Dodaj do ulubionych

KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!!

IP: *.echostar.pl 21.07.03, 03:44
Na udany poczatek proponuje swoiste credeo:

miejsce religii chrzescijanskiej wraz z jej odlamami (np.katolicyzmem) jest
tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
interesujacych socjologicznie, jako wytworow grup spolecznych, czy calych
spoleczenstw nawet; ciekawych szczegolnie dla religioznastwa.

Takie podejsie dyskwalifikuje, degraduje, a w koncu odbiera
wierzacym/parafianom wraz z calym aparatem wladzy koscielnej - duchownymi /
uprzywilejowana pozycje wiazaca sie z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
prawde' wynikajaca miedzy innymi z przekonania powyzszych o pozostawaniu w
szczegolnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczegolnych
zainteresowan (...).
...

Moral z tego taki:
Kodeks moralny kazdej grupy wyznaniowej jest budulcem kregoslupa li tylko
ich
wyznawcow.

Ujmujac to inaczej:
decydujac sie na przynaleznosc do jakiejs grupy wyznaniowej, przyjmuje sie
tez
sila rzeczy system wartosci, przekonan, ustalen nakazow i zakazow
charakterystycznych dla danej grupy. Poniewaz zadna z grup nie posiada
monopolu na 'jedynie obowiazujaca prawde' przekazana za takim czy innym
posrednictwem wyznawcom przez 'abosolut'- [ religia, system wierzen jest
wytworem jak najbardziej ludzkim, o jaknajbardziej 'czlowieczym' obliczu
mechanizmem pomagajacym scalac, integrowac grupy koncentrujac je wokol
wspolnych wartosci czy nadajac im 'sens zycia']- zakres kazdej grupy
wyznanoiowej zaczyna i konczy sie na danej grupie, a hermetycznosc takiego
ukladu zapewnia jego przetrwanie;

A wiec:
Zadna z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI (pozostajac
wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA Z
ABSOLUTEM
nie ma zadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na wyzszosc
jednej
grupy nad druga; jako,ze wszystkie w takim samym stopniu pozostaja w sferze
fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonan, czy systemu wartosci na
inne jednostki, tudziez grupy.

czyli:
kosciol lapy precz od panstwa!!!!!!!


Obserwuj wątek
    • Gość: Dr Who camrut LAPY PRECZ OD computera !!!!!!!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.07.03, 04:26
      Gość portalu: camrut napisał(a):

      > Na udany poczatek proponuje swoiste credeo:
      >
      > miejsce religii chrzescijanskiej wraz z jej odlamami (np.katolicyzmem) jest
      > tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
      > interesujacych socjologicznie, jako wytworow grup spolecznych, czy calych
      > spoleczenstw nawet; ciekawych szczegolnie dla religioznastwa.
      >
      > Takie podejsie dyskwalifikuje, degraduje, a w koncu odbiera
      > wierzacym/parafianom wraz z calym aparatem wladzy koscielnej - duchownymi /
      > uprzywilejowana pozycje wiazaca sie z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
      > prawde' wynikajaca miedzy innymi z przekonania powyzszych o pozostawaniu w
      > szczegolnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczegolnych
      > zainteresowan (...).
      > ...
      >
      > Moral z tego taki:
      > Kodeks moralny kazdej grupy wyznaniowej jest budulcem kregoslupa li tylko
      > ich
      > wyznawcow.
      >
      > Ujmujac to inaczej:
      > decydujac sie na przynaleznosc do jakiejs grupy wyznaniowej, przyjmuje sie
      > tez
      > sila rzeczy system wartosci, przekonan, ustalen nakazow i zakazow
      > charakterystycznych dla danej grupy. Poniewaz zadna z grup nie posiada
      > monopolu na 'jedynie obowiazujaca prawde' przekazana za takim czy innym
      > posrednictwem wyznawcom przez 'abosolut'- [ religia, system wierzen jest
      > wytworem jak najbardziej ludzkim, o jaknajbardziej 'czlowieczym' obliczu
      > mechanizmem pomagajacym scalac, integrowac grupy koncentrujac je wokol
      > wspolnych wartosci czy nadajac im 'sens zycia']- zakres kazdej grupy
      > wyznanoiowej zaczyna i konczy sie na danej grupie, a hermetycznosc takiego
      > ukladu zapewnia jego przetrwanie;
      >
      > A wiec:
      > Zadna z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI (pozostajac
      > wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA Z
      > ABSOLUTEM
      > nie ma zadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na wyzszosc
      > jednej
      > grupy nad druga; jako,ze wszystkie w takim samym stopniu pozostaja w sferze
      > fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonan, czy systemu wartosci na
      > inne jednostki, tudziez grupy.
      >
      > czyli:
      > kosciol lapy precz od panstwa!!!!!!!
      >
      >
      • Gość: camrut ja uzywam komputera.wiec sie nie przejme :)zbyt:)) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 04:29
        • Gość: Palnick Cyniczna metoda KK na manipulowanie narodem. IP: *.stenaline.com 21.07.03, 11:23

          Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gromadzenia dóbr
          doczesnych jest jedynym celem kościoła katolickiego, realizowane jest według
          bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty.

          I tu KK w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech sprawach:

          1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych.
          2. pranie mózgu dzieci od 5 lat tak aby uzyskać spętanych obyczajowo dorosłych.
          3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili
          niemowlęta.

          Ten prosty, genialny system działa od wieków okraszony strachmi,ogniem
          piekielnym itp. Pozwala to w niezakłócony sposób okradać otumanionych ludzi.
          Pierwsza zaś komunia to etap pkt.2. Taka ona święta jak cały ten kościelny,
          genialnie prosty, biznes.

          Cóż więc może zrobić człowiek świadomy? Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z
          wymienionych,trzech punktów a cała układanka rozsypie się.
          Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności za siebie i bliskich,
          odwagi przełamania presji środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami
          egzystencjalnymi, odwagi poszukiwania odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia
          wszystkiego wiarą i dogmatem.Odwagi, odwagi, odwagi...
          Tego życzę wszystkim Polakom, odwagi właśnie w korzystaniu z danej przez boga
          wolnej woli - tak usilnie tłamszonej przez Watykan.
          • Gość: camrut KK - Kabotynstwo Kutafonow IP: *.echostar.pl 21.07.03, 18:33
            swiadoma powyzszego osoba, moze wlasnie wyrazac swoj poglad; jesli natomiast
            bardziej uposazona w cierpliwosc - probowac zwrocic uwage na problem innych.

            pozdrawiam
    • Gość: Krzys52 Popieram w Calej Rozciaglosci IP: *.proxy.aol.com 21.07.03, 04:44
      Obowiazkiem panstwa jest dopilnowywanie prawa obywateli do praktykowania
      wolnosci przekonan. Wiaze sie to z zalozeniem, ze zadna z grup nie ma az tak
      dobrej recepty na dobre zycie by narzucanie jej innym grupom oraz jednostkom
      moglo byc usprawiedliwione.
      By powyzsze moglo byc realizowane w praktyce panstwo nie moze wykazywac sie
      jakakolwiek ideologiczna preferencja. W przeciwnym przypadku, preferujac jedna
      z ideologii panstwo staje sie narzedziem opresji w stosunku do wszystkich
      innych grup. Ba, nawet w przypadku polskich katolikow wystepuja zroznicowane
      preferencje oraz zapotrzebowanie na oferty kk. Zideologizowane panstwo - jak
      obecna polskie - uwiklane jest w stosowanie religijnego przymusu.
      .
      Pozdrawiam
      Krzysztof
      • Gość: camrut Re: Popieram w Calej Rozciaglosci IP: *.echostar.pl 21.07.03, 05:15
        )By powyzsze moglo byc realizowane w praktyce panstwo nie moze wykazywac sie
        )jakakolwiek ideologiczna preferencja. W przeciwnym przypadku, preferujac
        ) jedna z ideologii panstwo staje sie narzedziem opresji w stosunku do
        )wszystkich innych grup


        .....

        Niestety w tzw 'wolnej Polsce' doczekalismy sie zgola czego innego. Panstwo
        nie tylko zaczyna preferowac konkretna ideologie; wykazuje jej calkowita
        akceptacje, ba, utozsamia sie z nia - czemu daje wyraz na arenie
        miedzynarodowej - wystepujac w obronie interesow jednej li tylko grupy
        wyznaniowej (kk). Co zatem z innymi mniejszosciami??? Zmowa milczenia, czy
        jawna dyskryminacja?!
    • Gość: Palnick Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.stenaline.com 21.07.03, 07:50
      Jak trudny to przeciwnik - czytaj niżej. Nie oznacza to, że nie można wepchnąć
      tej czarnej zarazy do świątyń i tam ich trzymać.

      Fryderyk Nietzsche
      Deus decit

      "Potępiam chrześcijaństwo, podnoszę przeciw Kościołowi
      chrześcijańskiemu najstraszniejsze ze wszystkich oskarżeń, jakie
      kiedykolwiek wyszły z ust oskarżyciela. Jest on w najwyższym
      stopniu skorumpowany... z każdej wartości uczynił jej
      przeciwieństwo, z każdej prawdy kłamstwo, z każdej prawości
      nikczemność duszy... Nazywam chrześcijaństwo jednym wielkim
      przekleństwem, jednym wielkim wewnętrznym zepsuciem, jednym
      wielkim instynktem zemsty, dla którego żaden środek nie jest
      dostatecznie trujący, podstępny, mały - nazywam je jedną, nie
      dającą się zmyć plamą na honorze ludzkości..."
      • camrut Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! 21.07.03, 08:04
        Cóż, można by powiedzieć, a czego tu się było po podobnej doktrynie
        spodziewać?!
        Jej powodzenie wsrod mas mozna wytlumaczyc tylko jednym: wszak nie na darmo
        ukuliśmy na własny użytek powiedzenie o tym jak to ‘nadmiar wiedzy szkodzi’..
        No bo cóż dostajesz w zamian? Nic konkretnego, żadnych obietnic nawet, żadnych
        gruszek na wierzbie od biedy, którymi można by nakarmić głodną, łasą na
        mamienie łepetynę...nic jak tylko kolejny zamęt wisi ci nad głową burzący
        święty spokój ciepłego grajdołka...
        To skrajnie niekomfortowa sytuacja, no bo jak tu naraz zmierzyć się ze swoim
        nygustwem, nic nie – robieniem, ksenofobią, antysemityzmem, nienawiścią do
        bliźniego ( to przecież nie przypadek sprawił, a przemyślność narodu, że
        polskiemu katolikowi bliższy sercu ST z jego obrazowymi i dosłownymi figurami,
        o czym można się było przekonać na forum...obcinanie rąk, Sodoma i Gomora,
        gniew boży, wszystko łącznie z faryzejską moralnością Kalego...niźli bardziej
        abstrakcyjne bo nmilosierne:)))
        przesłanie NT z miłosierdziem bożym i miłością bliźniego na czele)...Jak tu z
        rezygnować ż głęboko zakorzenionego, latami wpajanego przeświadczenia, o
        wyjątkowości narodu, który na skutek spisku dziejów i wszystkich innych sił
        nieczystych ciągnie się smętnie na samym końcu cywilizacyjnych zdobyczy???...
        A w końcu, czyż to nie było by pięknie całe życie skurwielem być(?!)


        Trudno mi przesądzać o genezie ‘skurwionej moralności’; czy może przodka
        Piasta powinniśmy obwiniać za to moralne uposażenie, czy przypisać wszystko
        kk...Jednak jedno pozostaje pewnym, ze na gruncie tego ostatniego, nastąpił
        niebywały wręcz rozkwit podobnej mętnej mentalności...Doszło do swoistej
        symbiozy, gdzie w interesie obu organizmów biorących udział w procesie
        istnieje potrzeba o zabieganie o siebie nawzajem. KK gwarantuje niezmienność,
        trwałość, żadnej konkurencji, żadnej konfrontacji, żadnej weryfikacji -
        możesz pozostać ‘największym jełopem’, a dane ci będzie usłyszeć o swojej
        wyjątkowości, o mesjanizmie, o trudnej wręcz do przecenienia roli jaka masz do
        odegrania na tym świecie, o wielkiej niesprawiedliwości, która to przesądza o
        twoim losie, o zgniłym zachodzie; toż to nikt inni jak ‘prostaczkowie’ są
        najbliżej Pana, a że upadają, grzeszą, toć to los nas wszystkich... a więc i
        cham największy usłyszy ,że jest i na to jest ‘lekarstwo’...przeczyszczenie/
        oczyszczenie co niedziela tuż po akcie dania na tace....Poza tym świadomość
        jedności w ‘kupie’; nawet największy psychopata i jednostka asocjalna potrafi
        się zjednoczyć w wierze i ukochać swego kapłana mając jednocześnie los
        umierającej sąsiadki za ścianą głęboko w dupie.
        Byle do następnego ‘przeczyszczenia / oczyszczenia’...

        Pomyśl ile osób stać na odstawienie kościelnego ‘cycka’?!

        Im większe usamodzielnienie, tym większa konsternacja w łonie kościoła, który
        dba o jak największe ubezwłasnowolnienie wiernych, wciskając się coraz
        większym klinem w suwerenność państwa.





        • Gość: STRFAN GLEMP NA PREZYDENTA IP: *.zlotoria.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 08:38
          camrut napisała:

          > Cóż, można by powiedzieć, a czego tu się było po podobnej doktrynie
          > spodziewać?!
          > Jej powodzenie wsrod mas mozna wytlumaczyc tylko jednym: wszak nie na darmo
          > ukuliśmy na własny użytek powiedzenie o tym jak to ‘nadmiar wiedzy szkodz
          > i’..
          > No bo cóż dostajesz w zamian? Nic konkretnego, żadnych obietnic nawet,
          żadnych
          > gruszek na wierzbie od biedy, którymi można by nakarmić głodną, łasą na
          > mamienie łepetynę...nic jak tylko kolejny zamęt wisi ci nad głową burzący
          > święty spokój ciepłego grajdołka...
          > To skrajnie niekomfortowa sytuacja, no bo jak tu naraz zmierzyć się ze swoim
          > nygustwem, nic nie – robieniem, ksenofobią, antysemityzmem, nienawiścią d
          > o
          > bliźniego ( to przecież nie przypadek sprawił, a przemyślność narodu, że
          > polskiemu katolikowi bliższy sercu ST z jego obrazowymi i dosłownymi
          figurami,
          > o czym można się było przekonać na forum...obcinanie rąk, Sodoma i Gomora,
          > gniew boży, wszystko łącznie z faryzejską moralnością Kalego...niźli bardziej
          > abstrakcyjne bo nmilosierne:)))
          > przesłanie NT z miłosierdziem bożym i miłością bliźniego na czele)...Jak tu z
          > rezygnować ż głęboko zakorzenionego, latami wpajanego przeświadczenia, o
          > wyjątkowości narodu, który na skutek spisku dziejów i wszystkich innych sił
          > nieczystych ciągnie się smętnie na samym końcu cywilizacyjnych zdobyczy???...
          > A w końcu, czyż to nie było by pięknie całe życie skurwielem być(?!)
          >
          >
          > Trudno mi przesądzać o genezie ‘skurwionej moralności’; czy może pr
          > zodka
          > Piasta powinniśmy obwiniać za to moralne uposażenie, czy przypisać wszystko
          > kk...Jednak jedno pozostaje pewnym, ze na gruncie tego ostatniego, nastąpił
          > niebywały wręcz rozkwit podobnej mętnej mentalności...Doszło do swoistej
          > symbiozy, gdzie w interesie obu organizmów biorących udział w procesie
          > istnieje potrzeba o zabieganie o siebie nawzajem. KK gwarantuje niezmienność,
          > trwałość, żadnej konkurencji, żadnej konfrontacji, żadnej weryfikacji -
          > możesz pozostać ‘największym jełopem’, a dane ci będzie usłyszeć o
          > swojej
          > wyjątkowości, o mesjanizmie, o trudnej wręcz do przecenienia roli jaka masz
          do
          > odegrania na tym świecie, o wielkiej niesprawiedliwości, która to przesądza o
          > twoim losie, o zgniłym zachodzie; toż to nikt inni jak ‘prostaczkowieR
          > 17; są
          > najbliżej Pana, a że upadają, grzeszą, toć to los nas wszystkich... a więc i
          > cham największy usłyszy ,że jest i na to jest ‘lekarstwo’...przeczy
          > szczenie/
          > oczyszczenie co niedziela tuż po akcie dania na tace....Poza tym świadomość
          > jedności w ‘kupie’; nawet największy psychopata i jednostka asocjal
          > na potrafi
          > się zjednoczyć w wierze i ukochać swego kapłana mając jednocześnie los
          > umierającej sąsiadki za ścianą głęboko w dupie.
          > Byle do następnego ‘przeczyszczenia / oczyszczenia’...
          >
          > Pomyśl ile osób stać na odstawienie kościelnego ‘cycka’?!
          >
          > Im większe usamodzielnienie, tym większa konsternacja w łonie kościoła, który
          > dba o jak największe ubezwłasnowolnienie wiernych, wciskając się coraz
          > większym klinem w suwerenność państwa.
          >
          >
          >
          >
          >
          • Gość: camrut a komu przypadnie miejsce 'pierwszej damy' :)??? IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:44
            • Gość: LgierT(w)YCHkoniec oczywiscie PEATZ ;-) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:46
              • camrut co za piekna para:)! 22.07.03, 22:03
                • kkkaczory_piss_brothers Re: co za piekna para:)! 23.07.03, 19:57
                  ONI KOCHAJĄ SIE JAK BRACIA;-)
                  • camrut Re: co za piekna para:)! 24.07.03, 00:35
                    kkkaczory_piss_brothers napisała:

                    > ONI KOCHAJĄ SIE JAK BRACIA;-)

                    pozostaje mi tylko dodac: jak bracia w wierze, umilowani w panu:)
        • Gość: Palnick [...] IP: *.stenaline.com 21.07.03, 10:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Stefan ATEIŚCI-przypadek socjologiczny ?. IP: *.zlotoria.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 14:48
            Pod każdą szerokościa geograficzną są ludzie b.wierzący i wojujący
            ateiści.Interesują mnie ateiści.jak to się dzieje,ze tracą wiarę.Czy to
            następuje w podobny sposób jak utrata wzroku i słuchu?
            • Gość: LONGERgierTYCHkoni Czy dla ciebie wiara jest zmyslem?! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 14:54
              Gość portalu: Stefan napisał(a):

              > Pod każdą szerokościa geograficzną są ludzie b.wierzący i wojujący
              > ateiści.Interesują mnie ateiści.jak to się dzieje,ze tracą wiarę.Czy to
              > następuje w podobny sposób jak utrata wzroku i słuchu?

              A czy dla ciebie wiara jest jednym ze zmyslow?!
              Co tym zmyslem odbierasz?! Kazdy pierd papieza?!

              Dlaczego ateista 'musial stracic', przeciez mogl jej nigdy nie miec.
              • Gość: camrut DlaStefanaJakNajbardziej:zmyslemPowonieniaIwzroku) IP: *.echostar.pl 24.07.03, 21:16
            • Gość: Palncik Re: ATEIŚCI-przypadek socjologiczny ?. IP: *.stenaline.com 21.07.03, 15:12
              Gość portalu: Stefan napisał(a):

              > Pod każdą szerokościa geograficzną są ludzie b.wierzący i wojujący
              > ateiści.Interesują mnie ateiści.jak to się dzieje,ze tracą wiarę.Czy to
              > następuje w podobny sposób jak utrata wzroku i słuchu?
              --------------------
              Czy dla ciebie niewolnictwo w ramach struktury KK to synonim wiary? Każdy kto
              odrzuca papieża i kler z jego wampirzym usposobieniem jest ateistą? Wielu tak;
              i nic w tym złego ale nie wszyscy.
              • Gość: camrut oczywiscie.Ale wierzacy to przypadek patologiczny IP: *.echostar.pl 21.07.03, 18:07
                przynajmniej Stefan. wystarczy poczytac co napisal:


                )Interesują mnie ateiści.jak to się dzieje,ze tracą wiarę.Czy to
                ) następuje w podobny sposób jak utrata wzroku i słuchu?

