xsawer
23.10.07, 07:36
Wczoraj w TV zobaczyłem i usłyszałem Kazia Marcinkiewicza. Chłop
gotów jest porzucic londyńską posadę i wrócic do Polski aby budowac
koalicję PO-PiS.
Facet nie wie w jakim świecie żyje. Istotą tych wyborów była walka o
to aby Kaczynskiego i spółkę odsunąc od rządzenia, ten nby polityk
(?) proponuje nam reaktywację.
Donald, Ty uważaj na takich sojuszników bo maże się to
skończyc "Wielka Liberalną Rewolucją Pażdziernikowo-Listopadową".