego
                          dobra nie podrzuce.
                          • obseerwator Re: Nie. 15.10.07, 12:33
                            pojawiło się na hasło Germany w The Economist ponad 6000 artykułów.

                            Bez złośliwości, ale jeśli chcesz dyskutować - podaj dokładne źródło
                            swoich danych. Nie ma czasu sprawdzać 6.000 artykułów.
                            • rilski Ja juz nie pamietalem 15.10.07, 12:39
                              gdzie to bylo, ale oni maja swietna baze. 30 sekund i po sprawie
                              (choc tabelka byla gdzie indziej):

                              www.economist.com/countries/Germany/profile.cfm?folder=Profile-FactSheet
                              • scoutek Re: Ja juz nie pamietalem 15.10.07, 12:41
                                rilski napisał:

                                > gdzie to bylo, ale oni maja swietna baze. 30 sekund i po sprawie
                                > (choc tabelka byla gdzie indziej):


                                hahahahahahaha
                                przycisneli cie? do sciany? a myslales ze zaszpanujesz?
                                • rilski Milo, ze 15.10.07, 12:45
                                  sprobowales wziac udzial w dyskusji:) Ale zawisc to nie jest dobre
                                  uczucie. Jak sie to zmaterializuje to mozna do wiezienia trafic:)
                                  • obseerwator zapoznałem się z tabelką 15.10.07, 13:06
                                    ale tam nic nie o bogactwie Niemiec pochodzącym z produkcji
                                    skarpetek.

                                    Samochody produkują i to jest ich największy hit eksportowy.
                                    • rilski Zrozum - 15.10.07, 13:24
                                      mimo, ze to forum GW pelne dziwolagow, to w tym watku staramy sie
                                      rozmawiac jako tako powazmnie. Nie chodzi o to jak na korytarzu w
                                      liceum czy na licealnej prywatce kto lepiej blysnie bardziej glupawa
                                      odzywka. Chodzi o meritum. A meritum jest tu wartosc produkcji dla
                                      dobrobytu spoleczenstw.
                                      Pozdro - nie trzeba byc mlodym i glupim; moza byc mlodym i madrym.
                                      • obseerwator Re: Zrozum - 15.10.07, 13:29
                                        > Pozdro - nie trzeba byc mlodym i glupim; moza byc mlodym i madrym.

                                        Fakt - ale gdybyś był starszy, to byś pamiętał produkty np.
                                        łodzkiego przemysłu włókienniczego. Rozumiałbyś wówczas dlaczego
                                        upadł.

                                        W tabelce , którą zalinkowałeś, są samochody, komputery wyroby
                                        chemiczne - odpowiedz sobie na pytanie , dlaczego tak jest i
                                        dlaczego nie ma tam bawełnianych koszulek.
                                        • rilski Zartujesz? 15.10.07, 13:52
                                          Zakoncze tą dyskusje bo mowisz do mnie jakby Cie ktos zaprogramowal.
                                          Produkty z tych zakladow byly o niebo lepsze od chinskiej i
                                          wietnamskiej tandety wtedy sprowadzanej, a zaklady, ktore jakos
                                          przetrwaly robia dzis produkty na poziomie najwyzszym z mozliwych
                                          (np. Prochnik). Wystarczylo troche wysilku, a taka ZETA (pewnie nie
                                          wiesz co to bylo) zostalaby druga Vistulą na przyklad. Ale tego
                                          wysilku nie bylo.

                                          Co do drugiej czesci Twojej wypowiedzi to ciezko komentowac - jedni
                                          produkuja auta i z tego zyja dobrze, a ini modne ciuchy. Czy to, ze
                                          to nie ciuchy sa podstawowa dobrobytu Niemiec usprawiedliwia, ze my
                                          moglismy olac majatek trwaly wart miliardy zlotych i potencjalna
                                          produkcjhe tez tyle warta rocznie? Walnij sie czyms w leb mocno -
                                          qrva, z kim ja tu rozmawiam? Chyba mi odbilo nieźle.
                                          • scoutek Re: Zartujesz? 15.10.07, 13:55
                                            rilski napisał:
                                            > Chyba mi odbilo nieźle.

                                            dobrze, ze to w koncu zauwazyles
                                            im wczesniej zaczniesz sie leczyc tym lepiej
                                          • woda.woda Wtrącę się. 15.10.07, 13:55
                                            a taka ZETA (pewnie nie
                                            > wiesz co to bylo) zostalaby druga Vistulą na przyklad. Ale tego
                                            > wysilku nie bylo.

                                            Ja wiem, co to ZETA.

                                            Ale ty zapewne też wiesz, że nie znalazł się żaden inwestor dla
                                            ZETY.

                                            • rilski Uwazasz, ze jedyny 15.10.07, 17:01
                                              program naprawczy to sprzedaz inwestorowi? Kobieto opanuj sie - tu
                                              nie chodzi o to, kto kogo przegada, tu chodzi o sprawy zasadnicze.
                                              Czy jezeli ZETA bylaby Twoja wlasnoscia to tak wlasnie bys postapila
                                              jak postapiono, ze firma z calym parkiem maszynowym, stadem
                                              wykwalifikowanych ludzi, doswiadczeniem, etc., etc. idzie do piachu
                                              bo nikt jej nie chce kupic????? Walczylabys o swoj majatek jak
                                              lwica! A od czego stosowana chociazby w USA ochrona przed
                                              wierzycielami, gdy firma nie placi nic wierzycielom przez jakis czas
                                              (ochronny). Ze nie bylo w prawie takich rozwiazan? A jak taki doopek
                                              jak dr balcerowicz sie bral od gadania w klasie do studentow do
                                              reformowania kraju to jak mialo byc inaczej? Albo tchorzliwy
                                              przyglup Mazowiecki? Albo nie majacy zielonego pojecia o ekonomii
                                              Geremek? Toz to ci ludzie wtedy decydowali co i jak. A jak nalezalo
                                              zrobic? Ano stworzyc program naprawczy wymagajacy utrzymania bilansu
                                              ok. zero co najmniej przez jakis czas, czyli nie-generowania strat
                                              (zwolnienia byly oczywiscie nieuniknione, jak i teraz są).
                                              Prywatyzacja (SA) z zachowaniem 51% akcji prez panstwo a reszta dla
                                              zalogi. Mozna by wymieniac i wymieniac sposoby. Ale sqrwiałe debile
                                              uwolskie - tyle moge na ich temat powiedziec - nie mieli mocy
                                              intelektualnej, by o tym myslec. Bo oni byli zezarci strachem do
                                              szpiku kosci - tak sie bali komuchow. A strach zaciemnia umysl. To
                                              juz ci z PZPR-u byli bystrzejsi od tych wszystkich etnicznych,
                                              ktorzy nam tak kraj załatwili.

                                          • obseerwator Re: Zartujesz? 15.10.07, 14:07
                                            słoneczko - ręcę opadają, lecz ja nadal spróbuję:

                                            jak koszty przedsięwzięcia przewyższają uzyskiwany dochód - to taka
                                            sytuacja kończy się w którymś momencie upadkiem.

                                            Nie tylko firmy - tak właśnie - w dużym uproszczeniu ofkorz - upadł
                                            ZSRR.

                                            Tak tez było z łódzkimi zakładami, które produkowały bawełniane
                                            wyroby, które przegrały z produkcją ze Wschodu.

                                            Dobrze , że przywołujesz przykład Wólczanki. Na podstawie Wólczanki
                                            możesz spróbować zrozumieć, że czasem tak jest , że majątkiem firmy
                                            nie jest ziemia czy fabryka - tylko marka. W tym wypadku inwestowano
                                            w markę , przyniosło to po latach efekt. Tylko przy okazji sprawdź,
                                            ile osób pracowało w Wólczance np w ltaach 80-tych, a ile teraz.

                                            > Produkty z tych zakladow byly o niebo lepsze od chinskiej i
                                            > wietnamskiej tandety wtedy sprowadzanej

                                            Miały rzeczywiście niektóre z nich lepszą jakość - ale ich nikt nie
                                            kupował. Dlaczego ? Odpowiedz sobie na to pytanie.


                                            Czy to, ze
                                            > to nie ciuchy sa podstawowa dobrobytu Niemiec usprawiedliwia, ze
                                            my
                                            > moglismy olac majatek trwaly wart miliardy zlotych i potencjalna
                                            > produkcjhe tez tyle warta rocznie?

                                            Starych złotych - zapomniałeś dodać :)
                • patience Nie wiem czy wiesz, obserwatorze... 15.10.07, 12:21
                  > Nieśmialo zauważę, iż biedna Finlandia i biedna Irlandia 25 lat
                  temu
                  > nie stawiały na skarpetki i bluzki tylko na nowe technologie -
                  nawet
                  > jeśli mieli byc tylko podwykoanwcami, tak jak Irlandczycy dla
                  > microsoftu.



                  1. ze skarpetki sie robi nie tylko na drutach?
                  2. ze hipermarket to nie nowa technologia, a biznes rozrywkowy jest
                  stary jak swiat?
                  3. ze handel nie konczy sie na sklepikarstwie, bo waluty obce sie
                  zarabia na udziale w handlu miedzynarodowym? Zarzucisz sobie swoj
                  hipermarket i sprzedasz go z palety na Berlinerstrasse? A moze
                  jednak byloby latwiej sprzedac skarpetki?

                  ;))))


                  • obseerwator patience, nie rozumiem 15.10.07, 12:23
                    do czego zmierzasz ?

                    do konkluzji, że lepiej inwestować w skarpetki niż w komputery ?

                    dziwaczna to konkluzja
                    • barnacle.bill.the.sailor Jak wszyscy zaczną inwestować w nowe technologie, 15.10.07, 12:31
                      to kto będzie produkował skarpetki ?...
                      • woda.woda Jak to kto? 15.10.07, 12:33
                        Ci, którzy mogą sobie pozwolić na to, aby para skarpetek kosztowała
                        na rynju 2 złote.
                        • barnacle.bill.the.sailor Czyli nikt... 15.10.07, 12:37
                          :-P
                          • woda.woda Dlaczego nikt? 15.10.07, 12:52
                            Przecież teraz skarpetki można kupić za złotówkę para.
                            • barnacle.bill.the.sailor Tylko ja nie piszę o "teraz" ale o "kiedyś" 15.10.07, 13:00
                              Chińczycy też przecież inwestują w tzw. nowoczesne technologie, a niewolniczy
                              wyzysk (dzięki któremu ceny skarpetek są właśnie takie) też się kiedyś skończy...
                              • woda.woda Ale ja piszę o "teraz". 15.10.07, 13:02
                                Przekonaj Polaków, że powinni zrezygnować z tanich chińskich
                                skarpetek i zaczęłi kupowac polskie po 20 złotych za parę.

                                Powodzenia.

                          • iothe Re: Czyli nikt... 19.10.07, 22:27
                            To nieprawda :) Polskie firmy produkujące skarpety zaopatrują sieci hipermarketów - właśnie takimi tanimi wyrobami po 2-3zł. Firma znajomego, powstała na początku lat 90-tych, zaopatruje m.in real, sprzedaje też skarpety do Czech, Rosji i Niemiec :)
                    • patience A skad ci sie wziely te komputery? 15.10.07, 12:36
                      Toz ty sie nie z komputerow cieszyles tylko z zastapienia produkcji
                      skarpetek biznesem rozrywkowo- hipermarketowym.
                      • patience PS. Biznes komputerowy Balcerowicz tez rozwalil ;) 15.10.07, 12:37
                        patience napisała:

                        > Toz ty sie nie z komputerow cieszyles tylko z zastapienia
                        produkcji
                        > skarpetek biznesem rozrywkowo- hipermarketowym.
                        >
                        >
                        • obseerwator Re: PS. Biznes komputerowy Balcerowicz tez rozwal 15.10.07, 13:05
                          ja rozumiem, że hasło Jarosława Leppera "Balcerowicz musi odejść"
                          jest nadal aktualne, ale mówienie , że przed 1989 rokiem był w
                          Polsce przemysł kompoterowy jest nieco groteskowe.
                          • patience Re: PS. Biznes komputerowy Balcerowicz tez rozwal 15.10.07, 13:10
                            obseerwator napisał:

                            > ja rozumiem, że hasło Jarosława Leppera "Balcerowicz musi odejść"
                            > jest nadal aktualne, ale mówienie , że przed 1989 rokiem był w
                            > Polsce przemysł kompoterowy jest nieco groteskowe.


                            Twarza Leppera jest teraz Tusk, zapomniales? A o polskich
                            informatykach i informatyce, myslisz ze dopiero za Balcerowicza
                            wprowdzono na studiach informatyke, a wykladowcow sprowadzono z
                            Tajwanu jak skarpetki? Po odejsciu Balcerowicza nawet inflacja
                            spadla o polowe;)
                            • obseerwator piszesz o informatyce czy przemyśle komputerowym ? 15.10.07, 13:12
                              tu też nie możesz się zdecydować
                              • patience Litosciwie ci podpowiem, ze 15.10.07, 13:17
                                .... w zamierzchlych czasach komputery byly wielkie jak szafy.
                                Balcerowicz uznal ze te szafy i ich konstruktorzy sa nierozwojowi i
                                trzeba ich zamknac jak te lodzkie skarpeciarnie. I to byla pierwsza
                                emigracja z Polski. Ci sami "nierozwojowcy" pobieraja dzis bardzo
                                wysokie wynagrodzenia w USA i Wielkiej Brytanii. I tamże płacą
                                podatki.

                                Reszte sam sobie znajdz. Nie wymiekne jak rilski i nie wykonam tego
                                za ciebie. Dla twego dobra:)
                                • obseerwator acha - balcerowicz zamknął przemysł komputerowy 15.10.07, 13:26
                                  bo gdyby nie Balcerowicz, to dalej byłyby wielkie jak szafa
                                  komputery i byłoby super.

                                  Kolego - ręcę opadają. Nie mam siły już na wasz analfabetyzm.
                                  • patience Re: acha - balcerowicz zamknął przemysł komputero 15.10.07, 13:39
                                    obseerwator napisał:

                                    > bo gdyby nie Balcerowicz, to dalej byłyby wielkie jak szafa
                                    > komputery i byłoby super.
                                    >
                                    > Kolego - ręcę opadają. Nie mam siły już na wasz analfabetyzm.



                                    Kotku, w owych czasach IBMy tez byly wielkie jak szafy, a jakos
                                    sobie radzda w zyciu do dzisiaj....


                                    :D
                                    • obseerwator Re: acha - balcerowicz zamknął przemysł komputero 15.10.07, 13:42
                                      Ptysiu - za Balcerowicza IBM - y były jak szafa ?

                                      Nie w latach 70-tych, za Balcerowicza ?
                                      • patience Lo jeeezu pełowska, upeerdliwa cieciozo 15.10.07, 14:02
                                        To nie IBM wynalazl komputery osobiste, choc ich architektura
                                        stworzona w 81 r stala sie dla komputerow osobistych standardem. Co
                                        wcale nie znaczy ze natychmiastowo porzucili wlasny projekt.
                                        Pierwszy komputerek mial 16kB RAM i dyskietke zamiast dysku
                                        twardego. Przez cale lata Przez cale lata 80te toczyla sie zawzieta
                                        dyskusja o mozliwosciach miniaturyzacji, etc., a takze o rynku -
                                        np. co i rusz znajdowali sie wieszcze, ze rynek osiagnal swoj
                                        maksymalny pulap albo sie do niego zbliza. A obok pcta caly czas
                                        powstawaly te wielkie szafy, bo jeszcze dlugo wydawalo sie ze tam
                                        gdzie sa potrzebne duze moce obliczeniowe - to koniecznie musza byc
                                        szafy. W okresie przelomu nasi informatycy dysponowali
                                        przestarzalym sprzetem, na moje oko, gdzies o 5 lat, a w tamtych
                                        czasach na rynku komputerowym to bylo duzo. Cala epoka. Ale w tym -
                                        hehe - postindustrialnym biznesie, na ktory sie tak lubisz
                                        powolywac - licza sie glownie ludzkie glowy. Zespol ludzi. I to ci
                                        ludzie jako pierwsi wyjechali z Polski za praca, choc nie musieli,
                                        i teraz kroja spora kase w USA i Wielkiej Brytanii.

                                        Reszty mi sie pisac nie chce, pełowska cieciozo, polataj sam po
                                        sieci i sie poucz.

                                        PS. Dokonasz moze wtedy wstrzasajacego odkrycia, ze
                                        postindustrializm nie polega na zamykaniu produkcji tylko
                                        dostosowaniu jej do postepujacej segmentacji rynku. Innymi slowy to
                                        nie jest koniec fabryk tylko produkcji masowej. Moze nawet ci sie
                                        uda odkryc jakie panstwa na Ziemi stosuja polityke protekcyjna
                                        wlasnego rynku i nie nazywaja przemytu handlem.
                                        • scoutek Re: Lo jeeezu pełowska, upeerdliwa cieciozo 15.10.07, 14:09
                                          patience napisała:

                                          nick u ciebie to chyba jednak od pacjenta
                                          bo mimo, ze masz ton belferski i takiz wyklad, to cierpliwosci dla mniej
                                          wiedzacych ;) za grosz
                                          (to mniej wiedzacych to ironia, jakbys nie zauwazyla)
                                        • obseerwator jak zaczynają się bluzgi, kończy się dyskusja nt 15.10.07, 14:09

                            • woda.woda Nie manipuluj 15.10.07, 13:12
                              Pisałas o przemyśle komputerowym, nie o nauce informatyki na
                              uczelnisch
                              • patience Zgadnij 15.10.07, 13:21
                                Jaki jest zwiazek informatyki z komputerami?


                                :D:D:D:D:D:D:D:D
                                • woda.woda Patience, 15.10.07, 13:24
                                  wybacz, ale to, co piszesz w tym watku nie bardzo nadaje się do
                                  komentowania.

                                  Można tylko wzruszyć ramionami.
                                  • patience hehee 15.10.07, 13:35
                                    Zeby komentowac trzeba rozumiec co sie komentuje :D


                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=70528195&a=70534892

                                    Juz sie nad wami obojgiem nie znecam. Zyjcie sobie.
                                    ;)
                                    • woda.woda Chyba nie zrozumiałaś mnie. 15.10.07, 13:37
                                      Powiem więc wprost: bredzisz.
                                      Dlatego nie ma sensu komentowac tego, co piszesz.
                                      • patience Re: Chyba nie zrozumiałaś mnie. 15.10.07, 13:42
                                        > Powiem więc wprost: bredzisz.
                                        > Dlatego nie ma sensu komentowac tego, co piszesz.



                                        Powiem wprost: Masz AIDS.
                                        Dlatego sie nie warto z Toba całowac.


                                        A mogge nawet powiedziec wprost, ze jestes tajnym szpiegiem
                                        Marsjan. A co mi szkodzi mowic cokolwiek wprost?

                                        :))))))))))))))))))))
                                        • woda.woda : ))) 15.10.07, 13:47
                                          OK.
                                          To teraz tak.
                                          Łódzka fabryka, w której dziś jest centrum handlowo - rozrywkowo -
                                          kulturalne zajmuje wiele hektarów powierzchni. Za komuny
                                          produkowało tkaniny, które były eksportowane głównie do ZSRR.

                                          Po '89 roku fabryka - jako nierentowna - upadła.

                                          Zabytek dużej klasy popadał w ruinę szukając inwestora. Jedynym
                                          inwestorem, jaki się znalazł, była francuska firma. która zrobiła z
                                          ruiny Manufakturę. Manufaktura daje pracę ponad 3000 osobom.

                                          Mozna wiedzieć, co jest w tym złego?

                                          • patience Re: : ))) 15.10.07, 14:26
                                            W rzeczonym centrum nie ma nic zlego. Wrecz przeciwnie, bardzo
                                            dobrze, ze ludzie maja prace.

                                            1. Ale za komuny wszedzie produkowano na eksport
                                            glownie do ZSRR, wiec to zaden argument. Dziwie sie natomiast
                                            panstwu ktore zezwala na dumpingowe potraktowanie wlasnego rynku
                                            krajowego zezwalajac na bezclowy import smiecia oraz masowo
                                            udzielajac zezwolen na tzw. wrogie przejecia majace na celu
                                            niszczenie konkurencji. Powstajace jak grzyby po deszczu
                                            hipermarkety nie zastapia np. fabryk wroclawskiego Dolmelu oraz
                                            elblaskiego Zamechu, zatrudniajacych razem sporo ponad 20 tys ludzi
                                            i z powodzeniem konkurujacych z szwedzka ABB na swiatowym rynku w
                                            produkcji turbin. Elblag to obecnie jedno z miejsc o najwyzszym
                                            bezrobociu w Polsce. Turbiny produkuje ABB. W Szwecji. Sa setki
                                            takich przykladow z terenu calej Polski. Woclawski Wrozamet tez
                                            produkowal dla ZSRR. Typy spod ciemnej gwiazdy Balcerowicza usilnie
                                            walczyly zeby go zamknac. Szczesliwie przegrali. Fabryka przetrwala
                                            juz w nowej formie i z nowa produkcja.

                                            2. Nie ma nic zlego nie tylko w zakladaniu manufaktury na miejscu
                                            fabryki, ale nawet zamykaniu samej fabryki, jak juz sie nic z nia
                                            zrobic nie da (choc nie wiem czy tam sie dalo czy nie dalo). Ale
                                            szczytem glupoty i prymitywizmu jest robic to w imie oblakanej
                                            ideologii "postindustrializmu" ze fabryki nalezy zamykac, bo sie
                                            epoka przemyslowa skonczyla.


                                            terra
              • zelazny.karzel.wasyl To analizujmy. 15.10.07, 12:21
                Dobrobyt Niemiec wziął się z eksportu. To państwo od zawsze
                eksportowało. To z powodu niemieckiego eksportu Anglia wprowadziła
                napis "Made in..." w 1852 r., by odróżnić własne wyroby.

                Ale aby eksportować, trzeba mieć wyrób, który inni KUPIĄ. Ten wyrób
                musi mieć jakość za rozsądną cenę.

                Kto chcial kupić wyroby łódzkiego włokiennictwa w 1990 r.?
                Nawet ZSRR mial już dostęp do lepszych i tańszych, a wobec rozpadu
                RWPG kupować od Polski już nie musiał. Ot i całe wyjaśnienie upadku
                Łodzi. Skończył się PRZYMUS kupowania łódzkich wyrobów ( za komuny
                innych nie było), a Łódź tego nie zrozumiała.
                Gdy do Dyrektorów to dotarło- było za późno, gasili światło.
                • rilski 1. Kto byl 15.10.07, 12:23
                  wlascicielem fabryk lodzkich w Lodzi w 1989 roku?

                  2. Czy wlasciciel odpowiada za swoje dobro?

                  3. czy wiesz, ze w Ameryce mozna pojsc do pierdla (vide szef Enronu,
                  choc to zlozona sprawa) za niegospodarnosc?

                  Dlazcego klocisz sie ze mna probujac jakos udowodnic, ze 2+2 to nie
                  4.
                  • obseerwator Re: 1. Kto byl 15.10.07, 12:29
                    Twoim skromnym zdaniem, spisek był tak ?

                    To spisek doprowadził do upadku kwitnącego łódzkiego włókiennictwa ?

                    Ile ty masz lat ? 12 ?
                  • zelazny.karzel.wasyl Re: 1. Kto byl 15.10.07, 12:31
                    3. czy wiesz, ze w Ameryce mozna pojsc do pierdla (vide szef
                    Enronu,
                    > choc to zlozona sprawa) za niegospodarnosc?
                    A wiesz za co poszedł szef Enronu? Za szwindle, serduszko, a nie
                    niegospodarność. Szwindle czyli podwójną księgowość, przyklepywaną
                    jako OK przez Arthura Andersena (tenteż za to beknął). Więc nie
                    bajaj serce, bo malo wiesz na temat.
                    Jeśli prywaciarz jest niegospodarny w USA to jest to jego i niczyj
                    inny problem.

                    > 2. Czy wlasciciel odpowiada za swoje dobro?
                    A co upadające finansowo Państwo mogło zrobić? Moglo to jedynie
                    sprzedać, bo brak było środków na inwestycje.
                    • rilski No co Ty myslisz, ze 15.10.07, 12:34
                      ja nie wiem za co siedzi zef Enronu? Ot tak, troche w pospiechu
                      dalem go za przyklad, zreszta wcale nie najgorszy. Jak chcesz
                      szczegoly z naszego podworka, to prosze:

                      www.gazetaprawna.pl/action=showNews&dok=2061.131.0.40.4.1.0.1.
                      htm
                • barnacle.bill.the.sailor Re: To analizujmy. 15.10.07, 12:47
                  zelazny.karzel.wasyl napisała:

                  > Kto chcial kupić wyroby łódzkiego włokiennictwa w 1990 r.?
                  > Nawet ZSRR mial już dostęp do lepszych i tańszych, a wobec rozpadu
                  > RWPG kupować od Polski już nie musiał. Ot i całe wyjaśnienie upadku
                  > Łodzi. Skończył się PRZYMUS kupowania łódzkich wyrobów ( za komuny
                  > innych nie było), a Łódź tego nie zrozumiała.

                  O jakim przymusie waść bredzisz ?... Zarówno ZSRR jak i pozostałe kraje bloku
                  wschodniego miały swoje własne fabryki włókiennicze i niczego z Łodzi kupować
                  nie musiały...
                  • zelazny.karzel.wasyl Oj, musiały. 15.10.07, 12:54
                    > O jakim przymusie waść bredzisz ?... Zarówno ZSRR jak i pozostałe
                    kraje bloku
                    > wschodniego miały swoje własne fabryki włókiennicze i niczego z
                    Łodzi kupować
                    > nie musiały...

                    W ZSRR były chroniczne braki w sklepach, a krajowa produkcja nie
                    nastarczała. Stąd rozwiązania "kwotowe" w ramach RWPG do 1989r. i
                    ten słynny eksport na Wschód, który stanął po 1990 r. bo już nie
                    było zapisanych w planach RWPG-owskich "kwot" eksportu do ZSRR.

                    Wszyscy chcieli po 1990 r. od ZSRR dewiz za sprzedawane towary, a
                    ZSRR mógł od ręki płacić tylko w niewymienialnych rublach, których
                    nikt, w tym i Polska, nie chciał.
                    Za dewizy, to oni woleli tylko tańsze i lepsze azjatyckie, co
                    całkowicie zrozumiałe.
        • patience Nie wiem czy wiesz obserwatorze, ze 15.10.07, 11:53
          Wiele krajow III swiata zreszta, ktore maja farta byc w
          sprzyjajacej strefie klimatycznej utrzymuja sie glownie z biznesu
          handlowo rozrywkowego. W tych handlowych centrach sa firmy z calego
          swiata. I na calym swiecie placa swoje podatki;)

          U nas klimat mniej sprzyjajacy. A modernizacja nie polega na
          likwidowaniu produkcji rajstop i kupowaniu ich za granica, tylko
          odwrotnie;)
          • obseerwator Re: Nie wiem czy wiesz obserwatorze, ze 15.10.07, 12:04
            A modernizacja nie polega na
            > likwidowaniu produkcji rajstop i kupowaniu ich za granica, tylko
            > odwrotnie;)

            Interesująca teza - ale nieprawdziwa.

            Po pierwsze rajstopki z Polski konkurencji z Chińczykami nie
            wytrzymały (bo taniej, szybciej , więcej potrafią na Dalekim
            Wschodzie produkować)

            Po drugie - modernizacja chyba polega na inwestowaniu w nowe
            technologie - pozostawiając masową produkcję kraju - przepraszam za
            szczerość - na nieco mniejszym stopniu rozwoju.

            Po trzecie - słyszałeś o społeczeńśtwie postindustrialnym ? Czy
            zdajesz sobię sprawę, że w większości krajów starej unii w PKB
            usługi mają ponad 50% udziału i znacznie przekraczają produkcję.
            • patience Re: Nie wiem czy wiesz obserwatorze, ze 15.10.07, 12:13
              ... mowiac uprzejmie i powsciagliwie, to twoja teza jest
              interesujaca, acz nieprawdziwa? Np czy wiesz, ze przemysl
              skarpeciarski w Europie jakos istnieje, mimo straszliwej chinskiej
              konkurencji? Ze w epoce postindustrialnej nie chodzi o to, by nic
              nie produkowac? A co do uslug, nie wiem czy wiesz, ze te 50% to nie
              tylko hipermarkety?

              ;)))
              • obseerwator Re: Nie wiem czy wiesz obserwatorze, ze 15.10.07, 12:17
                Np czy wiesz, ze przemysl
                > skarpeciarski w Europie jakos istnieje, mimo straszliwej chinskiej
                > konkurencji?

                Niby tak, ale się kończy - wyłączamy z przykładu niszowe produkty
                albo bardzo drogie. Będziesz pracował za 2,80 PLN dziennie ? Nie
                będziesz zapewne. A Malezyjczyk czy Chińczyk z prowincji za 1$
                popracuje - dlatego skarpetka musi być tańsza.

                I nie ma co się kopać z koniem.

                Ta k się włąśnie składa , że ŁÓdź jest teg odobrym przykładem -
                wychodzi powoli z marazmu, ściągając różne inwestycje - ale z innych
                branż niż skarpetkowe.

                A co do uslug, nie wiem czy wiesz, ze te 50% to nie
                > tylko hipermarkety?

                Wiem :)
                • patience Re: Nie wiem czy wiesz obserwatorze, ze 15.10.07, 12:53
                  Raczej malo wiesz, i jak widze, znajomosc wyszukiwarki w
                  Economiscie tez u ciebie srednia;) Nic sie w E.Zach nie konczy
                  tylko przeksztalca. Epoka posindustrialna to nie swiat z twojej
                  wyobrazni, gdzie nikt nie produkuje, za to wszyscy usluguja sobie
                  nawzajem i z tego wychodzi dobrobyt;) Skarpeciarze w USA maja duzo
                  wieksze place niz w polsce, a jakos krachu nie zaliczaja. Stawiaja
                  na jakosc, krotkie serie, etc. Komputeryzacje wlasnie. Osobiscie
                  ogladalam taka fabryke od srodka, oprowadzali nas po niej ludzie
                  dumnie opowiadajacy o wlokienniczej tradycji rodzinnej.

                  Wiesz dlaczego biznees skarpetowy w USA nie upadl a u nas tak? Bo w
                  USA wozenie wagonami skarpet po 100 par za centa bez cla nazywa sie
                  przemytem i sie za to trafia do wiezienia. A za Balcerowicza to sie
                  nazywalo "handel miedzynarodowy"


                  ;))))
                  • obseerwator Sam sobie przeczysz :) 15.10.07, 13:11
                    Stawiaja
                    > na jakosc, krotkie serie, etc.

                    kontra

                    > Wiesz dlaczego biznees skarpetowy w USA nie upadl a u nas tak? Bo
                    w
                    > USA wozenie wagonami skarpet po 100 par za centa bez cla nazywa
                    sie
                    > przemytem i sie za to trafia do wiezienia.

                    Zdecyduj się - czy piszesz o produkcji masowej, która nie ma szans w
                    zderzeniu z Wietnamem, Chinami, Malezją czy o produktach niszowych,
                    gdzie cena nie gra roli, za to rolę gra jakość i marka.

                    Jak sie już zdecydujesz, to zrozumiesz może, gdzie tkwi błąd w twoim
                    rozumowaniu.
                    • patience Ale z ciebie nieuk:))))))))) 15.10.07, 13:33
                      > Zdecyduj się - czy piszesz o produkcji masowej, która nie ma
                      szans w
                      > zderzeniu z Wietnamem, Chinami, Malezją czy o produktach
                      niszowych,
                      > gdzie cena nie gra roli, za to rolę gra jakość i marka.


                      Jak myslisz, ile ludzi zatrudniala ta fabryka w USA ktora
                      ogladalismy? Ponad 4 tys. ludzi...;) Danych liczbowych na temat
                      produkcji juz nie pamietam, ale dzial spedycji to byla wielka hala.
                      Nowoczesna technologia sprawia ze byli w stanie produkowac krotkie
                      serie na jakiekolwiek zamowienie i jakikolwiek rozmiar. Tanio.
                      Krajalnictwo - sterowane komputerowo. Etc, etc. Daj nam Panie jak
                      najwiecej takich "niszowych produkcji" ...:)

                      >
                      > Jak sie już zdecydujesz, to zrozumiesz może, gdzie tkwi błąd w
                      twoim
                      > rozumowaniu.


                      A tu mnie rozbawiles. Zanim zaczniesz dostrzegac bledy w cudzym
                      rozumowaniu, naucz sie ze hipermarket i biznes rozrywkowy to nie sa
                      szczyty nowoczesnych technologii, i ze epoka postindustrialna nie
                      polega na zwzajemnym czynieniu sobie uslug i uprzejmosci. A
                      raczzej - nie tylko :D
                      • obseerwator głuptasku - produkt niszowy/masowy 15.10.07, 13:46
                        nie jest związany z ilością zatrudnianych pracowników.

                        to po pierwsze.

                        bo chyba sobie zdajesz sprawę, że fabryka , którą oglądałaś (na
                        discovery channel :) ? ), produkuje inny towar niż fabryki z dawnej
                        Łodzi czy Wietnamu ?
                        naucz sie ze hipermarket i biznes rozrywkowy to nie sa
                        > szczyty nowoczesnych technologii, i ze epoka postindustrialna nie
                        > polega na zwzajemnym czynieniu sobie uslug i uprzejmosci. A
                        > raczzej - nie tylko :D

                        Ptysiu - a gdzie jak tak twierdziłem ?
      • wlodzimierz.ilicz O dziecinna naiwności! 15.10.07, 16:58
        Zachód, USA a teraz i (dopiero) Polska wprowadzają cła
        antydumpingowe na tanie produkty chińskie, w tym włókiennicze.
        To po to aby nie niszczyć własnego, "nie konkurencyjnego" przemysłu.

        Tylko kompletni idioci, napchani liberalną papką propagandową
        opowiadają bezustannie piramidalne bzdury o "wolnym" handlu
        światowym, który ma prawo niszczyć przemysł poszczególnych państw i
        generować tam bezrobocie.
        PO - to partia gromadząca takich naiwniaków.
        Ono działaja systematycznie na szkodę własnego kraju a na korzyść
        zagranicznego biznesu.

    • sclavus Re: Dobrze więc - niech rządzi PO i LiD!!! 15.10.07, 11:42
      rilski napisał:

      > Tacy widac jestesmy - tylko na wlasnej doopie mozemy pojac pewne
      > racje. Myslenie abstrakcyjne, przyszlosciowe, to nie dla Polaka.
      Po
      > co bylo przewidywac, ze chlanie i sprzedawanie sie obcym skonczy
      sie
      > rozbiorami? Po co bylo rwac sie do PW gdy tuz tuz byla szansa aby
      > obydwaj wrogowie sie wzajemnie wykrawili znaczaco? Po co bylo
      > oddawac wladze nad Polska paru etnicznym i ich kumplom z post-NKWD
      w
      > 1989 roku? A ch** wie po po co? Dla Polaka jasne po co staje sie
      > dopiero jak cos spieprzy i widzi, ze spieprzyl. Przewidziec, ze
      > spieprzy nie potrafi. No wiec niech rzadzi PO i LiD i bedziemy jak
      > rykszarze we wlasnym kraju po paru latach. Jak ktos nie wie, co
      > oznaczaja rzady takich jak Tusk, Geremek, Onyszkiewicz i inni im
      > podobni zapraszam do Lodzi - kiedys potegi wlokienniczej w
      Europie.
      > A moze ja nie wiem czegos i po 1989 roku ludzie juz nie potrzebuja
      > skarpet, plaszczy garniturow, rajstop, etc. i dltego prawie 100%
      > lodzkiego przemyslu upadlo? Nie - przemysl ten upadl, bo jechaly
      do
      > Polski bez cla wagony skarpet po 1 cent za 100 sztuk a
      jednoczesnie
      > zaklady musialy splacac kredyty na nowych, niekorzystnych
      warunkach.
      > Czy te wagony tanich ciuchow i te zabojcze kredyty to bylo planowe
      > dzialanie? Nie sadze - to byl prezent dany Zachodowi przez naszch
      > debilkow z okolic UW i KLD. Jak kiedys pijana szlachta dala Polske
      w
      > prezencie zaborcom. Glosujcie wiec na PO i LiD, a potem zabijajcie
      > sie o miejsca pracy u obcych, bo u siebie pracowac nie bedziecie.
      > Chyba, ze w wynajetej budzie Eurokiosku.

      Aż dziw bierze (kilka?), że na własnej doopie nie pojąłeś rządów
      PiSich....
      Może za krótko dla ciebie ??? - rządzili... :|
    • cassidy_i Re: Dobrze więc - niech rządzi PO i LiD!!! 15.10.07, 12:05
      Niech rządzi PO , z tymi którzy będą chcieli realizować program PO ,
      jak dotąd najlepszy.
    • zelazny.karzel.wasyl Rilski, bredzisz chłopcze. 15.10.07, 12:06
      Jak ktos nie wie, co
      > oznaczaja rzady takich jak Tusk, Geremek, Onyszkiewicz i inni im
      > podobni zapraszam do Lodzi - kiedys potegi wlokienniczej w
      Europie.
      > A moze ja nie wiem czegos i po 1989 roku ludzie juz nie potrzebuja
      > skarpet, plaszczy garniturow, rajstop, etc. i dltego prawie 100%
      > lodzkiego przemyslu upadlo? Nie - przemysl ten upadl, bo jechaly
      do
      > Polski bez cla wagony skarpet po 1 cent za 100 sztuk a
      jednoczesnie
      > zaklady musialy splacac kredyty na nowych, niekorzystnych warunkach

      Oczywiście, ze jechały wagony skarpet. Pytanie: czy Azjaci dopłacali
      do tej wysyłanej do Polski produkcji? Odpowiedź brzmi - nie.
      A czy Łódź mogla na tych przestarzałych maszynkach z lat 60-tych i
      70-tych SKUTECZNIE konkurować z tanią produkcją? Nie - bo trafiła na
      szok podażowy. Wcześniej można było produkować skarpety, sypiące się
      po 2 ubraniu na nogę; klient wyglodzony (braki w sklepach)brał jak
      leci, bo nic innego nie miał.
      A tu nagle sklepy pelne i klient może wybierać. Więc wybrał lepsze i
      tańsze, zamiast droższych i gorszych.

      Podobnie jak w wielu innych miastach otwarcie na świat pogrążyło
      wiele zakładów, "dumy PRL-u", bo okazalo się, że niewiele są warte,
      a ich wyroby nie spełniają niczyich innych norm poza "Polską Normą".
      To musiało nastapić. Ale Ci, którzy to przeżyli wtedy i podnieśli
      się z chwilowego upadku, to dziś Ci, którzy stanowią eksportową
      awangardę - po prostu co nas nie zabije, to nas wzmocni- ta zasada
      dziala też w ekonomii.
      Zresztą, aby cię pocieszyć - upadlo też włókiennictwo w wielu innych
      krajach pomimo, ze nie było tam PO. To proces o wiele szerszy, o
      charakterze globalnym, więc nie opowiadaj że to ich wina. A
      włokiennictwo to dziś niemal wyłącznie domena Azji.

      Czy mozna było tego uniknąć? Tak. Wystarczyło zamknąć Kraj. I droga
      ku Korei Pln. stala otworem - tam państwo jest "całkowicie
      samowystarczalne", co nazywa się dżucze. Chciałbyś takiej
      koreańskiej "samowystarczalności"???
      • cassidy_i Re: Rilski, bredzisz chłopcze. 15.10.07, 12:23


        Twoja sygnaturka to genialny pomysł.Jestem pewna że jak ktoś by
        zaczął produkować wódkę o takiej nazwie to i reklama nie byłaby
        potrzebna żeby się dobrze sprzedawała.
      • barnacle.bill.the.sailor Re: Rilski, bredzisz chłopcze. 15.10.07, 12:52
        zelazny.karzel.wasyl napisała:

        > Czy mozna było tego uniknąć? Tak. Wystarczyło zamknąć Kraj. I droga
        > ku Korei Pln. stala otworem

        Czy aby tylko Korei ?... Jest jeszcze inne państwo stosujące na całego
        protekcjonistyczne praktyki dla ochrony własnego rynku... Wiesz jakie ?...
    • palnick Re: Dobrze więc - niech rządzi PO i LiD!!! 15.10.07, 14:55
      Szkoda czasu jaki w ten sposób zostanie stracony. Moim zdaniem wygra
      PiS i będzie rządził samodzielnie ale jeżeli to by się nie udało
      Polacy będą musieli znów dostać po łbie od POLiDziaków, którzy
      zniszczyli ten kraj po 1990 roku.
      • scoutek Re: Dobrze więc - niech rządzi PO i LiD!!! 15.10.07, 15:00
        palnick napisał:

        > Szkoda czasu jaki w ten sposób zostanie stracony. Moim zdaniem wygra
        > PiS i będzie rządził samodzielnie ale jeżeli to by się nie udało
        > Polacy będą musieli znów dostać po łbie od POLiDziaków, którzy
        > zniszczyli ten kraj po 1990 roku.

        hahahahahaha
        ladnie "zniszczony" kraj otrzymali bracia K dwa lata temu
        oj, ladnie
        • palnick Tak wyglądała Polska za rządów Sld/Kld/Uw/Psl/SdRP 15.10.07, 15:07
          Jeszcze Polska

          słowa: Kazik Staszewski


          Popatrz...
          Popatrz dookoła, ile brudu na ulicy
          Jacy ludzie są zniszczeni, jacy oni umęczeni
          A nocami pod domami stoją brudne prostytutki
          Boję chodzić się po nocy, tyle teraz jest przemocy
          Te kobiety, co pracują dni i noce po fabrykach
          Ci mężczyźni, którzy topią swoją rozpacz w tanich winach
          Nie widzący ładnych rzeczy, dla nich nie ma ładnych rzeczy
          Popatrz, popatrz dookoła i nie staraj się zaprzeczyć
          Te parkingi hotelowe z żebrzącymi dzieciakami
          Szczęściem ich jest umyć auto z niemieckimi numerami
          Taksówkarze w samochodach grają w karty za pieniądze
          Wyczekują całe życie na swojego dobroczyńcę
          Te widoki nienormalne dla nas przecież są normalne
          Już jesteśmy nienormalni, heheheheheh

          Coście sku..syny uczynili z ta krainą?
          Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną
          Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła
          Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa
          Już ruszyły wody z góry do jeziora zatrutego
          Do jeziora nienawiści, domu smoka pradawnego
          W każdym jednym towarzystwie tylko mowa o pieniądzach
          Przedsiębiorcy się bogacą, ale coraz brudniej w kiblach
          Na ulicy pod pałacem smród handlarzy się unosi
          Piją, plują i rzygają i sprzedają w międzyczasie
          Na plandekach i gazetach leży ścierwo zabrudzone
          A na stołach czekolada razem z piwem przywieziona
          Te kobiety, co pracują aż po dwunastą godzinę
          Aby kupić trochę chleba i wyżywić swa rodzinę

          To początek końca, heheheheheh
          I coście sku..syny uczynili z ta krainą?
          Gdzie te tłumy brudnoszare idą latem, wiosną, zimą
          I mijają samochody z wytłuczonymi szybami
          I nie patrzą na żebrzących z wyciągniętymi rękami
          Te kobiety co wracają po katordze swej do domu
          Włosy kurzem posklejane, czeka na nie pani w domu
          Hej, to jedzie twój autobus i czerwony jego kolor!
          A ty mówisz - był czerwony, teraz tylko smród i odór
          Czemu w lecie tutaj w tłumie wszyscy strasznie śmierdzą potem
          I nie myśleć chcą samemu, mają już gotowe zwroty
          Na ulicy i w mieszkaniach koktajl księdza z przewodnikiem
          Kto nie cierpiał za komuny, teraz jest po prostu nikim
          O czym chciał powiedzieć pisarz? - pyta pani od polskiego
          Chciał pokazać nierówności kapitalizmu wczesnego
          To bogaci i biedni, bogaci i biedni, bogaci i biedni

          Coście sku..syny uczynili z tą krainą?
          Czas idzie, od wieków płynie i nie zatrzymasz go siłą
          Głupia duma narodowa i kompleksy od stuleci
          Brudne twarze z wąsikami, ci agresywni frustraci
          Te kobiety umęczone, kiedy noc na niebie świeci
          Stoją jeszcze na swych nogach, piorą rzeczy swoich dzieci
          Starszy człowiek w barze mlecznym je kartofle z ogórkami
          Całe życie tyrał w hucie, a do huty dokładali
          Cała jego ciężka praca, wszystko było ch..a warte
          Gdyby leżał całe życie, mniejszą czyniłby on stratę
          W starej części tego miasta proszą chorzy o jałmużnę
          Gdy już mają ile trzeba, to kupują heroinę
          A nocami pod domami okradane samochody
          Boję chodzić się po nocy, tyle teraz jest przemocy
          To przepowiedziane, przepowiedziane, przepowiedziane

          Popatrz dookoła, ile brudu na ulicy
          Jacy ludzie są zniszczeni, jacy oni umęczeni
          W samochodach przy chodnikach z lustrzanymi okularami
          Siedzą groźni i ponurzy z gazowymi naganami
          Tu złodzieje okradają wszystkich, którzy się ruszają
          I nie myślą o policji, bo ci teraz spowiedź mają
          Czasy rodzą się na nowo o pięćdziesiąt lat za późno
          Eksperyment wykonany, lecz niestety nie udany
          A więc powrót do przeszłości, chwytać to, co już uciekło
          I wymyślić sobie niebo, i wymyślić innym piekło

          Popatrz na ulice jaka rzeka naprzód płynie
          W samochodzie przy chodniku zapłacono już dziewczynie
          Dzień już ma się ku końcowi, noc zakryje wszystkie brudy
          Widać będzie mniej wszystkiego, tylko bicie leżącego
          Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma
          Już umiera ta kraina
          Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma
          Już umiera ta kraina

          Umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma
          Już umiera ta kraina, heheheheheh

          Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma
          Już umiera ta kraina
          Cześć, cześć, cześć, cześć...
          • woda.woda Tak, tak ... 15.10.07, 15:09
            "Coście sku..syny uczynili z ta krainą?
            Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną
            Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła
            Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa"
          • scoutek Re: Tak wyglądała Polska za rządów Sld/Kld/Uw/Psl 15.10.07, 15:16
            palnick napisał:


            co ty mi tu z poezja wyjezdzasz
            zastanow sie nad rzeczywistoscia
            skad taki zachwyt pisu nad rozwojem ekonomicznym tego kraju?
            w ciagu dwoch lat im tak rozkwitlo?
        • palnick Re: Dobrze więc - niech rządzi PO i LiD!!! 19.10.07, 22:16

          pół roku?, rok? :-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka