michal00
07.11.07, 23:29
Marszalek pogrozil palcem i pojawily sie glosy "niezaleznych
ekspertow"
"Kończą się rządy PiS, Platforma grozi byłemu ministrowi, że gdy
tylko weźmie władzę, zamknie działalność komisji weryfikacyjnej.
Ponadto w Sejmie pojawiły się ekspertyzy prawne, według których
Macierewicz nie może łączyć mandatu posła z kierowaniem komisją,
która bada działalność służb. Marszałek Komorowski pogroził
Macierewiczowi palcem, że jeśli nie przestanie kierować weryfikacją
WSI, to go skreśli z listy posłów. Na Macierewiczu, któremu zależy
na immunitecie parlamentarnym, takie opinie zrobiły wrażenie" - mówi
DZIENNIKOWI jeden z liderów Platformy."
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&ShowArticleId=66658
Marszalek nie widzi nic niestosownego w grozbach odebrania mandatu
poselskiego czlowiekowi, ktory kieruje pracami mogacymi tegoz
marszalka postawic w niezbyt dobrym swietle, a "jeden z liderow
platformy" wrecz wydaje sie podziwiac stanowczosc marszalka.
Dziennikarze zas nie widza, ze dzialania marszalka stawiaja go w
sytuacji osoby, ktora stosuje ordynarne naciski we wlasnej sprawie.
Przywodca partii milosci nie chce byc gorszy:
"Tego typu rzeczy świadczą o tym, że komuś przychodzą do głowy
głupie pomysły toczenia ciągłej wojny politycznej, i na pewno zrobię
z tym porządek. Co do tego nie miejcie wątpliwości. Tacy ludzie,
którzy usiłują niszczyć autorytet Polski i życia publicznego w
Polsce wewnątrz i za granicą, zostaną z tego bezlitośnie rozliczeni.
Takich rzeczy nie wolno robić"
www.rp.pl/artykul/67645.html
Niezorientowanym wyjasniam, ze Tusk reagowal na tekst traktujacy o
naciskach jego "wyslannika" w sprawie publikacji ksiazki o Walesie.
new-arch.rp.pl/archiwum/2007/11/07/732035.html
Wprawdzie nie do konca jest jasne, czy niszczenie autorytetu Polski
polega na publikowaniu ksiazek o Walesie, czy na pisaniu o naciskach
na ipn, czy tez na sugerowaniu, ze to lider partii milosci sle do
ipn swoich emisariuszy, ale wiadomo, ze osoby uprawiajace proceder
nie podobajacy sie Tuskowi zostana bezlitosnie rozliczone.
Pewnie udusi ich w milosnym uscisku.