                Tak, Stefanie. Jak wiadomo katolicy rodza sie z dodatkowymi malzowinami
                usznymi i galkami ocznymi - to takie potworki:)...

                Kyrie elejson...jak tego ucza na katechezach, to nie ma sie co dziwic postom w
                stylu pro - life...
            • Gość: camrut w Polsce wystarczy pojsc do kosciola IP: *.echostar.pl 21.07.03, 16:35

              przyjac sakrament od pedofila lub... li tylko milosnika ministrantow, a wiec -
              ministrantofila, przyjrzec sie ruchom wahadlowym zapijaczonego klechy
              chwiejacego sie nad oltarzem, byc 'swiadkiem' manipulacji podatkowych i
              niejasego korzystania z pieniedzy ofiarodawcow....
              A...oczywiscie jakby komu bylo malo moze zawsze wsluchac sie w glos bozy
              przechodzacy w gardlowy ryk piewcy 'najwyzszej prawdy lezacej w jego
              interesie',ktory schizofrenicznym echem odbija sie po innych parafiach,
              jako,ze co ksiadz, to 'inny' interes (...)
              Sam widzisz...az zdziwienie ogarnia,ze tylu u nas 'wierzacych', no chyba,ze
              faktycznie sa oddanych w 'wierze':)
          • Gość: camrut Palnick - w pelni popieram:) [....] IP: *.echostar.pl 22.07.03, 03:20
            pozdrowienia dla niespiacego admina!
            Rosnij, rosnij nasz malutki taaaki duzyyy okraglutki[...]
            czuj, czuj...czuwaj!
    • Gość: Pytak potrzebna jest operacja odciecia od koryta IP: 130.94.123.* 21.07.03, 15:21
      oni sami z wlasnej woli nie odejda nigdy od wladzy
      • Gość: camrut Re: potrzebna jest operacja odciecia od koryta IP: *.echostar.pl 21.07.03, 16:41

        A ja tu wlasnie w tym bagnie i w tym korycie widze nadzieje. Ba, kciuki
        trzymac bede, zeby takich wypadow jak z Langenortem i skazaniem - nie dalej
        jak kilka dni temu - (na razie nieprawomocnym wyrokiem )przez sad artyski za
        obrazenie uczuc religijnych grupki 15 osob(...)na prace po 20h miesiecznie
        przez pol roku bodajze na rzecz Caritasu:

        www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1583213.html
        www.spam.art.pl/nieznalska/foto.html#foto
        bylo jak najwiecej!!!

        Mysle nawet, gleboko wierze wrecz,ze to nie wszystko jeszcze na co stac nasz
        narodowy tandem moralnosci (LPR + kk) - czekam z utesknieniem i
        zainteresowaniem zarazem, na kolejne posuniecia wyzej wymienionych. I oby byly
        jak najbardziej spektakularne, jak 'najkrwawsze', jak 'najglupsze'takie
        medialne:) o sile masowego razenia....az przekonany o swojej 'potedze'
        i 'wszechmocy' ow tandem straci kompletnie resztki panowania nad wynoszonym
        przez siebie motlochem (gownem)
        - co nam wszystkim odbije sie w koncu mega - pawiem - a co bedzie oznaczalo
        niechybnie ich koniec, dokladnie taki, jaki czeka kazda kolejna dochodzaca do
        wladzy grupe, ktora pchana jakimis prymitywnym zrywem zapomina o
        przedwyborczych haslach pochlonieta przyklejaniem zadow do stolkow i
        zagarniamia kasy - o czym uczy nas historia kolejnych wyborow.

        Nie ma u nas w kraju innej metody na wyeliminowanie (politycznego) wroga jak
        dopuszenie go do wladzy.

        I na potrzeby bierzace (te wyzej naznaczone) niech i tym razem tak bedzie!

        W imie Ojca i Syna i Ducha Sw. Amen:)!

        • Gość: Pytak Re: potrzebna jest operacja odciecia od koryta IP: 130.94.123.* 21.07.03, 18:03
          Masz racje. Oni wbijaja sobie sami gwodz do trumny. Tyle
          tylko, ze to moze dlugo potrwac. Polski nie stac juz na
          czekanie latami. Zbyt wielu jest jeszcze katoidiotow
          utozsamiajacych czarnych grabiezcow z Panem Bogiem.Wielu
          jest takze takich, ktorzy zywia sie z odpadow z czarnego
          koryta. Ci agresywni natreci z KK (LPR)obecni na forum
          to zaledwie ich czastka.
          • Gość: camrut potrzebna jest odrebna rubryka w PIT'cie! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 18:38
            Gość portalu: Pytak napisał(a):

            > Masz racje. Oni wbijaja sobie sami gwodz do trumny. Tyle
            > tylko, ze to moze dlugo potrwac. Polski nie stac juz na
            > czekanie latami. Zbyt wielu jest jeszcze katoidiotow
            > utozsamiajacych czarnych grabiezcow z Panem Bogiem.Wielu
            > jest takze takich, ktorzy zywia sie z odpadow z czarnego
            > koryta. Ci agresywni natreci z KK (LPR)obecni na forum
            > to zaledwie ich czastka.

            Zgadzam sie,ze Polski na to nie stac. Dlatego tak waznym jest uswadamianie
            ludziom ile placa na ten dobrobyt koscielny. Moze warto w koncu zadac pytanie
            podatnikowi, czy ma ochote wspierac FINANSOWO kk w formie jawnego
            opodatkowania na rzecz powyzszego; np. w oddielnej rubryce w PIT'cie ???
            Swoja droga ciekawe ile wtedy mieliby 'wojujacych' katoholikow:)
            • Gość: Palnick potrzebna jest odrebna rubryka w PIT'cie! IP: *.stenaline.com 21.07.03, 20:33
              Gość portalu: camrut napisał(a):

              > Gość portalu: Pytak napisał(a):
              >
              > > Masz racje. Oni wbijaja sobie sami gwodz do trumny. Tyle
              > > tylko, ze to moze dlugo potrwac. Polski nie stac juz na
              > > czekanie latami. Zbyt wielu jest jeszcze katoidiotow
              > > utozsamiajacych czarnych grabiezcow z Panem Bogiem.Wielu
              > > jest takze takich, ktorzy zywia sie z odpadow z czarnego
              > > koryta. Ci agresywni natreci z KK (LPR)obecni na forum
              > > to zaledwie ich czastka.
              >
              > Zgadzam sie,ze Polski na to nie stac. Dlatego tak waznym jest uswadamianie
              > ludziom ile placa na ten dobrobyt koscielny. Moze warto w koncu zadac pytanie
              > podatnikowi, czy ma ochote wspierac FINANSOWO kk w formie jawnego
              > opodatkowania na rzecz powyzszego; np. w oddielnej rubryce w PIT'cie ???
              > Swoja droga ciekawe ile wtedy mieliby 'wojujacych' katoholikow:)
              -------------------
              P:
              Musiałby to być podatek extra ponad to co płacą wszyscy. Wtedy byłoby tak, jak
              z Polakami wyjeżdżającymi legalnie do pracy w Niemczech. Tylko 15 -20%
              deklaruje siebie jako katolików bo to kosztuje.
              Ponadto nalezy zaprzestac wszelkich doplat z budzetu państwa i gminnych na KK.
              Zakazać dofinansowywania wszelkich fundacji kościelnych przez państwo. Kto chce
              niech sobie sam utrzymuje to cale czarne towarzystwo ze skladek na tace i
              płaconego dodatkowego podatku!
              Żeby ten morderczy nowotwór obumarł wystarczy zakręcić dopływ szmalu. To jest
              wykonalne i proste, jest jeden słaby punkt - trzeba miec polityków na poziomie.
              Tego dobra nam brak!

              • Gość: camrut Amen! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 21:35
      • Gość: Palnick 10% Zabrza w szponach archidiecezji katowickiej IP: *.stenaline.com 21.07.03, 22:31

        Tak to własnie czarne katabasy grabią Polskę i Polaków.
        A mieszkańcy Zabrza zamiast na drogi, ochronę zdrowia,
        czy bezpieczeństwo zapłacą ze swoich podatków na
        spłatę kredytu, który będzie trzeba zaciągnąć aby
        zapłacić czarnym katabasom.

        Wyrywki z artykułu z Rzeczpospolitej.
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030325/ekonomia/ekonomia_a_17.html

        Jedna dziesiąta część ziemi w obrębie Zabrza należy do
        Archidiecezji Katowickiej

        Rada Miejska Zabrza, po burzliwych dyskusjach,
        zdecydowała ostatnio, że wykupi od Kościoła ponad 900
        hektarów ziemi w obrębie miasta. Grunty te, stanowiące
        blisko dziesiątą część terenów Zabrza, będą kosztować
        52,5 mln zł, czyli jedną czwartą miejskiego budżetu.
        Na ich wykupienie miasto zamierza zaciągnąć 40 mln zł
        kredytu, czyli sumę, jaką średnio wydaje rocznie na
        inwestycje.

        Przekazane archidiecezji grunty to duże połacie
        atrakcyjnie położonej ziemi w czterech dzielnicach
        Zabrza.

        W jednej z nich miasto planowało budowę dzielnicy
        domów jednorodzinnych, w innej miały powstać tereny
        rekreacyjno-sportowe, część działek położonych przy
        autostradzie znakomicie nadaje się na działalność
        przemysłową.

        Miasto starało się o wykupienie ziemi od Agencji
        Własności Rolnej SP, lecz czyniło to nie dość
        intensywnie. Na wniosek miasta o wykupienie gruntu
        złożony przed dwoma laty Agencja nie odpowiedziała, na
        co poprzedni prezydent miasta (związany z ugrupowaniem
        Rodziny Katolickie) przez dwa lata nie reagował.
        Agencja odpowiedziała natomiast na wniosek
        Archidiecezji Katowickiej złożony w połowie ubiegłego
        roku i już w październiku przekazała jej prawo
        własności do 904 ha zabrzańskich gruntów. Wyceniono je
        na 52,5 mln zł, czyli 5,8 zł za 1 m kw. Archidiecezja
        zaproponowała zarządowi miasta sprzedaż gruntów.

        Zarząd miasta prowadził z archidiecezją negocjacje w
        sprawie zakupu gruntów, liczył bowiem na obniżenie ich
        ceny. Pertraktacje nie przyniosły efektu.

        Radni większością głosów zdecydowali, że grunty te są
        ważne dla miasta, dlatego na ich kupno należy
        zaciągnąć kredyt bankowy w kwocie 40 mln zł, tyle
        bowiem ma wynosić pierwsza rata. Pozostałe 12,5 mln zł
        ma być spłaconych Kościołowi w przyszłym roku. Do tej
        pory miasto było stosunkowo mało zadłużone.

        Po uzyskaniu kredytu miasto będzie zadłużone na koniec
        tego roku na ponad 53 mln zł, co będzie stanowić ok.
        25 proc. budżetu.
        • Gość: camrut No to Zabrze pogrzebane: w obrzadku rzym. - katol IP: *.echostar.pl 21.07.03, 22:34
        • Gość: Palnick Konkordatowa paranoja - źródło poddaństwa Polski. IP: *.stenaline.com 21.07.03, 22:50

          Autor: Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl

          Wielokrotne wrzucanie w dyskusji argumentu, że konkordat jest zatwierdzony i
          już musimy go bezwzględnie przestrzegać (bo trudno to nazwać ratyfikacją)
          jako aktu obowiązującego nakazjue zastanowić się nad intencjami (bądź wiedzą)
          takich rozmówców. Argument co najmniej śmieszny sugerujący honorowanie
          działań budzących poważne wątpliwości co do ich legalności nie mówiąc już o
          zdecydowanych sprzecznościach treści interesów.

          KONKORDAT (z łacińskiego concordare - "zgadzać się") jest formą umowy o
          charakterze międzynarodowym, zawartej między Stolicą Apostolską a danym
          państwem. W odróżnieniu od konwencji (która zwykle reguluje pewien wycinek
          spraw) obejmuje całokształt wzajemnych stosunków i problemów interesujących
          obydwie strony. Całokształ? Dobre sobie. W konkordacie dano pierwszeństwo na
          terenie Polski w rozstrzyganiu związanych z potrzebami kościoła przed prawem
          krajowym. A więc czyj calokształt stosunków zostazł tu uregulowany? ;o((.
          Niejednoznaczna funkcja konkordatu nie jest wcale domeną
          ostatnich "doniosłych" przecież zmian.
          Już w 1938 roku Polska dążyła do wypowiedzenia obowiązujacego Konkordatu z
          Watykanem. Gdyby nie wybuch wojny, doszłoby do tego zapewne w 1940 roku. I
          nie chciały tego żadne rządy lewicowe. Wiceministrem oswiecenia publicznego
          był ksiądz Zongollowicz. Dyrektorem departamentu wyznań byl Franciszek
          Potocki. Wszyscy bardzo gorliwi katolicy. Ale stali na stanowisku, że umowa z
          Watykanem jest szkodliwa dla naszych interesow państwowych. Nie widze
          powodów, dla których teraz mielibyśmy ten ostatni - delikatnie mówiąc -
          "niedoskonały" konkordat nie wypowidzieć. Tym bardziej, że rola
          funkcjonariuszy kościelnych zgromadzonych w MSWiA bliższa jest
          teorii "zachwaszczyków" niż interesom kraju, jako całości. Pozostali
          dygnitarze kościelni wydają się wykazywać też wcale nie najgorsze talenty w
          tej materii.

          Jest w sumie bardzo wiele przyczyn i powodów dla zrealizowania takiego
          stanowiska bez względu na prezentowaną miłość własną wszelkiej maści
          religiantów.
          Do najważniejszych z nich należy bezsprzecznie zaliczyć:
          1) Niezgodność konkordat z uchwaloną konstytucją - np. z jej art. 25 ust. 1,
          zapewniającym równouprawnienie kościołów i związków wyznaniowych - m.in.
          dlatego, że nakłada na państwo obowiązek współfinansowania kształcenia
          duchownych katolickich, podczas gdy inne związki wyznaniowe nie mają takiego
          przywileju.
          - Ponadto, wobec odrzucenia przez sejm projektu ustawy zakazującej
          umieszczania ocen z religii na świadectwach szkolnych, ratyfikacja konkordatu
          utrwala praktykę niezgodną z art. 53 ust. 7 konstytucji, który zapewnia
          obywatelom prawo do nieujawniania swojego światopoglądu, przekonań
          religijnych lub wyznania.

          2) Niezgodna z konstytucją była też sama procedura ratyfikacji konkordatu.
          Art. 90 ust. 2 konstytucji stanowi, że ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikacją
          umowy, która przekazuje organizacji międzynarodowej kompetencje organów
          władzy państwowej w niektórych sprawach, jest uchwalana w parlamencie
          większością 2/3 głosów. Konkordat, który ewidentnie jest umową tego rodzaju,
          został przez parlament poparty tylko zwykłą większością głosów. Wbrew
          konstytucji poparcie to uznano za wystarczające do ratyfikacji konkordatu.

          3) Konkordat podpisany został wbrew znacznej części opinii publicznej.
          Potwierdza to także dostępna w internecie sonda wskazyjąca, iż ok. połowy
          internautów była przeciwna zatwierdzeni konkordatu w przedstawionej formie
          przy dwudziestoparo procentowej akceptacji takiego stanu rzeczy.

          Powoływanie się na moc obowiązującą prawa sprzecznego z aktem prawnym
          wyższego rzędu jest powoływaniem się na wyższą moc obowiązującą przedstępstwa
          niż legalizmu prawniczego.

          Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji
          Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską o przebiegu
          prac związanych z oceną zgodności Konkordatu z Konstytucją uchwaloną przez
          sejm 2 kwietnia 1997 r. wykazuje, że spośród sześciu ekspertyz tylko dwie
          jednoznacznie stwierdzały, iż Konkordat nie jest sprzeczny z Konstytucją.
          Pozostałe głosiły wprost tezę o niezgodności lub zagrożeniach wypływających z
          regulacji zawartych w Konkordacie.
          W tej sytuacji Komisja zwróciła się o dodatkowe opinie do stałego zespołu
          ekspertów Komisji Konstytucyjnej. Do Komisji wpłynęły trzy opinie, które nie
          zmieniły stanowiska jej członków. Rząd także nie potrafił określić skutków
          finansowych związanych z ratyfikacją. Dokonuje to za nich dzisiaj
          społeczeństwo "aprobując" kolejne pomysły podatkowe dla udźwignięcia tego
          ciężaru :-((.
          W sprawozdaniu stwierdzono także, że Konkordat narusza trzy ważne normy
          konstytucyjne: prawo obywateli do milczenia w sprawach religii, prawo
          wyższych uczelni do autonomii oraz prawo dziecka do uwzględnienia w procesie
          wychowania jego sumienia i przekonań.

          W związku z przyjęciem takiego stanowiska Komisja nie wypełniła w pełni
          zadania nałożonego na uchwałę Sejmu i nie odniosła się do projektu ustawy
          ratyfikacyjnej. Posłanka zgłosiła wniosek o przyjęcie sprawozdania Komisji
          Nadzwyczajnej. No i co? Po prostu zlożyła.

          A w sejmie z (opanowanym w tym czasie przez obóz nacjonalistyczno-klerykalno-
          kołtuński) z jawnym naruszeniem prawa zaspokojono dwa gorące życzenia
          hierarchii i kleru katolickiego: ratyfikowano konkordat i uchylono
          wprowadzoną przez sejm poprzedniej kadencji liberalizację ustawy
          antyaborcyjnej (zezwalając tym samym w drugim wypadku na naruszanie wolności
          osobistej zagwarantowanej konstytucją).

          Czyżby ten kołtuński legalizm prawniczy miał trwać nadal?
          • Gość: camrut Pol.KatoleSamiZerwaKonkordat,gdyPapiezemZos.murzy IP: *.echostar.pl 21.07.03, 23:05
            murzyn, albo Niemiec:).
            Taki sie to u nas juz nacjonalistycznie kreci - patrz LPR.
            Z reszta wszyscy beda nie do przyjaecia kiedy papiez Polak zejdzie z tego
            swiata. To ci bedzie katolicka konfuzja:)! Az bedzie milo popatrzec:)
          • Gość: camrut Re: Konkordatowa paranoja - źródło poddaństwa Pol IP: *.echostar.pl 29.07.03, 04:33


            -------------------------------------------------------------------------------
            -

            Takie ujmowanie rzeczy czyli kurczowe trzymanie się tezy, ze raz
            zatwierdzonego konkordatu żadna mocą poddać weryfikacji nie możemy a jedyne co
            nam pozostało to tylko jego bezwzględne przestrzeganie ucina - łeb wszystkim
            próbom rozsądnych polemik ze zwolennikami podobnego podejścia.
            Cóż (...) trudno charakteryzować cala rzesze naszych narodowych ‘wyznawców’
            choć czasami sami się wprost o to proszą (...) -trudno też przyjąć, że oto
            wszyscy jak jeden mąż, kalka w kalkę gotowi i chętni są podtrzymywać ów
            bzdurny stan prawa a raczej bezprawia. Bliższa byłabym twierdzeniu, ze ich
            intencje maja wartość ‘zerowa’ w tym względzie - podobnie z reszta jak wiedza
            na temat.
            Nasi ‘narodowi’ wyznawcy wyzbyci są z jakiejkolwiek inicjatywy jak i ‘głodu
            informacji’ czy prostej ciekawości, skierowanej bądź co bądź w stronę wydawać
            by się mogło – najważniejszych dla nich spraw .
            Stan taki nie jest oczywiście zbiegiem okoliczności, czy spadkobiercą
            przedziwnego przypadku - a zawdzięczamy go jedynie konsekwentnym zabiegom
            kleru, który dążył do zminimalizowania jakiejkolwiek świeckiej działalności
            na swoim gruncie, czyniąc z niego prawdziwy bastion swoistej autonomii.
            Wierny, sprzężony w całą maszynerię typu daj – podaj pełni w niej jak
            najbardziej funkcje przedmiotową sprowadzającą się do pompowania coraz
            większej ilości kasy do chorego krwioobiegu. Dodajmy nie dostając nic w zamian.
            Wszelkie twory typu rady parafialne itd., choć potencjalnie mogłyby właśnie
            pełnić płaszczyznę dialogu i ukrócić wszechpanoszenie się kk - tak naprawdę
            przedłużają macki kościoła ułatwiając miękkie, płynne wciskanie się ideologii
            w życie świeckie.
            Czego księdzu w sutannie załatwić nie wypada – zrobi to za niego oddany
            członek rady inspirowany duchem świętym:) i ‘dobrym’ słowem swojego
            kaznodziei – za rzecz jasna - ‘bóg zapłać’ .
            Ponieważ do kleru przylgnęło przekonanie o nieomylności – wyprowadzane z
            dogmatu o nieomylności papieża i przez co roztropniejszych duchownych
            skrapliwie ekstrapolowane na cała brać zakonną – przyjęło się też nie
            dyskutować z księdzem, bo ten na mocy powyższego – obdarzony został również
            ową przypadłością (...).

            Co to wszystko oznacza? Ano tyle:
            wierni zawsze przychylali się do zaleceń kk, choć może nie z zapałem, to
            jednak skutecznie wykonując polecenia płynące z serca instytucji. Dlaczego? No
            bo jak tu dyskutować, z czymś, co z założenia jest ‘ nieomylne’ nie narażając
            się przy okazji na gniew i niełaskę parafialnego księdza, a może i niełaske
            samego boga???
            A jak tu występować przeciwko bogu skoro już dawno utonęło się w wierze???

            Kościoł nigdy nie wykroczył poza dbanie o swoje interesy, nigdy nie przechylił
            się w stronę wiernych, bo realizacja czyiś ‘zachcianek’ kosztuje - o czym wie
            on doskonale - w końcu na wilką skale spełnia on swoje.
            Nikt nie pyta otumanianych od przedszkola ‘wiernych’ czy chcą łożyc na kolejne
            seminarium duchowne przyczyniając się tym samym do rozrostu administracji kk,
            czy wierny chętnie zobaczy kolejnych misjonarzy pracujących oddanie na rzecz
            pomnażania wiernych w kolejnym biednym i egzotycznym kraju,czy moze z radością
            przywita nowy przybytek na 'cześć pana' etc, etc., – po prostu wystarczy
            przeczytanie stosownego apelu, stosunkowo wysoko postawionego w hierarchii
            czarnego, albo jeszcze lepiej dy apel jest sygnowany pieczęcia
            całego ‘sabatu’ – wiadomo im wyżej doszedł tym bardziej ową dolegliwością
            niomylności złożony (...)
            Demokracja w kk jest jak najbardziej niewskazana. Dociekliwość również. W tym
            ciekawosć wiedzy:( .
            System hołduje bezrefleksyjnej poddańczości nieprzyzwyczajony do
            jakiegokolwiek krytyki - każdą myśl sprzeciwu traktuje jak atak wroga.
            Nie ma zatem co spodziewac się jakiejś chęci zmienienia owej konkordatowego
            rzeczywistości od środka – inicjatywa po stronie wiernych jest niemożliwa. Sam
            kk o to jak zwykle zadba (...)

            z poważaniem
            K.R.

    • Gość: LONGERgierTYCHkoni Zachowawcza moralnosc KOSCIOLA i jego katoHOlikow! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 16:19
      Polozenie lap Kosciol na Panstwie jest mozliwione m.in. poprzez zachowawczosc
      KK!
      Gdy spojrzymy na historie staje sie to jeszcze bardziej widoczne!!!

      Zmiennosc gloszonych 'prawd', moralnosci, wyznaczania grzechow i odpowiednio
      dobrana 'glosnosc' wypowiedzi.
      Tak, aby w niektorych kwestiach zbytnio nie zrazac do siebie wyznawcow, a w
      innych ich sobie zaskarbiac (oczywiscie mowie tylko o katolikach i to tylko o
      tych, ktorzy potrafia myslec samodzielnie [katolik myslacy samodzielnie -
      oksymoron?], a nie o katoHOlikach uzaleznionych od kazdego pierdu ksiedza).

      Gdyby kosciol byl konsekwentny to np. powiniem traktowac tak samo i tak samo
      krzyczec w przypadku:
      1) spiralki domacicznej, pigulke 'dzien po' (do 72 godz. lub mozna zazyc
      zwykle tabletki antykoncepcyjne w ilosci 2-3, aby osiagnac ten sam efekt) jak
      w przypadku tabletki RU - skutek ten sam, ten maly czlowiekczek (tfu
      czlowieczek) nie ma szans na przezycie.

      Skutek, wynik jest ten sam. Morduje sie Czlowieka, Dusza idzie do....(no
      wlasnie gdzie idzie ta dusza?! przeciez posiada grzech pierworodny, ale jest
      niewinna?).

      Niech teraz kosciol krzyczy z taka sama moca, ze spiralki domaciczna,
      pigulka 'dzien po' sa takimi samymi srodkami jak aborcja, ze jest to rowniez
      swiadome morderstwo czlowieka.
      Kobieta ze spiralka jest morderczynia!!! I to dzialajaca z premedytacja!!!

      KK jest oportunistyczny! - rezygnuje z gloszonych zasad dla doraznych korzysci.

      A co z sadem ostatecznym-dlaczego nie uswiadamiaja, ze to jest taki sam grzech
      ciezki-morderstwo, a co z tymi nienarodzonymi dziecmi?!

      Ilu wiernych odeszlo by gdyby kosciol krzyczal, ze kobiety ze spiralkami to
      morderczynie.

      CZY POSIADANIE SPIRALKI JEST GRZECHEM?

      Dlaczego ksieza nie uswiadamiaja tego tak dobitnie jak w przypadku aborcji,
      przeciez to jest tez wedlug nich grzech.
      Kobieta ze spiralka grzeszy(antykoncepcja) i nie moze przyjac Chrystusa,
      podczas wsadzenia jego przez ksiedza.
      A co z formulka 'CHCE SIE POPRAWIC'?! wypowiadanej podczas spowiedzi, czy
      ksiadz nie powinien zadac natychmiastowego i niezwlocznego wyciagniecia
      spiralki i to na jego oczach, a dopiero pozniej rozgrzeszyc?!

      Przeciez, gdy ja rozgrzesza to ona caly czas grzeszy!
      Juz sekunde po rozgrzeszeniu popelnila grzech i nie moze do tego nieczystego
      ciala ze spiralka przyjac Chrystusa.

      Czy mezczyzna stosujacy prezerwatywe (sperma swieta jest!), moze przyjac
      Chrystusa?
      Majac swiadomosc, ze jego formulka 'CHCE SIE POPRAWIC' jest tylko pro forma.
      Czy rodzi to w nim frustracje?

      Ilu ludzi odeszloby, gdyby w mysl gloszonych zasad tak pstawic sprawe?
      Przeciez skutek jest ten sam!!!!

      MORDERSTWO............nastapiloby morderstwo kosciola, poprzes nie
      zrezygnowanie z gloszonych zasad!!!!

      Zapewne tylko dlatego bezmyslne tlumy stoja za KK, poniewaz nie zauwazaja
      sprzecznosci, a jak zauwaza i chca pozostac to staja sie frustratami, ktorych
      tym latwiej manipulowac i bombardowac MILOSCIA!!! - tak postepuja przeciez
      znienawidzone przez kk - sekty, odbierajace im wiernych i pieniadze.

      2) zaplodnienie in vitro i aborcja!
      Ilu ludzi jest mordowywanych ( z biol. to nie czlowiek i biol. nie posiada
      pojecia morderstwo - tylko przypominam, gdyby ktos nie znajacy gloszonych
      przeze mnie zasad zarzucilby mi identyfikacje z katoHOlikami)

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841
      Gdyby kosciol tak samo potepial/krzyczal na kobiete poddajaca sie aborcji i
      zaplodnieniu in vitro, ilu wiernych odsuneloby sie od niego.
      Ilu zobaczyloby sprzecznosc w gloszonych zasadach,
      Czlowiek musi sie rozmnazac - zakaz przeprowadzania in vitro.

      Ilu zauwazyloby, ze to jest niczym nieupraniony zakaz naruszajacy dobro i
      prawa czlowieka.
      Jaka wielka niesprawiedliwosc w stosunku do kobiety, ktora chce miec dziecko.

      Kosciol indagowany w tych kwestiach tylko szepcze, po cichutku, aby za duzo
      ludzi nie uslyszalo.
      Dlaczego kosciol nie krzyczy, ze moga je sobie adoptowac!!!

      KK to taka choragiewka, miekki kregoslup moralny, uniki czynione z pelna
      swiadomoscia;-), na wieksza CH(w)AŁE BOGA!!!


      Nie uwazam, ze to sa sprawy takie same!!!
      Nie postrzegam swiata w taki prosty/prostacki sposob, jak kosciol!!!
      i jego mistrzowie prostych rozwiazan.
      Mnie tylko intryguje - Gdzie podziala sie gloszona moralnosc?
      Co sie stalo z wartosciami i z konsekwencja myslowa?

      KATOhoLICY NIE MA JEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!

      WASZ KOSCIOL JEST NAGI! NIESPOJNY! ZAKLAMANY! NIEKONSEKWENTNY!.....

      ps. jeszcze jedno:
      Dlaczego kosciol aprobuje kalendarzyk jako met. antykoncepcji a nie
      np.prezerwatywy?
      Skutek stosowania tych metod (wedlug kk ten sam % skutecznosci-hahaha) ten sam?
      Moze chodzi o cos innego;-)

      ps.2. Czy znacie jeszcze jakies dualizmy w nauczaniu i egzekwowaniu kk.


      pozdrowienia
      J.K.
      • Gość: Palnick Re: Zachowawcza moralnosc KOSCIOLA i jego katoHOl IP: *.stenaline.com 21.07.03, 16:53
        Mam przykład na pętlę:

        Kościół katolicki, znalazł sposób na wielusetletnie drenowanie "wiernych". A
        wszystko oparte jest na strachu. Dodatkowa perfidia polega na tym, że system
        nakazów i zakazów jest tak skonstruowany, że normalny człowiek zawsze jest w
        fazie grzeszenia.
        Powoduje to poczucie winy a KK oferuje łatwy sposób uwolnienia się od tego
        przykrego uczucia. Bezpośrednio lub pośrednio odpłatnie.
        Najlepszym przykładem jest, dla niektórych niejasny, stosunek koscioła do
        zachowań seksualnych człowieka.

        Tu kontrukcja jest taka:
        1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
        2. nie wolno używać środków przeciwporonnych, antykoncepcyjnych w tym nawet
        (sic!) prezerwatyw.
        3. nie wolno usuwać płodów z jakichkolwiek przyczyn.
        4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży" - przyzwolenie
        na "watykańską ruletkę". Jest to niespójne z zakazem współżycia, które ma
        zawsze mieć na celu prokreację.
        Podsumowując, normalna para Homo Sapiens ZAWSZE JEST W TYCH SPRAWACH W FAZIE
        GRZECHU.
        I o to chodzi. Kosciół bez grzeszników upadłby w trzy dni. Nalezy wiec
        grzeszników produkować.
        • Gość: LgierT(w)YCHkoniec CELIBAT - zapobiega uszczupleniu majatku KK!!!!!!! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 17:07
          Zgadzam sie z tym, dodalbym jeszcze tylko:
          Dlaczego kk jest za utrzymaniem celibatu?

          Poniewaz w przeciwnym wypadku ksiadz i jego rodzina musieliby posiadac majatek.
          Ksiadz wydawalby wiecej niz 'normalnie'.
          Po jego smierci jego zona, czy taz jego dzieci otrzymaliby w spadku 'dobra'/
          majatek ksiedza, wypracowany przez lata pracy.
          A tak po jego smierci wszystko pozostaje w kk, a majatek kk nie ulego
          uszczupleniu, wrecz przeciwnie, a wszystko to oczywiscie na
          WIEKSZA CH(w)ALE BOGA!


          POZDROWIENIA
          J.K.
          • Gość: Pytak Re: CELIBAT - zapobiega uszczupleniu majatku KK!! IP: 130.94.123.* 21.07.03, 18:05
            No tak. Czarnuchy wszystko kalkuluja z olowkiem w reku.
            A kobiet nie dopuszczaja do zadnych decyzji i stanowisk
            w KK, bo maja za dlugie jezyki.
            • Gość: LgierT(w)YCHkoniec Gdzie diabel nie moze tam.......Camrut posle;-) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 18:25
              Gość portalu: Pytak napisał(a):

              > No tak. Czarnuchy wszystko kalkuluja z olowkiem w reku.
              > A kobiet nie dopuszczaja do zadnych decyzji i stanowisk
              > w KK, bo maja za dlugie jezyki.

              Z dlugoscia jezyka mojej polowicy (Kamili) jest wszystko w porzadku.
              Ale jest za to ciety jak cholera, wiem to z autopsji...:)

              pozdrowieni
              J.K.



              ps. Zaklamanie kk nie dopuszcza kobiet do wykonywania zawodu ksiedza.

              Gdyby oni dopuscili kobiety do wykonywania zawodu ksiedza, to co by parafianie
              powiedzieli na zaokraglajace sie brzuchy tych niektorych kobiet(niepokalane
              poczecia;), ktore postepowalyby tak jak niektorzy ksieza rozsiewajacy ziarno
              po okolicy....oczywiscie, aby zebrac plon;-)
              A tak ksiadz po okolicy rozsieje i nie daje to tak bardzo po oczach
              katoHOlikom, jak ta nieszczesna CIEZARna kobieta - ksiedz.


              • Gość: Tomson KK muwimy zdecydowane NIE!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.07.03, 18:54
                Mysle ze najwyszszy czas zeby przeswietlic reakcyjne wplywy KK
                na socjademkratyczny rzad polski.
                • Gość: camrut wow:)! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:00
                • Gość: LgierT(w)YCHkoniec W zasadzie to sie z toba zgadzam! Lewica odchodzi IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:05
                  od swojej ideologii dajac dupy JP x 2, Uszatkowi, i poplecznikom Petza.

                  Czy to jest jeszcze lewica, a gdzie przesunelo sie serce kwacha.

                  Oczywiscie zarzutow pod ich adresem mam o wiele wiecej, ale ten mezalians, to
                  juz przesada.
                  Kto teraz bedzie bronil praw jednostki.....PISs oczywiscie, az strach pomyslec!

                  pozdrowienia
                  J.K.
              • Gość: camrut Re: Gdzie diabel nie moze tam.......Camrut posle; IP: *.echostar.pl 22.07.03, 05:54
                :0)
                i obys o tym pamietal:)
          • Gość: Palnick Jak długo jeszcze CELIBAT ? Opinia księży. IP: *.stenaline.com 21.07.03, 19:13

            Spotykają się dwaj sędziwi księża.
            Jeden z nich mówi:
            - Tadziu ale my tego zniesienia celibatu to już chyba nie doczekamy!
            - To prawda ale mam nadzieję, że nasze dzieci doczekają! ;)))))
            • Gość: camrut to tlumaczy skad sie wzielo:w imie ojaca i syna:). IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:32
              • Gość: Palnick Kto to jest ksiądz? IP: *.stenaline.com 21.07.03, 19:45
                To mężczyzna do którego obce dzieci mówią ojcze,
                a własne wujku :)
                • Gość: camrut hmm.a wiec: w imie ojca i wujka...a kto gra ducha? IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:48
                  • Gość: Palnick Re: hmm.a wiec: w imie ojca i wujka...a kto gra d IP: *.stenaline.com 21.07.03, 19:57
                    Ducha dodają sobie spirytystycznie ;)Jak Śliwiński.
                    • camrut pyt. ile proc. musi byc 'duch' by iluminizowal:)? 21.07.03, 20:04
                      • Gość: Palnick Re: pyt. ile proc. musi byc 'duch' by iluminizowa IP: *.stenaline.com 21.07.03, 20:22
                        Sądzę, że judeochrześcijańska Pejsakówka w ramach ekumenizmu wystarczy - 70%
                        • Gość: camrut to zupelnie tak jak absynt:) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 21:34
                          • Gość: camrut no to - ku pokrzepieniu ducha:) IP: *.echostar.pl 01.08.03, 18:22
      • Gość: Palnick Jak Gocłowski i s-ka dymali Ojczyznę w Gdańsku. IP: *.stenaline.com 21.07.03, 22:45

        Zarzut prania brudnych pieniędzy w śledztwie ws. Stella Maris


        PAP 06-03-2003, ostatnia aktualizacja 06-03-2003 12:37

        Pranie brudnych pieniędzy na ponad 4 mln zł Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku
        zarzuciła w czwartek dwóm właścicielom i wspólnikom trzech firm konsultingowych
        z Gdyni. Ma to związek ze śledztwem ws. malwersacji w wydawnictwie kościelnym
        Stella Maris.

        "Janusz B. jest podejrzany o to, że w latach 1998-2002 spowodował uszczuplenie
        należności Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków w wysokości 25 mln
        zł oraz pranie brudnych pieniędzy na kwotę ponad 4 mln zł. Identyczne zarzuty
        postawiono Konradowi K. Grozi im do 10 lat więzienia" - powiedział szef
        gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej Janusz Kaczmarek.

        Zarzut pomocnictwa w dokonywaniu tych przestępstw poprzez wystawianie
        fikcyjnych faktur gdańska Prokuratura Apelacyjna postawiła b. głównemu
        księgowemu wydawnictwa Stella Maris Józefowi A.

        Cała trójka została zatrzymana w środę przez funkcjonariuszy Agencji
        Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

        Gdańska Prokuratura Apelacyjna nie wyklucza wystąpienia o areszt dla Janusza B.
        i Konrada K. Józef A. po złożeniu wyjaśnień został zwolniony do domu. Ma zakaz
        opuszczania kraju.

        Wcześniej Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku postawiła zarzuty dwóm osobom - b.
        szefowi wydawnictwa gdańskiej kurii ks. Zbigniewowi B. oraz przedsiębiorcy, b.
        pełnomocnikowi kościelnego wydawnictwa Tomaszowi W. Obaj zostali aresztowani.

        Ks. Zbigniew B. do lata 2002 r. był szefem wydawnictwa gdańskiej kurii Stella
        Maris, pełnomocnikiem metropolity w wydawnictwie. Do początku stycznia 2003 r.
        pełnił funkcję dyrektora gdańskiego Radia Plus. W latach 1984-1993 był
        kapelanem abp. Tadeusza Gocłowskiego.

        Zbigniewowi B. zarzucono przywłaszczenie 20 mln zł na szkodę należącego do
        Archidiecezji Gdańskiej wydawnictwa Stella Maris. Prokuratura uważa, że
        duchowny jako dyrektor wydawnictwa przez cały 2001 r. na podstawie podrobionych
        dokumentów dokonywał fikcyjnych zakupów papieru dla firmy. Dzięki temu pobierał
        pieniądze z kont wydawnictwa.

        Kolejny zarzut to narażenie skarbu państwa na 3 mln 700 tys. zł strat poprzez
        uszczuplenie należności podatku VAT.

        Księdzu zarzucono także pomocnictwo w oszustwie na szkodę Prosper Banku S.A.
        Skutkiem tego miało być niekorzystne rozporządzenie przez bank mieniem w
        wysokości 9 mln 900 tys. zł. Miało dojść do tego na początku 2000 r.
        Zbigniewowi B. grozi do 10 lat więzienia.

        Tomaszowi W. prokuratura zarzuciła oszustwo na szkodę Prosper Banku SA w
        Gdańsku na kwotę 9 mln 900 tys. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
        • Gość: camrut uswieceni w duchu (sic!) :(......... IP: *.echostar.pl 21.07.03, 22:54
          No i jak tu ktos dalej moze utrzymaywac niepokalane poczecie wszystkich
          uczynkow kosciola?! Toz to banda kryminalistow!
          Ciekawe co na to episkopat....
          • Gość: Palnick Re: uswieceni w duchu (sic!) :(......... IP: *.stenaline.com 21.07.03, 23:06
            Gość portalu: camrut napisał(a):

            > No i jak tu ktos dalej moze utrzymaywac niepokalane poczecie wszystkich
            > uczynkow kosciola?! Toz to banda kryminalistow!
            > Ciekawe co na to episkopat....
            ------------------
            A co może złego powiedzieć paser o złodzieju?
            • Gość: camrut A jrdnak to prawda,ze swoj do swego ciagnie:) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 23:14
              Tylko kiedy to polskie spoleczenstwo zrozumie???
              Kiedy opadna klapki z oczu i zobacza, ze kk dba jedynie o wlasny interes, los
              owieczek majac gleboko w d...???
        • Gość: Palnick Bp.Śliwiński, dziwkarz i pijaczyna - złodziejem ! IP: *.stenaline.com 21.07.03, 23:08

          Jakże trudno tej kreaturze żyć choćby w 5% zgodnie z dekalogiem! Ale te kpiny z
          sądu (Państwa na którym pasożytuje) to lekkie przegięcie. To było w kwietniu a
          więc może bóg jednak istnieje i teraz usuwa szumowinę ze sceny?
          ------------------------------------

          Czy elbląski biskup zostanie doprowadzony do sądu?

          Roman Daszczyński 13-04-2003, ostatnia aktualizacja 13-04-2003 20:00

          Elbląski sąd zapowiada biskupowi Andrzejowi Śliwińskiemu, że może być
          przymusowo doprowadzony do sali rozpraw. Głowa elbląskiego Kościoła od kilku
          miesięcy nie stawia się na procesie przeciwko jednemu ze swoich księży.

          Biskup ma być świadkiem w procesie o zwrot części długów zaciągniętych przez
          ks. Jana H. na rzecz parafii św. Jerzego. Ks. Jan H. na początku lat 90. był
          dyrektorem gospodarczym elbląskiej kurii. Jego działalność zakończyła się
          skandalem finansowym, wskutek którego liczne firmy i osoby prywatne straciły
          kwoty idące w miliony złotych. Jednym z pokrzywdzonych jest biznesmen Witold
          Z., który pożyczył ks. Janowi H. 23,5 tys. dolarów amerykańskich i ich nie
          odzyskał. Witold Z. dochodzi teraz swoich pieniędzy przed Sądem Okręgowym w
          Elblągu.

          Właśnie w związku z tą sprawą elbląski sąd od kilku miesięcy chce przesłuchać
          biskupa Śliwińskiego. Świadek nie stawia się jednak, usprawiedliwiając swoją
          nieobecność zwolnieniami lekarskimi. W czwartek w sądzie zjawił się kapelan
          elbląskiego ordynariusza, który wnioskował, by sąd przesłuchał biskupa w
          domu. Sąd nie zgodził się na to i powołał biegłego, który ma go zbadać i
          ocenić, czy biskup jest w stanie osobiście przyjść do sądu i zeznawać.

          - Jeżeli świadek nie zgodzi się na badanie lub jeżeli okaże się, że jego stan
          zdrowia pozwala na uczestnictwo w rozprawie, sąd nie uwzględni już żadnych
          usprawiedliwień i zastosuje środki przymusu - stwierdziła sędzia Dorota
          Twardowska.

          Biskup Śliwiński już raz zeznawał w swoim domu - przed dwoma laty, w związku
          z innym procesem.

          - Ksiądz biskup rzeczywiście był w szpitalu i rzeczywiście był w sanatorium,
          a jego stan zdrowia jest coraz lepszy - mówi jeden z elbląskich księży. -
          Teraz czeka go ciężki tydzień związany z uczestnictwem w celebrach Wielkiego
          Tygodnia. Szczegółowy program udziału księdza biskupa w uroczystościach ma
          być znany w poniedziałek. Czy był zbyt chory, by w ubiegły czwartek przyjść
          osobiście do sądu? Niezręcznie jest mi o tym mówić, ale prawdopodobnie
          adwokaci wymyślili, że lepiej będzie jeśli ksiądz biskup nie pojawi się w
          sali rozpraw i sąd w końcu zgodzi się przesłuchać go w domu. Chodzi o
          uniknięcie przykrej dla Kościoła sensacji, zdjęć w prasie, rozgłosu.

          Sąd zarządził, że sądowy lekarz ma zbadać biskupa Śliwińskiego w najbliższych
          dniach. Z ustaleń "Gazety" wynika, że do takiego badania jeszcze nie doszło.
          • Gość: camrut ciekawe jak sie maja dlugi o.Dyrektora....... IP: *.echostar.pl 21.07.03, 23:17
            I kto bedzie za nie placil, kiedy Tv.Trwam poddana normalnym realiom rynku
            poniesie totalna klape. Licze na licytowanie klasztorow:)
            • Gość: Ed Re: ciekawe jak sie maja dlugi o.Dyrektora....... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 10:40
              Podobnie, jak długi abp Gocłowskiego.

              Gość portalu: camrut napisał(a):

              > I kto bedzie za nie placil, kiedy Tv.Trwam poddana normalnym realiom rynku
              > poniesie totalna klape. Licze na licytowanie klasztorow:)
          • Gość: camrut Śliwiński po prostu rozwija swoj wzrodzony talent IP: *.echostar.pl 21.07.03, 23:33
            A taka instytucja jak kk, jeszcze go za to wypromuje, uznajac blogoslawionym,
            swietym albo partonem od 'pomyslnego rozwiazania spraw':)
    • Gość: Palnick Subtelny stosunek KK do kobiet. IP: *.stenaline.com 21.07.03, 20:20
      Zwracam się do pań z prośbą o zdystansowanie się od kościoła. Bez tego te
      wampiry przetrwają!

      To kobiety stanowią większość audytorium w kościołach.
      To kobiety najwięcej łożą na tacę.
      To kobiety zmuszają dzieci do uczęszczania na religię i do kościoła.
      To kobiety wplataja w proces wychowawczy elementy prania mózgu używane przez KK.
      To kobiety zapisują kościołowi nieruchomości - zwykle żyją dłużej.

      Nie jest to atak a tylko stwierdzenie faktów. Dlaczego tak się dzieje? Myślę,
      że kobieta bardziej niż z natury mniej skomplikowany mężczyzna, potrzebuje
      poczucia stabilizacji, również emocjonalnej. Bardziej też ulega lękom
      egzystencjalnym, również dlatego, że czuje się bezpośrednio odpowiedzialna za
      los dzieci.
      Jednocześnie to właśnie kobiety są najbardziej pogardzane przez KK! Zawsze były
      uważane za podludzi, do tego za istoty nieczyste. Jest to ugruntowane
      historycznie(kilka perełek):
      II wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być
      przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".
      VI wiek - Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią
      zbudowaną na bagnie"
      w VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad śmiało postawionym
      problemem - "Czy kobieta ma duszę"
      X wiek Odo z Cluny głosił, że "Obejmować kobietę to jak obejmować wór gnoju".

      Pogarda, odnoszenie się do kobiety jak do osoby nizszego stanu, traktowanie
      instrumentalne, odmawianie praw i przywilejów jest wciąż żywe w tradycji
      współczesnego KK. Drogie panie zacznijcie wymagać szacunku od sukienkowych, nie
      dajcie się wykorzystywać kapłanom. Oni dla was przewiduja najwyżej przywilej
      sprzątania kościoła!
      • Gość: camrut seksualne obsesje spedalonego kleru IP: *.echostar.pl 21.07.03, 21:33
        II wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być
        przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".
        VI wiek - Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią
        zbudowaną na bagnie"
        w VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad śmiało postawionym
        problemem - "Czy kobieta ma duszę"
        X wiek Odo z Cluny głosił, że "Obejmować kobietę to jak obejmować wór gnoju".

        Coz..powyzsze przyklady same dowodza jakiejs maniakalnej obsesji na tle
        seksualnym wsrod spedalonego kleru. Wobec powyzszego nie dziwi lek przed
        kobieta, obiektem pozadania mezczyzn - czyli kobieta to nic innego jak
        konkurencja:), bezlitosnie 'uszczuplajaca' obiekt 'duchowego':) pozadania.
        Z racji poznego udzialu kobiet w spoleczenstwie obywatelskim, chocby z racji
        nie przyznawania im praw wyborczych, nalezy przypuszczac,ze sytuacja ulegnie
        zmianie wraz z pelnym udzialem pan w zyciu publicznym, co mam nadzieje
        postapowac bedzie wraz z czasem.
        A to lezy w interesie nas wszystkich!
        • Gość: Palnick Cennik za lekcję poprawności religijnej. IP: *.stenaline.com 22.07.03, 00:30
          Jak postępowano z przeciwnikami (zwykle wydumanymi) kościoła naszego - krynicy
          miłosierdzia i przebaczenia - pokazuje poniższy tekst zawierający cennik usług
          zewnętrznych podmiotów gospodarczych. Ponieważ lwią większość osób, których ten
          cennik dotyczył, stanowiły kobiety - warto pomyśleć co stałoby się swego czasu
          z Ob. Nieznalską. Ileż w tym zestawieniu dowodów na ważność "osoby ludzkiej" w
          działaniach KK! A ile skrupulatnej księgowosci, zupełnie jak w Auschwitz.
          -----------------------------

          Wygórowane opłaty, których domagali się kaci były solą w oku arcybiskupstw, do
          których obowiązków należało ich opłacanie, gdyż w nadmiernym stopniu
          uszczuplały majątek samych głównych duszpasterzy. Stąd zapewne ten ciekawy
          dokument, wydany przez Arcybiskupa Kolonii w roku 1757, którego obszerne
          fragmenty warto przytoczyć: Pomimo, że wcześniej Arcybiskup Kolonii zapisał
          wysokiemu egzekucjonerowi stały roczny dochód, a mianowicie: osiemdziesiąt
          talarów niemieckich, dwadzieścia albusów, dwanaście mendli ziarna i cztery sągi
          drzewa, okazało się jednak, że podczas i po wykonaniu egzekucji i innych
          czynności z nimi związanych, przedstawianych było tak wiele nierealnych i
          przesadzonych rachunków, że stało się to zbyt kosztowne dla szefa sądu Elektora
          Arcybiskupiego. Zatem urząd arcybiskupi w celu ułożenia spraw związanych z tymi
          żądaniami ustalił następujące reguły, według których każda pojedyncza operacja
          została oceniona; co się niezwłocznie ogłasza.

          CENNIK Talarów niemieckich Albusów
          1. Za rozrywanie i ćwiartowanie przez cztery konie 5 26
          3. Za potrzebne do tego sznury 1 0
          4. Za powieszenie czterech ćwiartek w czterech rogach; potrzebne do tego
          sznury, haki, łańcuchy i wliczając transport 5 26
          5. Za ścięcie głowy i spalenie; wszystko razem 5 26
          6. Za potrzebne do tego sznury oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 0
          9. Za spalenie żywcem 4 0
          10. Za potrzebne do tego sznury oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 0
          11. Za łamanie żywcem na kole 4 0
          12. Za sznur i łańcuchy do tej procedury 2 0
          13. Za zdjęcie ciała przywiązanego do koła 2 52
          16. Za wykopanie dołu i wrzucenie tam ciała 1 26
          19. za obcięcie dłoni lub kilku palców i ścięcie głowy; wszystko razem 3 26
          20. To samo: dodatek - przypalanie gorącym żelazem 1 26
          24. Za ścięcie głowy i przywiązanie ciała do koła oraz zatknięcie głowy na
          palu; wszystko razem 5 0
          26. Za powieszenie 2 26
          27. za sznur, gwoździe i łańcuch potrzebny do tego 2 52
          28. Przed przystąpieniem do egzekucji: za ściskanie delikwenta rozżarzonymi
          szczypcami, oprócz powyżej wzmiankowanej opłaty za powieszenie, za każdą osobę
          0 26
          29. za obcięcie całego języka albo jego części i później za wypalenie ust
          rozżarzonym żelazem 5 0
          30. za potrzebne zwykle do tej procedury: sznur, szczypce i nóż 2 0
          31. za przybicie do szubienicy odciętego języka albo odrąbanej dłoni 1 26
          32. Za każdego, kto się powiesił albo sam utopił lub w inny sposób odebrał
          sobie życie: za zdjęcie, usunięcie i wykopanie dołu do wrzucenia tam ciała 2 0
          33. za usunięcie osoby z miasta lub kraju 0 52
          34. Za wychłostanie w więzieniu, uwzględniając rózgi 1 0
          38. Za przywiązanie do pręgierza, wypalenie piętna i wychłostanie;
          uwzględniając węgiel, sznur, pręt oraz maść do piętnowania2 0
          39. za sprawdzenie więźnia po napiętnowaniu 0 20
          40. za przystawienie drabiny do szubienicy bez względu na to czy jedna osoba
          czy kilka będzie powieszonych tego samego dnia2 0 Odnośnie tortur
          41. za zastraszenie więźnia przez pokazanie instrumentów tortur 1 0
          42. za pierwszy stopień tortur 1 26
          43. za przygotowanie do zmiażdżenia kciuka w pierwszym stopniu tortur 0 26
          44. za drugi stopień tortur, uwzględniając nastawienie członków po fakcie i
          sprawdzenie więźnia 2 26
          46. za podróż i dzienne wydatki, za każdy dzień, wyłączając jednakże dni
          egzekucji lub tortur bez względu na to czy w te dni jeden czy kilku
          kryminalistów jest karanych 0 48
          47. Za dzienne wyżywienie 1 26
          48. Za każdego pomocnika 0 39
          49. Za wynajem konia, razem z paszą i utrzymaniem w stajni; dziennie 1 16
          55. Ponieważ było wiele skarg, iż podczas egzekucji, którym przewodniczyli
          przedstawiciele biskupstwa, kat domagał się dodatków do wyznaczonych cen, lub
          ważył się żądać wyznaczonej przez siebie sumy pieniędzy, zatem od kiedy takie
          żądania uznano za obrazę, są raz na zawsze zakazane. Nakazujemy zatem
          niniejszym, aby każdy przedstawiciel biskupstwa trzymał się ściśle wyżej
          wymienionych reguł i płacił egzekucjonerowi tylko sumy wyznaczone i nic więcej
          zawsze, gdy jest obecny przy egzekucji. Wszystkie rachunki należy potem
          przedstawić skarbnikowi Arcybiskupstwa. Dano w Bonn, 15 stycznia 1757.

          • Gość: camrut teraz wiadomo skad u kk ten resentyment do karania IP: *.echostar.pl 22.07.03, 01:54
            Jak juz raz zakosztowano tej 'przedniej' zabawy, to potem az trudno sie od
            tego oderwac. I pomyslec tylko,ze wtedy kk zdolny byl ponosic tak duze
            koszty:)....na rzecz wiernych..../utrzymania ich w kupie poprzez zapewnienie
            niezwykle pouczajacych spektakli wiary, czy zastraszenie - w zasadzie
            niewazne - grunt,ze efekt taki sam - oglupienie
      • Gość: Pytak Glowny powod to strach przed zdrada tajemnic IP: *.proxy.aol.com 21.07.03, 22:42
        Kobieta w chwili slabosci lub milosnych uniesien wszystko ci wyzna, mowili
        medrcy... Nie nalezy uwazac szefow KK za idiotow. Oni wiedzieli o co chodzi.
        • Gość: camrut Re: Glowny powod to strach przed zdrada tajemnic IP: *.echostar.pl 21.07.03, 22:50
          nawyk paplania dotyka ogolnie co slabsza 'dusze' - a myslisz,ze skad ten rygor
          o przestrzeganiu tajemnicy spowiedzi???
          Zeby odgornie wprowadzic pozor bezpieczenstwa, ochrony zachowania intymnosci
          powierzonych spraw, jakiej nie dostapisz gdzie indziej.
          Pozor, rzecz jasna.
          Tajemnica spowiedzi byla gl. wykorzystywana do tepienia poddanych, ktorzy
          ofiarnie zdradzali na 'lonie' kosciola swoje grzechy przeciw panom.
          Podobne informacje, jak w kazdym, szanujacym sie wywiadzie byly oczywiscie
          skrupulatnie przekazywane dalej.I wykorzystywane. A tepy chlop, myslal,ze to
          pan jest taki 'wszechwladny'.A to czysty interes byl.
        • Gość: versus Re: Glowny powod to strach przed zdrada tajemnic IP: *.btk.net.pl 17.08.03, 17:23
          Stwierdzenie o wyznaniach w chwili uniesień trąci trochę seksizmem.
          Rzecz w tym chyba raczej, że kobiety rzadziej co prawda "rzucają się na
          szaniec" ale mają więcej codziennej zwykłej odwagi cywilnej. Obserwuję, że są
          bardziej bezkompromisowe i kulturalniej, ale dają "po oczach". Nie dotyczy to
          tylko rywalek - tutaj każde chwyty dozwolone.
    • Gość: Palnick Jak kler doi Państwo Polskie IP: *.stenaline.com 21.07.03, 23:14

      Autor: Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com

      Komisja Majątkowa
      Ustawa o stosunku państwa do Kościoła kat. nakazuje oddać mu tylko
      nieruchomości bezprawnie przejęte przez państwo. Zajmuje się tym Komisja
      Majątkowa przy MSWiA, w której zasiadają pół na pół przedstawiciele strony
      rządowej i kościelnej. Od orzeczeń Komisji Majątkowej nie ma odwołania, nie
      podlegają one też kontroli sądowej. Co ciekawe, termin składania wniosków o
      odzyskanie kościelnych nieruchomości minął 31 grudnia 1992 r.
      Mimo to w roku 1999 wniosków było 3038, a w 2001 r. - już 3200!
      Do tej pory Kościół odzyskał 42 tys. ha gruntów rolnych i ok. 400 nieruchomości
      zabudowanych. Fachowcy szacują, że tylko 70 proc. tego majątku stanowią
      nieruchomości przejęte przez państwo po roku 1945. Innymi słowy, czarnym udało
      się, niezgodnie z ustawą, przechwycić wiele obiektów zabranych im ongiś przez
      zaborców!

      Ziemie Odzyskane
      Znowelizowana w 1991 r. ustawa o stosunku państwa do Kościoła kat. przewiduje,
      że kościelnym osobom prawnym na Ziemiach Odzyskanych można dać pod uprawę
      państwowe grunty rolne: parafii - do 15 ha, diecezji lub seminarium - do 50 ha.
      Przepis ten interpretowany jest tak, że podmiotom kościelnym należy się
      maksimum tego, co dopuszcza prawo. Wbrew ustawie ziemie dostają także parafie
      miejskie, które nie zamierzają bawić się w rolnictwo. Na tym tle wybuchają
      liczne konflikty, np. gdański oddział Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa
      przekazał dwu parafiom 107 ha gruntów w Słupsku, które miasto chciało
      przeznaczyć pod budownictwo mieszkaniowe. Kwitnie też spekulacja ziemią - patrz
      opisana przez "Wyborczą" afera w województwie pomorskim: AWRSP dała parafii
      Jankowo 17 ha gruntów przeznaczonych pod budownictwo, parafia oddała je
      archidiecezji, ta zaś przy pomocy pośredników sprzedała je spółce BTI; w ciągu
      paru miesięcy wartość gruntu wzrosła 20-krotnie!
      W efekcie wszystkich tych operacji Kościół kat. zdobył 160 tys. ha gruntów - o
      5 tys. ha więcej, niż miał przed wojną!
      Jak Polska długa i szeroka, gminy oddają Kościołowi cenne grunty praktycznie za
      darmo, bez przetargu. Przykład z Gdańska - sprzedano zakonowi dominikanów
      parcelę w centrum miasta za 2 proc. wartości. Szczecin - Rada Miasta
      postanowiła sprzedać parafii Matki Boskiej Różańcowej działkę o powierzchni 2,7
      tys. mkw. za 3400 zł, czyli za 1 proc. wartości. Podobne przypadki opisujemy
      praktycznie co tydzień.

      Dotacje
      Czarni przechwytują dużą część dotacji podmiotowych i celowych dla organizacji,
      którym państwo zleca np. opiekę nad upośledzonymi lub organizowanie kolonii dla
      dzieci. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie jest w stanie ustalić, ile
      daje licznym fundacjom i stowarzyszeniom przykościelnym. Ministerstwo Edukacji
      Narodowej zasiliło Caritas kwotą 2 373 680 zł dotacji celowych w roku 2000 i 1
      133 499 zł w roku 2001. Dla porządku odnotujmy jeszcze, że w roku 2001
      generalny konserwator zabytków dał 29 405 390 zł na zabytki sakralne należące
      do związków wyznaniowych, głównie do Kościoła kat.
      Dotacje rozdają także władze samorządowe. Setki gmin pod pretekstem wspierania
      działalności charytatywnej czy walki z alkoholizmem pompują forsę do kościelnej
      kasy. W Rzeszowie np. w ciągu czterech lat czarni łyknęli 5 mln zł żywej
      gotówki. W warszawskiej dzielnicy Praga Płd. ponad 70 proc. środków na cele
      społeczne poszło do kieszeni
      sutannowo-habitowych.
      Udało nam się ustalić, że w roku 1999 Kościół i związane z nim organizacje
      pochłonęły 1 mld zł dotacji ("Mysz kościelna", "NIE" nr 46/99). Nad wydawaniem
      tych kwot państwo nie ma kontroli, choć nie traci jej, gdy subwencjonuje
      organizacje niekościelne.

      Przywileje podatkowe
      Osoby prawne kościołów i związków wyznaniowych zwolnione są z podatku
      dochodowego z tytułu przychodów z działalności niegospodarczej (ślubów,
      pogrzebów itd.). Wolne od podatku są także przychody z działalności
      gospodarczej, jeśli przeznacza się je na cele kultu religijnego, wychowawcze,
      charytatywne, opiekuńcze, na konserwację zabytków oraz niektóre inwestycje.
      Ponieważ finanse Kościoła są tajne, wolne od kontroli władz skarbowych -
      przyjmuje się automatycznie, że cały kościelny biznes służy wyłącznie
      szlachetnym celom religijnym i dobroczynnym. Tymczasem pod hasło "kult"
      podciągnąć można wszystko, łącznie z pałacem i Mercedesem dla biskupa,
      przyjęciami, utrzymywaniem rodzin kleru i co się komu podoba.
      Jakby tego było mało, Kościół załatwił sobie zwolnienie z podatku od
      nieruchomości używanych na cele niemieszkalne, np. kościołów, oraz
      przeznaczonych na cele mieszkalne, jeśli są to internaty przy szkołach (płatne
      przecież) lub seminariach, domy zakonne, domy księży emerytów, wpisane do
      rejestru zabytki itp.
      Jeśli dewotka zapisze Kościołowi dom, czarni nie muszą zawracać sobie głowy
      podatkiem od spadku czy darowizny, a nawet opłatą skarbową, sądową lub
      notarialną (z wyjątkiem kancelaryjnej). Teoretycznie nabywanie i zbywanie
      rzeczy i praw majątkowych jest wolne od podatków i opłat, jeśli nabyte mienie
      nie służy do działalności gospodarczej. Ewentualnie przeznaczone jest do
      działalności gospodarczej związanej z poligrafią (maszyny drukarskie, papier
      itp.). W praktyce wielebni korzystają z tych zwolnień automatycznie, cokolwiek
      dostaną lub kupią. Niezależnie od tego, ile na tym potem zarobią.
      Darowizny na kościelną działalność charytatywno-opiekuńczą wyłączone zostały z
      podstawy opodatkowania darczyńcy. Dało to pole do popularnych przekrętów:
      dajesz proboszczowi jakąś sumkę, w zamian dostajesz zaświadczenie, że wpłaciłeś
      grubo więcej, w nagrodę masz ulgę podatkową. Z tytułu darowizn na rzecz
      Kościoła tylko w roku 1999 skarb państwa stracił 14 mln zł.

      Import bezcłowy
      Zwolniono również z opłat celnych dary na cele kultowe, charytatywno-opiekuńcze
      i oświatowo-wychowawcze, a także maszyny, urządzenia i materiały poligraficzne
      z papierem włącznie. Kościelna prasa może być więc tańsza od niekościelnej.
      Bezcłowy import samochodów stał się procederem przestępczym na wielką skalę. W
      1998 r. w Lublinie stanęło przed sądem 18 księży oskarżonych o oszustwa celne:
      sprowadzali z zagranicy samochody, które od razu trafiały do autokomisów.
      Według poufnego raportu Głównego Urzędu Ceł auta importowała co ósma parafia
      katolicka. Jedna tylko parafia Jadwigi Królowej w Piasecznie zaopatrzyła się w
      30 bryk - wszystkie oczywiście do celów kultowych!
      W roku 1997 darowano czarnym opłaty celne na kwotę 8 mln zł. Skandaliczne
      nadużycia zmusiły wreszcie władze do reakcji: od roku 1998 zwolnienie z cła nie
      dotyczy samochodów osobowych i towarów akcyzowych.
      Jeszcze 3 lata temu GUC monitorował kościelny import, lecz na polecenie
      pobożnego prezesa Paczochy przestał to czynić.

      CZARNY BIZNES


      Rozkwit kościelnego biznesu budziłby podziw, gdyby nie fakt, że mamy tu do
      czynienia z nieuczciwą konkurencją: firmy, które nie płacą podatków, odbierają
      chleb tym, którzy je płacą. Nawet banki traktują Kościół kat. ulgowo - np. Bank
      Pekao SA podpisał z Episkopatem umowę o obsłudze kościelnych osób prawnych,
      dzięki czemu nie płacą one prowizji od operacji bankowych.

      Kosztowne inwestycje
      Czarna Struktura jest największym inwestorem na rynku budowlanym. Wykorzystując
      darmową lub półdarmową pracę parafian, buduje ok. 700 kościołów. Astronomiczne
      kwoty wydaje na przedsięwzięcia prestiżowe, jak monstrualna bazylika w Licheniu
      dla 17 tys. wiernych. Gigantomanią grzeszy projekt Świątyni Opatrzności Bożej.
      Na listę rekordów rozrzutności warto też wpisać słynny bursztynowy ołtarz
      prałata Jankowskiego, który (ołtarz, nie prałat) ma przebić przepychem
      zaginioną Bursztynową Komnatę. Już dziś czarni w Komisji Konkordatowej usiłują
      sobie załatwić zwolnienie z przyszłego podatku katastralnego, którego wymiar ma
      być uzależniony od wartości nieruchomości.
      • Gość: camrut w mysl zasady,ze pokorne ciele dwie matki ssie:) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 23:19
        W tym wypadku: panstwo polskie i spoleczenstwo.
        • Gość: Palnick JEST JEDEN SPRAWIEDLIWY! DAŁ KOPA ŻYCIŃSKIMU! IP: *.stenaline.com 21.07.03, 23:22
          NAWIASEM MÓWĄC po kiego ch..ja wam tyle tych szopek za każdym rogiem - czarni
          debile!
          -----------------
          Abp Życiński: wojewoda utrudniania budowę kościołów


          PAP 02-06-2003, ostatnia aktualizacja 02-06-2003 19:18

          Abp Józef Życiński zarzucił w poniedziałek wojewodzie lubelskiemu utrudnianie
          budowy kościołów w Lublinie, bo wojewoda unieważnił uchwałę rady miasta o
          bezprzetargowej sprzedaży dwóch działek Kościołowi.

          Według wojewody Andrzeja Kurowskiego, brak przetargu powoduje, że uchwały są
          sprzeczne z prawem.

          Abp Życiński przesłał wojewodzie list, w którym sugeruje, że z powodów
          ideologicznych utrudnia on budowanie kościołów, a jego prawnicy reprezentują
          bezduszne i biurokratyczne stanowisko. "W ich opinii absolutny obowiązek
          przetargu jest wartością wyższą od nastrojów i oczekiwań społecznych" - napisał
          abp Życiński.

          "Dla historyków opisujących początek trzeciego tysiąclecia przetrwa informacja,
          iż w okresie rządów lewicy Ziemia Lubelska stanowiła teren, gdzie SLD jako
          pierwsza w Polsce nawiązała sojusz z Samoobroną i gdzie tworzono największe w
          skali krajowej trudności przy budowie kościołów" - czytamy w liście.

          Abp Życiński powołuje się na ustawę z 1989 r. o stosunku państwa do Kościoła
          katolickiego, która, jego zdaniem, dopuszcza bezprzetargowe zbywanie gruntów
          przez samorządy dla potrzeb Kościoła. Metropolita podkreśla, że taka procedura
          obowiązuje od kilkunastu lat i z jego inspiracji zbudowano tak już
          kilkadziesiąt świątyń.

          Andrzej Kurowski na zwołanej w poniedziałek konferencji prasowej zdecydowanie
          zaprzeczył, jakoby celem jego działania było utrudnianie budowy kościołów.
          Podkreślił, że kierował się jedynie troską o przestrzeganie prawa. Jego
          zdaniem, konieczność przetargu wynika z ustawy o gospodarce nieruchomościami z
          1997 r.

          Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z 10 września 2002 r.
          Dotyczyło ono identycznej sytuacji, która miała miejsce w Kazimierzu Dolnym.
          Tam wojewoda również uchylił uchwałę rady miasta o bezprzetargowej sprzedaży
          działki Kościołowi, samorząd zaskarżył decyzje wojewody do NSA, a sąd przyznał
          rację wojewodzie.

          "Nigdy tak nie było, żebym się w wydawaniu rozstrzygnięć kierował względami
          ideologicznymi" - podkreślił Kurowski.

          Spór dotyczy dwóch działek w nowo wybudowanych osiedlach mieszkaniowych w
          Lublinie, na których Kościół katolicki chce wybudować świątynie. W planie
          zagospodarowania przestrzennego miasta są one przewidziane pod budownictwo
          sakralne. Rada miejska w kwietniu podjęła uchwały o ich sprzedaży bez przetargu
          Kościołowi, ze zniżkami przekraczającymi 90 proc. ich ceny.

          Zdaniem wojewody, przetarg jest potrzebny, bo nie można wykluczyć, że inne
          Kościoły lub związki wyznaniowe też będą zainteresowane tymi gruntami.
          • Gość: camrut Wiwat Andrzej Kurowski! - ciekawe czy sie utrzyma? IP: *.echostar.pl 21.07.03, 23:28
            )Abp Życiński powołuje się na ustawę z 1989 r. o stosunku państwa do Kościoła
            )katolickiego, która, jego zdaniem, dopuszcza bezprzetargowe zbywanie gruntów
            )przez samorządy dla potrzeb Kościoła. Metropolita podkreśla, że taka
            )procedura obowiązuje od kilkunastu lat i z jego inspiracji zbudowano tak już
            )kilkadziesiąt świątyń.


            Co za rozbrajajaca szczerosc! Proponuje zatem weryfikacje dotychczasowych
            decyzji samorzadow inspirowanych zmyslem kretactwa metropolity. Swoja droga,
            abp tez ktos powinien zweryfikowac...
    • Gość: Palnick Czy papież jest patriotą czy też szefem mafii KK? IP: *.stenaline.com 21.07.03, 23:44
      Jego Świątobliwość Pius IX nie zważał na to, że przemawia do kardynałów, którzy
      w marcu 1870 roku zjechali z całego świata do pałacu w Lateranie. Karcił ich -
      jak podają kroniki - "najgorszymi słowy". Groził ekskomuniką każdemu, kto
      natychmiast na podległym sobie terenie nie rozpocznie ostrej walki z włoskimi
      rewolucjonistami dążącymi do zjednoczenia kraju. Nakazał obłożyć klątwą
      każdego, kto odważy się ich poprzeć. Jego zdaniem demokracja była wymysłem
      szatana i zagrażała istnieniu świętego państwa Watykan. Dla papieża nie miało
      znaczenia, że Włochy, jego ojczyzna, właśnie się jednoczą po latach rozbicia i
      walczą o utrzymanie niepodległości. Nie zawahał się wezwać na pomoc wojska
      francuskie, by nie dopuścić do zdobycia Rzymu przez rewolucjonistów. Wiedział
      bowiem, że zdobycie Wiecznego Miasta oznacza koniec państwa watykańskiego. Nie
      uległ więc królowi Wiktorowi Emanuelowi, który po koronacji przedstawił mu
      kilka wariantów przyłączenia państwa kościelnego do Włoch. Pius IX odrzucił
      wszystkie, a króla okrzyknął najtwardszym z heretyków. Jakby tego było mało,
      zaczął pomagać królowi Prus, Fryderykowi II, zamierzającemu zaatakować słabe
      jeszcze Królestwo Włoskie.
      +++++++++++++++++++++++==
      A co sądzicie o naciskach Wojtyły na podpisanie skrajnie niekorzystnego dla
      Polski Konkordatu? Jak myślicie, czy mógłby okiełznać pazerność kleru w Polsce?
      Jak sądzicie czyją własnością są dobra kościelne w Polsce; czy to jeszcze nasza
      ojczyzna, czy enklawa Watykanu?
      • Gość: camrut capo di tutti capi:) bliskosc Sycylii robi swoje:) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 23:47
    • Gość: Palnick Parafialna rada ekonomiczna.Jest w waszej pafafii? IP: *.stenaline.com 21.07.03, 23:56

      Kodeks Prawa Kanonicznego ogłoszony w 1983 r. nałożył na duszpasterzy obowiązek
      utworzenia parafialnych rad ekonomicznych (kanony 537 i 1280).
      Jak widać, nawet w tym zakresie widoczne są poważne odstępstwa przed uczciwym
      rozliczeniem się księży z datków na terenie swej parafii, natomiast stare
      tradycyjne formy działania przenoszone są z coraz większym rozmachem na państwo.
      Katabasy nie szanują nawet własnego prawa, jeżeli jest niewygodne!
      Nie ma to jak WC.
      • Gość: camrut W postaci jednoosobowej spolki mafinej- proboszcza IP: *.echostar.pl 22.07.03, 01:57
    • Gość: camrut CO DO NIEZGLEBIONEJ :) MADROSCI KLECHOW ... IP: *.echostar.pl 22.07.03, 02:27

      I nie tylko...

      Po pierwsze. katoholikow cechuje ograniczone korzystanie z wlasnego intelektu;
      trzeba wszak pozostac w zgodzie z dogmatami - co formalnie przy uzyciu w
      stopniu srednim powyzszego(intelektu) - jest niemozliwym do utzymania :)

      Po drugie. Organ nieuzywany, ulega zanikowi a poniewaz sprawnosc intelektualna
      warunkowana jest (poza dziedzicznoscia) sprawnoscia polaczen nerwowych a takze
      zdolnoscia do wytwarzania nowych ( co zalezy w duzym stopniu od utrzymania w
      dobrej kondycji kompetencji umyslowych) - sprawa wyglada u 'wyznawcow' jeszcze
      gorzej, jako,ze im wylacza sie zdolnosc samodzielnego myslenia, jak i myslenia
      w ogole - programowo - wraz z sakramentem chrztu.

      Po trzecie. Jak wiadomo alkohol wplywa na zanik szarych komurek, co suma
      sumarum w wydaniu ochlejstwa katolickiego aparatu wladzy sprawe przesadza
      definitywnie.

      Ot i komu wierni zawierzaja swoje sprawy (lacznie z pieniedzmi)

      • Gość: JohnSmith3 Re: co do niezglebionej glupoty camrut-a ... IP: *.gen.twtelecom.net 22.07.03, 08:24
        Jak dlugo dewiancie bedziesz pisal sam do siebie?
        • Gość: camrut Johnie Smith - zle przepisales post:) IP: *.echostar.pl 22.07.03, 15:32
          ????
          Co do pisanie do siebe...to z autopsji??? Wiec pomyliles linki...a no i posty
          oczywiscie - wszystko to,przez religijne zacmienie:)...
          Ale jak juz ktos myli ateiste z dewiantem - to po prostu glupota...
          • Gość: Krzys52 To przeciez ten debil PICO, znow zaczal sie snuc. IP: *.proxy.aol.com 22.07.03, 15:39
            za Toba, Kamilo. Wyglada na to, ze ten imbecyl "podwala sie" do Ciebie.
            Takie "konskie zaloty", uwazasz.
            .
            :)
            K.
            • Gość: camrut AtoCiAmbarasPikusiu,nieUciekaj:)biedakSieZlakl:).. IP: *.echostar.pl 22.07.03, 15:59
              Bo tu dwoch musi chciec na raz:)...Janusz powinien 'Pikusiowi' w morde dac,
              jak nic:))
    • Gość: raf Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.wspa.edu.pl 22.07.03, 08:40
      Drogi Kolego, chciałem zauważyć, że ty także nie posiadasz monopolu na prawdę.
      Innym i słowy "nie masz żadnego prawa (w tym moralnego)" kpić sobie z wyznawców
      jakiejkolwiek religii a tym bardziej negować jej więź z absolutem. Wiem, że
      Twój oświecony przez dziadka Freuda umysł nakazuje Ci wręcz używać słów
      typu "projekcja", bo to pozwala ci kompensować Twoje kompleksy. Wiem, że
      wyprzesz się miłości do do wuja Sigmunda, ale pamiętaj, że świadomość to tylko
      czubek góry lodowej.
      I skończ z tym pseudo-intelektualnym bełkotem!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Palnick Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.stenaline.com 22.07.03, 11:23
        Gość portalu: raf napisał(a):

        > Drogi Kolego, chciałem zauważyć, że ty także nie posiadasz monopolu na
        prawdę.
        > Innym i słowy "nie masz żadnego prawa (w tym moralnego)" kpić sobie z
        wyznawców
        >
        > jakiejkolwiek religii a tym bardziej negować jej więź z absolutem. Wiem, że
        > Twój oświecony przez dziadka Freuda umysł nakazuje Ci wręcz używać słów
        > typu "projekcja", bo to pozwala ci kompensować Twoje kompleksy. Wiem, że
        > wyprzesz się miłości do do wuja Sigmunda, ale pamiętaj, że świadomość to
        tylko
        > czubek góry lodowej.
        > I skończ z tym pseudo-intelektualnym bełkotem!!!!!!!!!!!!!!!
        ------------------
        Czy uważasz, że wyznawcy określonej religii maja prawo z kolei negować
        słuszność drogi do boga wszystkich pozostałych?
        Czy uważasz, że katolicki kosciół, z założenia swego misyjny, ma prawo narzucać
        ludziom jakiegokolwiek innego wyznania swój pogląd na kontakt z absolutem?
        Czy jesteś zdania, że zbawienie wiąże się z przynależnością do wyznawców np. KK
        ale już nie muzułmanów?
        Czy uważasz, że dominująca w danym kraju religia jest uprawniona do
        wprowadzania swoich reguł moralnych do prawa państwowego obowiązującego również
        ateistów, agnostyków i wyznawców innych religii?
      • Gość: camrut Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 22.07.03, 15:53
        proponuje ustosunkowac, sie do mojego postu i skonczyc wlasnie z
        pseudointelektualnym belkotem, ktory to przed chwila zaprezentowales.

        Jak juz nieco ochloniesz i zastanowisz sie, a nie polecisz do klawiatury z
        piana na ustach zaraz potem jak zobaczysz podobny link na forum - bez
        wczesniejszego przeczytanioa postu (mam nadzieje nawet,ze tak to wlasnie
        bylo...a nie, zes po prostu glupi....)
        W moim poscie jest wlasnie ZANEGOWANIE MONOPOLU jednego wyznania na
        posiadanie prawdy absolutnej - ba, czynienie wrecz wielkich staran przez
        powyzsza grupe do ekstrapolacji swoich 'wierzen' na reszte spoleczenstwa.

        A to fragment mojego postu:
        Decydujac sie na przynaleznosc do jakiejs grupy wyznaniowej, przyjmuje sie
        tez sila rzeczy system wartosci, przekonan, ustalen nakazow i zakazow
        charakterystycznych dla danej grupy. Poniewaz zadna z grup nie posiada
        monopolu na 'jedynie obowiazujaca prawde' przekazana za takim czy innym
        posrednictwem wyznawcom przez 'abosolut'- [ religia, system wierzen jest
        wytworem jak najbardziej ludzkim, o jaknajbardziej 'czlowieczym' obliczu
        mechanizmem pomagajacym scalac, integrowac grupy koncentrujac je wokol
        wspolnych wartosci czy nadajac im 'sens zycia']- zakres kazdej grupy
        wyznanoiowej zaczyna i konczy sie na danej grupie, a hermetycznosc takiego
        ukladu zapewnia jego przetrwanie;

        CZy widzisz tu gdzies narzucanie komu czegos???
        No chyba,ze dla ciebie kazde zrownanie kk z innymi wierzeniami i oddzielenie
        kosciola od panstwa jest narzucaniem powyzszemu....porzadku panstwa, ktory nie
        ma nic wspolnego z panstwem wyznaniowym....Ale tu juz sam zataczasz fatalne
        kolo....- bo walczysz wlasnie o monopol jednego wyznania...

        Pozwolisz,ze nie ustosunkuje sie do ponizszego...powyzej masz merytoryczna
        dyskusje, ponizej - belkot, na ktory podobno jestes tak wrazliwy...

        )Twój oświecony przez dziadka Freuda umysł nakazuje Ci wręcz używać słów
        )typu "projekcja", bo to pozwala ci kompensować Twoje kompleksy. Wiem, że
        )wyprzesz się miłości do do wuja Sigmunda, ale pamiętaj, że świadomość to
        )tylko czubek góry lodowej.
      • piss_na_pis_ssssssssssssssssss Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! 22.07.03, 16:30
        Gość portalu: raf napisał(a):

        > Drogi Kolego, chciałem zauważyć, że ty także nie posiadasz monopolu na
        prawdę.
        > Innym i słowy "nie masz żadnego prawa (w tym moralnego)" kpić sobie z
        wyznawców
        >
        > jakiejkolwiek religii a tym bardziej negować jej więź z absolutem. Wiem, że
        > Twój oświecony przez dziadka Freuda umysł nakazuje Ci wręcz używać słów
        > typu "projekcja", bo to pozwala ci kompensować Twoje kompleksy. Wiem, że
        > wyprzesz się miłości do do wuja Sigmunda, ale pamiętaj, że świadomość to
        tylko
        > czubek góry lodowej.
        > I skończ z tym pseudo-intelektualnym bełkotem!!!!!!!!!!!!!!!
        • camrut Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! 22.07.03, 16:55
          A to taki miecz obusieczny 'raf'a?!:)
      • piss_na_pis_ssssssssssssssssss JAK DOIC WIERNYCH,czyli jak kabotyni ssą wiernych 22.07.03, 16:38
        JAK DOIC WIERNYCH,czyli jak kabotyni ssą swoich wiernych

        Gość portalu: raf napisał(a):

        > świadomość to tylko
        > czubek góry lodowej.

        a KATOLICY POSIADAJA DODATKOWE NIBYOCZKI I NIBYUSZKI, ktore pozwalaja im
        wychwycic kazdy pierd swojego klechy, ktory ma nieustajaca sraczke myslowa, co
        powoduje zaciemnieni odbioru rzeczywistosci przez posiadaczy nibyZMYSLOW i
        latwiej daja sie DOIC ich KABOTYNOM z KK
        • camrut Re: JAK DOIC WIERNYCH,czyli jak kabotyni ssą wie 22.07.03, 19:51
          piss_na_pis_ssssssssssssssssss napisała:

          > JAK DOIC WIERNYCH,czyli jak kabotyni ssą swoich wiernych
          >
          > Gość portalu: raf napisał(a):
          >
          > > świadomość to tylko
          > > czubek góry lodowej.
          >
          > a KATOLICY POSIADAJA DODATKOWE NIBYOCZKI I NIBYUSZKI, ktore pozwalaja im
          > wychwycic kazdy pierd swojego klechy, ktory ma nieustajaca sraczke myslowa,
          co > powoduje zaciemnieni odbioru rzeczywistosci przez posiadaczy nibyZMYSLOW
          i > latwiej daja sie DOIC ich KABOTYNOM z KK

          .....

          No tak. W ten zestaw uposaza sie ich tuz po chrzcie. Ci co wtedy gdzies sie
          zagubili dzisiaj moga nabyc za 400 wraz z antena sat. do odbioru tel. TRWAM
    • Gość: Palnick Kto tak naprawdę propaguje cywilizację śmierci? IP: *.stenaline.com 22.07.03, 19:56

      Najwyższą wartością kościoła katolickiego na przestrzeni historii jest śmierć a
      cała liturgia podporządkowana hołdowaniu tej najwyższej wartości.
      Jeżeli chodzi o życie, to wartością dla kościoła jest tylko pozagrobowe.
      Wprawdzie tuba propagandowa KK dąży do stworzenia bardziej przyjaznego obrazu,
      nie zmienia to jednak istoty rzeczy.
      Spójrzmy choćby na świętych. Wszyscy oni musieli cierpieć za życia dla kościoła
      i Boga, by zasłużyć na wieczne zbawienie. Nie wiem, jakie i czy jest tam
      miejsce dla ludzi normalnych; nie umartwiających się, szukających szczęścia na
      Ziemi.
      Wprawdzie KK ma gębę pełną frazesów o tym, że to on jest ucieleśnieniem
      cywilizacji życia ale nie pierwszy to raz mija się z rzeczywistością.

      Tak naprawdę to kościół Pawłowy zawsze afirmował śmierć, umartwianie ciała,
      powtarzanie drogi Jezusa (ale tylko trasy na Golgotę)i pogardę dla zycia na
      ziemi. Czyż nie są to cechy CYWILIZACJI ŚMIERCI?
      Czy to nie znamienne, że symbolem chrześcijan są zwłoki na krzyżu a nie np.
      nowo narodzony Jezus w żłobku?
      • camrut ci co na tym zarabiaja -kk- kutafonskie koltunstwo 22.07.03, 20:28
        Nie ma jak stwarzac samo napedzajacy sie system.

        Najpierw wbrew kogokolwiek woli (chyba,ze jakich uduchowiony za chwile
        wyskoczy,ze on juz od poczecia byl swiadom swego wyboru) - co juz wskazuje na
        kompletny brak poszanowania jednostki o wslasnym losie - nastepuje chrzest.

        Oczywiscie nie za friko.
        I tu juz dwie pieczenie upieczone na jednym ogniu (koscielnym) -nie dosc,ze
        zlapali kolejnego frajera, to jeszcze zlupili co nieco grosza od otepialych
        rodzicow; potem idzie juz lawinowo. Co chwila jakies odnawianie przyzeczen,
        jakies kolejne uwiklania w 'wierze': pierwsza komunia, bierzmowanie, slub, no
        i oczywiscie pogrzeb - za ktory tez musisz zaplacic, bo skaldki, ktore wierny
        sladal jako 'ofiara' - w ofierze - do niczego go nie uprawniaja.

        I tu tez okazuje sie ze nawet przed Panem nie wszyscy sa rowni: bo taki
        bedziesz mial pogrzeb, jaki 'pakiet' wykupisz. Jak trafi na biedaka,
        to 'pasterzowi' nie bedzie sie nawet chcialo pomodlic nad 'owieczka', ale jak
        juz posmarujesz....to wtedy i organiste zatrudnia...i ministrantow bedzie
        wiecej...az uroczystos przybierze wlasciwy wymiar...

        No a potem???
        Potem oczywiscie nie koniec dojenia, jako,ze po smierci zaczyna sie dopiero
        caly biznes krecic. Wierny nie wymaga jako 'denat' ponszenia zadnych kosztow z
        jego tytulu (jak chocby utrzymanie przybytku w czystosci, koszty zwiazane z
        ogrzewaniem i elektrycznoscia)

        ALE wtedy nanstepuje tzw tura rocznicowa, ktora nakazuje w imieniu 'denata'
        wnosic (co rok) msze w 'intencji' zmarlego - bo jakby sie okazalo,ze
        wszystkie 'odpusty' nie zadzialy - w tym ratunek 'pogrzebanego' (bez
        jakiejkolwiek ingerencji denata!) od potepienia wiecznego - a nie dotrzymanie
        powyzszego moze okazac sie grzechem zaniedbania wrod najblizszych -
        bezposrednio ich obciazajac

        Czysty zysk....
    • piss_na_pis_ssssssssssssssssss PANSTWO POWINNO POMAGAC KOSCIOLOWI!!!!!!!!!!!!!!! 22.07.03, 22:43
      PANSTWO POWINNO POMAGAC KOSCIOLOWI!!!!!!!!!!!!!!!!

      Prostacki sylogizm KATOLICKI: Przeciez 99% ludzi w Polsce jest ochrzczonych,
      wiec wierzy i jest katolikami.
      Jezeli 7,75% podatkow idzie na sluzbe zdrowia to 7,70% powinno isc na sluzbe
      duchowa, czyz nie:)
      Przeciez kosciol jest czyms takim dla duszy jak polski szpital dla ciala.

      Nic nie pomoze a zainfekuje dusze jakims groznym GRONKOWCEM lub WRZODAK jakis
      wyskoczy;-)


      • camrut Re: PANSTWO POWINNO POMAGAC KOSCIOLOWI!!!!!!!!!!! 22.07.03, 23:10

        )Przeciez kosciol jest czyms takim dla duszy jak polski szpital dla ciala.
        )Nic nie pomoze a zainfekuje dusze jakims groznym GRONKOWCEM lub WRZODAK jakis
        )wyskoczy;-)

        to grozi owrzodzeniem:)!
      • camrut ponizej: gl. grzechy liturgiczne kk 23.07.03, 02:58
        • Gość: Palnick Re: ponizej: gl. grzechy liturgiczne kk n/t IP: *.stenaline.com 22.09.03, 01:55
    • camrut ZE STR. EPISKOPATU - CZYM ZAJMUJE SIE KK 23.07.03, 02:49
      Czym zajmuje sie kk, w obliczu wszechogarniajacej beznadziei i biedoty,
      kosciol, ktorego gl.haslami jest mialosc blizniego, poszanowanie godnosci
      ludzkiej i nieobojetnosc na los drugiego czlowieka:

      ponizszy tekst pochodzi ze stron episkopatu Polski;

      Autor: ks Zdzislaw Janiec

      http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/33/4d.htm


      . ARCHITEKTURA I SZTUKA LITURGICZNA
      (por. KL 122-127; OWMR 1975, nry 253-280)

      1. Architektura

      Bryły kościołów często upodabniają się do budowli o charakterze świeckim.
      Przypominają halę sportową lub obraz remizy strażackiej: scena � widownia �
      balkon (prezbiterium � nawa � chór).

      Obserwuje się brak stref: sakramentu pokuty i pojednania, sakramentu chrztu,
      muzyków liturgicznych itp.

      Spotyka się prowizoryczne "soborowe" ołtarze i tymczasowe pulpity. Ołtarz i
      ambonka nie są wykonane w jednakowym stylu, często nawet z różnych materiałów.

      W nowo budowanych kościołach powinien być jeden centralny ołtarz, a mimo to
      nadal przewidywane są tak zwane boczne ołtarze.

      Spotyka się powszechne niedowartościowanie miejsca przewodniczenia liturgii
      mszalnej. Często sytuuje się je na osi tabernakulum.

      Ambona w bardzo wielu przypadkach służy "do wszystkiego", jest zagracona i
      często nadużywana przez komentatorów, dyrygentów itp.

      2. Sztuka liturgiczna

      Często nadużywa się znaku krzyża jako elementu dekoracyjnego (haft na szatach
      liturgicznych, element ozdoby rzeźbiarskiej, polichromii, dekoracji
      zewnętrznej bryły i ogrodzenia kościoła, cmentarza, budynków parafialnych,
      wiele krzyży w tym samym kościele).

      Wkrada się sztuczność do wystroju liturgicznego, np. sztuczne kwiaty z
      papieroplastyki, elektryczne świece i nocne lampki na ołtarzu. Nadużywanie
      sztucznych świec i paschału (paschały drewniane, na olej, często w formie
      rury) staje się coraz powszechniejsze.

      Zauważa się brak należytej troski o czystość, estetykę i wartość artystyczną
      przedmiotów, szat używanych do liturgii. Często są one wykonane z
      niewłaściwego materiału (np. komże z firankowego materiału), a symbole są
      niewłaściwe i zawierają błędy teologiczne. W tej materii spostrzega się
      odchodzenie od polskiego stylu przez wielki import naczyń i szat z zagranicy.
      Przyczyniają się do tego zgromadzenia zakonne "przerzucane" do kraju.
      Przybywają tą drogą przeróżne dziwactwa zachodnie.


      II. LITURGIA MSZY ŚWIĘTEJ
      (por. KL 47� 58; OWMR 1975 7-252)


      1. Obrzędy wstępne

      Rozpoczynanie liturgii mszalnej znakiem krzyża, po którym są przemówienia
      świeckie, jest niedopuszczalne.

      Rozpoczynanie Mszy świętej od ołtarza, często z tym samym aktem pokuty i
      prawie całkowitym zaniedbaniem niedzielnej aspersji.

      Powszechnie przedłuża się Wprowadzenia, jak i Pozdrowienia mszalne
      dodając "swój wstęp" (świecki ich charakter, odchodzenie od teologicznego
      wymiaru).

      2. Liturgia słowa

      Lektorzy nie powinni czytać publicznie (na głos) motta przed czytaniami, tym
      bardziej też tekstów wprowadzających do czytania.

      Zauważa się pomijanie czytań w niedzielnej i świątecznej liturgii (jedno
      czytanie i Ewangelia).

      Jest nadużyciem zastępowanie psalmu responsoryjnego pieśniami, zwłaszcza
      kolędami i towarzyszenie akompaniamentem.

      Coraz powszechniej zauważa się głoszenie homilii czy kazania od ołtarza.
      Często czynią to prezbiterzy i biskupi rozkładając na nim różne "pomoce" i
      magnetofon. Treść homilii powinna wskazywać na Obecnego.

      Wstęp i zakończenie Modlitwy wiernych należy do celebransa głównego, który
      powinien wezwać do modlitwy i ją zakończyć (nigdy koncelebrans).

      Spostrzega się brak proporcji czasu trwania poszczególnych części Mszy
      świętej, zwłaszcza skracanie liturgii ofiary (wybiera się najczęściej drugą
      Modlitwę eucharystyczną) na rzecz przedłużania homilii.

      3. Liturgia eucharystyczna

      Rzadko praktykuje się procesję z darami, nie konsekruje się podczas każdej
      Mszy komunikantów.
      Czas zbierania tacy przedłuża się aż do Komunii świętej.

      Błędne wymawianie modlitwy przez prezbiterów w czasie przygotowania darów:
      zamiast: "przynosimy", niektórzy prezbiterzy mówią: "Błogosławiony (...),
      który Tobie ofiarujemy". Bardzo często słychać też głośne odmawianie
      prywatnych modlitw kapłana, co szczególnie razi przy nagłośnieniu (np.
      modlitwy przygotowania darów ).

      Nadal zmieniany jest tekst np.: "Módlcie się, aby naszą Ofiarę" (...)
      zamiast "Módlcie się, aby moją i waszą Ofiarę" (...).

      Zauważa się gest wskazywania na postacie eucharystyczne przy wypowiadaniu
      słów: "Oto wielka tajemnica wiary" i prawie zawsze tę samą aklamację po
      przeistoczeniu (najczęściej pierwsza).

      Palkę z kielicha (jeśli jest używana) należy zdejmować przed Hanc igitur,
      przykrywać zaś ponownie po podniesieniu kielicha i przyklęknięciu celebransa.

      Podczas wypowiadania doksologii na zakończenie Modlitwy eucharystycznej, przy
      słowach: "W jedności Ducha Świętego...", rozkłada się ręce z postaciami zbyt
      bardzo szeroko.

      Niewłaściwe jest stosowanie przy przekazywaniu znaku pokoju przez
      przewodniczących liturgii aklamacji: "Przekażmy sobie znak pokoju"
      zamiast: "Przekażcie sobie znak pokoju", oraz przez lud Boży:"Pokój nam
      wszystkim".

      Nie ma jednolitej postawy przy przyjmowaniu Komunii świętej, w każdej parafii
      jest inaczej. Przeważa postawa stojąca, a wielu klęka. Komunia święta na rękę
      domaga się katechezy wprowadzającej. Nie udziela się wiernym Komunii świętej
      pod dwiema postaciami, wtedy, gdy mają do tego prawo według ksiąg
      liturgicznych.

      Puryfikacji kielicha nigdy nie należy czynić na środku ołtarza, ale zawsze na
      kredencji lub z boku na ołtarzu.

      4. Obrzędy zakończenia

      Rzadko używa się uroczystych formuł błogosławieństwa końcowego.
      Często zamiast formuły dialogicznej i określonej: "Idźcie w pokoju Chrystusa",
      stosuje się formuły inne o wydźwięku demokratyzującym np.: "Idźmy w pokoju
      Chrystusa", albo: "Niech nas Bóg błogosławi".

      Podczas udzielania błogosławieństwa końcowego wierni przyjmują różne postawy
      (jedni stoją, inni klękają).


      III. ŚPIEW I MUZYKA LITURGICZNA
      (por. KL 112-121)

      Trzeba śpiewać pieśni tradycyjne i uczyć nowych (systematyczne nauczanie
      śpiewu w parafiach i na katechezach), wierni bowiem nie biorą udziału w
      śpiewie, gdyż znajomość śpiewanych pieśni ogranicza się tylko do jednej lub
      dwóch zwrotek.
      Podczas liturgii za dużo jest śpiewu solowego chóru czy scholi. Stąd też
      uczestnictwo wiernych w tej mierze jest bierne ("są słuchaczami").

      Zauważa się nieodpowiedni dobór pieśni, często są to piosenki religijne.
      Zaniedbany jest zupełnie śpiew gregoriański.

      Obserwuje się brak zrozumienia dla śpiewów uwielbienia po Komunii świętej i
      chwile milczenia.

      Nadal śpiewa się pieśni o męce Pańskiej przez cały okres Wielkiego Postu (brak
      pieśni o tematyce chrzcielnej). Dotyczy to również innych okresów
      liturgicznych.
      Zauważa się zastępowanie psalmu responsoryjnego kolędami lub innymi pieśniami
      pobożności ludowej.

      Brak szkół organistowskich wpływa na coraz niższy poziom kształcenia muzyków
      kościelnych, a stosowany jedynie akompaniament gitary nie jest przejawem
      wysokiej kultury religijnej (upowszechnia się używanie gitary oraz innych
      instrumentów zwłaszcza przy sakramencie małżeństwa, np. skrzypce).


      IV. INNE DZIEDZINY

      1. Sakramenty (por. KL 59 � 78)

      a) Sakrament chrztu
      Brak w diecezjach instytucjonalnego katechumenatu. Opuszcza się w Wielki
      Czwartek święcenie oleju katechumenów.

      W liturgii sakramentu chrztu nie realizuje się procesji ukazujących stopniowe
      wchodzenie (kandydata do chrztu) do wspólnoty Kościoła. Znak świecy jest mało
      podkreślany, obmycie chrzcielne nie dokonuje się nad chrzcielnicą, ale w
      przypadkowych miejscach kościoła (np. przy ołtarzu).

      b) Sakrament bierzmowania
      W czasie bierzmowania prezbiterzy nie udzielający tego sakramentu razem z
      biskupem wyciągają ręce podczas modlitwy o dar Ducha Świętego.

      Zwykle podczas udzielania sa
      • camrut ZE STR. EPISKOPATU - CZYM ZAJMUJE SIE KK cd 23.07.03, 02:53
        b) Sakrament bierzmowania
        W czasie bierzmowania prezbiterzy nie udzielający tego sakramentu razem z
        biskupem wyciągają ręce podczas modlitwy o dar Ducha Świętego.

        Zwykle podczas udzielania sakramentu bierzmowania gra zespół młodzieżowy i
        śpiewa schola. Cierpi na tym udział wiernych w liturgii.

        c) Kult Eucharystii poza Mszą świętą
        Często dokonuje się wystawienia Najświętszego Sakramentu jedynie po to, aby
        udzielić błogosławieństwa lub celem odmawiania litanii do Najświętszej Maryi
        Panny lub świętych.

        Repozycja Najświętszego Sakramentu odbywa się często bez użycia kadzidła, a
        nawet welonu. Nie przewiduje się ciszy na prywatną modlitwę wiernych, gdyż
        cały czas wypełniany jest wspólną recytacją lub śpiewem.

        Zdarza się, że prezbiterzy udzielają Komunii świętej poza Mszą świętą bez
        stroju liturgicznego i bez odpowiedniego obrzędu, ograniczając się tylko do
        słów: "Baranku Boży..."

        Udzielanie Komunii świętej poza Mszą świętą często praktykuje się bez żadnej
        liturgii, np. w czasie rekolekcji, po Drodze krzyżowej i nabożeństwach
        majowych.

        Często włącza się do Mszy świętej nabożeństwa ludowe np. nowenna do
        Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy, śpiew Litanii do Najświętszej
        Maryi Panny (w maju) i do Serca Pana Jezusa (w czerwcu).

        d) Sakrament pokuty
        Często sprawuje się ten sakrament bez stroju liturgicznego (komża lub alba i
        stuła). Powszechna jest praktyka "spowiadania" w niedziele i święta głównie
        podczas Mszy świętych. Brak troski o godziny spowiedzi poza Mszą świętą,
        zwłaszcza w większych parafiach.

        Brak celebracji pokutnych w czasie Adwentu i Wielkiego Postu, z dziećmi,
        młodzieżą, chorymi według i w duchu rytuału "Obrzędy pokuty".

        e) Sakrament namaszczenia chorych
        Często zdarza się "masowe" udzielanie sakramentu namaszczenia chorych z okazji
        np. rekolekcji, podczas gdy wielu wiernych nie jest podmiotem tego sakramentu
        według prawa kościelnego. Do sakramentu podchodzą wszyscy "starsi" obecni na
        Mszy świętej. Wymaga to wydania bardziej sprecyzowanych przepisów.

        2. Sakramentalia (por. KL 79-82)

        Niestosowanie się do zasad i liturgii udzielania błogosławieństw według
        rytuału "Obrzędy błogosławieństw". Spotyka się udzielanie błogosławieństw
        według formuły "ad omnia" i bez stroju liturgicznego dowolne dostosowywanie i
        skracanie.

        Prezbiterzy nadal korzystają ze starych ksiąg. Nowa "Księga błogosławieństw"
        nie jest używana w codziennym życiu parafialnym. Nie ma liturgii
        błogosławieństw, a jedynie krótka modlitwa i pokropienie.

        3. Nabożeństwa ludowe

        Nabożeństwa wynikające z pobożności ludowej nie są powiązane z rokiem
        liturgicznym, a wystawienie Najświętszego Sakramentu jest często ozdobą tych
        form pobożności.

        Często w nabożeństwach ludowych dodaje się wiele modlitw nie
        mających "imprimatur", niekiedy zawierających błędy teologiczne, posługując
        się przestarzałymi tekstami.
        Zauważa się brak ubogacenia nabożeństw ludowych przez czytania biblijne i
        modlitwę wiernych.

        4. Księgi liturgiczne

        Spotyka się brak szacunku do ksiąg liturgicznych (zniszczone, brudne, niedbale
        przenoszone, umieszczane byle gdzie � np. księga czytań, księgi do udzielania
        sakramentów, mszał, lekcjonarz, rytuał).

        Księgi "Obrzędy chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych" i "Obrzędy
        błogosławieństw" nie są znane i stosowane. Koniecznie należy o to zadbać.

        Potrzeba rewizji tekstów liturgicznych w języku polskim (niektóre z nich, np.
        Kolekty � zawierają błędy dogmatyczne).

        5. Formacja liturgiczna

        Niemal całkowicie wśród duchowieństwa zanikł zwyczaj: "praeparatio ad missam
        et adoratio post missam".

        Należy zwrócić uwagę na dołączanie prezbiterów (spóźnialscy) do koncelebracji
        po rozpoczęciu Mszy świętej.

        Konieczna jest odpowiednia formacja ministrantów i lektorów, w niektórych
        parafiach spotyka się ministrantki, których obecność jest dopuszczalna (za
        zgodą biskupa) i niezgodna ze zwykłymi warunkami i zasadami pedagogii.

        Zbyt rzadko w dni powszednie korzysta się z formularzy mszalnych w "różnych
        potrzebach" (msze wotywne) oraz ze "Zbioru Mszy o Najświętszej Maryi Pannie"
        łącznie z lekcjonarzem Maryjnym.

        Spotyka się nakładanie poszczególnych części liturgii przez rozpoczynanie
        jednej czynności jeszcze przed zakończeniem poprzedniej. Przygotowywanie
        ołtarza w czasie trwania czynności (posługi członków ruchu Światło � Życie).

        Zauważa się brak milczenia podczas stosownych momentów liturgii mszalnej.

        Nie ma odpowiedniej katechezy, wyjaśnień i komentarzy odnoszących się do
        niektórych części liturgii Mszy świętej i sakramentów.

        Należy zatroszczyć się o specjalne miejsce przechowywania olejów świętych.


        Zakończenie

        Po przedstawieniu nadużyć (abussi) liturgicznych, należy pamiętać, że
        czynności liturgiczne nie są czynnościami prywatnymi, lecz kultem Kościoła,
        będącego "sakramentem jedności", a Kościół to lud święty, zjednoczony i
        zorganizowany pod zwierzchnictwem biskupów. 3 Stąd wszystkim celebrującym
        świętą liturgię nie wolno na własną rękę niczego zmieniać i wprowadzać. Tak
        zwana "osobista twórczość" celebransa w ramach liturgii mszalnej jest
        określona przepisami liturgicznymi, których należy przestrzegać". 4
    • Gość: Palnick Zbrodnie spod krzyża.. IP: *.stenaline.com 23.07.03, 20:18
      Historycy szacuja ,ze z rak katolikow podczas tzw. ewangelizacji zginelo ok.
      100-150 mln ludzi. Dodac trzeba do tego inne cierpienia , straty materialne,
      niszczenie miejscowych kultur i religii. Np. na terenie dzisejszej Polski
      zylo plemie Prusow , ktore zostalo podczas procesu ewangelizacji przez
      papieskich rycerzy zakonnych tzw Krzyzakow wymordowane lub w ostatecznosci
      wynarodowione.
      Dzisiaj po plemieniu Prusow zostalo tylko troche nazw geograficznych. Mysle ,
      ze takie narody jak Aztekowie , Aborygeni , narody afrykanskie itp zaczna sie
      jeszcze domagac od Watykanu zwrotu zagrabionych dobr kulturalnych i
      religijnych. Zaczna sie tez pewnie procesy odszkodowawcze za zbrodnie
      dokonywane podczas tzw. ewangwlizacji w Afryce, obu Amerykach itp. Wszystko to
      działo sie z krzyżem w jednej a mieczem w drugiej ręce.

      Dlatego moim zdaniem JP II powinien wyświęcić Hitlera. To człowiek mniejszego
      formatu w ludobójstwie od Corteza i innych morderców kościelnych ale jako adept
      podążający w historycznie uświęconym przez Watykan kierunku powinien mieć
      szansę!
      Nie sposób też zbeszcześcić czymkolwiek tego symbolu, kojarzącemu się ofiarom z
      udobójstwem na wielką skalę.
      • camrut KKzostanieRozgrzeszony.przeciez toBogTak chcial! 23.07.03, 23:40
        I w ten sposob zawsze zostana czysci, chocby wychrzcili caly Szwadron Smierci
        - wszyscy pojda do nieba :(
        • Gość: Pytak Re: KKzostanieRozgrzeszony.przeciez toBogTak chci IP: *.gen.twtelecom.net 24.07.03, 00:39
          gdyby oni wierzyli albo w niebo albo w pieklo ! Kler to
          najwieksi ateisci biorac pod uwage to co wyprawial i
          wyprawia nadal.
          • camrut Re: KKzostanieRozgrzeszony.przeciez toBogTak chci 24.07.03, 00:41
            pozostaje jeszcze jedno rozwiazanie:
            Gleboko wierza w ....siebie, ale to juz czyste balwochwalstwo, cielce jedne:)-
            i to na dodatek w sutannach - dewianci:))
    • kkkaczory_piss_brothers Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! 24.07.03, 04:59
      Czy tez kontekstem sytuacyjnym + domniemane intencje autora.

      Jezeli na murze zobaczymy gwiazde dawida wiszaca na szubienicy to kontekst,
      pozwala nam przypuszczac, iz jest to celowa obraza i brak tolerancji,
      antysemityzm.

      Jednakze, gdy zobaczymy cos takiego w galerii to masze mysli skierujemy w
      przeciwna strone, kazaca nam sie zastanowic po co autor zamiescil to dzielo i
      co chcial nam przekazac przez to.
      m.in. mozemy dojsc do zupelnie przeciwnych wnioskow odnosnie intencji autora
      (zaleznie od wlasnych mozliwosci interpretacyjnych mozna nasza wizje ubogacac).

      Czyz nie tak bylo z Marcel'em Duchamp'em;-)

      pozdrowienia
      J.K.

      gabrielacasey napisała:

      > powiem ci: nie tyle kontekst, ile RAMY, problem "frames": to one
      > dystansuja "ogladacza" od prezentacji, nie pozwalaja mylic swiata realnego
      ze
      > swiatem przedstawionym. I caly problem w tym, ze ciemnogrod nie ma
      swiadomosci,
      >
      > wyczucia "ram". I bierze swiat przedstawiony za realny, soap opere za
      > rzeczywistosc, a "Pasje" Nieznalskiej za Krzyz Chrystusowy. Oszalec mozna,
      gdy
      > sie widzi, ze ta plebejska nieswiadomosc jest w Polsce tak potwornie
      > rozpowszechniona!!! Nawet gorzej: to brak zdolniosci dostrzezenia roznicy
      > pomiedzy znakiem i jego desygnatem. I teraz latwo zrozumiec, dlaczego w
      Polsce
      > sqrwysynstwo rzadzi: ten ciemny elektorat najdurniejsze obietnice i
      > najdurniejszy spin bierze za kreacje lepszej rzeczywistosci. Jezuuuu!




      Gość portalu: arta napisał(a):

      > ks. Krzysztof Niedałtowski
      > gdański duszpasterz środowisk twórczych
      > Dla mnie rozstrzygające w pytaniu o granice sztuki są intencje
      > autora. Jeżeli Dorota Nieznalska publicznie oświadcza, że nie
      > miała intencji obrazoburczych, to nie widzę powodu, żeby urządzać
      > proces i wymierzać jej wyrok.

      • camrut a konkluzje?.... 25.07.03, 01:02
        • kkkaczory_piss_brothers jak najdalej od tych zboczencow moralnych :))))))) 04.08.03, 13:39
          OPOKA
          W KRAJU 42(63)
          Kórnik sierpień 2002
          Wydawnictwo seryjne, ukazujące się w nieregularnych odstępach czasu
          pod redakcją Macieja Giertycha
          Adres: ul. Parkowa 19/8, 62-035 Kórnik.

          Papież zarządził obecnie specjalną wizytację apostolską we wszystkich
          amerykańskich seminariach. W 1981 takiej oceny seminariów zażądał od biskupów,
          a ci dali raport stwierdzający, że wszystko jest w porządku. Dziś wiemy, że
          mijali się z prawdą. Teraz do biskupów zaufania nie ma. Będzie wizytacja
          zewnętrzna. (W polskiej sprawie też była potrzebna wizytacja watykańska).
          Jak wynika z różnych doniesień prasowych jest wielu homoseksualistów wśród
          studentów wielu seminariów amerykańskich. Newsweek (20.V.02) ocenia, że
          dotyczy to 50% studentów, podczas gdy w całej populacji jest ich zaledwie 5%.
          The San Francisco Chronicle (14.V.02) podaje liczbę 97% gejów w seminarium św.
          Patryka w Menlo Park, CA. (za The Wanderer 23.V.02). Oczywiście dotyczy to też
          kadry nauczającej. Nie tylko nie kryją się z tym, ale nauczają
          o “seksualizmie” z pomocą ewidentnie pornograficznych podręczników, filmów czy
          ilustracji, zachwalając różne zboczone upodobania. Katolicka nauka o
          moralności jest pomijana lub ośmieszana. W ogóle z wiernością doktrynie
          Kościoła na uczelniach katolickich USA nie jest dobrze. Konstytucja Apostolska
          Ex Corde Ecclesiae z 15.VIII 1990 r. wzywająca biskupów by pilnowali
          prawowierności nauczających nic tu nie pomogła. W imię wolności akademickiej
          profesorowie nauczają co chcą.
          Jest wiele relacji byłych kleryków o horrorze, jaki przeżywali w opanowanych
          przez homoseksualistów seminariach. Wielu nie dotrwało do święceń. Wielu
          wyrzucono jako “seksualnie zablokowanych”. Bez uzdrowienia seminariów nie
          będzie odnowy amerykańskiego Kościoła. Oby zapowiedziana wizytacja coś dała.
          Głośno ostatnio o pedofilii wśród duchowieństwa. Zatrważające wieści docierają
          z USA i nie tylko (poniższe informacje pochodzą z The Catholic World Report
          czerwiec 2002, chyba, że cytowane inaczej). Zakres problemu zaskoczył
          wszystkich. W kraju, w którym ujawnione lubieżne wybryki prezydenta nie
          starczają, by go usunąć z urzędu, tolerancja wobec zboczeńców jest wyjątkowo
          duża, stąd też nie tak łatwo o zdecydowane działania korekcyjne, których
          zabrakło. Znane biskupom przypadki molestowania seksualnego nieletnich przez
          księży były wyciszane, często pieniędzmi, a winowajców wysyłano do innych
          parafii, gdzie czynili dalej to samo (ujawniono już ten proceder w 111
          diecezjach z 178 istniejących w USA - w tym 8 z kardynałem na czele - The
          Wanderer 20.VI.02).

          Księża mają łatwy, oparty na zaufaniu, dostęp do ministrantów, stąd jeżeli są
          homoseksualistami często ujawniają swoje skłonności wobec nieletnich. W USA od
          lat, gdy pojawiały się skargi na takich księży, byli oni wysyłani do ośrodków
          psychoterapeutycznych. W powszechnym przekonaniu winne one być czymś takim jak
          ośrodki odwykowe dla alkoholików. Tymczasem okazało się, że są czymś zupełnie
          innym. Psychoterapeuta, b. benedyktyn A.W. Richard Sipe, twierdzi, że “księża
          są psychoseksualnie niedojrzali i zakochują się w osobach o nieodpowiednim
          wieku” (International Herald Tribune 20-21-IV.02). Inny psychiatra Stephen J.
          Rosetti, który pracował w takiej placówce, w Instytucie św. Łukasza, podaje w
          książce pt. “A Tragic Grace: The Catholic Church and Childs Sexual Abuse”
          (Tragiczna łaska: Kościół Katolicki i seksualne krzywdzenie dzieci), że
          skłonności ku młodocianym da się leczyć, bo to tylko odmiana homoseksualizmu i
          pacjenta można ukierunkować na “rozwinięcie zadawalających stosunków z
          partnerami o odpowiednim wieku”. Tak “wyleczeni” księża wracają do pracy
          duszpasterskiej.
          A problem jest nie błahy. Na pewno w USA, a zapewne i w innych krajach, do
          Kościoła wdarło się lobby homoseksualne. W sposób oczywisty w USA liczba
          homoseksualnych duchownych, z reguły wzajemnie się znających i popierających,
          osiągnęła taką masę krytyczną, że awanse w Kościele zaczęły się odbywać po
          linii takich właśnie znajomości. Im więcej takich nominacji, tym trudniej
          spodziewać się kompetencji przełożonych w zwalczaniu zjawiska.
          ciemnogrod.net/owk/
          www.ciemnogrod.net/owk/owk42.htm
          pozdrowienia
          J.K.

          ps. kiedy sie w końcu otrząśniesz?
    • Gość: Palnick KOSCIOL rozumie oszustwo religii !!!!!!!!!! IP: *.stenaline.com 25.07.03, 07:48
      Wszedłem na dominikańską stronę www.sekty.net i oto jaka definicję znalazłem:

      KK często budzi wiele kontrowersji, a nawet poczucia zagrożenia i nie zawsze
      wynika to z braku tolerancji w społeczeństwie, ale często spowodowane jest
      kontestacją wartości leżących u podstaw ładu zbiorowego przez KK.

      Uzależnienie

      Jedną z cech odróżniających KK od innych negatywnie postrzeganych zbiorowości
      jest uzależnienie jednostki od reszty grupy. Osoby zaangażowane gotowe są
      zrobić wszystko, co nakazuje im grupa, z którą się identyfikują, lub jej
      przywódca, nie zważając na irracjonalność i szkodliwość takich czynów. W
      obrębie KK każde stanowisko odmienne od tego, które prezentuje grupa lub lider,
      jest odrzucane nie dlatego, że jest ono racjonalnie uzasadnione, ale tylko
      dlatego, że jest inne.

      W przeciwieństwie do narkotyków, papierosów czy alkoholu czynnik uzależniający
      w KK nie jest materialny, konkretny, łatwy do zidentyfikowania i zlikwidowania.
      Wyznawcy, zniewoleni wzajemnymi relacjami, ugruntowanymi w ideowym przesłaniu
      grupy, nie zdają sobie sprawy ze swego uzależnienia i jego szkodliwości.
      Stopień tego uzależnienia może być różny i dochodzi do niego czasem w wyniku
      bardzo subtelnych zabiegów psychomanipulacyjnych. Chcąc pojąć, dlaczego ludzie
      tak dają się uzależniać, trzeba zrozumieć, na czym polega religijny charakter
      KK.
      ===========================
      A teraz w miejscach, gdzie użyto liter "KK" wpisz słowo "sekta" ;))))))

      • Gość: camrut Re: KOSCIOL rozumie oszustwo religii !!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 25.07.03, 07:54
        Palnicku jutro odpisze na twoj swietny post: 'Orzekanie w sprawach o obraze
        uczuc' - cos dluzszego:)
        za chwile mysli mam nadzieje zmaci mi sen:))
        pozdrawiam i dobrej nocy:)!!
        Kamila
    • camrut W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW. 26.07.03, 06:07

      Krzyś napisał:

      )Moje prawa ważniejsze są od religijnych i estetycznych uczuć osób i grup
      )korzystających na ograniczaniu mych praw.


      ...........
      Z racji jedynie niezaprzeczalnej principium nad princypialis o prawach
      człowieka orzekającej, a która ważniejszą od ‘pieśni nad pieśniami’
      rozśpiewanego tłumu jest, w swej ludyczności pogrążonego, bo na świadomym a
      nie afektywnym stosunku do drugiego człowieka opartej; na niezbywalnej
      zasadzie, pierwszej wśród innych, zaczynającej się od słów:
      .......
      >‘ Wszyscy ludzie rodzą się WOLNI i RÓWNI pod względem swej godności i swych
      praw. Są oni obdarzeni >rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych
      w duchu braterstwa’
      ........

      Mojej wolności i równości nie mam zamiaru zbyć w imię żadnych instytucjonalnie
      narzuconych moralności czy w podobny sposób przekazanej ‘wrażliwości’
      estetycznej - opierających się na podziale pomiędzy równych i równiejszych,
      tylko na podstawie pełnionych funkcji stawiających jednych nad drugimi,
      uzurpującymi sobie prawo do rozgrzeszania lub potępiania moich czynów w imię
      niczym nieuzasadnionych odwołań do fantasmagorycznych konstrukcji (...) W
      imię instytucji lekce sobie ważących godność i wolność innych – wbrew
      głoszonym przez siebie hasłom - bez ich uprzedniej zgody włączając w system
      (chrzest) oparty na przeświadczeniu wyższości i nieomylności jednostki (dogmat
      o nieomylności papieża) - czyli dążący w swych założeniach do nierówności
      społecznej; który nie pozwala postępować mi wobec innych w duchu braterstwa
      wymagając w pierwszym rzędzie oddania posłuszeństwa i czci o bałwochwalczym
      charakterze (czczenie figur gipsowych, drewnianych, a nawet i plastykowych,
      klękanie przed płótnami przedstawiającymi akty przemocy jak i nieustanne
      kontemplowanie miernych produktów rzemieślniczych – prostopadle złączonych
      kawałków drewna) abstrakcyjnym bytom.

      Ponadto zwrot ‘wszyscy ludzie(...)Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem’ -
      raz na zawsze uznaje moje prawa do rozporządzania moimi wrzodami, kończynami,
      zygotami – jako, ze one sumienia jak i rozumu nie posiadają stanowiąc
      integralną część mojej osoby jak i moją_li_tylko_własność – chronioną równie
      niezbywalnym prawem własności.

      i dalej:
      .........
      >‘Nie wolno ponadto czynić żadnej różnicy w zależności od sytuacji
      politycznej, prawnej lub międzynarodowej >kraju lub obszaru, do którego dana
      osoba należy, bez względu na to, czy dany kraj lub obszar jest niepodległy,
      >czy też podlega systemowi powiernictwa, nie rządzi się samodzielnie lub jest
      w jakikolwiek sposób ograniczony >w swej niepodległości.’
      ..........

      Nie ważne zatem, kto w kolejności ster przejmie i w jakie układy wikłać się
      pocznie; czy prawicowa tradycyjnie konserwatywna kołtuneria światełko w tunelu
      w owym związku z religią ujrzy, czy przeżarta lenistwem lewica - moje prawa
      są od owego związku niezależne, żaden układ ich zachwiać nie jest w stanie -
      nie tylko jakościowy ale i ilościowy (...) a człony konstytuujące ów układ
      wszelkie swoje wewnętrzne regulacje zmuszone są uznać za wtórne w stosunku do
      moich, nadrzędnych niezbywalnych praw.

      ..........
      >‘Wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo bez jakiejkolwiek różnicy do
      jednakowej ochrony prawnej. >Wszyscy maja prawo do jakiejkolwiek ochrony przed
      jakąkolwiek dyskryminacją, będącej pogwałceniem >niniejszej deklaracji i przed
      jakimkolwiek narażaniem na taką dyskryminacje’
      ...........

      Z racji pozostawania przeze mnie w ‘mniejszości’ – co ma miejsce w kraju,
      gdzie zgodnie przyjmuje się występowanie przeszło 90% ludności katolickiej,
      jako osoba nie podzielająca powyższego przekonania (ateista), narażona jestem
      na dyskryminacje i pogwałcenie moich uczuć, przez nachalne bombardowanie mnie
      w miejscach publicznych – z zaznaczeniem: nie do tego przeznaczonych -
      tempom indoktrynacją odwołującą się do systemu wierzeń i regulacji wtórnych w
      stosunku do mych niezbywalnych praw, wymuszając na mnie poprzez zastraszenie
      i przemoc – sprowadzające się do możliwości naruszenia mojej nietykalności
      osobistej (bojówki LPR – uznającej się za reprezentantów owego religijnego
      ruchu ), a także napiętnowanie i ośmieszanie mych wartości i przekonań (
      uczestniczenie pijanych dygnitarzy kk w uroczystościach o wysokim znaczeniu
      narodowym, a także randze międzynarodowej, upowszechnianie systemu korupcji) –
      do przyjęcia i zaakceptowania powyższych nagannych, nie do przyjęcia na
      gruncie moich gwarantowanych prawem racji.






      ............
      >‘Nie wolno ingerować samowolnie w czyjeś życie prywatne, rodzinne, domowe,
      ani w jego korespondencje, ani >tez uwłaczać jego honorowi lub dobremu
      imieniu. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko >takiej
      ingerencji lub uwłaczaniu.
      ............

      Owa ingerencja w moje niezbywalne prawa a także im uwłaczanie jest nagminnie
      praktykowana, przez prostacki system napiętnowania i upowszechnianie
      nietolerancji w stosunku do innych: czy to orientacji seksualnych, czy też
      prawa do planowania rodziny a także korzystania z przysługujących mi usług i
      zabiegów medycznych (aborcja, środki antykoncepcyjne, badania prenatalne) – co
      jest zamachem na moje życie prywatne, rodzinne, domowe – organizowanym na
      zasadzie samowoli – bez mojej wcześniejszej zgody na powyższe(...)

      Utrzymywanie i rozpowszechnianie kłamliwego twierdzenia o wyższości jednych
      nad drugimi – polegającego na przypisaniu pewnej grupie ‘nadprzyrodzonych ‘
      praw wyprowadzanych z pełnionych funkcji - do tzw. rozgrzeszania, czyli
      oczyszczania z wykroczeń danej jednostki – opartym na systemie ‘wyciągania’
      intymnych informacji – prowadzi nie tylko do naruszenia prywatności ale i
      tez uwłacza honorowi lub dobremu imieniu.

      .............
      >‘Każdy człowiek ma prawo wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to
      obejmuje swobodę zmiany wyznania >lub wiary oraz swobodę głoszenia swojego
      wyznania wiary bądź indywidualnie, bądź wespół z innymi ludźmi, >publicznie
      lub prywatnie, poprzez nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i
      przestrzeganie obyczajów’
      .............

      Owe niezbywalne prawo nie nosi żadnej etykiety przypisującej je do
      określonego światopoglądu – wierzenia; żaden też podobny system nie_ jest nie
      tylko względem owego prawa nadrzędny: nie_jest nadrzędny również w stosunku
      do pozostałych wierzeń_ systemów. Żadne też uwikłanie w religie nie może
      służyć do dyskryminacji pozostałych (czym jest chociażby łożenie na rzecz
      większościowego wyznania z prywatnej kieszeni podatnika).

      I tak rozważając to na gruncie narodowego ‘grajdołka’:
      Miejsce religii chrześcijańskiej wraz z jej odłamami (np. katolicyzmem) jest
      tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
      interesujących socjologicznie, jako wytworów grup społecznych, czy całych
      społeczeństw nawet; ciekawych szczególnie dla religioznastwa.

      Takie podejście dyskwalifikuje, degraduje, a w końcu odbiera
      wierzącym /parafianom wraz z całym aparatem władzy kościelnej - duchownymi /
      uprzywilejowana pozycje wiążąca się z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
      prawdę' wynikająca miedzy innymi z przekonania powyższych o pozostawaniu w
      szczególnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczególnych
      zainteresowań (...).
    • camrut W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW- cd 26.07.03, 06:08
      ...
      Kodeks moralny każdej grupy wyznaniowej jest budulcem kręgosłupa li tylko jej
      wyznawców.
      Decydując się na przynależność do jakiejś grupy wyznaniowej, przyjmuje się też
      siłą rzeczy system wartości, przekonań, ustaleń nakazów i zakazów
      charakterystycznych dla danej grupy. Ponieważ żadna z grup nie posiada
      monopolu na 'jedynie obowiązująca prawdę' przekazana za takim czy innym
      pośrednictwem wyznawcom przez 'absolut'- [ religia, system wierzeń jest
      wytworem jak najbardziej ludzkim, o jak najbardziej 'człowieczym' obliczu
      mechanizmem pomagającym scalać, integrować grupy koncentrując je wokół
      wspólnych wartości czy nadając im 'sens życia']- zakres każdej grupy
      wyznaniowej zaczyna i kończy się na danej grupie, a hermetyczność takiego
      układu zapewnia jego przetrwanie;

      Żadna wiec z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI
      (pozostając wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA
      Z ABSOLUTEM nie ma żadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na
      wyższość jednej grupy nad druga; jako, że wszystkie w takim samym stopniu
      pozostają w sferze fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonań, czy
      systemu wartości na
      inne jednostki, tudzież grupy.

      I w reszcie sedno sprawy:
      ..........
      >‘Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje
      swobodę posiadania niezależnej >opinii, poszukiwania, otrzymywania i
      rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu >na
      granice’
      ..........

      Tu mieści się historia z Nieznalska i orzecznictwem sądu w jej sprawie.
      Aspekty i konteksty owego dzieła
      nie-dzieła które wobec powyższego powinny być zauważone i przy wydawaniu
      wyroku wzięte pod uwagę...Jednakże sad okazał się wyjątkowo 'twórczym'
      podejściem do sprawy....znanym z niechlubnej historii (...)

      1. mówimy o wolności artystki, która bez względu na marność swej sztuki zwać
      się tak będzie...bo choćby ma na to papiery:), przypieczętowane ukończeniem
      szkoły odpowiedniej, ASP skąd inąd znanej.

      2. prace tejże artystki, objęte zalecaną ' wolnością opinii i wyrażaniem jej;
      posiadaniem niezależnej opinii, poszukiwaniem, otrzymywaniem i
      rozpowszechnianiem informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu na
      granice’ wystawiane były w miejscu, którego KONTEKST nadaje odbiór dziełom
      właściwy - które zwie się galeria

      3. Sztukę jak wiadomo czytamy przez kontekst pewien (stad takie badania jak
      historia sztuki); bez niego odbiór dzieła staje się niepełny, ba, ograniczony
      nawet do najbardziej prostych skojarzeń naszego umysłu - pozostając bez
      związku z zamysłem autora – czego najlepszym przykładem jest sięgając
      najbliżej twórczość Malczewskiego, a czego zdaje się doświadczyła Nieznalska i
      my wszyscy.
      Pozostaje jednak pytanie : dlaczego karać kiepską bądź co bądź artystkę za
      wytwór wyobraźni opartej na prostych skojarzeniach grupki składającej się w
      porywach z 15 osób?
      Jeśli czegoś byliśmy świadkami to oprócz niezbyt_dobrej_ instalacji _autorki
      był to gorszący, ekshibicjonistyczny pokaz meandrów umysłowości narodowych
      chrześcijan.

      A przecież:
      ..........
      >‘Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym
      społeczeństwa, do korzystania >ze sztuki, do uczestniczenia w postępie nauki i
      korzystania z jego dobrodziejstw.’
      ..........

      jak i:

      ...........
      >‘Każdy człowiek ma prawo do ochrony moralnych lub i materialnych korzyści
      wynikających z jakiejkolwiek jego >działalności naukowej, literackiej, lub
      artystycznej.’
      ...........

      I wydaje się, że wobec powyższego, wobec niezbywalnych żadną miarą praw,
      Nieznalskiej przysługuje ochrona.
      I taką zapewne otrzyma – niestety nie u nas ale w Brukseli .
      W obronie moich NIEZBYWALNYCH praw, nie pozostaje mi nic innego jak ponownie
      stwierdzić:
      KOŚCIÓŁ ŁAPY PRECZ OD PAŃSTWA

      z wyrazami szacunku
      K.R.
    • Gość: camrut ___W X rocznice podpisania konkordatu_____________ IP: *.echostar.pl 28.07.03, 08:19
    • Gość: Pomocny Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: 66.207.104.* 28.07.03, 15:31
      Gość portalu: camrut napisał(a):

      > ... FAKTYCZNEGO OBCOWANIA Z ABSOLUTEM

      A Stolicznaja albo Wyborowa, to co?
    • Gość: Odin Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.telia.com 28.07.03, 16:03
      Gość portalu: camrut napisał(a):

      > Na udany poczatek proponuje swoiste credeo:
      >
      > miejsce religii chrzescijanskiej wraz z jej odlamami (np.katolicyzmem) jest
      > tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
      > interesujacych socjologicznie, jako wytworow grup spolecznych, czy calych
      > spoleczenstw nawet; ciekawych szczegolnie dla religioznastwa.
      >
      > Takie podejsie dyskwalifikuje, degraduje, a w koncu odbiera
      > wierzacym/parafianom wraz z calym aparatem wladzy koscielnej - duchownymi /
      > uprzywilejowana pozycje wiazaca sie z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
      > prawde' wynikajaca miedzy innymi z przekonania powyzszych o pozostawaniu w
      > szczegolnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczegolnych
      > zainteresowan (...).
      > ...
      >
      > Moral z tego taki:
      > Kodeks moralny kazdej grupy wyznaniowej jest budulcem kregoslupa li tylko
      > ich
      > wyznawcow.
      >
      > Ujmujac to inaczej:
      > decydujac sie na przynaleznosc do jakiejs grupy wyznaniowej, przyjmuje sie
      > tez
      > sila rzeczy system wartosci, przekonan, ustalen nakazow i zakazow
      > charakterystycznych dla danej grupy. Poniewaz zadna z grup nie posiada
      > monopolu na 'jedynie obowiazujaca prawde' przekazana za takim czy innym
      > posrednictwem wyznawcom przez 'abosolut'- [ religia, system wierzen jest
      > wytworem jak najbardziej ludzkim, o jaknajbardziej 'czlowieczym' obliczu
      > mechanizmem pomagajacym scalac, integrowac grupy koncentrujac je wokol
      > wspolnych wartosci czy nadajac im 'sens zycia']- zakres kazdej grupy
      > wyznanoiowej zaczyna i konczy sie na danej grupie, a hermetycznosc takiego
      > ukladu zapewnia jego przetrwanie;
      >
      > A wiec:
      > Zadna z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI (pozostajac
      > wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA Z
      > ABSOLUTEM
      > nie ma zadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na wyzszosc
      > jednej
      > grupy nad druga; jako,ze wszystkie w takim samym stopniu pozostaja w sferze
      > fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonan, czy systemu wartosci na
      > inne jednostki, tudziez grupy.
      >
      > czyli:
      > kosciol lapy precz od panstwa!!!!!!!
      >
      ________________________________________________________________________________

      Nigdy nie przepadalem za wodzami typu Hitler / Stalin ,jednakze z bagazem
      osobistych doswiadczen i historia " Panstwo - Kosciol" mam wielka pretensje do
      w/wm dwoch partaczy ze wszelkiego sackralnego dziadostwa nie potraktowali tak
      samo jak KK traktowal innych chrzescjan i innowiercow w ogole .
      Czy ma ktos z Was o jedna A-bombe za duzo ?, odstapcie to mnie, bede wiedzial
      gdzie ja zdetonowac . Pzdr.
      ________________________________________________________________________________
      >
      • Gość: camrut Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 28.07.03, 22:25
        zgaduje,ze cel to kuria:)?
        • Gość: Odin Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.telia.com 29.07.03, 17:18
          Gość portalu: camrut napisał(a):

          > zgaduje,ze cel to kuria:)?
          ________________________________________________________________________________

          Wyzej Camrut´cie , wyzej .
          Z nie boskim pozdrowieniem ; Odin
          ________________________________________________________________________________
          • Gość: camrut Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 29.07.03, 18:14
            toz to nie - boska komedia:)
    • Gość: camrut Adminie - lapy precz od moich watkow! IP: *.echostar.pl 30.07.03, 02:22
      Tak pierwszy z brzegu wymieniajac...ten co twa trzesaca raczka skasowala (oby
      przez omylke)
      X rocznica podpisania konkordatu z forum GW Kraj!
      A niech cie [...]!
      Zdrowie kasujacaj administracji po raz pierwszy:(!
      • Gość: Henry Re: Adminie - lapy precz od moich watkow! IP: *.telia.com 30.07.03, 08:16
        Gość portalu: camrut napisał(a):

        > Tak pierwszy z brzegu wymieniajac...ten co twa trzesaca raczka skasowala (oby
        > przez omylke)
        > X rocznica podpisania konkordatu z forum GW Kraj!
        > A niech cie [...]!
        > Zdrowie kasujacaj administracji po raz pierwszy:(!
        ________________________________________________________________________________

        Camrut , moze kasiarz za swa przysluge od ks.dobrodzieja rozgrzeszenie dostanie-
        z mniejsza iloscia zdrowasiek ? ,postaraj sie zrozumiec czlowieka,on tez
        grzesznik . Pzdr. HH
        ________________________________________________________________________________
        • Gość: camrut Re: Adminie - lapy precz od moich watkow! IP: *.echostar.pl 30.07.03, 20:23

          _______________________________________________________________________________
          > _
          >
          > Camrut , moze kasiarz za swa przysluge od ks.dobrodzieja rozgrzeszenie
          dostanie
          > -
          > z mniejsza iloscia zdrowasiek ? ,postaraj sie zrozumiec czlowieka,on tez
          > grzesznik . Pzdr. HH
          >
          _______________________________________________________________________________

          Co za cholerna czarna cenzura....I tak ten watek jeszcze raz umieszcze:)!
          pozdraiwam!

          Kamila
    • Gość: camrut __do syna odkupiciela forum od mych watkow_______ IP: *.echostar.pl 30.07.03, 22:21
      Kyrie Elejson....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka